Dodaj do ulubionych

chwilka refleksji

05.10.09, 22:50
Jakoś tak mnie coś naszło dzisiaj, żeby przeczytać mój stary wątek
na tym forum (mąż i jego córka) i jestem przerażona moimi niektórymi
wypowiedziami i swoimi zachowaniami sprzed roku.Jestem Wam wszystkim
ogromnie wdzięczna za racjonalne i trafne uwagi. Miałyście rację!
Postanowiłam być miła i grzeczna dla córki męża i choć nieczęsto się
widujemy, jest dużo lepiej. Nie jestem już zazdrosna, nie prowokuję
spięć typu: ona może a ja nie? bo nie jestem przeciez drugą córką.
Spojrzałyscie chłodnym okiem na mój problem i bardzo mi to pomogło w
relacjach z mężem. Rzeczywiscie, moje podejście do sprawy było
infantylne i smieszne, może dorosłam wreszcie do tej całej sytuacji,
może zrozumiałam, że takie nakręcanie się nie ma sensu, są
wazniejsze rzeczy na swiecie, po co te kłótnie o jakieś pierdoły, o
jakąś małolatę, która nie ma prawa zatruć mi życia!
A mąż to tylko facet, jemu też nie jest lekko, tyra całymi dniami,
żeby wszystkim zyczeniom córki podołać, a nie jest ich mało. Cóż-
jego wybór, jego problem!
Są różne dramaty, jak przeglądam to forum to włos mi się jeży na
głowie czasami, u mnie też są gorsze chwile, ale zaraz przypominam
sobie Wasze cenne uwagi i wyluzowuję:)
Czuję się dobrze, usmiecham się do ludzi, do męża, bawię się w
gronie znajomych, dbam o siebie i o małżeństwo, w domu robię tylko
tyle, na ile mam ochotę - resztę robi mąż, pracuję, wypoczywam i
stwierdzam, że do wszystkiego trzeba dojrzeć i dorosnąć.
I nie przejmować się rzeczami, na które nie ma się wpływu.
Takie forum to chyba najlepsza terapia:)
Pozdrawiam i dziękuję!



Obserwuj wątek
    • nick_ze_hej Re: chwilka refleksji 06.10.09, 13:11
      w domu robię tylko tyle, na ile mam ochotę - resztę robi mąż,


      A czy ta mężowa reszta to też tylko to na co on ma ochotę czy wszystko co
      musi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka