Dodaj do ulubionych

Ubój rytualny niezgodny z prawem!

27.11.12, 23:03
Nareszcie TK orzekł, że

... ubój rytualny narusza ustawę o ochronie zwierząt i konstytucję ...

"Sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt i przez to z konstytucją jest przepis rozporządzenia,
który pozwala na rytualny ubój zwierząt przez wykrwawienie, bez wcześniejszego ogłuszenia"
.


Dla przypomnienia - wątek Olgi z FK:

forum.gazeta.pl/forum/w,28,135603184,,M_Sawicki_o_humanitarne_kwestie_pytac_humanistow.html?v=2
Obserwuj wątek
    • magdolot Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 27.11.12, 23:06
      I bardzo dobrze. :)))

      A może to jest paragraf na Brauna?! Będą komentarze, że dziennikarze Wyborczej zabezpieczają się na zapas jak tylko mogą?
      • ave.duce Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 27.11.12, 23:21
        Ale nie tylko na portalu GW i TVN24 jest ta wiadomość.
        Czyżby wszędzie się zabezpieczano przed szczelającym Braunem? ;)
    • ave.duce Niech... 27.11.12, 23:34
      ... Orzeczenie dotknie społeczność muzułmańską i żydowską mieszkające w Polsce, ale też polskie firmy, które w ten sposób produkowały mięso wysyłane na eksport ...
    • tojajurek Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 27.11.12, 23:46
      Oczywiście zgłaszam votum separatum.
      Dla mnie to jakiś wydumany problem.
      Gdybym był bardziej podejrzliwy, to widziałbym w tym spiskową działalność koncernów mięsnych krajów, gdzie ubój rytualny jest dozwolony. A zapotrzebowanie na mięso pozyskiwane z zachowaniem rytuałów religijnych, jest zapewne bardzo duże. No i naszych producentów elegancko wyślizguje się z rynku. Z nadzwyczaj humanitarnych powodów. Humanitaryzm wobec kury brzmi nadzwyczaj dumnie, choć odrobinę emfatycznie.
      W dzieciństwie dużo bywałem na wsi. Gdy na obiad miała być kura, to każda gospodyni brała takową denatkę na pieniek i odrąbywała łepek toporkiem. Kura ginęła w ułamku sekundy. Rozumiem, że teraz powinna tę biedaczkę najpierw ogłuszyć pałką. No, a co zrobić z myśliwymi (których zresztą i tak nie toleruję)? Mają do lasu iść na dzika z agregatem prądotwórczym? A jak na tym tle wygląda strzelanie do ludzi - oczywiście zawsze w uzasadnionych przypadkach?
      Cała sprawa - w przesadzonej perspektywie - wydaje mi się równie dziwaczna, jak poprawność polityczna, nakazująca nazywanie posła Godsona "Afroamerykaninem".
      Dodam tylko, że spece od żydowskiego uboju rytualnego utrzymują, że fachowo zaszlachowane zwierzę umiera od razu i nie cierpi więcej, niż zabijane prądem.
      • magdolot Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 27.11.12, 23:57
        Podobni spece utrzymują, że żydowskie niemowlę absolutnie nie może być znieczulone do obrzezania. Muzułmańskiego chłopca może obrzezać lekarz we szpitalu, od żydowskiego - wara. Żydowskiemu trudniej się wyrywać, bo duuużo młodszy. To zdaje się Szwajcarzy łamali se głowy i zęby na problemie tym wydumanym.
        Ale to pojebany naród jest, pielęgnujący wydumane problemy pracowicie, bo tam facet po 22.00 nie może sikać na stojąco...
        • tojajurek Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 28.11.12, 00:18
          Raczej bym szukał odniesień do porąbanego narodu amerykańskiego.
          W pasującej tu jak ulał kwestii kary śmierci. Z tego co widać, jest tu równolegle szereg jedynie słusznych rozwiązań.
          Nie wykonywać, bo niehumanitarne.
          Wykonywać, ale humanitarnie: rozstrzeliwując, rażąc prądem, usypiając, zagazowując, trując, a może tradycyjnie wieszając.
          A i tak większość obywateli zapewne marzy po cichu o publicznym obdzieraniu ze skóry i ćwiartowaniu.
          Tyle w kwestii ludzi. Ale uśpienie psa jest haniebne i wstydliwe.
      • ave.duce Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 28.11.12, 08:15
        Sprowadzanie ad absurdum (zabijanie kury) ma być dowcipne? Nie czumam.

        Myśliwi wcale nie muszą iść do lasu - niech sobie wieszają na ścianach atrapy urżniętych łbów i fotografują się przy pokocie zwierzęcych kukieł.

        Co strzelana do ludzi: ludzie ludziom gotują ten los, więc do pozostałych zwierząt ma się to nijak.

        Co do "speców" - wiedzą to z doświadczenia własnego, jak mniemam.
      • damakier1 Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 28.11.12, 10:43
        Dodam tylko, że spece od żydowskiego uboju rytualnego utrzymują, że fachowo zaszlachowane zwierzę umiera od razu i nie cierpi więcej, niż zabijane prądem.

        A co? Spodziewałeś się, że powiedzą - tak, wiemy, że to dodatkowa bezsensowna tortura dla zwierzęcia, ale to nam nie przeszkadza?
        Jurku, nie spodziewam się, żebyś nie wiedział na czym polega ubój rytualny. Raczej myślę, że wrodzona przekora kazała Ci napisać ten tekst. Ale szkoda Twojego dobrego pióra na obronę tak podłej sprawy.
    • zbigniew_clapton Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 28.11.12, 05:19
      Bez sensu. Zaręczam, ze bydlę z poderżnietym gardłem nie cierpi bardziej niż bydlę w niekoszernej ubojni.
      • trollik.morski Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 28.11.12, 08:04
        zbigniew_clapton napisał:
        > ... Zaręczam, że bydlę z poderzniętym gardłem nie cierpi bardziej niż bydlę w niekoszernej ubojni.
        Rozumiem, że twe "zaręczenie" wynika z autopsji:P
        • man_sapiens Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 09:06
          Zwierzęta w normalnych ubojniach są najpierw ogłuszane dwutlenkiem węgla. Nadmiar CO2 powoduje natychmiastową utratę świadomości, zwierzę nawet nie wie, że zostaje ogłuszone. To jest nagły blackout i nic więcej zwierzak nie czuje. To jest pewne, bo znane z reakcji ludzi, którzy przeżyli zatrucie CO2.
          Zwierzę z poderżniętym gardłem najpierw czuje ból i wie, że jest zranione w bardzo czułe miejsce. Większość zwierząt - podobnie jak ludzie - reaguje panicznie nawet na chwyt za szyję. Potem taka nieszczęsna istota wykrwawia się powoli i dusi własną krwią, zapewne świadome tego, że umiera. Organizm ssaka działa tak, że w razie krwotoku utrzymuje jak najdłużej się da krążenie w mózgu - umiera najpierw całe ciało, mózg i świadomość na końcu. Zwierzę z poderżniętym gardłem szybko przestaje się szamotać nie dlatego, że uspokoiło się, ale dlatego, że mięśnie przestają reagować na impulsy z ciągle żywego i przerażonego mózgu.
          Ohyda, niczym nie usprawiedliwiona. Jeżeli religią tłumaczy się zezwalanie na takie barbarzyństwo, to czemu karany jest kanibalizm? A może otworzyć w Polsce dla różnych takich religii ośrodki, w których zdradzony mąż będzie mógł w miłej atmosferze wraz z przyjaciółmi ukamienować niewierną żonę? Oczywiście z luksusowym hotelem i blisko lotniska. Przecież jego religia wymaga okrutnego zatłuczenia puszczalskiej, tak samo, jak wymaga zabijania zwierząt przez wykrwawienie.
          • damakier1 Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 11:02
            Bardzo mądrze napisane.
          • zbigniew_clapton Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 11:28
            Nie mój drogi. W normalnej ubijni pan Zenek bierze do ręki pistolet do osadzania kołków w ścianach marki Hilti, strzela krowie w łeb, a potem wsuwa w powstały otwór drut i kręci nim we wszystkie strony, żeby przerwać połaczenia nerwowe. W normalnej ubojni na taśmociągu kilka procent kurczaków zawieszonych za szyję żyje jeszcze, chociaż są już wypatroszone. W normalnej ubojni niektóre świnie przeżywają porażenie prądem i żywcem trafiają do wrzątku w celu zmiękczenia szczeciny.
            • zbigniew_clapton Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 11:29
              PS. A propos religii - zapisane jest wszak "nie zabijaj". Chrześcijanie jedzący mięso to grzesznicy?
            • damakier1 Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 12:18
              zbigniew_clapton napisał:

              > Nie mój drogi. W normalnej ubijni [...]

              Ale do czego zmierzasz? Do tego, że należy wlaczyć też z tym, jak jest w "normalnej ubojni", czy do tego, że skoro tak - to dopuszczenie uboju rytualnego nie robi już wielkiej róznicy, więc zgódźmy się równiez na torturowanie zwierząt w imię potrzeb religijnych?
              • zbigniew_clapton Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 13:01
                Tak własnie uważam - należy najpierw zająć się holokaustem odbywajacym się codziennie w tysiącach "normalnych ubojni", a potem zająć się wykrwawianiem bydląt w 18 (osiemnastu!) ubojniach z certyfikatem kosher.
                • damakier1 Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 14:21
                  A co byś powiedział na równolegle?
                  • zbigniew_clapton Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 14:28
                    Odpowiedziałbym przypowieścią o belce i źdźble. Człowiek jako taki jest bezwzględnym zabójcą i żadne bleblanie o biednych krówkach tego nie zmieni. Za parę lat ci "obrońcy" zakażą lampartom polowania ze szczególnym okrucieństwem, spiłują im kły i wyposażą w bony żywnościowe do McDonalda.
                • man_sapiens Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 15:20
                  Pisałem o normalnej w 21 wieku ubojni. Przeciętny (zresztą, w której okolicy?) to nie to samo, co normalny.
                  Jeżeli mamy tolerować zbydlęcenie ludzi w ubojniach kościelnych, to czemu mamy zajmować się nim w ubojniach cywilnych? Albo albo.
                  To co
                  • zbigniew_clapton Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 16:41
                    Żywe kurczaki z flakami na wierzchu i tuczniki wrzucane żywcem do wrzątku to jest rzeczywistość normalnej, dwudziestopierwszowiecznej, przemysłowej ubojni. Nie pisałem tu o tolerowaniu zbydlęcenia, a jedynie o hipokryzji, jesli wziąć pod uwagę skalę obu metodologii uśmiercania.
                • damakier1 Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 17:08
                  Obawiam się, że takie ubojnie, jak opisałeś, rzeczywiście zdarzają sie w praktyce nazbyt często. Ale postępują niezgodnie z prawem. I oczywiście, należy się nimi zająć i karać za takie bestwialstwo wobec zwierząt, tym bardziej, że jest do tego podstawa prawna w postaci ustawy o ochronie zwierząt, która takich praktyk zabrania. To, że obowiązujące prawo nie jest przestrzegane ani dostacznie egzekwowane nie powinno skutkowac tym, że już w samej ustawie dopuścimy okrucieństwo i znęcanie sie nad zwierzętami. Według mnie, należy się zająć holokaustem w tysiącach "normalnych ubojni" i w 18 (osiemnastu) ubojniach koszernych. Tyle, że w stosunku do ubojni zwykłych pierwszy krok, w postaci prawnego zakazu torturowania zwierząt juz zrobiono, a w przypadku uboju rytualnego należało go zrobić, co zresztą TK właśnie uuczynił.
                  Ja też nie jestem entuzjastką idiotycznych częstokroć akcji pod ekologicznymi sztandarami, ale akurat w tej sprawie, podobnie jak kiedyś w sprawie bestialskiego tuczu gęsi na pasztety, uważam, że protest był absolutnie słuszny. I cieszę się, że TK podjął taką decyzję.

                  Przypowieści o źdźble i belce nijak do naszej dyskusji dopasowac nie umiem. Ale niekoniecznie muszę.
                  • zbigniew_clapton Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 18:15
                    Niestety damo tak wyglądają realne ubojnie. Obejrzałem ich sporo w czasie wprowadzania w Polsce dyrektywy HACCP i już wtedy obowiązywała obecna ustawa dotycząca warunków uboju, zmieniona bezprawnym rozporządzeniem przez Sawickiego. Orzeczenie TK można sobie wsadzić w rzyć, gdyż od stycznia '13 będzie w Polsce obowiazywać dyrektywa unijna (WE) nr 1099/2009 z 24 września 2009 r. Co do belki i źdźbła - cóż, największa w Polsce ubojnia w Kutnie zabija 230 szt. trzody miesięcznie - to wiecej niż wszystkie ubojnie rytualne rocznie.
                    • damakier1 Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 19:36
                      Dyrektywą unijną podpierają się i mamią nas ci, którzy są zainteresowani prawnym przyzwoleniem na ubój rytualny. Tymczasem dyrektywa unijna dopuszcza, żeby te państwa, które się uprą, ubój rytualny zalegalizowały, ale w żadnym razie nie wymaga od żadnego kraju obligatoryjnego zezwolenia na tenże ubój.
                      Co do potwornej rzeczywistości w przemysłowym uboju i konieczności walki z tym stanem rzeczy - pełna zgoda. Ale myślę, że zakaz uboju rytualnego, a więc zaznaczenie w prawie, że dręczenie zwierząt w każdej postaci jest niedopuszczalne - raczej wspomoże, a nie zaszkodzi próbom poprawy sytuacji ogólnej.
                      • magdolot Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 20:44
                        A jak nie, to się będziemy awanturować. A Zbig nam może podpowie o co i u kogo...
                        Bo nie potrafiąc zrezygnować z mięska, jestem bliska decyzji, że sama je będę rżnąć humanitarnie... a nie potrafię, kurna.

                        Dawno temu małż zakupił nam wędkę na Mazury. Udaliśmy się krypą z jedną wędką na dwóch i najpierw mój narzeczony małż łowił fachowo i z namaszczeniem i z terroryzowaniem mnie i ciągłym uciszaniem i fszystkimi maczoskimi szpasami... i nic.
                        A potem była moja kolej, więc zrzuciłam z haczyka jego fstrętnego robala, założyłam topserek, rozejrzałam się za rybą i z radosnym okrzykiem pogoniłam ją krypą z dużym pluskiem. Narzeczony małż zamarł ze zgrozy, a ja spokojnie zapuściłam rybie serek przed sam ryj i bingo. Przy rybce nr. 17 narzeczonego małża trafił szlag i w ramach reperkusji odmówił kategorycznie ściągnięcia jej z haczyka. I kolejne bingo: stfierdziłam, że ją boli buzia i nie będę więcej łowić biednych ryb. Z obustronną ulgą wypieprzyliśmy wędkę.
                        • damakier1 Re: Z okrucieństwa nie żartuje się 28.11.12, 21:17
                          To i ja opowiem historię z wędkami. Przed jedną z pierwszych naszych wypraw na szlajanie sie po mazurskich jeziorach, kolega mojego męża stwierdził, że to hańba na Mazury bez wędki sie wyprawiać. Broniliśmy się, ale wcisnął nam w końcu dwie pokaźne wędki, strasznie wypasione i drogie jak szlag, bo wędklarz był z niego profesjonalny. Wtedy jeszcze nie byliśmy samochodowi, wyprawialiśmy się pociągiem z dzieckiem, psem i z przesiadkami. Cała podróż przebiegła nam pod znakiem upychania wędek w przedziale w potwornym tłoku, pilnowania, żeby się nie połamały albo kto nie ukradł i pamiętania, żeby nie zapomnieć. Po dotarciu do celu wrzuciliśmy wędki do kokpitu, gdzie nie tknięte i ani razu nie wyjęte z futerałów przeleżały bite dwa tygodnie. Pilnowanie wędek w drodze powrotnej zżarło nam tyle samo nerwów, co w drodze na Mazury.
    • ave.duce Sss..yny z PSL 06.12.12, 19:10
      Dla ka$$ zrobią fszystko.
      • magdolot Re: Sss..yny z PSL 07.12.12, 01:28
        Chłop żywemu nie przepuści. By mu spróbował kto we wsi minaret czy synagogę! Ale kasiora nie omlet mu.
        Wolę kury nioski, niż kolegów Soski.
      • damakier1 Re: Sss..yny z PSL 07.12.12, 13:32
        Wkurzył mnie dzisiaj Tusk. Aż napisałam na FK.
        • ave.duce Re: Sss..yny z PSL 07.12.12, 14:05
          To idę zerknąć, bo nic nie wiem - wyłączyłam się, ale jusz mam fri!
          • ave.duce Skąd Tusk wziął to 5 mld? W Roczniku 07.12.12, 14:39
            Statystycznym Handlu Zagranicznego / 2012 stoi:

            Kod
            sekcji
            Code
            of
            section
            SEKCJE
            SECTIONS
            W milionach złotych
            In million zlotys
            W milionach euro
            In millions euro
            _____
            import
            imports
            _____
            eksport
            exports
            _____
            saldo
            balance
            _____
            import
            imports
            _____
            eksport
            exports
            _____
            saldo
            balance
            _____
            I Zwierzęta żywe; produkty pochodzenia zwierzęcego
            ................................................................... 13469,0 / 21239,0 / 7770,0 / 3287/ 5182 / 1895
    • humbak Hmmmm... 07.12.12, 22:08
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,140984189,140991878,Re_Ws_uboju_rytualnego.html
      Trochę jakby zmienia postać rzeczy.
      • ave.duce Re: Hmmmm... 07.12.12, 22:27
        www.youtube.com/watch?v=6A5VINpy_Bw
        Jeżeli masz siłę - obejrzyj, ja dotrwałam tylko do 20'.
        • ave.duce Re: Hmmmm... 07.12.12, 22:27
          20 sekundy, oczywiście.
        • humbak Re: Hmmmm... 07.12.12, 23:38
          No dobra, tyle że nie mówimy o tym jak uśmiercanie wygląda, tylko czy zwierze cierpi i jak długo, jeśli ubój przebiega poprawnie. Można sprawdzić wiarygodność źródeł na które powołuje się autor tekstu, ale podejrzewam że wypadnie ona lepiej niż filmiku na youtubie.
          • magdolot Re: Hmmmm... 08.12.12, 00:17
            Ów fachowy opis ma się nijak do filmu. Szczególnie ta część o natychmiastowym odpłynięciu krwi z mózgu. Nie w pozycji z filmu, bo to zwyczajnie wbrew grawitacji jest. Dla mnie ta pozycja wyraźnie wskazuje na dbanie o bezkrwawość mięska właśnie kosztem krowy.
            Jeśli wiesz jak pies reaguje na podniesienie i próbę odwrócenia do góry dnem, czy choćby na zwyczajną wagę... nawet, jak to robi ukochany pan, to możesz sobie wyobrazić, że krowy chyba jednak nie kochają karuzeli. Ja z trudem sobie wyobrażam sceny poprzedzające filmik.

            Poza tym to piramidalna hipokryzja jest, popatrz na link zalinkowany przez owego fachowca. Żeby takie mięsko koszernym mogło być manierą żydowską, musi je zarżnąć szojchet - specjalnie wytrenowany religijny Żyd - a nie rodzimy pan Franio, goj. Nie wiem, jak z muzułmanami.
            • humbak Re: Hmmmm... 08.12.12, 07:26
              > Ów fachowy opis ma się nijak do filmu. Szczególnie ta część o natychmiastowym o
              > dpłynięciu krwi z mózgu. Nie w pozycji z filmu, bo to zwyczajnie wbrew grawitac
              > ji jest.

              Ależ krew z mózgu nie musi w tym kontekście wypłynąć. Nawet w pozycji odwróconej przestaje tamkrew dopływać, co oznacza zaptrzestanie transportu tlenu. Indeed na FK przytacza podobną do poprzednich opinię pani z SGGW.
              Odwrócenie do góry nogami pewnikiem nie jest dla krowy przyjemne, ale przemysłowy chów zwierząt generalnie przyjemny nie jest.
              Co do ostatniego akapitu- owszem, ale to już kwestia drugorzędna w tym przypadku.
              • ave.duce Re: Hmmmm... 08.12.12, 10:37
                humbak napisał:

                > Odwrócenie do góry nogami pewnikiem nie jest dla krowy przyjemne,

                Cóż za przepiękny eufemizm!
                • humbak Re: Hmmmm... 09.12.12, 19:56
                  Zastosowany w odniesieniu do obu porównywanych sposobów.
              • magdolot Re: Hmmmm... 08.12.12, 17:35
                > Ależ krew z mózgu nie musi w tym kontekście wypłynąć. Nawet w pozycji odwrócone
                > j przestaje tamkrew dopływać, co oznacza zaptrzestanie transportu tlenu.

                Całość zalinkowanego przez Ciebie cytatu na ten temat brzmi:
                "Właściwie przeprowadzona szechita nie tylko zapobiega błyskawicznie dopływowi krwi do mózgu, ale także powoduje, że krew obecna w mózgu wypływa z niego natychmiast, powodując nagły spadek ciśnienia, co połączone z równie raptowną utratą płynu mózgowego, wywołuje całkowitą utratę świadomości u zwierzęcia [owce] w czasie od poniżej dwóch do najwyżej 15 sekund ..."
                Twierdzę, że w tej pozycji i krew i płyn mózgowy muszą mieć kłopoty z odpływaniem. A to może oznaczać także kłopoty z utratą świadomości zwierzęcia. Opis "właściwie przeprowadzonej szechity" i jej przemysłowy obraz się nie pokrywają.

                To, że koszer oznacza rżnięcie przez szojcheta, a nie goja Franka jest drugorzędne?
                A to, że z powodu pieprzonej koszerności zwierzę ma być przytomne, to wg. Ciebie pryszcz? A według mnie jest dokładnie na odwrót. I postuluję zatrudnienie szojchetów i ogłuszanie przed rżnięciem - proporcja stanu koszerności zachowana, a bólu mniej. Dla rabina, co podpisem firmuje koszerność pana Frania, taka zamiana powinna być akceptowalna.
                • humbak Re: Hmmmm... 09.12.12, 19:58
                  Pozwolisz że sobie to jeszcze przemyślę. Wrócę w najbliższych dniach do tego.
                  • magdolot Re: Hmmmm... 09.12.12, 21:56
                    Mnie w tej sprawie najbardziej brak rzetelnej dyskusji właśnie na poziomie anatomii i fizjologii. Z obydwóch miałam 5, ale nie f tym kierunku.
                    Już nawet wymyśliłam sobie rżnięcie idealne, ale mam wrażenie, że ta rytualna banda chyba ma coś naprzeciwko przecinania kręgosłupa. Gilotyna przez rdzeń przedłużony? Gdzie krowa go ma? Czy się da? - Na to jestem za cienka.

                    Z tym chyba jak ze Smoleńskiem. PO nie jest zainteresowane dobijaniem kancelarii Lecha, bo samo za Tuska loty oberwie podobnie. Myślę, że nikomu z zainteresowanych masowym rżnięciem zwierząt hodowlanych nie zależy na rozpętaniu dyskusji dogłębnej, bo może się okazać, że normalne rzeźnie nie są fcale humanitarne i ftedy klops i krach i masa zapłakanych wegetarian fszędzie.

                    A by było miło z resztą jak z jajkami: stać mnie, to dokładam do dobrostanu kur.
                    • magdolot Re: Hmmmm... 12.12.12, 10:26
                      Siedlecka odpowiada Naszkowskiej:

                      wyborcza.pl/1,75968,13028991,Rytualny_uboj_to_niemoralny_interes.html
                      "Każdy ubój przemysłowy jest okrutny, ale okrucieństwo może być większe lub mniejsze. Jest większe, kiedy wykrwawia się przytomne zwierzę. I nic nie pomogą tu zaklęcia, że szybko traci przytomność, bo tak jest być może wtedy, gdy ubój dokonywany jest z autentycznym skupieniem, nie na skalę przemysłową. Niektóre kraje godzące się na ubój rytualny wprowadzają ograniczenia. Np. nakazują tzw. odwracalne ogłuszenie, dopuszczają ubój tylko pewnej kategorii zwierząt albo zakazują tzw. klatek obrotowych - najokrutniejszej z możliwych technologii ubojowych. Tę technologię stosuje się w Polsce: przytomne zwierzę zamyka się w klatce, z której sterczy głowa i szyja, i obraca do góry nogami. W tej pozycji podrzyna się gardło. Trudno sobie wyobrazić coś bardziej traumatycznego. W dodatku w tej pozycji tryskająca krew wlewa się do tchawicy i zwierzę się nią krztusi."

                      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,13028991,Rytualny_uboj_to_niemoralny_interes.html#ixzz2EpOfPxNP
                      • ave.duce Apeluję o "klatki obrotowe" dla fszystkich 12.12.12, 11:03
                        którzy są ZA ubojem rytualnym. Czas przebywania w klatce - do uzgodnienia.

                        ps. oczywiście, przebadana krew utoczona z dowolnego miejsca w czasie eksperymentu - bez podrzynania gardła! - zostanie przekazana do banku krwi.
    • jola.iza1 Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 10.12.12, 15:01
      lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,13012478,Poraniony_pies_szaleje__Lekarze_bali_sie_uspic_REPORTAZ.html
      • ave.duce Tragiczna historia, biedny pies... 10.12.12, 15:58
        Ale co to ma do rzeczy z tym akurat wątkiem?
        • magdolot Re: Tragiczna historia, biedny pies... 10.12.12, 22:57
          To, że biurokratyczna spychanka jego eutanazji była motywowana ustawą [a zapewne brakiem jasnych kropek nad "i" - na przykład rozporządzeń?] oraz strachem przed pojebanymi miłośnikami zwierząt, którzy się mogą posłużyć ustawą, żeby uwalić czynniki, więc każdy czynnik usiłował nie być czynnikiem... a pies sobie czezł i czezł... aż się znalazł dostatecznie zdesperowany humanitarny i samowoli dopuścił. I chwała mu.
          • ave.duce Re: Tragiczna historia, biedny pies... 11.12.12, 08:19
            Na takiej zasadzie to można wszystko skojarzyć ze wszystkim. Sorki, ale nie kupuję.
            • magdolot Re: Tragiczna historia, biedny pies... 12.12.12, 10:44
              Też mię to oburza, ale taka mentalność: lepiej nie zrobić nic pod jakimkolwiek pretekstem, niż wykazać własną aktywność i może oberwać. Stanowiący prawo powinni to brać pod uwagę i chyba po to są rozporządzenia do ustaw i w tym przecie nie ma nic złego, o ile nie są sprzeczne z ustawami albo konstytucją. Kawa na ławę dla durniuf, żeby nie mogli się wykręcać. Jasne prawo o zwierzęcej eutanazji ma gruby sens.

              Znajoma pani bezrobotna złapała pracę niani, podpuściłam ją tuskową ustawą o wyciąganiu kobiet z szarej strefy, pracodawcy w to weszli i ją chcieli na biało. Jak doszli do urzędasa, to cała sprawa padła, bo urzędas zażądał "zaświadczenia o nieprzyjęciu dziecka do przedszkola", a oni nawet nie próbowali, bo to w Krakowie bez szans.
    • ave.duce A w Tykocinie... 13.03.13, 18:40
      najprawdopodobniej miał miejsce ... ubój rytualny ...

      Przewodniczący Chabad-Lubawicz (wspólnota chasydzka) w Polsce rabin Szalom Ber Stambler, który był we wtorek w Tykocinie, powiedział:

      "Każdy przedstawiciel rządu polskiego powinien wiedzieć, jak ważny jest wizerunek Polski na świecie, dlatego powinien dążyć, żeby w sposób legalny można było robić ubój koszerny w Polsce".

      Śmiać się czy płakać?
      • magdolot Re: A w Tykocinie... 13.03.13, 20:00
        Śmiać się przez łzy?
        W efekcie pewnie się okaże, że Żydzi są temu fszystkiemu winni [Żydzi bezprawnie zabili naszą polską krowę!], a koszerne imperia kolegów z PSL znikną we mgle, jakby nigdy nie miały miejsca. Chabad-Lubawicz to w Polsce nówka, rabin Stambler może nie znać tak zwanych realiów i właśnie porobił za pożytecznego idiotę walonc nie przymierzajonc jak Gmyz o parapet. I w przeciwieństwie do Gmyza dostanie mu się ze fszystkich stron równiutko...

        W Krakowie się kiedyś trafił rabin od czapy ortodoksyjny, 3 miesiące wytrzymał, zanim go właśni wyznafcy pogonili...
        • magdolot Re: A w Tykocinie... 13.03.13, 20:02
          O, mam hasełko:
          A w Tykocinie znowu naszych biją!
          • ave.duce Re: A w Tykocinie... 13.03.13, 20:36
            A ci "nasi" to kto?
            • magdolot Re: A w Tykocinie... 13.03.13, 21:46
              Prawdziwi Polacy.
              • ave.duce Re: A w Tykocinie... 14.03.13, 21:19
                A ja myślałam, że chodzi o krowy.
                • magdolot Re: A w Tykocinie... 14.03.13, 22:47
                  Nie. Tu chodzi o moralność.

                  Amoralność dotyczy fszystkich. Wyjątkuf bez.
                  Consensus zobowiązuje - bo długie, trudne słowo i swój ciężar ma. Niebagatelny.
                  Jak my się jeździmy skrobać, odurzać, dopieszczać za granicę, to niech se chasydzi wyjadą zarzynać krowę gdzie indziej.
                  Rzeźnie na Madagaskar!
                  Banki na Madagaskar [to przecie lichwa jest!]!
                  FSZYSTKO na Madagaskar!
                  Ostatni gasi światło i puszcza Mazurka.
                  • ave.duce Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 08:34
                    Mam konkretne pytanie i proszę o konkretną odpowiedź:

                    jesteś za tym, żeby ubój rytualny był dozwolony w Polsce czy nie był?
                    Czy uważasz, że w XXI wieku - kiedy sprzęt AGD jest szeroko dostępny ubój rytualny da się obronić wymogami religii?
                    • ploniekocica Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 08:41
                      A mogę ja coś powiedzieć w tym momencie?
                      • ave.duce Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 09:01
                        Możesz, pewnie nawet wiem, co ;)
                        • ploniekocica Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 09:11
                          To mam mówić, jak wiesz?

                          Moim zdaniem - to czemu nie? Ale to ma być mniej więcej tak, jak z adopcją dziecka przez obcych gejów. Oraz legalnością narkotyków. Ścisła kontrola.
                          A poza tym jedna, dwie ubojnie na cały kraj, pod ścisłym nadzorem. Z zapewnieniem humanitarnych warunków przed i w trakcie uboju. Tak, żeby zwierzę nie cierpiało więcej niż musi, a najlepiej, żeby w ogóle nie cierpiało. Myślę, że to się da zorganizować i wymusić na tych, którym koniecznie potrzebne jest koszerne mięso, aby sami to kontrolowali. Niech sobie w cenie odbiją, jak muszą.
                          • ave.duce Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 09:25
                            ploniekocica napisała:

                            >Tak, żeby zwierzę nie cierpi
                            > ało więcej niż musi, a najlepiej, żeby w ogóle nie cierpiało.

                            SF. Tak się nie da zabić zwierzęcia w uboju rytualnym.
                            • ploniekocica Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 09:44
                              Widzisz, ale to, co legalne łatwiej kontrolować. Po prostu nie wierzę, że skoro jest w Polsce zapotrzebowanie na koszer to nie będzie uboju rytualnego w podziemiu - już wtedy na żywioł i bez żadnych zasad. To raz.
                              A dwa wykrwawiające się zwierzę cierpi kilka minut, a zwierzęta zabijane w sposób tradycyjny cierpią przeważnie o wiele dłużej (transport na przykład), a czasami jak drób całe życie.
                              Jeśli standardy uboju rytualnego pozwolą na dobre życie dla tych zwierząt, godny transport itd. to może lepiej tak?
                              Mnie się czasami wydaje, że poprawność polityczna także w stosunku do zwierząt wylewa poniekąd dziecko z kąpielą. Kiedyś kury latały po obejściu, skubały trawę, a potem były zabijane "rytualnie" przez ukręcenie/odcięcie głowy. Co wyglądało strasznie, ale czyż gorzej nie wygląda całe życie współczesnych kur w klatkach?
                              Dalej mam do powiedzenia to, co już znasz więc zamilknę.

                              A kompletnie innym problemem jest to, że judaizm powinien zmodyfikować zasady koszeru. Co oczywiście gorąco popieram i się podpisuje wszelkimi dostępnymi mackami. Ale zakazy administracyjne często działają przeciwko samym sobie.
                              • ave.duce Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 12:01
                                Czy sama sobie nie przeczysz czasem? Ubój "nierytualny" jest przecież legalny, a...
                              • ploniekocica Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 12:16
                                Nie, nie przeczę sobie, bo w pierwszym poście napisałam, ze jestem za dopuszczeniem uboju rytualnego w jednej góra dwóch ubojniach z zachowaniem maksymalnej kontroli. Czyli mięso koszerne ma być prawo sprzedane jeśli to, to i jeszcze tamto. Skoro ludzie muszą jeść mięso to niech to się odbywa "animaltarnie". W każdego rodzaju ubojni. Ale skoro wokół ubojni rytualnych jest afera to można właśnie teraz zaostrzyć przepisy i tę "animaltarność" wymusić, przynajmniej tam.
                                A całkowity zakaz doprowadzi do powstania podziemia, które pozostanie zupełnie poza kontrolą.
                                • ave.duce Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 12:22
                                  Afera? Nie, po prostu ubój rytualny jest sprzeczny z ustawą.
                                  • ploniekocica Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 12:37
                                    A to nie afera?
                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13554774,Prokuratura_zajmie_sie_zydowskim_ubojem_rytualnym.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
                                    Podać Ci inne niezgodne z z prawem rzeczy, które się w Polsce odbywaja i bęą odbywać dopóki się ich nie dopuści?
                                    • ave.duce Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 13:04
                                      ploniekocica napisała:

                                      > Podać Ci inne niezgodne z z prawem rzeczy, które się w Polsce odbywaja i bęą o
                                      > dbywać dopóki się ich nie dopuści?

                                      Demagogia :(
                                      • ploniekocica Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 13:13
                                        Czemu? Prawda po prostu.
                                        Ja jestem za dopuszczeniem niemal Fszystkiego. Naprawdę. I pozostawienie ludziom wolnej woli. A zaczynanie naprawy świata od siebie, a nie od wydawania zakazów.
                                        Może trzeba zaprotestować na świat cały przeciwko ubojowi bez ogłuszania, anie zakazywać skoro i tak zakaz nie będzie przestrzegany do końca? Zrobić wielką wszechświatową aferę, że koszer męczy zwierzęta? Zebrać milion podpisów, albo miliard i wtedy się coś zrobi może z tym?
                                        A potem a może przedtem zacząć wymagać od nierytualnych ubojni, żeby przestrzegały polskiego prawa, a nie przestrzegają.
                                        • magdolot Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 14:53
                                          ave.duce napisała:

                                          > Mam konkretne pytanie i proszę o konkretną odpowiedź:
                                          >
                                          > jesteś za tym, żeby ubój rytualny był dozwolony w Polsce czy nie był?
                                          > Czy uważasz, że w XXI wieku - kiedy sprzęt AGD jest szeroko dostępny ubój rytua
                                          > lny da się obronić wymogami religii?

                                          A co ma do tego sprzęt AGD? Chodzi o nagłośnienie w kościołach?

                                          U nas fciąż da się obronić wymogami religii rytualny ubój dzieci, ze szczególnym uwzględnieniem małych dziewczynek. Ale to ładne jest i spod wianeczków i sukieneczek oblubieniczek nie sika krew. Nawet miesięczna. Jeszcze.

                                          U nas wymogami religii da się obronić fszystko. Ale tylko wymogami religii katolickiej.
                                          U nas ze względów religijnych zawiera się "moralne consensusy". Takie jak ustawa antyaborcyjna i także ze względów religijnych się ich nie przestrzega.
                                          Toć właśnie zaproponowałam takowy consensus, co mię walnął z innego wątka.
                                          Consensus w stylu irlandzkim.
                                          Całe zło moralne wont z Ojczyzny i spokój. Jak w nas wzbiera chęć na grzech piekielny - grzeszmy za granicą. Ostatni gasi światło. I z bani.

                                          Do "sprawy tykocińskiej" mam tylko tyle, że dmuchanie jej sprawia, że gdzieś nam umykają nasze własne przemysłowe rzeźnie rytualne, właśnie te z klatkami obrotowymi, za pomocą których na cudzych i obcych nam wierzeniach, właśnie tych, które tak moralnie potępiamy, zarabiał dobrą kasę nasz katolicki goj.
                                          ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                          guos ludu na temat:
                                          "Ku.......wa to jest Polska nie koszerna republika izraelitów. Takie prawo mamy i tak ma być!"

                                          "Dajcie spokój. Przecież izraelskim ochroniarzom wolno do Polski przyjeżdżać z bronią, mimo że łamie to wszelkie możliwe prawo. Wolno im bezkarnie bić polskich obywateli tylko dlatego, że krzywo na nich popatrzą. Sprawa na pewno zostanie umorzona. Polska jest jak bezwolna tania nierządnica. "

                                          "Cholerne, zakute żydowskie łby - liczy się tylko ich zasrany interes!"

                                          "Do niedawna nie miałem nic przeciwko nim. ale ostatnio coraz mniej mi się podoba ta zadufana w sobie nacja. Niech spadają do Izraela! "

                                          "czyli prawo obowiazuje wszystkich tylko nie Zydow...."
                                          ------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                          Uuups! I znowu jesteśmy prześladowani w naszym własnym kraju...
                                          A o karpiach się nie zająknął nikt w ponad 200 postach. Rozumiem, karpie nie mają futerka.

                                          Niewiele wiem o Lubawiczach, bo to kwestia ostatnich kilku lat. Wiem, jaki jest leciwy "polski ortodoks" i że koszer totalnie mu wisi. Wiem, że nasi rabini są powszechnie z importu. Gros Lubawiczów zapewne też, bo to chasydzi, CHASYDZI. I dlatego sądzę, że bardzo prawdopodobnym jest, że mają prawdziwego rezaka.
                                          Nie, nie sądzę że krowa fachowo rezana zupełnie nie cierpi. Ale Czeci nam dowiódł, że. A jak sobie pomyślę o fachowości z którą polski chłop katolicki zarzyna se własną krowę na własny użytek w ustroni stodoły... to mi ciarki chodzą.

                                          A na podstawie naszej dyskusji o ćpaniu jestem skłonna zrobić sobie porządek z własnym dysonansem poznawczym, toż samoż dostrzegam ja w zdaniu Kocicy, i rzec cynicznie: a może wprowadzić do owej ustawy "małą ilość na własny użytek ze względuf religijnych"?
                                          Bo w dużym obrazku niepokoi mnie łatwość z jaką czujemy moralną wyższość nad innymi, kulturowo obcymi "względami religijnymi" zupełnie olewając moralne implikacje własnych.
                                          I fcale nie zarzucam tego Tobie, Ave, ino naszemu prawu, które powinno być stanowione dla fszystkich. I sami tu się drzemy o prawa mniejszości...
                                          Zaś u nas jest stanowione "dla fszystkich pojebuf katolickich".
                                          Ja bym najchętniej zalegalizowała "wszystkie środki psychoaktywne z wyjątkiem religii".
                                          Dlaczego? Bo jak człek leży obrzygany w rynsztoku, albo chichocze jak gupi do sera, to widać, od razu widać o co kaman. A religia jest opium przepięknie owiniętym w cynfolię przez bandę cynicznych świstaków. Opium moralnie namaszczonym.

                                          A sfoją drogą, to my straszliwie antropomorfizujemy fciąż. Walczymy o wolność kury, o jej błękitne niebo nad głową i powiew wiatru w piórach, co jej się słusznie należą... zanim ją zeżremy... A z badań żony Dawkinsa wynika, że kury tej wolności fcale a fcale nie lubiom. I to jest dopiero zgryz. Ale dzięki badaniom kiedyś wreszcie skumamy o co naprawdę tym kurom kaman i będziemy im to mogli troskliwie zapewnić.
                                          • ave.duce Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 16:46
                                            Jesteś czy nie jesteś?

                                            ps. sprzęt AGD ułatwia przechowywanie mięsa w stanie zdatnym do jedzenia.
                                            • magdolot Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 19:53
                                              ave.duce napisała:

                                              > Jesteś czy nie jesteś?
                                              >
                                              > ps. sprzęt AGD ułatwia przechowywanie mięsa w stanie zdatnym do jedzenia.

                                              Przecież żem napi sała, że ja bym chętnie zabroniła religii en masse i wolę, zdecydowanie wolę inne narkotyki.
                                              I co ja sądzę osobiście, to chyba widać i słychać i czuć z "fragmentu klatkowego".
                                              A mą moralną niższość w stosunku do Kocicy i Olgi uznaję i zdrowo chromolę, bo zwykle mam większe problemy niż moja moralna niższość mięsożercy i se sama niezdrowo nie będę dowalać. O.

                                              Ale to jest jedna sprawa. A tu wdeptujemy w prawo i praworządność. I tutaj mam inne zdanie, już nie osobiste. Bo to jest druga sprawa.
                                              A trzecią sprawą jest tykocińska krowa jako news.

                                              I dalej nie rozumiem, co ma do tego AGD!!! Ale chyba nie chodzi jednak o to, że Lubawicze miały se "praworządnie" zarypać stado krów póki to było legalne i "praworządnie" do końca życia je z zamrażarki żreć?! Bo po primo to daje 3 miesiące [i może właśnie to praworządne im się skończyło, bo marzec]. A po secundo, może z punktu widzenia nawiedzonego chasyda zamrażarki są zue? A po tertio, to taki chasyd może nam wsadzić palec w oko i zdrowo pokręcić moralnie z powodu dręczenia świń, bo on tu jess cacy.

                                              I prawdę mówiąc od wczoraj mię męczy taki dziwny obrazek: Lubawicze se biorą tę krowę na sznurek i walą z nią na Litwę [jeśli tam to legalne] i tam rżną, a potem ją wnoszą już w moralnych kawałkach na najjaśniejsze terytorium RP... I ciągle nie mogę się z tego obrazka ocząnąć.

                                              Ot, niezgłębione są meandry Moralności.
                                        • ave.duce Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 16:42
                                          Niemal wszystkiego - też jestem, o ile dotyczy ludzi.
                                          Myślistwo jest zalegalizowane, co nie zlikwidowało kłusownictwa.
                                          Może najpierw u siebie zróbmy porządek - tu całkowita zgoda, a potem ruszmy na ubój świata?

                                          ps. wiem.wiem, jestem egzaltowaną hipokrytką
                                          • ploniekocica Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 17:04
                                            Ja też jestem. Niby sama nie jadam, a dziecku jednemu i kotom kupuję. I wole nawet nie myśleć, jak zabijane były te zwierza, co im kupuję. Jestem hipokrytką asekurantką, ot co.
                                            • ave.duce Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 17:34
                                              Nikt nie jest ideałem, nawet jeżeli fszyscy jesteśmy Wstęp Bron.
                                              • magdolot Re: A w Tykocinie... 15.03.13, 20:00
                                                ave.duce napisała:

                                                > Nikt nie jest ideałem, nawet jeżeli fszyscy jesteśmy Wstęp Bron.

                                                Dokładnie. I tu jess wewniosek pazurem zagrzebiony. O.
    • mariner4 Tu jest wytłumaczenie. 15.03.13, 10:24
      lawred60.wrzuta.pl/audio/3eOrkeW7rar/kazimierz_grzeskowiak_-_chlop_zywemu_nie_przepusci
      M.
    • ave.duce Rząd chce ubijać... Skandal. 24.04.13, 09:51
      metromsn.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,13794803,Uboj_rytualny_znow_legalny__Rzad_na_to_pozwolil___.html
      • ave.duce PROTEST 12 czerwca/godz. 13.00/Min. Rolnictwa 09.06.13, 15:50
        Warszawa (ul. Wspólna 30) zaplanowano ogólnopolski protest przeciwko legalizacji uboju rytualnego. Przewidziany jest przemarsz pod Sejm na ulicę Wiejską, gdzie odbędzie się druga część manifestacji.

        ... Poddawane ubojowi rytualnemu zwierzęta nie tracą świadomości natychmiast po podcięciu szyi i doznają skrajnego cierpienia spowodowanego bólem rany, gwałtownym spadkiem ciśnienia krwi i w wielu wypadkach duszeniem się krwią często pomieszaną z zawartością żołądka, która dostaje się do przeciętej tchawicy i płuc. Trudno na tym etapie mierzyć to cierpienie ponieważ unieruchomione zwierzę z powodu przeciętej tchawicy traci możliwość jakiejkolwiek wokalizacji bólu (ryczenia, beczenia). Na tym etapie obserwowano rzeźników rozszerzających palcami rany, aby ułatwić wykrwawienie. U owiec utrata przytomności zachodzi stosunkowo szybko w czasie poniżej 10 sekund, natomiast u krów stan świadomej agonii po przecięciu tchawicy może trwać nawet kilka minut ...

        Jak na razie: wołanie na puszczy... tuskiej :(
        • panidemonka Re: PROTEST 12 czerwca/godz. 13.00/Min. Rolnictwa 09.06.13, 15:53
          Olejniczak nagle zmienia zdanie. Ciekawe z jakich pobudek.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14067388,Olejniczak__Zmienilem_zdanie_ws__uboju_rytualnego_.html?lokale=katowice#BoxWiadTxt
          • ave.duce Help! Szukam listy ubojni, gdzie 09.06.13, 16:36
            dokonuje się uboju rytualnego.

            A co do Olejniczaka: może się powoli uCzłowiecza?
            • panidemonka Re: Help! Szukam listy ubojni, gdzie 09.06.13, 17:13
              Jestem niedowiarkiem w kwestii uczłowieczania się któregokolwiek czynnego polityka.
              Nie znaczy to, że się nie mylę ale... .
              Nie mam pojęcia gdzie obecnie w kraju są działające ubojnie rytualne, znalazłam na Racjonaliście stary wątek, Polityka opisuje sytuację z 2012r. Nie wiem czy aktualne.

              www.polityka.pl/spoleczenstwo/reportaze/1525331,1,ubojnie-rytualne-biznes-brutalny.read
              • ave.duce Re: Help! Szukam listy ubojni, gdzie 09.06.13, 20:00
                Dzięki :)
                • ave.duce Mam! 11.06.13, 11:44
                  rytualny.pl/data/uploads/pdf/lista-firm-eksport-uboj-rytualny-bydo.pdf
                  • panidemonka Re: Mam! 11.06.13, 11:47
                    Dzięki że się podzieliłaś.
                    Można i należy im trochę podokuczać.
                    • ave.duce Re: Mam! 11.06.13, 11:49
                      Wydrukuję i będę sabotować ;)
                      • panidemonka Re: Mam! 11.06.13, 11:53
                        I ja, ja też, oczywiście! ;)
                        • ave.duce Może i inni się dołączą, kto wie? 11.06.13, 12:01
                          Jak mówi stare chińskie przysłowie: nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego krokups. muszę spadać, fajnie Cię znowu czytać, cze!
        • ave.duce Re: PROTEST 12 czerwca/godz. 13.00/Min. Rolnictwa 11.06.13, 11:06
          forum.gazeta.pl/forum/w,28,145069242,145069242,P_R_O_TEST_12_czerwca_godz_13_00_Min_Rolnictwa.html
    • man_sapiens Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 09.06.13, 19:34
      Czytam właśnie artykuł o nowej książce biologa, Karstena Brensinga, o nowym etapie w ewolucji moralnej którym powinno być uznanie nie tylko do ochrony całych gatunków zwierząt przed wymarciem ale też prawa pojedynczych zwierzaczków do uszanowania i ochrony ich osobowości. Książkę zamówiłem, jak będą w niej ciekawe rzeczy to będę pisał. Brensing zajmuje się delfinami i od dawna domaga się nie tylko ich ochrony przed wyginięciem, ale także dbania o zachowanie dla nich środowiska pozbawionego hałasu. W artykule jest m.in. zdjęcie wrony: opisanej w eksperymencie prowadzonym przez Uniwersytet Cambridge:
      https://images.derstandard.at/2013/06/07/1369415647731-Kraehe.jpg
      Ten ptak sam wpadł na to, żeby wrzucać kamienie do cylindra wypełnionego wodą przez co poziom wody podniósł się na tyle, że mógł dosięgnąć robaka pływającego na jej powierzchni. Gawrony rzucające orzechy laskowe na jezdnię przy skrzyżowaniach ze światłami da się w miarę często zaobserwować. Ptaki czekają, aż samochody rozłupią orzechy i po zmianie świateł spokojnie wyjadają ich zawartość. Nie rzucają orzechów między skrzyżowaniami - bo szybko jadące samochody robią z nich miazgę i wybierają skrzyżowania ze światłami.
      Mówi się "ptasi móżdżek"...
      • ave.duce Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 09.06.13, 20:02
        Niejeden Homo Sapiens (sorki!) chciałby taki móżdżek mieć ;)
        • man_sapiens Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 10.06.13, 00:45
          Oj, chciałby, zwłaszcza jak policzyć ilość inteligencji na centymetr sześcienny objętości mózgu... (albo centymetr kwadratowy powierzchni szarych komórek, piorun wie co właściwsze).
    • mariner4 Ubój PiSowca też? 12.06.13, 12:04
      Jaka szkoda.....
      M.
    • olga_w_ogrodzie Re: Ubój rytualny niezgodny z prawem! 13.06.13, 18:26
      na razie d..a.

      www.tvpparlament.pl/aktualnosci/komisja-rolnictwa-za-dopuszczeniem-uboju-rytualnego/11423302
      jednak rozmawiałam z A.Halickim - mówi, by kciukować za tydzień i jest w dobrej myśli, że projekt będzie odrzucony.
      ale śledziłam też gadki z posłami PSL - oni są pewni swego.



      • ave.duce To jest projekt rządowy - ciekawe, czy Tusk 13.06.13, 18:46
        wprowadzi dyscyplinę dla klubu PO.
        • olga_w_ogrodzie Re: To jest projekt rządowy - ciekawe, czy Tusk 13.06.13, 21:00
          napisałam do D. Tuska.
          że wybaczyłam w końcu rozwałkę UW,
          głosowałam na PO, ale rzucę ich, jeśli przejdzie ta ustawa.

          a widziałaś Terlikowskiego tekst ?

          www.fronda.pl/a/terlikowski-dobro-krowki-czy-prawo-do-zycia-religijnego-oto-istota-problemu,28836.html
          napisałam co myślę o tych terlikowskich bzdurach na FK.
          • ave.duce Re: To jest projekt rządowy - ciekawe, czy Tusk 14.06.13, 09:27
            Terlikowski uznaje inne religie? Wow! ;)

            "Prawo do praktykowania własnej religii czy też oparte na nieprawdziwych przesłankach rozumienia praw zwierząt?"

            Religia zatem - wg Terlikowskiego - jest oparta na prawdziwych przesłankach?
            • ave.duce Link do FK 14.06.13, 09:55
              forum.gazeta.pl/forum/w,28,145127415,145127415,Jak_okrutnicy_na_Boga_wine_zwalaja.html
        • olga_w_ogrodzie Re: To jest projekt rządowy - ciekawe, czy Tusk 13.06.13, 21:01
          A. Halicki mówi, że to sprawa związana ze światopoglądem i nie powinno być dyscypliny.
          ale kto wie.
          • ave.duce Re: To jest projekt rządowy - ciekawe, czy Tusk 14.06.13, 09:28
            Halicki się myli, to sprawa ka$$y.
            • olga_w_ogrodzie Re: To jest projekt rządowy - ciekawe, czy Tusk 14.06.13, 12:31
              ave.duce napisała:

              > Halicki się myli, to sprawa ka$$y.

              on wie, że kasy.
              tylko idzie o to, że niby związana ze światopoglądem : czy w imię religii, wiary można w taki sposób zabijać zwierza.
              a skoro uznać, że światopoglądowa kwestia, to nie narzucać dyscypliny.
              • ave.duce Re: To jest projekt rządowy - ciekawe, czy Tusk 14.06.13, 16:15
                A tu:

                ... Szef klubu PO Rafał Grupiński powiedział jednak, że dyscyplina w klubie PO - w przypadku projektów rządowych - obowiązuje zawsze,
                jedynie z wyjątkiem "bardzo poważnych spraw światopoglądowych"
                . - Tutaj sprawa dotyczy przede wszystkim mniejszości wyznaniowych w Polsce, choć także interesu rolników, więc nie sądzę, aby dyscyplina (klubowa) była zdjęta
                ...


                Ale jest światełko:

                - Zapłacę karę, ale zagłosuję przeciwko - powiedział jeden z parlamentarzystów PO.

                Kidawo-Błońska, nie ma się nad czym zastanawiać, głosować PRZECIWKO i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka