asis09
27.11.09, 10:01
Mój szanowny małżonek po raz kolejny po kłótni
przyjmuje metodę ignorowania.
Tzn. nie odzywa się do mnie, nie powie dzień dobry ani cześć,
omija mnie bokiem byleby mnie przypadkiem nie dotknąć,
przebywa w innych pomieszczeniach no i NIE PATRZY
na mnie w ogóle. Tak będzie kilka dni.
A ja niestety po raz kolejny się wkurzam, przeżywam, analizuję itp.
Wcześniej go zawsze zaczepiałam i ja wyciągałam rękę, próbowałam
załagodzić sytuację, ale od wczoraj postanowiłam tak samo nie odezwać
się do niego słowem.
Kurcze, co robicie w takich sytuacjach?
żal mi mojego dziecka - takie wzorcesad