Dodaj do ulubionych

Konkurs otwarty ogłaszam.

25.10.12, 17:38
Z okazji Międzynarodowego Dnia Psa Wielorasowego ( o czym przed chwilą doniosła Trusia)
ogłaszam wielki konkurs dla autorów na wierszyk (limeryk) o tematyce - kundel.
Nagrodą w konkursie jest słynna "babeczka" z Pomiechówka. Nie jadalna, co prawda, ale za to o kuszącym wyglądzie i znacznej kaloryczności...
Obserwuj wątek
    • ave.duce NIEJADALNA?! 25.10.12, 17:41
      Ożesztywiegusie!!!

      ps. uspokajam P.T. Forumowiczów: jadalna, nawet za bardzo.
      • tw_wielgus Re: NIEJADALNA?! 25.10.12, 18:06
        Na tydzień ,a może i na dwa, wystarczy...
        • ave.duce Re: NIEJADALNA?! 25.10.12, 18:22
          Idealna na kryzys.
          • trusiaa Re: NIEJADALNA?! 25.10.12, 18:41
            Więcej powiem: to jest babeczka na całe życie.
            • tw_wielgus Re: NIEJADALNA?! 25.10.12, 18:50
              A gdzie limeryk Szanownej Pani?
              • trusiaa Re: NIEJADALNA?! 25.10.12, 19:04
                Poniżej.
    • mariner4 Nie wierszyk, a historia prawdziwa, wspomnienie. 25.10.12, 18:06
      Zaraz po szkole morskiej byłem st. marynarzem na s/s "Kopalnia Miechowice", starym parowcu "Liberty class" z 2 wojny. W Barcelonie wracaliśmy na statek zaliczając po drodze jeszcze parę barów.
      Usłyszeliśmy ciche popiskiwanie. Oczom naszym ukazał się mały kilkutygodniowy, wychudzony szczeniak. Kolega wziął go do kieszeni płaszcza. Na statku, bo była sobota, kolejna butelka i dalszy ciąg imprezy. Usłyszeliśmy pisk. Z kieszeni odezwał się szczeniak o którym zapomnieliśmy. Został już na statku po uzyskaniu zgody kapitana. W tamtych czasach było to wolno. Teraz już nie. Z racji pochodzenia dostał na imię Barcel. Był z nami kilka rejsów. Między innymi w b. długim z Gdyni do Karachi, potem Goa w Indiach, Południowa Afryka, Las Palmas i Gdańsk. Razem 7 miesięcy. Potem załoga się zmieniła i z tego co wiem pies wybył ze statku. Widocznie towarzystwo mu nie odpowiadało.
      To co o tym psie mogę powiedzieć, to temat na książkę.
      Na przykład. Na redzie Karachi, gdzie przestaliśmy 45 dni na kotwicy, w sobotę wieczorem oglądaliśmy film. Terkocący projektor na taśmę 16 mm. Nawet tytuł pamiętam. "Komiczny świat Harolda Lloyda", niema burleska, Barcel trochę przeszkadzał, ale przekupiony ulubionymi landrynkami i piwem z miski uspokoił się. Nagle usłyszeliśmy jego dziki skowyt, projektor zgasł, a pies zabuksował łapami w miejscu po stalowym pokładzie i wystartował przed siebie. Nie trafił w drzwi, tylko obok przyłożył głową w szot (ścianę) nadbudówki i stracił przytomność. Okazało się, że żuł sobie kabel zasilający projektor 110V prądu stałego, który przegryzł i prąd go kopnął.To była scena godna filmu Disneya.
      To był prawdziwy pies-marynarz. Nie zapomnę go....
      M.
      • tw_wielgus Re: Nie wierszyk, a historia prawdziwa, wspomnien 25.10.12, 18:10
        Pewien kundel
        Co marynarzem był
        Skosztował 110V
        A jeszcze by zył…
      • magdolot Re: Nie wierszyk, a historia prawdziwa, wspomnien 25.10.12, 21:32
        Jako dziecię czytałam książeczkę pod wdzięcznym tytułem "Człowiek powinien mieć psa" i moje najukochańsze opowiadanie nazywało się "Słony pies". Opowiadało dzieje psiego marynarza, przybłąkanego na statek, co pewnego dnia nie wrócił na czas do portu i został na rok czy dwa bezdomnym psem... aż poczuł znajomy zapach i pognał i straceńczo pogonił za statkiem swym wpław. Zobaczyli go biegnącego po molo i jak tylko skoczył, to spuścili łódź. A jak wylądował na pokładzie statku wykasłując wodę, to usłyszał jak bosman mówi to, co zawsze "Ej, ty ryży, ryży konopiaty, zabiłeś dziadka łopatą. Ładnie tak dziadka, a?" i resztką sił, biedaczek, zabimbał ogonem. Zafsze się zarykiwałam ze szczęścia nad tą sceną.

        Twoja historia, Mariner, to trochę jakby tamto, ino prawdziwe. Dzięks.
        • mariner4 Może to jest ta historia. 26.10.12, 07:51
          Na podejściu do Gdyni jest pława redowa o nazwie "GD", miejsce, gdzie na statek wchodzi pilot.
          Na boi tej znaleziono kundelka który na niej się ratował. To jest około pół mili od główek wejściowych. Załoga holownika zdjęła z boi psiaka, który u nich został. Nazwano psa "GD" (Giede). Był z nimi dwa lata. Przywiązali się do niego, a on do nich. Kiedyś do portu wchodził stary portugalski frachtowiec. Pies rzucił się do wody szczekając i popłynął w kierunku statku. Wyciągnięto go z wody i pies powrócił do swoich. Stara miłość zwyciężyła nową.

          M.
          • magdolot Re: Może to jest ta historia. 26.10.12, 13:35
            Piękne. :))) To nie nakłamali w tej mojej książeczce i się bardzo słusznie zarykiwałam. Nie będę już nigdy odpalać petuf od świeczki. Howgh. I masz u mnie babeczkę z okazji Dnia Kundelka.
    • ave.duce Na przynętę > moskalik 25.10.12, 18:42
      Kto mi powie, że Pan Szopek
      nie jest przystojny niczym Pitt,
      Tego pierwsza stąd wykopię
      i zakopię w krypcie w mig!
      • tw_wielgus Re: Na przynętę > moskalik 25.10.12, 18:48
        Pomny wydarzeń z ostatniej chwili
        Proszę by krypty nie pomylili.
      • trusiaa Re: Na przynętę > moskalik 25.10.12, 18:50
        Kto zaprzeczy, że Pan Paczuś
        powodzenie ma u panien
        niech się wstydzi i nie wraca
        póki wstydem się nie naje.
        • ave.duce Re: Na przynętę > moskalik 25.10.12, 22:14
          Kto tu rzeknie, że Pan Paczuś
          agentem gorszym jest niż Bond,
          temu się zalęgnie kaczuś,
          rozsiewając mierzwy swąd.
      • damakier1 Do Ave, gwoli uściślenia - 25.10.12, 21:09
        Chcesz powiedzieć, że Pan Szopek
        Jest przystojny niczym Brad,
        Gdy zaprzeczy jakiś chłopek,
        To dostanie kopa w zad?
        • magdolot Re: Do Ave, gwoli uściślenia - 25.10.12, 21:35
          Chce powiedzieć, że pan Szopek
          to jest taki piękny gość,
          Że jak zaprzeczy ten chłopek,
          To mu w oko wbije ość?
          • ave.duce Re: Do Damy i Magdolota - gwoli wyjaśnienia 25.10.12, 22:10
            Chcę powiedzieć, że PAN Szopek
            mógłby, gdyby tylko chciał -
            wygryźć niejedną Cichopek,
            taki z niego pies na schwał!
    • tojajurek Re: Konkurs otwarty ogłaszam. 25.10.12, 22:58
      Gdy kto powie, że kundelek
      Nie jest naszym mniejszym bratem,
      Temu wsadzę łeb w kibelek,
      Choćby samym był prałatem.
    • blind_as_a_bat Re: Konkurs otwarty ogłaszam. 27.10.12, 01:41
      Whisky - kundel z Londynu
      nie umiał pozbyć się spleenu,
      wyruszył więc do Radości
      zakosztować 'wódeczności'.
      Tam pękł od nadmiaru płynu,
      smutny kundel z Londynu.
    • tw_wielgus I kto... 29.10.12, 17:57
      wygrał?
      • damakier1 Re: I kto... 29.10.12, 18:18
        Ave!
        • ave.duce ToOnJurek, wg mię. 29.10.12, 19:52
          Ave, Damo!
      • trusiaa I kto wygrał? 29.10.12, 20:04
        To On: Jurek!

        Moje sugestie względem nagrody:

        Daj, daj, daj, nie odmawiaj, daj
        To, co masz najlepszego, daj
        Daj parę słów, uścisk dłoni i śmiech
        To tak niewiele jest
        To przecież nie jest źle

        Daj, daj, daj, nie odmawiaj, daj
        To, co masz tylko dla mnie daj
        Daj trochę snów, zawrót głowy i kwiat
        Daj mu po prostu świat

        Daj, daj, daj nie odmawiaj, daj
        To, co masz najlepszego daj
        Daj jasny dzień, ciemną noc, ciepło fal
        Daj mu po prostu świat

        Daj, daj, daj nie odmawiaj, daj
        To, co masz najlepszego, daj
        Daj jasny dzień, ciemną noc, ciepło fal
        Daj mu po prostu, daj mu po prostu, daj mu po prostu
        Świat!*


        *) Po dłuższym namyśle
        • tw_wielgus Wygrał..... 31.10.12, 20:07
          Nie pytajcie mnie jak wielkie były naciski.
          Nie odpowiem na pytania kto lobbował.
          Prace, które zostały nadesłane pocztą nie spełniały warunków określonych w regulaminie toteż Szanowne Jury postanowiło jednogłośnie przyznać pierwsze /i jedyne premiowane nagrodą/ miejsce mistrzowi limeryków Panu - TOOOOOO JAAAAAAA JURKOWI!

          No dobrze a teraz już możesz opuścić ten pistolet.
          • tojajurek Re: Wygrał..... 31.10.12, 21:32
            No! Z wrażenia żem skołowaciał i zaniemówił. Dzięki!
            Nic mądrego mi nie przychodzi do głowy, więc zrewanżuję się skleconym na kolanie lepiejem, w którym - jak podejrzewam - kryje się paraleliczna głeboka myśl (jakaś musi tam być):

            Lepiej żabą być nieładną
            Niźli żabą nie byc żadną.
            • ave.duce Re: Wygrał..... 01.11.12, 17:28
              Lepiej u Wielgusa wygrać babeczkę,
              niż w Toto-Lotka trafić czwóreczkę!
    • ave.duce Gdzie jest babeczka ?!!! 13.11.12, 18:34
      • trusiaa Re: Gdzie jest babeczka ?!!! 13.11.12, 18:38
        https://i.chzbgr.com/completestore/2008/9/15/128660041298067721.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka