18.08.24, 18:34
Witam.

Nie wiem czy ktoś może coś doradzić, ale spróbuję.

Sprawa tyczy się rodziny mojej żony. Ponad 20 lat temu, jej babcia przed śmiercią sporządziła wraz z jej dziadkiem testament, w którym zapisali dom wraz z działką mojej żonie i jej siostrze. Po śmierci babci, dziadek który żył przez kolejne 3 lata za namową jego dwóch synów zmienił testament i zapisał jego połowę na wszystkie dzieci ( razem z babcią mieli 2 córki i 2 synów). Babcia chciała zapisać dom żonie i jej siostrze, bo one jako jedyne razem z ich rodzicami zawsze ich odwiedzali i pomagali wokół domu i wiedziała, że nie będą chciały sprzedać domu. Niestety po śmierci dziadka aż do teraz nikt nie przeprowadził sprawy spadkowej, nikt też nie zamieszkał w domu. Wszystkie opłaty związane z utrzymaniem są dokonywane przez teściową, bo jest na miejscu. Teściowa dogląda domu, bo nikt inny nie jest zainteresowany pomocą w utrzymaniu domu. My mieszkamy za granicą (siostra żony również), ale jak przyjeżdżamy do Polski to staramy się dokonać niezbędnych napraw, żeby dom nie popadł w ruinę. Siostra teściowej powiedziała, że przepisze swoją część na żonę i jej siostrę, bo sama nie potrzebuje domu i też by chciała, żeby został w rodzinie. Jeden z braci zmarł, ale ma dwójkę dzieci, które wyciągają ręce po pieniądze, podobnie jak drugi z braci. Od czasu śmierci nieruchomość ze względu na położenie bardzo zyskała na wartości i raczej ciężko będzie spłacić dzieci jednego z braci oraz drugiego brata. Ciekawy jestem czy ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak ugryźć temat, bo większość rodziny by chciała, żeby dom został w rodzinie i nie był sprzedany.
Obecnie podział wygląda tak:
- żona 1/4
- siostra żony 1/4
- tesciowa 1/8 (chce przepisać swoją część na żonę i jej siostrę)
- ciotka 1/8 (przepisze swoją część na żonę i jej siostrę jeśli dom nie będzie sprzedany)
- wujek 1/8
- 2 dzieci nieżyjącego wujka 1/8 pomiędzy sobą.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka