zbigniew_clapton 29.04.12, 13:11 Nie, moi drodzy - to nie będzie wątek o tym, że według prezesa in vitro jest równoważne wielokrotnej aborcji. Tak sobie tylko napisałem, żeby poprawić pozycjonowanie ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gat45 Re: Seks 29.04.12, 13:57 Cza by sprawdzić, o ile nam wzrosło w sierpniu :) forum.gazeta.pl/forum/w,89075,128300300,128300300,Seks.html Odpowiedz Link
ave.duce Re: Seks 29.04.12, 14:18 drugs & rock n'roll ... it's just my little way of saying "high" ... Odpowiedz Link
trusiaa Re: Seks 29.04.12, 19:30 A nie mówiłam, że Czeci jest niereformowalny?! :)))))))) I całe szczęście ;) Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: Seks 29.04.12, 19:56 Od razu mnie zwabił:)) No to się dopiszę, pozycjonowanie- ważna rzecz. Odpowiedz Link
gat45 Re: Seks 29.04.12, 20:15 Prawda ? Jako dwunastolatka dorwalam się kiedyś do dziełka z okresu międzywojenneg, pióra jakiegoś księdza (nazwiska niestety nie pomnę) - coś w rodzaju poradnika dla młodożeńców. I stało tam wyrażnie napisanno, że tylko i wyłącznie pozycja, zwana we Francji "na misjonarza" dopuszczona jest przez kościół święty matkę naszą do użytku alkowianego. Niedopuszczalne i grzeszne są zaś pozostałe 32 pozycje - i tu następował obrazowy bardzo opis każdej z nich. Mogę spokojnie powiedzieć, że od czasu tej lektury niczego się już nie nauczyłam. Wszystkie dalsze wiadomości były tylko wariantami gruntownej wiedzy, zawartej w księzej liście wykluczeń. Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: Seks 29.04.12, 20:26 Ten ksiądz to taka Wisłocka okresu międzywojennego. Ciekawość w jaki sposób ów ksiądz posiadł tak szeroką wiedzę na temat. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Seks 29.04.12, 21:03 Łomatko, się mi przypomniało coś apropo Wisłockiej Michaliny. Otóż lata świetlne temu siedzieliśmy z moim kumplem i koleżanką jak w kinie na dachu przy kominie, a może jeszcze wyżej jak ten dach, bo działo się to na dachu starego zabytkowego akademika. Uczyliśmy się do sesji na pierwszym, góra drugim roku, to znaczy my uczyłyśmy się do sesji, a kolega czytał Wisłocką. Wychodził ten dach na spadzistą uliczkę, przy której mieszkali niemal wyłącznie starsi ludzie. Lubili oni podczas spacerów zadzierać głowy i spoglądać na ten dach, bo można tam było czasami zobaczyć na przykład opalające się studentki albo coś równie interesującego. Dla naświetlenia tej sytuacji, którą opisuje, trzeba podać gabaryty siedzących - otóż moja przyjaciółka ma 156 cm, ja 163, a kolega 197 i 100 kilo (znaczy wtedy miał, bo teraz podobno znacznie więcej) czyli tyle, co my dwie do spółki (też wówczas, ale na szczęście zmiany w naszym przypadku nie są tak drastyczne). Siedzimy, siedzimy, każde z nosem w swojej książce, my po bokach, kumpel w środku. Kolega, co chwila odrywa oczy od swojej lektury i wydaje basowy krzyk dobrze wyimpostowanym barytonem (kolega artysta był) i wrzeszczy "Nie to niemożliwe. Tak się nie da" i łapie którąś z siedzących po bokach wiotkich panienek za biodra i i zaczyna nią wywijać w powietrzu, układając w dziwacznej pozycji na sobie albo obok siebie. Wywijana piszczy i wrzeszczy albowiem chociaż co prawda kumpel jest kochany, najlepszy i obie gotowe są do daleko idących poświęceń dla jego szczęścia, to jednakowoż wywijanie odbywa się wiele metrów nad spadzistą, kamienną uliczką. Na której to uliczce gromadzi się coraz gęstszy tłum starszych państwa płci obojga z zadartymi głowami i opadniętymi ze zdziwienia szczękami. Odpowiedz Link
ploniekocica erratum 29.04.12, 21:07 ten basowy okrzyk wydaje oczywiście dobrze wyimpostowanym głosem. Aczkolwiek z nim Fszystko było możliwe. Buziaki dla niego :) Odpowiedz Link
humbak WIELOKROTNY ORGAZM!! 29.04.12, 20:43 A tam seks. To to termin już tak opatrzały... opatrzony... opa... cokolwiek. Tak się wszyscy przyzwyczaili że nie zwracają uwagi. Odpowiedz Link
humbak Re: WIELOKROTNY ORGAZM!! 29.04.12, 21:03 Wolę się bez reszty zatracić niż bezpowrotnie honor stracić. Odpowiedz Link
humbak Re: WIELOKROTNY ORGAZM!! 29.04.12, 21:33 Deklaracja? Od dawna słowo to kojarzy mi się dość jednozncznie www.youtube.com/watch?v=7AUU40Mqa6A Odpowiedz Link
