21.10.12, 22:00
Jestem po rozwodzie od 5 lat. Moje relacje z byłym mężęm są bardzo złe.
Dzieci co drugi tydzień spędzają weekend z tatą.
Dzisiaj córka 10.5 roku,uderzyła młodszego o 4 lata brata. Takie kuksańce w kierunku brata zdarzają się jej często. Tłumaczymy, dajemy kary, ona żałuje, przeprasza mnie, przeprasza brata, ale po jakims czasie sytuacja się powtarza. Córki mówi, że nie umie zapanowac nad swoimi emocjami.Powiedziałam dzisiaj, że powiem tacie o tym a ona w płacz i błagała mnie żebym tego nie robiła, bo tata znowu da jej klapsy na goły tyłek i prosiła, żebym nie mówiła tacie, że wiem o tych klapsach. Nawet pisząc to gotuje się we mnie...dopytywałam, czy tata często tak ja karze. Odpowiedziała, że nie.
Jak ja powinnam zareagować w stosunku do ojca? Nie reagować i obserwować, podpytywać dziecko? Czy zareagować a dziecku wytłumaczyć, ze musiałam porozmawiac z tata o klapsach, bo jest to złe.
Jak walczyć z jej agresją w stosunku do brata.
Obserwuj wątek
    • sonia-3 Re: Klapsy 21.10.12, 22:09
      Dziecko jest bite i dlatego bije. Porozmawiałabym z ojcem dzieci i kategorycznie zabroniła stosowania kar cielesnych.
      • verdana Re: Klapsy 21.10.12, 22:22
        Córka nie bije dlatego, ze jest bita, tylko dlatego,z ę rodzeństwo tak po prostu zazwyczaj się zachowuje. To w ogóle nie jest wielki problem.
        Natomiast problem "klapsów" jest bardzo poważny, bo to nie sa klapsy. Klaps to uderzenie ręką, spontaniczne, które ma powstrzymać dziecko, a nie coś, czego dziecko się boi. Poza tym klaps na goły tyłek wymierzony 10 letniej pannie jest na pograniczu molestowania seksualnego. Absolutnie, jednoznacznie niedopuszczalne.
        Powiedziałabym ojcu, ze to nie ma prawa NIGDY więcej się powtórzyć. Jeśli się powtórzy, rozwazysz ograniczenie wizyt do wizyt w czyimś towarzystwie. Córce powiedziałabym , że ma mówić o wszystkim, czego sie boi i ze w razie, gdyby ojciec kazał jej zdjęć majtki ma po prostu nie zdjejmować, krzyczeć i wołać o pomoc. A potem zadzwonić do Ciebie - natychmiast ją odbierzesz.
        • joshima Re: Klapsy 22.10.12, 09:39
          Właśnie coś takiego chciałam napisać.
      • sebalda Re: Klapsy 21.10.12, 22:32
        Autorka to sobie zabronić może, ale jeśli układy z byłym są bardzo złe, jak pisze, to skutek niemal na 100% będzie odwrotny, bo w takich sytuacjach byli mężowie/żony często robią coś dokładnie odwrotnego od tego, na czym zależy drugiej strony. Granie dziećmi nadaje się do tego, jak mało co.
        Uważam, że trzeba działać bardzo rozważnie, bo równie dobrze to mógł być wybieg ze strony córki, by odwrócić uwagę od własnej winy i skupić uwagę matki na walce z ojcem. Ojciec mógł raz ją uderzyć (bo się na przykład zdenerwował jej agresją wobec młodszego brata), to nie musi oznaczać, że córka jest bita. Bicia, nawet klapsów zdecydowanie nie pochwalam, uważam, że to kategorycznie trzeba sprawdzić i w razie czego rozwiązać na tyle mądrze, by nie prowokować eskalacji konfliktu z byłym, ale też trzeba się przyjrzeć córce. Co jest przyczyną jej agresji? Jeśli ojciec regularnie wymierza jej takie kary, to właśnie tą przyczyną może być. I wtedy działania wobec ojca też muszą być bardziej stanowcze.
        Czy jest możliwość spokojnej, wyważonej rozmowy z drugim dzieckiem? Sześciolatek może już się wypowiedzieć przecież, może on wyjaśniłby, jak to właściwie z tym biciem przez tatusia jest.
        Trzeba też pomyśleć, czy może młodsze dziecko nie czerpie jakiejś satysfakcji z kar wobec siostry i czasami nie prowokuje specjalnie. Czasami tak też się zdarza. Nie wolno tolerować agresji wobec rodzeństwa, ale też nie powinno się karać za sam fakt, należy wyjaśnić podłoże tego bicia. Czy kary wobec dziewczynki zawsze są współmierne do winy, czy nie są czasami zbyt dla niej drastyczne? Z karami jest bardzo śliska sprawa, lepiej rozmawiać z dzieckiem do skutku, niż za każdym razem karać. Wiem, że to trudne, ale gra warta jest świeczki.
    • azcza78 Re: Klapsy 21.10.12, 22:46
      A może psycholog dziecięcy. Oni potrafią wyciągnąć z dziecka "prawdę", a przede wszystkim będzie dowód (bo jak ktoś taki powie, że dziecko nie kłamało, to ma to swoje znaczenie) że taka sytuacja miała miejsce. I masz argument do rozmowy z mężem. Można nawet to sprytnie rozegrać by nie atakować go tym, ale dać mu do zrozumienia, że nie może się powtórzyć. Np. gadasz z nim normalnie o dzieciach i wspominasz, że byłaś z nimi bo nie radzisz sobie z tymi ich bijatykami i podobno mała coś takiego powiedziała. Ta to ma wyobraźnię. Niby jej nie wierzysz, ale ... ale temat wypłynął.
      Jak jest inteligentny, to więcej tego nie zrobi.
      • elle-joan Re: Klapsy 21.10.12, 23:20
        Azcza, Ty chyba żartujesz. ma robić z dziecka kłamczuchę, żeby się pan tatuś nie zdenerwował. Matka ma stanąć zdecydowanie po stronie dziecka, a nie robić jakieś podchody. A jeżeli to prawda, to jak córka będzie się czuła po takiej reakcji matki? Dzieci nie muszą rozumieć jakichś gierek dorosłych.
        • azcza78 Re: Klapsy 21.10.12, 23:57
          elle-joan napisała: > Azcza, Ty chyba żartujesz.>

          A to zależy od rodzaju faceta. Jak ostatni ...., to zaprzeczy, ona innego dowodu niż słowa dziecka nie ma, a dziecko ojciec tak postraszy, że nic nie powie ani o tym więcej ani o gorszych rzeczach. Albo jeszcze aferę zrobi, ze ona go pomawia i kontakt z dziećmi tak utrudnia.
          Taki psycholog, to ślad, który może być wykorzystany potem prawnie. W zasadzie przecież jest zakaz bicia dzieci, zatem można mu z tym smrodu narobić, policję zaangażować itp.
          Tacy zwykle też mają instynkt samozachowawczy. W takiej sytuacji bardziej będzie mu się opłacało przestać i udawać, że tematu nie było.
    • kingusia1974 Re: Klapsy 21.10.12, 23:42
      Zareagowac i to absolutnie niezwlocznie. Po pierwsze samo nie minie, a corka jako dorosla nie wybaczy ci, ze wiedzialas a nie zareagowalas.
      Ojciec musi przestac.
    • bretoff Re: Klapsy 22.10.12, 06:33
      rys.123 napisał(a):

      > bo tata znow
      > u da jej klapsy na goły tyłek i prosiła, żebym nie mówiła tacie, że wiem o tych
      > klapsach. Nawet pisząc to gotuje się we mnie...


      we mnie ani w nikim sie nie gotowalo gdy w zeszlym tygodniu w sklepie matka dala klapsa kilkuletniej wrzeszczacej corce , ale to bylo u mnie w Kanadzie gdzie przylozenie gowniarzowi otwarta dlonia w du...pe jest legalne . Kazdy rodzic , nauczyciel , prawny opiekun ma prawo przywolac do porzadku dziecko w ten sposob . Nie wolno tylko uzywac przedmiotow np. pas , linijka , uderzac w glowe , klaps moze byc wymierzony z rozsadna sila nie powodujaca obrazen . Klapsa mozna dac dzieciom w przedziale wiekowym 2 - 12 lat ( mlodsi nie rozumieja , starszymi zajmuje sie policja ) . Tutaj uwaza sie ze fizyczne zdyscyplinowanie dziecka jest prawem rodzicow i to oni decyduja jak go wychowywac a nie rzad , panstwo i jego urzednicy .
      A wy dalej wychowujcie sobie kryminalistow , dalej " oburzajcie " sie opisami katowanych , mordowanych dzieci , sliskimi kocykami , schodami , brodzikami , wiazanymi w zlobkach malenstwami itp. skutkami bezstresowego wychowania .
      • verdana Re: Klapsy 22.10.12, 08:42
        Prawdę mówiąc, we mnie też by się nie zagotowału, gdyby tata dał dziecku spontanicznie w tyłek. Bywa. Ale jesli ojciec daje niemal 11 latce klapsa na goły tyłek i zabrania o tym mówić, to nie jest to podobna sytuacja do matki, która dała klapsa w sklepie.
        Jest zasadnicza różnica między karceniem dziecka a rozbieraniem przez ojca 10,5 latki.
      • morekac Re: Klapsy 22.10.12, 09:33
        e to bylo u mnie w Kanadzie gdzie
        > przylozenie gowniarzowi otwarta dlonia w du...pe jest legalne .
        W gołą d... także? Prawie 11-latce?
      • elle-joan Re: Klapsy 22.10.12, 09:39
        Bretoff, posuwasz się zbyt daleko określając rodziców nie stosujących kar fizycznych jako tych, którzy wychowują kryminalistów. Potrafisz wykazać związek pomiędzy tym, że dziecko nie było bite w dupę a tym, że potem katowało własne dziecko?
        Typowa wypowiedź osoby, która za wszelką cenę chce sobie i innym wmówić, że trzeba dawać klapsy, bo albo lanie na dupę albo dziecko- kryminalista.
        A swoją drogą jak można pominąć fakt, że klapsy były na goły tyłek? Nawet młodszemu dziecku tak nie wolno robić, a co dopiero takiej pannicy. Dość że naruszenie godności to jeszcze rodzic się przygotowywał do tego i planował a nie jak pisała verdana dał spontanicznie żeby na szybko zareagować, bo dziecko grzebało w kontakcie. Chociaż i na to można inaczej zareagować.
    • baszi Re: Klapsy 22.10.12, 12:46
      najpierw wytlumaczylabym dziecku ze nikt absolutnie nikt nie ma prawa jej uderzyc ani bic, ani szarpac ani wyzywac,
      dwa klasp na goly tylek to juz bicie a nie spontaniczny klaps jak ktos juz pisal, to juz czynnosc skietowana na bicie dziecka za cos tam
      po rozmowie z corka poinformowalabym ja ze powiem o tym tacie ale dlatego zeby on zrozumial ze nie ma prawa jej bic a jesli zrobi to jeszcze raz ona ma ci powiedziec nawet jesli ojciec jej bedzie grozil, a jesli dostanie lanie za to ze ci powiedziala zainterweniujesz ostrzej
      z ojcem bym porozmawiala i zagrozila ze jesli bicie dziecka sie powtorzy to zawiadomisz odpowiednie instytucje, bo bicie to jedno upokorzenie a zdejmowanie dziecku majtek to kolejne upokorzenie.
      a dziecko bije brata bo rodzenstwo tak ma, a dodatkwo dostaje od ojca komunikat ze tak mozna

      i jeszcze jedno tak na marginesie, nie strasz dziecka nigdy drugim rodzicem, fakt tu wyszlo z tego tyle dobrego ze wiesz co sie u ojca dzieje ale nastepnym razem daruj sobie takie straszenie i baczniej zwracaj uwage jak sie dzieci zachowuja po powrocie od ojca
      • grazyna1605 Re: Klapsy 22.10.12, 15:41
        Dziecko nie rodzi sie z odruchem bicia, nie rodzi sie kryminalista ani innym szmelcem. Dziecko musi miec przyklad, aby zaczelo bic brata i dobrze ze nie sciaga przy tym najtek bratu. Bardzo rozsadnie i rozwaznie zabralabym sie za sprawe pozbawienia praw rodzicielskich (chociaz czesciowo) ojcu dzieci. Taki rodzic powinien odwiedzac dzieci tylko w twojej obecnosci.
        • verdana Re: Klapsy 22.10.12, 15:56
          Otóż nie - rodzi się... Tak jak psy rodza sie z odruchem gryzienia, a koty drapania. Niemal 100% niemowląt uderza matkę - czyli sami kryminaliści sa w tym kraju?
          Takie patrzenie na rzeczywistość powoduje, ze nie dostrzegamy prawdziwych problemów, a zajmujemy się przepychankami wśród rodzeństwa, jakby to były sprawy kryminalne.
        • baszi Re: Klapsy 22.10.12, 20:53
          ale co ty opowiadasz, troche zdrowego rozsadku ...... moje dzieci nawet nie znaja slowa klaps a bija sie czasem, roczne dziecko zaczyna bic choc tego wczesniej nie widzialo, nie slyszalo i trzeba je uczyc ze nie wolno ..... wiec takie farmazony to miedzy bajki mozna wlozyc, rodzenstwo sie bije tylko ze jedno mniej inne bardziej
    • o.o.ola Re: Klapsy 22.10.12, 15:11
      Włosy jeżą się na głowie...........

      Klapsy dawane przez tatusia prawie 11 letniej pannie na goły tyłek i ma o tym nikomu nie mówić!!! A matka przejęta "agresią córki wobec młodszego brata"....

      Rodzeństwa się biją odzawsze i wszędzie na całej kuli ziemskiej. Nienawidziłam swojej młodszej siostry w dzieciństwie z całego serdca, tak samo mocno ją teraz kocham i doceniam że ją mam, chociaż pamętam prośby mamy, kiedy nas zostawiała samych: błagam was, dziewczynki, tylko się nie pozabijajcie!

      A w tej sytuacji mamusi wcale nie przychodzą do głowy pytania, co jeszcze się może dziać za zamkniętymi drzwiami od 5 lat po rozwodzie, kiedy były zostaje z córką sam na sam... Czy podgląda ją w kąpieli, czy dotyka jeszcze w jakieś miejsca kiedy dziecko naprzykład śpi....
      Czy to tylko ja jestem nienormalna, że mnie odrazu włączył-by się ALARM.... ???
      • mia.12 Re: Klapsy 22.10.12, 15:46
        > Czy to tylko ja jestem nienormalna, że mnie odrazu włączył-by się ALARM.... ???

        Chyba raczej nie jestes bo mi tez odrazu zapalila sie czerwona lampka.Na miejscu matki zaczelabym duzo rozmawiac z corka(nic nie sugerujac) na temat co sie dokladnie dzieje u taty i podjela stosowne dzialania.To,ze rodzenstwo sie bije to najmniejszy problem w tym wszystkim.
        • rosapulchra-0 Re: Klapsy 24.10.12, 12:52
          Stosowne działania - jakie?
          • mia.12 Re: Klapsy 24.10.12, 14:12
            >>Stosowne działania - jakie?

            Jezeli okazaloby sie,ze nie byl to jednorazowy incydent to zlozylabym wniosek o odebranie praw rodzicielskich lub ograniczenie spotkan do takich tylko w mojej obecnosci.Jesli okazaloby sie,ze sprawy ida dalej i dziecko jest molestowane to zgloszenie na policje.Nie znam wszystkich procedur ale gdyby sprawa dotyczyla mojego dziecka to dowiedzialabym sie gdzie sie udac po pomoc i poruszylabym niebo i ziemie zeby chronic corke.
    • bretoff Szanowanie w Polsce prawa 22.10.12, 16:16
      W Polsce dawanie klapsow jest prawnie zabronione i wg. tego prawa ojciec popelnil przestepstwo , obowiazkiem matki i osob ktore o tym wiedza jest natychmiastowe zgloszenie tego przestepstwa do policji a nie dyskutowanie na forum .
      Gdyby w Kanadzie klapsy byly nielegalne tenze tatus juz bylby aresztowany , tutaj prawo sie szanuje ( niezgloszenie przestepstwa samo w sobie jest przestepstwem ) .

      • verdana Re: Szanowanie w Polsce prawa 22.10.12, 16:32
        O ile wiem, klapsy są zakazane, ale niekaralne. Tak jak aborcja - jest zakazana, ale kobiety się nie karze.
        • paris-texas-warsaw Re: Szanowanie w Polsce prawa 22.10.12, 18:00
          Pamiętam taką sprawę, o której czytałam nie tak dawno w prasie (szkoda, że nie umiem odnaleźć artykułu, może są lepsi "szukacze";). Rzecz miała miejsce w naszej dobrej Polsce, dodam. W galerii handlowej rodzice byli z kilkuletnim dzieckiem. Dziecko z jakichś względów zachowywało się - jak to się mówi - niegrzecznie, marudziło itd. Ojciec dziecka postraszył je, że je zbije, jak się nie uspokoi. Nie pamiętam, czy w tej galerii użył przemocy. Jedna z kobiet - świadków tego zdarzenia, poszła za tą rodziną i zobaczyła, do jakiego samochodu wsiedli. Potem zawiadomiła policję i podała numery rejestracyjne tego samochodu w celu odnalezienia tych osób. Wg świadka dziecko było przerażone. Sprawa zakończyła się w sądzie, ojciec miał jakieś konsekwencje prawne - nie pamiętam jakie. Więc można przyjąć z praktyki - nie tylko wg przepisów - że takie zachowania mogą być karalne (oczywiście zostaje kwestia niezawisłości sądów...).

          To, że "klapsy" (ale "klaps" też różnie może wyglądać) są generalnie w Polsce niekaralne, to w mojej ocenie przykład traktowania dzieci w prawie i praktyce sądowej jako obywateli gorszej kategorii. Najpierw obowiązywało (i nawet obowiązuje!) ogólne prawo o nietykalności cielesnej. Generalnie za uderzenie osoby, zdjęcie komuś majtek bez jego zgody, zastraszanie, a także wyzywanie (za zwykłe "ty ch..." na ulicy albo w parlamencie:)) można być pociągniętym do odpowiedzialności. A ileś tam czasu musiało minąć, by prawo wyodrębniło przemoc domową, ale głównie ona jest rozumiana jako przemoc wobec kobiet. Mimo, że w prawie sa ogólniejsze przepisy o przemocy, które zawierać mogą większość, jak nie całość tych przepisów o przemocy domowej. Dopiero ostatnio z wielkimi oporami w Polsce prawo zaczyna chronić dzieci. I przy debacie o wprowadzeniu zakazu "klapsów" wielu prawników mówiło, żeby nie powtarzać prawa, że obowiązujące prawo o nietykalności cielesnej i przemocy domowej obejmuje przecież też dzieci, ale z uwagi na to, że w odniesieniu do dzieci w Polsce są to przepisy martwe, to wprowadzono jeszcze te przepisy o "klapsach" (pomijam kwestie "ugrywania" czegoś przez poszczególne partie w parlamencie). In te "klapsy" to taki pierwszy kroczek. Może za jakiś czas i za taki klaps będzie się karać ludzi (chociaż tu też pojawia się kwestia opieki nad dziećmi, jak rodzic np. siedzi w więzieniu, biedy polskiej, i wiele innych kwestii). Stąd zastanawianie się, co zrobić, jak ojciec zbił (a to rozumiem już nie "klaps"). Ciekawe, czy ktoś by się zastanawiał, gdyby na ulicy obca osoba za np. obraźliwe nazwanie jej przez 10-latka "za karę" zdjęła dziecku majtki i je zbiła i zakazała o tym mówić opiekunom.

          A tak konkretnie... Co ja bym zrobiła? Ja bym pewnie naruszyła nietykalność cielesną ojca, bo wierzę, że nauka jest skuteczniejsza jak dotyczy wielu zmysłów:) I w zależności od stanu dziecka (to by trzeba dobrze wyczuć), mojej wiedzy o tym ojcu, o jego ogólnym stanie psychicznym i możliwościach samokontroli, zastanowiła się, czy dawać pod opiekę dzieci bez asysty zaufanej osoby (lub mnie samej). Ewentualnie bym założyła słynną Niebieska Kartę, albo zwyczajnie przyszła z dzielnicowym/adwokatem/złożyła pismo w sądzie np. w sprawie ustalenia kuratora przy spotkaniach. Jednak zawsze brałabym dobro dziecka na pierwszym miejscu i działania również podporządkowała ewentualnym - czasem inwazyjnym - kontaktom z biegłymi psychologami z sądów i innymi czasem pseudoobrońcami dzieci.

          To co mnie dziwi w tej sprawie, to to, że ojciec bardzo mało zajmuje się córką, taki "co-dwutygodniowy-tata", a mimo to ją zbił. Ciekawe czemu? Może aż tak nad sobą nie panuje i nawet tak sporadyczne kontakty z dzieckiem go przerastają? Zazwyczaj się słyszy, że tacy weekendowi tatusiowie toi raczej dzieci rozpuszczają, a nie musztrują. Ale nie można widać generalizować. Czy w tym jest podtekst seksualny? Tego też tu nie rozstrzygniemy, ale również z tego względu bym zachowała ostrożność w powierzaniu dziecka.
          • bretoff Re: Szanowanie w Polsce prawa 22.10.12, 21:54


            paris-texas-warsaw napisała:


            > Pamiętam taką sprawę, o której czytałam nie tak dawno w prasie (szkoda, że nie
            > umiem odnaleźć artykułu, może są lepsi "szukacze";)


            wyborcza.pl/1,75478,10635630,Za_klapsy_do_sadu.html
            • paris-texas-warsaw Re: Szanowanie w Polsce prawa 22.10.12, 22:20
              Bretoff'ie, bardzo Ci dziękuję:) Jesteś GENIALNY:) Szkoda, że ja tylko sobie gadam i gadam, zamiast paru przydatnych rzeczy się nauczyć:)
    • saguaro70 Re: Klapsy 23.10.12, 19:03
      Na co Ty czekasz kobieto??? Klapsy w goły tyłek dla 10 letniej panny?? I Ty radzisz się na forum co zrobić??? Ogarnij się, do cholery!!! Reagować, zawsze reagować. Pytać córkę po wizycie jak było, gdzie byli, jak zachowywał się ojciec. Tłumaczyć dziecku, że to co robi ojciec, jest bardzo, bardzo złe!! Co, martwisz się, że córka znienawidzi tatę??
      Twoja córka szturcha, nie dlatego, że ma klapsy. Ale dlatego, że na nim skupia się przemoc. Musi wszystko odreagować.
      Mężowi powiedz, że jeśli jeszcze raz podniesie rękę na córkę to pójdziesz, gdzie trzeba. Może gó... zrobisz, ale smrodu koło dupy na pewno.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Klapsy 24.10.12, 07:29
      Kuksańce między rodzeństwem to norma, ale której nie należy ulegać i trzeba zwracać na nią uwagę, zabraniać a dziecko musi za to ponosić konsekwencje.
      Czym innym są kary cielesne pochodzące od rodziców. Oczywiście mogą pokazywać i utrwalać nieprawidłowy sposób załatwiania konfliktów, ale mają jeszcze wiele innych wymiarów. Podstawowym z nich to przemoc.
      Dlatego uważam, że trzeba z byłym mężem porozmawiać. Krótko, stanowczo i tylko na ten temat.
      Zabronić, bo jako drugi rodzic ma Pani prawo wpływu na metody wychowawcze stosowane wobec dzieci. Nie może Pani ulegać strachowi dziecka, bo jest Pani dorosła i ma swoje metody rozmowy z byłym mężem. Nie może rządzić nimi strach przed ojcem dziecka. Więc jak najbardziej trzeba ujawnić swoją wiedzę i rozmawiać. Córka powinna o tym wiedzieć. Córka z tego może nauczyć się chronić się przed przemocą i umieć bronić swoich granic nawet w stosunku do ojca. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • verdana Re: Klapsy 24.10.12, 13:17
        Karanie dzieci za przepychanki to najlepsza droga, aby rodzeństwo się nie biło i nie lubiło. Albo zamiast bicia będą sie niszczyły psychicznie. Nie mówiąc już o tym, ze rodzina zamienia się w areszt śledczy, bo czesto nie wiadomo kto zaczł - bardzo łatwo sprowokować siostrę i z satysfakcją patrzeć, jak jej nerwy puszczają a mamusia syystematycznie karze...
        Odradzam.
        • eliszka25 Re: Klapsy 24.10.12, 14:03
          verdana, jak ja bym chciala miec tyle madrosci w tej kwestii, co ty! calkiem powaznie to pisze, bo moje chlopaki czasem sie leja jak nie wiem. zgadzam sie z toba, ze karanie za te bojki, to jedna z najgorszych metod. no bo skoro bili sie wspolnie, to kogo mam ukarac? poza tym u nas tez wlasnie bardzo czesto jest tak, jak napisalas z tym prowokowaniem. celuje w tym mlodszy, ktory najpierw szturcha brata i pyta "bolalo?", a jak brat sie wkurzy i odda, to wyje jak by mu noge urwalo. nie wiem, skad mu sie to wzielo, bo starszy raczej malo konfliktowy i do bojki tez sie nie rwie. poczatkowo staralam sie dociekac, kto winien itd., ale dalam sobie z tym spokoj, bo kazdy odpowiada, ze to ten drugi :-D. teraz po prostu rozdzielam koguty, jak uwazam, ze przesadzaja.

          a do autorki watku, to ja bym nie czekala i uderzyla do razu do ex meza. corce bym wytlumaczyla, ze nikomu nie wolno jej bic i ponizac, a bicie na goly tylek, to albo wyjatkowo perfidna kara majaca na celu wlasnie ponizenie albo, jak juz dziewczyny pisaly, ociera sie to o molestowanie seksualne. dziecku powiedzialabym wyraznie, ze ZAWSZE moze ci powiedziec o takich rzeczach, nie musi sie ciebie bac, bo ona nie robi nic zlego.

          gdybym to ja dowiedziala sie od dziecka, ze ojciec rozbiera i klapsuje na goly tylek, a na dodatek nie pozwala o tym nikomu powiedziec, to naprawde zapalilaby mi sie czerwona lampka. do tego 10-latka, to juz naprawde duza dziewczynka i samo rozebranie sie w obecnosci ojca moze byc dla niej krepujace, a co dopiero cos takiego! klaps w nerwach naprawde tak nie wyglada. dzialaj i to od razu!
    • rosapulchra-0 Re: Klapsy 24.10.12, 14:04
      A pan były mąż przypadkiem przemoc nie stosował wobec ciebie?

      BTW, uważam, że są takie sytuacje, w które bardzo trudno uwierzyć normalnie funkcjonującemu człowiekowi, jak np.: przemoc rodzica wobec prawie nastoletniego dziecka i to przemoc absolutnie nienaturalna.
      Mam trzy córki, kwestia nagości w naszym domu nie była i nie jest tematem tabu, ale szacunek dla dzieci czy naszego wstydu przed pokazaniem się nago był na pierwszym miejscu. Pomijam wyjątkowe sytuacje, np.: gdy moje córki pomagały mi się myć, gdy byłam w szpitalu.
      Tu mnie uderzył fakt, że ojciec (!) każe córce zdejmować majtki, żeby gołą ręką dać jej klapsy na pupę. Dla mnie to nie jest normalne.
    • zona_mi wklejone przez moderatora 24.10.12, 15:54
      rosapulchra-0
      Zapożyczałam z sąsiedniego forum, bo bulwersacja mnie okrutna wzięła po przecztaniu posta założycielskiego:
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,139790440,139790440,Klapsy.html
      Właśnie takie zachowanie budzą moją agresję.
      Na gołą pupę? 10-latce??
    • nowy99 Re: Klapsy 24.10.12, 15:58
      Jak na moj gust to ten tatus jest mocno agresywny. Widziec dzieci raz na dwa tygodnie i zdążyc sie wkur..ić na nie i bić?
      Zapytaj corki za co i w jakich sytuacjach dostaje klapsy na goly tylek. Zapytaj ile bylo takich sytuacji. Zapytaj tez, czy corka chce isc do ojca na wekend. Bo moze ona sie tego boi jak diabel wody swieconej, a ty nie jestes swiadoma potrzeb i obaw dziecka.
      Jesli ona blaga cie, bys nie powiedziala ojcu to warto by bylo to uszanowac. No bo jak ona ma potem isc z wizyta do taty, jesli wczesniej ty sie z nim rozmówisz na temat bicia?
      Moze zapytaj jej jak chcialaby, zebys to z ojcem załatwiła.
      • sorvina Re: Klapsy 24.10.12, 20:45
        nowy99 napisał:

        > Jesli ona blaga cie, bys nie powiedziala ojcu to warto by bylo to uszanowac. No
        > bo jak ona ma potem isc z wizyta do taty, jesli wczesniej ty sie z nim rozmówi
        > sz na temat bicia?
        > Moze zapytaj jej jak chcialaby, zebys to z ojcem załatwiła.

        To nie 10 letnia dziewczynka ma wiedzę i rozeznanie co jest zdrowe i zgodne z prawem, ale dorośli. Boi się ojca, więc nie chce by mama mówiła, że wie o biciu. Mama powinna pokazać, że można się przeciwstawić przemocy, dać córce poczucie bezpieczeństwa. Inaczej np. jak się sąsiad zacznie do niej dobierać i powie, by nie mówiła rodzicom to też grzecznie posłucha, bo będzie już miała wyrobioną mentalność ofiary. To bardzo ważny moment by nie zostawiać dziecka z tym co się dzieje, tylko go bronić. Ono samo nic nie może, jak wszystkie dzieci doświadczające przemocy w tym wieku wierzy, że jak będzie grzeczne to będzie ok. Konflikt lojalności też nie pomaga. Musi się nauczyć, że przemocy nie można akceptować od kogokolwiek i to dobre, że się zwraca o pomoc, nawet jak krzywdziciel mówił, by tego nie robiła.
    • nowy99 Re: Klapsy 25.10.12, 08:23
      Lanie na goly tylek w wykonaniu ojca rozpatrzylabym jednak jako przejaw męskiego sadyzmu, takiego na poziomie przeciętnego faceta.
      Moj ojciec bił mnie pasem, ale musiałam klękać przy łóżku i sie wypiąć. Co ciekawe, mojego brata bił w ten sam sposób. I wtedy szło kilkadziesiąt pasów na tyłek, w przerwie mogliśmy biec sie wynikać. Wcześniej, przed egzekucją, musieliśmy sobie wybrać z szafy pasek, plakalismy, a on sie śmiał.
      Dziś ojciec jest bardzo miłym starszym człowiekiem. Nie wiem skąd u niego tyle wtedy agresji? Klocili sie z mama. Dodam, ze tato nie był wychowywany przez ojca od siódmego roku zycia, więc skąd takie pomysły bicia? Moze owczesna obowiazkowa służba wojskowa i to, co sie tam dzieje, fala itp.ma tu swój udział?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka