Dodaj do ulubionych

modlcie sie za mnie

18.06.10, 10:40
Jutro wyjezdzamy na urlop. Nie do tesciow, ale w ich region. Udalo mi sie
wypersfadowac mezowi pomysl, azeby nocowac ten caly tydzien w domu tesciow.
Jakims trafem myslal, ze po tym wszystkim, co oni odstawili u nas w maju, ja
bede gotowa u nich nocowac... (W koncu ja zawsze wszystko zle rozumiem i
przesadzam). Wynajelismy domek letniskowy 50 km od tesciow. O dziwo w tym
samym czasie wypadaja urodziny tesciowej, choc maz twierdzi, ze wcale nie ze
wzgledu na to sie tam akurat teraz wybiera. Twierdzi, ze tylko raz odwiedzimy
tesciow "na kawe" w srode (tj. w dzien urodzin zolzy). Ja obstaje przy tym, ze
nie my odwiedzimy, tylko on odwiedzi. Chociaz wiem, jakie niebezpieczenstwo to
za soba niesie. Ale przynajmniej sobie zaoszczedze ich widoku i wiecznego
jeczenia i czepiania sie o byle g. I spokojnie obejrze mecz w tv. Mimo to
denerwuje sie. Najpierw mamy zajechac do ciotki meza (siostra tesciowej). Co
prawda ciotka i jej rodzina sa super. Ale boje sie, ze tesciowie zdazyli ich
na mnie nastawic. Boje sie tez, ze tesciowa moze sie zjawic na kawe u nas w
domku bez zapowiedzenia. Tak jak to zrobila ze slubem, choc wczesniej zmienila
moje zycie w horror (codziennie dzwonila do meza po 3 razy, wysylala e-maile i
smsy z jakimis zmyslonymi glupotami, ze ja jestem taka a siaka i ze przeze
mnie nie przyjada na nasz slub i zeby o tym nie zapomnial, przez kogo to
wszystko) a potem ni stad ni z owad wkroczyla na sale w trakcie slubu. Boje
sie tez, ze maz jak zwykle bedzie chcial zalagodzic konflikt i pod jakims
pretekstem zaciagnie mnie do ich miasta a potem doprowadzi do naszego
spotkania. Niestety spodziewam sie tego po nim. Trzymajcie za mnie kciuki.
Obserwuj wątek
    • frog.1 Re: modlcie sie za mnie 18.06.10, 11:37
      No to piękny urlop Ci się szykuje:(przez tydzień siedzieć jak na szpilkach i czekać na tornado.Może staraj się tak wypełnić czas żeby mężowi już siły brakowało na częste wizyty u rodziców?W te urodziny niech jedzie,ale w inne dni wypełniaj czas atrakcjami,tak że jeśli nawet teściowa Was niespodziewanie odwiedzi,to klamkę pocałuje;).A może kogoś poznacie,nowych znajomych i będziecie z nimi spędzać czas?Bądź dobrej myśli:)I miłego urlopu.
      • kobietka_29 Re: modlcie sie za mnie 18.06.10, 13:18
        Tesciowie nas niespodziewanie raczej nie moga odwiedzic, bo jak wiadomo
        mieszkamy 700 km od nich. Raczej musza sie wowczas zameldowac. A w trakcie
        urlopu tez juz mamy plan po brzegi wypelniony. Takze z naszej strony nie ma mowy
        o odwiedzinach. Chybaze on mnie tam podstepem zwabi. Bo mamuska od ostatniego
        wybryku caly czas mu powtarza, ze "jej sie serce kraje, ze my dwie nie mozemy
        sie dogadac. Ona tak bardzo chcialaby, abysmy byly przyjaciolkami." Och. Lzy mi
        same naplywaja do oczu. A moj maz w to oczywiscie wierzy. Jakze? To ja jestem
        przeciez ta niedobra, co zawsze sie jego rodzicow kochanych czepia. Cos czuje,
        ze czy ich tam osobiscie spotkam czy nie, to i tak bede miala wiele do
        opowiadania po urlopie.
        • pelna_pytan123 Re: modlcie sie za mnie 18.06.10, 13:31
          kobietka_29 ja na twoim miejscu powiedziałabym mężowi, że oczywiście
          jedziemy na urlop ale urlop we dwoje + ewentualnie dziecko jak
          macie.
          Jeżeli wypadaja "mamusi" urodzimy czy inne święta niech zadzwoni ...
          wkońcu macie wypoczywac na urlopie. Relaksowac sie a nie stresowac
          co do wizyty teściowej lub u teściowej.
          A jezeli chodzi o wizyte u siostry teściowej ... kup jej mały
          prezencik lub coś daj ... niech teściowa będzie zła, ze jej siostrę
          lubisz a jej nie. I nawet gdy zołza coś naopowiada to i tak
          prezencik wpłynie na nie pamięć o tych bredniach.
          A poza tym dziwię sie, że zgodziłas sie jechac na WASZ urlop w
          okolice miejsca zamieszknia teściów. Przecież jest tyle innych
          miejscowości.
          Zycze powodzenia i wypij melise. Uspokoi cię.
        • deodyma Re: modlcie sie za mnie 18.06.10, 16:50
          a dlaczego jedziecie na urlop akurat w region tesciow???
          mnie to pachnie podstepem ze strony meza i ta gadka o jej
          urodzinach...
          za chiny bym sie nie zgodzila.
          moja tesciowa tez odstawila taka szopke blisko rok temu, ze moja
          noga nigdy wiecej u niej ani w jej okolicy nie powstanie a ja sama
          nie chce tej kobiety na oczy ogladac.
          rowniez dzieli nasz tyle km, co Was i tesciow, wiec daleko mieszkamy
          i chwala za to losowi.
          jakis czas temu dostalismy zaproszenie od rodziny tescia na
          uroczystosc rodzinna, ale ja juz powiedzilam mezowi, ze nie jade i
          chocby sie walilo i palilo, nie ma mowy, zebym tam pojechala.
          tesciowa to prymitywna kobieta, ktora w zadnej sytuacji nie potrafi
          sie zachowac, bedzie prowokowala sytuacje do tego stopnia, azx
          wybuchnie awantura a ja nie dam sobie w kasze dmuchac, wiec czemu ci
          bogu ducha winni ludzie maja miec zepsuta uroczystosc?
          jestem na Nie i juz.
        • totorotot Re: modlcie sie za mnie 27.06.10, 16:55
          > wybryku caly czas mu powtarza, ze "jej sie serce kraje, ze my dwie nie mozemy
          > sie dogadac. Ona tak bardzo chcialaby, abysmy byly przyjaciolkami."

          no to mu powiedz wprost: nie lubie twojej mamy, raczej jej nie polubie, przyjaciółkami nigdy nie będziemy. możesz liczyć jedynie na rzadkie kontakty, których za żadną cenę nie da sie uniknąć.
    • burza4 Re: modlcie sie za mnie 18.06.10, 20:03
      Polska jest sporym krajem, nie było już innego miejsca na urlop jak za płotem
      znienawidzonych teściów? chyba podświadomie dążysz do konfrontacji jednak, skoro
      się na to zgodziłaś. Mąż cię zaciągnie? a jak? siłą?

      Urlop jest od tego żeby wypocząć, żeby czekać na niego z utęsknieniem, a nie
      zgrzytając zębami.
      • deodyma Re: modlcie sie za mnie 18.06.10, 21:53
        burza, ale to nie w Polsce...
        • totorotot Re: modlcie sie za mnie 27.06.10, 16:53
          deodyma napisała:

          > burza, ale to nie w Polsce...

          a gdzie -w Watykanie?
          • deodyma Re: modlcie sie za mnie 27.06.10, 16:54
            Autorka mieszka w Niemczech z mezem.
            tesciowie sa Niemcami.
    • jafryzjerka Re: modlcie sie za mnie 20.06.10, 22:40
      czy tesciowa zapraszala WAS na te urodziny? przeciez twoj maz moze
      zlozyc jej zyczenia telefonicznie badz jesli tak bardzo chce sie z
      nia zobaczyc to niech jedzie sam bo obawiam sie ze o twoich
      urodzinach tesciowa nigdy nie slyszala (bynajmniej tak jest u mnie
      nawet wtedy stara sie meza sciagnac do domu nie wiem czy to robi
      specjalnie czy akurat to czysty przypadek ;)) zapytaj meza czego nie
      lubi lub czego by nie chcial i jakby sie czul gdybys ty go do tego
      zmuszala
      dzis ustapisz mu w tym jutro w tamtym a pozniej przez cale zycie
      bedziesz robila wszystko wbrew sobie zeby tylko maz byl zadowolony
      bardzo czesto kobiety rezygnuja ze swojego zycia zeby tylko mezowi
      bylo wygodnie a on i tak tego nie doceni tylko uzna ze tak powinno
      byc
    • totorotot Re: modlcie sie za mnie 27.06.10, 16:49
      Nie rozumiem, w czym problem? Nie chcesz iść, to nie idziesz, jak sie zapytaja - dlaczego?- odpowiesz- NIE BO NIE i koniec argumentacji, jeśli chcesz grzeczniej- NIE, PONIEWAŻ TAKĄ PODJĘŁAM DECYZJĘ. Ale czemu? -ponieważ taka jest właśnie decyzja, którą podjęłam... - ale mamusi będzie przykro!- rozumiem, niestety, moja decyzja jest nieodwołalna. I niech taka właśnie będzie.

      Na 'przypadkowe' spotkanie wyjście jest jedno- napotkach przypadkiem teściową na mieście, to powiesz: o jak miło cię widzieć, to wy sobie idzcie na kawkę, a ja pójdę... (gdziekolwiek, byle z nimi nie siedzieć, idz na pizze czy na ciacho;)
      I przestań się tym zadręczać- masz już narzędzia do 'obrony' jak spotkasz tesciowa, to juz mozesz poczuc sie bezpiecznie :-)

      A swoja droga wspolczuje meza, ktoremu nie ufasz na tyle i ktory ma taki charakter, ze jest zdolny do zrobienia Ci 'niespodzianki', ka ktora -jak on doskonale wie- nie masz ochoty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka