Dodaj do ulubionych

wkurwiona żona

29.12.17, 23:02
Żona prezydenta Poznania Joanna Jaśkowiak dostała wezwanie na policję. Za słowa "Jestem wkurwiona".
Po policji poznańskiej spodziewałem się wiecej rozumu a mniej służalczości i ulegania głupocie Błaszczaka i Zielińskiego.Ja też jestem wkurwiony na pisią bolszewię.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: wkurwiona żona 29.12.17, 23:37
      Ja też jestem wkurwiona. Poproszę wezwanie na policję.
      • 99venus Re: wkurwiona żona 30.12.17, 09:42
        Cieszę się z góry na sympatyczne towarzystwo.
        • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 11:15
          Tylko proszę PT Towarzystwo, żeby fajki dosyłało.
          • scoutek Re: wkurwiona żona 30.12.17, 11:38
            Cebulę i landryny. Oprócz fajek.
            Też jestem wkurwiona.
            I to jak
            • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 12:34
              Kto nie jest wkurwiony, niech się wpisze :)
              • ave.duce Re: wkurwiona żona 30.12.17, 12:48
                A kto jest wkurwiony, niech się nie wpisuje albo na odwrót, albo tak i siak.
            • ave.duce Re: wkurwiona żona 30.12.17, 12:49
              A do tego pół litra.
              • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 12:58
                Co to jest pół litra na całe forum.
                • ave.duce Re: wkurwiona żona 30.12.17, 13:13
                  Kto mówi o jednym pół litrze na całe FzD; każden jeden gupi wie, że już na dwóch to jest nic.
                  • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 13:23
                    A, to przepraszam.
                    • ave.duce Re: wkurwiona żona 30.12.17, 13:39
                      "...no i czysta, oczywista..." no to ...siup!
                  • scoutek Re: wkurwiona żona 30.12.17, 13:34
                    Pół litra do dla klawisza
                    Żeby fajki, cebulę i landryny dostarczył
                    Myślicie że tak za darmo się będzie wysilał...
                    • ave.duce Re: wkurwiona żona 30.12.17, 13:43
                      Dla klawisza - tradycyjna Pi$maupka ... niech szanuje spuściznę po K. juniorze.
          • 99venus Re: wkurwiona żona 30.12.17, 12:33
            Oooo,to fatalnie.Jestem niepalący.Muszę poprosić o oddzielną celę.
            • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 12:57
              Palacze na prawo, niepalący na lewo :) Zacznijmy przypominać sobie morse'a.
            • ave.duce Re: wkurwiona żona 30.12.17, 13:44
              Cela oddzielna, ale papierosy dla nasz ;)
              • trusiaa Re: wkurwiona żona 30.12.17, 14:13
                Cela dla niepalących aps... absynt tynętuf z opcją zajęć na świeżym powietrzu.
                • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 14:34
                  The Clash - I Fought the Law (Official Video): youtu.be/AL8chWFuM-s

                  czyli pieśniarka dla Jarka.
                  • ave.duce Re: wkurwiona żona 30.12.17, 14:58
                    "I miss my baby and I feel so sad
                    I guess my race is run" ...

                    Hmm.
                    • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 15:32
                      Może mowa jest o kotce?

                      W każdym razie
                      "Breaking rocks in the hot sun
                      I fought the law and the law won"
                      nieodmiennie budzi we mnie nadzieję. Poza tym świetny kawałek, niezależnie od nadziei.
              • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 14:29
                Dobrze mówi, dać jej pół litra!
      • inna57 Re: wkurwiona żona 30.12.17, 17:15
        Co prawda Mamcia zawsze mówiła że grubym słowem nie należy posługiwać się w towarzystwie, chyba że okoliczności takie użycie wymuszają ale...
        Ponieważ dziś już Mamcia uwagi mi nie zwróci więc mogę sobie być wkurwiona do woli tym bardziej że okoliczności w pełni taki stan usprawiedliwiają.
        Dla mnie proszę fajki i czekoladę ;)
        • scoutek Re: wkurwiona żona 30.12.17, 18:01
          Ze słodyczy tylmo landryny, dziecko drogie ;)
          W pierdlu nie ma to tamto ;)
          • scoutek Re: wkurwiona żona 30.12.17, 18:01
            *tylko
            rzecz jasna
            • aga-kosa Re: wkurwiona żona 30.12.17, 20:08
              Jestem oburzona, zdegustowana, zdenerwowana, wpieniona, ale nie będę teraz używać słowa "w....a" bo ja czekam aż w Kaliszu wybudują więzienie, które Jaki i Szydłowa obiecali w kampanii wyborczej w grudniu 2015 ;( aga
              Ps - Znalazłam w internecie określenie jak się nazywa - jednym słowem -syn pani lekkich obyczajów/ pani świadczącej miłość za pieniądze. Bogate mamy słownictwo w tym temacie ;) aga
              • ave.duce Re: wkurwiona żona 30.12.17, 20:13
                Dawaj listę. Przyda się :)
              • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 20:24
                No to im się przeniosło, bo teraz Jaki obiecuje w Brzegu :)
                • inna57 Re: wkurwiona żona 30.12.17, 20:34
                  Ale Brzeg stanowczo nie chce i co im zrobią? Wiem. Zrobią jak chcą.
                  • yoma Re: wkurwiona żona 30.12.17, 20:46
                    Będzie gminny zakład penitencjarny w każdej gminie. A budujcie, pisiaczki, budujcie jak dla siebie...
              • scoutek Re: wkurwiona żona 30.12.17, 23:19
                Bardzo
                Moje ulubione to "dziewczyny Robin Hooda" o tych przy drodze, w lasach
                • yoma Re: wkurwiona żona 31.12.17, 02:18
                  A ja znam "jagodzianki".
          • ave.duce Re: wkurwiona żona 30.12.17, 20:12
            Dlaczemu tylko landryny? Jakiś tradycyjny przesąd?
            • scoutek Re: wkurwiona żona 30.12.17, 23:17
              No chyba żartujesz żeby do pierdla nosić czekoladę? Może jeszcze q* lindt lub marcepany?
              NAJTAŃSZE
              I właściwie się nie psują

              Ps. Tak było za komuny, bo czekolady nie było. Takie paczki dostarczaliśmy internowanym oraz strajkującym górnikom w stanie wojennym (na Wujku dwa dni, ale na hucie Katowice dłużej)
    • magdolot Re: wkurwiona żona 30.12.17, 23:51
      To pewnie znaczy, że grzebali i grzebali, gmerali i gmerali i... na Jaśkowiaka mają tylko wkurwioną żonę. Nieźle jak na służby specjalne w całkiem dużych ilościach onych służb. - zachichotała Pollyanna.

      Jak one takie szparkie, to może napiszę kapitalikami?
      JESTEM MASAKRYCZNIE WKURWIONA
      A teraz przechodzę do gróźb karalnych: można mnie za to zamknąć, ale należy się liczyć z tym, ze mój ffffkurwiony mąż zrobi z tego pierdla wielką czarną dziurę, jak rano nie znajdzie żadnych czystych majtek. Będziecie mu prać?! W razie wątpliwości polecam "Straw Dogs" Sama Peckinpaha, co na polski tłumaczy się "Nędzne Psy".

      A poza tym byłam dziś pod Wagram oraz Austerlitz.
      • scoutek Re: wkurwiona żona 31.12.17, 01:10
        Też byłam pod Austerlitz. Nie dziś i nie wczoraj ale i tak byłam zdziwiona że to tu. A Ty, Lotka, byłaś po której stronie? Wygranych czy przegranych? ;)
        Bo ja jako kibic wyłącznie przejazdem.
        Teraz to tam Czesi postawili olbrzymią armatę i wielgachnych żołnierzy Napoleona, ale wczesniej to było takie kompletnie bezimienne w sensie niepozorne...
        • magdolot Re: wkurwiona żona 31.12.17, 12:37
          Po stronie autostrady?
          Też się zdziwiłam, że Austerlitz to tu. Strasznie się mylą te kraje bez granic...
          Pchało mnie do Jeny po uzupełnienie wierszyka:
          " Pod Jeną, pod Wagram, pod Austerlitz
          braliśmy w dupę nie mówiąc nic.
          Bo taką naturę od Boga już mamy,
          że w dupę bierzemy i nic nie gadamy."

          Pod Wagram nic nie było, ino wielkie płaskie i kilka komarów, pod Austerlitz mogli choć zbiegać z górki wrzeszcząc sobie "łaaaaa!"
          A my stoczylim prawdziwę bitwę, jak była cholerna mgła a śnieg rypał jak gupi i były paskudne muldy. Jeździły ambulansy, latały helikoptery, co mądrzejsze ślimaki odpinały narty i popłakując schodziły na dół... a my z Tygrysem trwali fśród żywiołu niedźwiedzie mienso łykajonc. Choć Tygrysu w osiemdziesiątej wiośnie życia już trudno podnieść kopyto we bucie narciarskim żeby wsiąść do kolejki, a ja jeżdżę na jednej nodze a drugą tylko udaję.
          Błogosławiłam socjalistyczne dzieciństwo na muldach na Kasprowym i stawały mi w oczach scęki z własnego debiutu, gdyż Kasprowy był moją trzecią lekcją nartowania. Tygrys na Błoniach nauczył mnie jechać szusem, na Kopcu skręcać, a potem Gąsienicowa. I ja się na górze zaparłam i poryczałam, bo mgła sakramencka i tylko było słychać jakieś stada narciarzy i się bałam że mnie rozjadą i rozniosą nartami na żałosne szczępki, a Tygrys na mnie wrzeszczał: Ciesz się, idiotko, że nie widzisz jak tu stromo!
          Po sprawie se ze Tygrysem przybiliśmy piątkę, że te helikoptery to fcale nie do nas latały. :-)
          • scoutek Re: wkurwiona żona 31.12.17, 12:44
            Ja to znam inaczej:
            "Pod Ulm, pod Ulm, pod Austerlitz...." i dalej tak samo
            Widać z auta tych napoleończyków i armatę
            • magdolot Re: wkurwiona żona 31.12.17, 14:11
              Moja wersja wierszyka pokrywa ich ffffszystkich.
              Jeden pan mnię radził we bombce bym nosił się urękawiczon jak on [gówno prawda, mnie zafffsze marzną części dystalne, Żyrafy tak mają] po uprzednim przypuszczeniu, że jestem Rosjanką. Żem go kim jestem objaśniła i oszczędziła żem mu tekstu, że:
              1. ja TEŻ nie odróżniam austriackiego od niemieckiego...
              2. gdybym była Rosjanką, to by mi NIC nie marzło tu [ty gupi austriackojęzyczny baranie].
              Jeszczem mogła go zbyć austriackim gadaniem, ale muk nie zrozumieć. Kiedyś, dawno temu, Piwnica robiła fetę na 100-lecie wizyty Francowatego Jozefa z Małżonką Sisi swą i częścią przedstawienia owej wizyty było właśnie austriackie gadanie. Polegało na tym, że dwóch panów pierdoliło coś dłuuuugo, zawzięcie, rozwlekle i całkiem niezrozumiale stojąc w loży teatru Słowackiego. A ja żem musiała tłumaczyć o co chodzi pewnemu belgijskiemu sołdatowi, który się we Kraku czuł mocno zagubiony, bo tu fffszędzie parkiety są i mężczyźni nie noszą złotej biżuterii, no pełne zdziwko. I im bardziej mu tłumaczyłam o co w tej scence chodzi, tym bardziej mnie sałdat fpadał w stupor i tym bardziej nie kumał... Się nabawiłam urazu ftedy, no.
    • yoma Re: wkurwiona żona 31.12.17, 15:33
      A kto widział okładkę ostatniej Angory? Ómarłam :)

      Stałam w sklepie przed regałem z prasą i rechotałam jak jaka gupia.
      • ave.duce Re: wkurwiona żona 31.12.17, 18:23
        O to chodzi?

        www.angora.com.pl/images/central/cover/.angorabig.jpg?201753
        • yoma Re: wkurwiona żona 31.12.17, 18:38
          O to to. Nie mogłam wkleić, bo coś mi strona Angory odmawiała współpracy.
          • 99venus Re: wkurwiona żona 31.12.17, 21:21
            Obawiam się,że ten cham prędko z salonu nie wyjdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka