lorek08
03.06.10, 01:22
czytając posty w innych tematach zauważyłam,że kilka z was jest niewierzących
w Boga.
Jak przeżyliście śmierć partnerów? Bez księdza? w co teraz wierzycie? Gdzie są
zmarli?
Ja wierzę w Boga. Wierzę,że mój Dawid jest teraz szczęśliwy.Że niebo jest tym
o czym marzyliśmy.On mówił,że jak umrzemy to będziemy aniołkami i tam będziemy
dalej razem .I chce w to wierzyć.To daje mi jakąś nadzieje,oczekuje aż się
spotkamy.