Dodaj do ulubionych

Dziadek a lepsze i gorsze wnuki.

03.12.12, 13:58
Od wczoraj jestem pełna złości na teścia. Taka oto sytuacja. Rozmowa przy stole, wujkowi ma się urodzić drugi wnuk, jednego już ma. Stwierdza, że najlepszym wnukiem i tak zawsze będzie ten, który już jest. Na to odzywa się mój teść, że on ma kilkoro wnuków, ale najlepsza i najważniejsza jest też najstarsza wnuczka. Nie, nie jest to moa córka. Zrobiłam podobno wk.. minę, wiem od męża, zresztą sama czułam jak idzie mi ciśnienie w górę.
I teraz tak. Do ojca męża czuję ogromną złość, do tej ulubionej wnuczki również (wiem, bez sensu, co ona winna?). Mąż radzi temat zignorować, ale ja nie umiem. Może ktoś tu doradzi coś sensownego, jak mam sobie poradzić z emocjami? I uważacie że to w porządku ze strony dziadka takie głośne mówienie, że jeden wnuk jest lepszy niż inne?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 14:00
      pierwszy wnuk jest z reguły tym naj
      • agrypina6 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 14:34
        Nawet jeśli tak jest, to czy wypada o tym mówić głośno? przy synowej? Ojcu bym pewnie wybaczyła, teść ma przechlapane u mnie. Wiem, małostkowe. ale mam to gdzieś.
        • diodeo1 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 14:39
          >Wiem, małostkowe. ale mam to gdzieś.


          No to jak wiesz już, że z natury jesteś osobą małostkową i uwielbiasz tę swoją cechę, to po co zakładasz wątek na forum?? Żeby szerzej pluć twoja wewnętrzną nienawiścią i obrabiac tyłek teściowi?
          Współczuję Twojemu mężowi bo życie z zawistną sekutnicą nie będzie do łatwych należeć. Takie cechy z wiekiem tylko się nasilają.
          • agrypina6 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 14:49
            Tak, masz rację, jestem sekutnicą i mój mąż ma ciężko. Ty pewnie za to masz super charakter i w analogicznej sytuacji każesz własnemu dziecku cieszyć się, że dziadek kocha bardziej kuzynkę. Nie trudź się i nie odpisuj.
            • diodeo1 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 15:00
              Siedzisz naburmuszona przy stole bo ktos powiedział coś co ci się nie spodobało. Słowem się nie odezwiesz do tego kogoś że cię cos urazilo, ale siedzisz nadęta, wściekła. Ostentacyjnie będziesz teraz "karać" teścia. Fochami, obrażeniem, pogardą. Czyli zamiast komunikacji - to używasz przemocy emocjonalnej która ma zrekompensowac Twoje własne kompleksy i niechęć do rodziny męża. Będziesz też "karać" męża, przypominając mu ciągle jak beznadziejny jest jego ojciec. Będziesz się krzywić na jakieś dziecko za to, że dziadek je lubi bardziej niż twoje. Zatrujesz całkiem życie rodzinne. Byle się taplać w swojej wredocie.
              A przyszłas tu tylko po to, żeby znaleźć wspólników którzy z tobą pojojcą poza plecami głownych zainteresowanych "ach! co za wstrętny dziadek!!jak on mógł!".
              Opanuj się kobieto i zastanów się co sama robisz. Bo córkę fałszu uczysz a dziecka szkoda.
              • janka345 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.12.12, 10:05
                Zamiast obrażać autorkę wątku, zwróć uwagę, ze tutaj nie ona została poszkodowana najbardziej, dziadek-idiota zrobił wielką krzywdę temu dziecku, które to usłyszało.
                Ja analogiczną sytusację z dzieciństwa pamiętam do dziś, paniętam, jak to przeżywałam a miałam wtedy 5 lat.
                • vi_san Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.07.16, 08:51
                  1. Wątkodawczyni nie wspomina, że dzieci były świadkami tejże rozmowy - równie dobrze konwersacja mogła się odbywać pod ich nieobecność.
                  2. Nie ma opcji by WSZYSTKIE dzieci kochać/lubić tak samo. Bo są różne, z jednymi się dogadujesz lepiej, z drugimi gorzej. Mam "w rodzinie" ośmioro dzieci: córkę kuzynki ledwo toleruję, syna kuzyna kocham ogromnie, dzieci drugiego kuzyna ledwie znam, siostrzeniec i siostrzenica są u nas na prawach "półdomowników" [mieszkają bliziutko, więc dzieci często wpadają], a córki brata - jedną bardzo lubię a drugą dużo mniej. Czy to jest sprawiedliwe? Pewnie niezbyt, ale jest NORMALNE.
                  3. Moja babcia miała czworo wnuków. I najbardziej kochała najmłodszą. I co? No, nic. Nie mam traumy, nie rozpamiętuję po latach... Co prawda babcia nie mówiła, że akurat ją najbardziej kocha, ale okazywała to nader wyraziście.
                  4. Autorka zaś wątku ma się zamiar "obrazić" nie tylko na teścia, który ma czelność woleć inne dziecko niż jej - to jeszcze na Bogu ducha winną bratanicę czy tam siostrzenicę męża! Bo śmie być "bardziej kochana"! Doprawdy, ja się dziwię, czemu tylko "obrazić"? Powinna od razu zerwać definitywnie kontakty z toksycznym teściem, a ta paskudnicę wrzucić do studni i trzymać tam do 18 lat o suchym chlebie! No bo jak ktokolwiek może przedłożyć inne dziecko nad jej niuniulka?
              • gazeta_mi_placi Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 16:58
                Zgadzam się z Diodeo, na ogół jest tak, że jeżeli ma się kilkoro wnucząt to ma się jednego ulubieńca lub ulubienicę.
                Moja kuzynka mieszkała w tej samej wsi co moja babcia (my mieszkaliśmy w mieście oddalonym o z 20 km) w dodatku w tym samym obejściu, ogólnie wiadomo było, że kuzynka jest ulubienicą babci, dla mnie (dziecka) było to logiczne bo mieszkając w jednej wsi ma się lepszy kontakt, codzienny niż mieszkając gdzie indziej.
                Traumy z tego powodu nie miałam. Największy problem za to mieli dorośli jak zwykle.... Moja druga babcia nie mogła tego przeboleć ;-) Ja zaś (dziecko) nie miałam z tym żadnego problemu.
          • wioskowy_glupek Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 17.07.16, 10:41
            jesteś śmieszny...
        • jagienka75 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 19:51
          agrypina6 napisała:

          > Nawet jeśli tak jest, to czy wypada o tym mówić głośno? przy synowej? Ojcu bym
          > pewnie wybaczyła, teść ma przechlapane u mnie. Wiem, małostkowe. ale mam to gdz
          > ieś.

          Takich rzeczy nie mówi się głośno. Ja sama zapadłabym się ze wstydu pod ziemię, gdyby taki tekst z ust mi się "wymksnął"
          I niezależnie od tego, czy powiedziałby o tym teść, czy ojciec, mieliby przechlapane.
          Po prostu takich rzeczy się nie mówi.
    • diodeo1 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 14:26
      Pewnie w odwrotnym przypadku (gdyby to była twoja córka ulubiona) byś się nie pieniła tylko puchła z dumy i nie myślała o "tych gorszych" wnukach.
      • agrypina6 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 14:31
        Pewnie tak by było. Ale jest inaczej i się pienię.
        • agcerz Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 14:35
          Przykre, ale powszechne. W mojej rodzinie babunia ukochała synka swojego (starszego) synka. Ja jako (w sumie najstarsza) wnuczka dość często to odczuwałam. Dziadka nie zmienisz.
    • elle-joan Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 15:01
      Przykre, ale co poradzisz. Nie widzę nic małostkowego ani dziwnego w tym, że przeżywasz. No chyba tylko ta złość na biedną najstarszą Bogu ducha winną wnuczkę.....
      Skoro piszesz tylko o tej wypowiedzi, a nie ogólnie o postawie dziadka, to może nie pokazuje tak tych różnic. To byłoby i tak pół biedy. W mojej rodzinie jest też zwyczaj dzielenia dzieci i wnuków na lepsze i gorsze.
      Co do dzieci to mnie udała się przerwać tę niechlubną tradycję. Mam nadzieję, że przy wnukach też mi się uda.
    • bretoff Zawisc 03.12.12, 18:17
      To tak jak dla kazdej matki majacej np. dwoje dzieci , najlepszym i kochanszym jest pierworodne , przy kilkoro rowniez to najmlodsze .

      agrypina6 napisała:

      Nie, nie jest to moa córka...Do ojca męża czuję ogromną złość, do tej ulubionej wnuczki również

      typowa polska reakcja ZAWISC , a niechby im krowa zdechla .

      • verdana Re: Zawisc 03.12.12, 19:15
        Dziadek jest albo idiotą, albo człowiekiem pozbawionym cienia empatii. Tak, rozumiem, ze mozna kochać wnuki niejednakowo. Natomiast mowienie o tym i to w obecności "mniej kochanej" wnuczki jest zwykłym świństwem. Masz 100% racji - takich rzeczy dzieciom się nie robi, po prostu. Takie bezinteresowne skrzywdzenie dziecka jest czyms dla mnie niewyobrazalnym.
        Pewnie, ze uczucia do ukochanej wnuczki są irracjonalne. Ale chęć uduszenia dziadunia jest w pełni zrozumiała i racjonalna.
        • vi_san Re: Zawisc 04.07.16, 10:05
          Teść mocno nietaktowny, fakt. Ale zwróć uwagę, że wątkodawczynie NIE WSPOMINA o tym, iż rozmowa miała miejsce w obecności dzieci! Więc równie prawdopodobne jest, że przy stole siedzieli tylko dorośli, a dzieci np. szalały w ogródku, albo bawiły się w drugim pokoju, ewentualnie w ogóle ich nie było w tym czasie w domu.
          Poza tym pani wątkodawczynie wścieka się nie tylko na mało empatycznego teścia, ale też na to Bogu ducha winne dziecko, które ma czelność być bardziej kochane niż jej dziubdziuś. I tu, sorry, ale zachowuje się DOKŁADNIE TAK, jak jej krytykowany teściu. :P
          I na koniec - wątkodawczyni nie pisze nic o ZACHOWANIACH dziadka wobec wnuków "na co dzień". Czy faworyzuje tą "ukochaną" wnuczkę? Czy jest wobec wszystkich dzieciaków sprawiedliwy? Pomija też [moim zdaniem ważne] info, czy np. ta "ukochana wnusia" nie mieszka z dziadkami na co dzień [albo w najbliższym dziadków sąsiedztwie - wówczas to "ukochanie" mogłoby wynikać po prostu ze zżycia.
      • sabciasal Re: Zawisc 03.12.12, 21:45
        pleciesz straszne głupoty, bretoff, albo sądzisz, ze inni sa tacy jak ty.
    • mia.12 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 19:22
      Coz,tesc wyczuciem taktu sie nie popisal,takich rzeczy nie mowi sie na glos.Z drugiej strony jesli dotychczas nie odczulas(a raczej twoje dzieci) tego,ze faworyzuje inna wnuczke to w sumie nie ma co rozdzierac szat.Glupio palnal i tyle a ty odrazu na wojne sie szykujesz.
      • aqua48 Głupi, stary... 03.12.12, 20:15
        Ja bym pewnie odpowiedziała coś dziadkowi od razu i tak żeby mu w pięty poszło, bo moim zdaniem to było niewybaczalne stwierdzenie przy dzieciach. W ogóle rozmowa na temat, które dziecko się kocha i uznaje, a które (reszta jak pozostaje domniemywać) mogłyby właściwie nie istnieć, jak to nienarodzone jeszcze jest żenująca i uwłaczająca..
        • diodeo1 Re: Głupi, stary... 03.12.12, 20:53
          Tam nie ma ani słowa o tym, że teść to chlapnął przy dziecku. Powiedział to PRZY SYNOWEJ! i stąd ją szlag trafił....
          • janka345 Re: Głupi, stary... 04.12.12, 10:06
            Przeczytaj dokładniej. To było przy dziecku.
            • diodeo1 Re: Głupi, stary... 04.12.12, 10:28
              Zacytuj gdzie jest napisane, że to było przy dziecku.
              • janka345 Re: Głupi, stary... 06.12.12, 06:45
                Cytuję:

                ,,Wyróżniane dziecko jest córką brata męża. Jest też córka, ma dzieci,mieszka daleko i o jej dzieciach teść nie mówi, że są ukochanymi wnukami. Dużo tu dorobiono teorii o moim charakterze, zawiści, itp. A mnie zdenerwowało to, że w mojej obecności i mojego dziecka padły takie słowa.''
                • diodeo1 Re: Głupi, stary... 06.12.12, 10:55
                  To co zacytowałaś, autorka dopisała dopiero niedawno, po naszej dyskusji a nie przed nią. Nie zdziwiłabym się gdyby wtręt o obecności przy tym dziecka pojawił się na potrzeby lepszego wizerunku. Wcześniej twierdziła tylko, że dziadek nie powinien tak mówić przy niej-synowej.
                  Proponuję by autorka urodziła sobie jeszcze kilkoro dzieci i sama się zmierzyła z problemem, że niby kocha wszystkie ale jedne lubi jakby bardziej a drugie ją z lekka wkurzają. Bo wymaga od tescia a od swojej rodziny to już nie.
                  • gazeta_mi_placi Re: Głupi, stary... 06.12.12, 12:18
                    Dokładnie, moja babcia (od jednego z rodziców) była matką wielodzietną i łącznie miała 16 wnucząt. Ciekawe jak w jej przypadku (zdaniem idealnych matek które zapewne we własnym wyobrażeniu będą też idealnie sprawiedliwymi babciami) miało by wyglądać idealne sprawiedliwe rozłożenie uwagi (prezentów itp.) na wszystkie wnuki, w tym część w innym mieście (miejscowościach), a jedna w tym samym obejściu. Oczywiście broń Boże wyróżniać tę jedną na miejscu ani nie mieć (dzieci naprawdę dużo wyczują nawet jak się nic nie mówi) cieplejszych odczuć względem tej jednej "na miejscu" z codziennym kontaktem?
                    I nie, ja nie byłam akurat tą "na miejscu", pretensji ani traumy (dziwne, prawda? powinnam być zapiekła i mściwa i nie odwiedzać jej gdy już zachorowała na raka) z tego powodu, że ktoś inny był bardzie lubiany nie miałam i nie mam.
                    Nawet dla mnie to było oczywiste, że babcia lubi kuzynkę bardziej, a dziadek kuzyna.
                  • agrypina6 Re: Głupi, stary... 07.12.12, 21:25
                    Widocznie sądzisz innych swoją miarą zarzucając mi kłamstwo. Ale cóż, w internecie jest się anonimowym i można napisać wszystko.
    • magdalenas9 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 21:45
      hmmm...niestety częsty problem. wielu dziadków faworyzuje określone wnuki..
      • gazeta_mi_placi Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:08
        A co w tym złego o ile pozostałym wnukom nie dzieje się z ich strony żadna krzywda? Dziecko powinno być najważniejsze dla rodziców, dla dziadków już niekoniecznie.
        • zuzi.1 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:17
          ale gazeta pleciesz na siłę bzdury, wnuki nie muszą byc ważne dla dziadków, to może dziadki dla wnuków równiez nie i rodzice dla dzieci również nie muszą byc wazni....wiekszych glupot dawno nie czytałam...
          • gazeta_mi_placi Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:22
            Ale dlaczego uważasz że fakt, że dziadek bardziej lubi wnuczkę A niż wnuczkę B świadczy automatycznie o tym, że wnuczka B nie jest dla niego ważna albo w ogóle obojętna? Można kochać kilkoro wnucząt, w razie jakiejś tragicznej sytuacji pomóc każdemu z nich, ale najbardziej lubić konkretnego wnuka czy wnuczkę. I tyle.
            Wiadomo, że chyba każda mama chce aby to najbardziej lubiane przez dziadków wnuczątko było akurat jej dzieckiem, a nie dzieckiem bratowej czy szwagra, to zrozumiałe...
            Ale wtedy pozostaje wyjść za mąż za jedynaka co by konkurencji innej nie było.
            • zuzi.1 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 22:35
              Mądry dziadek nie traktuje w ten sposób swoich wnuków, a nawet gdyby miał jakies szczególnie ulubione wnuczątko, to nie powinien go głosno faworyzowac, powinien pozostawic to do swojej wiadomosci. Znasz sformułowanie: kultura osobista? To jak się zachowuje ten dziadek swiadczy o tym, że pan z kulturą osobistą jest mocno na bakier...
              • enith Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 06.12.12, 05:32
                Ten dziadek nie jest mądry. Jest gruboskórny, brak mu empatii i kultury. Postawa autorki wątku natomiast tylko eskaluje konflikt. Po co rozdmuchiwać dziadkową gafę do niewiadomo jakich rozmiarów? Przecież to zaszkodzi przede wszystkim córce autorki wątku. Która to córka zapewne nawet nie wie, że nie jest ulubienicą dziadka. Powtarzam, jeśli dziecku dzieje się PRAWDZIWA krzywda, a nie wyimaginowana przez matkę, należy działać stanowczo: rozmówić się z teściem, żeby nie wygłaszał publicznie takich poglądów, bo źle to o nim świadczy, żadać równego traktowania, albo wręcz ograniczyć kontakt. Ale tylko wtedy, gdy dziecko naprawdę jest pokrzywdzone. Jeśli nie jest, dać sobie spokój, ewentualnie kwitować dziadkowe gafy śmiechem lub przytykiem.
    • kol.3 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 21:52
      Dziadek jest po prostu gruboskórny.
    • soffia75 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 22:21
      Dziadzio jaki jest, każdy widzi, niestety nie jedyny to taki przypadek. Jeśli poza wygłaszaniem takich niefortunnych poglądów przy stole stara się traktować wszystkie swoje wnuki w miarę jednakowo i nie daje im odczuć, że jedne lubi bardziej, a inne mniej, to pół biedy. Gorzej, gdyby rzeczywiście otwarcie faworyzował tę ulubioną wnuczkę w obecności pozostałych wnuków. W najlepszym razie wywoła w ten sposób poczucie niesprawiedliwości u reszty dzieci, a w najgorszym - zazdrość i konflikt między nimi a dziadkową ulubienicą.
    • aankaa Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.12.12, 23:57
      chyba komentujące Panie (lekko) pogięło

      może zaproponujecie autorce / dziadkowi (tym bardzie)j terapię ? ;)
      • kol.3 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.12.12, 06:59
        Może odnieś się do konkretnych wypowiedzi.
        • czarnyraider Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.12.12, 08:45
          czy wnuki to odczuwaja ? Jesli nie, to wyluzuj. Na czyjes myslenie nic nie poradzisz.

          U mnie w rodzinie ja zawsze slyszalam, ze najstarsza wnuczka jest ukochana dziadkow. Zadne z nas przenigdy tego nie odczulo, sama najstarsza kuzynka byla zaskoczona kiedy uslyszala, ze byla preferencyjna. Moze to takie gadanie tylko...
    • kozica111 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.12.12, 09:01
      Agrypino, a czym sie różnisz od dziadka skoro poczułaś antypatie do Bogu ducha winnej pierwszej wnuczki?
      Bo nie mówisz tego publicznie...?
      Co tak naprawdę jest problemem... to ze dziadek nie traktuje równo wnuków czy to że tym preferowanym nie jest twoje dziecko?A może to że nie ty zostałaś "królową matką"?
      Jeśli dodatkowo najstarsza wnuczka jest dzieckiem córki to i tak macie pozamiatane.
      • elle-joan Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.12.12, 09:52
        kozica111 napisała
        > Co tak naprawdę jest problemem... to ze dziadek nie traktuje równo wnuków czy t
        > o że tym preferowanym nie jest twoje dziecko?A może to że nie ty zostałaś "król
        > ową matką"?(...)

        Nie do mnie pytanie, ale nie wiem dlaczego wiele osób założyło, że w takiej sytuacji chodzi tylko o to, aby własne dziecko było wyróżnione. A juz podejrzenie, że chodzi tylko o własną urazoną dumę matki, a nie o dziecko jest śmieszne.
        Może komuś trudno to zrozumieć, ale bywa tak, że sam wyróżniany albo rodzic wyróżnianego wcale nie jest usatysfakcjonowany taką sytuacją. Naprawdę są ludzie o szczerych intencjach, którzy widzą, że nierówne traktowanie dzieci czy wnuków jest niefajne dla wszystkich i psuje relacje rodzinne.
        • zuzi.1 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:06
          Z tego dziadka jest po prostu stary dureń, ale takiego durnia nie da się zmienic, on wie swoje, nalezy powiedziec mu wprost, że kulturalny człowiek się tak nie zachowuje, i olac go kompletnie, nie przejmując się tym co mówi, powiedziec dziecku, że dziadek na starosc sfiksował i żeby nie przejmowało się tym, co mówi złego.
          • gazeta_mi_placi Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:16
            Dlaczego ma okłamywać dziecko, że dziadek sfiksował skoro to nieprawda? No chyba, że dziadek cierpi na jakąś chorobę psychiczną, ale o tym autorka wątku nie wspomina.
            Niech dziecko się uczy, że jest owszem pępkiem świata swoich rodziców, ale niekoniecznie wszystkich wokół.
            Poza tym dziecko wiele rzeczy wyczuwa, czasem więcej nawet niż dorosły i zapewne dziewczyna dobrze wiedziała wcześniej, że ulubienicą dziadka jest ktoś inny niezależnie od tego czy dziadek wyartykuował to na głos czy nie.
            Jedna z babć też preferowała mieszkającą na tej samej wsi kuzynkę i choć nigdy o tym wprost nie powiedziała jak i tak o tym wiedziałam.
            Psychika dziecka nie jest jak szklanka, nie stłucze się od tego co powiedział dziadek, chyba że owa dziewczynka jest jedynaczką wychowywaną w cieplarnianych warunkach. Wtedy może mieć moczenie nocne i kompleks "mniej kochanej wnuczki" ciągnący się przez lata, a kończący się braniem dragów i puszczaniem się w gimnazjum, a to wszystko dlatego "że dziadek Józek bardziej lubił Marlenkę niż mnie " :P
            • zuzi.1 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:20
              Moim zdaniem nikt zdrowy na umyśle takich rzeczy nie opowiada, dziadek jest prawdopodobnie toksyczny i stąd ten brak empatii i głupie teksty.
              • gazeta_mi_placi Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:26
                Dziadek oczywiście takie przemyślenia powinien zachować dla siebie, nie zmienia to jednak faktu, że dziadkowie kilkorga wnucząt z reguły mają swoich ulubieńców i faworytów.
                Dopóki nie robią realnej krzywdy innym wnukom nic nikomu do tego.
                Poza tym nawet gdyby tego nie powiedział to i tak dzieci domyślają się, że babcia Marysia woli Anię a dziadek Józek Kubę.
                Dzieci takie rzeczy wyczuwają i na ogół nie mają pretensji do dziadków (o ile nie są wychowywane na zapatrzonych w siebie egoistów, a dziadkowie są normalni, nie patologiczni).
      • agrypina6 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.12.12, 13:45
        Wyróżniane dziecko jest córką brata męża. Jest też córka, ma dzieci,mieszka daleko i o jej dzieciach teść nie mówi, że są ukochanymi wnukami. Dużo tu dorobiono teorii o moim charakterze, zawiści, itp. A mnie zdenerwowało to, że w mojej obecności i mojego dziecka padły takie słowa. Chciałam poznać opinie innych osób, bo zastanawiam się, czy moja reakcja nie była przesadzona. Teraz, na spokojnie, uważam, że nie. Nie odezwałam się od razu, ponieważ u teściów byli goście i nie chciałam robić afery. Ale mam zamiar porozmawiać o tej sytuacji i ogólnie o traktowaniu mojego dziecka, ponieważ uważam, że jest traktowane najgorzej ze wszystkich wnuków. Inne wnuki, zarówno od brata męża jak i od siostry, ciągle dostają prezenty, są rozpieszczane. Moje dziecko nie musi nic dostawać, ale niech przynajmniej zachowują się wobec niego w porządku. I nie, nie chodzi mi o prezenty, bo sama mogę kupić i potrzebne i niepotrzebne rzeczy dla mojego dziecka. A do miłości nikogo nie zmuszę, więc sytuacja nieciekawa. Przykre jest dla mnie, że moje dziecko nie ma fajnych dziadków, którzy okazują mu miłość. I to chyba o to mi chodzi, a tamta sytuacja była kroplą przepełniającą czarę mojej goryczy.
        • elle-joan Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.12.12, 14:13
          Skoro to nie tylko kwestia głupiego palnięcia przez dziadka, ale generalnie wnuki nie są traktowane jednakowo, to szkoda, że mąż wczesniej nie poruszył problemu ze swoimi rodzicami. Wcale się nie dziwie, że nie zareagowalaś od razu, bo niejednego by zatkało no i lepiej pogadac na spokojnie, a w takiej sytuacji na gorąco jeszcze przy innych gościach, to wywiązałaby się tylko jakaś pyskówka do niczego nie prowadząca.
        • aqua48 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.12.12, 15:51
          agrypina6 napisała:

          > Ale mam zamiar porozmawiać o tej sytuacji i ogólnie o
          > traktowaniu mojego dziecka, ponieważ uważam, że jest traktowane najgorzej ze w
          > szystkich wnuków. I nie, nie chodzi mi o prez
          > enty, bo sama mogę kupić i potrzebne i niepotrzebne rzeczy dla mojego dziecka.
          > A do miłości nikogo nie zmuszę, więc sytuacja nieciekawa. Przykre jest dla mnie
          > , że moje dziecko nie ma fajnych dziadków, którzy okazują mu miłość.

          Niestety małe są szanse na to aby dziadkowie zmienili swoje postępowanie(bo do miłości nie da się zmusić), skoro nawet nie zauważają jaką krzywdę robią dzieciom wypowiadając w ich obecności takie słowa. Jeśli od razu nie zareagowałaś gwałtownie to nie przypuszczam, żeby spokojna rozmowa po fakcie coś pomogła.
          Jedyną satysfakcją może być fakt, że to działa także w drugą stronę, na zasadzie "co włożysz to wyjmiesz" i jeśli dziadkowie będą kiedyś oczekiwali od dorosłych nieulubionych i niefaworyzowanych wnuków jakiejkolwiek miłości to mogą się srodze zawieść.
          No i jest oto nauczka dla Was aby wystrzegać się faworyzowania kogokolwiek wśród własnych wnuków.

          • gazeta_mi_placi Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:01
            Bzdury gadasz, dzieci (w sensie tutaj - wnuki) bywają o wiele mniej mściwe i pamiętliwe niż dorośli i mniej surowo oceniają swoich dziadków niż rodzice (zwłaszcza rodzic - teść/teściowa).
            Poza tym (niezależnie od tej konkretnej sytuacji) życie rzadko bywa sprawiedliwe, zatem niewykluczone, że np. pełną opiekę czy więcej kontaktów będzie miał dziadek z mniej kiedyś lubianym wnukiem czy wnuczką.
        • gazeta_mi_placi Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:03
          Skoro nie chodzi Ci o "nierówność" prezentową to o jaką? Dziadek źle traktuje wnuczkę, wyzywa od głupich, rzadziej bierze na kolana czy o co Ci właściwie chodzi? Skoro nie oczekujesz prezentów na równi z innymi wnukami to po co podajesz przykład nierówności prezentowej? Nie rozumiem...
        • enith Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 05.12.12, 17:56
          Przyznam, że również nie rozumiem, w jaki to sposób dziadkowie krzywdzą twoją córkę, poza tym, że dostaje mniej prezentów, co - jak sama przyznałaś - nie jest dla ciebie problemem. Piszesz ogólnie i do tego dość histerycznie i chyba trochę mściwie. Ojcu byś taką gafę wybaczyła, "teść ma przesrane". Jakby twoja córka była faworyzowana, byłabyś szczęśliwa, ale nie jest "więc się pienisz". A na dokładkę czujesz złość do tej ulubionej wnuczki, bogu ducha winnej dziewczynki. Faktycznie, małostkowe to, histeryczne i kompletnie niedojrzałe. Twojemu dziecku najprawdopodobniej nie dzieje się żadna faktyczna krzywda, ale ty już o to w swoim zacietrzewieniu na teścia zadbasz, żeby ich stosunki uległy pogorszeniu. Daj im wszystkim spokój, niech sami sobie ustalą stosunki między sobą, a interweniuj wtedy, gdy dziecku faktycznie dziać się będzie krzywda.
          Żeby nie było, uważam, że teść jest gruboskórnym bucem, takie komentarze faktycznie zostawia się do siebie, a nie obnosi z nimi w towarzystwie. Ale teść pewnie zawsze był taki "niedyplomatyczny', za to ty przez jeden (fakt, że głupi, fakt, że przykry) komentarz szykujesz się jak na wojnę.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 12.12.12, 18:40
      Przedstawiony tu dziadek zachowała się nietaktownie i z małą empatią i wyczuciem. To zarzut jaki można mu uczynić.
      Natomiast nie można wymagać aby jego uczucia były sprawiedliwe czy równorzędne. Tak nie ma nigdy i do nikogo. Uczucia zmieniają się dynamicznie, są w stałym ruchu.
      Byłoby iluzją oczekiwanie, że dziadek będzie kochał wnuki jednakowo. Wnuki przecież też jednakowe nie są.
      Więc dowiedziała się Pani czegoś, co nadzieję na iluzję rozwiało. Za to jest częścią rzeczywistości, na którą nie ma się co obrażać.
      Może stąd Pani złość i zbyt silna do bodziec reakcja. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • agrypina6 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 02.07.16, 22:39
      Minęło kilka lat, od kiedy się tu żaliłam na teścia. Sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda tak, że teść się bardzo stara być dobrym dziadkiem dla wszystkich wnuków. A przynajmniej w mojej obecności już nie podkreśla, że jego ulubiona wnuczka to ta najstarsza. Najstarsza wnuczka uczy się bardzo mizernie i nie jest zbyt ładna, więc patrzę na to wszystko zupełnie inaczej niż wtedy. Tak jak już mi tu wytknięto, jestem małostkowa, ale to moje dziecko jest dla mnie najważniejsze. Emocje mi już się wyciszyły, stosunki w rodzinie są poprawne. Ale czy to wszystko musiało się zdarzyć? Tak mi się dzisiaj przypomniało, że tu żaliłam się kiedyś. Miłego wieczoru wszystkim.
      • ada1214 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.07.16, 12:27
        > . Najstarsza wnuczka uczy się bardzo mizernie i nie jest zb
        > yt ładna, więc patrzę na to wszystko zupełnie inaczej niż wtedy

        krotko mowiac ulzylo Ci, ze wyrosla na brzydule? Moze wiec Twoje dzieci doczekaja sie pierwszenstwa w sercu dziadka, skoro tamta ulubiona taka brzydka?
        A fe.
      • misseczka Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.07.16, 13:12
        Nie, teraz już jej wszystko jedno, jak zostanie potraktowane jej dziecko. Ważne, że tamto okazało się w jej oczach mniej udane - co za satysfakcja. I tylko po to, żeby to obwieścić, odświeżyła wątek...
        Co za żenada. Fuj.
        • agrypina6 Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 03.07.16, 15:12
          Widzę, że odezwały się mamunie hołubionych przez dziadków wnuków. Przestraszyłyście się, że tylko w Waszych i dziadków oczach dziubusie są takie wyjątkowe? Mimo że mało inteligentne i niezbyt ładne? No cóż, reszta świata ma prawo uważać inaczej. Bez ozewu, żegnam.
          • differentview Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.07.16, 09:45
            Mi sie wydaje, ze to Ty sie przestraszylas, ze Twoj dziubus tylko w Twoich oczach jest taki wyjatkowy i stad wscieklosc na dziadka. A dziadek jak i reszta swiata, jak sama powiedzialas- ma prawo uwazac inaczej;)
            A tak na serio powinnas popracowac nad stabilnym poczuciem wlasnej wartosci.
    • ortolann Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 04.07.16, 08:11
      Włącz sobie youtube. Potem wpisz kabaret "Potem". Następnie wpisz "Wal głową w ścianę" . Potem włącz i słuchaj. Zwróć uwagę na słowa: "wal głową w ścianę, to pomaga zapomnieć. Uderz tylko porządnie i się poczuj swobodnie."
      Innej rady tutaj nie ma. Odpuśćże dziadkowi, nie powiedział wcale, że nie kocha innych wnuków. Poprostu, powiedział szczerze, że najważniejszy jest ten pierwszy wnuk, tak to już ponoć jest.
    • jehanette Re: Dziadek a lepsze i gorsze wnuki. 07.07.16, 11:10
      Nie jest w porządku głośne mówienie, to jest tworzenie jakiejś chorej rywalizacji. Wiadomo że do jednych się czuje większą sympatię niż do innych, ale dorosły człowiek powinien to zachować dla siebie jeśli chodzi o wnuki i dzieci. Z czasem i tak więzi się poustawiają - z jednymi silniejsze, z drugimi słabsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka