agrypina6
03.12.12, 13:58
Od wczoraj jestem pełna złości na teścia. Taka oto sytuacja. Rozmowa przy stole, wujkowi ma się urodzić drugi wnuk, jednego już ma. Stwierdza, że najlepszym wnukiem i tak zawsze będzie ten, który już jest. Na to odzywa się mój teść, że on ma kilkoro wnuków, ale najlepsza i najważniejsza jest też najstarsza wnuczka. Nie, nie jest to moa córka. Zrobiłam podobno wk.. minę, wiem od męża, zresztą sama czułam jak idzie mi ciśnienie w górę.
I teraz tak. Do ojca męża czuję ogromną złość, do tej ulubionej wnuczki również (wiem, bez sensu, co ona winna?). Mąż radzi temat zignorować, ale ja nie umiem. Może ktoś tu doradzi coś sensownego, jak mam sobie poradzić z emocjami? I uważacie że to w porządku ze strony dziadka takie głośne mówienie, że jeden wnuk jest lepszy niż inne?