Dodaj do ulubionych

Przyjaźń... Przyjaciele...

26.04.09, 22:19
"Moje" cytaty o przyjaźni.

Przyjaciel jest tą osobą, którą przyjemnie jest ci zobaczyć w drzwiach,
kiedy całą twarz masz
w pryszczach, straszny katar i gorączkę. Możesz mówić: "Lepiej nie wchodź",
ale masz nadzieję,
że powie: "Nonsens. Wracaj do łóżka. Nastawię wodę na herbatę".


Pam Brown


Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i powiedzieć:
"Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie przejmuj się. Zaraz tam
będę".


Anonim


Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła
zapominają, jak latać.


Antoine De Saint-Exupery


www.youtube.com/watch?v=SESSqK_xdvA&feature=related

Na którymś z forów założono wątek o braku przyjaźni. Wierzę w przyjaźń,
wierzę, że istnieje nie jako pusty termin. Są ludzie, o których się mówi: o,
ci to mają wielu przyjaciół! Czy nie myli się często przyjaźni
z koleżeństwem, z bliższą znajomością? Co oznacza określenie "męska przyjaźń"?
Jest inna, niż przyjaźń między kobietami? Czy istnieje coś takiego, jak
przyjaźń między kobietą a mężczyzną? Czy przyjaźń jest pozbawiona podłoża
erotycznego?

Co o tym myślisz? Czy w ogóle warto o tym myśleć?

:p
Obserwuj wątek
    • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 26.04.09, 22:58
      Wątek pamiętam. Smutny był. Ten musi być weselszy, dlatego dzisiaj na tym zakończę, ok?
      • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 27.04.09, 21:01
        Lepiej po nocnych łowach? ;)

        ps. ukradłam Ci jeden cytat, ha! :) W zamian za to masz w gratisie:

        www.youtube.com/watch?v=FU-une3wkoQ&hl=pl

        3maj się! :)))
        • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 28.04.09, 01:19
          Co tam cytat, nie mój przecież ;-)
          Trzymam się, co innego mi zostało :-)
          Trudno pisać o przyjaźni. Trudniej, niż o miłości.
          • scoutek Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 28.04.09, 09:08
            mam wielu bardzo, bardzo bliskich sobie ludzi, na ktorych naprawde moge liczyc w
            zyciu, pomogli mi juz wiele razy w roznych sytuacjach i na pewno pomoga mi w
            przyszlosci
            ale najwiekszym moim przyjacielem jest moj maz
            naprawde
            • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 28.04.09, 09:33
              Jestem pod wrażeniem! :-)
              To wspaniale! Podbudowałem się, serio! :-)
            • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 28.04.09, 09:33
              Scoutku, od razu się uśmiechnęłam, dzięki! :-)
    • dziewica_konsystorska Re: Przyjaźń... Przyjaciele... Anioł to JA! 27.04.09, 22:08
      Ojciec Tadeusz tak mówi. Jak na spowiedzi.
    • marouder.eu Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 27.04.09, 22:19
      Mialem kilkoro przyjaciol w mlodosci. Wiezi z czasem ulegaly rozluznieniu. Czesc
      zamieszkala za granica..

      Kilka lat temu spotkalem jednego z moich dawnych przyjaciol. Byl sklocony z
      zona, ktora notorycznie zdradzal z dwiema kategoriami kobiet, mianowicie z
      nastolatkami i kobietami starszymi nieco od niego.
      Zakonczylem z nim znajomosc.

      Pisze o tym dlatego, ze mlodziencze przyjaznie sa bardzo emocjonalne, pokrewne
      zauroczeniu, fascynujace, jak pierwsze milosci.
      Mniej wiecej tez tak samo bywaja cenne. Jesli sie ich nie przeceni, ofiarowuja
      doswiadczenia i nowe umiejetnosci.
      Nihil supra:)
      • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 28.04.09, 23:48
        Wydaje mi się, że miałem prawdziwego przyjaciela, takiego "na śmierć i życie".
        "Wydaje mi się", bo zginął w wypadku, kiedy dobijaliśmy do trzydziestki i nie
        wiem, jakim facetem byłby teraz. Reszta to koledzy albo znajomi. Miałem szansę
        na przyjaźń z kobietą, ale zaprzepaściłem ją przez zadufanie w sobie, przez
        egoizm, przez "ja wiem lepiej". Łatwo stracić czyjeś zaufanie. Potem już nic nie
        jest tak, jak było, chociaż pozornie jako tako wróciło do równowagi.

        Uff.
        • marouder.eu Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 29.04.09, 00:06
          Czyli mysmy zli, ktorzysmy "potem" swiadomi, a daleczegosmy nie swiadom i, gdy
          rzeczy sie dzieja i /lub nieswiadomi nastepstw?
          • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 29.04.09, 00:14
            Za mało wyobraźni. Jak twierdzi osoba, o której wspominałem - tak było pisane.
            Nie "źli" - źli idą dalej, pewni swego.
    • zapijaczony-ryj Nie wierzę w przyjaźń ... 28.04.09, 09:38
      Damsko męską.
      Zawsze się tak samo kończy.
      No, ,chyba , ze przyjaciółka jest żoną kolegi lub odwrotnie, ale t się rzadkość.
      • scoutek Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 28.04.09, 10:10
        zapijaczony-ryj napisał:

        > Damsko męską.
        > Zawsze się tak samo kończy.

        kiedys bliskim mi bardzo czlowiekiem byl gej, naprawde fantastyczne uczucie
        przyjazni
        wyjechal, kontakt sie zerwal, jedyne co mi zostalo to zal, ze juz tego nie ma.....
        • ave.duce Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 28.04.09, 10:20
          Wcale mnie to nie dziwi > jest nawet takie powiedzenie, że gej jest najlepszym przyjacielem kobiety.

          :p
          • pozarski Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 28.04.09, 23:56
            ave.duce napisała:

            > Wcale mnie to nie dziwi > jest nawet takie powiedzenie, że gej jest najleps
            > zym przyjacielem kobiety.
            >
            > :p

            A najlepszym przyjacielem czlowieka jest pies.;)
            • tojajurek Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 29.04.09, 00:34
              A najlepszym przyjacielem psa są jego pchły.
              Bo przyjaciel nie opuszcza przyjaciela choćby niewiemco.
              • who.is.who Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 29.04.09, 00:37
                Czasem jednak opuszcza i spędza wakacje na KRECIE ;-)
                • ave.duce Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 29.04.09, 08:56
                  Taka pchła to musi szachrajka! Ja na Krecie nigdy nie byłam w żadnym charakterze, a ta sobie jeździ i to auitostopem! ;(

                  :p
                  • who.is.who Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 29.04.09, 09:26
                    Autostopem na czy po? ;-)
              • pozarski Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 29.04.09, 06:22
                tojajurek napisał:

                > A najlepszym przyjacielem psa są jego pchły.
                > Bo przyjaciel nie opuszcza przyjaciela choćby niewiemco.

                No tak. Przyjaciel to przecie pasozyt.;)))
                • ave.duce Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 03.05.09, 22:33
                  pozarski napisał:

                  > tojajurek napisał:
                  >
                  > > A najlepszym przyjacielem psa są jego pchły.
                  > > Bo przyjaciel nie opuszcza przyjaciela choćby niewiemco.
                  >
                  > No tak. Przyjaciel to przecie pasozyt.;)))
                  >

                  Wampir energetyczny ;)

                  Wampiry energetyczne wyglądem nie różnią się od zwykłych ludzi. Różnica tkwi w budowie ich ciała astralnego. Wampiry energetyczne nie potrafią wytworzyć wystarczającej ilości energii pozwalającej im przeżyć. Inna teoria mówi, że ciało wampirów energetycznych przecieka. Jednym słowem wampiry energetyczne żywią się energią innych ludzi…
                  Zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, że osłabiają innych. Spotkanie z wampirem powoduje, że czujemy się rozdrażnieni, słabi, smutni. Dłuższy kontakt może skończyć się bólami głowy i chorobami. Myśl, że wampiry to ludzie spotykani na mieście jest, niestety, błędna. Bardzo często wampirem jest ojciec, matka, dziecko, współmałżonek, kolega w pracy lub przyjaciel. Osoba będąca wampirem może być powszechnie lubiana
                  i ceniona, tylko… ludzie z jej otoczenia podświadomie wolą unikać z nią kontaktów.

                  Z wampirami można walczyć. Najlepiej jest nauczyć się wytwarzać tarczę ochronną. Aby stworzyć tarczę, należy wyobrazić sobie naszą wewnętrzną energię jako przeźroczystą ciecz przeszywaną blaskami. Za pomocą wizualizacji wyobrażamy sobie, jak energia ta wypływa z naszego ciała przez czubek głowy i tworzy wokół nas niby bańkę mydlaną, a następnie przywiera do ciała. Ćwiczenie takie należy powtórzyć kilka razy.

                  paranormalx.wordpress.com/2007/06/02/wampiry-energetyczne/
                  :p
                  • belgijska Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 03.05.09, 22:46
                    ave.duce napisała:

                    > pozarski napisał:
                    >
                    > > tojajurek napisał:
                    > >
                    > > > A najlepszym przyjacielem psa są jego pchły.
                    > > > Bo przyjaciel nie opuszcza przyjaciela choćby niewiemco.
                    > >
                    > > No tak. Przyjaciel to przecie pasozyt.;)))
                    > >
                    >
                    > Wampir energetyczny ;)

                    I co dalej, i co dalej? ...... ;))
                    • who.is.who Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 03.05.09, 23:13
                      Komentarz przez Patryk on wrzesień 24, 2007 4:59 pm

                      Ja też jestem wampirem. Uświadomiłem sobie to wtedy kiedy ja i moja dziewczyna byliśmy sami w domu i nagle zemdlała. Nie wiem czemu. Wcześniej ludzie mnie unikali. Teraz jeszcze więcej osób mówi że przy moim towarzystwie robi im się słabo. Mam kumpla, który ćwiczy jogę od ponad 8 lat i to on mnie o tym uświadomił. Teraz wiem że dzięki temu mogę być silniejszy sprawniejszy! Znam kilka sposobów na wysysanie energii z większą siłą! Wiecie bycie wampirem energetycznym też ma plusy…
                  • tojajurek Jest wariant dodatkowy 03.05.09, 22:58
                    Wampir dewiant czyli autowampir. Taki osobnik wysysa sam siebie
                    wgłębiając się we własne wnętrze astralne i wchłaniając spowrotem to
                    co mu wyciekło. Jest zatem samowystarczalny, mentalnie i
                    energetycznie introwertyczny. Sam siebie osłabia i równocześnie sam
                    się wzmacnia.
                    Podejrzewam od pewnego czasu, że ja jestem takim przypadkiem.
                    • who.is.who Re: Jest wariant dodatkowy - Perpetuum Mobile ;-) 03.05.09, 23:17
                      • belgijska Re: Jest wariant dodatkowy - Perpetuum Mobile ;-) 03.05.09, 23:20

                        To nie jest wariant - to propozycja - nie do odrzucenia ;))
                        • who.is.who Re: Jest wariant dodatkowy - Perpetuum Mobile ;-) 03.05.09, 23:25
                          Nie ma takich propozycji ;-) ;)
                          • topielica.latawica Re: Jest wariant dodatkowy - Perpetuum Mobile ;-) 18.05.09, 23:05
                            Jakich ?
                • ariadna-enta Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 18.05.09, 23:04
                  tak jak ja rozumiem przyjażń to chyba jej nie doświadczyłam
                  mam znajomych,bliższe i dalsze koleżanki,ale przyjażnia bym tego nie
                  nazwała.
        • zapijaczony_ryj_23456789_12345 Re: Nie wierzę w przyjaźń ... 25.07.09, 17:10
          scoutek napisała:

          > zapijaczony-ryj napisał:
          >
          > > Damsko męską.
          > > Zawsze się tak samo kończy.
          >
          > kiedys bliskim mi bardzo czlowiekiem byl gej, naprawde fantastyczne uczucie
          > przyjazni
          > wyjechal, kontakt sie zerwal, jedyne co mi zostalo to zal, ze juz tego nie ma..
          > ...

          to potwierdza co napisałem.
    • belgijska Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 29.04.09, 06:30

      Mam dwie przyjaciolki a one maja mnie - i chyba to jest najwazniejsze.



      www.youtube.com/watch?v=B_L4epGowZU&feature=related
      When you're down in troubles
      And you need some love and care
      And nothing, nothing is going right
      Close your eyes and think of me
      And soon i will be there
      To brighten up even your darkest night

      You just call out my name
      And you know wherever I am
      I'll come running to see you again
      Winter, spring, summer or fall
      All you got to do is call
      And I'll be there
      Yes I will
      You've got a friend

      If the sky above you
      Grows dark and full of clouds
      And that old north wind begins to blow
      Keep your head together
      And call my name out loud
      Soon you'll hear me knocking at your door

      You just call out my name
      And you know wherever I am
      I'll come running to see you again
      Winter, spring, summer or fall
      All you have to do is call
      And I'll be there
      Ain't it good to know that you've got a friend

      When people can be so cold
      They'll hurt you and desert you
      And take your soul if you let them
      Oh, but don't you let them

      You just call out my name
      And you know wherever I am
      I'll come running to see you again
      Winter, spring, summer or fall
      All you have to do is call
      And I'll be there
      You've got a friend
      • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 29.04.09, 09:16
        No tak! W czasie, kiedy ja usiłowałam sobie przypomnieć to, co mi chodziło po głowie,
        TY z miejsca wiedziałaś i kropka.
        Chyba pójdę do Narwi albo co ;(


        www.youtube.com/watch?v=EtGF2m102Wg&hl=pl

        :p
        • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... Przepraszam, można? 29.04.09, 09:25
          www.youtube.com/watch?v=_wG6Cgmgn5U
    • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 08.05.09, 11:05
      Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas,
      kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać.

      Antoine De Saint-Exupery
    • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 18.05.09, 16:00
      Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy... I odwrotnie ;-)

      Dziękuję :-)))

      www.youtube.com/watch?v=kFHM-hHpDcs&hl=pl
      • belgijska Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 18.05.09, 16:22
        who.is.who napisał:

        > Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy... I odwr
        > otnie ;-)
        >
        > Dziękuję :-)))
        >
        > www.youtube.com/watch?v=kFHM-hHpDcs&hl=pl


        Proza, czy inaczej? ;))

        Proza: "Przy takiej redukcji cen mozesz obdzwonic caly swiat ....."

        www.youtube.com/watch?v=suRSfHiI7d4&feature=related
        :)) Merci!
        • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 18.05.09, 17:11
          Czasem ważny jest "gest" :-)

          www.youtube.com/watch?v=PDZcqBgCS74 ;-)))

          P/S. Jak miło na Panią wpaść ;-))) Z doskoku ;-)))
          • belgijska Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 18.05.09, 18:04
            who.is.who napisał:

            > Czasem ważny jest "gest" :-)

            Gest, lepszy od intencji ... Pan juz sobie tam sam zakonczy, czy dokonczy,
            wedlug gustu ...;)

            www.youtube.com/watch?v=Bd455XDWDIM&feature=related
            > P/S. Jak miło na Panią wpaść ;-))) Z doskoku ;-)))

            Prawda? - A po najprawdziwszej prawdzie - prosze uwazac na uskoki i blagam Pana
            - bez wyskokow ;))
            • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 18.05.09, 18:45
              belgijska napisała:

              > Gest, lepszy od intencji ... Pan juz sobie tam sam zakonczy, czy dokonczy,
              > wedlug gustu ...;)

              Bez butów Pani nie może TAm pójść, to pewne! ;-)
              Wątek telefoniczny zmieniam na:

              www.youtube.com/watch?v=_YHXkDbEZ58 :-(

              > Prawda? - A po najprawdziwszej prawdzie - prosze uwazac na uskoki > i blagam Pana - bez wyskokow ;))

              Uskakuję, kiedy trzeba - wyskoki to coś, bez czego sie nie obejdzie - w Pani towarzystwie. Tak czuję :-)

              Teraz znikam z pola Pani rażenia ;-))) Sorry - widzenia :-)))
              Sprawdziłem w słowniku: a bientot pisze się razem :-(((
              See YOU later (about 10 P.M. your time)??? :-)))
              Spokojnej pracy, Pani Garderobiano - życzy Pani osobisty Stójkowy ;-)))
          • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 02.06.09, 19:22
            Dzięki, Zwierzaku.

            www.youtube.com/watch?v=ko_hc2_pYSw&hl=pl
            Take The Pain Away

            I went out today for a walk in the rain
            I was so sad and blue I could feel any pain
            I was worried about everything my head began to howl
            I am running away from myself there's
            too many demons around here now

            Everybody I don't know what to say
            I wish I could take the pain away
            Everybody I don't know what to say
            I wish I could take the pain away

            But that can't happen and everybody knows it's true
            And if you have to know I'll never understand you
            So if you have to go then you'd better go now
            Go off somewhere safe I hope you will somehow

            Everybody I don't know what to say
            I wish I could take the pain away
            Everybody I don't know what to say
            I wish I could take the pain away

            [...]

            Ramones > Album A. A.
      • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 21.05.09, 08:14
        Żeby mi to było ostatni raz! :)))

        :p
    • who.is.who Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 23.05.09, 22:52
      "The antidote for fifty enemies is one friend."
      ~ Arystoteles
      • magdolot Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 03.06.09, 15:37
        Ja ciągle mam paru starych i mi dochodzą nowi wciąż. [I to właśnie w życiu jest
        super: nieustające pięknych ludzi odkrywanie.] Trochę mi się to
        przewartościowało ostatnio, ale pocieszające jest, że nie za bardzo. I chyba się
        zaprzyjaźniłam z moim rehabilitantem, co sprawdzę dokładniej jak stanę na nogi
        [podtekstów erotycznych brak].

    • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 07.07.09, 10:40
      Bliscy i oddaleni

      Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
      i muszą się spotkać aby się ominąć
      bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
      piszą do siebie listy gorące i zimne
      rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
      by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało

      są inni co się nawet po ciemku odnajdą
      lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
      tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
      byliby doskonali lecz wad im zabrakło

      bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
      niektórzy umierają-to znaczy już wiedzą
      miłości się nie szuka jest albo jej nie ma
      nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
      są i tacy co się na zawsze kochają
      i dopiero dlatego nie mogą być razem
      jak bażanty co nigdy nie chodzą parami

      można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
      nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.

      Jan Twardowski


      video.libero.it/app/play?id=0237f3168a521a4ccc0ec71f34a4048a
      ps. kabelki ;(
    • nietoperz_dworski Ave, tak mi przykro :-( Wybacz, nie 25.07.09, 08:26
      przypuszczałem ani przez moment, że :-(
      • ave.duce Ok, tylko niech już będzie po wszystkim > 14.08.09, 00:36
        www.youtube.com/watch?v=UWb1xaFn0b4&feature=related

        :p
        • nietoperz_dworski Re: Ok, tylko niech już będzie po wszystkim > 18.08.09, 02:57
          www.youtube.com/watch?v=hBTjH0tZYB8&hl=pl

          So long.
          • ave.duce Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. 26.08.09, 20:48
            Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem >

            Albert Camus

            www.youtube.com/watch?v=Zfw844zv1vw&hl=pl
            :p
            • nietoperz_dworski Re: Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. 01.09.09, 02:29
              Okay, don't worry, I'll stay.
              • ave.duce Re: Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. 02.09.09, 10:22
                www.youtube.com/watch?v=VASdLIJwJ9s&feature=fvw
                :p
    • remez2 Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 14.08.09, 09:42
      Przyjaźń to nie staw w którym każdy może znaleźć swoje odbicie. Przyjaźń ma
      przypływy i odpływy. Ma też swoje burze, zatopione okręty i skrzynie pełne złota
      i pereł. Ale perły leżą głęboko.
      PS - to wprawdzie napisano o miłości ale sądzę, że nie gorzej opisuje przyjaźń.
      • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 14.08.09, 10:38
        remez2 napisał:

        > Przyjaźń to nie staw w którym każdy może znaleźć swoje odbicie. Przyjaźń ma
        > przypływy i odpływy. Ma też swoje burze, zatopione okręty i skrzynie pełne złot
        > a
        > i pereł. Ale perły leżą głęboko.
        > PS - to wprawdzie napisano o miłości ale sądzę, że nie gorzej opisuje przyjaźń.

        Jaka jest zatem różnica "uczuciowa" (pomijam kwestie "fizyczności") między
        przyjaźnią a miłością?

        :p
        • remez2 Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 14.08.09, 11:21
          > Jaka jest zatem różnica "uczuciowa" (pomijam kwestie "fizyczności") między
          > przyjaźnią a miłością?
          Nie jestem ekspertem w tej materii. :-( Ale miłość, w moim przekonaniu, w
          mniejszym czy większym stopniu zawsze wiąże się z "fizycznością". Trudno
          jest mi sobie wyobrazić miłość do "brzydkiej" (pojęcie osobniczo zmienne) osoby,
          podczas gdy w przyjaźni uroda nie ma żadnego znaczenia. To takie myśli
          nieuczesane. :-)
          • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 14.08.09, 11:36
            Miłość niejedno ma imię (np. miłość rodzinna), natomiast przyjaźń jest jedna
            (jako uczucie&co.)> (?).
            W miłości można nie lubić, a jednak kochać; w przyjaźni, wg mnie, to nie jest
            możliwe :)

            Też potargane raczej :)

            :p
            • remez2 Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 14.08.09, 11:50
              > W miłości można nie lubić, a jednak kochać;
              Być zauroczonym, uzależnionym seksualnie, wmawiać sobie miłość ale kochać?
              > w przyjaźni, wg mnie, to nie jest możliwe :)
              Oczywiście, że nie. Nie lubię - nie dojdzie do przyjaźni.
              • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 14.08.09, 11:54
                Ok, jeśli zechcesz, z ukontentowaniem popostuję z Tobą jeszcze potem na ten
                temat, ale teraz muszę woły zaprzęgać i na stację kolei żelaznej do pobliskiego
                city po gości jechać ;)

                Have a good day Remez2! :)

                :p
              • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 04.09.09, 10:25
                :)))

                :p
    • jola.iza1 Re: Przyjaciel 27.08.09, 00:16
      jest, cokolwiek to znaczy.
      W żadne aforyzmy i inne piórka nie da się ubrać.
      Przyjaciel jest zawsze
      Uuups, chyba przyjaźń ważniejsza, niż miłość??
      I tym sposobem zmusiłaś mnie Ave:
      Ewo, Grzegorzu, Adamie,za przyjaźń!!!
      • ave.duce Re: Przyjaciel 27.08.09, 15:01
        No i na moje wyszło, obalamy do skutku! :)))

        https://www32.patrz.pl/u/f/13/17/39/131739.jpg

        ZdrOOFko! :)))

        :p
        • o-kik0 Re: Przyjaciel 21.09.09, 07:47
          Prawdziwy z Puchatka
          przyjaciel...Nie to co Inni.
          /Kłapouchy/
          Inni wiadomo – piekiełko... (J.P.Sartre)
    • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 02.01.10, 20:11
      https://www.jhocy.com/graphics/friendship12.gif

      Czy prawdziwa przyjaźń może się skończyć?

      :p
      • gat45 Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 02.01.10, 22:01
        Nie, prawdziwa przyjaźń NIE może się skończyć. To jest właśnie
        różnica (chyba) między przyjaźnią a miłością. Kiedy kończy się
        miłość, nie pozostaje nic. Kiedy kończy się ... no właśnie. Przyjaźń
        się nie kończy. W najgorszym przypadku dochodzimy do wniosku, że źle
        swoją przyjaźń ulokowaliśmy. Że przyjaźniliśmy się może z
        niewłaściwą osobą, ale sama przyjaźń była piękna. I trwa.
        • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 02.01.10, 22:10
          gat45 napisała:

          > Nie, prawdziwa przyjaźń NIE może się skończyć. To jest właśnie
          > różnica (chyba) między przyjaźnią a miłością. Kiedy kończy się
          > miłość, nie pozostaje nic.

          Nic/ Nul? Zi0bro? Nie. Mam inne doświadczenia.

          > Kiedy kończy się ... no właśnie. Przyjaźń
          > się nie kończy. W najgorszym przypadku dochodzimy do wniosku, że źle
          > swoją przyjaźń ulokowaliśmy. Że przyjaźniliśmy się może z
          > niewłaściwą osobą, ale sama przyjaźń była piękna.

          Do tego miejsca > zgoda, ale bez przymiotnika: "prawdziwa".
          Prawdziwa przyjaźń NIGDY się nie kończy.

          > I trwa.

          Nie. Nie ma jej. Wylatuje w kosmos jak wątki z FK.

          :p
          • gat45 Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 02.01.10, 23:42
            ave.duce napisała:

            > gat45 napisała:
            >
            > > Nie, prawdziwa przyjaźń NIE może się skończyć. To jest właśnie
            > > różnica (chyba) między przyjaźnią a miłością. Kiedy kończy się
            > > miłość, nie pozostaje nic.
            >
            > Nic/ Nul? Zi0bro? Nie. Mam inne doświadczenia.
            >
            Po miłości pozostają wspomnienia. Słodkie lub gorzkie. Może też
            pozostać uczucie, ale miłość nieodwzajemniona i miłość to dwie różne
            kategorie, nieprawdaż ? Aż się prosi, żeby to były dwa inne słowa.


            > > Kiedy kończy się ... no właśnie. Przyjaźń
            > > się nie kończy. W najgorszym przypadku dochodzimy do wniosku, że
            źle
            > > swoją przyjaźń ulokowaliśmy. Że przyjaźniliśmy się może z
            > > niewłaściwą osobą, ale sama przyjaźń była piękna.
            >
            > Do tego miejsca > zgoda, ale bez przymiotnika: "prawdziwa".
            > Prawdziwa przyjaźń NIGDY się nie kończy.

            OK, sama zaczęłam od przymoitnika 'prawdziwa', ale zaczęłam,
            w tym miejscu tekstu juz go nie ma. Zaczęłam, żeby nie mylić
            przejściowch bliskości z przyjaźnią. Wstawienie "prawdziwości" w tym
            miejscu troszkę wypacza moją wypowiedź, nie ?
            >
            > > I trwa.
            >
            > Nie. Nie ma jej. Wylatuje w kosmos jak wątki z FK.

            Nie. Istnieje dalej, tylko już się nie rozwija. Czas przyjaźni
            pozostaje, i przyjaźń w nim. A boli to, że nie jest już
            teraźniejszością i że urwała się jej przyszłość. Że z tych czy
            innych powodów nie może kwitnąć dalej, iść dalej. Ale in illo
            tempore było to piękne uczucie i pamięć o nim tkwi w nas
            nieskażona. Więc i przyjaźń też. Z przyjaźnią możemy dać sobie radę
            sami. Z miłością - nie.


            • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 02.01.10, 23:51
              Nie. Jak zwykle > wszystko pokąpląplowałaś :)
              Prawdziwa przyjaźń NIGDY się nie kończy.
              Jeżeli nie trwa > nie była prawdziwa. Mimo ze bardzo mogliśmy chcieć.
              Miłość może się skończyć, a jednak trwać.

              Na razie tyle.

              :p
              • gat45 Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 03.01.10, 09:12
                Może nazywamy uczucia na odwrót ? Typu czarne jest białe i nikt nas
                nie przekona, że.... i dalej za klasykiem ?

                Chociaż, po zastanowieniu i przespanej nocy broniłabym może poglądu,
                że wszystkie uczucia jak jeden mąż mogą się skończyć "dla świata", a
                jednocześnie trwać w nas. Jak to jest w tym motcie (motto się
                odmienia ?) do "Imienia róży" ?

                Stat rosa pristina nomine
                Nomina nuda tenemus

                Przynajmniej ja tak to motto odebrałam. Róży już nie ma, trwa jej
                imię. Pamięcią imion przeszłość żyje (w nas).
                • ave.duce Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 03.01.10, 09:30
                  Sorry, pieprzyć to wszystko. EOT

                  www.dailymotion.pl/video/xqwo2_celine-dion-youve-got-a-friend_fun
                  :p
    • ave.duce Przyjaźń... Przyjaciele... 07.05.10, 21:28
      Trzeba wielu lat, by znaleźć przyjaciela,
      wystarczy chwila, by go stracić.
      > Stanisław Jerzy Lec
      • blind_as_a_bat Re: Przyjaźń... Przyjaciele... 08.05.10, 06:19
        @! Zasięg!

        Na dobry dzień =>

        https://www.wpk.p.lodz.pl/~jsuch/emots/3/bat2.gif

        https://icanhascheezburger.files.wordpress.com/2009/03/funny-pictures-friendship-knows-no-colors.jpg

        Uśmiechnij się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka