olga_w_ogrodzie
26.02.12, 22:35
no bo Ś.P. Babcię przegnali raz z Rygi, potem z Wilna.
nie mówiła Ona z akcentem, ale miała słówka rzadko w Polsce używane - np. "hadko".
a najgorszą obrazą było, iż, skoro ma napisane w dowodzie, że w ZSRR się urodziła, no to ona nie Polka.
i jeszcze badania językoznawców - że to Pomorze i Szczecin najlepsze jest, gdy o poprawność języka idzie.
nie zalinkuję, bo nie wiem, kto robił te badania, na jakiej grupie etc.
ale pamiętam wnioski : w skrócie - skoro się tak wszystko wymieszało - niemiecki i ci z kresów, to wyszedł z tego świetny polski.
no ale jest możliwe to ?
bo co wyszło z mej osobistej nauki jednocześnie angielskiego, niemieckiego, łaciny, rosyjskiego ?
ano nic dobrego poza moim : Das ist the window.