mariner4 Juz na "oślej" 04.04.12, 10:37 Ale zdążyłem zapisać: Z Forum Kraj GW 04.04.12 Autor Anol52 "Natchniona twarz i błędny wzrok A każdy krzyż ma w dłoni I pieśni zew i równy krok Dziś wiary bronią oni Stanęli razem w zwarty szyk Bo gdy Ojczyzna chora Na bój ostatni wezwał ich Głos ojca dyrektora "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz Ojczyzny bałamucił Wystarczy nam katechizm nasz Co dziadek ojca uczył A na Moskala mamy kij Co księża poświęcili Znów krzykniem-Bolszewika bij! Jako ojcowie bili I jeszcze Unii utniem łeb Zniszczymy Targowicę Będziemy jedli polski chleb I polską soczewicę A gdy zwycięstwa przyjdzie czas To wykopiemy szańce - Kto po tej stronie - ten jest nasz A reszta to zaprzańce!!" Lecz gdy zewnętrzny padnie wróg I skłoni się z pokorą Wtedy przekroczą drzwi Twych próg Do Ciebie się dobiorą!! Niech Cię nie zwiedzie siwy włos Rąk delikatne drżenie Obejrzą włosy Twe i nos I sprawdzą przyrodzenie A gdy masz czysto polską twarz Jak Stasiu Kostka święty Zbadają czy Ty aby masz Stosowne sakramenty Niech Cię nie zwiedzie siwy włos I uśmiech dobrotliwy Bo może skazać Cię na stos Staruszek frasobliwy Niech Cię nie zwiedzie siwy włos Historia zna przykłady - Że płonął stos, płynęła krew Przez świętobliwe dziady!!!" Odpowiedz Link
inna57 Re: Juz na "oślej" 04.04.12, 11:03 Ja zdążyłam wydrukować ;) Oj uwiera prawda niektórych i to mocno. Odpowiedz Link
mariner4 Juz wrócił na FK! 04.04.12, 11:38 Parę kąśliwych postów zawstydził moderatora. M. Odpowiedz Link
ave.duce Polecam 04.04.12, 12:19 Nowy wiersz Jarosława Marka Rymkiewicza, na 1 kwietnia 2012 ;) Wzdyż wołałem, już dawno, że trzeba w tej sprawie Coś zrobić, a Ty czekasz, Panie Jarosławie, Po próżnicy... Wszak ginie Ojczyzna Kochana I wzywa Cię do boju, jak Węgry – Orbana. Azali nie dostrzegasz, co się wokół dzieje? Kondominium nas gnębi. KPP szaleje Na świeżym trupie Polski... Gdy niecny Żydowin Śmie Poetę pozywać, a minister Gowin Rewizyji nie wnosi – na co jeszcze czekać? Tu nie ma żartów. Larum! Tu nie można zwlekać. Na początek należy rozwiązać „Gazetę” A potem przez umyślnych posłać po Poetę By koronę królewską włożył Ci na głowę. Na miejsce ceremonii – obierz Czestochowę, Skąd te czucia i rymy. Poeta nie trwożny Na dźwięk wiersza blednieje każdy płaz bezbożny Ze strachu. Ten Poeta dzieckiem urwał hydrze Łeb w kolebce. W młodości do Partii się chytrze Uśmiechał, by ją niszczyć. Taka była pora... Walczył niczym Wallenrod; wzorem Almanzora Pocałowaniem wszczepiał jad w zdradzieckie dusze... A dziś, pod Milanówkiem, cierpi wciąż katusze. Przeto koniecznie trzeba coś zrobić w tej sprawie Wieszcz Cię wzywa! Do boju, Panie Jarosławie! Odpowiedz Link
mariner4 A ja ten! Napisany w 1961r a jaki aktualny! 04.04.12, 12:48 KTO RZADZI ŚWIATEM? Po latach rozmysliwan, niemal u schylku zycia, dokonalem niezmiernie glebokiego odkrycia. Moje wielkie odkrycie raz na zawsze, niezbicie rozwiazuje odwieczna zagadke, mianowicie, rozstrzyga nieomylnie, ustala niezachwianie ostateczna odpowiedz na ciekawe pytanie, co dreczy nas od wiekow i wciaz wraca od nowa: kto rzadzi swiatem? jaka mafia anonimowa? Nie wierzcie w bajki. Nie ma zadnego synhedrionu sekretnych wladcow. nie ma zadnych "medrcow syjonu". Wiec to bajka. i bujda, ze "swiatem rzadza kobiety" i nieprawda, ze swiatem rzadza zydzi - niestety. Nie my, t.j. nie oni. nie zydzi i nie masoni, nie mormoni, nie kwakrzy nie fabrykanci broni. Nie junkrzy, nie sztabowi wojskowi kondotierzy, nie monopole, kartele, bankierzy ni bukmakierzy, Nie zwiazki zawodowe, nie "standard oil", nie watykan, nie internacjonalka kalwinow czy anglikan, nie miedzynarodowka komuny, czy "kapitalu" - Ktos inny. kto? - pytacie. zaraz, ludzie, pomalu. Gotowiscie na wszystko? Ha, dobrze, jam tez gotow. Sluchajcie: swiatem rzadzi wielka zmowa idiotow. Swiatem rzadzi sekretna pomiedzynarodowka agresywnego durnia i nadetego polglowka. Trade union grafomanow, tajna loza becwalow, klub cwiercinteligentow, konfederacja cymbalow, aeropag jelopow, jalowych namaszczencow, pompatycznych wazniakow, indyczych napuszencow. To oni, sprzymierzeni w powszechnym zwiazku, ktory rozstrzyga o powodzeniu teatru, literatury. Gramofonowej plyty, filmu, obrazu, symfonii. to oni decyduja o kulturze, to oni. Przydzielaja posady stypendia, nagrody, szanse, ordery, renumeracje, bonusy i awanse. Samym instynktem glupoty odnajduja sie wzajem. Rozumieja sie wspolnym jezykiem i obyczajem. I haslem, ktore wola z ochota razna i racza: kretyni wszystkich krajow laczcie sie! wiec sie lacza. Przeciw wszelkim ambicjom, przeciw wszystkim talentom, przeciwko swoim wrogom, przeciw nam - inteligentom. To oni - pan general, co dzis rozumie bezwiednie, jak dzis w cuglach, szach mach, wygrac wszystkie wojny poprzednie. To cenzor, ktory skresla wszystkie madre kawaly, tak, aby w rekopisie same glupie zostaly. To krytyk, co belkoce, chociaz nikt go nie slucha i czepia sie cudzego piora, jak wesz kozucha. Ekonomista, ktory kosztem ogolnej nedzy uzdrowi "wymiane dewiz" i "pokrycie pieniedzy". To polityk, maz stanu dyplomata, co wkopie niewinnych ludzi w azji, w afryce i w europie w tak trudne sytuacje, w tak krete labirynty, w tak polityczne kanty i dyplomatyczne finty, ze z nich jedyne wyjscie na swiat i swiatlo Boze - przez wojne, ktorej nikt nie chce, przez morze krwi i morze lecz. - oni nas trzymaja w ryzach, za twarz i pod batem. to ONI - i to jest wlasnie ta mafia, co rzadzi swiatem. A jaka na nich rada? Bo czuje moi mili, ze z dziecieca ufnoscia pytacie mnie w tej chwili, musze prawde powiedziec, wbrew ufnosci dzieciecej: niestety, nas jest za malo. Durniow jest znacznie wiecej. My skloceni, wiec slabi. durnie zgodni, wiec silni. my sie czesto mylimy. durnie sa nieomylni. My sceptycy, zblakani na ziemi i na niebie - a ONI tak aroganccy i tacy pewni siebie i tacy energiczni ze serce z trwogi mdleje. Ach, nie znam zadnej rady. Mam tylko jedna nadzieje. Zyje tylko ta drobna otucha i nadzieja ze my umiemy smiac sie. A durnie nie umieja. Kto wie... moze po wiekach, kto wie... moze w oddali, to jedno przed durniami obroni nas i ocali. Tym smiechem was zaslonie i do serca przygarne. I moze nie pojdziemy ze wszystkim na he... marne Marian Hemar, 1961r. M. Odpowiedz Link
erte2 Re: Polecam 04.04.12, 12:59 Z całego wiersza najbardziej podoba mi się, że poeta wołał WZDYŻ. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Polecam 04.04.12, 13:05 O, coś się pokićkało, to Fcale nie ertemu się "wzdyż" podoba, tylko mi! Odpowiedz Link
almetyna_ilmatar Re: Polecam 04.04.12, 13:49 Czy można jakoś pogodzić to wzdyż między Wami? Taka mała pieczątka rozwiązuje sprawę, każdy kto zechce sobie przybije i pax in terram! To ja powiem, że referat pana Hemara mi się podoba, ale za długi. Jakiś mądry cenzor w nim samym by mógł popracować, bo publiczność nie bardzo chwyta rozwlekłe myśli. Odpowiedz Link
inna57 Re: Polecam 05.04.12, 13:00 Ballda zasłyszana w internecie, którą przesyłam dalej ! Nasz drogi prezes zapiął rozporek I się piechotą udał do Tworek. Dostał tam ręcznik i białe lacie, Białą czapeczkę i białe gacie. Dostał szlafroczek, białe porteczki, Biały kaftanik, białe majteczki, Białe buciki, białe sznurówki, A do pisania białe ołówki. Wokół prezesa białe są ściany, Na obiad zjada barszcz zabielany, Z białym przed tiwi siedzi pilotem I wrogów swoich obrzuca błotem. O referendum teraz wódz marzy, Choć borok bidny ledwo kojarzy, Co to internet, co to loginy, Więc znowu prezes urządza kpiny! Z aktami jemu myli się ACTA, Lecz on z szatanem zawarłby pakta, Byle ponownie zostać premierem, Bo jak na razie jest tylko zerem! Miota się w Tworkach prezes bez przerwy, Personelowi działa na nerwy, Co się odezwie - to się ośmiesza. Ciężkie jest w Tworkach życie prezesa Odpowiedz Link