erte2 Re: Roman Bratny 07.11.17, 23:08 99venus napisał: Roman Bratny autor Kolumbów. Owszem, ale także obrzydliwego paszkwila na wolnościowy zryw roku '80., czyli sławetnego "Roku w trumnie" (za co spotkał go ostracyzm środowiska). Bratny przeszedł zadziwiającą metamorfozę - od żołnierza AK i powstańca warszawskiego do propagandzisty PRL-u ; odwrotną niż wielu pisarzy i twórców zauroczonych komunizmem a później go z determinacją zwalczających (Konwicki, Andrzejewski czy Ficowski). Nota bene jego prawdziwe nazwisko to (nomen omen) Mularczyk Odpowiedz Link
99venus Re: Roman Bratny 08.11.17, 10:07 Tak,to prawda,że Roman Bratny to Mularczyk,syn płk Józefa Mularczyka,dowódcy 2 Pułku Strzelców Konnych, KW za wojnę z bolszewikami,VM za wrzesień 1939,w czasie okupacji działa w AK.Tego nazwiska (nomen omen) nie ma się co wstydzić. Nazwanie go propagandzista PRL jest daleko idącą przesadą,podobnie z oskarżeniem Bratnego,że zauroczył się komunizmem. Kolumbowie to dzieło przełomowe,szczególnie dla tych którzy czytali je zaraz po wydaniu w roku 1957.I znaczenia tej książki nie zmieni nawet 10 lat w trumnie. To,że po powstaniu warszawskim przeszedł zadziwiajacą metamorfozę(dla niektórych) mnie nie dziwi.Dla mnie decyzja o powstaniu była decyzją zbrodniczą.Śmierć 180 tysięcy cywili,zerowy z wojskowego punktu widzenia wynik powstania,zniszczenia miasta i wielowiekowego dorobku kulturalnego to po prostu wynik bezmyślności,głupoty i nieodpowiedzialności. Odpowiedz Link
erte2 Re: Roman Bratny 08.11.17, 12:07 99venus Nie pisałem że jest to postać z gruntu podła czy odrażająca; pisałem o pewnej dychotomii jaką się Bratny charakteryzował. I o ile można zrozumieć jego zauroczenie komunizmem (bo idee są piękne i głęboko humanitarne), nawet jeśli się miało i taką przeszłość, i takie tradycje rodzinne - to obrzydliwy i sewilistyczny "Rok w trumnie" stanowi niezmywalną plamę na jego życiorysie. P.S. Nazwisko "Mularczyk" samo w sobie jest oczywiście neutralne i zwyczajne, tak jak inne nazwiska milionów Polaków. Dopiero osoba je nosząca może je albo uszlachetnić, albo zbrukać. Odpowiedz Link
99venus Re: Roman Bratny 08.11.17, 18:12 Pozostanę przy swoim.Może dlatego,że wydarzenia z lat 1980-81 nie napełniły mnie sympatią i bezmyślnym uwielbieniem dla S a wprowadzenie stanu wojennego przyjąłem z prawdziwą ulgą. Nie wiem,nie pamietam czy "Rok w trumnie" był obrzydliwy i serwilistyczny ponieważ wobec Kolumbów jest to dla mnie całkowity margines. Odpowiedz Link
erte2 Re: Roman Bratny 08.11.17, 23:31 99venus napisał: Pozostanę przy swoim.Może dlatego,że wydarzenia z lat 1980-81 nie napełniły mnie sympatią i bezmyślnym uwielbieniem dla S a wprowadzenie stanu wojennego przyjąłem z prawdziwą ulgą. No to byliśmy wówczas po dwóch stronach barykady. Tamta "Solidarność"dawała nadzieję na wolność i demokrację, na najogólniej mówiąc normalność. Ale Jaruzelski przy aplauzie Kremla zdławił ją na długie lata, spacyfikował i upokorzył. Przykro mi, ale ta twoja deklaracja o "prawdziwej uldze" sytuuje cię niestety w szeregach ZOMO i w "nierozerwalnym sojuszu ze Związkiem Radzieckim i bratnimi krajami demokracji ludowej". Odpowiedz Link
99venus Re: Roman Bratny 09.11.17, 08:28 Tamta Solidarność jak ją pamiętam z każdym dniem stawała się coraz bardziej agresywna i chamska.To tamta Solidarność dała nam to co dzisiaj mamy. Nigdy się nie dowiemy jak potoczyłaby się historia gdyby generał Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego.Twoje dywagacje na temat mojego usytuowania są insynuacją.Nie wszyscy w latach 1980-81 ulegli owczemu pędowi.Wyniki wyborów z 1989 roku nie potwierdziły rzekomo powszechnego entuzjazmu i poparcia całego narodu dla Solidarności. Dzisiaj udało się doprowadzić w zamian za nierozerwalny sojusz ze Związkiem Radzieckim i bratnimi krajami demokracji ludowej do skłócenia ze wszystkimi sąsiadami.Dla mnie bilans wychodzi na zero. Odpowiedz Link