Dodaj do ulubionych

praca i praca

10.10.09, 15:34
Mój mąż pracuje na samodzielnym stanowisku. Coś w rodzaju eksperta
branżowego. Od początku kariery zawodowej przeżył kilka "ostrych
zakrętów" (zmiana specjalności, bezrobocie, zmiany pracy itp.) co
kosztowało go sporo zdrowia i obecnie temat jego pracy jest dość
"wrażliwy". Przez całą dobę żyje sprawami swojej pracy zawodowej. Po
powrocie z biura przeżywa co się w pracy zdarzyło, opowiada o tym,
przetrawia różne zdarzenia, dzwoni po ludziach, ustala coś, nakręca
się, denerwuje, nie potrafi wyluzować się, a przecież jego zakres
odpowiedzialności jest dość ograniczony.O ile mi wiadomo w jego
obecnej firmie nie dzieje się nic specjalnie denerwującego, jakieś
drobne tarcia personalne, sprawy do załatwienia, które mogą poczekać
do dnia następnego - normalna rutyna. Tłumaczę mu, żeby sobie
odpuścił, bo wykończy się nerwowo (i nas przy okazji) jednak nie
przyjmuje tego do wiadomości. Jego praca to temat obecny w naszym
życiu od 7 rano do 23 i nie ma innych tematów, nie ma innych zdarzeń,
nie ma argumentów żeby mu wytłumaczyć że można się zając innymi
sprawami iść do kina, do teatru, wyjechać itp.
Czy ktoś ma jakąś radę? Pani Ekspert proszę o opinię nie wiem co
robić boję się zwyczajnie o zdrowie męża.
Obserwuj wątek
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: praca i praca 11.10.09, 11:21
      Pani powinna pomóc mężowi zrozumieć problem jaki ma. Ale nie krytyką, oznakami
      znudzenia czy irytacji. Jeśli on sam nie zrozumie, że jest problem nic Pani nie
      wskóra. Jak już to nastąpi, mąż powinien odbyć kilka konsultacji coachingowych
      lub doradczych z kimś kto zrozumie zarówno perspektywę jego pracy i połączy z
      perspektywą jego osobowości.
      Pani może być przeżywana przez męża jako partnerka, która go nie rozumie w
      ważnej kwestii lub ja bagatelizuje. Dlatego może być Pani nieskuteczna Dlatego
      ma Pani tylko częściową rolę do odegrania. Resztę powinien załatwić fachowiec.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
      • nivea63 Re: praca i praca 11.10.09, 18:44
        Staram się męża wspierać, doradzam, analizuję razem z nim jego
        problemy, sytuacje w jakich się znalazł, aby dojść do jak najlepszego
        rozwiązania. Ale ledwo wejdę po pracy, już słyszę relację co się
        zdarzyło, co kto powiedział, co z tego może być, kogo zdejmą, a kto
        jest kandydatem, kiedy zebranie, spotkanie i co było na dzisiejszym
        zebraniu. Jest to słowotok i nie ma szans na jego zatrzymanie trwa
        do późnego wieczora,codziennie łącznie z weekendami, nie ma szansy na
        odpoczynek. Mąż jest coraz bardziej podbuzowany, nakręcony,
        zdenerwowany, chwilami na granicy szaleństwa. Nie istnieją dla niego
        sprawy domowe, problemy rodziny, rozrywka, ja pełnię funkcję stacji
        odbiorczo-doradczej.
        Problem mężowi sygnalizuję, ale on od tego ucieka.
    • rapunzel1 Re: praca i praca 11.10.09, 13:10
      W Zwierciadle jest dobry cykl Wolni od stresu

      www.wolniodstresu.pl/index.php

      Z humorem i prosto napisana jest książka E.Wilson "Odstresuj swoje życie"
      Na lęk przed bezrobociem przy dużej niepewności pracy radzi ona odłożyć sobie fundusik pozwalający na przeżycie 3-6 mies bez pracy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka