erte2
02.11.18, 22:35
Niestety, jest to cytat z portalu "Gazety". I pomijam już fakt że "noblesse powinno oblige" (bo jednak dla mnie w dalszym ciągu "Gazeta" powinna się różnić od jakiegoś "życia na ciepło" czy innego "Pudelka".
Natomiast chodzi mi o coś innego. O ową "gwiazdę".
Bo każda siksa czy inne beztalencie które w jakimś debilnym serialu (których już można liczyć chyba w setki) zagra jakiegoś "ogona" to zraz musi być "gwiazda".
Drodzy redaktorzy - gwiazda to była Merlin Monroe, Greta Garbo czy Sophia Loren; gwiazdą jest Julia Roberts, gwiazdą można było nazwać Beatę Tyszkiewicz czy dziś, powiedzmy, Kożuchowską. Ale nazywanie gwiazdą pierwszej z brzegu kretynki w rodzaju Kaczorowskiej to... Nawt nie wiem jak to nazwać żeby nie było obraźliwie.