damakier1 25.10.14, 01:02 Cz. 9.: forum.gazeta.pl/forum/w,89075,151688474,151688474,Dama_blogujaca_cz_9_.html Zima. -- "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą." (aut.: ToJaJurek) Wrona i inne zwierzaki Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
izydor88 Re: Wspinaczka 27.10.14, 13:01 Nasza Lolitka była podobna do Zimy,ale cała biała i głucha. Znaleźliśmy jej ciałko w ubiegły czwartek.Żadnych obrażeń zewnętrznych,więc chyba zatrucie. Dzisiaj,przechodząc między blokami - 300 metrów od naszego domu - dostrzegłam przemykającego szczura. Pojawiły się szczury,więc i trutki na szczury.Trzy lata temu straciliśmy w ten sposób/chyba/ pięknego rudego kocurka Rokitę. Tłumaczę więc pozostałym kotom : pamiętajcie,jest was już tylko sześcioro - kochajcie się i szanujcie.I nie stołujcie się poza domem! Śmierć Lolitki najbardziej przeżywa czarny i prawie brytyjski Bazyl.Tworzyli z Lolitą związek nieformalny i mieli wspólny krzaczek,pod którym czekali na moje przyjście. Odpowiedz Link
gat45 Re: Wspinaczka 27.10.14, 13:21 ... tu Gacia łezka padła... Biedna Lolitka, biedni Wy Trzymajcie się i pocieszajcie Bazyla Odpowiedz Link
izydor88 Re: Wspinaczka 27.10.14, 13:37 To była bardzo fajna koteczka.Cieszyła się na nasz widok - wydając przedziwne dźwięki - jak głuchoniemi ludzie. Doprowadzała do szału okoliczne psy wyprowadzane na spacer,bo one ujadały,a ona,siedząc na płocie - miała je w nosie. Ale z drugiej strony - dręczyła naszą czarno-złotą Imi.Zapędzała ją pod schody,Imi darła się,jak opętana,ale Lolita tego nie słyszała. Imi znalazła sobie nowy,spokojniejszy dom i czasami wpada z wizytą.Wącha zawartość kocich misek i odchodzi z dumnie podniesionym ogonem - w nowym domu karmią lepiej ;) Odpowiedz Link
izydor88 Re: Wspinaczka 27.10.14, 18:31 Ale jest i dobra wiadomość - wróciła do nas Imi - zwana również Inez. Najadła się i śpi na fotelu,więc to może nie lepszy dom,a prześladowania Lolity ją spłoszyły? Dowiedziała się,że nie ma już Lolitki i wróciła? Podobną sytuację przeżyliśmy dwa miesiące temu.Znaleźliśmy w lesie porzuconego kociaka - Leona. Leon był bardzo przebojowy i nasza Trzyłapka opuściła dom - na znak protestu.Po dwóch tygodniach ktoś zaadoptował/mam nadzieję/ Leona i Trzyłapka natychmiast wróciła. I znowu mamy siedem kotów,bo już było tak pusto ;) Odpowiedz Link
izydor88 Re: Znowu o wiewiórce 30.10.14, 13:23 Wiewiórek u mnie brak,bo za naszymi domkami tylko pola i nieużytki. Ale mam nowego sąsiada - czarnego buldożka francuskiego.Szczeniak - poznaliśmy się wczoraj. Zapewniłam go,że spokojnie może sikać pod moim płotem i brzózkami. Podobno na razie - sika tylko na dywan;) Odpowiedz Link
izydor88 Re: Firanka 11.11.14, 14:30 O firankach i zasłonkach musieliśmy zapomnieć 4 lata temu - z chwilą pojawienia się Bazyla. Wszystkie koty przeżywały etap wieszania się na firankach,ale Bazyl jest prawie rasowym Brytyjczykiem krótkowłosym.Brytyjska flegma i duża siła. On się nie wiesza na zasłonkach,po prostu - ocenia sytuację kątem swojego pomarańczowego oka i ściąga firanki i zasłonki z dołu. Próbowaliśmy zawiesić krótsze.Nic z tego - Bazyl wskakuje na parapet i po minucie zasłony leżą na podłodze. Odpowiedz Link
izydor88 Re: Domek dla Barczystego 11.11.14, 14:48 Historia naszego kociego domku z Castoramy. Kupiliśmy gotowy,a mąż go tylko ocieplił.Stoi obok tarasu. Pierwszym lokatorem był Winston - ogromny buras,który zapłodnił Besię i nie obyło się bez cięcia cesarskiego.Przeżyła tylko Berda Winstonówna. Wysterylizowaliśmy Winstona,Besię i Berdę i jakiś czas był spokój. Winston został ulubieńcem osiedla,okupował przystanki autobusowe,a do nas wpadał tylko na posiłki. W domku zamieszkał Albin - bardzo stary szary kot z bielmem na oku - stąd Albin. Trzy lata temu niestety musieliśmy go uśpić. Prawie natychmiast domek został zasiedlony przez Rycha - bliźniaka Pana Czesia. Tu sprawa wydawała się jasna - żadnego wpuszczania Rycha do domu,to musi być kot przy budzie. Rysiaczek jest w tej chwili najczulszym z wszystkich siedmiu kotów i nie miałabym sumienia,żeby zrzucić go z fotela. Domek służy za sypialnię dla kota,który za późno wraca z nocnej włóczęgi i nie może się dostać do chałupy;) Czekam na relację o Barczystym. Odpowiedz Link
izydor88 Re: Artykuł sponsorowany 04.12.14, 18:15 Damo! Dzisiaj znalazłam w skrzynce pocztowej kolejny dyplom o treści: Szanowny Panie S./mój mąż/! Podopieczni Fundacji Centaurus serdecznie dziękują za ogromną pomoc! I tu zdjęcia osłów,koni,kucyków i psów. Przeczytałam Twój artykuł sponsorowany,przedyskutowałam z siedmioma siedzącymi w różnych kątach pokoju kotami i powzięliśmy decyzję - ruszamy na zakupy do sklepu Doroli! Mam nadzieję,że nam się uda,bo my nie jesteśmy zbyt lotni w tych działaniach komputerowych. W razie czego - poprosimy o pomoc:) Odpowiedz Link
izydor88 Re: Artykuł sponsorowany 04.12.14, 20:04 Chyba mi się jednak udało,bo przyszło potwierdzenie od Doroli;) Czekamy więc na stroik: - Czesiopodobny Rychu. - Prawie Brytyjczyk - czarny Bazyl z pomarańczowymi oczami. - Spokrewniona z kotem birmańskim Imi - czarno-złoto-beżowa,wrzeszcząca jak niemowlę. - Besia - szara pręgowana Królowa Matka - Winstonowa. - Berdzia - Winstonówna - kotka z cięcia cesarskiego. - Piksel - kot z piwnicy - może przez cały dzień jeść i ...i jeść i... - Lolita - trzyłapka z depresją pourazową.Już tylko sika po kątach,ale - nie wydrapuje sobie sierści do krwi. - no i my. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Artykuł sponsorowany 04.12.14, 20:32 Mam nadzieję, że "na żywo" się Wam spodoba :) Odpowiedz Link
izydor88 Re: Artykuł sponsorowany 08.12.14, 18:39 damakier1 napisała: > Mam nadzieję, że "na żywo" się Wam spodoba :) > Nam się spodobało,tak bardzo,że aż :) Pani Dorola dzwoniła do mnie,ale ja wtedy byłam - świeżo obudzona i rozdzielałam właśnie Rycha i Bazyla - walczyły o miejsce na parapecie. I nie zdążyłam powiedzieć,że kiedy wracam z pracy - zmęczona,a czasami nawet porządnie wkurzona,opowieści o Karolku i Wronce - pozwalają mi odzyskać dobry humor:) Pozdrowienia dla Mamy Damy,Doroli i Reszty Towarzystwa ;) Odpowiedz Link
damakier1 Re: Artykuł sponsorowany 08.12.14, 19:03 Bardzo się cieszę. Z przyjemnością przekażę Doroli. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Cicho... Franio śpi 08.12.14, 19:15 apropo to, Damo, znasz? www.facebook.com/pages/Nowe-wiersze-s%C5%82awnych-poet%C3%B3w/1537027053184427 Odpowiedz Link
damakier1 Re: Cicho... Franio śpi 08.12.14, 20:53 Nie znałam! Ale mi frajdę wielką i podwójną zrobiłaś - raz, że się świetnie, czytając, ubawiłam. Dwa - że się ważna okrutnie poczułam, że nie znałam i sama z siebie tak wymyśliłam. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Cicho... Franio śpi 08.12.14, 21:13 Czyli " les grands esprits se rencontrent" jak mawiają Francuzi z Gatem na czele. A pan Grzegorz cudny wielce, a już jego przeróbka Bashō Zimowy ranek. Internet Nie działa. mnie absolutnie zabiła. Szczególnie, że dokładnie tego ranka, gdy to przeczytałam obudziło mnie podobne haiku, choć mniej kunsztowne i jeszcze większym cierpieniem i melancholią przepełnione, w wykonaniu mojego drugorodnego dziecięcia. Bo to i ranek był zimowy, i internet nie działał. Jak żyć, panie premierze, jak żyć. "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling Odpowiedz Link
damakier1 Re: Cicho... Franio śpi 08.12.14, 21:39 A nie wiem, czy wiesz, że haiku Basho też już kiedyś na moim blogu były? wwwtrembil.blox.pl/2012/09/Zrobilam-sobie-bonzaja.html Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Cicho... Franio śpi 08.12.14, 21:58 Zapomniałam, ale sobie przypomniałam. I nawet sobie przypomniałam, że miałam wtedy się na okoliczność haiku odezwać, bo ja mam haikowy odjazd od zawsze. "Kocham, kocham, kocham" jak mawia Kora Jackowska. Odpowiedz Link
izydor88 Re: Te stare pieski... 15.12.14, 08:20 Po takiej lekturze z ochotą "popylam" do pracy - też z lekka pocharkując:) Odpowiedz Link
ave.duce Re: Remanenty - sentymenty... 31.12.14, 18:51 Bardzo piękne to remanentowe sentymentowanie, ALE ja się pytam: dzie jest Pan Szopek?! Jego nieobecność tłumaczyłaby jedynie zmiana w Panią Szopkę, wypad do Krakowa i walnięcie się u stóp Adama M. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Remanenty - sentymenty... 31.12.14, 22:26 Już jest! Dziękuję, żeś mnie przywołała do porządku. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Remanenty - sentymenty... 02.01.15, 07:58 Z miejsca zauważyłam tez nieobecność Maszeńki, ale nie chciałam Cię dobijać już pierwszego dnia nowego roku ;) Odpowiedz Link
ave.duce Re: Na działkach 15.01.15, 09:38 A poza tym nic na działkach się nie dzieje ;) Barbara Krafftówna - Dramat w ogródkach działkowych Odpowiedz Link