kasta4
03.03.10, 14:34
Ostatnio zaczely nawiedzac mnie straszne sny. Nie wiem czy ma to zwiazek z
tym, ze zaczelam terapie i kobieta stawia mnie na ziemi czy to taki okres. To
juz 3-ci taki sen w ciagu tygodnia. Osoby sa w nim rozne ale glowny watek ten
sam. Jestem na jakims obozie, zjezdzie. jest sporo ludzi i wiem jaka jest idea
tego spotkania. Sa tam kryminalisci konczacy wyroki, mordercy, zboczency i
chorzy psychicznie ludzie no i JA. A idea zjazdu to laczenie w pary ludzi po
przejsciach. Stoje i patrze na nich i jestem pogodzona, ze czeka mnie tylko
ochlap zycia i ze jestem inna jak oni i TO jest teraz moje miejsce. To takie
uczucie bolu ale oswojonego i uczucie poddania oraz bezradnosci. Nawet jesli
uwierze w senniki to czegpo tam szukac zeby zrozumiec te popaprane sny??? Do
tego pudze sie po nich cala przepocona ze zlym humorem. Wiecie o co mi chodzi
- ze po takim snie czlowiek ma ciezko przejsc do dnia normalnego. Wydaje mu
sie, ze to wszystko prawda.