Dodaj do ulubionych

Pasterz Benedykt XVI

25.12.12, 20:03
... Tam, gdzie nie oddaje się chwały Bogu, gdzie się o Nim zapomina lub wręcz Jemu zaprzecza,
nie ma także pokoju
...


Niezłym przykładem może być wojna w Jugosławii.

"O ile niepodważalne jest w historii pewne nadużywanie religii, to jednak nie jest prawdą, że odrzucenie Boga przywróci pokój"

Zachwycił mnie ten eufemizm: pewne nadużywanie ...
--
... I’m the leader, I’m the leader, I’m the leader of the gang I am ...
> Forum ze Dworum/Freedom
Obserwuj wątek
    • ave.duce Pasterz Michalik 25.12.12, 20:18
      ... w wielu kolorowych pismach i programach telewizyjnych wmawia się, że ideałem jest zdrada małżeńska, a głównym tematem jest przemoc wobec kobiet, ale przemoc jako wyraz kultury polskiej ...

      Zapomniał dodać: wyraz katolickiej kultury polskiej...
      --
      ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
      Forum ze Dworum/Freedom
    • 8macek Re: Pasterz Benedykt XVI 26.12.12, 01:45
      to przestań się ave bronić przed watykańską mafią a zacznij z nią walczyć.
      głosowanie na PO to obrona (nieudolna i tchórzliwa).

      głosowanie na antyklerykałów (takich, którzy faktycznie są antyklerykalni) to walka...

      ;-)
      --
      i to fszysko na ten temat!
      • ave.duce Re: Pasterz Benedykt XVI 26.12.12, 09:20
        Chodzi Ci o TYCH antyklerykałów z ich

        ... "żywotnymi interesami" ...?
        --
        @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
        „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
        > Forum ze Dworum/Freedom
        • l_zaraza_l Re: Pasterz Benedykt XVI 26.12.12, 13:14
          ave.duce napisała:

          > Chodzi Ci o TYCH antyklerykałów z ich
          >
          > ... "żywotnymi interesami" ...?


          Niestety, zawsze powtarzam, że Palikot ma prze..., ma niezwykle trudną sytuację, tylko dlatego, że jest Palikotem - czego by nie zrobił i tak dostanie po łbie.
          Wiele osób uważa, że RP powinien być mniej wyrazisty, bardziej "ucywilizowany" a jednocześnie, gdy coś się robi w tym kierunku, to oczywiście staje się doskonałym pretekstem, by znowu przywalić Palikotowi.
          Ja uważam, że RP nie powinien się "cywilizować" bo miałkości, nijakości i dulszczyzny mamy pod dostatkiem. Uważam, że nie ma sensu dostosowywać się do poziomu elektoratu POPiSu bo ten elektorat jest już zagospodarowany i zaangażowany uczuciowo. Tylko o ile mnie jest łatwo mówić tak rzeczywistość jasno pokazuje, że przy kolosalnej przewadze POPiSu w parlamencie, Polski nie uda się zmienić i nadal będziemy się cofać. Uwstecznione społeczeństwo nie jest w stanie tworzyć nowoczesnego państwa.
          • ave.duce Re: Pasterz Benedykt XVI 26.12.12, 18:49
            Wierzysz w to, że z takim wyrachowanym koniunkturalistą można budować nowoczesne państwo? Operując takim językiem jak w przytoczonym cytacie?

            l_zaraza_l napisała:

            > Uważam, że nie ma sensu dostosowywać się do poziomu
            > elektoratu POPiSu bo ten elektorat jest już zagospodarowany i zaangażowany uczuciowo.

            A jakiż to "poziom", jeżeli wolno spytać i otrzymać odpowiedź?

            Co to znaczy: zagospodarowany elektorat?
            W dodatku: zaangażowany uczuciowo?

            Nie czuję się ani zagospodarowana, ani zaangażowana uczuciowo.

            I nie leć POPiSem, bo to slogan.
            --
            @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
            „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
            > Forum ze Dworum/Freedom
            • l_zaraza_l Re: Pasterz Benedykt XVI 27.12.12, 17:17
              ave.duce napisała:

              > Wierzysz w to, że z takim wyrachowanym koniunkturalistą można budować nowoczesn
              > e państwo? Operując takim językiem jak w przytoczonym cytacie?

              Ten wyrachowany koniunkturalista to Palikot czy ten człowiek od gejowskiego porno?

              Dziś nadrabiam miną, ale wtedy chciało mi się wyć z rozpaczy, że o szóstej rano muszę wkładać brudny kombinezon i przez dwanaście godzin machać pędzlem. Bałem się, że do emerytury będę wisiał na kominach - wspominał po wielu latach, już premier, Donald Tusk.
              I poszedł w politykę a potem, gdy już nie podwiewało mu doopki na wysokościach, załatwił innym wiszenie na kominach do 67. roku życia.
              O Arłukowiczu nawet żal wspominać.
              A jeśli chodzi o język to przecież napisałam, ze Palikot nie ma łatwo bo jedni atakują za język czy "dziwne postacie" a drudzy za to, ze niby taki liberał a wywala z partii.

              >
              > l_zaraza_l napisała:
              >
              > > Uważam, że nie ma sensu dostosowywać się do poziomu
              > > elektoratu POPiSu bo ten elektorat jest już zagospodarowany i zaangażowan
              > y uczuciowo.
              >
              > A jakiż to "poziom", jeżeli wolno spytać i otrzymać odpowiedź?

              Poziom czy etap... Średni. Poziom ciepłej wody i nazywania ustawy antyaborcyjnej kompromisem. To nie jest złe. Średnie jest normalne. Ale to oznacza pozostawanie w miejscu (a biorąc pod uwagę, że wstecznictwo jest w naszym kraju ogromnie silne - nawet cofanie się)i musi być jakaś siła, która będzie przesuwała granice tego "średniego/normalnego" dalej.
              Ja dam sobie wszystko poucinać, Ave, ze zauważyłaś ogromne zmiany w ciągu niedługiego czasu - wchodzą lekcje wychowania seksualnego, dyskutujemy o refundacji in-vitro (to nie szkodzi, że na razie tylko rozmowy, ważne by zacząć), religia stała się przedmiotem fakultatywnym (o czym wielu ludzi nie wiem, że powinna być na wyraźną prośbę rodziców ale to też się zmieni), coraz więcej ludzi rozumie, że homoseksualni to tacy sami ludzie i powinni mieć takie same prawa... Jest tego dużo ale dla Ciebie i dla mnie to są sprawy tak oczywiste (że powinny być), że gdy się pojawiają to nie doceniamy tego bo przecież "to normalne" (dokładnie tak jak dla wielu z nas normalną sprawą jest ciepła woda w kranach).
              Dlatego nie chce by Palikot wracał do poziomu PO a szedł dalej. Lodołamacze nie są tak piękne i finezyjne jak klipry.


              > Co to znaczy: zagospodarowany elektorat?
              > W dodatku: zaangażowany uczuciowo?
              >
              > Nie czuję się ani zagospodarowana, ani zaangażowana uczuciowo.

              I znowu ten sam problem - ja pisze o elektoracie a Ty bierzesz całą moją wypowiedź na siebie. Elektoraty są zagospodarowane i zaangażowane uczuciowo i to widać choćby na FK. 30% wyborców to pewny elektorat PO i 20% to PiS. Nie ma siły, która by to zmieniła bo tu już nie ma tylko powszedniej racjonalności ale jest wojna plemion. Ja nie wiem jak Ci to opisać ale chodzi mi o to, że tu nic nie ma znaczenia poza emocjami. Przykładem dla mnie jest kwestia fotoradarów, gdy teraz sympatycy PO kiwają ze zrozumieniem głowami bo przecież chodzi o bezpieczeństwo a sympatycy PiS utyskują na "tuszczy reżim" a przecież jeszcze kilka lat temu, gdy Tusk wyśmiewał radary Kaczyńskiego i jego brak prawa jazdy drogi także były niebezpieczne ale sympatycy PO (wśród nich ja) skupialiśmy się na opresyjności i pazerności Kaczyńskiego a zapewne sympatycy PiS rozumieli, że chodzi o bezpieczeństwo.
              I to jest nieracjonalne.
              >

              > I nie leć POPiSem, bo to slogan.

              To nie jest slogan. Jeśli się nie jest ani po stronie PO ani po stronie PiS to obie formacje bardzo się zlewają. I są sobie niezbędne. Oczywiście PO jest bardziej cywilizowana.

              Ale w naszym kraju pojawia się inny podział i za jakiś czas to on będzie decydujący - światopoglądowy. Teraz jeszcze nie może się przebić bo wygrywa podział PO/PiS ale pomału się wykrystalizuje. To, że tak się dzieje widać w wielgaśnym rozkroku PO. A jak się jest w takim rozkroku to nie ma jak się ruszyć. Można mówić o in-vitro ale nie można nic z tym zrobić. Można podpisać konwencję o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet ale trzeba dodać stosowne klauzule i odwlekać ratyfikację. Itd...
              Ja uważam, Ave, że zdrowe społeczeństwo stworzy zdrowe państwo i zdrową gospodarkę. Nie trzeba wprowadzać komuny ale wystarczy by ludzie przestali się dzielić na normalnych/nienormalnych, prawdziwych/nieprawdziwych, lepszych/gorszych, by zaczęli szanować siebie wzajemnie a tym samym pracę jaka się wykonuje a zaczną ją odpowiednio wynagradzać (bo przecież praca to jest czas, wysiłek i wiedza człowieka, który robi coś czego my sami nie musimy lub nie chcemy robić). Jak w krajach skandynawskich., dawałam kiedyś przykład Szwecji, w której nie ma potrzeby ustalania płacy minimalnej i nie ma także takich chorych różnic w wynagrodzeniach jak w naszym kraju.

              Itd.


              • ploniekocica Re: Pasterz Benedykt XVI 27.12.12, 19:04
                Masz, Zarazo, w wielu miejscach rację. I prawdę w wielu miejscach prawisz. Tylko....
                Tylko ja mam problem z Palikotem jako takim.
                A problem ten polega na tym, że jestem potencjalnym jego elektoratem i on chce mnie perfidnie i z premedytacją zagospodarować.
                A ja w zagospodarowywanie elektoratu nie wierzę i nie chcę być zagospodarowywana.
                A już szczególnie przez kogoś, kto wyczuł, że błąkają się po tej biednej Polsce całe stada takich kocic i postanowił dać im marchewkę.
                A kocice, przynajmniej nie wszystkie, marchewki nie żrą. Nawet jeśli ona światopoglądowo poprawna jest.
                Bo ta marchewka cała z barwników i konserwantów i sztuczna jak cholera. Ot co!
                --
                "Niejedna trąba chciałaby grać pierwsze skrzypce"
                • l_zaraza_l Re: Pasterz Benedykt XVI 27.12.12, 20:37
                  ploniekocica napisała:

                  > Masz, Zarazo, w wielu miejscach rację. I prawdę w wielu miejscach prawisz. Tylk
                  > o....
                  > Tylko ja mam problem z Palikotem jako takim.
                  > A problem ten polega na tym, że jestem potencjalnym jego elektoratem i on chce
                  > mnie perfidnie i z premedytacją zagospodarować.
                  > A ja w zagospodarowywanie elektoratu nie wierzę i nie chcę być zagospodarowywan
                  > a.
                  > A już szczególnie przez kogoś, kto wyczuł, że błąkają się po tej biednej Polsc
                  > e całe stada takich kocic i postanowił dać im marchewkę.
                  > A kocice, przynajmniej nie wszystkie, marchewki nie żrą. Nawet jeśli ona świato
                  > poglądowo poprawna jest.
                  > Bo ta marchewka cała z barwników i konserwantów i sztuczna jak cholera. Ot co!

                  Ja też mam problem z Palikotem, Kocico. A właściwie nie tyle z nim samym, co z tym, że obawiam się, że w celu zagospodarowywania, przestaje on być sam. Ja go lubię i podobało mi się zawsze to, co robił (może nie zawsze ale w większości przypadków). Ja w ogóle lubię takich ludzi - lekko narwanych, ideowców, nie zawsze poprawnych ale dla dobrych celów. I bardzo mi się podobało to, co tworzył podczas tego krótkiego czasu jaki miał do wyborów. I to, że przyciągnął "dziwolągi" nie brzydząc się i nie wydziwiając. Ale jak pisałam wyżej, z jego 10% i porównywalnym % SLD, nie ma szans na realne zmiany. Musi być więcej. Ja wciąż mam nadzieję, ze SLD uda się podebrać PiSowi (i dlatego wciąż popieram ideę "czerwonej" lewicy Millerowej, jako osobnego ugrupowania) ale i tak musi powstać coś, co będzie mogło zainteresować większą liczbę ludzi o liberalnym światopoglądzie i pozytywistycznej postawie w sprawach społecznych i gospodarczych. I w tym miejscu jest coś niebezpiecznego - boję się uzależnienia od innych. Do jak z doinwestowaniem spółki. Idzie ci dobrze ale chcesz lepiej, zbierasz inwestorów i w pewnym momencie to oni decydują, co się ma dziać. Ja mam inna opinię o Palikocie niż Hean i nie uważam, że Palikot jest bucem. W mojej ocenie, gdyby zagospodarowywanie było zależne od tego, by on zszedł na plan dalszy, to tak by się stało. Przykładem są choćby gesty i słowa jakie adresuje do Kwaśniewskiego. Dałby się zastąpić. Ale wtedy mnie przestałoby to już cieszyć tak, jak to ma miejsce teraz.
                • man_sapiens Re: Pasterz Benedykt XVI 27.12.12, 20:45
                  Ja bym zniósł bycie zagospodarowanym elektoratem, gdybym był dobrze - czyli skutecznie zagospodarowany. Bo Palikot nie czuje i nie czuł nigdy przemożnej chęci zeświecczenia państwa polskiego, on tylko poczuł, że jest spora, niezagospodarowana grupa obywateli, którzy tego chcą. Pies go drapał. Ale jak już się coś zagospodarowało to jest się za to odpowiedzialnym i trzeba tym gospodarować efektywnie. Polityk może być uczciwy albo nie, ale musi być skuteczny. Tymczasem Palikot po prostu nie potrafi zrobić nic innego poza mniej lub bardziej krzykliwymi hasłami i happeningami. I niech się nie tłumaczy, że nie może, bo rządząca większość itd. Nie potrafi znaleźć sojuszników w Sejmie, nie potrafi reklamować naszych poglądów w mediach, nie potrafi zbudować think tanku wokół swojej partii. Nawet grupa posłów, którą wprowadził do Sejmu to przypadkowa zbieranina w większości mało wartościowych ludzi - a miałby z czego wybierać. Palikot potrafi tylko prowadzić bezpłodne manifestacje. Niech spada (i stało się: spada, w sondażach).
                  --
                  Jestem skrajnym ateistą. Nie wierzę nawet w nieistnienie Boga.
                  • l_zaraza_l Re: Pasterz Benedykt XVI 27.12.12, 21:15
                    man_sapiens napisał:

                    > Ja bym zniósł bycie zagospodarowanym elektoratem, gdybym był dobrze - czyli sku
                    > tecznie zagospodarowany. Bo Palikot nie czuje i nie czuł nigdy przemożnej chęci
                    > zeświecczenia państwa polskiego, on tylko poczuł, że jest spora, niezagospodar
                    > owana grupa obywateli, którzy tego chcą. Pies go drapał. Ale jak już się coś za
                    > gospodarowało to jest się za to odpowiedzialnym i trzeba tym gospodarować efekt
                    > ywnie. Polityk może być uczciwy albo nie, ale musi być skuteczny. Tymczasem Pal
                    > ikot po prostu nie potrafi zrobić nic innego poza mniej lub bardziej krzykliwym
                    > i hasłami i happeningami. I niech się nie tłumaczy, że nie może, bo rządząca wi
                    > ększość itd. Nie potrafi znaleźć sojuszników w Sejmie, nie potrafi reklamować n
                    > aszych poglądów w mediach, nie potrafi zbudować think tanku wokół swojej partii
                    > . Nawet grupa posłów, którą wprowadził do Sejmu to przypadkowa zbieranina w wię
                    > kszości mało wartościowych ludzi - a miałby z czego wybierać. Palikot potrafi t
                    > ylko prowadzić bezpłodne manifestacje. Niech spada (i stało się: spada, w sonda
                    > żach).

                    A ja myślę, że chciał rozdziału państwa od KK a jednym z przyczynków do tego było także wydawanie OZONU. Na własnej skórze się przekonał jak łatwo pewne środowiska są w stanie zawładnąć każdą przestrzenią jaka maja do dyspozycji. Zawładnąć a nie współdzielić.
                    Z pewnością masz rację, że wyczuł ciśnienie KK i zrozumiał, że przecież nie jest tak, że w tych odczuciach jest całkiem sam. Ja zawsze stawiam do porównania swoją osobę. Na przykład zawsze szukam na NaTemat wpisów księdza Lemańskiego. Ja, niewierząca i wojujący antyklerykał, ogromnie się cieszę, że jest człowiek wierzący, ksiądz, z którym mogę współdzielić przestrzeń. Pomaga mi to hamować się w walce ze wszystkimi tylko dlatego, że są religijni :))
                    Jeśli chodzi o skuteczność to wymawianie mu, że nie mając większości w sejmie (razem z SLD bo SLD zazwyczaj popiera propozycje Palikota) może tylko to, co może. Wymawianie ratlerkowi, że nie sprostał bulterierowi, jest głupie. Jakoś nie widzę możliwości znalezienia sojuszników w sejmie zdominowanym przez katolicką prawicę. Ludzie z PO i PiS są w polityce od zawsze. UW, AWS - sami swoi od lat. Palikot jest od lat 6 a jego ugrupowanie od dwóch. Jakiekolwiek porównania do tych starych wyjadaczy, jest nadużyciem. Te stare partie też na początku były przypadkową zbieraniną o czym najlepiej świadczy rozłam na PO i PiS.
                    Uważam, że jak na rok w sejmie, osiągnięto bardzo wiele i nie dostrzegać tego można tylko w wyniku totalnego uprzedzenia.
                    Jak widać po tych wszystkich latach PO nie jest skłonne do zmian. Mnie cieszy to, że dzieje się chociaż tak, że PO odrzuca projekt Palikota a potem samo chce wprowadzić coś podobnego (chociaż w wersji klęcznikowej). Przykładem związki partnerskie. Temat, którego nie było a teraz jest. Na tę chwilę maja zyskać np., możliwość dziedziczenia ale bez Palikota nie byłoby nawet tego. Za jakiś czas znowu nie będzie tematu związków partnerskich bo będą normalne małżeństwa i tyle. Wtedy też nikt nie będzie chciał pamiętać, że to Palikot i jego zbieranina.
                  • l_zaraza_l I jeszcze P.S. 28.12.12, 01:02
                    Muszę to napisać bo jasna chorera będzie mnie ciskała* przez całą noc ;))

                    Wbrew pozorom Palikot potrafi współpracować ze wszystkimi w sejmie, jeśli tylko to jest potrzebne. W większości spraw współpracuje z SLD. Jeśli jakieś propozycje PO uzna za słuszne to je popiera. Za utworzeniem komisji dla wyjaśnienia syfu jaki wypłynął przy okazji Amber Gold zarówno Palikot jak i SLD głosowali razem z PiS. I tak jest prawidłowo - zadaniowość, cele.

                    Ja nie rozumiem jak możesz zarzucać Palikotowi nieskuteczność. To jest szczyt hipokryzji. Jak Palikot i SLD wnioskowali o wywalenie zapisu o "urażalności" uczuć religijnych to przecież właśnie głosy światłej, postępowej PO spowodowały, że ten zapis pozostał.
                    I te oskarżenia pod adresem Palikota, że ruszył "kompromis" aborcyjny bo mogło być gorzej (przy wydatnym udziale PO) kiedy tak wielu z Was rozumie, ze to nie jest żaden kompromis i, ze w końcu trzeba to ruszyć i zmienić.
                    Podobnie teraz z przesunięciem środków budżetowych z funduszu kościelnego na inne cele. Jakże się cieszyliście, że PO przechytrzyło Palikota i kasa dla KK została nie uszczuplona chociaż wielu uważa, że KK powinien być finansowany ze środków wiernych a nie budżetu.

                    Ja nie oczekuję, żebyście Ty czy inni sympatyzujący z PO głosowali na Palikota ale miejcie chociaż odrobinę przyzwoitości i nie róbcie mu zarzutów nieprawdziwych i nie twórzcie/nie powielajcie legend. Bo jest trochę tak, że wyśmiewając jego niepowodzenia, śmiejecie się także sami z siebie.
                    Jeśli ja mogę być konsekwentna w swoich poglądach i uznać pomysł Gowina z sądami (z moim stosunkiem do jego osoby) za dobry bo zmniejsza koszty administracyjne (a ja uważam, że te właśnie koszty są zabójcze dla naszej gospodarki) to chyba wy także możecie czasem przyznać, że trochę szkoda, że Palikotowi i SLD nie udało się usunąć zapisu o urażaniu uczuć religijnych i, że jednak szkoda, że PO w tej kwestii nawaliło.

                    Dla mnie to, że Palikot zaryzykował tak wiele wysiadając z wygodnej salonki Tuska i osiągnął 10% jeżdżąc od wioski do wioski i spotykając się z ludźmi, którzy pamiętali tylko gumowego fiutka i świński ryj, jest o wiele więcej warte niż druga wygrana Tuska z Kaczyńskim. Nie jest sztuką przejść od przegranego do wygranego i nie jest wielkim zwycięstwem utrzymywanie status quo z "oszołomami" z PiS i "normalnymi" z PO bo to się trzyma samo i samo napędza.

                    *) Kiedyś słyszałam o takim żydowskim przekleństwie: Obyś miał tysiąc pałaców a w każdym z pałaców tysiąc pokoi a w każdym z pokoi tysiąc łóżek. I żeby tak cholera jasna ciskała ciebie z pałacu do pałacu, z pokoju do pokoju i z łóżka do łóżka przez całą noc ;)
              • ave.duce Re: Pasterz Benedykt XVI 27.12.12, 22:00
                l_zaraza_l napisała:

                > Ten wyrachowany koniunkturalista to Palikot czy ten człowiek od gejowskiego por
                > no?

                Palikot.

                > Dziś nadrabiam miną, ale wtedy chciało mi się wyć z rozpaczy, że o szóstej r
                > ano muszę wkładać brudny kombinezon i przez dwanaście godzin machać pędzlem. Ba
                > łem się, że do emerytury będę wisiał na kominach - wspominał po wielu latach, j
                > uż premier, Donald Tusk.

                > I poszedł w politykę a potem, gdy już nie podwiewało mu doopki na wysokościach,
                > załatwił innym wiszenie na kominach do 67. roku życia.

                I Ty pisałaś o "nowoczesnym państwie"? Nowoczesność ma wpływ na długość życia.
                I na późniejsze wejście w wiek emerytalny.

                platforma.home.pl/images/wiek_emerytalny.jpg
                Ponadto - o ile się nie mylę - RPP poparł tę ustawę.

                > O Arłukowiczu nawet żal wspominać.

                Nie rozumiem. Moje zdanie o Arłukowiczu jest constans.

                > A jeśli chodzi o język to przecież napisałam, ze Palikot nie ma łatwo bo jedni
                > atakują za język czy "dziwne postacie" a drudzy za to, ze niby taki liberał a w
                > ywala z partii.

                Język rodem z PRLu - żywotny interes partii.

                > Poziom czy etap... Średni. Poziom ciepłej wody i nazywania ustawy antyaborcyjne
                > j kompromisem.

                Znasz jakieś wyniki badań dot. poglądów elektoratu PO?

                > > Nie czuję się ani zagospodarowana, ani zaangażowana uczuciowo.
                >
                > I znowu ten sam problem - ja pisze o elektoracie a Ty bierzesz całą moją wypowi
                > edź na siebie.

                Jestem "elektoratem" PO.

                > Elektoraty są zagospodarowane i zaangażowane uczuciowo i to widać choćby na FK. 30%
                > wyborców to pewny elektorat PO

                No to tak pisz: +/- 30 % wyborców PO, czyli tzw. "żelazny elektorat".

                > > I nie leć POPiSem, bo to slogan.
                >
                > To nie jest slogan.

                Jest.

                > Ale w naszym kraju pojawia się inny podział i za jakiś czas to on będzie decydu
                > jący - światopoglądowy.

                Remez2 cytował wielokrotnie na FK słowa R. Kapuścińskiego:

                Dziś nie ma lewicy ani prawicy, są tylko ludzie o mentalności otwartej, liberalnej, chłonnej, zwróconej w przyszłość, oraz ludzie o mentalności zamkniętej, sekciarskiej, ciasnej, zwróconej w przeszłość.

                I ja się z tym zgadzam.

                > dawałam kiedyś przykład Szwecji, w której nie m
                > a potrzeby ustalania płacy minimalnej i nie ma także takich chorych różnic w w
                > ynagrodzeniach jak w naszym kraju.

                Na to wszystko potrzeba czasu.
                W dodatku we mnie nie znajdziesz sojuszniczki - za dużo tam - jak dla mnie - państwa w państwie.
                --
                ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
                Forum ze Dworum/Freedom
                • l_zaraza_l Re: Pasterz Benedykt XVI 27.12.12, 23:13
                  ave.duce napisała:

                  > l_zaraza_l napisała:

                  > Palikot.

                  Nie jest koniunkturalistą w większym stopniu niż inni politycy. A w mojej ocenie nawet w znacznie mniejszym stopniu bo płynąc z prądem osiąga się znacznie więcej.

                  > I Ty pisałaś o "nowoczesnym państwie"? Nowoczesność ma wpływ na długość życia.
                  > I na późniejsze wejście w wiek emerytalny.

                  Na tę chwilę nie wiemy jaka będzie długość życia Polaków z mojego pokolenia czy następnego. Może się okazać, że założenia robione w oparciu o poprzednie pokolenia czy kraje lepiej rozwinięte, nie sprawdzą się tak idealnie w naszym przypadku.
                  A zresztą nie zależnie od tej długości, nie wszyscy będą mogli być urzędnikami i ktoś do 67. roku będzie te kominy musiał malować.
                  >
                  > platforma.home.pl/images/wiek_emerytalny.jpg
                  > Ponadto - o ile się nie mylę - RPP poparł tę ustawę.

                  Tak. Bardzo wiele na tym stracił ale postąpił słusznie. Przy naszym zadłużeniu to był ruch konieczny. Poza tym miał dostać za to od PO podniesienie progów wymaganych dla uzyskania pomocy społecznej, które nie były rewaloryzowane od wielu lat (nie tylko to ale to w mojej ocenie jest najcenniejsze z tej wymiany). Kawałeczek już dostał bo progi mają byc sukcesywnie zwiększane.

                  > > O Arłukowiczu nawet żal wspominać.
                  >

                  > Język rodem z PRLu - żywotny interes partii.

                  A jak byś to ujęła, by nie było rodem z PRLu? Naprawdę uważasz, że inna forma zmieniłaby sens? Rzeczy nazywane inaczej przestają być tymi rzeczami a przeistaczają się w coś innego?
                  >

                  > Znasz jakieś wyniki badań dot. poglądów elektoratu PO?

                  Jestem przekonana, że poglądy muszą być bardzo zróżnicowane w takim konglomeracie jakim jest PO (zresztą widać to także we wpisach na forum). Ale rzecz nie w poglądach a w tym co jest czyli w działaniach koalicji rządzącej, którą wyborcy PO (zgodnie z poglądami lub nie zgodnie z nimi), popierają.


                  > > I znowu ten sam problem - ja pisze o elektoracie a Ty bierzesz całą moją
                  > wypowi
                  > > edź na siebie.
                  >
                  > Jestem "elektoratem" PO.

                  Tak, wiem ale jak wyżej napisałam ten elektorat jest bardzo zróżnicowany pod wieloma względami. Jak w każdej przestrzeni, jedni są bliżej jednej ścianki, inni ścianki przeciwległej a jeszcze inni skupiają się w środku. Mówiąc o PO i jej elektoracie siłą rzeczy mówię o całości a to nigdy, siłą rzeczy, nie może mieć odniesienia do poszczególnych, tak różnie usytuowanych poglądowo (i nie tylko) osób.
                  >

                  > No to tak pisz: +/- 30 % wyborców PO, czyli tzw. "żelazny elektorat".

                  Tak, chodziło mi o elektorat żelazny. reszta to tylko kwestia znalezienia odpowiedniego "mobilizatora" (powrót kaczyzmu, wyprzedaż kondominium, itp.).


                  > > > I nie leć POPiSem, bo to slogan.
                  > >
                  > > To nie jest slogan.
                  >
                  > Jest.

                  Nie jest :))

                  > > Ale w naszym kraju pojawia się inny podział i za jakiś czas to on będzie
                  > decydu
                  > > jący - światopoglądowy.
                  >
                  > Remez2 cytował wielokrotnie na FK słowa R. Kapuścińskiego:
                  >
                  > Dziś nie ma lewicy ani prawicy, są tylko ludzie o mentalności otwartej, libe
                  > ralnej, chłonnej, zwróconej w przyszłość, oraz ludzie o mentalności zamkniętej,
                  > sekciarskiej, ciasnej, zwróconej w przeszłość.

                  >
                  > I ja się z tym zgadzam.

                  Tak. Ja także. Tylko czasem ludzie się gubią i nie zauważają, ze zjednując się dla walki z jakąś sektą i zatracając się w tej walce, tworzą swoją własna sektę. Ludzie, którzy w porównaniu z innymi wydają się mieć mentalność otwartą, w porównaniu z innymi, są jedynie zachowawczy.

                  > > dawałam kiedyś przykład Szwecji, w której nie m
                  > > a potrzeby ustalania płacy minimalnej i nie ma także takich chorych różn
                  > ic w w
                  > > ynagrodzeniach jak w naszym kraju.
                  >
                  > Na to wszystko potrzeba czasu.
                  > W dodatku we mnie nie znajdziesz sojuszniczki - za dużo tam - jak dla mnie - pa
                  > ństwa w państwie.

                  Oczywiście, że czas jest niezbędny i działa na naszą korzyść ale pewne reakcje można przyspieszać używając katalizatora albo wpychając kij w mrowisko.
                  Jeśli chodzi o zawartość szwedzkiego państwa w szwedzkim państwie, to możliwe, że masz rację ale ja nie o tym pisałam a o relacja społecznych a one nie wynikają z regulacji (co właśnie pisałam, że tam pewnych rzeczy nie trzeba regulować) ale z odmiennej tradycji, szczególnie religii.
                  A swoją drogą ciekawe byłoby zestawienie tych zawartości państw w państwach. Mogłoby się okazać, że nie ma wcale różnic w ilości a jedynie w obszarach, których regulacje dotyczą. Widziałaś tę ustawę z karą 10 tys. złociszy za brak skrzynki na listy lub utrudnienie dostępu do niej?
                  Nowe prawo przewiduje 10 tys. zł kary za brak skrzynki na listy czy nawet za brak dostępu do niej. Obowiązek umieszczania skrzynek pocztowych dotyczy zarówno właścicieli budynków jednorodzinnych, jak i wielorodzinnych
                  Regulacje mówiące o tym jak maja wyglądać skrzynki na listy mamy już od dawna.
                  • ave.duce Re: Pasterz Benedykt XVI 28.12.12, 09:50
                    l_zaraza_l napisała:

                    > ave.duce napisała:
                    >
                    > > l_zaraza_l napisała:
                    >
                    > > Palikot.
                    >
                    > Nie jest koniunkturalistą w większym stopniu niż inni politycy. A w mojej oceni
                    > e nawet w znacznie mniejszym stopniu bo płynąc z prądem osiąga się znacznie wię
                    > cej.

                    Zgadzam się z Kocicą:

                    A już szczególnie przez kogoś, kto wyczuł, że błąkają się po tej biednej Polsce całe stada takich kocic
                    i postanowił dać im marchewkę. (...) ta marchewka cała z barwników i konserwantów i sztuczna jak cholera.
                    Ot co!


                    > Na tę chwilę nie wiemy jaka będzie długość życia Polaków z mojego pokolenia czy
                    > następnego. Może się okazać, że założenia robione w oparciu o poprzednie pokol
                    > enia czy kraje lepiej rozwinięte, nie sprawdzą się tak idealnie w naszym przypa
                    > dku.

                    Takie ryzyko dotyczy wszystkiego przyszłościowego.

                    > nie wszyscy będą mogli być urzędnikami
                    > i ktoś do 67. roku będzie te kominy musiał malować.

                    Tak samo w innych krajach jest.

                    > Tak. Bardzo wiele na tym stracił ale postąpił słusznie.

                    No to ja za głupia jestem...

                    > > Język rodem z PRLu - żywotny interes partii.
                    >
                    > A jak byś to ujęła, by nie było rodem z PRLu? Naprawdę uważasz, że inna forma z
                    > mieniłaby sens? Rzeczy nazywane inaczej przestają być tymi rzeczami a przeistac
                    > zają się w coś innego?

                    Może dla Ciebie "język PRLu" jest bez znaczenia, ja go nie trawię.

                    > Ale rzecz nie w
                    > poglądach a w tym co jest czyli w działaniach koalicji rządzącej, którą wyborcy
                    > PO (zgodnie z poglądami lub nie zgodnie z nimi), popierają.

                    Ok, dla mnie oznacza to niewzięcie udziału w wyborach.

                    > > Jestem "elektoratem" PO.
                    >
                    > Tak, wiem ale jak wyżej napisałam ten elektorat jest bardzo zróżnicowany pod wi
                    > eloma względami.

                    W RPP masz tak samo - co widać choćby na FK.

                    > > > > I nie leć POPiSem, bo to slogan.
                    >
                    > Nie jest :))

                    Jest ;)

                    > Ludzie, którzy w porównaniu z innymi wydają się mieć mentalność otwartą, w po
                    > równaniu z innymi, są jedynie zachowawczy.

                    Wszystko jest względne. Zależy od punktu odniesienia.

                    > o relacja społecznych a one nie wynika
                    > ją z regulacji (co właśnie pisałam, że tam pewnych rzeczy nie trzeba regulować)
                    > ale z odmiennej tradycji, szczególnie religii.

                    Tak, religia odegrała i odgrywa wciąż niepoślednią rolę. Ale kłopoty z nadużywającymi alkohol są wspólne (uogólniając).

                    > Regulacje mówiące o tym jak maja wyglądać skrzynki na listy mamy już od dawna.

                    Jak mają wyglądać - pytam poważnie, bo muszę nową sobie sprawić.
                    --
                    @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
                    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
                    > Forum ze Dworum/Freedom
    • romullos Re: Pasterz Benedykt XVI 31.12.12, 11:23
      ave.duce napisała:

      > ...
      > Tam, gdzie nie oddaje się chwały Bogu, gdzie się o Nim zapomina lub wręcz J
      > emu zaprzecza,
      > nie ma także pokoju
      ...

      >
      > Niezłym przykładem może być wojna w Jugosławii


      Konflikt w Jugosławii nie był wojną religijną, lecz polityczną.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka