tw_wielgus
27.07.12, 16:58
jutro wyrżnę jedną. Piłą mechaniczną podetnę ją tóż nad korzeniami. Naciągniętą liną powalę na ziemię i potnę na kawałki. Nie okażę litości, wyrok już zapadł.
Chyba, że 40 upał powstrzyma te krwiożercze chęci dewastowania przyrody.