Dodaj do ulubionych

Winna jest pogoda

26.09.13, 12:15
Gotuje się we mnie jak w samowarze na samą myśl o bezmiarze zła które wyrządzili polscy duchowni na mojej ukochanej Dominikanie. Jednak wczorajsza wypowiedź generała zakonu michalitów doprowadziła mnie do stanu wrzenia. Okazuje się że zdaniem tego w kieckę ubranego goowna winę za pedofilię gila ponosi dominikańska pogoda.

Nigdy nie darzyłam sympatią żadnego księdza ani zakonnicy. Mam raczej mało sympatyczne wspomnienia z wzajemnych kontaktów ale po tym co się ostatnio upublicznia pozostało mi jedynie uczucie pogardy dla każdego który mieni się funkcjonariuszem dowolnego boga.

Czy Franciszek oprócz okrągłych słówek zrobi coś aby winni bezmiaru krzywd ponieśli zasłużoną karę odsiadując wyrok w dominikańskim więzieniu ?

Czy partonem pedofili ogłoszą JPII bo jedynie na to "wyróżnienie" razem ze swoim kumplem Benkiem zasługują.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Winna jest pogoda 26.09.13, 22:04
      Czyli winny jest Pan Bóg, bo to on zarządził taką a nie inną pogodę w Dominikanie.
      • inna57 Re: Winna jest pogoda 26.09.13, 22:59
        Idąc tm tokiem rozumowania banda zboków w haftowanych kieckach może spokojnie otrzepać rączki. Bóg zawinił niech boga ukarzą.
        • magdolot Re: Winna jest pogoda 26.09.13, 23:39
          Kurczak, znaczy jak mnie się pogoda nie spodoba, mogę se kogoś zerżnąć? Tak pytam, bo jesienna depra zbliża mnie się dużymi krokami... i może to jest pomysł. Zerżnąć a potem nadstawić drugi policzek i będzie git?
          • illmatar02 Re: Winna jest pogoda 26.09.13, 23:58
            Dlaczego policzek? To jakiś eufemizm?
    • inna57 Jest nowa "teoria" 08.10.13, 15:33
      Otóż to księża w całej swej dobroci są molestowani przez rozwiązłe bachory i ich rozwiedzionych rodziców.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14742181,Abp_Michalik__Wielu_molestowan_udaloby_sie_uniknac_.html?v=1&obxx=14742181&order=najfajniejsze&page=1#opinions
      Od kilku dni siedzę na portalach i forach dominikańskich i nie tylko. Mój samowar dawno już zmienił się w szybkowar. Czytam o rzeczach których w całej swej rozwiązłości nie wymyśliłby sam markiz de Sade. I już wiem co mnie od tych kanalii odpycha i co nakazuje mi bronić przed nimi swoich najbliższych.

      Ale ja mam tak od zawsze. Nawet mój chrzest się do końca nie odbył bo zaiwaniłam dzbanek ze "święconą" wodą i za żadne skarby oddać nie chciałam ;)
      • magdolot Re: Jest nowa "teoria" 08.10.13, 16:08
        Domini Canes znuf obrażają porzondne psy?!

        • inna57 Re: Jest nowa "teoria" 08.10.13, 16:22
          Nie jest mi zupełnie do śmiechu. Naczytałam się o takim bezmiarze tragedii i wstydu że całe moje zawodowe doświadczenie wzięło w łeb.

          Dla mnie ma to wymiar bardzo osobisty bo Dominikanę traktuję w sposób bardzo szczególny. Może kiedyś Wam napiszę więcej o mojej Dominikanie. Nie tej wyjętej z folderów dla turystów ale tej prawdziwej biednej ale radosnej, o dzieciach z ubogich wiosek które do mojego Kolegi M. mówią abuelo Tistu nijak nie potrafiąc wypowiedzieć jego imienia. O opowieściach o śniegu i lodzie, o rysunkach naskalnych ludu Taino które widziałam ale których światu nie pokażę bo mi zaufano...
      • gat45 Re: Jest nowa "teoria" 08.10.13, 18:01
        inna57 napisała:

        [...]
        > Ale ja mam tak od zawsze. Nawet mój chrzest się do końca nie odbył bo zaiwaniła
        > m dzbanek ze "święconą" wodą i za żadne skarby oddać nie chciałam ;)

        Przepraszam, Ineczko, za niedykretne pytanie, ale muszę, bo w końcu pęknę z ciekawości : czy w Twoim życiu coś odbyło się w sposób zwyczajny ?
        • ploniekocica Re: Jest nowa "teoria" 08.10.13, 18:11
          To ja się podepnę z jeszcze jednym pytaniem, bo mnie od paru godzin nurtuje problem: doświadczenie w jakim to mianowicie zawodzie może wziąć w łeb w konfrontacji z wiadomościami na temat pedofilii księży?
          • inna57 Re: Jest nowa "teoria" 08.10.13, 19:40
            Odpowiadam na pytania
            1. Dla Gat
            Urodziłam się w czepku w dniu niektórym niemieszczącym się w zodiaku o godzinie 7:07, a później było już z górki ;)
            2. Dla Płonącejkocicy
            Kiedyś dawno temu jeszcze w Wielkim Jabłku, na jakiś czas zafascynowałam się behawioryzmem. Przeszło mi, ale doświadczenie zostało.
            • ploniekocica Re: Jest nowa "teoria" 08.10.13, 20:49
              No nie wiem, czy fascynacja czymś na jakiś czas jest równa doświadczeniu zawodowemu.
              Ja się fascynuję różnymi rzeczami na jakiś czas i nijak z tego doświadczenie zawodowe nie wynika.
              Pracowałaś jako psycholog behawiorysta w New Yorku? Tak sobie z marszu? Lat na tyle dużo, żeby o wieloletnim doświadczeniu zawodowym mówić?

              Z tego, co piszesz wynikałoby, że posiadasz z dziesięć zawodów i w każdym z nich masz wieloletnie doświadczenie zawodowe.
            • trusiaa Re: Jest nowa "teoria" 09.10.13, 11:16
              inna57 napisała: Urodziłam się w czepku w dniu niektórym niemieszczącym się w zodiaku o godzinie 7:07

              Zwiastunka Wiosny z 20 marca - dlaczego ta data się nie mieści, bom zaintrygowana?

              • gat45 Re: Jest nowa "teoria" 09.10.13, 12:13
                Bo to jest tak : jeżeli człowiek rodzi się na przełomie znaków, to nie może się czasem przypisać jednoznacznie do tego przed czy do tego po. Do tego potrzebna jest znajomość dokładnej godziny narodzin oraz równie dokładna współrzędnych geograficznych miejsca tychże. Taka mądra jestem, bo mam u boku Tubylca, którego takie zwykłe, gazetkowe horoskopy raz umieszczają w Byku, raz w Bliźniętach.
                Tubylec też się w czepku urodził (czego powinniście się domyślić choćby z faktu, że miał szczęście mnie spotkać), a na dodatek ma grupę krwi, do której należy mniej niż jeden procent populacji (ja mam zresztą taką samą, a co !) i potrafi zwinąć język w rurkę. Więc może coś jest w tych urodzonych na przełomie znaków zodiakalnych.
                • ploniekocica OT 09.10.13, 12:38
                  Jakby Ci to powiedzieć. Gatu - też mam w rodzinie taką jedną, co się w czasie przesilenia letniego urodziła, w czepku, w siódmym miesiącu, co w tamtych czasach było niemal pewnym wyrokiem śmierci i dlatego ją dwa razy ochrzcili raz w szpitalu i raz w kościele dwoma różnymi imionami. I jest cudna, wiotka, powabna i nadzwyczaj utalentowana we wszystkich dziedzinach i potrafi się obrazić na śmierć, jak jej się np. powie, że na modzie dla dwudziestolatek się nieszczególnie zna, I do tej pory rywalizuje pod względem każdym już nie ze swoją córką (bo ta stara baba paskudna już jest), ale ze swoją wnuczką. I lustereczko ma jak macocha Śnieżki i to lustereczko jej ciągle mówi, jak niesamowita jest. I zaprawdę powiadam Ci Gatu, że nie chciałabyś być jej córką. A ja niestety muszę.
                  Moje dzieci mają na szczęście absolutnie zwyczajną, trywialną i do bólu pospolitą matkę.
                  • gat45 Re: OT 09.10.13, 12:41
                    A język w rurkę umie zwijać ?
                    • ploniekocica Re: OT 09.10.13, 12:44
                      A wiesz, że umie :) Ja natomiast i moje dzieci mamy defekt języka i nijak się nauczyć gwizdać nie umiemy. Nawet na palcach. Nawet na psa. To ma coś wspólnego ponoć ze zwijaniem w rurkę poprzecznie. Tak przynajmniej twierdzi znajomy muzyk od aparatu.
                      • gat45 Re: OT 09.10.13, 12:51
                        Ja umiem poprzecznie, więc to żadna sztuka. Chodzi o taką piękną rurkę wzdłuż osi języka, ledwie-ledwie otwartą u góry.
                        • ploniekocica Re: OT 09.10.13, 12:56
                          No, ja wiem, o co Ci chodzi. Ale poprzecznie to straszliwa sztuka dla tych, co nie potrafią, bo to defekt fizjologiczny jest. A my go mamy i dlatego gwizdać nie umiemy, mimo że nestorka rodu umie. I w rurkę zwijać też. Pospolitość (wiem, że w oryginale powinna być rzeczywistość) w nas skrzeczy, ot co.
                          • gat45 Re: OT 09.10.13, 13:05
                            Czy mogałabyś mi poradzić, jak wyeksponować ten mój niewątpliwy atut ? Bo jakoś trudno mi znaleźć okoliczności do demonstrowania umiejetności zwijania języka w poprzek. Jednym słowem - marnuję swój jedyny wyznacznik niezwykłości :( Też chcę być niezwykła, choć ociupinkę !

                            Tyyyyyyyyyyyyyy ! A może ja źle zrozumiałam ???? Może to właśnie tacy z felerem są niezwykli, a vulgum pecus zwija w poprzek aż świszczy ?

                            No nie, idę przestać prokrastynić.
                            • ploniekocica Re: OT 09.10.13, 13:11
                              Myślę, że może ci, co nie umią są w mniejszości, bo mnie rozliczni koledzy (kiedy jeszcze mogłam z własną matką konkurować) usiłowali nauczyć gwizdać i nie wierzyli, że to technicznie niemożliwe. Nie jestem w stanie wydać z siebie ani gwizdu, a moje dziecka mają to niestety po mnie. Ale myślę, że nie jest to wyjątkowość chwalebna szczególnie, chyba że.... Żeś mię podbudowała nieco. W końcu moja koleżanka kiedyś, gdy nijak nie mogła zaimponować koledze jednemu (rzecz miała miejsce w podstawówce) rzuciła: A ja mam zeza! A, kiedy kolega w końcu spojrzał w jej oczy, dodała: Ale go nie widać. A potem żyli krótko i niezbyt szczęśliwie, ale zawsze.
                              • gat45 Re: OT 09.10.13, 13:17
                                Cieszę się, że Cię podniosłam na duchu.
                                Ja będę musiała pozostać przy rzadkiej grupie krwi oraz przy tym, że pod lewą struną głosową mam dziwaczną "pieczarę", który to układ sprawia, że od dziecka chrypię. Głos zawsze miałam (teraz się tylko pogłebiło) taki raczej wyjątkowy, bo nie do psikusów telefonicznych.
                                • damakier1 Re: OT 09.10.13, 15:20
                                  A ja nie umiem zwijać języka ani wzdłużnie, ani poprzecznie, a proszę, ile mam medali.
                                  Więc niech nikt się nie martFi!
                                  • ploniekocica Re: OT 09.10.13, 15:22
                                    A gwizdać umiesz?
                                    • damakier1 Re: OT 09.10.13, 15:28
                                      Ale marnie.
                                      • ploniekocica Re: OT 09.10.13, 15:40
                                        No to umiesz zwijać, marnie, bo marnie, ale umiesz. W przypadku kalectwa językowego ani gwizdu. Ja do czasu, kiedy to się okazało z dziećmi moimi myślałam, że jestem po prostu tępym antytalenciem gwizdalniczym a nie genetycznie uszkodzonym bezgwizdem niezwijalnym,
                                        • damakier1 Re: OT 09.10.13, 18:45
                                          Jak mówię, że nie umiem, to nie umiem. Gwiżdżę bez zwijania, samym ciupem. Porzuć dogmat o konieczności zwinięcia języka i też tak spróbuj. Zobaczysz, że Ci się gwizdnie.
                                          • inna57 Re: OT 09.10.13, 19:06
                                            Dama jak zwykle ma rację. Zwinąć języka nie umiem w żadną stronę a "samym ciupem" potrafię gwizdać nawet arię z Aidy. Na palcach też gwiżdżę bez zwijania. Może to dlatego że miałam starszego brata i on mnie w tym zakresie edukował.
                                            • gat45 Re: OT 09.10.13, 19:10
                                              Którą ?
                                              Arię, oczywiście.
                                              • inna57 Re: OT 09.10.13, 19:49
                                                Pewnie uznasz mnie droga Gat za ignorantkę bo operę lubię (nie każdą) ale co do nazewnictwa to raczej jestem noga, a gwizdać potrafię "Marsz triumfalny" z Aidy. Czy to jest aria ? Jeden z moich wujów był muzykiem symfonicznym, grał na oboju i rożku miłosnym i zaszczepił mi zamiłowanie do muzyki klasycznej. Wuj przez wiele lat (aż do rewolucji islamskiej) grał w orkiestrze symfonicznej Szachinszacha Reza Pahlavi.
                                                • gat45 Re: OT 09.10.13, 19:57
                                                  Słynne "trąbki" z Aidy to nie aria, w operze aria musi być śpiewana, i to solo. Ale uwaga, nie wszystko, co śpiewane solo w operze jest arią.
                                                  • ploniekocica Re: OT 09.10.13, 20:00
                                                    Masz na myśli recitativ czy jeszcze inną cholerę?
                                                  • gat45 Re: OT 09.10.13, 20:07
                                                    Recitativy, jak sama nazwa wskazuje, są parlando a nie śpiewando. Mam na myśli kilka innych choler, jak to : cavatina, canzona, arietta, arioso, etc...
                                                  • inna57 Re: OT 09.10.13, 20:08
                                                    Dziękuję Ci Gat. Człowiek uczy się całe życie od innych mądrych ludzi. Wystarczy tylko grzecznie zapytać. Faktycznie umiem gwizdać te "trąbki", bardzo mi się one wkręcają w głowę, zwykle na kilka dni. Tak samo mam np z niektórymi motywami muzycznymi Ennio Morricone. A jak zaraza czepia się do mnie leitmotiv z "Ptaków ciernistych krzewów". Film to szmira a muzyka genialna. Oczywiście moim skromnym i mało wyrobionym uchem. Zresztą muzyki słucham jak leci z wyjątkiem współczesnej muzyki symfonicznej typu Penderecki.
                                                  • gat45 Re: OT 09.10.13, 20:14
                                                    Te "trąbki" to jedno z moich utrapień. Bo jak mnie ktoś znienacka wywoła i każe je przypomnieć, to nigdy nie jestem pewna, czy pogwizduję je właśnie, czy marsz sołdatów z "fausta". Nie można powiedzieć, żeby to były bliźniacze utwory, to ja mam tu jakąś sprzężoną blokadę. To przemieszanko dotyczy na szczęście tylko 3-4 pierwszych taktów.
                                          • ploniekocica Re: OT 09.10.13, 19:08
                                            Właśnie, że nie. Ciup mam też wybrakowany. Gwizdnąć mogę gwizdkiem albo pięć złotych. Otworem gębowym za nic i nijak. To jest straszliwe utrudnienie dla wyprowadzaczki psa i gdybym umiała czymkolwiek to dawno bym gwizdała.
                                            O dogmacie o konieczności zwijania się dowiedziałam z pięć lat temu, a nie gwiżdżę już wieki. Jak była piękna, młoda, wiotka, zgrabna i powabna czyli też wieki temu chłopaki znajome bardzo chcieli być tymi, co mnie nauczą. I nie nauczyli.
                                            • gat45 Re: OT 09.10.13, 19:11
                                              A jak robaczki ? Smakowały ?
                                              • ploniekocica Re: OT 09.10.13, 19:14
                                                gat45 napisała:

                                                > A jak robaczki ? Smakowały ?

                                                Ojej! Fszystkiemu winien ten stary Niemiec na A. Na śmierć zapomniałam, że się obraziłam.
                                                • gat45 Re: OT 09.10.13, 19:16
                                                  Nie się obraziłaś, tylko ja Cię obraziłam.
                                                  Nawet takie małe osiągnięcia chce mi odebrać, zołza jedna.
                                            • damakier1 Re: OT 09.10.13, 19:41
                                              ploniekocica napisała:

                                              > Właśnie, że nie. Ciup mam też wybrakowany.

                                              No jeżeli masz wybrakowany ciup, to zmienia rzeczy postać. Bez dobrego ciupa nie gwizdniesz. I trzeba Ci było od razu o wybrakowanym ciupie pisać i zwijanym językiem nie mącić. Rurka z języka zwinięta bardzo fajna do chwalenia się jest i pognębiania tych, co nie potrafią, ale do gwizdania ma się jak pięść do nosa, piernik do wiatraka oraz kobyłka do płota.
                                              • ave.duce Re: OT 09.10.13, 21:44
                                                I wół do karety.
      • maniasza Re: Jest nowa "teoria" 08.10.13, 20:38
        A moje dziecko słuzyło do mszy podczas slubu koscielnego mojej siostry miesiąc temu. Razem z siostrą wpadli na ten pomysl, bo syn przy okazji innych róznych zainteresowań jest równiez lektorem. Zaczynam podejrzewać, że albo juz sam jest pedofilem, w końcu ma juz 17 lat prawie, czy juz go zpedofilili do cna ci księża, szczególnie ten jeden, ksiądz Piotr, co do zwiedza z młodzieżą gory, morza, całą Polskę, wybudował boisko i korty za kosciołem, uczy ich recytacji, współpracy w grupie, odwagi, szacunku do drugiedo człowieka i wielu innych wspaniałych rzeczy. Teraz juz wiem, że nie robi tego ot tak sobie, zbok jeden.
        • damakier1 Re: Jest nowa "teoria" 09.10.13, 15:28
          Czy dobrze zrozumiałam, że ta opowieść ma w podtekście przesłanie, że cała ta medialna nagonka jest bez podstaw i na wyrost?
          • ave.duce Re: Jest nowa "teoria" 09.10.13, 15:51
            Wg mnie - bardzo dobrze zrozumiałaś ;)
          • maniasza Re: Jest nowa "teoria" 09.10.13, 21:46
            Fajnie to ujęłaś. Medialna nagonka.
            Ja tego nie powiedziałam, zauważ.
            Myślę, że to akurat nie jest medialna nagonka (jeśli chodzi o reakcje na slowa Michalika), to naturalna reakcja. Bo gość powiedzial dokladnie to co myśli, i to jest straszne (że tak faktycznie myśli).
            Odniosłam się do tekstu Inny, trochę zabrzmiał w stylu że wszyscy policjanci, to gangsterzy i alfonsi, wszyscy lekarze to łapówkarze, wszyscy prawnicy to analfabeci, no a księża wiadomo.
            Tylko tyle :)

            Jakiś czas temu, niedawno, był artykuł na wyborczej bodajże, przedstawiający badania jak poglądy polityczne tłumią racjonalne myślenie.
            W przypadku wiary i ateizmu (skrajne postaci tychże) zachodzi ta sama relacja, jak sądzę.
            Tak to odebrałam po przeczytaniu postu Innej.
            Mnie osobiście, żeby było jasne, religia, wiara, Kościół są głęboko obojętne. Ale dla ludzi wierzących, a na tym forum są tacy, takie rozciąganie uogólnień na wszystkich księzy mogą być bardzo nieprzyjemne i faktycznie odczytywane jako atak. Ja, niewierząca, tak to odebrałam w każdym razie.
            • magdolot Re: Jest nowa "teoria" 09.10.13, 22:58
              Jakiś czas temu, niedawno, był artykuł na wyborczej bodajże, przedstawiający badania jak poglądy polityczne tłumią racjonalne myślenie.
              W przypadku wiary i ateizmu (skrajne postaci tychże) zachodzi ta sama relacja, jak sądzę.
              -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
              Mam pytanie, czy to samo byś rzekła o agnostycyzmie? I drugie: czy wiara to pogląd polityczny? I trzecie: czy wiara to pogląd czy wiara? I czwarte: czy generalizowanie we wkurzeniu i generalizowanie propagandowe są siebie warte, czy jedno jest jednak ciut paskudniejsze niż drugie?
            • damakier1 Re: Jest nowa "teoria" 09.10.13, 23:00
              To nie moje ujęcie. Można je spotkać już na wielu forach, słychac je w wypowiedziach wielu księży. Ja napisałam "medialna nagonka" w zamierzeniu ironicznie, niejako przeciwko Twojemu postowi. Nie odebrałam go jako skierowanego wyłącznie do Jnnej, raczej do całości dyskusji w tym wątku. Ale zauważ, że Inna w pierwszym wpisie odnosiła się do konkretnej, karkołomnej wypowiedzi jakiegos zakonnika usprawiedliwiającego pedofilie gorącym klimatem, a w drugim - do kuriozalnej wypowiedzi Michalika, którą sama uważasz za straszną. I uważam, że w odniesieniu do tych wypowiedzi, miała prawo napisać, co napisała.
              A co do uogólnień - też nie lubię przesadnego ani zbyt łatwego uogólniania, ale jeśli się widzi kolejne przypadki degrengolady jakiegoś środowiska i obserwuje w jak karygodny i podły sposób jego prominentni przedstawiciele umywają ręce i i usprawiedliwiają dziejące się zło, należy jasno powiedzieć, że całe to środowisko jest zdemoralizowane. I nie jest to żadne uogólnienie tylko zwyczajna diagnoza.
              Ja bardzo mocno wierzę, że są wśród księży bardzo porządni i szlachetni ludzie, których wszystko to bardzo boli i bardzo boleśnie ich dotyka odium, które na nich spada. Współczuję im i współczuję tym wszystkim wierzącym, dla których, jak piszesz, może byc to wszystko nieprzyjemne. Ale to nie ja, ani nie Inna jesteśmy sprawczyniami tej "nieprzyjemności".

              A tak na marginesie: ogladałam w Kropce nad i występek niejakiego księdza Oko i szczęście, że sie powstrzymałam od napisania jakiegoś komentarza. Bo to, co napisała Inna, to niewinne i słodkie szczebiotanie w porównaniu z tym uogólnieniem, jakie bym wywaliła, gdybym już sobie dała upust...
        • inna57 Re: Jest nowa "teoria" 09.10.13, 17:02
          Wystarczy jedna śliwka robaczywka żeby cały zbiór był do d...y jeśli w porę się jej nie pozbędziemy. Sama mam w rodzinie zakonnika, kapucyna. I on jest z tych z powołania. Ma tylko to co na grzbiecie a i tym potrafi się z potrzebującym podzielić. To że wśród księży są również wspaniali ludzie nie świadczy że wszyscy są wspaniali. Oburzające jest to że hierarchia tak zażarcie broni tych na których ciążą grzechy najcięższe z możliwych. Oburzające jest to że wielu rodziców w imię źle pojętej pobożności nie daje wiary swoim skrzywdzonym dzieciom ani nie widzi zła które im czynią. Tak było przy okazji "zlizywania śmietanki" z księżych kolan. Jeżeli będziemy dawali przyzwolenie na takie zachowania staniemy się równie winni. Już i tak państwo czyni z nas rajfurów finansując z naszych podatków to gniazdo zakłamanych żmij. Mój wuj kapucyn mówi że do służenia bogu nic mu nie potrzeba, bóg jest wszędzie i wszędzie można się do niego modlić bez tego całego blichtru. Wierzysz, ochrzcij dziecko w obliczu boga tak jak pierwsi chrześcijanie. Ślub też możesz zawrzeć w jego obliczu wszak on jest wszędzie i wszędzie cię wysłucha. Czujesz potrzebę wyspowiadania się powierz swoje grzechy bogu a nie facetowi który w pysze mówi że jest bożym namiestnikiem na ziemi. Ma na to jakieś kwity od boga ? Nie, to jest zwykłym samozwańcem, oszustem nikim więcej.
          • maniasza Re: Jest nowa "teoria" 09.10.13, 22:00
            Ślub też możesz zawrzeć w jego obliczu wszak on jest wszędzie i
            > wszędzie cię wysłucha. Czujesz potrzebę wyspowiadania się powierz swoje grzechy
            > bogu a nie facetowi który w pysze mówi że jest bożym namiestnikiem na ziemi. M
            > a na to jakieś kwity od boga ? Nie, to jest zwykłym samozwańcem, oszustem nikim
            > więcej.

            Oczywiście i nawet w Las Vegas modląc się do ruletki w kasynie.
            Ale przypuszczam że przynależność do jakiejś (jakiejkolwiek) religii wiąże nierozerwalnie z konkretnym obrządkiem, atrybutami, ceremoniałem itd i tp. I taki facet, który taki ślub/chrzest itp daje, jest częścią tego obrządku. Dla człowieka wierzącego mylę, że to jest bardzo ważne. Więc nie trywializowałabym tak :)
            • magdolot Re: Jest nowa "teoria" 10.10.13, 01:49
              Rytuały przejścia są ważne dla KAŻDEGO. KK ma je dopracowane. Ślub humanistyczny narodził się właśnie z potrzeby rytuału. Trywializowanie polega wg. mnie raczej na stosunku do rytu i na tym, czy się wierzy w Boga, czy w drzwi do kościoła [jak ładnie to ujął Pratchett].

              Poza tym tak już jest, że niewierzący zajmują się nałogowo i nad wyraz oburzająco trywializowaniem rzeczy świętych, bo fciąż i fciąż nie mogą się nadziwić, że rzeczy tak trywialne uważa się za święte. A niby czemu? A, bo się tak umówili. A jak oni się tak umówili, a ja się temu dziwię, to jestem okrutny, oburzający, nieczuły i bezczelny.

              Dla mnie np. nad wyraz trywialne są opłatki i wino i nie widzę w nich ciała ni krwi, choć mam wyobraźnię. Za to wiem, że alkoholizm księży jest sporym problemem i oburza mnie, że dzieciak z Downem trawiony Bozią nie może dostać opłatka.

              Mnię na przykład ani ciut nie zdziwiło twierdzenie pana Freuda, że Żydzi zabili Mojżesza. Natychmiast zobaczyłam scenę: wpada do wioski jąkała z oświadczeniem, że właśnie rozmawiał z krzakiem i na tej podstawie on ode mnie żąda, żebym natychmiast zmieniła całe moje życie... No, ja może bym akurat nie zatłukła za to, ale ktuś krewki by mógł, bo to przecież jest straszliwa bezczelność i wchodzenie z butami w cudze życie!
              Jak to usłyszy wierzący, to natychmiast się zgorszy i będzie oburzony, że ja mu szargam świętość! Sorry, Winnetou, ja zwyczajnie myślę, a wierzących w pewnym zakresie tego pracowicie oduczono, zamontowano im w główkach Pawłowa z klękaniem tam, zamiast.

              I dlatego mam w tej materii podobne zdanie jak Inna i także chronię przed tym moje dzieci jak mogę, bo uważam to za szkodliwe i dla ich intelektu i dla ich psychiki. Ale zwykle mówię to dopiero wtedy, kiedy usłyszę zarzuty, że krzywdzę moje dzieci i to właśnie w ten sposób i pozbawiam je czystego dobra. Kiedy Szacio był mały słyszałam je na każdym kroku i zdarzało mi się ich wysłuchiwać publicznie od wierzących przepełnionych własnym poczuciem świętości i chęcią czynienia dobra.

              A także, o dziwo, ja nie powinnam się dziwić ani oburzać, jak tamci twierdzą że zygota to świętość, a dzieci z in vitro w grzechu śmiertelnym poczęte, bo oni te bzdety także uświęcają. A dla mnie akurat biologia to świętość! I dziwiąc się tym chorym i obrzydliwym pierdołom, które bezmyślnie plotą... także jestem okrutny, oburzający oraz bezczelny, nawet jak oni te swoje zygoty ładują przemocą w mój brzuch... uznając moje organy za "naczynie Pana" z powodu jakiegoś papieża?!

              Czy oburzenie Innej, że kapłanom tej cudnej świętości zdarza się gwałcić dzieci także jest oburzające, bo robią to tylko niektórzy?! Otóż, jeśli ta cała świętość jest taka święta i tak niepokalana, to takie rzeczy nie powinny się wcale zdarzać wierzącym, że w ogóle nie fspomnę o kapłanach. To tylko logiczne stwierdzenie. I każdy chuj który to jakkolwiek usprawiedliwia jest chujem, bo jest chujem. I tu nie ma żadnego usprawiedliwienia, bo oni sami je sobie odbierają*! Zaś Inna się wkurza, bo właśnie się do syta usprawiedliwień tych obłudnych świętoszkowatych chujów naczytała. A Michalik jest chujem najchujszym, chujem na bezczela, chujem w żywe oczy. I słusznie, biedaczek, nie mógł przez to spać... co dzisiaj, jest newsem! Litości dla biednieńkiego klechy, co spędził nockę bezsennie! Gorze mi. Jeżeli o mnie chodzi, on nie powinien spać już nigdy. I zaiste powinien się modlić do ruletki. Najlepiej - rosyjskiej.

              A to, że Twój syn jest ministrantem, nie ma tu nic do rzeczy. I nie zasłaniaj się Olgą, bo nie sądzę, żeby oburzenie Innej obrażało Olgę, bo ona je najprawdopodobniej w dużej mierze podziela. A jeśli Inna obraża uczucia Olgi, to Olga potrafi to powiedzieć sama, bo to już się zdarzało.
              [Ja także znam wspaniałego księdza, z którym mogę o tym wszystkim normalnie rozmawiać i fcale nie obrażam tym jego uczuć religijnych i nawet dzielił się ze mną swoimi obawami, czy przetrzyma ten cały celibat, a także wygłosił rekolekcje na zaproponowany przeze mnie temat, bo uznał go za ważny. I wiem, że on ciągle ma w środku ten dygot, tę niepewność, czy podoła, czy będzie musiał zrzucić sukienkę i że on potrzebuje o tym czasem zwyczajnie pogadać. I, paradoksalnie, dużo łatwiej mu ze mną, bo ja w nim widzę człowieka płci męskiej, a nie kapłana, a on tego najzwyczajniej potrzebuje, bo samotność kapłana jest straszna. I także, o dziwo, bynajmniej mnie nie zgwałcił.]

              * sami je sobie odbierają - patrz: prawo naturalne, które jest absolutnie nienaturalnym propagandowym kitem sprzed setek lat, mającym bardzo niewiele wspólnego z biologiczną reality, ale jest tak strasznie święte, że niereformowalne. I celibat takoż. I takoż klasztory. I takoż trzymanie "moralnym" batem wiernych, czyli innych, za dupy. Uparte i tępe siedzenie przez całe życie na tykającej bombie sprawia, że jest się absolutnie odpowiedzialnym za ewentualny wybuch. I doprawdy śmieszne jest, że w momencie wybuchu pojawiają się tłumaczenia "grzeszną kondycją ludzką"... Od strony logiki to jest zwyczajnie śmieszne, lecz z każdej innej strony to nie tylko skrajna nieodpowiedzialność, ale i piramidalne skurwysyństwo.
              • magdolot Re: Jest nowa "teoria" 11.10.13, 02:05
                Tak sobie myślę na chłopski rozumek niepoparty niczym, że spora część księży oskarżanych o pedofilię może wcale pedofilami nie być. Że popęd seksualny prasowany celibatem, jak już im się wymyka, realizują możliwie dla siebie najbezpieczniej, to znaczy na dzieciach...
                Jeśli odpowiedź na to pytanie jest twierdząca, to odpowiedzialność KK znacząco rośnie.
                • maniasza Re: Jest nowa "teoria" 11.10.13, 23:56
                  Coś może być na rzeczy.
                  Ale dlaczego odpowiedzialnośc KK rosnie?
                  Ona jest, bo kryje zboczeńców. Poza tym, dlaczego rosnie?
                  Przecież nie od wczoraj wiadomo, że w KK obowiązuje celibat. Więc wstepując do KK przyjmuje warunki i je akceptuje.
                  Czlowiek odpowiedzialny stwierdziwszy, że nie da rady - odchodzi.
                  Sama znam jednego po świeceniach już będącego - odszedl, załozyl rodzinę, bo stwierdził, że to jest dla niego najwazniejsze. Można? Można. Nikt na siłę nie trzyma.
                  Zresztą myśmy swojego też w strachu podpytywali, co planuje dalej, żeby tak teren wymacać, co temu dziecku po głowie chodzi. Na szczeście odrzekł, że za bradzo mu się dziewczyny podobają, więc nie widzi się w KK.
                  I całe szczeście. :)
                  • magdolot Re: Jest nowa "teoria" 12.10.13, 02:06
                    Bo celibat nie dogmat i można [było] z niego zrezygnować. Dla mnie to przypuszczenie jest dużo okropniejsze, niż KK jako azyl dla pedofili.

                    I żeby oni tylko kryli zboczeńców, to by było pół biedy. Ścieżki swe skrzyżowałam z kryształowym człowiekiem, co z tuza profesorskiego w komisji teolo przy samym papieżu spikował uczciwie w otchłań apostazji zrzucając po drodze sukienkę i został bardzo obficie obrzucony błotem, publicznie. A to był ten jedyny, co tak nieustraszenie trwał w gotowości stawiania Paetza przed sądem dla zwykłych Polaków, że aż udał się w tej sprawie do Watykanu... Zrobiono z niego podstarzałego księdza, co zapomniał o Bogu na widok waginy, bo kiedy już wyleciał na cywilny uniwersytet, poznał tam i pojął wspaniałą kobietę.
                    Kiedyś wpadł w miejscu publicznym na mojego księdza i natychmiast wycofał się rakiem. Żeby ten mój nie był z nim widziany, bo może mieć kłopoty. Jak to sobie uświadomiłam, to mi się zrobiło słabo.
                    Pasterze zagryzają najlepszych, jeśli ci ośmielą się głośno mówić to, co im nakazał Chrystus. Cisi ze stulonymi uszami fciąż trwają. Czekam kiedy powstaną i rozczłonkują ten burdel.
                    Mój ksiądz mi opowiadał ilu jego kolegów już się zdołało rozpić, pożenić i iść w maliny. I jak mu strasznie ulżyło, kiedy go wreszcie po usilnych prośbach zwolnili z obowiązku "monitorowania młodzieży w seminarium" i co się tam wyprawiało.Te problemy są tajemnicą poliszynela, oni naprawdę je mają, ale o tym nie ma normalnej rozmowy, szczególnie pomiędzy nimi. Tabu z wylotem z baru w razie naruszenia. Jak oni mają cokolwiek począć z problemami, których istnienie tak bardzo pracowicie wypierają?!

                    Pan Michalik przez 12 lat nie zdołał się pochylić nad cierpieniem dzieci, które... wciągają kapłanów w rozpustę. Chyba nie próbował.
                    Oglądałam tę samą zabawę w irlandzkiej TV 94/95, tylko tamci hierarchowie bardzo pokornie naród przepraszali. Wtedy w Irlandii upadł rząd, bo nie dość szybko i nie dość skwapliwie wydał katolickiego księdza Smitha do Belfastu,Anglikom, których Irlandczycy pasjami kochają. By się wtedy pojawił w ich tivi Michalik z tym swoim speachem, by rozdarli na strzępy. Monopolista się degeneruje, bo mu brak konkurencji. W USA było łatwiej, a w Irlandii obywatele musieli się strasznie wkurzyć.

                    U nas na razie słabo, cieniutko z tym wkurzeniem. A polski Kościół trzeba najpierw zdekapitować, a potem odszczurzyć. Żadnych odszkodowań, a dzieci będziemy stawiać przed sądy kościelne?!
                    Mogli wyciągnąć se wnioski z Irlandii, ale są za tępi. Tam tak nabrzmiało, że naród dostał regularnego pierdolca, zaraz sądzili trenera pływaków za molestowanie kadry, a radio co i rusz podawało dramatyczne newsy w stylu "Gwałt na chłopcu, w samo południe, w centrum Dublina!" a kilka godzin później się okazywało, po postawieniu w gotowość Gardy Siochany w kraju całym, że na peryferyjnej ulicy Kilkenny potknęła się dziewczynka...

                    Poigrają se jeszcze, to się doigrają.

                    >Na szczeście odrzekł, że za bradzo mu się dziewczyny podobają, więc nie widzi się w KK.
                    > I całe szczeście. :)

                    To w tym jednym wypadku celibat działa na korzyść. :)))
                    • maniasza Re: Jest nowa "teoria" 12.10.13, 14:42
                      magdolot napisała:

                      > Bo celibat nie dogmat i można [było] z niego zrezygnować. Dla mnie to przypuszc
                      > zenie jest dużo okropniejsze, niż KK jako azyl dla pedofili.

                      Możliwe, nie znam się na tym. KK jest organizacją o pewnej strukturze i ograniczeniach. Wiec wstępując do takiej organizacji, przyjmuje sie jej warunki. Jeśli ktos je łamie powinien wylecieć na zbity pysk i rozliczyc sie przed prawem (cywilnym /karnym prawem, a nie watykańskim).
                      Natomiast fakt ze sam celibat jest nieludzki, to inna kwestia, i czy KK powinien go znieść. Nie wiem, bo mnie to nie obchodzi. Obchodzic to powinno uczestników KK i od wewnątrz taka inicjatywa powinna wyjść.
                      Tak jak żołnierz, nie może oczekiwać, ze podczas swojej zawodowej słuzby nie zostanie wysłany na prawdziwą wojnę. Wstępując w szeregi armii zgadza się na to, że może walczyć i może zostać zabity, ranny, okaleczony, anie tylko siedziec w kazamatach i biegac z drewnianym kałasznikowem po polu i wróble straszyc.
                      >
                      > I żeby oni tylko kryli zboczeńców, to by było pół biedy. Ścieżki swe skrzyżował
                      > am z kryształowym człowiekiem, co z tuza profesorskiego w komisji teolo przy sa
                      > mym papieżu spikował uczciwie w otchłań apostazji zrzucając po drodze sukienkę
                      > i został bardzo obficie obrzucony błotem, publicznie. A to był ten jedyny,

                      Świat jest mały. Wiem o kim mówisz.:)

                      > U nas na razie słabo, cieniutko z tym wkurzeniem. A polski Kościół trzeba najpi
                      > erw zdekapitować, a potem odszczurzyć. Żadnych odszkodowań, a dzieci będziemy s
                      > tawiać przed sądy kościelne?!

                      Nie da sie ukryć, że polski KK ma wielkie problemy. Ale to wynika raz że ze specyfiki historii Polski i roli polskiego KK na przestrzeni wieków, oraz i dwa, w związku z tym pierwszym, że rządy polskie, wszyscy po kolei, nijak nie chca uznać faktu rozdzielności Państwa od Kościoła. Trudna symbioza słowem. I winna tu lezy nie tylko po stronie polskiego KK, ale rzadów, przede wszystkim.

                      > >Na szczeście odrzekł, że za bradzo mu się dziewczyny podobają, więc nie wi
                      > dzi się w KK.
                      > > I całe szczeście. :)
                      >
                      > To w tym jednym wypadku celibat działa na korzyść. :)))

                      Dzięki Bogu ;)
                      • magdolot Lista winnych fciąż się wydłuża 16.10.13, 15:35
                        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14788274,Arcybiskup_Michalik_znow_wskazuje_przyczyny_pedofilii.html#BoxSlotII3img
                        Arcymichalik do listy winnych pedofilii księży dopisał właśnie do dziatek i rozwodzących się rodziców: pornografię, ideologię gender, feministki-"aborcjonistki" i homoseksualistów walczących o prawo do adpocji.
                        Feministki i pary homo: "To one walczą o to, żeby w szkołach i przedszkolach wygaszać w dzieciach poczucie wstydu, a nawet o to, żeby mogły decydować o zmianie swojej płci - tłumaczył."
                        Rozumiem, że dla bachora który ma prawo dowolnie zmieniać płeć, przelecieć bidnego księdza w zaciszu kruchty, to pikuś.


                        • gat45 Re: Lista winnych fciąż się wydłuża 16.10.13, 15:37
                          Powinien jeszcze zapowiedzieć, że do kontaktów z dziećmi będzie specjalnie dobierał księzy jak najmniej podniecających dla rozbudzonego libido kilkulatków
                          • ploniekocica Re: Lista winnych fciąż się wydłuża 16.10.13, 15:43
                            A szczególnie rozbuchane płciowo są dzieci z bruzda po in vitro! One są po prostu jak cała armia czerwona.
                            • ploniekocica Re: Lista winnych fciąż się wydłuża 16.10.13, 15:45
                              A jak feministki z gejami zachodzą w ciążę in vitro to te dzieci sieją postrach na plebaniach i zakrystiach, łomamuniu ma :(
                              • magdolot Re: Lista winnych fciąż się wydłuża 16.10.13, 16:14
                                No, ja już rozumiem, że to słynne przejęzyczenie było raczej niedojęzyczeniem, jak raz. I że nie spał, bo mu za fcześnie mikrofon zabrali.

                                Swoją drogą, to zupełnie nie mój problem jest. Jak wierny jest na tyle durny, że w trakcie takiej przemowy masowo z kościoła nie wyjdzie, to ma co sobie chciał.
                                • gat45 Re: Lista winnych fciąż się wydłuża 16.10.13, 16:19
                                  To nie byłby Twój problem, gdyby ci się owi koledzy nie pchali na chama w ustawodawstwo. Na razie niestety problem jest.

                                  Ja we Francji nie mam w sobie ani cienia antyklerykalizmu, bo kler na to nie zasługuje. Wprost przeciwnie, podziwu godne jest to ubogie i pelne chrześcijańskiej pokory duchowieństwo. Więc podziwiam.
                                  • magdolot Re: Lista winnych fciąż się wydłuża 16.10.13, 17:49
                                    Prawda i na gruncie odesysania czarnej ospy od prawa czuję ja się pewniej. Ale tutaj to akurat wierny powinien tupnąć nogą w interesie własnych potomkuf. Ryfiński Armand próbuje wiernych wyręczyć zupełnie niesłusznie w tym...
                                    • ave.duce Re: Lista winnych fciąż się wydłuża 17.10.13, 14:07
                                      Idiotyczny pomysł z tym "zespołem"... I wyniki będzie miał równe zeru - jak wszystkie poprzednie hurraakcje pod dowództwem Palikota (oprócz tej pierwszej - dot. policji w Lublinie).
                        • ave.duce "Abp Józef Michalik widzi faktory..." 17.10.13, 14:10
                          ... które zwiększają zagrożenie, ryzyko nadużyć ze strony dorosłych. To nie jest przerzucanie odpowiedzialności za pedofilię np. na rozwody - powiedział ks. Józef Kloch, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. ... - czyli tłumacz Kloch na posterunku ;)
                          • ewa9717 Ale już sprawiedliwi dostaną broń , hej, szable... 17.10.13, 17:56
                            m.interia.pl/fakty/news,nId,1042825
                            • ploniekocica Re: Ale już sprawiedliwi dostaną broń , hej, szab 17.10.13, 18:14
                              Łomamo, a co w świetle tego z Prezesem Panem?
                              • magdolot Re: Ale już sprawiedliwi dostaną broń , hej, szab 18.10.13, 02:40
                                "Kiedy rodzic nie jest obecny w gabinecie, dzieci, które doświadczają przemocy psychicznej, często nagle stają się konfliktowe, marudne lub odwrotnie: zmieszane, wycofane, czujne, niespokojne, nie potrafią się skoncentrować".
                                ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                Nareszcie rozumiem, dlaczego likarze mnię zafsze usiłowali powyrzucać za drzwi. We trosce o objawy ewentualnego molestowania bidnego Szacia, aha!
                                Historyjka.
                                Szacio w wieku 1,5 zostało dwukrotnie ukrzyżowane przez białe fartuchy na rentgenie w USA. Zresztą przy mnie jak najbardziej, choć w ramach emergency. Od tamtej pory na widok białego fartucha mu się włączał Pawłow i samoobrona. Za kij nie potrafili tego skumać polscy lekarze. - No, tak. Straszone lekarzem! - mówili z oburzeniem i nie chcieli przyjąć do swych wiadomości, że lekarze straszni, nie trzeba nimi straszyć...

                                Kiedy Szacio lat 3 potkło się i rypnęło na asfalt, a po fstaniu z łóżeczka miało dziwaczną rączkę, śmy lu do śpitala dzieciękcego. Pod RTG leżeliśmy na Szaciu solidarnie z małżem, ale panowie chirurdzy dziecięcy [chłe, chłe, chłe, dziecięcy] z miejsca nas wykopsali za drzwi bez jednego zdania. To se fkurzona usiadłam robiąc tatatam paluchami po ławce, słuchając ryku bojowego Szacia i gdzieś po 3 minutach poproszono mnię z powrotem, bo 4 rosłych panuf nie zdołało jednak zdjąć Szaciowi koszulki. Tukąc ich Szacio udowodnił z grubsza, że rączka jednak mu działa, a mimo to jeden z niewyuczalnych panów po obejrzeniu udobruchanego przeze mnię Szacia i zdjęcia zaproponował radośnie: "to może mu chociaż założymy temblaczek". Se pomyślałam ponuro, że ja - gupia matka - im nie przetłumaczę, niech sobie spróbują... Nie muszę chyba dodawać, że po tej operacji bandaże nie nadawały się fcale do powtórnego użycia na jakimkolwiek pacjęcie, a we mnię mocno wezbrała macierzyńska duma?

                                Durni dentyści! Tak się zachowują dzieci molestowane przez lekarzy.

                                PS. U dentysty potrafię się skoncentrować głównie na wyegzekwowaniu znieczulenia. I zafsze mam gicz f pogotowiu, żeby kopnąć drania na wypadek, gdyby nagle wzion w łapę kleszcze albo coś podobnego i pchał mi ukradkiem do paszczy. Tego nauczyli mnie już w dzieciństwie dentyści.
                                • damakier1 Re: Ale już sprawiedliwi dostaną broń , hej, szab 18.10.13, 12:08
                                  Kiedy mnie w mym dzicięctwie matka moja zaprowadziła do dentysty, który mieścił się był na drugim piętrze przychodni na rogu mojej ulicy, gdy już, juz miała być mojak kolej, oświadczyłam, że chcę siku i wlazłam do toalety. Zamkłamn drzwi, otwarłam okno i po daszku takiej przybudówki dotarłam do rynny i zlazłam na podwórko. Stamtąd dałam dyla na przyległe do stadionu "Pogoni" (nie pamiętam, czy to już wtedy była "Pogoń) dzikie pola i ukryłam sie w jednej z licznych kryjówek służących nam, okolicznym dzieciom do zabaw w podchody. Przesiedziałam tam do późnego wieczora, kiedy to chłód i głód zmusiły mnie do powrotu do domu. W jaką moja matka popadła histerię, kiedy najpierw długo i bezskutecznie waliła w drzwi kibla i potem, kiedy już je wyważono - dowiedziałm sie z dużo późniejszych relacji. Tego wieczoru dostałam pierwsze i ostatnie porządne lanie i mogę zaświadczyć, że coś jest na rzeczy. Między dentystą a przemocą domową istnieja ścisła korelacja.
                                  • trusiaa Re: Ale już sprawiedliwi dostaną broń , hej, szab 18.10.13, 12:53
                                    Miałam sześć lat i byłam w Częstochowie (przejazdem, z rodzicami na wakacjach).
                                    I ten sąp TAK mnie rozbolał, a policzek tak spuchł, że nie było wyjścia innego niż rwanie. Oczywiście nie miałam o tym pojęcia i ufnie paszczę ku dochtoru wystawiłam. Ten się uśmiechał serdecznie i podejrzanie często powtarzał: nic nie będzie bolało, zobaczysz! Tymczasem w ostatniej chwili dostrzegłam błysk morderczych kleszczy w jego dłoni i natychmiast kłapnęłam zębami. Kto z Was by nie kłapnął? Dętist zakwiczał, palec z paszczy mej wyszarpał i powiedział głośno bardzo: Ożeszcozabachorrozwydrzonywredny! Kłamstwo to było wierutne, bo każdy wie, że byłam dziewczynką grzeczną i bardzo dobrze wychowaną (i oczywiście nieustraszoną). Popatrzyłam spode łba, a ten pan pomedytował chwilę i mówi: no dobrze, tylko zajrzę - i WYRWAŁ sąp znienacka całkiem. Poczułam się oszukana po raz drugi.
                                    A rodzice zabrali mnie potem na lody.
                                    Korelacja zachodzi na pewno.
                                    • magdolot Re: Ale już sprawiedliwi dostaną broń , hej, szab 18.10.13, 19:47
                                      Fidzisz, Truśś, ja byłam niegrzeczną dziefczynką i w analogicznej sytuacji będąc we wieku podobnym, jak mię kłamliwie i znienacka wyrwano mleczaka i zalana łzami zobaczyłam, że moja mama za to płaci pieniądzami temu wrednemu dentyście... w napadzie świętego oburzenia rzuciłam się byłam na dentystę z wyciem i z pięściami.
                                      Tak, Truśś, Ty byłaś bardzo grzeczną dziefczynką. Możesz się powoływać na mnię i zafffsze przyśfiadczę.
                                      • trusiaa Re: Ale już sprawiedliwi dostaną broń , hej, szab 19.10.13, 07:55
                                        Dzięki, Magdolocie.

                                        Zaniepokoił mnie wspólny mianownik naszych dentystycznych opowieści: za każdym razem krzywdzicielem był dentysta. FACET.
                          • ave.duce Inny tłumacz się znalazł: 18.10.13, 10:47
                            ... "Pedofilia - owoc rewolucji seksualnej" ...

                            Czyli przed "rewolucją" pedofilia nie istniała? ŁOmatko!
                            • ploniekocica Przecież 18.10.13, 10:55
                              dzieci gejów, lesbijek, feministek, paczłorkowych rodziców i innych pornografów nie służą raczej do mszy i nie mają okazji napaść księdza w zakrystii?
                              Nas ulicy tych księży napadają te dzieci niesakramentalne, czy jak?
                              • ave.duce Re: Przecież 18.10.13, 12:16
                                Właśnie tak. W dodatku przy okazji - jako lobby homoseksualne - reklamują się publicznie!
                                • ewa9717 Re: Przecież 18.10.13, 13:01
                                  No i żeby tak księża w awangardzie rewolucji zaraz?
                                  • ave.duce Re: Przecież 18.10.13, 13:31
                                    Nie słyszałaś, że tu jest trzeci świat (z winy Tuska!), więc księża chcieliby być niczym w Ameryce Pd.?
                                    Może Hofman podrzuci jakieś pijarowskie hasełko, podobne do Wietnamu ;)
                                    • ploniekocica Unia Europejska 18.10.13, 17:33
                                      każe kształcić (niemal od kołyski) dzieci na gwałcicieli księży
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,147502586,147502840,Re_Pedofilia_to_owoc_rewolucji_seksualnej_.html
                                      • ave.duce Re: Unia Europejska 18.10.13, 19:14
                                        Ciśnie mi się na klawiaturę... ale zwalczę w sobie tę niską pobudkę i nic nie napiszę...
                                        • maniasza Nie nerwujsia tak, 18.10.13, 21:01

                                          poczytaj, a Ci przejdzie :)
                                          • ave.duce Re: Nie nerwujsia tak, 19.10.13, 09:07
                                            To, co cisnęło mi się na klawiaturę - nie było związane z tym, co zalinkowałaś, ale dzięki za dobre chęci.
                        • magdolot ArcyBISkup do oprawienia w ramki 18.01.14, 12:30
                          -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                          "Bo feminizm sam w sobie jest rzeczą godną uwagi i trzeba szanować godność i piękno kobiety."
                          -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15294774,We_wtorek_rusza_proces_ws__homilii_abp__Michalika_.html#BoxWiadTxt
                          Łup go w migdał, żeby krzyk dał i jeszcze przed procesem taka cudowna zmiana!
                          Ffffszystkie homilie trza hurtem dać do Giertycha i pozwów narobić?
                          • ave.duce Re: ArcyBISkup do oprawienia w ramki 18.01.14, 17:17
                            Epidiaskop się zestrachał. Widać podziałało:

                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15294638,Chrystus_z_Rio_uszkodzony_podczas_burzy__Stracil_kawalek.html
    • ploniekocica Kolejny orzeł w sutannie 06.11.13, 15:24
      Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze, i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci wchodziły do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka.
      - Najgorsze są przede wszystkim przejaskrawienia. Z jednej strony bezstresowe wychowywanie dzieci (tu jestem zwolennikiem zupełnie innego modelu i pokolenia. Mój ojciec mawiał: Tyłek nie szklanka i się nie potłucze). Z drugiej zaś strony myślę, że trzeba też mówić o tych zranieniach, które występują w środowisku. Teraz, kiedy mamy całe morze małżeństw rozbitych, a więc rodzin niepełnych, gdzie najczęściej brakuje ojca, będzie się coraz częściej zdarzać, że dzieci bez takich wzorców będą lgnęły do mężczyzn.


      Zaraz mnie trafi cuś :(
      • magdolot Re: Kolejny orzeł w sutannie 06.11.13, 15:33
        Wypowiedź księdza "doktora" jest tfardym dowodem na to, że za masturbację nie należy dziecka bić... po głowie!
      • maniasza Re: Kolejny orzeł w sutannie 06.11.13, 17:08
        Rzeczywiście, to musi być straszna patologia, skoro raz jeden raz drugi wypowiadają tak potworne rzeczxy. To znaczy, że dla nich to normalka, i w ten sposób tłumacza swoją pedofilię? No chyba tak, nie ma innego wytłumaczenia dla tego typu wypowiedzi. To już takiego stopnia "rozwrat", że niektórzy z nich nawet nie widza niestosowności swoich wypowiedzi.
        A taki miły pan na zdjęciu, i kto by pomyślał....
        Dziś mamy z młodym nastrój do pogadania, zagadam więc. Nie mam żadnych watpliwości, że mojemu dziecku na pewno nie dzieje się krzywda ze strony przedstawicieli KK, on ma tam po prostu fajne, normalne towarzystwo rówieśników w swoim wieku i księdza, który czuję tych dzieciaków. Ciekawa jestem, jaka jest młodego opinia na ten temat i na ile ufa swojemu ks Piotrowi.
        Na dziś to wiem, że to towarzystwo "przykoscielne" jest jak nabardziej ok dla mojego syna. Bo ostatnio jak opowiadał o towarzystwie licealnym (półmetek mieli jakiś czas temu. Szkoła w trójce najlepszych w mieście, i jedna z najlepszych w wojewódzwie)), to powiedział tak: byłem na imprezie. Pierwszy i ostatni raz w tym towarzystwie.
        Pytam dlaczego? Odpowiedź: dziewczyny rozpoczęły imprezę od dwóch szklanek(!!!!) wódki, faceci zarzygali wszystkie kible i porozbijali szyby. Doprawiali się czymś po kątach. Wziąłem więc taksówkę i uciekłem po trzech godzinach obserwacji.
        A ja się zastanawiam, co się z tą młodzieżą , 17-18 letnią musi się dziać, że idą na imprezę, i jedyny cel - uwalić się do nieprzytomności.
        A mój chłopak nie ma lepszej paczki niz ta własnie "przykościelna". Fajne dzieciaki, chłopaki i dziewczyny. Ułożeni wszyscy, z planami, względnie zorganizowani zyciowo.
        Ide jutro poznać ks. Piotra osobiście. Pogadamy sobie.
    • inna57 Siedzę na Dominikanie 14.11.13, 19:46
      oglądam tutejszą telewizję, czytam tutejsze gazety, rozmawiam z Dominikańczykami i nie mam żadnych wątpliwości że to kk wyprodukował i eksportował tych wszystkich zboków w sutannach przy okazji robiąc nam Polakom czarny PR.

      Wstyd dla każdego kto w Boga wierzy.
      • magdolot Re: Siedzę na Dominikanie 14.11.13, 22:45
        To im wytłumacz, że masa Polaków się fstydzi za owe czarne ofce i jest na nie strrrasznie zła. Wierzący też. I ich od nas pogłaskaj.
        I niech Ci słoneczko świeci, a nie pedofilia. No.
        • inna57 Re: Siedzę na Dominikanie 15.11.13, 20:34
          Ja im to zawsze tłumaczę. My nie bardzo rozumiemy ten rodzaj ubóstwa. Zawsze zanim wyjadę wysyłam frachtem prezenty które później zabieram i rozwożę po szkołach w górskich wioskach. Tu dzieci są biedne ale bardzo ambitne. A cieszy je każdy drobiazg. Nie zachowuję się jak rozdawca paciorków, wzajemnie przekazujemy sobie pewien rodzaj ciepła. My im opowiadamy o śniegu, białych świętach o dzieciach w Polsce one pokazują nam swoje ubogie ale jakże solidarne społeczeństwo. Tu każdy jest dla siebie bratem który podzieli się z drugim swoim zarobkiem. My tego w Europie raczej nie doświadczamy. A szkoda.
          • magdolot Re: Siedzę na Dominikanie 15.11.13, 20:41
            To piękne, Inno.
            I że to robisz nie w ramach zadośćuczynienia za nasze czarne ofce, ino zwyczajnie po prostu, w ramach szeroko pojętej wymiany międzyludzkiej.
            Duży buź!
            :)))
      • tojajurek Re: Siedzę na Dominikanie 15.11.13, 00:04
        A ja bardzo proszę - uważaj na siebie. I notuj skrupulatnie co Ci przyjdzie do głowy i wewogle gdziekolwiek. Bo jeśli miałaby się sprawdzić teza, że to tamtejszy klimat prowadzi do ekscesów seksualnych i zboczeń różnistych wyuzdanych, to prosimy o dokładne sprawozdania. Pożądana dokumentacja fotograficzna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka