iza.bella.iza 30.04.12, 17:31 Zastanawiam się właśnie czy nie pójść jutro na pochód w celu pokazania moherom, że nie tylko oni są w stanie wyprowadzić na ulice tysiące ludzi. Co tym sądzicie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
humbak Re: Pochód 1-majowy 30.04.12, 17:34 Naprawdę tak Cię interesuje co myślą mohery? Odpowiedz Link
iza.bella.iza Re: Pochód 1-majowy 30.04.12, 17:43 Myślenie niektórych mnie interesuje: prezesa i ojca-grzyba oraz ich politycznych popleczników. Jeśli to towarzystwo szantażuje wszystkich w koło swoimi spędami, to może czas na przeciwwagę? Choć maszerowanie u boku LSD jest mi też jakoś wstrętne. Poczekam na Paradę Schumana - już niedługo :) Odpowiedz Link
humbak Re: Pochód 1-majowy 30.04.12, 17:50 Ale po co Ci ta przeciwwaga? Nikogo to do niczego nie przekona a stracisz popołudnie... czy dopołudnie... czy co tam jeszcze:) Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Pochód 1-majowy 30.04.12, 20:48 ja żem jest zaproszona na pochód 1-majowy, ale wszak nie polezę pochodować z TAKĄ "lewicą". natomiast udamy się może do parku zobaczyć, co tzw. lewica je na pikniku z okazji Święta Pracy. choć może wcale nie, gdyż kolidować nam będzie to z Marszem przeciw demokracji czyli Niech żyje dyktator - zapuść brodę i chodź z nami. tylko nie wiem ja czy zdążę do jutra zapuścić brodę ową. Odpowiedz Link
krz_ysio Re: Pochód 1-majowy 01.05.12, 15:36 Olgo jakbym wiedział że tam idziesz to bym przyszedł też. Kocham Cie. Odpowiedz Link
dupetek Re: Pochód 1-majowy 01.05.12, 00:41 Święto pracy zamierzam świętować pracując! Zresztą już dawno temu utraciłem zainteresowanie ulicznymi masówkami, nie tylko politycznymi. Odpowiedz Link
magdolot Re: Pochód 1-majowy 01.05.12, 00:50 Jadę rowerem na basen, do tatki pomóc mu wypierniczać bety w ramach czynu pierwszomajowego... i wracam smyrać Mańkę a Szatan przejmuje mój rower [z dużymi jukami] i jedzie se na Błonia na rolki. Małż jedzie zostać miszczem kraju w sporcie karcianym, paskuda. U nas fszyscy jadą, jak widać, nie chodzi nik. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Pochód 1-majowy 01.05.12, 10:51 Ja na pochody chodzę tylko wtedy, kiedy są polewaczki i polewają. A takie mam wspomnienie 1.majowe z czasów studenckich: miałam serdeczną koleżankę Jałosię (serdeczne pozdrowienia, bo moze przeczyta?), z którą zamiast na pochód chodziłyśmy na pierwszą wiosenną wycieczkę do lasu w towarzystwie naszych ówczesnych piesków. Rok był chyba 1969., pogoda piękna, umaszerowałyśmy kawał drogi, dotarłyśmy do ślicznej leśnej polany, rozsiadłyśmy się, rozpakowałyśmy wałówkę i pojadając słuchałyśmy chóralnego śpiewu ptaków. Po chwili coś zaterkotało, na polanę wtoczyła się Syrena, wysiadła rodzina w liczbie tata, mama i dwoje dzieci. Mama rozłożyła kocyk, a tata wyciągnął z Syreny radio, ustawił na dachu i w całym lesie rozległy się masowe pieśni rewolucyjne i popłynęła bezpośrednia transmisja z pochodu 1. majowego. Odpowiedz Link
erte2 Re: Pochód 1-majowy 01.05.12, 14:40 Kiedyś, jakoś tak w latach '70. w telewizorze był na żywo transmitowany ten spęd. I oczywiście był zawsze entuzjastyczny sprawozawca który z emfazą i słusznym entuzjazmem w głosie tę "spontaniczną" manifestację opisywał. I tak się w tym zapamiętał że przestawał się kontrolować. I oto co mu wyszło: " Proszę państwa, właśnie ruszył pochuj pierwszomajowy !!!". P.S. O ile pamiętam był to Mieczysław Marciniak, facet specjalizując się w wywiadach z ówczesnymi prominentami. Zwracając sie do swego rozmówcy "towarzyszu sekretarzu" wymawiał to z takim nabożeństwem i czcią jakby mówił "Wasza Ekscelencjo". To był talent !! Odpowiedz Link
magdolot Re: Pochód 1-majowy 01.05.12, 23:58 A myśmy w lyceumie robili tak, żeby się odfajkować na wejściu i stopniowo urywać i żeby przed trybunę dochodził sam dyro z belframi. Myk, myk, myk i już żadnego nie ma. Odpowiedz Link
dupetek Re: Pochód 1-majowy 02.05.12, 08:42 Podobnie robiliśmy, ale w tej strategii największym problemem było pozbycie się szturmówki lub dykty z hasłem, bo nie zagospodarowana młodzież z osprzętem zbyt rzucała się w oczy. Odpowiedz Link