man_sapiens 02.05.18, 11:02 Bardzo lubiłem Jej słuchać. I to nie tylko grającej na skrzypcach. 89 lat to jak mówią piękny wiek, ale... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ave.duce Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 03.05.18, 07:23 Rzadko słucham muzyki poważnej, no i wolę fortepian od skrzypiec. Ale kiedyś słyszałam Wandę Wiłkomirską grającą z Marthą Argerich. I to pamiętam. Życie Wiłkomirskiej - po polsku pokręcone. R.I.P Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 03.05.18, 13:50 Jednak skrzypce. Zwłaszcza takie... [*] Odpowiedz Link
gat45 Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 05.05.18, 11:24 [*] Niewiele Ją słyszałam, ale to, co słyszałam.... ehhhhh Wspaniała była. I skrzypce, i fortepian. Po co wybierać ? Odpowiedz Link
ave.duce Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 07.05.18, 13:15 Nie znam się na muzyce poważnej ani, ani. Po prostu wolę swoim przydeptanym przez słonia uchem słuchać muzyki fortepianowej. Tylko o to chodziło w tym "wyborze". "Oj, za dużo Cię kasujemy. Poczytaj Netykiete." ?! Odpowiedz Link
erte2 Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 04.05.18, 00:13 Kolejny kawałek z tego mojego puzzla po którym zostaje puste miejsce. Bo życie to jest taka układanka: najpierw pracowicie zbierasz różne fragmenciki - mniejsze, większe, niektóre zajmują ci pół planszy, inne są prawie niezauważalne i leżą gdzieś na obrzeżu, ale wszystkie razem tworzą jakiś obraz. Twój obraz, niepowtarzalny i jedyny. A potem te elementy zaczynają znikać, odchodzić, ubywać, i obraz staje się coraz bardziej niekompletny. Aż do czasu kiedy z tego puzzla ubędzie twój własny kawałek.... Odpowiedz Link
erte2 Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 04.05.18, 14:50 Na marginesie: trochę jestem zdziwiony że o Jej śmierci nie ma słowa na portalu "Gazety". Któryś dzień z rzędu wisi notka o śmierci jakiegoś amerykańskiego didżeja, redaktorzy "G", zauważają odejście zachodniego aktora z filmów klasy "C", a o chyba najwybitniejszej polskiej skrzypaczce ani słowa. Nie warto? Odpowiedz Link
ave.duce Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 04.05.18, 17:22 Pięknie (i jakże trafnie) napisane. Odpowiedz Link
smutas13 Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 05.05.18, 05:38 erte2 napisał: Kolejny kawałek z tego mojego puzzla po którym zostaje puste miejsce. Bo życie to jest taka układanka: najpierw pracowicie zbierasz różne fragmenciki - mniejsze, większe, niektóre zajmują ci pół planszy, inne są prawie niezauważalne i leżą gdzieś na obrzeżu, ale wszystkie razem tworzą jakiś obraz. Twój obraz, niepowtarzalny i jedyny. A potem te elementy zaczynają znikać, odchodzić, ubywać, i obraz staje się coraz bardziej niekompletny. Aż do czasu kiedy z tego puzzla ubędzie twój własny kawałek.... Potwierdzam zdanie Ave - pięknie napisałeś Erte2. -- Odpowiedz Link
erte2 Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 05.05.18, 12:06 smutas13 Tak mi się jakoś samo napisało. A może mi ktoś podpowiadał...... Odpowiedz Link
scoutek Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 05.05.18, 09:24 Widzę to, kochany Erte, trochę na odwrót. Te puzzelki nie znikają. Wypełniają swoje miejsca w układance i zostają na stałe w tym właśnie miejscu. To, co ty nazwałeś znikaniem, ja nazwę trwałym umieszczeniem bez możliwości przesunięcia. Bo gdyby tak było jak Ty to widzisz, to cała układanka zniknęła by nam sprzed oczu. A ona się dopełnia, i jest gotowa, gdy my mamy zniknąć. Tylko w tym jednym jedynym momencie jest cała wypełniona i mówi nam o nas i naszym życiu najwięcej. Odpowiedz Link
gat45 Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 05.05.18, 11:29 To są chyba dwie różne układanki i chyba każdy ma je obie. Erte, wzruszyłam się. Ale ja się wciąż i permanentnie wzruszam na myśl o Damie. Wystarczy, że spojrzę na Jego Tobiaszowatość - a trudno tego zwalistego psiska nie zauważyć. Niewątpliwie nasza wizyta w schronisku to był Jej bezpośredni wpływ, który odmienił losy przynajmniej jednej psiej istoty (i dwojga ludzi też trochę). Zmienił układankę. Odpowiedz Link
scoutek Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 05.05.18, 12:09 Dopełnił. Doszedł jeden element, przez co dwa inne musiały zmienić kształt, ułożenie, kolor... Nie ubyło. Przybyło barw i znaczeń. Pod powiekami Gata doszły poranne spacery, karmienie, zabawy, uczucia... I będą tam zawsze. Dama swoim odejściem nie zabrała siebie z układanki. Bo jest, będzie i zostanie. Tak jak inni. Czasem się wydaje, że o kimś zapominamy. Wystarczy przetrzeć oczy i uczucia wracają. Tak, wiem, jest pustka. Brak. Tęsknota... Odpowiedz Link
gat45 Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 05.05.18, 12:30 Dopełnienie to też zmiana :) Mój ukochany, uwielbiany i podziwiany ojciec zmarł akurat wtedy, kiedy ja wkraczałam w dorosłość. Równiutko. Zgon był nagły i bez uprzedzenia, ból i poczucie braku - straszne. Ale lata później zdałam sobie sprawę, że jego odejście akurat w momencie mojej życiowej cezury sprawiło, że ten fragment układanki nie zieje jak wyrwa, że moje wspomnienia tworzą pewną pełnię. Odszedł w chwili, kiedy i tak musielibyśmy sobie wypracować nowe zasady dorosły/dorosły, a nie tylko mistrz/uczeń :) Jak o tym myślę, to wiem, że on się już do tego przygotowywał (i mnie przygotowywał), a ja za największe szczęście sobie poczytuję, że w ostatniej "poważnej rozmowie" z nim udało mi się wyartykułować "wiesz, jak kiedyś bym miała dzieci, to chciałabym, żeby o mnie myślały tak, jak ja o tobie". Normalnie nie czyniliśmy sobie wzajemnie takich górnolotnych wyznań, ale wtedy coś dziwnego mnie naszło. Powiedziałam to w drzwiach wyjściowych - i oboje poczuliśmy się lekko skrępowani. To były moje ostatnie słowa do niego. Zwieńczenie tego kawałka układanki. Ramka. Podsumowanie. Całość. Co nie znaczy, że brak dalszych rozdziałów nie boli. Bo boli. Choć to tyle już lat.... Odpowiedz Link
yoma Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 05.05.18, 18:28 Szanowni państwo jakby o mandalach, że śmiem zauważyć... Odpowiedz Link
scoutek Re: Zmarła Wanda Wiłkomirska 05.05.18, 21:27 No paczpani, nie wiedziałam, że mówię prozą ;)) Odpowiedz Link