Dodaj do ulubionych

jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :(

31.05.11, 09:46
Pomocy!
Mam 3 małych dzieci, mój mąż wydaje się być wspaniałym facetem, dobrym, pracowitym.
Dzieci go uwielbiają, płaczą kiedy wychodzi do pracy, On ich kocha i wydaje się być swietnym ojcem.
Jednak ok. 2 tyg, temu wyjechałam na dwa dni z dzieciakami na działkę. Mam podejrzenie, ze tej nocy której nas nie było, mąż popił i mnie zdradził.
Dużo by opowiadać, ale sprawdzilam komputer i telefon i okazalo się, ze zadzwonił do panienki na telefon 3 krotnie (ogloszenie z internetu).
Wypiera się, wymyslił, ze zadzwonił po nią dla kolegów na budowie, heh
Wstawiając pranie zwróciłam uwagę na przybrudzoną bluzkę najprawdopodobniej pudrem (fluidem).
Wszystko wskazuje na to, ze to On zrobił. Zarzeka się, błaga zebym uwierzyła, że nigdy by mnie nei zdradził itp.
Pierwszego dnia kazalam mu sie spakowac ale wieczorem wrocił.
Nie wiem co mam zrobić i jak życ z tą myślą, dowody wskazują na zdradę, ale za rękę nie zlapalam i to jego zapieranie się.
Jaki sens ma dalej moje zycie, bez zaufania, w strachu, ze byc moze robi to częsciej..?
Wolalabym znac prawdę nawet najgorszą, choc On caly czas twierdzi, ze prawdą jest to co mówi.
Myslę, ze boję się rozstania, przekreslenia tego co było do tej pory, ale pomimo, ze jakos zyjemy obok siebie, ja mam ciągle przed oczami wizję, co tamtej nocy mogło się wydarzyć.

Obserwuj wątek
    • tully.makker Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 10:56
      okazalo się, ze zadzwon
      > ił do panienki na telefon 3 krotnie (ogloszenie z internetu).
      > Wypiera się, wymyslił, ze zadzwonił po nią dla kolegów na budowie, heh

      Nawet jesli to prawda z kolegami ( watpliwe, ale zalozmy) to jak to swiadczy o twoim mezu? Z jakim facetem sie zwiazals i zyjesz na codzien?
    • lusitania2 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 12:44
      agnieszka7712 napisała:

      > Wolalabym znac prawdę nawet najgorszą, choc On caly czas twierdzi, ze prawdą je
      > st to co mówi.

      to przyjmij, że cię zdradził.
      Wnosisz o ten rozwód, czy wszystko zostaje jak teraz?

    • karigi Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 12:49
      Wśród historii podobnych do twojej nie spotkałam jeszcze takiej z facetem, który NIE wypierałby się zdrady.
      Proponuję zadzwonić pod numer, który znalazłaś. Będziesz mieć pewność i "złapiesz za rękę", choć według mnie prawa jet jasna. A potem - moim zdaniem - proszę won.
    • blue_romka Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 12:53
      Ty znasz swojego męża najlepiej i wiesz, do czego byłby zdolny. Z jakiegoś powodu przeszukiwałaś komputer i jego telefon. Miałaś inne podstawy, żeby mu zaufać?
      Myślę, że popełniłaś błąd taktyczny, odkryłaś swoje słabe karty i teraz już do niczego Ci się nie przydadzą. Mając tak słabe "dowody" należało wzmóc czujność, może pojechać jeszcze kilka razy na działkę, poszukać konkretów. W obecnej sytuacji pozostaje Ci przyjąć, że mąż mówi prawdę.
      • verdana Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 12:56
        Jestem osobą niepodejrzliwą, ale w takim wypadku nie sądzę, aby z pełnym poswięceniem, w nocy gdy nie ma żony, zamawiał panienkę dla kogo innego.
        Dla mnie najwiekszym problemem byloby to, ze w wypadku panienki na telefon, możliwość zxarazenia się jest spora.
    • velluto Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 14:06
      Zdradził, czy nie - nie dojdziesz - pytanie co zamierzasz z tym zrobić?

      Facet jak piszesz jest dobrym mężem i ojcem, zakładam że jako matka 3 malych dzieci jesteś od niego również materialnie zależna. Możesz wywalić swoje życie do góry nogami, co gorsza też dzieciom - tylko po co? Cokolwiek się nie stało - facet żałuje, i rokuje na przyszłość. Macie bardzo dobre "zaplecze" żeby to wszystko przerobić i żyć dalej. Nie takie rzeczy ludzie przechodzą w małżeństwie.

      Uświadom sobie, że cokolwiek byś nie zrobiła, nic nie zdoła sprawić, że wyrzucisz to z głowy - zadra zostanie na zawsze, i pozostaje albo odejść albo nauczyć się z nią żyć.
      • agnieszka7712 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 14:27
        No własnie nie wiem co mam zrobić :(
        Za świeżo by zapomnieć, cały czas próbuje go zmusić by powiedział jaka jest prawda, że ta historyjka jest bez sensu.
        Boże przeciez nie było mnie jedną noc...
        Na codzień nei mam żadnych powodów ani podejrzen, ale jakos zawsze jestem nie ufna jak tylko ja wyjezdzam lub On.

        velutto zapytalas mnie, czy jestem zależna.
        A jakze by inaczej, mam stałą pracę, ale jestem teraz na urlopie wychowawczym, a nawet jak bym wrocila do pracy, to nie mialby kto zaopiekowac się najmlodszym dzieckiem (babcie pracują a opiekunka to za droga impreza).
        Tak życie przewrociloby się do gory nogami moje to moje, a dzieci.... najstarszy tak bardzo plakał jak tata się pakował :(
        Tylko to ma byc powodem, bym dawala się zdradzac jak tylko nadazy się okazja, czy ja mam teraz byc nieszczesliwą mamą dla tych moich kochanych brzdąców, moa trzylatka zawsze wypatrzy jak mam zaplakane oczy.
        On jest przemiły dla mnie, ale nei wiem jest cos jak ta kobieca intuicja. Czuję ze się nei mylę a mam w sobie wiele milosci, nie wyobrazam sobie nie moc się do swojego faceta przytulic czy nie powiedziec mu kocham, bo od razu mi się zaswieci "czerwona lampka".
        Mam wrazenie, ze zycie mi się zawaliło, a tym, ze przyzwolilam na pozostanie z nami, wysluchiwaniem tej bajeczki, byc moze popycham go do kolejnego razu w przyszlosci, bo bedzie wiedzial, ze da się mnei oszukać.

        Kilka z Was napisala, by faceta pognała, no to wyobrazcie sobie tego Waszego co to go tak bardzo kochacie i wyobrazcie sobie taką sytuację. Ja go bardzo kocham i bylam pewna, ze On mnei też, czy ktoś taki moze jednak zdradzić...?



        • bombalska Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 16:26
          Zasady sa jasne. Krotka pilka - zdrada znaczy Twoje odejscie. Wiec odchodz.
        • velluto Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 01.06.11, 12:27
          Nawet jeśli coś się wydarzyło - to jednorazowy wyskok nie jest wart tego, żeby rozwalać rodzinę. Co innego, gdyby wasz związek nie był udany na co dzień. A tu? Macie za sobą parę udanych lat. Kochacie się. Macie 3 dzieci. Mąż żałuje, wizja rozstania go przeraża.

          Przeczytaj sobie i powtarzaj jak mantrę motto z forum rozwodowego:
          "Należy rozwieść się nie wtedy jak znajdzie się pierwszy powód do rozwodu, ale
          rozwieść się gdy upadnie OSTATNI powód do bycia razem"

          Wy nadal macie jeszcze mnóstwo powodów do bycia razem. O niebo więcej niż powodów do rozstania. I choć niełatwo ci to przyjdzie - warto spróbować popracować nad tym, żeby to naprawić, najlepiej z pomocą terapeuty (łatwiej poukładać sobie w głowie pewne sprawy)
          • isiak33 Do Velluto 01.06.11, 17:33
            Wydajesz się osobą mocno zorientowaną w temacie (po przejściach?) więc oceń proszę moją sytuację forum.gazeta.pl/forum/w,898,123035653,123035653,Temat_stary_jak_swiat_zdrada_i_co_dalej_.html Czy taki mąż rokuje na przyszłość i warto starać się o taki związek???
            Swoją drogą chciałabym mieć taki problem jak autorka wątku, jednorazowy skok w bok...
          • jagusiia Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 11:45
            zgadzam się z Velluto.
      • jagusiia Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 11:44
        jestem tego samego zdania
    • z.akwarium Agnieszko 31.05.11, 14:46
      piszesz,ze ciezko Ci uwierzyc,ze mogl cos takiego zrobic,ze jest wspanialym ojcem i mezem

      wydaje mi sie, ze ktos kto posuwa sie do takiego kroku musi byc babiarzem,erotomanem,imprezowiczem itd, pewne zachowania wzbudzalyby raczej niepokoj,to nie bierze sie znikad,zona zamyka drzwi a maz odrazu ja zdradza. Ty znasz najlepiej charakter,priorytety,poglady swojego meza i mozesz powiedziec czy bylby do czegos takiego zdolny.
      trudno jest mi uwierzyc,ze we wspanialym zwiazku opartym na zaufaniu,przyjazni,milosci,poszanowaniu dzieja sie takie rzeczy.czym innym jest wplatanie sie w jakis glupi uklad,romans a czym innym zamowienie sobie panienki do domu.

      moze to naprawde jakis glupi zbieg okolicznosci

      najlatwiej jest stwierdzic stereotypowo:facet sam w domu=zdrada murowana.facet facetowi nie rowny. ja znam facetow,za ktorych bym sobie dala reke uciac ze czegos taiego by nie zrobili :)
      • verdana Re: Agnieszko 31.05.11, 15:49
        Wiesz, jest pewnien problem. Facet dzwonił do panienki na telefon.
        Cóz, nie wyobrazam sobie, ze normalny, spokojny, sympatyczny facet da się koegom przekonać i w charakteze alfonsa te dziwki im zamawia.
        Wyjątkowo niespójna historyjka, niestety.
        • attiya Re: Agnieszko 13.06.11, 12:15
          o to to
          jakby panowie sobie sami nie mogli zadzwonić i zamówić
          aż twój mąż był im do tego potrzebny
          taaa...
    • nowy99 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 15:58
      W sytuacji, gdzie jest troje dzieci, malych dzieci, milosc do partnera, chybabym zdrade wybaczyla, na dzis. Ale nie zagwarantowalabym nikomu, lacznie z soba, ze jutro czy pojutrze zdania nie zmienie... Ale mam tu na mysli zdrade z normalna poczciwa kobieta.
      Zdrady z prostytutka NIGDY PRZENIGDY!
      Gosc upadl na dno. Nie dotknelabym go kijem, nie ze sie brzydze Zarazenia potencjalnym syfem.
      On jest skonczonym burakiem, dnem moralnym.
      Niech to dotrze do ciebie.
    • edw-ina Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 16:09
      kazać się mężowi przebadać i przynieść zaświadczenia od lekarza, że jest zdrowy i niczego nie złapał. A kiedy już to zrobi to zastanowić się nad dwoma sprawami:
      - czy na pewno znasz swego męża, bo skoro tak szybko zaczął szukać pocieszenia, to może nie o wszystkim wiesz
      - zastanowić się, czy naprawdę chcesz aby o jakości twego związku świadczyła wyłączność seksualna. Większość osób, która w tym pokłada nadzieję na udany związek kończy jeśli nie samotnie to samotnie w związku.
      Jestem przeciwnikiem budowania związku w oparciu przede wszystkim o wspólnotę majątkową i wyłączność seksualną. To umowa handlowa, a nie związek.
    • bombalska Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 16:24
      Mysle, ze to Ty powinnas sie spakowac i zostawic go z dziecmi.
      Jak mial odwage niszczyc fundamenty rodziny, to niech sie teraz martwi.
      Dlaczego to zawsze matka ma zostawac sama ze wszystkim na glowie?
      • verdana Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 31.05.11, 17:51
        Cóż, a jak mówi prawdę?
        • szlejka pasuje jak ulał 31.05.11, 18:18
          Kilka dni temu poznalam pana. Nic dziwnego, ale Pan mial 2 dzieci, zakochana w nim zone, ktora wyjechala do dziadkow, a on zostal sam! Mily, fajny chlopak. Mlody, o gołębim sercu. Fajny. Kochajacy .

          walnęło mnie jak obuchem w głowe, gdy podczas nieobecnosci zony, zadzownil najepirw do mnie, wczesniej do kolezanki, zebym do niego przyszla odebrac papiery. Akurta w osbote, bo on wyjezdza, a papaiery czekac nie będą.. Tak mnie zmamil, ze przylszm do niego w dresach, chcilam te dokumentyo debrać i wyjsc, a on nak latce schodwoej byla zwyczjanie niecenzuralny. i ten tekst; jak nie chcesz, to nie... Z nog mnie zwlailo... Taka dysporopacjam iedzy tym kim jest, ze ma dizeci, zone i porozycja skesualna, do kobiety ktora zna ledwie, ledwie.. Io n by to zorbil, jak gdyby nigdy nic. RObil to pewnie zawsze, keidy tamta wyjezdzala.. Nie mial zadnych oporow. Tak sobie pryjal strategie na urozmaicenie zycia..
    • kara_mia Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 01.06.11, 09:41
      można dać mężowi do przeczytania parę gazet i taki fragment :

      Dlaczego zdradzanie u kobiet jest uwarunkowane ewolucyjnie:
      Dawniej kobiety zabiegały, by zdobyć mężczyznę - opiekuna. Jednak idąc zbierać pożywienie często miewały kontakty seksualne z innymi mężczyznami. Po co? Aby „wykupić" sobie rodzaj ubezpieczenia - gdy główny partner ginął, mogły liczyć na opiekę kochanka. Kilku partnerów seksualnych dawało zatem większe szanse na przeżycie jej i jej dzieciom (kochanek nie wiedział które z dzieci jest jego, dbał więc o wszystkie, a przynajmniej o te, które mogły być jego). Być może zdobywały też różne geny, rodząc dzieci różnych partnerów. Dzięki temu miały szanse wydać na świat różnorodne potomstwo, z którego choć część mogła przeżyć niesprzyjające warunki - np. choroby. Jest to oczywiście tylko teoria, której nie sposób ani udowodnić, ani obalić.


      miłej lektury dla męża :)
      • marc.el Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 13.06.11, 10:33
        I co to ma dać ??
        Pchnąć go w ramiona prostytutki, a może w ramiona sąsiatki mężatki??
    • imasumak Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 01.06.11, 10:43
      Jeżeli chcesz uratować ten związek, powiedz mu, że ty wiesz, co się wydarzyło tamtej nocy i teraz będzie się musiał bardzo starać, żeby na nowo zdobyć Twoje zaufanie.
      • imasumak Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 01.06.11, 10:45
        Poza tym kazałabym zrobić draniowi komplet badań i zażądała, aby poszedł na terapię dla seksoholików. Niech wie, że nie żartujesz.
        • heyah.banana Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 01.06.11, 12:41
          Pytanie jest jak często współżyjecie?
        • gi-a Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 01.06.11, 12:45
          > Poza tym kazałabym zrobić draniowi komplet badań i zażądała, aby poszedł na ter
          > apię dla seksoholików. Niech wie, że nie żartujesz.

          Ze zrobieniem badan jak najbardziej sie zgadzam ale po co zaraz terapia?Czy tylko seksoholicy korzystaja z uslug prostytutek?Poza tym nie ma jednak pewnosci czy pan w ogole skorzystal i czy byl to jednorazowy wyskok,czy juz ktorys z rzedu.
          Kompletnie nie znamy sytuacji w ich malzenstwie,mamy bardzo malo informacji.Nie wiemy jak im sie uklada w sypialni.Mozna sobie wyobrazic,ze przy trojce malych dzieci ich namietnosc z pewnoscia nie jest taka jak w narzeczenstwie.Byc moze w ich zycie wkradla sie nuda i rutyna,do tego jeszcze dochodzi mnostwo obowiazkow i przemeczenie.Moze prawie w ogole ze soba nie sypiaja?W tym przypadku gdybam tylko(moze autorka sie wypowie w tej kwestii) ale poniekad z doswiadczenia wiem jak to moze wygladac.Mam dwojke malutkich dzieci i nasze malzenswto jakis czas temu przechodzilo spory kryzys wlasnie z ww powodow.
          Nie tlumacze wyskoku jej meza ani tez nie winie autorki watku.Stwierdzam tylko,ze warto sie zastanowic czego szukal u innej i dlaczego sie na to zdecydowal.Skoro nie jest babiarzem,ktory rzuca sie na wszystko w spodnicy,to moze po prostu czul sie zdesperowany bo nie ma mozliwosci rozladowac napiecia inaczej.Moim zdaniem cos jest powaznie nie tak w relacjach miedzy nimi i zwiazek wcale nie jest taki udany jak sie wydawalo autorce watku.

          A teraz do autorki:
          Jesli rzeczywiscie za wszelka cene chcesz poznac prawde to jest na to dosc prosty sposob.Wez meza w krzyzowy ogien pytan tak jak przesluchuje policja. Wiem,ze brzmi to niedorzecznie ale jestem pewna,ze zadziala.Nie zadawaj wprost pytania ''czy zdradziles?'' bo zawsze uslyszysz ''nie''.Zadaj mu mozliwie jak najwiecej pytan dotyczacych tamtego wieczoru.Powiedzial,ze panienka byla dla kolegow wiec pytaj:jakich kolegow,ilu was bylo,gdzie sie spotkaliscie,kto zainicjowal spotkanie,o ktorej,kto zaproponowal zadzwonic do agencji,dlaczego nie zrobil tego sam tylko poprosil ciebie,gdzie sie spotkali/liscie z ta panienka,jak oni sie zabawiali to co ty robiles,o ktorej sie rozstaliscie,co piliscie etc.

          Napisalas,ze maz stara sie Ciebie uglaskac wiec nie powinien miec problemu zeby odpowiedziec na tyle pytan jesli mowi prawde.Jesli klamie to najpewniej nie odpowie na zadne z nich.Jesli uslyszysz,ze nie wie,nie pamieta,nie bedzie odpowiadal bo to idiotyczne,masz paranoje i cos sobie ubzduralas,jestes chorobliwie zazdrosna itp to bedzie oznaczalo,ze Twoje domysly sa niestety sluszne.
          • imasumak Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 01.06.11, 13:24
            gi-a napisała:
            Ze zrobieniem badan jak najbardziej sie zgadzam ale po co zaraz terapia?Czy tylko seksoholicy korzystaja z uslug prostytutek?

            Jasne, że nie.
            Ale nie zaszkodzi zrobić trochę szumu wokół tego zajścia, tak prewencyjnie ;).
            Najwyżej okaże się, że terapia nie jest mu potrzebna, a pan będzie miał nauczkę na przyszłość.
            • edw-ina Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 01.06.11, 17:17
              to może jeszcze facetowi fiuta odciąć, zabalsamować, trzymać w szafie i wyciągać tylko wtedy, kiedy małżeństwo chce pobaraszkować?
              Seks jest naturalny i nie ma co robić wokół niego zbędnego zamieszania. KK wystarczająco wiele wieków wmawiał wszem i wobec, że sex to zło wcielone i może na tych zakusach należałoby temat zakończyć.
              • imasumak Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 09:30
                edw-ina napisała:

                to może jeszcze facetowi fiuta odciąć, zabalsamować, trzymać w szafie i wyciągać tylko wtedy, kiedy małżeństwo chce pobaraszkować?

                W naszej kulturze, wierność małżeńska jest z jedną z podstaw udanego związku. Niezależenie od KK.

                Seks jest naturalny i nie ma co robić wokół niego zbędnego zamieszania. KK wystarczająco wiele wieków wmawiał wszem i wobec, że sex to zło wcielone i może na tych zakusach należałoby temat zakończyć.

                Jest naturalne, ale ludzie w swoim postępowaniem ponoć kierują się także rozumem, a nie tylko instynktem i powinni wiedzieć, jak się zachować, żeby nie ranić najbliższej osoby.
                • edw-ina Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 10:17
                  ależ w 100 proc. się z tobą zgadzam!
                  Jest naturalne, ale ludzie w swoim postępowaniem ponoć kierują się także rozume
                  > m, a nie tylko instynktem i powinni wiedzieć, jak się zachować, żeby nie ranić
                  > najbliższej osoby.

                  - kierując się rozumem wiemy, że coś takiego jak pożądanie przez całe życie jednej i tej samej osoby jest niemożliwe i również kierując się rozumem wiemy, że można żyć w bardzo udanym i głębokim związku, w którym ludzie nie ranią się, ponieważ się rozumieją. Zobacz tylko, ile problemów odpada?
                  • imasumak Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 10:54
                    Tutaj nawet nie ma o czym dyskutować. Między nami jest przepaść światopoglądowa. :)
                  • tully.makker edwina 02.06.11, 19:18
                    czyli jednak dalabys sie sklonic do mojego pomyslu z sasiedniego forum?

                    ;-)
                    • edw-ina Re: edwina 03.06.11, 11:03
                      ba! myślę o tym niemal nieustannie ;)
    • enith Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 01.06.11, 17:46
      Co do tego, czy mąż cię zdradził, raczej nie ma wątpliwości. Pozostaje mieć nadzieję, że miał chociaż na tyle rozumu, by użyć gumki. Mimo to BADANIA męża pod kątem chorób wenerycznych to absolutna podstawa. Teraz i za pół roku, bo są choroby, które nie od razu dają objawy. Do tego czasu współżycie wyłącznie w gumce (o ile będziesz w stanie.)
      Dziewczyny pytają, czy poza tym jednym wybrykiem/wpadką macie fajne małżeństwo. Idiotyczne pytanie w świetle tego, że mąż zamówił sobie prostytutkę do domu, gdy tylko za żoną zamknęły się drzwi. No cholera, jak to świadczy o tym mężu? Z nudy postanowił się przespać z kurwą? Ja obstawiam, że to nie piewszy ani drugi taki wybryk męża, po prostu wcześniej nie miałaś szansy męża przyłapać. Macie w małżeństwie galopujący kryzys. Pomyśl o terapii.
    • agnieszka7712 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 12:05
      Ostatnio własciwie żyjemy obok siebie ale dużo rozmawialismy.
      Opowiedzial mi kolei kilka razy (jak ktoras z Was tu poradzila) jak to bylo.
      Moj mąż popił z nimi w ciagu dnia (co również praktycznie mu się nei zdarza na codzien), podobno kolesie z budowy na ktorej pracował zaczeli nakręcać temat na panienki, a moj mąż wspanialomyslny zaproponował, ze cos moze im znalezc w internecie, no i wieczorem mu się przypomnieli z tematem :/
      3 telefony ktore wykonal to miedzy innymi rozmowa z taksowkarzem jak ma tam na tą budowę dojechac. Moj mąż nie uczestniczyl w tym bo był juz w domu (to wiem napewno bo dzwonilam do neigo pozno na stacjonarny) nei dosc tego moja sąsaidka widziala jak był facet z kfc (uwielbia to zarcie, wiec to nic dziwnego akurat ze zamowił). Po za tym moja sąsiadka podpytana delikatnie jest wręćz pewna ze nikogo wiecej nie było, hmmmm (a jest ciut wscibska dziewczyna).
      Mój mąż to na codzien poprostu zwykły fajny facet, lubiany wszędzie. Zwierzylam się przyjaciółce i siostrze z moich obaw i obie mają jedno to samo zdanie - to nie możliwe.
      Pomaga mi bardzo duzo przy dzieciakach, sprząta, gotuje, wspiera mnie bo pomocy wiele z zewnątrz nie mamy, a jak nei trudno się domyslic przy trójce maluchów nei ma czasu na wiele przyjemnosci
      Co do seksu to wręcz przeciwnie, bylo fajnie i wcale nie rzadko, nie mielismy zadnych wiekszych problemów ostatnio, doskonale się dogadywalismy, tyle że dopadało zmęczenie zwiazane z obowiazkami nad dziecmi. Bardzo czesto robilismy sobie wieczorek z winkiem lub drinkiem i duzo gadalismy, kurdeeee, aż się nie chce wierzyc ;(
      Ale pomijając juz te jego wszystkie zalety ja jestem wciąż nie spokojna, cięzko mi uwierzyc w tą historyjkę, choc zapiera się że to prawda, ze nie mogł by mnie nigdy zdradzic, ze gardzi takimi facetami co zamawiają takie panienki itp.
      Co do badań , zgodzil się bez zastanowienia, ze zrobi i ze za pół roku powtórzy.
      Przyznał jedno, ze jest głupkiem, ze dał się wkręcić w ten temat i te telefony.
      Jest cos jak ta kobieca intuicja, ja jestem z reguły osobą nie ufną i nie łatwo jest mnie wkręcić w cokolwiek, sama nie wiem co w tym przypadku mam robić....

      ale dziekuję kochane za wszsytkie opinie
      • ona_bez_ogona Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 14:07
        Chciałaś to wierzysz. Jakkolwiek to si ekhm kupy nie trzyma.
        Tym bardziej, że z Twoich wpisów wynika iż facet kryształowy nie jest....
      • kara_mia Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 14:22
        "ze gardzi takimi facetami co zamawiają takie panienki itp. "
        a to się nieźle uśmiałam....
        można robić piekło o k.. w domu, OK jak kto lubi, ale idiotka być nie można...
        przynajmniej to dużo gorsze od rogów... i to z byle k...
      • gi-a Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 17:51
        > Moj mąż popił z nimi w ciagu dnia (co również praktycznie mu się nei zdarza na
        > codzien), podobno kolesie z budowy na ktorej pracował zaczeli nakręcać temat na
        > panienki, a moj mąż wspanialomyslny zaproponował, ze cos moze im znalezc w int
        > ernecie, no i wieczorem mu się przypomnieli z tematem<<
        > 3 telefony ktore wykonal to miedzy innymi rozmowa z taksowkarzem jak ma tam na
        > tą budowę dojechac.

        Ok,to sie nie trzyma kupy.Czyli gdzie oni pili,na tej budowie?Po czym twoj maz sie zwinal do domu a reszta zostala i jakis czas pozniej zadzwonili do niego zeby panienke znalazl?Oni zostali na budowie do wieczora?I tacy upoceni i zakurzeni postanowili sie zabawic,fuj...Masz mozliwosc sprawdzic(lub pamietasz) o ktorej twoj maz wykonal te telefony?
        Wiesz,twoja sasiadka mogla nikogo nie widziec bo niekoniecznie panienka przyjechala do was do domu.A gdy dzwonilas to maz mogl byc juz po tej ''imprezce'',zamowil kfc i pogadal z zonka przez telefon.Mam nadzieje,ze nadinterpretuje,nie chce cie nakrecac jeszcze bardziej bo i tak pewnie jest ci bardzo ciezko.Zreszta mam wrazenie ze ty i tak bedziesz drazyc ten temat dalej i nie da ci on spokoju mimo zapewnien meza,ze nie zdradzil.
      • imasumak Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 02.06.11, 18:54
        Proszę Cię, w tej opowieści nic się kupy nie trzyma.
      • dziub_dziubasek Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 03.06.11, 09:35
        Niestety jesteś naiwna.
        Kiedys też uważałam, że są faceci co to nigdy nie zdradzą. Niestety nie ma takich. W sprzyjających okolicznościach każdy pójdzie na bok...
      • laura_fairlie Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 03.06.11, 11:16
        Co do badań , zgodzil się bez zastanowienia, ze zrobi i ze za pół roku powtórzy
        Cóż, równie dobrze można to zinterpretować - wie, że ma podstawy do złapania czegoś.
        • agnieszka7712 dobra dziewczyny... 03.06.11, 14:00
          Nie nie jestem naiwna, nie próbuje być tu adwokatem mojego męża i go wybielac, napisalam co mówi, jakim czlowiekiem jest na co dzien i tyle.
          Nie musicie drwić, czy przecierac mi oczu.
          Moje pytanie w temacie brzmi trochę inaczej - ja nie pytam czy mnei mnie zdradził, pytam jesli tak to jak sobie z tym poradzić, moze ktoras z Was była w podobnej sytuacji, jak równiez interesuje mnie opinia Pani doktor, jak zniesc taką sytuację.
          Wiem o tym, ze najprawdopodobniej żyję z draniem, ktory na codzien jest zwyklym, fajnym facetem, te co drwią byc moze nie przezyły tego co ja teraz, jest mi wystarczająco ciężko, nie życzę żadnej,
          ale tego drania bezgranicznie kocha troje moich dzieciaków, i tego drania ja w ciagu jednego dnia tez nie przestanę kochać... więc to wszytko nie jest takie proste.
          I wierzcie mi, kiedys samej nei miesciło mi się w głowie jak mozna sobie fundować takie zycie, dac się oszukiwać itp...

          • dziub_dziubasek Re: dobra dziewczyny... 03.06.11, 14:06
            Nikt z Ciebie nie drwi. Ja to przeżyłam. Tez kiedys się zarzekałam, ze mój M. to nigdy przenigdy, a życie pokazało, ze jest inaczej. Nikogo nie można byc w 100% pewnym.
            Teraz Ty musisz sobie na pytanie odpowiedzieć czy nadal chcesz z nim być, czy bedziesz potrafiła wyzbyć się podejrzeń w przyszłości, czy bedziesz mu ufała kiedykolwiek?
            Musisz sobie sama przemyslec czy dasz radę dalej z nim żyć. To że 10 Ci napisze że masz go zostawić nie znaczy, że to najlepsze dla Ciebie (Was?) rozwiązanie.
            Poza tym musisz uzbroić się w cierpliwość. Ja swoje uczucia przepracowywałam niemal rok. Sama byłam zdziwiona swoją postawą wobec zdrady męża bo potraktowałam całą tę sprawę na zimno. U nas było to zwieńczenie długotrwałego kryzysu i kubeł zimnej wody, ze jesli chcemy to wszystko ratowac to ostatni dzwonek...
            Nie żałuję swojej decyzji, wiele spraw sobie przemyślałam, małżonek szanowny także.
            Wiem, ze może się zdarzyć kolejny raz, ale wkalkulowałam to w "koszty". Ale nie wiem czy drugi raz też bym darowała.
            Decyzja nalezy do Ciebie.
            • zziajana Re: dobra dziewczyny... 03.06.11, 14:12
              no ale nie rozumiem
              przyjechal do domu,widziala go sasiadka,pan z kfc,dzwonilas na domowy wiec wszysto sie zgadza....

              to gdzie to podejrzenie,ze panienka byla dla niego?/
        • nowy99 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 03.06.11, 18:33
          Fakt, jakos tak dziwnie sie zgodzil... Oczekiwalabym, jesli nie spal z inna, ze sie postawi i kategorycznie odmowi badan, bo "nie ma powodu, bo nie spal z zadna baba i koniec!". Wlasnie taka reakcja jakos bardziej bylaby do lykniecia przeze mnie.
          A facet pomyslal: ok zrobie te badania, w sumie dowiem sie tez dla siebie czy jestem zdrow...
          • lusitania2 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 03.06.11, 19:31
            nowy99 napisał:

            > A facet pomyslal: ok zrobie te badania, w sumie dowiem sie tez dla siebie czy j
            > estem zdrow...

            nie. Facet pomyślał: nie ma się czego bać - z prezerwatywą było, badanie nic nie wykaże, a głupią uspokoi.


            • mozambique Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 03.06.11, 20:14
              szczezrze watpie zeby facet zamówil sobie orala w przerwatywie ...

              a do cunnilingus to foli na bank nie mieli
              • lusitania2 Re: fiu, fiu 03.06.11, 20:18
                autorka wątku dojść nie może, czy pan skorzystał czy nie, a ty proszę - nawet pozycję w jakiej był ten stosunek znasz!
                Kolejne pytanie samo się nasuwa...
              • nutka07 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 03.06.11, 22:47
                Taa, facet zamawia prostytutke zeby jej minete zrobic.
                A moze jeszcze mu to KFC oplacila?
                • mozambique Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 07.06.11, 10:00
                  widocznie nie wiesz ze są panowie dla których mozlwiwosć zrobienia kobiecie m. jest łaską z nieba , bo na codizen tego nie mają, bo słyszą ze to tabu, fe i w ogole zboczone

                  no ale nic - jak jeszcze troszke pożyjesz to nei takei rzeczy poznasz
          • imasumak O nie, nie 07.06.11, 12:35
            Facet, jak czuje że namieszał (a wie doskonale, że namieszał) i żona może mieć podstawy do podejrzeń, a jednocześnie nie dopuścił się zdrady fizycznej, zrobi wszystko, co tylko żona mu każe.
            • imasumak Re: O nie, nie 07.06.11, 12:36
              Choć w tym przypadku jakoś nie wydaje mi się, żeby do fizycznego kontaktu nie doszło ;)
            • marc.el Re: O nie, nie 13.06.11, 10:09
              imasumak napisała:

              > Facet, jak czuje że namieszał (a wie doskonale, że namieszał) i żona może mieć
              > podstawy do podejrzeń, a jednocześnie nie dopuścił się zdrady fizycznej, zrobi
              > wszystko, co tylko żona mu każe.
              >
              To co ten facet w koncu zrobił?? miał seks czy myślał o seksie??
        • marc.el Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 13.06.11, 10:06
          laura_fairlie napisała:

          > Co do badań , zgodzil się bez zastanowienia, ze zrobi i ze za pół roku powtórzy
          > Cóż, równie dobrze można to zinterpretować - wie, że ma podstawy do złapania cz
          > egoś.

          Podsumowując:
          1. Jak sie zgodził to ma podstawy do złapania czegoś??
          2. Jak się NIE zgodził to ma podstawy do złapania czegoś??

          Fajny wybór ......
    • efi-efi Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 03.06.11, 21:48
      agnieszka7712 napisała:
      >>sprawdzilam komputer i telefon

      Dlaczego sprawdzałaś? Bo w/g mnie to nie jest za bardzo normalne . Miałaś wcześniej jakies powody do aż takiej nieufności?



      >> ze zadzwonił do panienki na telefon 3 krotnie (ogloszenie z internetu).

      - Przepytywałaś go , więc dlaczego trzykrotnie?

      >>Wypiera się, wymyslił, ze zadzwonił po nią dla kolegów na budowie, heh

      - Ja osobiście miałabym niezły fun załatwiając koleżankom jakiegoś jurnego buhaja z ogłoszenia i dałabym się w to wmanewrować. Ale tym funem podzieliłabym się zaraz z mężem.

    • mamitymi Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 07.06.11, 01:10
      Jesli nie daje ci to wszystko spokoju, to dobry sposob na poznanie prawdy to:

      -poprosic męża by opowiedzial wszystkie fakty od konca np.od twojego powrotu do domu az do wyjazdu (tak robi policja przy przesluchaniach)

      -jesli klamal to bedzie sie platal i mylil

      -jesli bedzie mowil plynnie i zerkal w lewo troche w gore znaczy ze rekonstruuje zdarzenia

      Pomysl z krzyzowym ogniem pytan tez jest dobry, ale z jednoczesna obserwacja w ktora strone zerka przy odpowiedziach.

      Powodzenia agnieszka7712
      • mozambique Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 07.06.11, 10:04
        to akurat troche niedokładnie


        spogladanie w lewo w dół - oznacza prace abstrakcyjna móżgu ( wymyslanie, wyobrazanie sobei, planowanie)

        spogladanie w prawo w góre - oznacza parce odtwórczą mózgu = przypominanie sobei i kojarzenie faktów
        • mamitymi Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 12.06.11, 01:10
          Poplątałam? A myślałam że dobrze pamiątam...
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 09.06.11, 08:51
      Jeśli opisane zachowanie jest niespójne z mężem, to dlaczego tak trudno Pani uwierzyć w jego niewinność ? Co Pani przeszkadza? jakie jego zachowania mają potwierdzić Pani tezę? To co Pani pisze i co powoduje podejrzenia to popularne i obiegowe opinie na temat mężczyzn i ich zachowań. Czy to są zachowania również Pani konkretnego męża?
      Wątpliwości warto czasem rozstrzygnąć na korzyść podejrzanego.
      Kobieca intuicja zmieszana z podejrzliwością i brakiem zaufania może być ładunkiem wybuchowym. I razić Panią odłamkiem. Agnieszka iwaszkiewicz

      • agnieszka7712 Pani doktor 10.06.11, 19:39
        Co mi przeszkadza?
        Wiedza, ze zadzwonił do prostytutki i ślad na bluzce (jak dla mnie to podobne do pudru). Oczywiscie jak juz napisalam wczesniej, wytłumaczył się, ale to mało wiarygodne choć wiadomo bardzo bym chciała by to była prawda.
        Na co dzien to zupełnie inny facet, ale najprowdopodobniej wykorzystuje każde "swoje 5 minut".
        Co najdziwniejsze jego charakter pracy jest taki, ze jakby chciał moglby takie rzeczy robić i w zyciu bym go nie sprawdziła, zresztą nawet nigdy nie probowalam kontrolowac, nie bylo powodów, a zrobiłam to teraz widząc tę bluzkę.
        Nie złapałam go za rękę, więc od ostatecznego rozstania to mnie powstrzymuje, jednak z dnia na dzień jest mi gorzej. Oczami widzę jakis scenariusz jak to wszytko się odbyło i nei potrafię myślec o niczym innym.
        Cały czas mu wpominam, każę powtarzać od nowa jak spędził tamten wieczór i chyba wykańczamy się po mału. Co dziwne, jest jakis spokojny i pokorny (zwykle w konfliktach gdy cos się myliłam reagował nerwowo).
        Nie wiem poprostu nie wiem, co robić?
        Odpuścić, to tak jak bym dała przyzwolenie na kolejne wyskoki? Kompletnie nie mam pomysłu na dalsze zycie, świat mi się wali, nie potrafię się skupić na dzieciach...
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Pani doktor 11.06.11, 18:47
          Na co dzien to zupełnie inny facet, ale najprowdopodobniej wykorzystuje każde "
          > swoje 5 minut".

          Otóż to," najprawdopodobniej". Na tej niepewności buduje Pani swój scenariusz i za wszelką ceną chce uznać go za prawdziwy. On nawet już jest gotowy. Dla Pani mąż przespał się z prostytutką. Reszta to kwestia znalezienia dowodów czyli Pani lub jego sprytu.
          Jak to świadczy o Waszym związku? Gdzie jest podstawowe zaufanie, na którym można go opierać ?
          Pani podejrzenie zaczyna kwestionować Waszą przeszłość. Czyni z Waszego małżeństwa byt pozorny. Czy to jest prawdziwy opis Pani związku? Jeśli tak, to może lepiej go zakończyć nie z powodu niewierności męża, ale z powodu Pani braku zaufania.

          "Odpuścić, to tak jak bym dała przyzwolenie na kolejne wyskoki?"

          Owszem, w swoim związku ma Pani prawo reagować na zdradę, na nielojalność, na agresję jaka mogłaby się za tym kryć. To może być Pani odpowiedź na fakty.
          Natomiast zachowanie męża nie zależy od Pani przyzwolenia na nie. Nie jest Pani jego rodzicem, a on nie jest małym dzieckiem. Zrobi co zechce, a Pani będzie na to reagować. Może to nawet być "nieodpuszczenie".. Ale zdarzenie musi nastąpić. Natomiast profilaktyka w formie nękania nie wydaje się dobrym pomysłem. Zużywa związek partnerski, zamiast go budować. Agnieszka Iwaszkiewicz
          • nadine.1 Re: Pani doktor 11.06.11, 19:36
            tak bo dziewczyna sobie uroila te zdrade. a telefon do prostytutki, pokretne tlumaczenia i slady pudru to wymysl jej chorej wyobrazni i braku zaufania. no bo przeciez nie ma do tego podstaw. powinna slepo wierzyc.

            jest takie stare dobre powiedzenie "zaufanie jest dobre, kontrola jest lepsza":>
            • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Pani doktor 11.06.11, 22:32
              nadine.1 napisała:
              > jest takie stare dobre powiedzenie "zaufanie jest dobre, kontrola jest lepsza":

              Tylko z tego co wiem, to jest zdanie przypisywane Stalinowi.

              Parntner w każdym związku nie powinien" ślepo" wierzyć, tylko wierzyć. "Ślepa wiara" zakłada jakąś naiwność, podporządkowanie się,
              Tu z jednej strony są podejrzenia, które mogą być obiektywnie uzasadnione, a z drugiej strony istnieje konkretny człowiek, do którego te podejrzenia nie pasują, o czym pisze sama autorka wątku. Stąd jej wahanie, wątpliwości.
              Nie można całej sprawy obrać z kontekstu, tylko właśnie ten kontekst uwzględnić. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • nadine.1 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 11.06.11, 23:05
      a jakie to ma znaczenie i zwiazek kto jest autorem tych slow w tym przypadku? na marginesie Lenin a nie Stalin. chodzi o to, ze zaufanie do meza swoja droga. w koncu dziewczyna je miala dopoki nie znalazla dowodow, ze nie warto wierzyc, kiedy fakty temu przecza.telefon do prostytutki plus cala reszta to pani zdaniem malo wystarczajacy dowod? a ze nuby do meza to nie pasuje hmmm...zazwyczaj tak jest, ze ludzie robia rzeczy o ktore nikt by ich nie podejrzewal. na tym polega ciemna strona natury ludzkiej, ze nikt nie ma na czole napisane na co go stac, kiedy nikt nie widzi. a juz sfera seksualna wybitnie sie w to wpasowuje. z uslug prostytutek korzystaja nie tylko ostatnie zboki, ale rowniez ci idelni i przykladnie mezowie. dziwi mnie po prostu, ze pani jako rzekomy ekspert tego nie dostrzega i przekonuje dziewczyne, ze ma wierzyc w imie jakiegos idealizmu, ze zaufanie to podstawa, a porzadna maz napewno by tego nie zrobil.
      • nadine.1 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 11.06.11, 23:09
        przepraszam za literowki n/t
      • marc.el Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 13.06.11, 10:19
        nadine.1 napisała:

        > a jakie to ma znaczenie i zwiazek kto jest autorem tych slow w tym przypadku? n
        > a marginesie Lenin a nie Stalin. chodzi o to, ze zaufanie do meza swoja droga.
        > w koncu dziewczyna je miala dopoki nie znalazla dowodow,

        A ja dalej nie wiem czemuż to żona szukała w komórce męża??!!
        Skoro był to cudowny związek, pełen miłości i zaufania to po co przeglądała komórke i komuter??
        żeby coś znaleźć?? po co??
        • rosapulchra-0 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 13.06.11, 10:25
          Przetrzepała, gdy zobaczyła ślad pudru na koszulce. Pewnikiem na potwierdzenie winy.
          • marc.el Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 13.06.11, 10:31
            rosapulchra-0 napisała:

            > Przetrzepała, gdy zobaczyła ślad pudru na koszulce. Pewnikiem na potwierdzenie
            > winy.

            Pewnie masz rację ale wolałbym aby autorka odpowiedziała mi - taka linia czasu w skrócie.

            ps. skąd wiadomo że puder /fluid jest prostytutki a nie jej własny??
            • rosapulchra-0 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 13.06.11, 11:36
              Mógł się różnić kolorem na ten przykład, lub autorka postu nie używa tego typu kosmetyków.
    • kropeczka455 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 12.06.11, 08:31
      agnieszka7712 napisała:
      > Jednak ok. 2 tyg, temu wyjechałam na dwa dni z dzieciakami na działkę.
      > Mam podejrzenie, ze tej nocy której nas nie było, mąż popił i mnie zdradził.

      agnieszka_iwaszkiewicz napisała:
      > Otóż to," najprawdopodobniej". Na tej niepewności buduje Pani swój scenariusz
      > i za wszelką ceną chce uznać go za prawdziwy.

      A może autorka wątku chorobliwie zazdrosna stad doszukuje się zdrady.
      Już cztery lata temu pisała ze żyje w strachu.

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,68313858,,Jak_zyc_z_takim_strachem_.html?v=2
      Jak żyć z takim strachem?
      agnieszka7712 31.08.07, 13:30 zarchiwizowany
      • rosapulchra-0 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 12.06.11, 10:15
        A może to są tylko wątpliwości, które ma większość młodych mężatek? I dziewczyna się nimi podzieliła na forum? :> Nie, no najlepiej od razu na podstawie jednego zdania od razu ocenić dziewczynę jako chorobliwie zazdrosną, prawda? A czytałaś jej kolejną wypowiedź w tym wątku?
        agnieszka7712 31.08.07, 13:41 zarchiwizowany
        • marc.el Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 13.06.11, 10:29
          Agnieszka od 4 lat zastanawia sie czy facet ją zdradza i czy można z tym żyć??
          Jednocześnie węszy i przeszukuje jego komórki i komputer.
          Jak cos się jej zaczyna ukłądac wg jej teorii, to juz jest super!!!!

          Do tej pory zastanawiałem się czy mąz ją zdradził czy też historia jest prawdziwa,
          ale teraz widze zakompleksiona laskę, niepewna czy zasługuje na fajnego faceta.
          Wszakże nauczono ja , ze ona nie zasługuje na nic i nikogo wartościowego, a tu jak jest dobry ojciec i mąż to na pewno po kryjomu ...... z prostytutkami!!!

          Niektórzy szukają sobie problemów ... osobowość ofiary jest fajna, za nic nie odpowiadamy, to zawsze ktos inny za nas podejmuje decyzje, a my takie biedne mamy pecha .....
          • rosapulchra-0 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 13.06.11, 11:35
            Dlaczego zakładasz od razu, że od 4 lat się zastanawia, czy mąż ją zdradza? A może 4 lata temu się zastanawiała, potem już nie, aż doszło do niedawnego incydentu i powróciły wątpliwości? Dlaczego z góry zakładasz, że autorka posta ma urojenia na punkcie swojego męża? Nie rozumiem takiego postępowania. Na podstawie jednego posta sprzed 4 lata nie można wnioskować, że wszystkiemu winna jest dziewczyna, a sytuacja jest cokolwiek dziwna. W końcu nie powiesz, że nie jest dziwne dzwonienie i zamawianie prostytutek, szczególnie gdy żona z dziećmi są poza domem, prawda? Trochę mi to psuje obraz wspaniałego, kochającego męża.
            • motylewbrzuchu123 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 13.06.11, 12:26
              Może być dokładnie odwrotnie, mąż mógł już 4 lata temu ją zdradzać, może jakieś oznaki tego widziała ale go nie złapała na tym. Sama znam kogoś kto jest niemal idealnym ojcem i mężem, kochający, troskliwy, dużo się zajmuje dziećmi, żona jak nie pracowała, to mogła wychodzić 2-3 razy w tygodniu, żeby się zajmować swoim hobby(a całkiem sporo panów traktuje niepracujące żony jak darmowe służące). A mimo tego zdradza żonę z każdą jaka mu się nawinie.
              • marc.el Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 16.06.11, 12:31
                motylewbrzuchu123 napisała:

                > Może być dokładnie odwrotnie, mąż mógł już 4 lata temu ją zdradzać, może jakieś
                > oznaki tego widziała ale go nie złapała na tym.
                Mógł,
                mógł również od początku ją zdradzac ...
                mógł byc wierny jak pies ...
                mógł ochlac się zadzwonić po laskę i zrezygnować ..
                on wszystko mógł.....

                Pytanie czy to zrobił?? Dużo wskazuje , że tak.... aczkolwiek pewności nie mamy.
                Co dalej Aga ma zrobić??
            • agnieszka7712 marcel 15.06.11, 14:10
              dziękuje rosapulchra, jakbys wiedziala co chcę powiedzieć....
              zastanawiam się dlaczego nijaki marcel wywołuje mnei do tablicy, zostało wszsytko napisane.
              podczytuje ale nawet nie chce mi się nic dodawac do tych kpiących wątków.
              Nie jestem zakompleksioną laską kolego, nie jestes od tego by wnioskować czego mnie nauczono..
              Są sytuacje w zyciu, ze czlowiek nagle staje sie bezsilny i słaby, zostaje skrzywdzony i wali mu się świat, czesc osób tego poprostu nie rozumie, gdy ich to nie spotka. Ale moze byc tez tak ze ta jedna z drugą co to wymienialy nawet pozycje mojego męża są tez zdradzane i nawet o tym nie wiedzą, moze mają sprytniejszych mężów, heh albo one są czesto ślepe....
              A że jestem biedna i nie szczesliwa, tak teraz jestem, mam cudowne dzieci i pragnelam miec taką rodzinę. Sama nie zdradzam, choc bywam wsrod ludzi, pracuję, jezdzę na szkoleniach (teraz jestem na wychowawczym ale pomiedzy dzieciakami caly czas pracowalam), nie jestem kurą domową. Wierz mi, okazji do flirtu, romansu, czy samego skoku w bok jest wiele.
              Skoro ja jestem w porzadku, tego samego wymagam, co tu duzo mowic, w koncu malzenstwo powinno sie opierac min. na wierności.
              Nie podejrzewam i nei podejrzewalam męża na kazdym kroku (czytanie czegos sprzed 4 lat i wyciaganie z kontekstu jest w tej chwili bez sensu).
              Czlowiek się staje podejrzliwy jak na cos sie natknie a do tego nei trzeba szperac.
              Tak wlasnei wstawailam pranie i rzucił mi się w oczy ślad pudru na wysokosci ramienia. Jestem kobietą wiem, jak to wyglada, sama nei raz tak sobie ubrudzilam ubranie. A dlaczego wiem, ze to nie moj puder, bo tego typu kosmetykow nie uzywam o tej porze roku, bez wyjątku. W dzien wyjazdu mąż mial wlasnie tą bluzkę na sobie.
              Stąd moj pomysł sprawdzenia innych rzeczy.
              Takze Twoja solidarnosc w tym momencie jest bez sensu, bo trzeba byc obiektywnym a nie solidarnym.
              Niewiem czy masz rodzinę, ale w Takim razie ciekawi mnie Twoje zdanie jako faceta na temat drugiego faceta, ktory w ten sposob zniszczył wszystko w naszym zwiazku, w naszej rodzinie.
              A pierdy pierdy o zaufaniu to jakas bajka, nie wierze, ze nikt nawet w najbardziej idealnym zwiazku nie zastanawiał sie nigdy czy jego partner jest wierny.....
              • szpil1 Re: marcel 15.06.11, 22:29
                agnieszka7712 napisała:


                > A pierdy pierdy o zaufaniu to jakas bajka, nie wierze, ze nikt nawet w najbardz
                > iej idealnym zwiazku nie zastanawiał sie nigdy czy jego partner jest wierny....

                Myslę, że to zdanie dobrze podsumowuje twój charakter - Ty nie uwierzysz, że są związki gdzie jedno drugiemu ufa i o zdradę nie podejrzewa, więc osoby w takim związku nie katują się myślami "a może jednak, a na pewno coś było/jest na rzeczy" , bo zwyczajnie jesteś podejrzliwa. A są takie związki, zapewniam Cię. I bynajmniej nie są to związki gdzie na pewno jedna strona zdradza, a ta druga ślepo wierzy w niemożliwość bycia zdradzonym. Nie, po prostu ludzie są sobie wierni. Ale podejrzewam, że Ty i tak w to nie uwierzysz.
                • agnieszka7712 Re: marcel 16.06.11, 15:38
                  To zdanie nie podsumowuje mojego charakteru ... nie znasz mnie, nie oceniaj...
                  to ja zostalam skrzywdzona a nei ja skrzywdzilam i wierz mi, na codzien nie jestem podejrzliwa, kochalam, ufalam i kiedys nawet myslalam jak Ty. zyj dalej w tym szcesciu, tylko pozazdroscic,
                  zapewne jak zobaczylabys slad kosmetyku na bluzce Twojego męza swiadczący jednoznacznie o kontakcie z inną kobietą lub jaką kolwiek podobną sytuację - poprostu bys nie zareagowała i powtarzala sobie - ufam mu, ufam... ;)
              • edw-ina Re: marcel 16.06.11, 10:11
                Słuchaj, sama się nakręcasz. Skupiasz się na domniemanej zdradzie, jakby tylko wyłączność seksualna była podstawą związku. Poza tym faktycznie jest tak, że człowiek kontrolowany na każdym kroku, oskarżany, w końcu dochodzi do wniosku, że skoro i tak będzie wciąż podejrzewany o coś, to może niech chociaż faktycznie ma o co.
                A teraz odnośnie walenia się świata: nie wyobrażam sobie, by świat mógł się zawalić, bo facet poszedł z kimś do łóżka lub nie. Świat może się zawalić przez poważną chorobę, oszustwo, utratę dzieci itp. Gdybym miała rozpatrywać sprawy w ten sposób, co ty, to dawno bym odeszła od męża. Ponieważ bardzo często wyjeżdża służbowo, w tym często na drugą półkulę, gdzie żadna sąsiadka nie powie mi, co i jak widziała, jest pociągającym facetem itd. Masa przyczyn, dla których powinnam mu nie ufać. Ale ufam. A gdyby nawet coś się kiedyś mu przydarzyło, to raczej wątpię bym z tego powodu rwała szaty. Skoro dba o mnie, dba o nasz związek, rodzinę, jest czuły i ma bardzo wiele cech faceta, z którym chcę spędzić resztę życia, to czy naprawdę fakt, że ewentualnie mógłby się z kimś tam przespać już je przekreśla? Są rzeczy ważne i ważniejsze. Dobrze jest mieć priorytety.
                • marc.el Re: marcel 16.06.11, 12:35
                  edw-ina napisała:

                  > Słuchaj, sama się nakręcasz. Skupiasz się na domniemanej zdradzie, jakby tylko
                  > wyłączność seksualna była podstawą związku. Poza tym faktycznie jest tak, że cz
                  > łowiek kontrolowany na każdym kroku, oskarżany, w końcu dochodzi do wniosku, że
                  > skoro i tak będzie wciąż podejrzewany o coś, to może niech chociaż faktycznie
                  > ma o co.
                  Coś w tym jest. Taki rodzaj samospełniającej się przepowiedni ...
                  > A teraz odnośnie walenia się świata: nie wyobrażam sobie, by świat mógł się zaw
                  > alić, bo facet poszedł z kimś do łóżka lub nie. Świat może się zawalić przez po
                  > ważną chorobę, oszustwo, utratę dzieci itp.
                  Każdy jest inny, dla Ciebie to nie problem , dla niej jest to BARDZO WAŻNE, pytanie czy On o tym wiedział??
                  • mozambique Re: marcel 16.06.11, 12:43
                    juz nie mówiąc o tym ze bzyknięcie prostytutki to
                    - prawdopodobienstwo powaznej choroby
                    - jakby nie było = oszustwo w malzenstwie
                  • edw-ina Re: marcel 16.06.11, 13:11
                    Każdy jest inny, dla Ciebie to nie problem , dla niej jest to BARDZO WAŻNE, pyt
                    > anie czy On o tym wiedział??

                    - ależ oczywiście, że każdy jest inny. Ja jedynie namawiam do tego, by patrzeć na człowieka i relację z nim całościowo, a nie wychodzić z założenia, że skoro jedno MOGŁO SIĘ ZEPSUĆ (mogło, bo nikt nie ma pewności, czy do tej zdrady doszło), to nie znaczy, że nie ma już nic: wcześniejszej bliskości, rodziny, dzieci itd. To jest cholernie nie fair, bo nawet człowiekowi, który popełnił przestępstwo liczy się to, że na każdym innym polu był uczciwy.
                    Druga sprawa to fakt, że nie możemy nikogo zmusić do naszej wizji związku, a im bardziej zaciskamy pięść, by wszystko w niej utrzymać, tym więcej piasku przesypuje się przez palce.

                    Zastanawia mnie często, dlaczego ludziom nie przeszkadza, kiedy się od siebie oddalają i prowadzą równoległe życia, kiedy przestają chcieć się dla siebie starać, sprawiać sobie wzajemnie przyjemność, byś dla siebie atrakcyjnymi partnerami zarówno pod względem intelektualnym jak i seksualnym, a dostają białych spazmów na myśl, że ktoś z kimś w jakimś łóżku. Mnie by bolało jak diabli, gdyby mój parter nie dzielił właśnie ze mną swoich trosk i radości, gdybym nie była pierwszą osobą, którą o wszystkim informuje, gdyby zaszywał się gdzieś na całe dnie, szukał odosobnienia, nie chciał ze mną dzielić dnia codziennego. A widzę dziesiątku związków, w których ludziom ten stan rzeczy nie przeszkadza. Uważają wręcz, że to jest normalne. I dopiero, kiedy dochodzi do zdrady załamują ręce i popadają w żałobny ton. Może dlatego, że ta wyłączność seksualna była jedynym świadectwem ich związku.
                    • marc.el Re: marcel 16.06.11, 14:03
                      edw-ina napisała:

                      > Każdy jest inny, dla Ciebie to nie problem , dla niej jest to BARDZO WAŻNE, pyt
                      > > anie czy On o tym wiedział??
                      >
                      > - ależ oczywiście, że każdy jest inny. Ja jedynie namawiam do tego, by patrzeć
                      > na człowieka i relację z nim całościowo, a nie wychodzić z założenia, że skoro
                      > jedno MOGŁO SIĘ ZEPSUĆ (mogło, bo nikt nie ma pewności, czy do tej zdrady dos
                      > zło), to nie znaczy, że nie ma już nic: wcześniejszej bliskości, rodziny, dziec
                      > i itd. To jest cholernie nie fair, bo nawet człowiekowi, który popełnił przestę
                      > pstwo liczy się to, że na każdym innym polu był uczciwy.
                      > Druga sprawa to fakt, że nie możemy nikogo zmusić do naszej wizji związku, a im
                      > bardziej zaciskamy pięść, by wszystko w niej utrzymać, tym więcej piasku przes
                      > ypuje się przez palce.
                      >

                      Masz rację, Aga to tez zrozumie ..
                      > Zastanawia mnie często, dlaczego ludziom nie przeszkadza, kiedy się od siebie o
                      > ddalają i prowadzą równoległe życia, kiedy przestają chcieć się dla siebie star
                      > ać, sprawiać sobie wzajemnie przyjemność, byś dla siebie atrakcyjnymi partneram
                      > i zarówno pod względem intelektualnym jak i seksualnym, a dostają białych spazm
                      > ów na myśl, że ktoś z kimś w jakimś łóżku.

                      Związek, małżeństwo to troche dostajemy kogos na wyłącznośc, mój ci on i tyle .. taka jest nasza mentalność, wychowanie poprzez wieki rycerstwa ...
                      Narusza nasze własne Ego, wszakze inne rzeczy możemy robić wspólnie, a seks / prokreacja jest dość wyjątkowy.
                      A jeśli chodzi o samotność, brak bliskoście ...etc .. to następuj eto powoli, po malutku, po cichutku.
                      Sex jak walnie to od razu i z rozmachem ....
              • marc.el Re: marcel 16.06.11, 12:26
                agnieszka7712 napisała:

                > dziękuje rosapulchra, jakbys wiedziala co chcę powiedzieć....
                > zastanawiam się dlaczego nijaki marcel wywołuje mnei do tablicy, zostało wszsyt
                > ko napisane.
                > podczytuje ale nawet nie chce mi się nic dodawac do tych kpiących wątków.

                Oj rybko, ja nie kpiłem z Ciebie, Jakbym zakpił to byś wiedziała.
                Dorzuciłem trochę spojrzenia z boku. Jeśli uraziłem, to powinienem przeprosić Cię.

                I nie wszystko było napisane w prost.
                Ktoś zwrócił uwagę na Twój wcześniejszy post z przed 4 lat. ( nie ja).
                A takie rzeczy zmieniają perspektywę patrzenia.

                > Nie jestem zakompleksioną laską kolego, nie jestes od tego by wnioskować czego
                > mnie nauczono..
                Nigdy czegos takiego nie twierdziłę, każdy z nas ma swój krzyż ( trupa w szafie).
                Czasami sobie nie zdajemy sprawy z tego, a to rzutuje na nasze życie.
                Czasami ludzie wolą byc "ofiarami" bo tak wygodnie, a mimo to sa to osoby wartościowe.
                NIe oceniam Ciebie, oceniam twoje zachowanie!! ok??
                Można powiedzieć , że ktoś jest głupi, albo postępuje głupio ..... mała różnica ....

                > Są sytuacje w zyciu, ze czlowiek nagle staje sie bezsilny i słaby, zostaje skrz
                > ywdzony i wali mu się świat, czesc osób tego poprostu nie rozumie, gdy ich to n
                > ie spotka. Ale moze byc tez tak ze ta jedna z drugą co to wymienialy nawet pozy
                > cje mojego męża są tez zdradzane i nawet o tym nie wiedzą, moze mają sprytniejs
                > zych mężów, heh albo one są czesto ślepe....
                Wiem o czym piszesz, co nie zmienia faktu, że w sytuacji stresu myślimy emocjami i "strasznymi" projekcjami / wizjami.
                Czasami jest to prawda, a czasami pół-prawda, a czasami to wyobraźnia.
                A propos zdrady .. wiele osób twierdzi ...czego oczy nie widzą to sercu nie żal ....

                > A że jestem biedna i nie szczesliwa, tak teraz jestem, mam cudowne dzieci i pra
                > gnelam miec taką rodzinę. Sama nie zdradzam, choc bywam wsrod ludzi, pracuję, j
                > ezdzę na szkoleniach (teraz jestem na wychowawczym ale pomiedzy dzieciakami cal
                > y czas pracowalam), nie jestem kurą domową. Wierz mi, okazji do flirtu, romansu
                > , czy samego skoku w bok jest wiele.
                Wierzę Ci, też bywam na wyjazdach.
                Są osoby które szukają przez cały czas "czegoś"
                Są osoby które mając problemy w związku decyduja się na JEDEN skok w bok
                Sa osoby nie zdradzające .. kumpel mówi , ze to podobno kwestia czasu i sprzyjąjących warunków!!
                Pytanie pojawia się, co teraz?/ jak pojedziesz na spotkanie w pracy i będzie okazja to czy skorzystasz, czy dalej będziesz jak ja wierna?? ale to juz odpowiedz sobie sama ...

                > Skoro ja jestem w porzadku, tego samego wymagam, co tu duzo mowic, w koncu malz
                > enstwo powinno sie opierac min. na wierności.
                Niestety możemy wymagać od kogoś czegoś, ale nie mamy pewności czy ten ktos tak samo rozumie. Tylko Ty sama jesteś w stanie odpowiadac za SIEBIE SAMĄ!! Mężowi trzeba tłumaczyć i wierzyc, a jak jest problem to interweniowac ..

                > Nie podejrzewam i nei podejrzewalam męża na kazdym kroku (czytanie czegos sprze
                > d 4 lat i wyciaganie z kontekstu jest w tej chwili bez sensu).
                > Czlowiek się staje podejrzliwy jak na cos sie natknie a do tego nei trzeba szpe
                > rac.
                > Tak wlasnei wstawailam pranie i rzucił mi się w oczy ślad pudru na wysokosci ra
                > mienia. Jestem kobietą wiem, jak to wyglada, sama nei raz tak sobie ubrudzilam
                > ubranie. A dlaczego wiem, ze to nie moj puder, bo tego typu kosmetykow nie uzyw
                > am o tej porze roku, bez wyjątku. W dzien wyjazdu mąż mial wlasnie tą bluzkę na
                > sobie.
                > Stąd moj pomysł sprawdzenia innych rzeczy.

                Oczywiście też się domyślałem , ze zobaczyłaś ślady na ubraniach i dlatego też obejrzałas jego komórkę / kompa.

                > Takze Twoja solidarnosc w tym momencie jest bez sensu, bo trzeba byc obiektywny
                > m a nie solidarnym.
                Staram się być obiektywny> Chciałem abyś opisała to w porządku hronologicznym.

                > Niewiem czy masz rodzinę, ale w Takim razie ciekawi mnie Twoje zdanie jako face
                > ta na temat drugiego faceta, ktory w ten sposob zniszczył wszystko w naszym zwi
                > azku, w naszej rodzinie.
                > A pierdy pierdy o zaufaniu to jakas bajka, nie wierze, ze nikt nawet w najbardz
                > iej idealnym zwiazku nie zastanawiał sie nigdy czy jego partner jest wierny....
                > .
                Mam ci ja żonę (...;-P) i dziecko po maturze ......
                Od końca ...
                NIE MA IDEALNEGO ZWIĄZKU!!!! POWTÓRZĘ NIE MA IDEALNEGO ZWIĄZKU!!!!
                To nam się wydaje że żyjemy w idealnym małżeństwie, nie koniecznie drugiej osobie. To są nasze wyobrażenia , marzenia .. ideał. Pewnie to wszystko przez bajki które kończyły się
                ... i żyli długo i szczęśliwie .... tylko dorośli zapomnieli nam powiedzieć, że w tym miejscu zaczyna się proza życia, że partner może być kutwą, mendą, leniem .. czy też miec ciągątki do zdrady.
                Wyszłaś za mąż za człowieka z krwi i kości. Jego zdrada boli Ciebie.
                Ale na ile boli zniszczony ideał związku, Twoje wyobrażenia,
                ile z tego jest urażonej dumy, upokorzenia Twojego EGO???
                Czasami nasze superego sie wyłącza i glupiejemy.

                A propos myślenia o zdradzie partnera ... masz racje 99% przynajmniej raz w zyciu myślała o możliwej zdradzie .... ale od tego jesteśmy ludźmi aby ufać, a jak ktoś złamie przysięgę to
                ..."Bo kto przysięgę naruszy, Ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!"
                Ale tak jest tylko w bajkach ....
                Piszesz, ze miałąś wspaniała rodzinę i związek ... błąd Ty cały czas masz związek i rodzinę.
                Popi.....ło się w nim zdrowo, ale on dalej istnieje. Piszesz że wszytsko ..... wszakże rodzina to także dzieci ... dzieci istnieją, kochają Was oboje.
                Rodzina jako funkcja mąż-żona ==> kochanek -kochanka coś szwankuje, ale inne jej funkcje to chyba mają sie jako tako??
                Mąż jest idiotą, jak poleciał na prostytutkę. Teraz czy jak sie zobaczyli to rozmawiali czy uprawiali seks??
                Dygresja ---
                Mój sąsiad przez 10 lat chodzil do prostytutki 2 razy w tygodniu .... po rozwodzie okazało się , że chodził aby POROZMAWIAC, jej obowiazkiem była rozmowa o jego pracy, o jego dniu ....

                Ważne co Ty jesteś w stanie zaakceptować?? Co dalej. Nie podejmuj teraz decyzji, jesteś wk..... , ukarać możesz go, ale przemyśl jak?? Ostatecznie moze wyjazd do matki, w góry nad morze ...

                Odpowiedz sobie .... jeśli zaliczył to dlaczego to zrobił, z ciekawości?? Byłaś jego pierwszą?? przestaliście być kochankami?? Ma problemy w pracy?/ w domu?? Kiedy rozmawialiście o czymś NIE związanym z domem, dziećmi .. rozmowa to nie to samo co mówienie

                Jeśli się stara to dałbym WAM raz JEDEN JEDYNY raz szansę. Ale to musicie chciec oboje i jeśli musisz go ukrać to wymyśl cos szybko i mocno, ale potem nigdy nie wypominaj.
                Jeśli za rok nie będziesz w stanie tego zrobić ... hmmm to cóż .......

                Zdrówka życzę
                • agnieszka7712 Re: marcel 16.06.11, 15:30
                  kurrcze, chyba Cię polubilam ...

                  nie mam pojęcia co z tym zrobic, jak go "ukarac", poczulam się bardzo slaba, kupilam tę jego bajkę choc w nią nie wierzę. Jak widzi ze mi zle, powtarza ze glupio się zachowal, ale zebym uwierzyla że mnie nie zdradził. Znowu to idealny facet, a ja choc bym chciala mu sie wyplakac na ramieniu, przytulic to nie mogę, bo w koncu przez niego cierpię.
                  W imię czego trwamy dalej? dzieci wyczekanych, wspolnej przeszlosci, wszsytkiego co bylo dobre, co szkoda wyrzucic do śmietnika, wszsytkiego co bylo wazne w lozku i poza nim...
                  nie da się przestac kochac kogos w 5 minut, ale ciezko zyc ze swiadomoscią, ze wlasnie ktos kogo tak bardzo kochalam i rowniez ufalam (do czasu) mogl tak zranic...
                  • marc.el Re: marcel 20.06.11, 09:44
                    agnieszka7712 napisała:

                    > kurrcze, chyba Cię polubilam ...
                    eee tam , daj spokój. Jesteś zła na swojego małża to i facet który ci okazał trochę empatii jest możliwy do lubienia ;)
                    A na powaznie uważaj na swoje męskie otoczenie ...... jesteś w tej chwili "dużo łatwiejsza do wyrwania" ...... a potem to róznie bywa.;(
                    >
                    > nie mam pojęcia co z tym zrobic, jak go "ukarac", poczulam się bardzo slaba, k
                    > upilam tę jego bajkę choc w nią nie wierzę. Jak widzi ze mi zle, powtarza ze gl
                    > upio się zachowal, ale zebym uwierzyla że mnie nie zdradził.
                    NIE namawiam do kary. Namawiam do wybaczenia, ale po czasie. Nigdy nie od razu!!!

                    Piszę, tylko ,że jeśli będziesz MUSIAŁA go ukarać, to przemyśl to jak i gdzie i zrób. Nie przejmuj się gadaniem innych, że to małostkowe, podłe, nikczemne .....

                    jeśli MUSISZ to zrób, ale zastanów się czy ci to przyniesie ulgę?? na ile?? na 5 minut?? a co jesli małż mówi prawdę?? a jak Ty się będziesz z tym czuła?? Czy nie okażesz się taka jak on?? może gorsza?? A co jak się on dowie?? chciałabyś aby Twój ukochany facet tak cierpiał jak Ty?? a przecież:
                    Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.
                    Miłość nie zazdrości,nie szuka poklasku,
                    nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu,
                    nie szuka swego, nie unosi się gniewem,
                    nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości,
                    lecz współweseli się z prawdą.
                    Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy,
                    we wszystkim pokłada nadzieję,
                    wszystko przetrzyma.

                    >Znowu to idealny f
                    > acet, a ja choc bym chciala mu sie wyplakac na ramieniu, przytulic to nie mog
                    > ę, bo w koncu przez niego cierpię.
                    Kurde Aga NIE MA IDELANEGO FACETA!!! to tylko Twoja projekcja, marzenie.. etc.
                    Pierwszym idealnym facetem dla kobiety jest Jej ojciec. Nosi na rękach, jak ktos krzyczy to zawsze przytuli i kocha bezwarunkowo.
                    Potem jest pierwsza miłość, często nieodwzajemniona i/ lub burzliwa.
                    Trzeba o tym pamiętać, ale nie wracać. Tak przynajmniej twierdzi Rafiki
                    Następnie to chyba ja .... ;-P no dobra jestem niewątpliwie skromny ...;-P

                    > W imię czego trwamy dalej? dzieci wyczekanych, wspolnej przeszlosci, wszsytkieg
                    > o co bylo dobre, co szkoda wyrzucic do śmietnika, wszsytkiego co bylo wazne w
                    > lozku i poza nim...
                    > nie da się przestac kochac kogos w 5 minut, ale ciezko zyc ze swiadomoscią, ze
                    > wlasnie ktos kogo tak bardzo kochalam i rowniez ufalam (do czasu) mogl tak zra
                    > nic...
                    To Ty sama musisz sobie odpowiedzieć czy warto?? W tej chwili nie ufasz i to jest normalne, ale za kilka miesięcy, jeśli się bedziecie starać OBOJE to będzie dobrze.
                    Zważ na słowo OBOJE!!!
                    On , nie ważne czy zrobił czy nie, niech to odkupi staraniami, Ty pogadaj z kimś, wypłacz się koleżance, za jakiś czas spróbuj wybaczyć ...... nawet gdyby Ci się wydawał za dzien czy dwa, że jestes w stanie wybaczyć i powiedziec .. e tam było mineło ... nie rób tego ... wybaczanie potrzebuje czasu,. Z drugiej strony kiśnięcie w sosie zła, żalu, pogardy, nieszczescia jest negatywne dla Ciebie i potomstwa. Trzeba umiarkowania.
                    Ile to jest umiarkowanie?? a to każdy ma inaczej ;)
                    Spoko, dasz radę, tylko pamiętaj trzeba czasu, starań, wybaczenia i nie ma idealnego faceta
    • kropeczka455 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 15.06.11, 23:55
      Coś w waszym związku bardzo szwankuje skoro od dawna. Nie pierwszy raz doszukujesz się zdrady. Facet albo od dawna Cie zdradza albo jest tyranizowany zazdrością. Węszysz na każdym kroku, sprawdzasz telefon, dojrzałaś puder, wdajesz się w dyskusje z sąsiadka która widziała panienkę. Taki brak zaufania niszczy nawet najlepszy związek. Może przydałaby Wam się terapia. W przeciwnym razie kiepsko wróży to waszemu związkowi.
      Związek polega na zaufaniu, Twój mąż jak Cie zechce to i tak zdradzi i nic na to nie poradzisz, a jak sie bedziesz doszukiwal niepotrzebnych problemow, to zniszczysz sam zwiazek i naprawde jeszcze mozesz doprowadzic do tego ze on Cie zdradzi.
    • bob1984 Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 26.05.25, 10:27
      Prawda jet dla mnie jedną z głównych wartości. Trudno uwierzyć, że ktoś latami oszukuje. Na szczęście można sprawdzić takiego faceta na różne sposoby, choć niby dla niektórych osób to nie ma za dużo związku z godnością, ja uważam jednak że chciałabym mieć pewnoć. Są różne metody żeby to sprawdzić i zyskać spokój. Sprawdź np domowe testy zdrady - możesz zbadać bieliznę męża gdy go podejrzewasz albo można wynająć kogoś kto będzie podrywał Twojego męża lub poprosić o to koleżankę.
    • maria_krakow Re: jak żyć z mężem mając podejrzenie zdrady :( 12.07.25, 10:45
      Ja sama będąc w podobnej sytuacji nie chcąc żyć dalej w niepewności udałam się po pomoc do detektyw Kraków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka