ave.duce 10.10.12, 17:59 głosowali za albo się wstrzymali - niech trafi szlag. ... Projekt "ziobrystów" ograniczający aborcję przeszedł dalej. Poparło go 40 posłów PO (...) 28 wstrzymało się od głosu ... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ave.duce Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 18:07 www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=7&NrPosiedzenia=23&NrGlosowania=19 PO orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/23_19/$file/glos_23_19.pdf Odpowiedz Link
ave.duce Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 18:08 www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=38372&KodKlubu=PO Odpowiedz Link
ave.duce Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 18:09 Za czyli PRZECIW ;) Odpowiedz Link
scoutek Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 18:20 wprawdzie wiem, że takie posłanie do dalszego czytania to nic nie znaczy ale też mnie dzisiaj wkurzyli tym głosowaniem Odpowiedz Link
ave.duce Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 18:53 Załgani popaprańcy. Faceci to teoretycy (wielu potem jest tak wrażliwych, że nie mogąc patrzeć na "biedne, chore dzeicko" - odchodzi w sina dal), ale jak kobiety mogą chcieć zgotować innym kobietom taki los? Odpowiedz Link
off_nick Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 19:54 Biblijny argument przeciw aborcji chorych dzieci. 9. Biada temu, kto spiera się ze swoim twórcą, dzbanowi spomiędzy dzbanów glinianych! Czyż powie glina temu, co ją kształtuje: "Co robisz?" albowiem jego dzieło powie mu: "Niezdara!" 10. Biada temu, kto mówi ojcu: "Coś spłodził?" albo niewieście mówi: "Co urodziłaś?" 11. Tak mówi Pan, Święty Izraela i jego Twórca: "Czyż wy Mnie będziecie pytać o moje dzieci i dawać Mi rozkazy co do dzieła rąk moich? " (Iz. 45, 9-11) Odpowiedz Link
off_nick Re: I co z tego? 10.10.12, 21:34 Nic. Jon Hall, koszykarz UK na paraolimpiadzie.Urodzony z rozszczepem kręgosłupa.Proszę mu spojrzeć w oczy. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: I co z tego? 10.10.12, 21:43 Właśnie - nic! forum.gazeta.pl/forum/w,89075,139513841,139519022,Re_Rzadko_komu_zle_zycze_ale_niech_TYCH_ktorzy.html Odpowiedz Link
tojajurek Właśnie! 10.10.12, 22:23 Niby czemu mamy rozpływać się nad tym, co kilkadziesiąt stuleci temu napisali jacyś nawiedzeni faceci napruci, jak wiadomo, winem i napaleni ziołami? Izraelici zresztą. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 21:12 Jako wybitna znawczyni tematów aborcyjnych i pismaq świętego wyjaśnij mi zatem dlaczego Bóg sprawdzał wiarę Arona, każąc mu zabić swojego syna? Podobnie mamy w przypadku paradoksu Chrystusa, którego ojciec skazał na męczeńską śmierć pomimo, że będąc wszechmocnym i mógł temu bez trudu zapobiec. Tylko nie wyjeżdżaj mi z formułką o odpuszczeniu grzechów to nie trawię truizmów i trawiastej kościelnej mowy. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 21:34 Fakt, załgani popaprańcy. A ci, którzy mają gęby pełne boga, mają go też w popliskim nosie, jak zauważył Jan Izydor Sz. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 21:35 ewa9717 napisał popliskim bbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbb Rany!!! Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 21:42 Trzeba było się nie zakładać na imprezie. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 10.10.12, 21:03 A ja powiem tak. Albo nie rozumieją do jakiej partii przystąpili albo świadomi pogardliwie i cynicznie oszukują wyborców. Z uwagi na poglądy zbliżone do episkopatu jestem zdania, iż to drugie stwierdzenie jest bliższe prawdzie. Odpowiedz Link
magdolot Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 02:41 Dziś siedząc u fryzjera wysłuchiwałam radiowej dyskusji na temat konieczności wyprzedawania miejskich spółek... i nagle rzekłam gromko: - A może by tak wyprzedać polityków? Dostałam owację, ale po chwili ktoś zapytał trzeźwo: - A kto by ich kupił?! Pomyślałam chwilkę i zaproponowałam roczną rotację polityków między krajami Unii. Każdy kraj dostaje na rok cudzych, mówiących obcym językiem i przez to mniej wkurwiających i kolejne roszady do skutku, aż narody za rodzimymi zatęsknią. Dziś uznałam, że został mi na świecie ino Palikot. I to dosyć smutne jest, ale Grupińskiego wkurw na durnych kolegów mi jakoś nie wystarcza. Jak się dostaje sondażowe bańki od pojebuf... i natychmiast podlizuje pojebom, to się dostaje bańki od zdrowej reszty, czyli mnie. Sorry, Donald, było przyjść na salę. Sorry, bando pieprzonych hipokrytów, Palikot mym mesjaszem od dziś jest. Jaki kraj, takie mesjasze, psiakrew. Ale ktoś musi te załgane ryje od krzyża poodrywać, a te w sukienkach zapędzić do świątyni i zaprzeć krucyfiksem drzwi, bez tego nic. Wzywam Palikoty do czarnej roboty. A to, że Romney ostatnio uznał za skandal, że okna w samolocie nie da się otworzyć... też jakoś nie pociesza. Odpowiedz Link
ploniekocica Zaraz, zaraz, ale Palikot 11.10.12, 09:15 i tu przychylam się do zdania Paradowskiej zaczął tę aferę jak debil jakiś. Kompletny pajac! Ja jestem za aborcją na życzenie (choć nie jestem za aborcją), ale wrzucanie takiego projektu w tym momencie to kompletny samobój. Przykro mi to mówić, ale Palikot z tymi swoimi szopkami spektakularnymi w temacie państwo - kościół robi więcej złego niż dobrego. Albo on przygłup, albo prowokator na garnuszku kościelnych. Haen jest jego nieodrodnym synem mentalnym i medialnym. Odpowiedz Link
inna57 Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 11.10.12, 09:43 Dokładnie tak. W chwili obecnej na polskiej scenie politycznej nie ma żadnej liczącej się partii która nie wchodziłaby kk po palcu w tyłek. A frondę i głupka Terlikowskiego kto przez lata jawnie finansował, a kto wie czy nie czyni tego nadal po cichu. Facet który miał komisję przyjazne państwo i zamiast pracować zajął się legalizacją bimbrownictwa nigdy nie był poważnym politykiem. Ale cóż w każdym cyrku potrzebny jest błazen, tyle tylko że ten akurat jest żałosny. Ale jaki cyrk taki i błazen. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 11.10.12, 10:02 Też się przychylam do zdania Paradowskiej, Kocicy i Innej. Podobało mi się, co na ten temat mówił wczoraj prezydent Komorowski u Moniki Olejnik. W ogóle podoba mi się prezydent. Odpowiedz Link
illmatar Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 11.10.12, 13:52 damakier1 napisała: > Też się przychylam do zdania Paradowskiej, Kocicy i Innej. I ja się przychylam. Ten cały cholerny KK i bezwolna lub skorumpowana klasa polityczna powoduje, że mi się scyzoryk sam otwiera. Szkoda, że on taki malutki. Odpowiedz Link
l_zaraza_l Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 21.10.12, 17:39 ploniekocica napisała: > Ja jestem za aborcją na życzenie (choć nie jestem za aborcją), ale wrzucanie ta > kiego projektu w tym momencie to kompletny samobój. A kiedy, Twoim zdaniem, będzie ten odpowiedni moment? I jaka jest szansa, że bez dyskusji, bez pobudzania społeczeństwa i wykazywania, że istnieją także inne poglądy, taki odpowiedni moment w ogóle kiedyś nadejdzie? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 21.10.12, 18:22 Z chęcią Ci odpowiem - wówczas, gdy będzie jakikolwiek cień szansy, aby chociaż skierować tej projekt do dalszego czytania. Bo teraz to służy li i jedynie rozjuszeniu gawiedzi i paradoksalnie zaostrzeniu postaw. Uważam, że w sytuacji, jaka niestety jest, najpierw trzeba dyskutować, lobbować, działać od podstaw, a nie wrzucać temat w formie, która nie ma szans. Odpowiedz Link
l_zaraza_l Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 22.10.12, 13:42 Jak to powiadają: Lepiej już było. wiadomosci.onet.pl/kraj/80-proc-polakow-za-ochrona-zycia-niezaleznie-od-ok,1,5283815,wiadomosc.html Aż 80 proc. Polaków uważa, że zawsze i niezależnie od okoliczności ludzkie życie powinno być chronione od poczęcia do naturalnej śmierci. Jest to o 10 pkt proc. więcej niż w 2007 r. - wynika z badań, które w styczniu br. przeprowadziły wspólnie Centrum Myśli Jana Pawła II z "Rzeczpospolitą". Oczywiście należy się domyślać, że wyniki badań robionych przez instytucje imieniem myśli JPII mogą się różnić od robionych przez inną ale ten proces "zaciemnienia" postępuje i będzie postępował, jeśli tego nie powstrzymamy. Całe pokolenie dorosło za "kompromisu". Religia w żłobku, przedszkolu, podstawówce, gimnazjum i liceum. Historia czy geografia po jednej a religia po 2 godziny tygodniowo. Krzyż w klasie, w urzędzie, w Sejmie... Ludzie nie wiedzą, że może być inaczej. To zupełnie jak z tymi kobietami, które okaleczają swoje córki czy wnuczki dokonując obrzezania - bo taka tradycja, bo jakże inaczej, bo przecież to dla dobra. I tak samo jak z rodzicami, którzy mordują córkę w imię jakiegoś talibskiego prawa. W ich głowach nie ma już miejsca na coś innego. To ostatni dzwonek na to, by odsłonić zasłony i wpuścić nieco światła do tego zatęchłego wnętrza. Pokazać, że istnieje inny świat. Jeśli teraz nie jest dobry moment to już nie będzie go nigdy. Odpowiedz Link
magdolot Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 23.10.12, 15:39 Czytałam kiedyś koszmarny artykuł o emigracyjnych Polkach w GB, co zażywały ziółka z tłuczonym szkłem nabyte u Chińczyka aby spędzić płód i lądowały w szpitalach... bo nie miały bladego pojęcia, że tam aborcja legalna jest. Przytłukuje Palikotu się, że pojebuf on sprowokował. A kto sprowokował ich w poprzedniej kadencji straszliwie tak, że całkowity zakaz aborcji w niej głosowano?! Głosowanie pamiętam, okoliczności - nie. A do tego dzisiejszy cytat z Kaczyńskiego o straszliwej liczbie przyszłych aborcji z in vitro... To wieloletnie chowanie głowy w piasek żeby nie drażnić pojebuf do tego doprowadziło, że takowe harce są na porządku dziennym tu... a nabywanie biseptolu od Rumunów robi się coraz prawdopodobniejsze. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 23.10.12, 16:11 Dziewczyny drogie, wszystko prawda i prowokować pojebów można, a nawet trzeba. Tylko, że Palikot nic innego nie robi tylko prowokuje, a jak już sprowokuje i o nim napiszą, to zapomina. Żeby on jedną jedyną rzecz już nie mówię doprowadził do końca, bo to niemal niemożliwe, ale , żeby się tą jedną jedyną rzeczą zajął na dłużej i okazał w niej troskę, a nie tylko prowokację dla prowokacji. Czekam i czekam na tę partię, która jest lewicowa pod względem społeczno-obyczajowym, która bierze słabszym w opiekę i doczekać się nie mogę. RPP chociażby ze względu na nazwę i osobę lidera taką partią póki co dla mnie nie jest. Odpowiedz Link
magdolot Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 23.10.12, 19:54 Kocia de Flame, a może założyć babskie partie pazurzaste by? SLD też szermowało i zaraz zapominało, fakt. To co zrobić, żeby nie dać zapomnieć im? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 23.10.12, 20:03 Też o tym dzisiaj myślałam. Nie wiem czy czytałaś, Magdolocie, co wypisywali Haen Palikotowy oraz eseldowcy na FK w temacie ewentualnej ciąży Muchy i wypowiedzi rzecznika SLD niejakiego Jońskiego na ten temat? Się byłam załamałam ja. Kto ma występować w obronie macicy mej, mojej córki i wnuczek przyszłych, żeby byle kto nie zaglądał do niej? No kto, jeśli na prawicy kołtuny, na lewicy kołtuny, a Palikot popiera Palikota? I tak jest z każdym problemem społecznym, tylko hasła i nic więcej. SzlaK mnie trafi po prostu. Odpowiedz Link
magdolot Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 25.10.12, 15:13 To ostrzmy pazury aż iskry polecą, może zapalą coś? Nie czytałam draniuf, ale się domyślam. Mężczyznę się poznaje po tym jak kończy? Jak kroczy? Jak nogi rozstawia on dumnie na boki, by nie uszkodzić jaj? Odpowiedz Link
ave.duce Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 25.10.12, 15:35 Przecież jest wciąż (?) Partia Kobiet. Odpowiedz Link
magdolot Re: Zaraz, zaraz, ale Palikot 25.10.12, 16:10 Program popieram w całej rozciągłości, choć tylko obyczajowy on. Będę wyglądała kandydatek na listach. Ale to chyba rzadkość, psiakrew... Podfutrowanie Ok, byle się dało. Bez rękawiczek nawet. Odpowiedz Link
ave.duce Przecież... 25.10.12, 20:39 ... "Nawet dziecko wie, że dziewczyny w naszej szkole dzielą się na głupie i bardzo głupie. Wymagać od dziewczyny, żeby była ładna i mądra - to naprawdę okrutna przesada. (...) Wszystkie samiczki (poczynając od zerówki) zrobiły się nerwowe, poprawiają kucyki i mizdrzą się" ... tvp.info/informacje/polska/kontrowersyjna-czytanka-w-ksiazce-do-polskiego/8906178 ps. wreszcie ktoś na poważnie potraktował to, o czym mówiłam niegdyś autorce, ale zostałam wykpiona. Kiedyś Magdalena Środa zamierzała powołać zespół, który zwracałby uwagę na posługiwanie się stereotypami w literaturze dla dzieci, zwłaszcza w podręcznikach. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 11:17 Jadąc rano samochodem przysłuchiwałem się dyskusji publicystów w TOK FM i zgodzę się z zasłyszanym w tej audycji stwierdzeniem, iż winę za to całe zamieszanie w dużej mierze ponosi Palikot. Bo widzisz na wojnę wyrusza się wtedy gdy się ma chociaż minimalne szanse na zwycięstwo a nie w sytuacji gdy w sejmie nie ma najmniejszych szans na zmianę zapisów tej obowiązującej, kontrowersyjnej ustawy. Nie nazwę jej kompromisem gdyż byłoby to ogromne semantyczne nadużycie. PAlikot musiał zdawać sobie sprawę z kontreakcji jaką wywoła jego projekt i jakie nastąpią działania ze strony obronców prawa do cierpienia, a jeżeli sobie nie zdawał to jest głąb pacan idiota lub w najgorszym wypadku dywersant. Jeżeli jego celem było obnażenie prawdziwego oblicza PO to gratuluję metody i braku roztropności. Co do polityków mam inny pomysł, bardziej radykalny i wydaje mi się, że bardziej efektywny. Obroża ze zdalnie odpalanym ładunkiem wybuchowym założona na szyję na całą kadencję. Jeżeli nie reprezentują swoich wyborców a jedynie paraliżujący strach przed tym, co powie ich proboszcz, to trzeba ten strach zrównoważyć. Skoro już się muszą bać to niech się boją tych, których się bać powinni - swoich wyborców. Odpowiedz Link
panidemonka Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 08:03 Może nie życzę im udaru ale niebytu politycznego in saecula saeculorum to im życzę z całego serca. Po raz pierwszy od wielu lat nie oddam głosu w następnych wyborach. W przyspieszonych czy terminowych. Nie zagłosuję nawet po to, żeby oddać głos przeciwko. Nie mam na kogo. Odpowiedz Link
inna57 Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 08:35 Też tak mam. Tyle tylko że mnie w tu trzyma tylko 2 * 84. Poziom wczorajszego mojego wqurwienia przekroczył skalę. Już nie ma miejsca na usprawiedliwienia i pobłażanie. Panie T. od nas masz -10. Odpowiedz Link
ave.duce I nawet Dama mnie nie przekona, żeby 11.10.12, 08:56 pójść do wyborów parlamentarnych, jeżeli Tusk nie weźmie się na serio za swoje "towarzystwo". Odpowiedz Link
inna57 Re: I nawet Dama mnie nie przekona, żeby 11.10.12, 09:25 A jak takie "ciepłe kluchy" mają się wziąć za "towarzystwo" skoro on z własną familią sobie nie radzi. Żona strzela focha że półek na książki brak i facet bierze ogon pod siebie i się baba obcyndala w domciu jedynie na fundowane za nasze wycieczki krajoznawcze rusza tyłek. Synalek nie wyrósł z etapu zamiłowania do kolejek PIKO. O infantylnej córeczce nawet nie ma co wspominać bo ta ze swoim gadaniem o ciuchach atakuje nas na każdym kroku. Jedyne co pan T. potrafi to gadać okrągłymi zdaniami. Dopóki ta ryba miała nadgniły jedynie łeb można było mieć jeszcze jakąś nadzieję. Dziś nawet ogon jej cuchnie na kilometr. Odpowiedz Link
damakier1 A naiwnie myślałam, że taka jestem oczytana i 11.10.12, 10:19 w "kursie dzieła"... Czytam regularnie Politykę, czasem Newsweeka i Wprosta. GW ostatnio nie codziennie, ale często. Słucham PR3, PR1 i TOK FM. Oglądam TV no i łażę po internecie. A z Twojego postu, tylko uwaga o infantylności synalka była dla mnie zrozumiała i wiedziałam, do czego sie odnosi. Jakie fochy strzela żona i ile ma półek na książki pojęcia bladego nie miałam. Takoż samo nigdy niczym mnie zaatakowała córeczka. Co powinnam czytać i oglądać, żeby zdobyć tak podstawową informację o współczesnym świecie i polityce? Odpowiedz Link
inna57 Re: A naiwnie myślałam, że taka jestem oczytana i 11.10.12, 11:28 To nie jest nic tajemniczego ale jeśli Damo chcesz chętnie wytłumaczę dlaczego pana T. w kwestiach rodzinnych stawiam u boku samego Felicjana Dulskiego. Jest stara rzymska zasada ubi tu, Caius, ibi ego, Caia i wydawało mi się (naiwnie) że 5 lat temu po objęciu przez pana T. teki premiera pani Małgosia zamieszka wraz z małżonkiem w rządowej willi w Warszawie. Łaskawie nawet przyjechała na zwiedzanie w którego trakcie wyraziła jedynie opinię że "mało tu półek na książki" i tyle ją Warszawa widziała. I nie dziwiłoby mnie to gdyby pani Małgosia była kimś więcej niż kurą domową. Dzięki takiemu zachowaniu szanownej małżonki znowu mamy kogoś komu hojnie finansujemy cotygodniowe wyjazdy na weekend nad morze. Oczywiście pani Małgosia chętnie uczestniczy w wycieczkach krajoznawczych ale tylko tych które ją samą interesują - Peru, Indie... Tymczasem koszty utrzymania willi rządowej nawet jeśli stoi pusta nadal pokrywamy my wszyscy. Szczęśliwie pani prezydentowa zachowuje się w miarę normalnie bo mogłabym już nie zdzierżyć. A córeczka Kasieńka, autorka nachalnie promowanego infantylnego "modowego" bloga atakuje mnie co chwilę ze stron portalu gazety. Dziewczątko lat dwadzieścia kilka którego jedynym zmartwieniem jest dobranie koloru butków i torebki. W normalnych krajach żony premierów, prezydentów trwają u boku swych partnerów życiowych, udzielają się charytatywnie i w ten sposób wspierają swego małżonka. Dzieci zaś albo też działają charytatywnie albo starają się być niewidoczne. Niestety zarówno Misio wplątujący się co chwilę w jakąś większą czy mniejszą aferę jak i dziecinna Kasia zajmująca się głównie szumem wokół siebie nie przynoszą chwały panu T. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: A naiwnie myślałam, że taka jestem oczytana i 11.10.12, 12:09 O ile jestem w stanie zgodzić się, że pomysł z pilnowaniem dorosłych dzieci w Sopocie przez niepracującą zawodowo żonę premiera i jeżdżenie jego na każdy weekend do Sopotu , uważam za kuriozalny, to (niestety!) Kasia Tusk i jej paniusiowate stylizacje to (także niestety!) pijaowe i marketingowe miSZCZostwo świata. Osobiście to mnie ona wkurza nad wyraz, bo lelawa i głupawa (albo udaje), a na dodatek krzewi wśród gimnazjalistek i licealistek nieszczególny gust, ale (po raz kolejny niestety) udało jej się trafić w dziesiątkę zapotrzebowania i zainteresowania swoich czytelniczek. Odpowiedz Link
inna57 Re: A naiwnie myślałam, że taka jestem oczytana i 11.10.12, 12:43 Nie uważam za mistrzostwo jeśli 25 latka jest na poziomie intelektualnym 12 latki. I z jednej strony krygowanie się na niewiniątko a z drugiej parcie na flesz takie że aż obrzydzenie bierze. Dziewczę jest puste jak wydmuszka. I jeszcze te pretensje że rodzice nie dają już kieszonkowego. Pod tym względem mam amerykańskie podejście do życia. Jesteś dorosły, idziesz na swoje i utrzymujesz się sam. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: A naiwnie myślałam, że taka jestem oczytana i 11.10.12, 13:04 A co my wiemy o jej poziomie intelektualnym? (osobiście też podejrzewam, że nie jest on wysoki, ale to inna sprawa). Nie jestem czytelniczką, ani też targetem, jej wypowiedzi zatem nie wiem, co ona pisze o kieszonkowym i rodzicach, ale udało jej się zamienić hobby w popularność i pieniądze, bo za takim blogowaniem idą pieniądze i to nie małe. Setki komentarzy pod jej wpisami są wynikiem jej popularności i trafienia w target. I tyle. Trzy czwarte z tego (co najmniej) zawdzięcza sobie, a nie nazwisku. I to, co robi, robi dobrze choć Tobie, mnie i jeszcze wielu się to nie podoba. To jest bajka dla gimnazjalistek z małych miasteczek, a nie dla nas. I te gimnazjalistki ja kochają, my nie musimy. Odpowiedz Link
ploniekocica Łomatko, przepraszam 11.10.12, 13:06 już nie będę. Przecież miałam się nie wymądrzać. Już się zamykam. Odpowiedz Link
inna57 Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 13:26 Ależ Kocico nie przepraszaj. Każdy ma prawo do własnego zdania. Moje jest takie że ta pannica przynosi zwyczajnie (przynajmniej powinna) wstyd rodzicom. A jeśli nie to źle to o nich świadczy. Mamuśka akceptująca 25 letnią słodką idiotkę daje samej sobie nieciekawe świadectwo. Ja pod pewnymi względami jestem cholernie zasadnicza dużo wymagam zarówno od siebie jak i od swego otoczenia. I o dziwo znajduję takich którym to pasuje. Nawet moi pracownicy cenią sobie to że wysoko stawiam poprzeczkę i to wszystkim po równo. Mój wnuk mówi o mnie babcia zasadowa i dobrze mi z tym. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 13:52 Ale dlaczego przynosi wstyd rodzicom? Puszcza się? Kradnie? Gra w filmach porno? Moda i life-styl to jest bardzo poważna gałąź gospodarki, a tę pannę to interesuje i robi sobie na tym twarz i pieniądze, co w tym jest wstydliwego? Wszyscy, którzy zajmują się modą i wyglądem powinni się wstydzić - modelki, projektanci, styliści, wizażyści, dziennikarze modowi? W ogóle nie rozumiem Twojego punktu widzenia. I co mają wspólnego zasady z oceną zajmowania się modą i wizażem. Odpowiedz Link
inna57 Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 14:04 Gdyby robiła to co robi jako Kasia Kowalska to nic mi do tego ale jadąc na nazwisku rodzica (czy małżonka jak to jest w wypadku pani Rosatti) uważam że jest to nie na miejscu. Tym bardziej że to co robi wśród fachowców jest oceniane jako cienkie i infantylne. Nie umawiamy się przecież na zgadzanie się z czyimś zdaniem. Moje jest akurat takie a nie inne. A zasady zobowiązują ;) Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 14:13 Myślisz, że te gimnazjalistki komentujące jej stroje to są wyborczynie Tuska, które lubią jej blog za nazwisko, czy jest akurat odwrotnie, że dzięki blogowi Kasi może Tusk dorobi się przyszłych wyborczyń? Mnie się jej blog nie podoba (ja wewogle nie lubię blogów), ale zrobiła to po swojemu i naprawdę nie ma w tym nic wstydliwego. To zdecydowanie prędzej Ola Kwaśniewska (prywatnie całkiem niegłupia i sympatyczna) znana jest jako córka swoich rodziców. Jakie zasady, że dzieci znanych rodziców nie mogą robić tego, co lubią? Odpowiedz Link
scoutek Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 14:45 a Monika Jaruzelska? też na początku było, że na nazwisku (choć tu akurat miała pod górkę), ale wydrapała sobie własną pozycję i jest znana i ceniona z tego co robi pod nazwiskiem, które nie kojarzy się dobrze cokolwiek zrobi Kasia Tusk będzie, że się wozi na nazwisku wszyscy tak mają na początku Kwaśniewska też Wałęsowe dzieci wspomniana Rosati (i córeczka i mamuśka) i to, że ktoś nie darzy sympatią tatusia/mamusi przenosi się na dziecko IMHO Kasia Tusk robi to co lubi, robi jak umie, przebije się, UTRZYMA to wtedy stanie się marką samą w sobie czego jej życzę bardzo Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 14:54 I Agata Buzek, Scoutku, nie zapominaj o niej. Podejrzewam, że jakby rzeczona Kasia Te miała 20 cm więcej to zostałaby modelką i dopiero byłby wrzask. Odpowiedz Link
inna57 Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 15:07 Nic na to nie poradzę drogie Panie, brzydzę się "celebryctwem" i tyle. A o Monice Jaruzelskiej pamiętam i cenię ją za to że w czasie gdy jej papa był na świeczniku była przezroczysta. Grzanie się w czyimś blasku czy to chodzi o "grycanki" czy o infantylnego modowego bloga dla mnie jest nie na miejscu. Uważam że człowiek jest tyle wart ile i jak poukładane ma w głowie. Nie mam szacunku do klasy próżniaczej. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 15:25 Jaka praca dla Kasi Tusk zadowoliłaby Cię zatem? Kamieniołomy? Nie jestem jej wielbicielką, ale z całym szacunkiem nie widuję jej na premierach i pokazach jak Grycanki, Kwaśniewska i inne celebrytki. Pokazuje światu to, co chce pokazać i świat komentuje li i jedynie to, albo prawie tylko to, co pokazuje. Jak już napisałam wielokroć, nie jestem wielbicielką jej, ani czytelniczką jej bloga, ale naprawdę jej działalność nikomu nie przeszkadza, ani nie uwłacza. Gdyby prowadziła blog o gotowaniu, o swoim kocie, albo lekturach to też byłby obciach i celebryctwo??? Wolę, że mój syn chce kopać studnie w Afryce i jest nałogowym wolontariuszem niż gdyby miał zostać modelem albo czipendejlsem choć podejrzewam, że pieniądze i karierę w drugim przypadku zrobiłby większą i na pewno nie uznałabym, że mi przynosi wstyd. Bo to jego życie, a nie moje. O wstydzie mogłabym mówić gdyby kradł, oszukiwał albo bił żonę. Odpowiedz Link
inna57 Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 16:23 Prowadzimy zbędnie akademicką dyskusję. Moim zdanie to co robi mająca 25 lat, czyli już dorosła, córka premiera jest niedojrzałe i infantylne. I jeśli pozwolisz przy swoim zdaniu pozostanę. Jest wiele ciekawych i mądrych zajęć, a jeśli już mogłaby zająć się nauką a nie pchać się na afisz bo to moim zdaniem dzieciom polityków dopóki same nic sobą nie zaprezentują nie przystoi i chluby rodzicowi nie przynosi. Fakt że ten nieszczęsny blog jest reklamowany na większości portali nie wynika z jego jakości tylko z tego kim jest ojciec autorki. Natomiast to co robi Twój syn jest piękne i szlachetne, chylę przed nim czoła. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 17:27 Ale widzisz, Inno, abstrahując od poziomu intelektualnego Kasi Te skończyła ona w zeszłym roku studia magisterskie i teraz studiuje podyplomowo więć opowiadanie o niej jako o nieuku i darmozjadzie mocno krzywdzące jest. I znowu bronię jak Częstochowy - kogoś za kim osobiście nie przepadam. Nałóg jakiś, czy cuś. Odpowiedz Link
scoutek Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 19:06 ploniekocica napisała: > I znowu bronię jak Częstochowy - kogoś za kim osobiście nie przepadam. Nałóg ja > kiś, czy cuś. szacun Odpowiedz Link
inna57 Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 19:09 I gdyby miała tą odrobinę klasy to przy nauce by pozostała. I choć Ola Ka nie jest moją idolką podobało mi się że w czasie gdy jej papa sprawował ważny urząd tylko raz zaistniała publicznie w czasie balu debiutantek. To co obecnie wyczyniają obie panie Ka budzi we mnie lekki niesmak ale dziś można powiedzieć że robią to prywatnie zaspokajając ciekawość kucharek. Bronisz bo masz szlachetny charakter. Ja z natury jestem wredna jak większość mózgowców ;) Odpowiedz Link
scoutek Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 19:22 inna57 napisała: > I gdyby miała tą odrobinę klasy to przy nauce by pozostała. ale jakby tak zrobiła doktorat i złapała etat na jakiejś prestiżowej uczelni to gadałabyś, że to przez tatusia > Bronisz bo masz szlachetny charakter. Ja z natury jestem wredna jak większość m > ózgowców ;) nie zabrzmiało to grzecznie Odpowiedz Link
inna57 Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 19:31 Doktoratów nie robi się ot tak i akurat to potrafię docenić. A co niegrzecznego jest w tym że wiem że nie mam najmilszego charakteru. Mogę podziwiać tych którzy potrafią się pochylać ale razem z nimi nie potrafię tego robić. W moim wieku nie wymienię sobie charakteru na inny. Odpowiedz Link
scoutek Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 19:48 inna57 napisała: > Doktoratów nie robi się ot tak i akurat to potrafię docenić. oj tam, znam doktoraty zrobione ot tak, jak się zna kogo trzeba to nie jest żaden problem, naprawdę > > A co niegrzecznego jest w tym ten mózgowiec zabrzmiał jakbyś patrzyła na innych z góry, na tych niemózgowców, a w takiej pozycji ustawiłaś rozmówczynię, wierzę, że raczej nie złośliwie a bezmyślnie wypaliłaś Odpowiedz Link
scoutek Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 19:50 jeszcze jedno: Kocica pewnie by nic nie powiedziała na tego mózgowca, jest zbyt grzeczna, szlachetna i walczy nie o swoje, ale ja mogę, co mi tam Odpowiedz Link
inna57 Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 20:01 Ja tym mózgowcem walę w siebie a nie w innych. Nie mam zwyczaju się wywyższać i niechętnie nawet o tym piszę. Zawsze we mnie walono przydomkami typu "chodząca encyklopedia" o kujonie (choć wcale nim nie byłam) nawet nie ma co wspominać. Jestem taka gąbka suszka do wiedzy wszelakiej. Jeżeli odczułyście że się w ten sposób wywyższyłam to serdeczne Was obie przepraszam nie miałam takiego zamiaru, naprawdę. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 20:54 inna57 napisała: > > Bronisz bo masz szlachetny charakter. Ja z natury jestem wredna jak większość m > ózgowców ;) Oj, zdziwiłabyś się mocno moim szlachetnym charakterem. Obawiam się ponadto, że Twoja wredota nijak się ma do mojej. Kasia Tusk (i jej nieszczęsne stylizacje) jest jedną z osób, po której się u nas w domu w miarę często jeździ, bo posiadam na składzie niewyparzoną w gębie wredotę w podobnym wieku i identycznej płci jak rzeczona. I także drobną blondynkę, kochającą kiecki (ze średnią 5,0). Ale Ty nie czepiałaś się blogu Kasi merytorycznie tylko uderzyłaś w wysokie tony: pustoty, wstydu dla rodziców, próżniactwa, jakichś bliżej nieokreślonych zasad itd. Podczas, gdy Tuskówna jest najmniej bodajże lansującą się prezydentówną, a na tym swoim nieszczęsnym blogu propaguje życie w miarę skromne - ciuchy z sieciówek i normalne nie celebryckie wartości. Inno, dziecko pracujące w rodzinnej firmie, czepiące z zamożności rodziców możliwość "lepszego" wykształcenia to też urągający zasadom pusty pasożyt? Odpowiedz Link
inna57 Re: Łomatko, przepraszam 11.10.12, 21:29 Moje osobiste doświadczenia są diametralnie inne i stąd może wynikają miary które przykładam do każdego. Dziecko które osiąga dorosłość idzie na swoje. Owszem pracuje w rodzinnej firmie i dzięki zamożności rodziców idzie na "lepsze" (a nawet najlepsze) studia. Ale nie dostaje na te studia za friko, dostaje pożyczkę którą będzie musiało zwrócić. W swojej "przebiegłości" kalkuluje że jeśli będzie miało bardzo dobre wyniki w nauce to czesne za studia będzie o połowę niższe a zatem i jego dług wobec kochających i kochanych rodziców też będzie niższy. Zostaje prymusem. W swojej wspaniałomyślności rodzice dają dziecku trzy miesiące skromnie opłacanego urlopu. Przez cały okres studiów dziecko musi pracować aby zarobić na swoje utrzymanie. Dziecko spłaca rodzicom cały zaciągnięty dług. Zakłada własną rodzinę i pomimo początkowych oporów małżonki dla której jest to co najmniej dziwne wprowadza te same zasady. Pozytywne doświadczenia już trzeciego pokolenia są chyba czymś ważnym. A ponad to jako rodzina jesteśmy bardzo zżyci i wszyscy darzymy się dużym szacunkiem bo to co mamy zawdzięczamy własnej wspólnej pracy. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Łomatko, przepraszam 12.10.12, 09:26 A co z dziećmi, które nie mają rodzinnych firm? Znowu opowiadasz o sobie i o swoich nadzwyczajnych zasadach podczas, gdy są one odpowiednie dla Ciebie, bo Twoje doświadczenia nie są typowe, a nie dla ogółu ludzkości. Jest cała społeczność szafiarek czyli modowych blogerek, popularnych na całym świecie. Zdecydowały się one pokazywać swoje stroje i twarze innym. Niektóre są popularne, inne mniej. Niektóre robią na tych swoich blogach karierę i jakieś pieniądze, inne nie. W środowisku zajmującym się modą, jest to zauważalne i ważne, te blogi. Dziwne to jest, ale żyjemy jedną nogą w świecie wirtualnym i tak to działa. Podobnie się dzieje np. z blogami kulinarnymi, które powstają jako osobista książka kucharska, a niektóre zmieniają się w sprawnie działające przedsiębiorstwa. Kasia Tusk zdecydowała się też to robić. Jest ładna i zgrabna, pokazuje swojskie, paniusiowate stylizacje z rzeczy dostępnych w polskich sklepach. Traktuje czytelniczki z szacunkiem, a jej blog jest przyzwoicie prowadzony. Wychodzi w nim na bardzo przeciętną paniĘkę, ale po pierwsze nikt nie jest doskonały (z małymi wyjątkami), a po drugie to jest twór medialny ten blog i może o to chodzi. Zdobyła tym blogiem popularność wśród czytelniczek i to jest jej ewidentny sukces. To jest jej osobista firma, którą otworzyła w wieku lat 25 i w żaden sposób nie rozumiem Twoich obiekcji i przekonania, że jest próżniakiem i darmozjadem? Czym jest gorsza od wielu młodych ludzi, którzy przychodzą na gotowe? To, co dochodzi do Ciebie to plotki przechodzące przez portale plotkarskie, nastawione na ośmieszenie opisywanych. Nie przypominam sobie, żeby znaleźli na Kasię cokolwiek kompromitującego, ale może się mylę. Osobiście uważam, że 95% rodziców byłaby z osiągnięć Kasi dumnymi. Sugerowanie, że jej rodzice powinni się jej wstydzić uważam po prostu za niesmaczne i mocno niesprawiedliwe. Odpowiedz Link
inna57 Re: Łomatko, przepraszam 12.10.12, 09:40 Może inaczej bo pewnie wprost tego sporu nie rozstrzygniemy jako że ja nie mam córki i trudno mi to ocenić z perspektywy żeńskiej latorośli. To co mnie razi to ostentacja promowania tego bloga przez portale. I nie mam pewności czy ci którzy go promują bardziej chcą wypromować czy ośmieszyć autorkę. Czy ten blog zyskuje popularność ze względu jak to opisujesz na pewną skromność treści czy też za sprawą osoby autorki ? Może faktycznie ja sama nigdy nie zwracając uwagi na kwestię mody, mając przez całe życie zdecydowanie inne priorytety niż większość młodych nie potrafię docenić wagi tego zagadnienia. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Łomatko, przepraszam 12.10.12, 09:59 Blog jest popularny wśród bardzo młodych panienek, a one mają politykę gdzieś. I nawet jeśli nazwisko Kasi pomaga to jest to sprawa pomiędzy nią, a jej czytelniczkami. Blog ten ma tyle samo wielbicielek, co zażartych krytyków. Powstał nawet antyblog Kasi Tusk, wyśmiewający ją i jej styl pisania, który to blog jest popularniejszy bodaj niż blog Kasi. Ale to, co Ty sądzisz i wiesz o modzie nie ma nic wspólnego z tematem sprawy. Istotą sporu jest to, czego powinni się rodzice wstydzić ze strony swoich dzieci. I w ogóle, jak rodzice powinni oceniać, wspierać, potępiać wybory swoich dzieci. Osobiście nie do końca rozumiem wybory życiowe obojga moich dzieci, ale póki nie krzywdzą nimi nikogo muszę ich w tych wyborach wspierać, nawet jeśli wymarzyłam sobie co innego, albo jak w przypadku młodszego uważam, że marnuje swój potencjał. To są ich życia, a nie moje przecież. Tak samo, jak życie Kasi Tusk jest jej życiem, a nie Donalda, nawet jeśli przypadkiem (nieszczęśliwym) jest premierem. Odpowiedz Link
damakier1 Re: I nawet Dama mnie nie przekona, żeby 11.10.12, 10:08 ave.duce napisała: > pójść do wyborów parlamentarnych, jeżeli Tusk nie weźmie się na serio za swoje > "towarzystwo". I sama sobie będziesz winna, Ave Dyndało! Odpowiedz Link
kanciasta Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 09:10 panidemonka napisała: > Po raz pierwszy od wielu lat nie oddam głosu w następnych wyborach. > W przyspieszonych czy terminowych. Nie zagłosuję nawet po to, żeby oddać > głos przeciwko. I to jest właśnie to. To na poziomi wyborów powszechnych powinno się oddawać głosy za - zgodnie z sumieniem, a nie przeciwko - zgodnie z sondażem. Odpowiedz Link
gat45 Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 11:07 To ja mam jakieś patologicznie wymagające sumienie, bo zgodnie z nim NIKOMU nie powierzyłabym władzy ustawodawczej, ze sobą na czele. W życiu społeczym na tym poziomie sumienie zostawiłabym gdzieś obok. Sugerowałabym podługiwanie się zdrowym rozsądkiem i dobrą wiarą. Odpowiedz Link
kanciasta sumienie 11.10.12, 21:55 gat45 napisała: > To ja mam jakieś patologicznie wymagające sumienie, bo zgodnie z nim NIKOMU nie > powierzyłabym władzy ustawodawczej, ze sobą na czele. > > W życiu społeczym na tym poziomie sumienie zostawiłabym gdzieś obok. > Sugerowałabym podługiwanie się zdrowym rozsądkiem i dobrą wiarą. W takim razie powiedz: jaka jest Twoja definicja sumienia? Czy według Ciebie może być sprzeczność między działaniem zgodnie z własnym sumieniem a działaniem w dobrej wierze bądź zdroworozsądkowym? Według mojej definicji sumienie to (najogólniej) zdolność do rozstrzygania co dobre/słuszne a co złe i wewnętrzny przymus wybierania tego dobrego. Dobra wiara czy zdrowy rozsądek to po prostu dwa (z wielu) narzędzia sumienia. Postępowanie wbrew sumieniu może skutkować nieprzyjemnymi wyrzutami. Odpowiedz Link
gat45 Re: sumienie 12.10.12, 08:50 Ciekawie to ujęłaś i aż żałuję, żenie tylko nie mam teraz czasu na pogłębioną dyskusję, ale nawet głowy na to, żeby się spokojnie zastanowić. w pierwszym odruchu : sumienie jest sędzią i dla mnie działa raczej do tyłu, podsumowująco. Może zmyliło mnie podobieństwo do "sumy" ? Nie mam czasu także na sprawdzenie etymologii, bo może to nie tylko podobieństwo. I tak : zdarzało się, że coś robiłam w dobrej wierze, a okazywało się złe. Moje sumienie to osądzało i opieprzało mnie zdrowo, co najwyżej uwzględniając lekko zmniejszony wymiar kary za naiwność. Fakt, że działanie było w dobrej wierze, mojemu sumieniu nie wystarczał do całkowitego ułaskawienia. A także niejednokrotnie stawałam przed sytuacją, gdzie działanie zdroworozsądkowe (moje czy cudze) stało w zasadnicznej sprzeczności z moim sumieniem. A więc dla mnie zdrowy rozsdek i dobra wiara należą do innego zestawu przyborów moralnych. Po prostu są przyborami, a sumienie unosi się ponad nimi :) Patrzy z góry i ma za złe :( Mowiłam, że patologia.... Odpowiedz Link
magdolot Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 12:35 > I to jest właśnie to. To na poziomi wyborów powszechnych powinno się oddawać > głosy za - zgodnie z sumieniem, a nie przeciwko - zgo > dnie z sondażem. Chyba wszyscy tutaj głosują od lat na mniejsze zło. Zgodnie z sumieniem zresztą. Ale moje sumienie ma swoje granice. Pocieszam się dość świeżym tekstem Krasowskiego o bidnym umyśle liberalnym, tak nastraszonym wygłupami populistów, że od lat głosuje na prawicę zaciskając zęby, a Kaczuch z kolegami to papirzany tygrys jest. Ten sam Krasowski, zimny morderca Kaczek, twierdził spokojnie też, że Kaczuch poglądy ma jak Mazowiecki, ino za mały był, to se cynicznie znalazł niszę na własną limuzynę. Jak teraz widzę panią od równości, co sama głosowała za, ale gromko twierdzi że projekt poszedł dalej i cudnie, bo to pozwala na dyskusję, a ona to w ogóle za edukacją seksualną jest i antykoncepcją bezpłatną, ale PO nigdy, ale to nigdy nie będzie partią aborcyjną... To mi się nóż w kieszeni otwiera jeszcze bardziej. Bo pani ta jest hipokrytką jawną w oczy żywe. Bo tak "otwierana" dyskusja otwiera się w stronę pojebów jedynie, zaprasza pojebów po więcej, więc niech ta pani nie pierdoli o edukacji seksualnej, bo przy takim "otwarciu" nie będzie jej w tym stuleciu, a biseptol będziemy kupować od Rumunów. I ten wywiad wkurzył mnie bardziej niż samo głosowanie, bo nie lubię jak ktoś wciska mi kit z bezczelną ostentacją. I w tej chwili guzik mnie obchodzi motywacja Palikota, bo motywację to oni fszyscy mają dokładnie tę samą. I albo następnym razem Palikot będzie mniejszym złem, albo nie pódę dp urny, ale zrobię to z hukiem. Czuję, że jak jeszcze raz usłyszę o sprawiedliwym i z trudem osiągniętym kompromisie, którego trzeba bronić, właśnie : jak wolności, to mnie trafi szlag. Sumienie? Jedna moja córka rozmraża się w GB twierdząc z mocą, że w życiu nie powróci do tego świrówka. Druga wchodzi w tak zwany wiek rozrodczy. To moje sumienie jest. I pewnie Palikot ma taką samą motywację jak oni wszyscy, ale on jeden mówi głośno to, co bym chciała usłyszeć. I skoro mogłam przez lata marnować kartkę wyborczą przeciwko pojebom i zgrzytając zębami głosować na ulizanych hipokrytów, to mogę ją zmarnować jeszcze raz i zobaczyć co z tego wyniknie. Karkulacje zimne: Choćby dlatego, że Platforemka straszliwie zliberalizowała się pod wpływem wyniku Palikota. A to znaczy, że gdyby to nie Kaczuch, a Palikot 20-30 procent miał... to ulizana Platforemka by się zrobiła liberalna aż miło. A gdyby Kaczuch i Palikot zdobyli po równo? Też. Wnioski: To ja im tego Palikota podfutruję chyba. Zgodnie z sumieniem i zimną karkulacją, bo gdyby tak strasznie mnie obchodziło to sumienie ich i te ich karkulacje i głosowanie wyłącznie na świętych i niepokalanych, to już dawno poszłabym do klasztoru Ofelio i utopiła się. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 12:53 No, ale powiedz mi, a właściwie napisz. Magdolocie przewielebny, co takiego kościołowi zrobił złego Palikot w czasie tego roku oprócz osobistego darcia pyska, które jest moim zdaniem li i jedynie z potrzeby osobistego narcyzmu i potrzeby zaistnienia za wszelką cenę? Bo IMO to więcej zrobił dobrego temu kościołowi niż złego, bo uruchomił cała falę antypalikotowców. Bawienie się w Lutra i przybijanie apostazji osobistej na drzwiach zamkniętego kościoła to jest żart i żal, niestety. Przecież on jako katolik były powinien wiedzieć, jak wygląda akt apostazji w KK, nespa? Jest on sformalizowany i uwłaczający godności więc ludzie masowo go nie przeprowadzają zatem taki Palikot zamiast robić osobiste szopki powinien wystąpić z aktem zbiorowej apostazji, z listami do podpisania (z peselem) i przedstawić takie listy episkopatowi. Ja byłam ponoć ochrzczona wiele lat temu z inicjatywy nieżyjącej babci na wsi jakiejś odległej, gdzie chwilowo moi dziadkowie mieszkali. Potem z KK nie miałam nic wspólnego. Nie pojadę tam szukać śladów tego chrztu, żeby dokonać aktu apostazji, bo się nie czuję katoliczką i nigdy nie czułam, ale pod poważną listą zbiorowej apostazji chętnie się podpiszę. Podobnie jak wielu moich znajomych. Ale histeryczna apostazja Palikota nie obchodzi mnie nic a nic. Tak samo oceniam większość jego podobno antykościelnych happeningów. W większości sondaży partyjno-wyborczych wychodzi mi Palikot jako partia, ale póki on będzie firmował to coś to ja na niego nie zagłosuję. Na PO wg aktualnych danych też nie choć akurat ryżego Thuske osobiście dość lubię. Odpowiedz Link
inna57 Pozwolisz Kocico ? 11.10.12, 13:30 Podpisać się pod Twoim tekstem wszystkimi kończynami ? Odpowiedz Link
magdolot Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 14:07 Pokazał, że można drzeć mordę... i przeżyć. Bo póki co, tu fszyscy brechają ino u cioci na imieninach fciąż. Tej socjalistycznej schedy mam dość. Żyłam już w socjalizmie w którym fszyscy byli przeciwko i nawet bonzowie byli przeciwko, a "Naród z partią" wisiał na każdym kroku i pochody pierwszomajowe machały kwiatkami. Wtedy mogłam drzeć mordę w kolejce po parówki z kryla. Teraz mogę nawet na necie ją drzeć wśród krzyży co wiszą wszędzie w realu, z pomnikami błogosławiącej Godzilli miast Lenina i omijając procesje jak kiedyś pochody... ze świadomością, że nawet bonzowie nie wierzą ani trochę w to, co pieprzą na drugą nóżkę. I zaczyna mi być wszystko jedno. A Paradowska o tyle mnie nie przekonuje, że druga strona cięgiem robi swoje. Za państwowe pieniądze i w państwowej szkole. Za moje pieniądze krzewi moralność katolicką w wydaniu spod najciemniejszej gwiazdy. Moralność, która redukuje mnie i moje dzieci do roli inkubatorów na genetyczne defekty. Fizyka w podziale jest jedna, religie są dwie. I to nieprawda, że katecheza produkuje ateistów, bo produkuje ona raczej zbuntowaną katolicką młodzież ze złachmanionym mózgiem i nawet marsz ateistów zastrzega w tym kraju, że absolutnie przeciwny aborcji jest i ani ciut antyklerykalny. I dlatego ktoś, kto tego nie zastrzega odświeżający jest. A Paradowska mówi, że polityczna odpowiedzialność wymaga żeby nawet nie pisnął nikt o możliwości aborcji?! Oj, to niestety oddala nas na lata świetlne od publicznego stwierdzenia, że czasem ona nie tylko mniejszym złem, ale błogosławieństwem. I w ten sposób bierze udział w antyaborcyjnej szopce tej. Rozsądnie, Jezus jak rozsądnie! Inteligentnie i z wdziękiem. Zgodnie z najlepszym interesem Rzeczypospolitej. Demokratycznej aż do bólu i wolność miłującej. Naszą i waszą. A ten projekt pojebuf nie na papierze jest, bo tak naprawdę to on funkcjonuje w teraźniejszości. To on jest Alicją Tysiąc i tysiącami Alicji. I może ktoś wreszcie powinien o tym pisnąć. Bo to głosowanie jest także kierunkowskazem dla panów lekarzy, skąd wieje wiatr, a oni są na to czuli, na babskie łzy - nie. I szeregi tych czułych znowu się przerzedzą. Palikot jako skrajność, którą należy rozsądnie odrzucić ma taki wymiar w realu, a nie inny. Rzekłam tu: jaki kraj, takie mesjasze. I może ochłonę do wyborów ja i fcale nie pójdę, bo nie wiem, zaiste nie wiem, czy mi ta kartka nie sparzy rączki pięknoducha... I ja fcale tu nie agituję. Olanie urny dla mnie też jest wyjściem. Ale może jak kiedyś Gat ubiorę do urny rękawiczki. Może nawet czarne. To w gruncie rzeczy trochę jak z Figurą. Może kretyńsko, może bez stylu, może nieodpowiedzialnie, może to łeż, może chce ugrać swoje a reszta jej wisi... ale z nadzieją dla bitych Frań. Jakąkolwiek. I w tej chwili kłąb emocjonalny każe mi mściwie obstawiać Palikota, a co z tego mi dojdzie do urny, Bóg jeden wie i śfięci anieli takoż i Matka Przenajświętsza zafsze Sarmacka Dziewica. Amen. Odpowiedz Link
l_zaraza_l Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 21.10.12, 18:05 Będąc kobietą i podobnie jak Ty, magdolot, mamą kobiety, zgadzam się z każdym Twoim słowem i każdą emocją, która pulsowała w Tobie, gdy to pisałaś. Odpowiedz Link
eelus.qiwi_no.rusz_zesz_sie Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 23.10.12, 19:36 No, no, Pani Magdolot, kapelusz z głowy i nic dodać, ni ująć:-) Odpowiedz Link
illmatar Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 21:43 Ba, może lepiej by szło w państwie polskim gdyby nie sumienie rządziło kartką wyborczą, a interes zwany nie racją stanu, lecz racjonalnym interesem społecznym? Odpowiedz Link
inna57 Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 22:16 Najbardziej brakuje w polskiej polityce PROPAŃSTWOWCÓW. Za to prokościółkowców mamy aż nad to, a jak się doda do tego nepotystów to już mamy całą polską scenę polityczną w pełnej krasie. W Polsce do polityki idzie się wyłącznie po kasę dla siebie i wszystkich krewnych i znajomych królika. Odpowiedz Link
panidemonka Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 12.10.12, 19:24 Sumienie nakazuje mi nie głosować. Posłucham sumienia. Odpowiedz Link
mors22 same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 15:29 a pytlują jakby ich to dotyczyło. Waszym problemem ta ustawa mogła być ewentualnie w zeszłym tysiącleciu hehehhe... Odpowiedz Link
ploniekocica Re: same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 15:34 mors22 napisał: > a pytlują jakby ich to dotyczyło. Waszym problemem ta ustawa mogła być ewentual > nie w zeszłym tysiącleciu hehehhe... Jasne. Ta ustawa dotyczy wyłącznie facetów, a już najbardziej tych, którzy noszą sukienki. Odpowiedz Link
mors22 Re: same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 15:37 tak samo facetów jak i was, stare ciotki... :-) Odpowiedz Link
ave.duce Ciebie nie dotyczyło NIGDY i tak zostanie, więc 11.10.12, 15:36 nie zabieraj głosu. Odpowiedz Link
mors22 wzajemnie 11.10.12, 15:39 - obecnie nie dotyczy nas to dokładnie w tym samym stopniu, stara ciotko :-) Odpowiedz Link
ave.duce Nie wysilaj się tak. 11.10.12, 15:43 Wolę być starą ciotką niż - jak mors22 - facetem(?) bez jaj. Nawet kaczych. Odpowiedz Link
mors22 a pytlujcież sobie na zdrowie stare dewoty 11.10.12, 15:51 aborcyjne, w końcu cóż wam więcej pozostało? Natura silniejsza jest niż kultura, zwalczyć dewocyjnego babskiego pytlowania nie sposób, czy ono aborcyjne czy na odwrót. Pan Mors sobie poczyta i się pośmieje.... Odpowiedz Link
ave.duce Zdrowia życzę, przede wszystkim - psychicznego, pa 11.10.12, 15:57 nie(?) Morsie. Żegnam. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 17:24 Rany boskie jesteś ciotą? Sorry za tę "ciotę" ale zdumienie jakie mnie ogarneło po tym Twoim wyznaniu nie pozwoliło mi dobrać waściwszego w tym wypadku słowa - gej. Cóż w takim razie szacun, nie każdy obrońca życia jest w stanie zdobyć się na tak otwartą deklarację, której wydzwięk stawia go w oczywistym kręgu osób zainteresowanych tematyką prokreacyjną. mors22 napisał: > a pytlują jakby ich to dotyczyło. Waszym problemem ta ustawa mogła być ewentual > nie w zeszłym tysiącleciu hehehhe... Odpowiedz Link
mors22 Re: same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 19:46 No i co tu z tobą robić Wielgas-Kutas? Albo jesteś zboczkiem, któremu się wszystko z twoim zboczeniem kojarzy, włącznie z własną ciotką, albo masz dowcip ostry jak pałka milicjanta. Tak czy inaczej - po kiego czorta z kimś takim gadać i o czym? Znajdziesz sobie na forum Wielgas kolegów od kopania gliny i możesz randkować, może Szechter da ci błogosławieństwo świeckie oczywiście.... Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 20:07 Ze mną robić? Nic z tych rzeczy, które sprawiają Ci tak wielką radość. Jestem zatwardziałym heteroseksualistą i jeżeli uważasz to za zboczenie trudno. Bardzo mi się spodobało to porównanie z ostrą pałką milicjanta. Nie wiem czym cię okoładali ale to nie mogła być pałka. Na Twoje nieszczeście widać bili po glowie, czego skutki uboczne widać nawet po latach. A teraz sio! Do kurnika... Odpowiedz Link
mors22 Re: same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 20:15 Ty masz raczej zatwardzenie niż jesteś zatwardziałym hetero..., Wielgas. I lotny jesteś jak furmanka... Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 20:25 Doskonałe, perfekcyjne wyczucie humoru sytuacyjnego. No jestem pod wrażeniem, pewnie nie tylko ja. Dawaj dalej maruder za ojro. Pośmiejemy się z Cieb... z twoich dowcipów. Odpowiedz Link
tojajurek Re: same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 20:09 Bardzo zabawny tekst. Włożony weń wysiłek myślowy zasługuje na wyróżnienie. Pisz dalej, Morsie. Może jakaś dłuższa wypowiedź z nowymi fajerwerkami humoru ludowego? Odpowiedz Link
magdolot Re: same stare ciotki w tym wątku 11.10.12, 22:49 Sarkazm jak perły przed Morsa. On antypoślizgowe racice ma... w głowie. A było posłuchać ciotuni Żyrafy i nalać oleju skalnego... Odpowiedz Link
nihilyst Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 11.10.12, 21:59 serdecznie i sto lat Odpowiedz Link
99venus Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 21.10.12, 19:29 chyba już nic nie powstrzyma zjazdu PO.ta rzekomo liberalna partia okazała się przede wszystkim partią impotentów,ideologicznie tożsamą z PiS i w dodatku wielce uległą przed proboszczami i ministrantami. koniec będzie smutny. Odpowiedz Link
man_sapiens Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 21.10.12, 19:46 Dla tych, co znają hiszpański czy francuski albo kantoński zamiast angielskiego: "Skoro wolno wam mówić mi, co robić ze swoim ciałem, czy wolno mi mówić wam, co robić z waszą biblią?". Link do obrazka podkradziony z Polityki, tamże mądry komentarz o sumieniu polityków. Odpowiedz Link
magdolot Nadrzędność sumień 21.10.12, 21:37 Nadrzędność sumień niektórych nad innymi sumieniami- obrazek rodzajowy z realu. Bliska mi kobieta udała się po pigułkę "po". Pani doktor zareagowała spokojnie i godnie, żadnych połajań, zwykłe oświadczenie, że sumienie jej na to nie pozwala i bliską mi kobietę przyjmie inny lekarz i natychmiast wypisze co trzeba. Po czym wyprowadziła ją uprzejmie z gabinetu do pełnej poczekalni i wepchała na początek kolejki do innej ginekolożki, tłumacząc pacjentkom spokojnie, godnie... i publicznie, że ta pani właśnie zażądała usługi medycznej wstrętnej jej sumieniu i dlatego tak. Po dogłębnym przemyśleniu sprawy w mojej przyjaciółce zalęgła się myśl, że te sumienia jednak nie są równorzędne wcale, bo ona i życie jej jako petent do lekarskiego sumienia w kolejce ustawione zostaje, taki lajf. Odpowiedz Link
99venus Re: Nadrzędność sumień 22.10.12, 17:39 wiara(jeżeli to można nazwać wiarą) zabija nie tylko rozum ale i przyzwoitość. szkoda,że takie działania pozostają anonimowe. Odpowiedz Link
zbigniew_clapton Re: Rzadko komu żle życzę, ale niech TYCH, którzy 22.10.12, 16:40 To jest tak - w bozię nie wierzę, choć jej przykazania są w miarę zgrabne od piątego wzwyż. Jestem przeciwnikiem aborcji, bo to jest złe. Jednoczesnie zauważam, ze nie posiadam macicy, jajników i innych fajnych rzeczy, których nie mozna kupić na allegro, więc uważam, ze mój głos w tej sprawie jest nieistotny. Sadzę, że np. o dopuszczalnych kolorach bryczesów powinni się wypowiadać jeźdźcy i amazonki po równo, a o usuwaniu ciąży matki i ojcowie niekoniecznie po równo, chyba że medycyna dopuści możliwość ciąży tacierzyńskiej. To jest kurwa zbyt logiczne dla narodu wybranego. Mamy 360 posłów i 100 poślic, z czego większość poślic to babony. Odpowiedz Link