agnieszka7712
31.05.11, 09:46
Pomocy!
Mam 3 małych dzieci, mój mąż wydaje się być wspaniałym facetem, dobrym, pracowitym.
Dzieci go uwielbiają, płaczą kiedy wychodzi do pracy, On ich kocha i wydaje się być swietnym ojcem.
Jednak ok. 2 tyg, temu wyjechałam na dwa dni z dzieciakami na działkę. Mam podejrzenie, ze tej nocy której nas nie było, mąż popił i mnie zdradził.
Dużo by opowiadać, ale sprawdzilam komputer i telefon i okazalo się, ze zadzwonił do panienki na telefon 3 krotnie (ogloszenie z internetu).
Wypiera się, wymyslił, ze zadzwonił po nią dla kolegów na budowie, heh
Wstawiając pranie zwróciłam uwagę na przybrudzoną bluzkę najprawdopodobniej pudrem (fluidem).
Wszystko wskazuje na to, ze to On zrobił. Zarzeka się, błaga zebym uwierzyła, że nigdy by mnie nei zdradził itp.
Pierwszego dnia kazalam mu sie spakowac ale wieczorem wrocił.
Nie wiem co mam zrobić i jak życ z tą myślą, dowody wskazują na zdradę, ale za rękę nie zlapalam i to jego zapieranie się.
Jaki sens ma dalej moje zycie, bez zaufania, w strachu, ze byc moze robi to częsciej..?
Wolalabym znac prawdę nawet najgorszą, choc On caly czas twierdzi, ze prawdą jest to co mówi.
Myslę, ze boję się rozstania, przekreslenia tego co było do tej pory, ale pomimo, ze jakos zyjemy obok siebie, ja mam ciągle przed oczami wizję, co tamtej nocy mogło się wydarzyć.