ave.duce Re: WIELOKROTNY ORGAZM!! 29.04.12, 21:47 Jednak "moja" na pierwszy rzut oka - nie tak krwawe jak ten metal. Odpowiedz Link
humbak Re: WIELOKROTNY ORGAZM!! 29.04.12, 21:50 Hmmm... o ile się nie myślę amerykańska niepodległość nie została osiągnięta drogą pokojową. Powiedzmy sobie jednak szczerze- z niezawodnej pamięci to ja nie słynę. Odpowiedz Link
ave.duce Re: WIELOKROTNY ORGAZM!! 29.04.12, 21:57 Ale wprowadzała porządek na przyszłość. ps. pomijam, niestety, Indian :( Odpowiedz Link
humbak Re: WIELOKROTNY ORGAZM!! 29.04.12, 21:08 I jeszcze rage rage against the dying of the light;) Odpowiedz Link
humbak Re: WIELOKROTNY ORGAZM!! 29.04.12, 21:34 Niebardzo niestety. Jeden wiersz jedynie zapoznałem. Ostatnio mię wzięło żeby się szerzej zainteresować, ale od tego czasu nie powlokłem jeszcze dupska do żadnej księgarni. Odpowiedz Link
humbak Re: WIELOKROTNY ORGAZM!! 29.04.12, 21:51 Dzięki. W tym przypadku ma to wszak ogromne znaczenie. Odpowiedz Link
ave.duce W temacie wątku > 29.04.12, 21:59 Na ślub dziewicy Kiedy budziła się sama w tłumnej miłości a światło Chwytało na włamaniu do jej całonocnych oczu Wczorajszy złoty dzień uśpiony na tęczówce I gdy słońce poranne wznosiło się w niebo z jej ud, Była cudem dziewictwa odwiecznym jak chleb i ryby, Choć chwila cudu błyska zastygłym na zawsze piorunem A w śladach stóp galilejskich są stocznie gołębiej flotylli. Drżący puls słońca nigdy już więcej nie będzie W morskich głębiach poduszki pożądać jej serca W słuch i wzrok zmienionego, jej ust chwytających lawinę Złotego ducha, co rzeką okrążył jej kości rtęć I dźwignął swój złoty ciężar pod powiekami jej okien, Bo mężczyzna śpi w żarze, a ona z rąk jego poznaje To inne słońce, zazdrosny obieg nieprześcignionej krwi. Przełożył Stanisław Barańczak ps. gUd najt :) Odpowiedz Link
humbak Re: W temacie wątku > 29.04.12, 22:54 Ano dobra www.youtube.com/watch?v=PWzRvlIOZW0 Taki inne skojarzenie. Odpowiedz Link
ave.duce Re: W temacie wątku > 30.04.12, 14:44 Se skojarzę jeszcze inaczej > www.youtube.com/watch?v=qYS732zyYfU Odpowiedz Link
humbak Re: W temacie wątku > 30.04.12, 15:16 Wolę oryginał www.youtube.com/watch?v=V_XXkI-8e5M Odpowiedz Link
humbak Re: W temacie wątku > 30.04.12, 15:30 Akurat w przypadku bluesa nie czuję potrzeby solówek w wersjach albumowych. Odpowiedz Link
humbak Re: W temacie wątku > 30.04.12, 15:57 To już inna sprawa. Koncerty mają jednak to do siebie że najlepiej doświadczać ich na żywo. Odpowiedz Link
humbak Re: W temacie wątku > 01.05.12, 19:37 To lepiej Cale'a niż Claptona. Mniej popularny:) Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Punkt "F" 30.04.12, 15:15 Nie, nie pomyliłem się... leksykot.top.hell.pl/koty/teksty/varia/punkt-f Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Seks 30.04.12, 13:06 Oj temat wart wyróżnienia. Przy tej okazji należy wymienić różne rodzaje seksu ze szczególnym uwzględnieniem katolickiego seksu, albowiem jesteśmy w końcu krajem katolickim jak twierdzą hierarchowie kościoła powszechnego. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Seks 30.04.12, 13:20 "Czy w poście katolicy powinni zrezygnować również z seksu? Post, nazwijmy go teraz wstrzemięźliwością, dotyczy całego bogactwa naszego człowieczeństwa, również seksu. Każda sfera życia potrzebuje odzyskać swój pełny blask, właściwą relację do Boga, drugiego człowieka i samego siebie. Post nie jest potrzebny Bogu, jest potrzebny tylko nam. Ograniczenie wrażeń zmysłowych na pewno pomoże głębiej przeżyć ten dzień. " Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: A tak wygląda "finał".. 30.04.12, 14:24 Dlaczego w finale jest Robert De Niro? Nierozumię Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: A tak wygląda "finał".. 30.04.12, 15:01 No i się zrobił nam wątek filmowy a bardzo tego chciałem uniknać. Poczekaj niech no pomyślę... Robert De Niro gra w tym wątku rolę "czarnego charakteru" ukazując nam tutaj zebranym, że seks może zaprowadzić uprawiającego go do ancla i w związku z tym wstrzemiężliwość ( o której nic a nic nie wspomina trzeci w poście założycielskim) jest jak najbardziej wskazana. Chyba wybrnąłem. Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: A tak wygląda "finał".. 30.04.12, 15:11 Ahaaaaaa:))) Wątku filmowego chciałeś uniknąć ale Wielkiego Boba umieściłeś. Eeeee tam... Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: E tam, zmienny... 30.04.12, 15:22 W temacie wątku. Poniżej zamieszczam tłumaczenie dialogów /autorstwa Stanisława Barańczaka/ z fascynującego obrazu "Gorące usta IV". Husband: Honey, I'm home! Mąż: Miodzie, jestem domem! Wife: Is that you Tommy? Finally! What took you so long? Żona: Czyż jesteś to ty Tomy? Finalnie! Co cię wzięło takiego długiego? Husband: Come, come, Jennifer, don't get upset. Mąż: Przybądź, przybądź, Jenniferze, nie uzyskuj przewagi jednego seta w meczu tenisowym. Wife: Why, you've certainly taken your time this time? Żona: Dlaczego, ty z pewnością zabrałeś swój czas tymczasem? Husband: It's a jungle out there, my dear. Traffic jams every freaking five minutes, pardon my French. How was your day, by the way? Mąż: To jest dżungla tam na zewnątrz, moja zwierzyno płowa. Dżemy sklepików tytoniowych każde zakręcone pięć minut, ułaskaw mojego Francuza. Jak był twój dzień na poboczu drogi? Wife: Nothing out of the ordinary. Your mother called to complain that you don't call her often enough. Your son broke another two front teeth playing ice hockey. The garbage people are on strike. I washed the kitchen floor and now my back is killing me. My allergies are a pain-in-the-neck as well. And this foul weather gives me a hell of a pleasant feeling to boot. Other than that, my life is a typical suburban housewife ran its everyday course smoothly today. In any case, dinner is served. Żona: Nic poza obrębem czegoś ordynarnego. Twoja matka wołała narzekać że ty ją wołasz nie często dosyć. Twój syn złamał jeszcze jedne dwa zęby frontowe grając na hokeju z lodu. Śmieciarze są na uderzeniu. Wyprałam kuchenne piętro i teraz mój tył zabija mnie. Moja alergia jest bólem-w-szyi jako studnia. I ta niesportowa pogoda daje mi piekło proszącego czucia do buta. Inne niż to, moje życie jako typowej podurbanistycznej domowej żony biegło swój każdodzienny kurs gładko dziś. W dowolnym futerale, obiad jest obsłużony. Husband: Can you fix me a stiff drink first? Mąż: Możesz ty zreperować mi jakis sztywny napój, po pierwsze? Wife: Out of question. The food is getting cold. Besides, why don't you fix one for yourself? I have my hands full, tossing the salad. Żona: Na zewnątrz pytania. Żywność jest dostająca chłodu. Obok, dlaczego ty nie zreperujesz jednego dla siebie sam? Ja mam ręce pełne, podrzucając sałatę. Husband: All right then. I'll get myself a can of Bud from the icebox. What are we having tonight? Mąż: Wszystko na prawo wtedy. Dostanę sobie puszkę Pąku z lodopudła. Co jesteśmy mający tej nocy? Wife: You didn't expect anything fancy, did you? What we have tonight is ever-so-popular hamburgers and fries from Burger King. There's nothing like the regular meat-and-potato kind of stuff. (Aside) I think I'm gonna throw up. Żona: Ty nie oczekiwałeś żadnej wymyślnej rzeczy, oczekiwałeś ty? Co my mamy dziś, to są zawsze-tak-popularni szynkowi mieszczanie i smażonki z Mieszczanina Króla. Tam jest nicość przypominająca regularny mięsno-kartoflany rodzaj substancji. (Leżąc na boku) Myślę, że jestem gonną w trakcie rzutu wzwyż. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: zmienny... 30.04.12, 15:33 To rebus, prawda? Zawsze w tym byłem kiepski. Nawet nie będę próbował zgadywać. Odpowiedz Link
dupetek Re: Seks 30.04.12, 23:05 Phii..., ale banalny wiścik - prawdziwi twardziele znają lepsze określenia dla zabawy genitaliami. Odpowiedz Link
dupetek Re: Seks 01.05.12, 16:46 Faktycznie świat staje na głowie, bo definicja qrestwa szybko się zmienia. Dziś pornoaktorstwo jest trampoliną do kariery i dobrego ożenku. www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,11149552,Kolejna_gwiazda_porno_pokochala_pilke_nozna.html Sam seks tj. zabawę genitaliami jeszcze czuję, ale w tematach okolicznych zaczynam się gubić:( Odpowiedz Link
humbak Re: Seks 01.05.12, 19:42 Skoro "ambitni" reżyserzy biorą aktorki porno do głównych ról w swych filmach, czemu coś takiego miałoby być skandalem?:) Odpowiedz Link