grubskee
02.10.10, 00:36
Witam, opowiem wam pewną historię i zadam kilka pytań;
W te wakacje poznałem wspaniałą dziewczynę, jest Polką niestety jej rodzice mieszkają za granicą (w Norwegi) ona ma tu rodzinę Babcie, dziadków, wszystkich kolegów, przyjaciół prawdziwych i przede wszystkim mnie wszystko to niestety musiała porzucić gdyż jej rodzice nie zgadzają się na jej pobyt w Polsce i zamieszkanie z dziadkami. Minął dopiero 1 miesiąc a już tak bardzo mocno tęsknię że czasem nie mogę oswoić swoich myśli, nie wiem co z sobą zrobić. Wiem że ona ma tak samo i z pewnością o wiele bardziej w końcu jest kobietą. Jak opowiedziała mi jak jej tam źle, to aż mi się serce kroi, myśli tylko o powrocie do polski, ja zresztą tak samo. W szkole jest jej bardzo trudno nie zna za dobrze Norweskiego to trudny język. W poprzedniej klasie wszyscy nią gardzili, poniżali, za pochodzenie, wyalienowali ją. Mam nadzieję że nowa klasa się taka nie okaże. Poszła na spotkanie bo niby może zrobić tak iż będzie się uczyć w szkole za granicą lecz to oni wybierają miejsce w danym państwie a jak by chciała "prywatnie" w inne miejsce traci stypendium swoje. Jest nam bardzo ciężko to nasza młodość chcielibyśmy przeżyć ją szczęśliwie, cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem ja mam dopiero 17 ona 16 lat (w norwegi 16 lat to już pełnoletność) chcemy być szczęśliwi, cieszyć się życiem.
Jak można przekonać jej rodziców jakieś trafne argumenty które trafią w ich serce.
Czy może jest jakaś inna organizacja ta od nauki za granicą?
Czy ma ktoś z was jakiś pomysł bo my już powoli tracimy nadzieję na normalną młodość. :(