Dodaj do ulubionych

Polityka się zawstydziła i postanowiła naprawić

09.10.14, 17:54
błąd? O czasopismo chodzi oczywiście:

Zbyt bliskie związki
Przestańmy karać za kazirodztwo – postuluje Niemiecka Rada Etyki. Czy za Odrą pęknie kolejne tabu obyczajowe?


www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1594905,1,kazirodztwo-tabu-peka.read
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Polityka się zawstydziła i postanowiła napraw 09.10.14, 18:46
      Sorki, ale akurat ten temat mi wisi i powiewa, że ho, ho i jeszcze bardziej ;)
      • aniechto.only Re: Polityka się zawstydziła i postanowiła napraw 09.10.14, 19:10
        Temat kazirodztwa, czy temat wolności w podejmowaniu dyskusji?
        Bo mnie chodzi raczej o to drugie.
        • ave.duce Re: Polityka się zawstydziła i postanowiła napraw 10.10.14, 09:19
          Wg mnie - wolność do podejmowania dyskusji powinna się samoograniczać. Jak każda inna wolność.
          • gat45 Re: Polityka się zawstydziła i postanowiła napraw 10.10.14, 09:31
            Yhm.

            forum.gazeta.pl/forum/w,89075,154947663,154952452,Re_Kosciuszko.html
            • ave.duce Re: Polityka się zawstydziła i postanowiła napraw 10.10.14, 09:33
              Yhm :)
    • gat45 Re: Polityka się zawstydziła i postanowiła napraw 09.10.14, 18:55
      A mnie naprawdę bardzo interesuje, kiedy w rozważaniach o kazirodztwie dojdziemy do badań genetycznych. Bo przecież nasze przekonania na temat czystości i heterogenności naszego rodowodu wysnuwamy wyłącznie w oparciu o przekonanie o bezwzględnej wierności naszych damskich przodkiń. Osobiście jestem przekonana, że w małżeństwach rodzi się sporo pozamałżeńskich dzieci, co w małych ośrodkach szczególnie musi owocować małżeństwami przyrodniego rodzeństwa. No musi i już, statystyka nie zna litości. Może niewielki to procent, ale istniejący. No więc ?
      Poza tym znam legalną polską parę - stryjeczne rodzeństwo - pobłogosławioną nie tak dawno temu na ślubnem kobiercu za dyspensą biskupa miejsca, konkretnie diecezji drohiczyńskiej. No więc ?

      A jakiś partner jakiejś mamusi - o ile przytomnie nie wyszła za niego za mąż - może sobie bezkarnie hulać z córeczką, jeżeli tylko owa córeczka odpowiednie lata posiada. No więc ?

      Nie wypowiadam się o rodzicach i dzieciach, bo w tym przypadku mam objawy stuprocentowego działania tabu : wstręt i niedowierzanie. Chociaż, kiedy włączę wyobraźnię i wyskakuje mi z niej rodzinna historia, która ojca i córkę rozdzieliła na etapie życia płodowego tejże córki... I jeżeli oni o tym nie wiedzą ?
      Ta wiedza właśnie to podstawa, nie żadne geny. Zależność od rodzica. Ulokowane w nim/niej uczucia, przekierowane na zupełnie inne tory. Tu zgrzyta, a nie w chromosomach.
      • aniechto.only Re: Polityka się zawstydziła i postanowiła napraw 09.10.14, 19:06
        No nie wiem, czy to są rozważania o kazirodztwie, ja tu widzę rozważania o karaniu za nie.
        • gat45 Re: Polityka się zawstydziła i postanowiła napraw 09.10.14, 19:35
          A można snuć rozważania o czymś, zanim się to coś określiło ?
          Ciekawe podejście....
          • gat45 erratum 09.10.14, 19:36
            gat45 napisała:

            > A można snuć rozważania o karaniu za coś, zanim się to coś określiło ?
            > Ciekawe podejście....
      • magdolot Re: Polityka się zawstydziła i postanowiła napraw 09.10.14, 20:06
        Dua ftręciki: puszczalskie mamusie troszkę ratuje węch: pono na etapie, hmmm, dążenia do zapłodnienia różniący się od naszego geno-typ wydziela zniewalającą woń, za to ciężarnej ten sam geno-typ śmierdzi... Lecz w pipidówie, zaiste, w następnych pokoleniach się to kazirodczy.

        To się łączy ze sprawą podnoszoną przez Środę niegdyś, że dzieci ze okien życia też mają prawo do wiedzy o swoim pochodzeniu. Miś z okienka życia może łacno zostać kazirodcą.

        I jeszcze osobny, wyjątkowo paskudny argument z grubej rury: wszak prawo nie zabrania ludziom wchodzenia w chore i mocno toksyczne związki, ono jeno dość ufnie i na spory wyrost przyjmuje, że jak ktoś ma dowód osobisty, to fffszystko jest f porządku. Jakby ten dowód chronił ludzia przed debilizmem...

        A co do Polityki... Myślę, że zdjęli notkę z nadzieją, że się mliko nie rozleje, ale w sieci to pewna naiwność. Fajnie, że opisali o co właściwie kaman. Natomiast jeżeli chodzi o fstyd tudzież naprawianie, odsyłam do wywiadu pana Mizerskiego [my love] z prof. Pacanem n.t. ludożerstwa. :)
        • magdolot Z nadzieją zainteresowania tematem Ave... 09.10.14, 20:18
          ... i kilku innych piór, publikuję niniejszym kawałeczek przy którym utknęłam i zabuksowałam z nadzieją, że ktuś dopisze coś niecoś, lub całkiem osobne dziełko. Albowię po primo: prezes nie ma monopolu na przekręty, a po secundo: w języku naszym śfini się jak po grudzie i to jest dobre ćficzonko.

          Pewien strrraszny Kaziorodźca miał wykrzywionego bodźca
          i bódł bodźcem co popadnie, szczególnie jak było zadnie.
          By się móc napawać wujem groził, że się zamorduje
          i wujowi całkiem zmoczył łono, uszy oraz oczy.
          Bowiem fstrętny Kaziorodźca przedstawiał się jako uchodźca
          z wielkiej rzezi niewiniątek, która była w zeszły piątek
          czym zaskarbiał uczuć skrzynki u ciotek, sióstr i kuzynki.
          Że rodziny skaził łono, potem go wypietuszono,
          ale zanim to się stało pierwszorzędnie się ruszało:
          ojca z matką, dziadka z wnuczką, stryja klozetową spłuczką,
          używał nawet pociotków, gdyż moralnych nie miał podków...

          ostatnia linijka już leży i kficzy na łopatkach, za to taras wylizan i kawał elewacji z rossspędu.
          • ploniekocica Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., pot 09.10.14, 20:54
            ostatnia linijka

            uzywał nawet pociotków, potomków swych oraz przodków????
            • ave.duce Nic z tego, pa ;) 10.10.14, 10:37
              ploniekocica napisała:

              > ostatnia linijka
              >
              > uzywał nawet pociotków, potomków swych oraz przodków????

              A najchętniej - krew z krwi podlotków.
            • magdolot Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 10:43
              Dobra lenijka, no, dzięks.
              Miślałam, jakiś limeryk się trafi...
              • ploniekocica Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 10:58
                limeryk ależ proszę z pozdrowieniami dla I/W - polecam wywody o zuym pedaule w postaci krowopsa

                Pewien rolnik z okolic Wyszkowa
                krowę tak jak psa wychował.
                Na szezlongu leżała
                i miast śmierdzieć pachniała.
                "Krowa pedał" tak Indeed spuentował.
                • ploniekocica Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 11:06
                  Pewien kaziorodźca spod Mławy
                  w swej rodzinie załatwiał "te sprawy".
                  Wpierw rodzinę swą skaził,
                  a potem się obraził
                  i wyemigrował do Ottawy.
                  • ploniekocica Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 11:25
                    Tego Kazia z okolic Elbląga
                    tylko własna rodzina pociąga.
                    Przelatuje pociotki
                    dorosłych i podlotki
                    i na wujków swych wacka wyciąga.
                    • ploniekocica Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 11:29
                      Płoniekocica rymuje
                      kaziorodźtwo wrednie propaguje.
                      Mordę w kubeł jej wsadzić
                      i w więzieniu posadzić
                      niech po kres dni swoich kibluje!

                      Lewaczka jedna! Krowopies!
                  • ave.duce Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 11:31
                    Tęcza, taka owaka jej mać -
                    nie daje indykowi spać!
                    "Apage!" gul... gul... gulgoce
                    na FK przez całe dnie i noce -
                    ileż można w tym "temacie" trwać?
                    • ploniekocica Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 12:14
                      "Czy stosunki analne
                      powinny być karalne?"
                      Już od lat problem ten
                      spędza TeWu z oczu sen.
                      Żyć nie daje mu pytanie to banalne.
                      • gat45 Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 12:34
                        Ach-ach, ten rym bogactwem porażający....
                        między pierwszym i ostatnim wersem.
                        Trwam w podziwie.
                        • ploniekocica Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 12:37
                          gat45 napisała:

                          > Ach-ach, ten rym bogactwem porażający....
                          > między pierwszym i ostatnim wersem.
                          > Trwam w podziwie.

                          Się nabijasz ze mię :((((
                          • gat45 Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 12:41
                            Ależ skąd !
                            Jako osoba genetycznie pozbawiona zmysłu manipulowania językiem, w tym rymowania, naprawdę podziwiam tych, którym to tak sobie, ot ! wychodzi :)
                            I w odróżnieniu od gier półsłówek czy kalamburów - rymy rozpoznaję.
                            • magdolot Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 12:57
                              To walę ze zemsty. Z linku o homoseksualizmie fśród zwierząt rzuconego przez jednego z przeciwników Kocicy, nie chce mi się sprawdzać, którego :) za Wiki: "W opiniach niektórych badaczy zwierząt, np. wśród żyraf czy bizonów zachowania homoseksualne są częstsze od heteroseksualnych." Jako nieutulone wyjątko-renegat [żyrafa wydana za bizona, co zwaliło jedną panią na podłogę na koncercie pieśni Wysockiego], powody do zemsty mam.

                              Myślał indyk o niedzieli
                              ale tęczę mu świsnęli.
                              I tak został bez analu,
                              spedalony w każdym calu,
                              bo go razem z kąpielą wyleli.
                              • ploniekocica Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 13:15
                                Się Ci należy Krzyż Walecznych za czytanie tych linek. Normalnie Żyrafa Niezłomna.

                                W aproposie to o żyrafach ja wiem od zawsze. Nauki pobierałam wieki temu, kiedy wody były czyste trawy zielone, a w Polszcze nie było pedałów ani narkomanii, ale za to w środowisku, gdzie homoseksualiści chadzali luzem na wolności i się po żadnych szafach ani szafkach nie kryli i się opowiadało historie o żyrafach, którym wszystko jedno przy kawkach i herbatkach w uczelnianym bufecie.
                                • magdolot Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 14:40
                                  Mię się należy Virtuti Militari za popsikanie szlauchem elewacji i domycie tarasu po dwóch strasznych latach rząduf matematykuf grillujących. Paru usiłowało mnię obezwładnić, ale nie zdołali. Teraz fsiadam na rower i letę po karkufkę. Da capo. :)))

                                  A jak w ty Polszcze ffffcale nie było narkomanii, to byłem na campingu muzycznym patrolowanym z góry helikopterem, a z dołu milicjo z psami... żeby się stada ćpunuf nie rospełzały po mieście?
                              • ploniekocica Re: Z nadzieją zainteresowania tematem Ave..., po 10.10.14, 13:31
                                Biedny Tewu bez annalu i tęczy
                                na eFKa się męczy i jęczy!
                                Bo jemu zue pedauy
                                przysłoniły świat cały.
                                Obsesyjnie go ten problem dręczy.
                                • magdolot A teraz... 12.10.14, 10:56
                                  ... może pochylimy się nad losem kaziorodcy, któren jest sierotą i nie ma żadnej rodziny. Czy założenie rodziny wyjściem z tej strasznej sytuacji jest?
                                  • ploniekocica Re: A teraz... 12.10.14, 11:30
                                    Pewien kaziorodźca z Taorminy,
                                    który wcale nie miał rodziny,
                                    miał bardzo ciężkie życie,
                                    bo jak kazić w niebycie?
                                    Toteż szukał rodziny na godziny.
                                    • gat45 Dzisiaj horoskop.... 12.10.14, 11:53
                                      dla urodzonych pod znakiem Kaziorodźca....
                                      • ave.duce Dzisiaj horoskop.... 13.10.14, 11:38
                                        chiński dla urodzonych pod znakiem psokrowy (bawołu?).
                                        Jutro psoświni.
                                    • magdolot Re: A teraz... 17.10.14, 12:04
                                      :)))))))))))))))))))))))))))))))))
        • ploniekocica no to ja kijem w mrowisko 09.10.14, 20:20
          dziecko jako kombinacja genetyczna wszystkich partnerów seksualnych
          • aniechto.only Re: no to ja kijem w mrowisko... 09.10.14, 20:40
            ... a zmrowiska wylatują muszki. Czy mrówka muszkę, czy muszka mrówkę? I czy po drodze nie było białej myszki przypadkiem?

            Badacze odkryli, że w przypadku muszek owocowych, wielkość potomstwa zależała od rozmiaru pierwszego samca kopulującego z samicą - nie jego biologicznego ojca. Uważa się, że cząsteczki nasienia wytworzone przez pierwszego partnera mogą być pochłonięte przez niedojrzałe jaja matki.


            A potem człowiek się dziwi,skąd dzidziuś ma myszkę na policzku:

            Być może mężczyzna, zostawiając w pochwie kobiety swoje nasienie, nawet jeśli nie spłodzi z nią dziecka, zostawia swój "ślad", który może się pojawić dziecku spłodzonym przez tą samą kobietę z innym partnerem.

            - Na tym poziomie badań nie da się stwierdzić, czy może to dotyczyć ludzi. Najpierw należy przeprowadzić eksperymenty na bardziej spokrewnionych z nami gatunkach, takich jak myszy - powiedział profesor John Parrington, wykładowca Farmakologii Molekularnej i Komórkowej na Uniwersytecie w Oksfordzie.


          • magdolot Re: no to ja kijem w mrowisko 09.10.14, 20:44
            Wracamy potulnie do haremu i niepokalania?! Nie. Prędzej wynaleziemy pacerne gumki!
          • mu_ndek Re: no to ja kijem w mrowisko 09.10.14, 23:10
            Zauważyłem to kilka dni temu i od razu przypomniałem sobie jak to babcia –(podobnie jak Arystoteles?) była przekonana o istnieniu teleogonii. A tu nauka zatacza się w kółko.

            www.sciencedaily.com/releases/2014/10/141001090238.htm

            (przy czym to przykład na rodzaj dziedziczenia pozagenetycznego – bo jak to się dzieje to nie wiadomo)

            Tak czy inaczej trzeba uważać przy pierwszym razie. Zawsze !
            (i jaka dodatkowa fala wspomnień)
            Ciekawie teraz wygląda problem „prawa pierwszej nocy” – szlachecka eugenika stosowana intuicyjnie czy po prostu chamstwo i niepohamowana ruja małpich kabotynów alfa?

            Co do kazirodztwa to zabezpieczeniem u naszych małpich przodków był rzeczywiście zapach – dodatkowo także instynktowne wyprawy samic na terytoria innych grup.
            Jednym słowem panie ratowały naszą genetyczną du.. – pulę.
            Jesteśmy zwierzętami najczęściej łamiącymi ten instynktowny zakaz i mam mieszane uczucia bo natura (jak zwykle) pewnie zabezpieczyła się jeszcze na inne sposoby – których nie znamy (moim zdaniem – w grę wchodzi także poziom „znajomych” wirusów)
            Jako że ciągle żyjemy w małych grupach przypominających hierarchie grup szympansów to ja bym poczekał – do wyjaśnienia w jaki sposób jeszcze mamy ‘zabezpieczoną” biologiczną różnorodność. no ale kulturowo – trzeba rozmawiać tyle tylko że nie mamy biologii wyjaśnionej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka