Dodaj do ulubionych

My tu gadu, gadu - a Kocica dzie je?!

16.12.13, 15:57
Wcięło naszą Matkę-Inkubatorkę... buuuuuuuuuuu................
i jej koty tysz ... chlippppppp...........
Obserwuj wątek
    • trusiaa Re: My tu gadu, gadu - a Kocica dzie je?! 16.12.13, 16:41
      Nie pytaj dzie, tylko co je? Czy testuje śffiąteczne pyszności?
      I czy gryza da?
      • ewa9717 Re: My tu gadu, gadu - a Kocica dzie je?! 16.12.13, 19:40
        Zaczynam wierzyć Damie, ze to chyba jednak czas, w którym koty i Kocice głównie jedzo i śpio ;)
        • magdolot Re: My tu gadu, gadu - a Kocica dzie je?! 17.12.13, 00:40
          Flame Kocica dzie je?!
          Nie pije i nie je,
          Siedzi f kącie nieznajdącie
          I jej szumią knieje.

          Szumią jodły na górszczycie,
          Że Kocicy zbrzydło życie,
          Morale się chwieje.

          Że nik, kurcza, jej nie kocha
          Siedzi Kicia w kącie, szlocha,
          Pazur jej kuleje.

          Tylko orkę uskutecznia
          W medali ugorze
          A jak skończy straszną orkę
          Zaszywa się w norze.

          Dama pięknie obwieszona
          Ode brwi aż do ogona...
          Kici nic nie dzwoni.
          Nawet mały konik!

          To nieprawda, Kiciu miła!
          Się niesłusznie nam zgubiłaś
          W tej straszliwej toni.

          Bo my Ciebie ukochamy
          I konika Tobie damy.
          Niech mi ktoś przydzwoni?

          To oddzwonię ja do niego
          I mu powiem: "Hej, kolego
          ić się utop w toni."

          To straceńczo się gdzieś wdzieram i medaluf powybieram z pominięciem paści, pięknych, fszelkiej maści, przetaaakiem, przetaaakiem!

          Możecie mnie zmazać, możecie mnie skazać, możecie mnie zatrzeć i na mnie nie patrzeć. Możecie mnie skop...rzyć, możecie mnie poprzeć tesz, co Wam, kurcza szkodzi?!




          Za smutek mój, a pani wdzięk
          ofiarowałem pani pęk czerwonych melancholii.
          I lekkomyślnie dałem słowo,
          że kwiat ich kwitnie medalowo, a liście mrą srebrzyście.
          Pani zdziwiona mówi: "Cóż, to przecież bukiet zwykłych róż."
          Tak, rzeczywiście. Więc cóż Ci dam?
          Dam Ci serce szczerozłote.
          Dam konika cukrowego.
          Weź to serce, wyjdź na drogę.
          I nie pytaj się "Dlaczego?"
          Weź to serce, wyjdź na drogę.
          I nie pytaj sie "Dlaczego?"
          • ave.duce Re: My tu gadu, gadu - a Kocica dzie je?! 17.12.13, 10:00
            Kocica późno dzisiaj wstała
            I w takim bardzo złym humorze,
            I płonąć też jej się nie chciało,
            Bo mówi, że zimno we dworze.

            Lecz gdy piosenkę usłyszała,
            To się tak bardzo ucieszyła,
            Zza wielkiej szczapy zaraz wyszła
            I nam radośnie się spaliła.

            Kocico nasza, rozchmurz buzię,
            Będzie do twarzy ci w purpurze,
            Kocico nasza, rozpal się,
            Forumować z tobą będzie lżej!

            Kocico nasza rozchmurz pyska,
            Bo nie do twarzy ci w foszyskach,
            Kocico nasza, rozpal się,
            Forumować z tobą będzie lżej!
            • ave.duce Re: My tu gadu, gadu - a Kocica dzie je?! 17.12.13, 10:34
              https://www.gnurf.net/v3/wp-content/uploads/2008/02/014-cat_sleeping_021.png
    • ploniekocica Kocica je 17.12.13, 13:16
      grinczem.
      Jak zwykle o tej porze roku. Się zapadła w siebie i ma nadzieję, że się obudzi siódmego stycznia. A świąt nie będzie! Fffffcale i fffffszystkich. O!
      • ave.duce Re: Kocica je 17.12.13, 14:23
        To po co

        forum.gazeta.pl/forum/w,89075,120067893,148510447,Gotuje_sie_.html
        • ave.duce Widzisz, co narobiłaś?! 17.12.13, 20:47
          Dama boi się zajrzeć... zua Kocica ;)
      • magdolot Re: Kocica je 18.12.13, 01:52
        ploniekocica napisała:

        > grinczem.
        > Jak zwykle o tej porze roku. Się zapadła w siebie i ma nadzieję, że się obudzi
        > siódmego stycznia. A świąt nie będzie! Fffffcale i fffffszystkich. O!

        I suszszsznie! I tak czymać. Mać.

        Ponieważ gruntownie olano moje marzenia o świętach we własnym domu i przy własnym kominku i stada porypanych narciarzy uwożą mnie gdzieś, ledwo narty złapę w przelocie, a od 20 dni na puca umiram, więc i tak pewnie ich nie dosiądę, tylko się będę kuliła w kąciku i wybiegała zapalić przed dom... A w moim własnym kto inszy będzie siedział przy moim kominku! A na dodatek będzie mnie cięgiem sfym pikającym serduszkiem z licznymi chorymi przyległościami masakrował austriacki hipochondryk, austriackim hipochondrycznym bełkotem non stop, bo mu serduszko jeździć na nartach nie pozwala.
        I nie mam jak złapać po drodze do jedzenia nic, a w papartamętach zazwyczaj się nie da nic ugotować, bo szpejuf nie dajom...
        To jusz zapowiedziałam świrom jako Dyżurny Grincz, że same se bendom gotować. I tesz zamierzam się mścić. I małżowi za karę dam trymer do nochala, jak raz. I ony mnie jeszcze popamiętają!
    • ave.duce Czekam i czekam, ale sie chyba nie doczekam: 06.01.14, 08:13
      jak się urządziły kocicowe koty w nowym miejscu? Bez jabłonki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka