Dodaj do ulubionych

Moderacja na forum

25.11.14, 10:26
Czy nie uważacie, że to forum powinno być bezpośrednio moderowane? Chodzi o jazdy personalne: śledzenie nicków, donosy z innych forów, czy wprost- ad personam w "dyskusjach". Słowem: jatki personalne.
Nie wiem, jak to jest z forami eksperckimi, czy można prosić Agorę o uruchomienie funkcji moderatora dla tego forum?

Uważam, że takie coś by się przydało.
Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • edw-ina Re: Moderacja na forum 25.11.14, 11:06
      Jestem za. Przydałaby się moderacja, ponieważ pewne osoby zdecydowanie zapędzają się w wyrażaniu swoich opinii. Obrażanie, wycieczki osobiste, poniżanie bliskich itp. wpisy o charakterze uwłaczającym powinny być kasowane.
      • muminka2014 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 11:50
        Jestem za. To co wczoraj przeczytalam przerazilo mnie...nicki osob dopiero co zarejestrowane nie powinny rozpoczynac nowych watkow,bo sa nowe??? Popieram napastliwosc i bbb doglebne-zlosliwe pytania...
        • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:04
          Nigdy nie będę za moderacją z przyczyn przedstawionych przez Vilez (czyli bo ktoś czegoś szukał w internecie?). Jestem za wspaniałą funkcją modelującą czyniona przez Panią Agnieszkę, która czasem fajnie podkreśla postawy "forumowe" wg niej pozytywne i w fajny sposób odcina się od postaw negatywnych. Od moderacji wg mnie jest prawo - jeśli jakiś post go narusza, zawsze można go pewnie gdzieś zgłosić. Forum jest bardzo specyficzne, toczą się różne rozmowy, do których sie odnosimy, jest to wszystko w formie pisanej, czasem forum ma charakter dość "intymny" i dokładanie do tego "moderatora" psuje generalnie atmosferę.

          Mimo, że przez ze dwa lata na forum nigdy mnie tyle ataków nie spotkało co ostatnio - a to, że to co piszę jest szlamem, a to, że egotyczne, a to pouczenia o stylu, etc. Wszystko od jednej osoby:) Ale sobie myślę, że i tak wolność wypowiedzi niech będzie mi przyświecać, a nie zgłaszanie takich postów do kasacji.

          Mnie generalnie bardziej męczą zmienności opinii pewnych osób - jak np. wyrażanie opinii agistowskich by za kilka tygodni oskarżać kogoś o ageizm, albo pouczanie, że stylu się nie krytykuje jak i precyzji wypowiedzi, by potem jakiejś kobicie w środku weekendu trzaskać kazanie na temat terminów łacinskich i konieczności określania warunków brzegowych używanych pojęć. Ale takie dualistyczne postawy sa dla mnie też źródłem głębszego zastanowienia:)

          Nie, to nie było personalne, ale jakby każdy zaczął od siebie byłoby fajnie:)
          • edw-ina Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:27
            Z tego, co zauważyłam, a nie raz zdarzało mi się kliknąć "kosz" przeczytawszy naprawdę chamskie i bolesne dla wielu osób wypowiedzi, praktycznie wszystkie zostały. Jedyne, jakie zniknęły, i to po dłuższym czasie, to były reklamy.
            Byłabym przeciwna moderacji, gdyby netykieta lepiej działała. A tak nie widzę powodu, dla którego należy pozwolić na jawne obrażanie, znieważanie ludzi. Nie jest nim również wolność słowa, bo ta powinna podzielać zasadę mówiącą, iż wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego.
            Nie mam nic przeciwko wymienianiu różnych opinii, dyskutowaniu, szukaniu rozwiązań i argumentów. Ale mam dużo przeciwko używaniu chwytów poniżej pasa, które zbyt często, nie tylko na forum, ale też w życiu np. publicznym, są mylone z argumentami.
            • vilez Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:39
              Ja to też zauwazam, że agresywne posty wcale nie znikają.
              A rozmowa o zasadach rozmowy też nie pomaga.
            • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:41
              Ja już w sprawie reklam i product placementów nie oponuję:) Dla mnie powinny być kasowane wypowiedzi np. wulgarne, ale ciężko ocenić, co znaczy "bolesne". Wiele opinii jest bolesnych, wiele faktów i interepretacji jest bolesnych, ale to są sprawy często bardzo indywidualne, i wg mnie kasowanie takich wypowiedzi jest problematyczne.
              Np. ktoś pyta "co znaczy projekt Verdana" i ktoś pisze o moderacji. A ktoś pisze jakąś tam historię i Verdana pisze, że to troll. Dla mnie może obie te wypowiedzi są jakoś "krzywdzące", ale są też zwykłym przejawem np. wątpliwości, co do realności piszących osób, albo historii. To jest internet, pewnośćco do "prawdziwości"(jak rozumianej???) naturalnie nie istnieje.
              Możnaby oczywiscie z pełną kurtuazją "Powyższa wypowiedź nasuwa pewne wątpliwości, co do jej autentyczności, aczkolwiek pewności oczywiscie nie mam i nie chciałabym by ktoś poczuł się zlekceważony etc. etc". Ale generalnie sens zostaje ten sam. W ogóle oskarżenia o "trollowanie" to wg mnie naturalne "oskarżenie" w internecie. Mi kiedyś ktoś pisał, że jestem "dziennikarzem z tabloidu", chyba bezdzietnym do tego. Przez jakiś czas nawet tak się przedstawiałam, bo bardzo mi się to spodobało:)
          • vilez Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:36
            Pani Agnieszka pisała o tym, że nie jest moderatorem. Chodzi o funkcje porządkującą, a nie- ekspercką.

            Zacznij więć od siebie, bo znowu poleciałaś o tym, że ktoś śmie pisać inaczej niż Ty, w innym ujęciu niż Ty, i w ogóle o czym innym niż Ty- przy okazji powołując się na wolność wypowiedzi. Dobre...

            Nie zrozumiałaś tematu wątku, chodzi o ataki personalne, nie - o różnicę stylu czy meritum. Może jednak zapoznaj się z terminami "ad rem/meritum" i "ad personam"- bo rozumienie różnicy między nimi to podstawa udanej rozmowy. Ostatnio pani ekspert też o tym pisała- by rozmawiać O PROBLEMACH, a nie- O OSOBACH (rozmówcach). Co ciagle robisz, i co zrobiłaś powyżej.

            Moderator byłby właśnie osobą, do której można by ZGŁOSIĆ, gdy ktoś przekracza granice uczciwej rozmowy w kierunku PERSONALNYM.
            • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:44
              Modelowanie nie jest moderacją:)

              Vilez, ale chyba mojego postu nie wziąłaś do Siebie???????????????????????????
              • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:48
                Vilez pisze: Nie zrozumiałaś tematu wątku

                Cha cha cha, ciekawe wyrażenie, w takim wątku:) Twierdzisz, że z moim rozumieniem jest coś nie tak? Nie martw się, chyba zrozumiałam:) Zawsze natomiast było mi żal ludzi muszących odwoływać się do "wyższych instancji" w codziennych prozaicznych czynnościach, jak np. dyskusja na forum:)
                • vilez Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:51
                  No niestety, właśnie dajesz pokaz, że warto się do takich wyższych instancji odwoływać.
            • vilez Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:44
              Proszę, wyjaśnienie (naprawdę nietrudne):
              Argumentum ad personam

              pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika.

              Czyli to, co niestety robisz. I o czym była z Tobą wielokrotna rozmowa.
              • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:55
                Vilez: I o czym była z Tobą wielokrotna rozmowa.

                Aaaa, rozmowy dyscyplinujace zawsze miałam w głębokim poważaniu, polecam tę postawę innym:) No, chyba, że ktoś by mi konkretnie płacił za wynik, ale na razie piszę tu pro bono:) (choć nie wiem, czy dobrze rozumiem, ten łacinski zwrot i jego warunki brzegowe):))))
                • vilez Re: Moderacja na forum 25.11.14, 13:11
                  Żle rozumiesz. Pro bono (zapewne miałas na myśli pro publico bono)- oznacza "dla dobra" (tu: publicznego, nie - własnego). A Twoje uwagi personalne są ani - dla dobra, ani tym bardziej- publicznego. Są wyłącznie dla Twojego własnego wyżycia się- gdy ci nie starcza argumetów merytorycznych i w zwiazku z tym wyżywasz się na osobach rozmówców.

                  Zatem: tak, nie rozumiesz warunków brzegowych tego zwrotu. Ale szkoda, że wezwania do uczciwej rozmowy podjęłabyś dopiero za zapłatą.
                  • ola_dom Re: Moderacja na forum 25.11.14, 13:33
                    vilez napisała:

                    > A Twoje uwagi personalne są ani - dla dobra, ani tym bardziej- publicznego. Są wyłącznie dla
                    > Twojego własnego wyżycia się- gdy ci nie starcza argumetów merytorycznych i w zwiazku z
                    > tym wyżywasz się na osobach rozmówców.

                    vilez... ale póki co, to ja nie zauważyłam w ani jednym poście paris brzydkich ani przykrych osobistych wycieczek - ani w ogóle niczego nieprzyjemnego, a już na pewno wobec nikogo z forum;
                    natomiast Twoje posty w tymże wątku są co najmniej niemiłe. I bardzo wprost skierowane - nie ogólnie "w powietrze". Jakbym miała typować do moderacji - to właśnie one się nadają bardziej od innych... (aż jestem zaskoczona i ze zdumieniem czytam, czy to Ty, czy nie Ty...?).
                    • vilez Re: Moderacja na forum 25.11.14, 13:44
                      Niestey, są w jej wpisach wycieczki osobiste- nie tylko w mtym wątku, w innych także.
                      Tutaj są tu: forum.gazeta.pl/forum/w,898,155648249,155649767,Re_Moderacja_na_forum.html

                      Paris znowu przeniosła rozmowę z problemu na osoby, niestety. Na co dostała odpowiedź.
                      Przykro mi.

                      Dobrze, wyłączam się z tego wątku. Niech się wypowiedza W TEMACIE (moderacji) inne osoby.
                      • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 14:23
                        Prosze o podanie, gdzie tu jest ad persocośtamcośtam. Przypomnę, że egzemplifikacja czy falsyfikacja to zwykłe naukowe metody.
                        • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 14:24
                          A, doczytałam, zmoderowałaś się:) Fenkjuwerymacz:)
                    • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 13:44
                      To, co napisała Paris odnosi się do Vilez. I to jest bardzo czytelne.
                      • vilez Re: Moderacja na forum 25.11.14, 13:49
                        Dziękuję, Pade.
                        • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 13:56
                          Ależ nie ma za co.
                          Szczerze mówiąc, chyba bym wolała, żeby niektóre forumki napisały wprost: nie lubię cię, drażnisz mnie, niż owijały złość do interlokutora w złośliwe przytyki i aluzje. Tę złość i tak się czuje.
                          • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 14:04
                            Zastanawiam się cały czas, czy ta forma FORUMKI w ogóle może tu funkcjonować? Chyba poprawnie byłoby FORKI, wszak UM jest czymś tam czymś tam, co należy usunąć przy takim słowotwórstwie. A słowo tak piękne, tak łacińskie, tak obrosłe w znaczenia... Ciekawe, co na to moderacja???:))))
                            • ola_dom Re: Moderacja na forum 25.11.14, 14:07
                              łojezu, nie nakręcajcie się.....:(
                              nikomu ani niczemu to nie służy.
                            • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:43
                              sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/;7485
                              • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:48
                                Dzięki, szuflandia, szuflandia:) Na szczęście się udało, nie obraziłam chyba nikogo złym ETYKIETOWANIEM i SZUFLADKOWANIEM, na wszelki wypadek będę pisac Forumowicze i Forowicze zwracając się do Ogółu Osób na Tym Forum:)
                              • sootball Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:02
                                "i for-um ? for-owicz jak lice-um ? lice-alista"
                                Foralista! :)
                      • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 13:58
                        Pewnie, że do Vilez, bo jak ktoś chce być sumieniem narodów, to niech najpierw ma pewność, że ma ku temu kwalifikacje.

                        Co do pro bono, to wg mnie jak najbardziej w tym kontekście można użyć formy skróconej, która powszechnie w języku polskim występuje. W mojej ocenie piszę wlaśnie pro bono, nawet dla Ciebie Droga Vilez, ale czy z tego skorzystasz, to Twoja brocha:)))))

                        Jak chcesz, to dla mnie możesz zgłosić się na moderatora, ja popieram Twoją kandydaturę! Podejrzewam, że jednak wtedy obok będzie musiało powstać takie samo alternatywne forum dla zwykłych ludzi, chcących cos sobie zwyczajnie napisać:)))))
                        • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 14:02
                          A czy to jest problem "zwyczajnie" napisać do Vilez: słuchaj, może zejdźmy na inny poziom wypowiedzi, rozmawiajmy łatwiejszym, 'kanapowym" językiem?

                          „Nie denerwują nas rzeczy czy zdarzenia, ale
                          nasze spojrzenie na nie.”
                          (Epiktet)
                          • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 14:07
                            Kiedyś napisałam coś właśnie o "kanapowym stylu":)))I od tej pory nie moge się ukryć na tym forum, a i tak ocenę błędów logicznych, zawężania rozumowania, rozszerzania rozumowania i inne błędy pomijam, bo bym się w odpowiedziach nie wyrobiła:) W tym też upatruję szansę moderacji - zwalczanie braku logiki, to przynajmniej ma naukowe podstawy, bardziej jednak greckie niż łacinskie:)))))
                      • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 20:59
                        pade napisała:

                        > To, co napisała Paris odnosi się do Vilez. I to jest bardzo czytelne.
                        Dla kogo?
                        W poście niżej atakujesz Sebaldę za przywoływanie starych historii, Ty zrobiłas tutaj dokładnie to samo. Po co?
                        • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:05
                          Raz był taki post Adorry i go skasowali, a ja przeczytałam i pomyślałam "ta sama myśl mi w glowie stanęła";)

                          Ale załóżmy, że te przykłady nie dotycza konkretnej osoby, wiecie takie abstrahowanie, w logice powszechna sprawa... To dobre merytorycznie przykłady, czy nie?
                          • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:19
                            A najlepsze jest to, ze to było żartobliwe powiedzenie, może nieco złośliwe, ale żadnych wulgaryzmów nim nie było. Wulgaryzmy pod adresem Rycerzowej są dalej chociaż Verdana i inne panie tak wrażliwe na punkcie forumowej kultury klikały w kosz. Jezeli tak ma działać modreacja to naprawdę jest o co walczyć.
                            • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:29
                              Ja poddałam pod rozwagę Czyjąś Osobę, chyba najbardziej zainteresowaną tematem. Zobaczymy, może będzie zgoda Tej Osoby, Wszystkich ForOWICZÓW i Agory:)
                              Ps. Boję się, czy jakiegoś adcoś nie popełniłam, piszę na wszelki wypadek tajemnym kodem i wielkimi literami.
                              Ps2. Też zauważyłam, że ostatnio czasy terroru panują i coraz mniej poczucia humoru, bo zawsze jakieś adperson się popełnia. I chyba byłam chamem, bo wczoraj powiedziałam komuś, żema fajny szalik. Jutro przeproszę! Nie wiem, czemu, ale ostatnio jak czytam pewne wpisy na forum to przed oczami mam Kingsajz i tę scenę jak wodzu mówi, że będą tak długo kochać, aż ich gość pokocha:)
                              • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:31
                                Szuflandia, szuflandia!
                                • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:36
                                  A jednak, jak forum z psychoterapeutą, to łatwiej dojść do treści nie uświadamianych:) No, Szuflandia, Szuflandia, bo tak szufladkuję!
                              • celestyna444 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:45
                                Ależ Paris, popełniaj do woli adcośtam, ja Tobie daję dyspensę. I sobie też! Machanie rozmówcom przed nosem jakimś nieukończonym, niepublikowanym "dziełem" pośledniejszego filozofiny i traktowanie tegoż jak wyrocznię, jest po prostu niepoważne i smieszne. Tym bardziej, że panie zapatrzone w filozoficzne bzdety, adcośtam popełniają w co drugim poscie.
                        • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:16
                          Przeczytaj wpisy Paris w TYM wątku jeszcze raz. Odniosłam się do tych wpisów. One są skierowane do Vilez.
                          Słuchaj, ja wiem, że masz na mnie alergię. Może zamiast mnie zwalczać po prostu wygasisz?
                          • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:25
                            Możesz łaskawie, jak to masz w zwyczaju, nie wykręcać kota ogonem? Zadałam Ci konkretne pytanie, ale powtórzę je jeszcze raz - wpisy były skierowane do Vilez, post Sebaldy też był skierowany do Vilez , co Tobie do tego? Po co więc napisałaś swojego posta? Jaki cel Ci przyświecał?
                            • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:33
                              "Możesz łaskawie, jak to masz w zwyczaju, nie wykręcać kota ogonem?"
                              To jest lekko złośliwe czy żartobliwe?
                              Odpowiedziałam Sebaldzie i to musi wystarczyć.
                              • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:49
                                To nie było ani złośliwe ani żartobliwe to było proste stwierdzenie faktu, tak robisz gdy nie masz odwagi napisać prawdy. A prawda jest taka, że największe zamieszanie na tym forum ostatnimi czasy czynisz Ty i Vilez ustawicznym pouczaniem innych i przywoływaniem do porządku. O zasadach, które się ma zawsze,a nie tylko wtedy kiedy trzeba upokorzyć innych i zabłysnąć własnym świetlanym przykladem już pisałam w innym wątku , więc nie będę się powtarzać.
                                • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:52
                                  "największe zamieszanie na tym forum ostatnimi czasy czynisz Ty i Vilez ustawicznym pouczaniem innych i przywoływaniem do porządku"

                                  Podaj przykłady.
                                  Uraza przesłania Ci rozsądek.
                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 21:59
                                    Chyba żartujesz,jeżeli ktoś jest zainteresowany to poczyta sobie niemożebnie rozrośnięte wątki z Waszym udziałem. Zapytaj się Sebaldy jak się poczuła kiedy przeczytała to
                                    "O to, że to nie było śmieszne. O to, że to było zbędne.
                                    Nie wiem, po co to w ogóle przywoływałaś."
                                    Pewnie jak skarcona przez panią nauczycielkę niereformowalna uczennica.
                                    • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:08
                                      Ty w stosunku do mnie robisz dokładnie to samo.
                                      Nieustannie podpinasz się pod moje wypowiedzi, "pouczasz i przywołujesz do porządku". I zarzucasz to mnie...
                                      To się nazywa hipokryzja.
                                      • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:21
                                        Oczywiście, dlaczego nie mogę Tobie zwrócić uwagi na/za coś co sama robisz, a masz za złe innym? Pade, nie byłoby problemy gdybyś te same zasady stosowała do wszystkich, ale nie stosujesz. I to się nazywa hipokryzja. Są nicki z którymi dyskutujesz neutralnie, są nicki, którym potakujesz i, które bez względu na konieczność "bronisz własną piersią" i są nicki, wobec których nie przepuścisz okazji, żeby ich nie poczyć, a na koniec wmówić, że to one maja problem.
                                        • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:29
                                          To jest Twoja opinia, a nie fakty. Nieobiektywna, dyktowana urazą opinia. Nie ma z czym dyskutować.
                                          • celestyna444 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:38
                                            Nie, Pade, to są fakty. Ja potwierdzam to co napisała Adorra. Tak to właśnie u niektórych forowiczek działa: "pouczyć, a na koniec wmówić, że to one maja problem." czyli, że są agresywne. Ostatnio tak pograła ze mną niejaka Froshka.
                                            • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:49
                                              Następna (z urazą)...Już wiem, kto jeszcze dołączy:)
                                              Fakt to nie to samo, co jego interpretacja.
                                              Macie prawo interpretować moje wypowiedzi tak, a nie inaczej, ale ja za te interpretacje nie odpowiadam. Ponownie proponuję wygaszenie. Po co się denerwować przez taką Pade?:)
                                              • celestyna444 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:52
                                                Bez urazy, bo mnie takie opinie, delikatnie mówiąc, wiszą. Ale przeciez to forum chyba jest po to aby dyskutować a jak tu dyskutować, gdy nie można mieć innego zdania, bo od razu dostaje się w łeb?
                                                • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:01
                                                  "gdy nie można mieć innego zdania, bo od razu dostaje się w łeb?"

                                                  Ale to dotyczy wszystkich, nie tylko niektórych. Tu chyba tylko "jednopostowe" nicki nie dostały w łeb. Niestety, każdy obrywa.
                                              • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:57
                                                pade napisała:

                                                > Następna (z urazą)...Już wiem, kto jeszcze dołączy:)
                                                Pade, Ty nie cierpisz przypadkiem na jakąś manię prześladowczą?
                                                • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:02
                                                  Oczywiście pani doktor:D
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:07
                                                    Cieszę się, że trafiłam z diagnozą:D
                                          • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:44
                                            Fakty są w wątku o świętach i nie mają nic wspólnego z urazą, natomiast dużo z tym jak została potraktowana Rycerzowa,która nikogo nie obrażała tylko wyrazić opinię odmienną od większości wypowiadających się tak forumowiczek, zwłaszcza od jednej oraz z tym jak się ma apelowanie do kultury wypowiedzi w praktyce. Pade, wyjaśnijmy sobie jedno, - ja do Ciebie nie czuję żadnej urazy, drażni mnie Twoja hipokryzja, brak empatii i przekonanie o własnej nieomylności - i tak to jest moja opinia na Twój temat.
                                            • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:46
                                              Miało być
                                              jak zostala potraktowana Rycerzowa , która nikogo nie obrażała, tylko miała odwagę wyrazić opinię odmienną...
                                              • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:54
                                                a co ja mam do Rycerzowej?

                                                Mnie drażni Twoja złośliwość, agresja, brak merytorycznych wypowiedzi, a jedynie do...nie się do wypowiadających, pouczanie, krytykowanie i pałanie świętym oburzeniem:)
                                                No, to sobie wygarnęłyśmy:)
                                                • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 22:56
                                                  Uczę się od najlepszych na forum:-)
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:10
                                                    Uczeń przerósł mistrza, gratuluję!:)
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:12
                                                    Oj, nie bądź taka skromna:-)
                                                • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:01
                                                  pade napisała:

                                                  > a co ja mam do Rycerzowej?
                                                  Pewnie to samo co do Vilez. Skoro w tamtym wątku nie bolało Cię obrzucanie błotem Rycerzowej to dlaczego w tym zapałałaś świętym oburzeniem wobec wypowiedzi Sebaldy i Paris, które nawet nie otarły się o tamto chamstwo?
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:09
                                                    Twoje oczekiwania, żeby reagować zawsze, w odpowiednim czasie i odpowiedniej formie są po prostu absurdalne.
                                                    Konkretny fragment wypowiedzi Sebaldy dotyczył jej "obrony" przez Zuzi czyli ataku Zuzi na mnie. Dlatego się odezwałam. Uważam, że przypominanie tego jest niepotrzebne i mam prawo tak uważać.
                                                    Udowodnij mi, że w tym wątku (i nie tylko) zapałałam świętym oburzeniem wobec Paris. Nie wykręcaj się, tylko udowodnij.
                                                    Głupio się czepiasz. Wyraźnie widać, że chcesz się po prostu do mnie przyczepić, podrażnić, sprowokować.
                                                    Jeśli natomiast masz nadzieję na "nawrócenie" mnie, to odpowiem: zacznij od siebie.
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:16
                                                    Konkretny fragment, do którego się odniosłam.
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:22
                                                    Ty w tamtym watku nie zareagowałaś w żadnej formie i w żadnym czasie . Natomiast w tym kiedy Ola zwróciła uwagę Vilez ,że atakuje Paris Ty odbiłaś piłeczkę "To, co napisała Paris odnosi się do Vilez. I to jest bardzo czytelne." No więc zadałam Ci pytanie dla kogo i po co się wtrąciłaś, na które do tej pory nie odpowiedziałaś. Pewnie są na tym forum osoby, dla których wymiana postów między Vilez a Paris nie była czytelna i nie bardzo rozumiem czemu miał służyć Twój post, jakie intencje Tobą kierowały i względem kogo. Zwłaszcza, że za to samo skrytykowalaś Sebaldę. Ja odpowiedziałam na Twoje pytanie,może Ty teraz odpowiesz na moje? Byle w temacie, bardzo proszę
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:29
                                                    Pisałam do Oli, oburzonej odpowiedzią Vilez na to, co napisała Paris. Ola twierdziła, że to, co napisała Paris nie jest personalne, a było, czemu Paris nie zaprzeczyła.
                                                    Tak wtrąciłam się. Wszyscy na forum to robią. Ty też to zrobiłaś w tym wątku.
                                                    Adorra, Ty naprawdę nie widzisz, że czepiasz się mnie o to, co sama robisz?
                                                    I, że wchodzisz w wątek i od razu atakujesz mnie, zamiast odnieść się do tematu?
                                                    Często przywołujesz lustro, może byś do niego zajrzała?
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:30
                                                    I jeszcze raz pytam: gdzie pałam tym "świętym oburzeniem"?
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:52
                                                    Pisząc "świete oburzenie" miałam na myśli niepotrzebne nikomu wtrącanie się. Gdybyś nie była oburzona faktem , ze" tu Vilez biją" to byś nie zareagowała, prawda?
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:58
                                                    Oburzona to ja byłam, owszem.
                                                    Tym, że wyraźne aluzje, bardzo czytelne, Paris zakończyła tekstem: ale to nie jest personalne!
                                                    Napisałam później do niej: nie łatwiej napisać wprost o co chodzi? Po co te złośliwości?
                                                    Uważasz, że obrona na tym forum należy się tylko Sebaldzie i Rycerzowej? Uważasz, że to Ty decydujesz, albo Zuzi, ewentualnie:), komu należy się obrona?
                                                    Jeśli tak, to jesteś w błędzie.
                                                    No i Twoje wtrącanie się też nie jest nikomu potrzebne:)
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:04
                                                    Zaraz, zaraz, a co ma do tego Zuzi, przecież ona nawet nie bierze udziału w tej dyskusji. Uraza przez Ciebie przemawia :D Pade, Ty nadal nie rozumiesz czy nie chcesz zrozumieć? Stanęłaś w obronie Vilez atakując za to co sama zrobiłaś Sebaldę w tym samym wątku - nie widzisz hipokryzji? I to Ty ją pouczałaś, że jej wpis był niepotrzebny. No cóż, kto mieczem wojuje od miecza ginie:D
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:09
                                                    Nie zaatakowałam Sebaldy. Wyrażenie swojego zdania: "uważam, że to niepotrzebne" może być potraktowane jako pouczanie albo jako opinia, to zależy od interpretującego. Jego intencji.
                                                    Ty broniąc Sebaldy weszłaś w buty Zuzi, nie widzisz analogii?
                                                    "No cóż, kto mieczem wojuje od miecza ginie:D"
                                                    Nie czuję się pokonana:D
                                                    Możesz kontynuować, wyżyć się, proszę bardzo. Ale wiesz, że sport jest zdrowszy?
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:14
                                                    Nie,nawet nie pomyślałam o tamtym wątku i Zuzi,do momentu kiedy nie przeczytałam Twojej odpowiedzi na post Sebaldy. Pomyślałam sobie jakim prawem Pade zwraca uwagę Sebaldzie o przypominanie dawnych wątków skoro sama odpowiadając Oli pośrednio nawiązała do ich "konfliktu" z innego watku. Tyle.
                                                    Zapytaj Sebaldę jak się czuła czytając Twoją odpowiedź.
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:18
                                                    Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                                                    Odpowiadając Oli nawiązałam do tego, co było napisane w TYM wątku.
                                                    Ale to Ci nie pasuje do Twojej teorii na mój temat, więc wypierasz fakty. Inaczej nie byłoby się do czego przyczepić.
                                                    Zawsze możesz powyciągać Rycerzową, co skutecznie czynisz.
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 15:21
                                                    Przestań wreszcie robić ze mnie wielbłąda. Napisałaś w odpowiedzi, ze Paris pisała do Vilez i, ze to było bardzo czytelne. Chyba jednak nie bardzo , skoro Ola posty Paris w tym watku odebrała zupełnie inaczej niż Ty. To Ty zinterpretowałaś posty Paris w taki a nie inny sposób i śmiem twierdzić, że w oparciu o wiedzę wyniesioną z innych wątków.
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:46
                                                    Pade ,ależ oczywiście, że robię to samo co Ty, ja się tego nie wypieram. Różnica polega jedynie na tym, że kiedy robimy to innym to nie jest nam przykro, jak wtedy kiedy punktują nas :-D
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:04
                                                    Czyli przyznajesz, że weszłaś tu tylko po to, by mnie wypunktować i sprawić przykrość?
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:08
                                                    Dokładnie tak.
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:12
                                                    No cóż, to tylko o Tobie świadczy.
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:15
                                                    Dokładnie, Pade, dokładnie, tak samo jak Twoje posty o Tobie:D
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:31
                                                    Nie. Jest istotna różnica między nami.
                                                    Ja, jeśli kogoś uraziłam, to niechcący.
                                                    W przeciwieństwie do Ciebie nie wchodzę na forum po to, by kogoś pouczyć, wypunktować czy zrobić przykrość ( Ty tak, co sama przyznałaś).
                                                    Nie mam takich intencji, nawet mi w głowie nie postała taka myśl.
                                                    Mogę tak brzmieć, nie wypieram się, ale to nie jest celowe.
                                                    Kończę dyskusję z Tobą.
                                                    Jak głupia sądziłam, że czegoś nie zrozumiałaś i stąd Twoje oburzenie i dlatego kontynuowałam temat, chciałam wyjaśnić, no i dałam się sprowokować.
                                                    A Ty miałaś konkretny cel...
                                                  • zuzi.1 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 11:34
                                                    Pade, wypowiem sie w Twojej dyskusji z Adorra, bo kilka odniesien do mnie sie w niej znalazlo. Adorra bardzo szczerze i uczciwie Cie wypunktowala, nie bedzie to zaskoczeniem, jezeli napisze, ze sie z tym zgadzam, mimo, ze zadnej urazy do Ciebie nie mam. Zastanawiam sie Pade dlaczego tak od razu zaprzeczasz temu, co na swoj temat przeczytasz, nie tylko od jednej osoby. Czy to jest takie ratowanie sie z opresji na oslep, bez glebszego zastanowienia sie nad tym, co kto pisze. Jesli tak, to rozumiem, ze krotkookresowo masz z takiej postawy jakies korzysci, ale dlugookresowo narazasz sie w ten sposob na kolejne oceny i podnoszenia cisnienia. Jesli Twoje czasem wyzszosciowe wypowiedzi wobec innych i panoszenie sie nie sa celowe jak piszesz i swiadomie nie panujesz nad nimi, a gore bierze charakter i okreslona osobowosc, to moze warto pewne wlasne zachowania sobie uswiadomic i nauczyc sie nad nimi panowac i zastanowic sie nad tym doglebnie w stosunku do jakich konkretnie nickow takie Twoje nieuswiadomione ciagaty wylaza i dlaczego akurat w stosunku do tych, a nie w stosunku do innych nickow. Moze takie podejscie w dluzszej perspektywie przyniesie Ci ulge i nie bedziesz juz musiala pisac takich komentarzy, ze Cie za chwile na tym forum zjedza. Czy Ty Pade myslisz, ze nagle ot tak po prostu, bez zadnej przyczyny kilka osob sie na Ciebie uwzielo i Ci celowo i zlosliwie dyrdymaly wypisuje na Twoj akurat temat, a jesli tak, to dlaczego akurat na Twoj temat, jakis dziwny zbieg okolicznosci.
                                                  • sebalda Re: Moderacja na forum 26.11.14, 12:16
                                                    zuzi.1 napisała:

                                                    > Pade, wypowiem sie w Twojej dyskusji z Adorra, bo kilka odniesien do mnie sie w
                                                    > niej znalazlo.....

                                                    Wiesz, Zuzi, niektórzy czerpią siłę z gnębienia słabszych i wchodzenia w komitywę z silniejszymi. To bardzo częste zjawisko. Jest na forum kilka ofiar, jest kilka heroin;) Te ostatnie są pewne siebie, silne, asertywne, przebojowe i zawsze świetnie sobie radzące. Są też pełne dobrych, mądrych rad, umieją wszystko obiektywnie ocenić, gdy trzeba potrząsnąć albo leciutko dokopać. I nigdy, przenigdy nie stosują chwytów ad personam. Takie osoby lubią się trzymać razem, bo czują powinowactwo, bo razem dodatkowo mogą wzmocnić swoją pozycję. Taka sztama silnych babek;) A że czasami niechcący kosztem tych słabszych? Kto by się przejmował.
                                                    Samo życie.
                                                  • zuzi.1 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 12:48
                                                    Sebaldo, uwazam, ze PRAWDZIWIE silna osoba mierzy sie w potyczkach slownych z co najmniej rownie silna sobie i nie czuje potrzeby okazywania wyzszosci slabszym czy tworzenia frontow z ' rownie silnymi'. A czerpanie sily z gnebienia/ obsztorcowywania slabszych uwazam za objaw ukrytych kompleksow i radzenia sobie z nimi w mocno nieefektywny sposob, tj. nie rozwiazujacy w dluzszej perspektywie istoty problemu.
                                                  • sebalda Re: Moderacja na forum 26.11.14, 13:06
                                                    zuzi.1 napisała:

                                                    > Sebaldo, uwazam, ze PRAWDZIWIE silna osoba mierzy sie w potyczkach slownych z c
                                                    > o najmniej rownie silna sobie i nie czuje potrzeby okazywania wyzszosci slabszy
                                                    > m czy tworzenia frontow z ' rownie silnymi'

                                                    Ależ oczywiście, może za mało emotikonów użyłam:)
                                                    Pozdrawiam Cię ciepło, Zuzi:)
                                                  • zuzi.1 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 13:56
                                                    Pozdrawiam Cie tez serdecznie Sebaldo :)
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 15:05
                                                    Tak ,moim celem było danie Ci odczuć jak czują się osoby tak potraktowane przez Ciebie. Przykrość, jaką Ci tym sprawiłam nie była celem samym w sobie, ale ponieważ sama zetknęłam się z takim potraktowaniem byłam świadoma, ze będzie Ci przykro. I,szczerze mówiąc było mi to obojętne. Nie ja pierwsza zwrócilam uwagę na fakt, ze nie liczysz się z uczuciami co niektórych osób na tym forum. Twoje przekonanie o własnej szlachetności intencji w przypadku tych nicków jakoś mnie nie przekonuje
                                                  • ola_dom Re: Moderacja na forum 26.11.14, 09:50
                                                    pade napisała:

                                                    > Pisałam do Oli, oburzonej odpowiedzią Vilez na to, co napisała Paris. Ola twierdziła, że to, co
                                                    > napisała Paris nie jest personalne,

                                                    Niezupełnie. Napisałam, że posty vilez (w tym wątku) są nieprzyjemne, wręcz niegrzeczne, a posty paris - w moim odczuciu - nie są.
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 26.11.14, 10:28
                                                    No właśnie, wszystko rozbija się o odczucia (interpretacje, intencje, itd.). Ale na ten temat to się już pani Agnieszka wypowiedziała, w wątku obok, więc nie będę powielać.
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:33
                                                    "Ty w tamtym watku nie zareagowałaś w żadnej formie i w żadnym czasie " - zareagowałam na Twoją zaczepkę (niepotrzebnie, powinnam olać) i wyjaśniłam, że nie było mnie na forum.
                                                    Ja mam życie w realu, wiesz? Nie jestem trollem:)
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:49
                                                    Tak, ciekawa byłam jak zareagujesz na te wyzwiska, bo śpiewałaś jednym głosem z Vilez i dlatego wyzwałam Cię do odpowiedzi. Pade, proszę Cię, ale później już byłaś i co? I nic, tak samo jak ona przeszłaś nad tym do porządku dziennego.
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:52
                                                    To ja Cię proszę. Wróć i doczytaj.
                                                    I odpowiedz wreszcie na pytanie.
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:54
                                                    Odpowiedziałam, Ty na moje do tej pory nie.
                                                  • pade Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:00
                                                    Odpowiedziałam na Twoje pytania, nic nie poradzę na to, że Cię te odpowiedzi nie satysfakcjonują.
                                                  • adorra0 Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:07
                                                    Nie odpowiedziałaś na pytanie, wykręciłaś kota ogonem i tyle.
                    • sebalda Re: Vilez 25.11.14, 14:15
                      > vilez napisała:
                      >
                      > > A Twoje uwagi personalne są ani - dla dobra, ani tym bardziej- publiczneg
                      > o. Są wyłącznie dla
                      > > Twojego własnego wyżycia się- gdy ci nie starcza argumetów merytorycznyc
                      > h i w zwiazku z
                      > > tym wyżywasz się na osobach rozmówców.

                      Nie mam teraz czasu, więc nie będę szukała Twoich wypowiedzi pod moim adresem, Vilez, w pewnym wątku (początkowo faktycznie broniących mnie, ale potem to już całkiem nie broniących, a wręcz napastliwych, w wolnej chwili poszukam), ale chciałabym, żebyś się odniosła do tej swojej wklejonej przez Olę wypowiedzi pod adresem Paris.
                      Widzisz, to jest tak: jeśli zwracasz innym uwagę, że robią coś nie tak, sama musisz być krystalicznie "czysta", a moim (i nie tylko moim, jak widać) zdaniem nie jesteś, a ten fragment jest tego wyjątkowo czytelnym wyrazem. Ja nie osądzam ani Paris, ani Ciebie, Wasza rozmowa tutaj jest najwyżej lekko niemiła, ale w żadnym razie bym jej nie usuwała ani nie cenzurowała, bo ona odzwierciedla zwykłe, ludzkie zachowania. Pokazuje dobitnie, jak nam się zmienia wrażliwość i optyka, gdy coś dotyka nas, w przeciwieństwie do tego, jak my dotykamy innych.
                      Nadal jestem stanowczo przeciwko moderacji na tym forum.
                      I jeszcze prośba: mam bardzo dużo pracy, wieczorami nie mam już ochoty zasiadać do kompa, możecie mnie oświecić, gdzie były takie naprawdę przykre i raniące wypowiedzi ostatnio? Może jednak coś jest na rzeczy, a mi coś zwyczajnie umknęło?

                      • sebalda Re: Vilez 25.11.14, 14:43
                        Vilez, zwracam honor (trochę). O atakach na mnie myślałam, mając w pamięci zmasowany atak na moją niereformowalność w wątku Bo do kłótni trzeba dwojga. Faktycznie mnie nie atakowałaś, dawałaś mi jedynie rady (niewykonalne akurat w moim przypadku, ale przecież to nie Twoja wina), na końcu jednak przyłączyłaś się do chóru osób mnie, oględnie mówiąc, krytykujących, pisząc: "Zawsze sie znajdzie rada, gdy ktos jest właścicielem nieruchomości. Musi tylko chcieć. Ty EWIDENTNIE nie chcesz. Teraz to widzę. Dziewczyny mają rację (te, które o tym pisały)". A to nie bylo dla mnie miłe, bo każdy kolejny cios (duże słowo, wiem, ale jak się je dostaje w zmasowanej formie, to nie jest przyjemne) boli bardziej.
                        Spróbuj zrozumieć, że każdy ma inną wrażliwość. Ty piszesz niemiłe rzeczy, ale tego nie czujesz, dla Ciebie one są mało istotne, ale gdy ktoś odbije piłeczkę, podnosisz larum, jak w tym wątku. Nie winię Ciebie za to, bo większość z nas nie widzi tej belki w swoim oku, ale byłoby fajnie, gdybyś to jednak spróbowała przeanalizować.
                        • vilez Re: Vilez 25.11.14, 15:15
                          Nie, w żadnym razie nie dołączyłam. Odniosłam sie do tego, że odrzucasz wszystkie propozycje. Ale to nie był atak personalny, tylko rozmowa o tych możliwościach oraz o tym, że wszystkie z klucza odrzucasz. (Ale nie wracajmy do tych oceny możliwości, bo znowu będzie off top).

                          Ja z zasady nie atakuję personalnie. Ale, owszem, bronię się, gdy ktos mnie tak atakuje- bo to jest moje prawo. Bo nie wolno pozwalać na takie ataki. Po prostu: nie wolno.

                          Owszem, mogą sie komuś wydawac niemiłe TREŚCI moich merytorycznych uwag. Ale to jest inna rzecz. Nie wszystkie nasze treści muszą się podobać wszystkim. Tak to już jest przy różnicy zdań. Mnie się również wiele treści, poglądów innych osób nie odpowiada. Ale dyskutuję z nimi na poziomie merytorycznym.Ciekawe, czemu np. z Verdaną, z którą zdarza się nam być w różnicy zdania, a nawet pisać emocjonalnie, nie wchodzimy na poziom personalny. Da się? Da się.
                          • sebalda Re: Vilez 25.11.14, 15:28
                            Ale Vilez, to Tobie się wydaje, że Twoje uwagi są merytoryczne, a komuś mogą się wydać przykre, bo oceniające czy wykazujące Twoją wyższość. Nie mówię, że tak jest, że się wywyższasz, ale że ktoś to może tak odebrać. Rozumiesz?
                            Co do bronienia się, masz rację, ja mam podobnie, długo jestem cierpliwa, ale jak ktoś przekroczy moje granice, to też potrafię odpyskować. Tyle że Paris tutaj Cie nie zaatakowała, a Ty jednak pojechałaś jej z tym wyżywaniem się. Ty pewnie poczułaś się zaatakowana, ale ja, z boku, kompletnie tego nie zauważyłam, za to zobaczyłam, że to Ty przesadziłaś z reakcją. A w tym wątku to właśnie Ty powinnaś utrzymać fason, żeby nie wiem co, bo Ty jesteś w nim orędowniczką tego trzymania. To jak księża, którzy innych gromią, a sami mają kochanki (co się zdarza wszak, niestety, czasami, o innych ekscesach nie wspominając;). Jeśli gromią, to sami muszą być doskonale czyści. Jak nie są, to niech nie gromią. Rozumiesz mnie?
                            A z Verdaną nie da się pokłócić, choćby się miało nie wiem jak odmienne zdanie:) Ja czasami próbowałam, ale nigdy mi sie nie udało:)))) Kultura, pani:)
                            • ola_dom Re: Vilez 25.11.14, 15:37
                              sebalda napisała:

                              > Ty pewnie poczułaś się zaatakowana, ale ja, z boku, kompletnie tego nie zauważyłam, za to
                              > zobaczyłam, że to Ty przesadziłaś z reakcją.

                              Zobaczyłam to samo. I nie zauważyłam także tego samego....
                            • vilez Re: Vilez 25.11.14, 15:42
                              Nie odpowiadam (nikt nie odpowiada) za to, co się komuś drugiemu może wydawać. Niestety, zawsze może być tak, że się komuś wyda coś jakieś (X, Y, Z...) - inne od intencji autora czy wprost: treści, które on napisał. Podobnie jak nie odpowiadam za to, że kto s uznaje jakies merytoryczne argumenty za wywyższanie się (tu własnie wychodzą cudze kompleksy). Ale można chyba o tym po ludzku pogadać? Rzeczowo?Ale Paris woli jazdę personalną. A ja sie na TO nie zgadzam. I nie zgodzę.
                              Paris jedzie już od jakiegos czasu. Może nie śledzisz, to nie widzisz. Ja widzę, Pade też w tym wątku zauważyła, zresztą Paris tego nie kryje. I dostanie odpór. Bo nie ma zgody na takie coś.
                              Zatem, niestety, to że Ty nie zauważyłaś, nie znaczy, że problemu nie ma. Bo jest. Bronisz teraz złej sprawy, Sebaldo. Paris weszła w wątek o moderacji z uwagami OSOBISTYMI (czego nie kryje).

                              To, czy się dyskusja z kimś uda, zależy od poziomu OBU rozmówców, nie wystarczy jednego. Dlatego z Verdaną nam się udaje, a z Paris- nie.

                              Kończę off top mojej osoby. Nie o tym jest ten wątek.
                              • sebalda Re: Vilez 25.11.14, 16:01

                                > Nie odpowiadam (nikt nie odpowiada) za to, co się komuś drugiemu może wydawać.

                                No i właśnie. Bo albo się nie liczymy z tym, co się komu może wydawać, i piszemy bez cenzury (bez moderacji), albo tak formułujemy wypowiedzi, by jednak nic nikomu się nie musiało wydawać. Czyli z prawdziwym wyczuciem i wiecznym podkreślaniem, co ja staram się robić: "moim zdaniem". Ja jeszcze często używam sformułowania: "mogę się mylić".
                                Zobacz, co się porobiło: obie z Olą zobaczylyśmy to samo, a Wy obie z Pade, coś zupełnie innego. Z jednym pełna zgoda: opuszczam się ostatnio w czytaniu forum i odniosłam się wyłącznie do początku Waszych (Twoich i Paris) wypowiedzi z TEGO wątku, nie brałam pod uwagę żadnych zaszłości. Teraz podkreślasz kompleksy Paris, co znowu nie jest w porządku, a to przecież Ty postulujesz ten porządek. Ale ja to rozumiem, każdy ma emocje, trudno je czasami powściągnąć. I właśnie dlatego jestem przeciwna moderacji, bo dzięki temu wszystkiemu forum jest żywe. A wierz mi, to ja pierwsza miałabym prawo domagać się moderacji, pamiętasz jak mnie "musiała" bronić Zuzi?:)))
                                Apel o miarkowanie się w wypowiedziach - jak najbardziej, moderacji mówię stanowcze nie!
                                I jeszcze co do Verdany, to ja żartowałam z tą chęcią pokłócenia się, obie jesteśmy za mało przrważliwione na swoim punkcie:) Znaczy ja jestem, ale tylko w kwestii problematyki przemocowej, a co do niej Verdana jest naprawdę dobrze zorientowana, choć sama jej nie zaznała w swoim małżeństwie. Często wklejam wręcz w różnych wątkach ku przestrodze jedną z jej wypowiedzi definiującą przemoc psychiczną w związku. Sama esencja.
                                • ola_dom OffTop 25.11.14, 16:10
                                  sebalda napisała:

                                  > Często wklejam wręcz w różnych wątkach ku przestrodze jedną z jej wypowiedzi definiującą
                                  > przemoc psychiczną w związku. Sama esencja.

                                  Przepraszam za off-top - wkleisz tu dla mnie, proszę?

                                  • sebalda Re: OffTop 25.11.14, 16:29
                                    ola_dom napisała:

                                    > Przepraszam za off-top - wkleisz tu dla mnie, proszę?

                                    Służę uprzejmie Olu:
                                    „Kobieta, która wyszła za mąż za takiego faceta, na ogół przez wiele lat jest przekonana, że ma w domu troskliwego, sympatycznego, zaradnego faceta, który troszczy się o nią i dzieci, jest uroczy i sympatyczny - a co pewien czas wybucha - bo musi. Bo ona zrobiła coś naprawdę głupiego, bo on się stara, a ona znowu wszystko popsuła, bo on jest inteligentny i tylko dzięki niemu wszyscy mają dom, a ona może najwyżej coś zepsuć i gdyby jego nie było, to świat by się zawalił.
                                    To nie jest przypadek pijanego faceta, lejącego żonę, bo zupa była za słona. To przypadek uroczego zazwyczaj faceta, któremu udało się wmówić żonie, że bez niego nie jest nic warta i ze przesolenie zupy to nie przypadek, a bezmyślne marnowanie ciężko zarobionych pieniędzy. Po awanturze (bez przemocy fizycznej) o za słoną zupę taka kobieta jest przekonana, ze maż naprawdę ma rację, a piekło robi z troski o rodzinę - a ona, jak zwykle, nawaliła, głupia taka.
                                    Często trzeba lat, albo czegoś przełomowego, aby kobieta w ogóle mogła zorientować się, że jest ofiarą przemocy, a nie troskliwości.
                                    Obwinianie jej o to, że żyje wiele lat z takim facetem, to kompletne niezrozumienie mechanizmu tego typu przemocy, ktora zostawia w całości ciało, a robi wodę z mózgu.
                                    Problem w tym, że gdy kobieta się ocknie, ma do wyboru - zostać z facetem, do którego właśnie straciła zaufanie, uczucie i szacunek, albo całkowicie zmienić swoje życie, licząc się z tym, ze resztę życia spędzi samotnie. I tu powiem coś, co chyba nie dla wszystkich jest oczywiste - sporo osób nienawidzi samotności i woli znane zło od bycia samotnym. To jest wybór, wcale nie całkowicie irracjonalny, szczególnie wtedy, gdy w domu nie ma dzieci".

                                    Naprawdę doskonały opis sytuacja poddanej czemuś takiemu kobiety. Znam takich naprawdę bardzo dużo i historia tego forum też zna:(
                                    • ola_dom Re: OffTop 25.11.14, 16:33
                                      sebalda napisała:

                                      > Obwinianie jej o to, że żyje wiele lat z takim facetem, to kompletne niezrozumienie mechanizmu
                                      > tego typu przemocy, ktora zostawia w całości ciało, a robi wodę z mózgu.

                                      Dzięki, sebalda.
                                • pade Re: Vilez 25.11.14, 16:14
                                  ja po prostu czytam wątki
                                  a Ciebie Zuzi nie musiała "bronić" (i to nie było śmieszne), mogłaś dyskutować z Differentview sama (albo ze mną), czyli sama wyznaczać swoje granice
                                  • sebalda Re: Vilez 25.11.14, 16:23
                                    pade napisała:

                                    > ja po prostu czytam wątki
                                    > a Ciebie Zuzi nie musiała "bronić" (i to nie było śmieszne), mogłaś dyskutować
                                    > z Differentview sama (albo ze mną), czyli sama wyznaczać swoje granice
                                    >
                                    Pade, ale Ty masz do mnie pretensje o to, że Zuzi się wtrąciła, bo nie pojmuję??? Miałam jej zabronić? I czy ja nie wyznaczałam sama granic? Możesz mnie oświecić, o co Ci chodzi?
                                    • pade Re: Vilez 25.11.14, 16:42
                                      O to, że to nie było śmieszne. O to, że to było zbędne.
                                      Nie wiem, po co to w ogóle przywoływałaś.
                                      • sebalda Re: Vilez 26.11.14, 11:34
                                        pade napisała:

                                        > O to, że to nie było śmieszne. O to, że to było zbędne.

                                        Ale napisałaś to, jakbyś robiła mi zarzut. Czy ja odpowiadam za to, co piszą inni? Czy miałam pogonić Zuzi, zabronić jej pisać na mój temat?
                                        I nie chodziło mi o to, czy to bylo śmieszne, czy nie, ale o to, że zostałam tak potraktowana, że ktoś poczuł potrzebę bronienia mnie (niekoniecznego, ale najwyraźniej potrzebnego w mniemaniu Zuzi).
                                        Ogólna wymowa mojej wypowiedzi jest taka, że choć sama bywam tutaj atakowana tak mocno, że inni chcą mnie bronić/wspierać, to nie czuję konieczności cenzurowania forum. Czy teraz dotarło do Ciebie, po co przywołałam tamtą sytuację, czy muszę jeszcze jaśniej?
                                        W sumie zachodzę w głowę, co Ty właściwie do mnie masz, Pade, czym Cię kiedyś tak uraziłam, że teraz mnie tak traktujesz? Może coś mi umknęło?
                                • zuzi.1 Re: Vilez 25.11.14, 17:36
                                  Z lizusowskiego :-) obowiazku sie podpisze pod tym co napisala Sebalda, mozna powiedziec, ze wyjela mi to wszystko co napisala z ust... bardzo wprost, szczerze i trafnie. I bez podtekstow.
              • sebalda Re: Moderacja na forum 25.11.14, 13:22
                Vilez, hola, hola. Aż się prosi przypomnieć fragment ważnej księgi o belce w oku. No kurcze, dla mnie Paris napisała od siebie, nie było w jej wypowiedzi nic nieodpowiedniego, a to Ty wystąpiłaś nagle z pretensjami do niej. Ja to tak odebrałam.
                Ogólnie uważam, że przywołanie zasady zaczynania od siebie idealnie do Ciebie, moja droga, tutaj pasuje. Ja nie jestem pamiętliwa, choć to mnie tutaj się bardzo często dostawało i to nieraz bardzo mocno, ale coś mi się kołacze po głowie, że Ty też w tym, całkiem niedawno, brałaś udział. A teraz jesteś orędowniczką poprawności forumowej?
                Wypominanie rozmówcy, że czegoś nie rozumie albo co gorsza, że nie rozumie dość jednak powszechnych zwrotów i podawanie definicji jest gestem nieuprzejmym, delikatnie mówiąc. Wolno mi zwrócić Ci taką uwagę, czy to już jest atak ad personam, bo ja się już trochę gubię:P
                Forum działało i działa bez moderacji już baaaaaardzo długo. Jest bardzo aktywne, nie wyobrażam sobie, ile czasu musiałby poświęcić moderator na ogarnianie wszystkiego. To moim zdaniem niewykonalne. Nie widzę potrzeby moderacji, a jako czasami atakowana mogłabym widzieć. Może trzeba mieć więcej dystansu do siebie?
                • vilez Re: Moderacja na forum 25.11.14, 13:32
                  Ale o czym Ty piszesz? Gdzie i co do Ciebie? Odpowiedziałam Paris tam, gdzie pisała do mnie i do moich argumentów. Zatem: jakie "hola hola".

                  Źle Ci sie zdaje, nawet nie zauwazyłaś, że Ciebie broniłam. Szkoda.

                  Moderacja może być przejściowa. W sensie, że moderacja jest przechodnia. No i bez przesady z tą aktywnością forum- są fora bardziej aktywne, a moderowane. Poza tym, działajaca moderacja pwooduje, ze lduzie się ogarniczają w takich atakach. Bo wiedzą, że zostaną wycięci, a w razie powtórek- zbanowani.
                  Uważam, że warto (dość zobaczyć, jakie pomyje wylano na Zuzannę czy inne osoby w tamtych wątkach).

                  Akurat te zwroty, którą są "wypomine" dotyczą samego sedna rozmowy. Chodzi bowiem o ZASADY rozmowy. To chyba nie jest za duże wymaganie, by rozumieć zasady wspólnej rozmowy?
    • gauad Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:11
      Ale po co?" Wszyscy tu są dorośli, wystarczy takiej osobie nie odpowiadać i już
      czy z tym jest problem? z brakiem kontroli nad sobą samym więc trzeba wolać na pomoc cerbera z zewnątrz? bez sensu.
      a jak wypowiedź jest chamska-wylgarna to klikać hurtem na kosz.
      Nie ma też zakazu czytania innych for ani przywoływania treści jakie ktoś na innych forach głosił.

      Wystarczy żeby rozmowcy tych "atakujących" dojrzalej reagowali (ignor) i moderator zewnętrzny nie jest potrzebny.

      • zuzi.1 Re: Moderacja na forum 25.11.14, 12:22
        Zgadzam sie z gauad. Poza tym, jak widac po moderacji na emamie, moderacja jest b. tolerancyjna, wiec na niewiele sie to zda, wycinaja dopiero ekstremalne teksty :) a forum ZR jest i tak wyjatkowo kulturalne.
        • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 14:28
          Dla tych, którzy może czuli się osaczeni w ostatnich tygodniach ocenami, że ich zwyczajne posty nie spełniają standardów Schopenhaura, czyli ad personam i innych, przypomnę:

          egzemplifikacja czy falsyfikacja to zwykłe naukowe metody.

          Więc proszę bez kompleksów się wypowiadać, mimo "moderacji" stałej i mało merytorycznej.
          • vilez Re: Moderacja na forum 25.11.14, 15:30
            Ostatnie słowo do Ciebie.
            Erystyczne sztuczki to nie są falsyfikacje czy egzemplifikacje naukowe. Ad personam i ad hominem do tych sztuczek należą - i tak się składa, że stanowią one najniższy sort możliwych nieuczciwych wypowiedzi, w zasadzie jest to DYSKWALIFIKACJA w rozmowie.
            Ocenami niestety szafowałaś i szafujesz Ty. Bo Ci się czyjś styl nie podoba. Oraz stanowiska, względem których nie potrafisz uczciwie argumentować. Tak właśnie wybijają kompleksy (skoro tym szafujesz). Od początku prosiłam Ci uwagę, byś zeszła z szufladkowania i oceniania mojej osoby - obojętnie, czy in plus czy in minus (w tym też ujawniają się kompleksy, niestety).
            Eot.
            • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 20:26
              Dziękuję Vilez, że zawsze coś mi napiszesz:) Choćby EOT:)

              Przykro mi, że to co niektórzy ludzie uważają za komplement i z wdziękiem umieją przyjąć, Ty uważasz za szufladkowanie i wyraz kompleksów komplementatora. Rozumiem, że może Ci być przykro, że tylko raz mogłam napisać, że fajnie piszesz, jak wykładowca logiki formalnej. Niestety, jak się głębiej wczytałam w wypowiedzi, to coraz częściej widziałam formalną (ale co?), a logiki już nie.
              To co dla Ciebie jest szufladkowaniem, dla mnie właśnie częścią logiki i inteligencji - czyli klasyfikowanie, kwantyfikacja, hierarchizacja i wiele innych.

              Ostatnio pisałam Ci, że wg mnie rozpadasz się i trochę łapiesz realizm, trochę nie. Niestety, ja wiem, że cos już pisałaś o stylach i szufladkowaniach, ale w tym braku realizmu może trudno Ci złapać, że te apele niestety mogą się spotkać z brakiem odzewu, bo ktoś ma inne preferencje. Od razu uprzedzę, nie pisz mi już o stylu, bo piszesz to na darmo - wg mnie styl jest bardzo ważny, tak jak finezja. Będę oceniać, co tylko będę chciała, szkoda Twojego zacnego trudu.

              W pierwszym poście pisałam o swoistym Twoim dualiźmie. To zaiste zadziwiające, jak można apelować o moderację i kulturę wypowiedzi, samemu stosując na forum EOT. Nie kojarzę tu z forum takiego czegoś. Czasem gdzieś coś takiego widziałam i zastanawiałam się, czy ludzie nie wstydzą się czegos takiego użyć. Na Żr nie kojarzę, ale na ematce mam wrażenie zawsze to było ciagiem pisane. Cóż, Droga Vilez:)

              A dlaczego głosuję za Vilez na moderatora? Bo lubię tę przewrotność, intryguje mnie też, kto może pisać w duchu paranoicznym "śledzenie nicków, donosy z innych forów".

              Pisz Vilez, pisz, jak najwięcej, jeśli to daje Ci ulgę i jest źródlem radości dla innych:)
              • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 25.11.14, 23:52
                Patrzę sobie i widzę wątek się rozwija:)
                Widzę nawet Pade powiela pisanie za Vilez o moich postach "personalnych". Chciałabym zwrócić uwagę, bo może wiele osób się zakręciło argumenatacją Vilez o ad personam. Oczywiście w moich pierwszych postach się to nie znalazło. Nie było tam argumentów, że np. ktoś jest głupi, albo kłamie, albo nie ma racji. Takimi argumentami ad personam natomiast były przywołane właśnie "wypowiedzi egotyczne", "szlam" etc. To były oceny niemerytoryczne.

                A propos, czemu głosuję za Vilez? Bo fajnie kiedyś napisała klasycznie ad personam, żeby ktos nie kłamał i nie manipulował, i ładnie dodała jeszcze, żeby uważał:)))) To jest klasyka ad personam:)

                I wracamy do tematu: przykłady czyjegoś zachowania, które coś pokazują nie są żadnym argumentem ad personam jeżeli faktycznie dotyczą tematu wypowiedzi. Wcześniej wypowiedziałam się a propos meritum moderacji, a potem dodałam kwestie dualizmu, które dla mnie są gorsze niż "śledzenie nicków", he he he. Przykłady takich zachowań są właśnie egzemplifikacją.
                Vilez, niestety często stosuje interpretacje rozszerzające. W tym wątku też. Dla mnie jest to dość męczące, bo właśnie ciężko w takich sytuacjach merytorycznie rozmawiać. Mam nadzieję,że dla większości osób to jest dość widoczne,choć ja osobiście nie mam siły na to za każdym razem zwracać na to uwagę.
                • paris-texas-warsaw Re: Moderacja na forum 26.11.14, 00:30
                  Dla poprawy rozumienia pewnych kwestii napiszę przykład. Pewne przykłady lub argumentacja zwyczajnie jest lub nie jest argumentem ad personam w zależności od tematu.
                  Czyli np. powiedzenie "mówi pan niegramatycznie i jest pan niegramotny":
                  1) w sytuacji, gdy ktoś wskazuje na konkretne przeszkadzające mu lub niekorzystne czynniki, że przeszkadza mu np. kwestia niegramatycznych wypowiedzi pracownika i jego ospalość i mówi powyższy tekst, to nie jest to oczywiscie ad personam tylko egzemplifikacja.
                  2) natomiast, gdy ktoś komuś mówi, że 2+2 to 8, a drugi mówi, że to nie jest prawda, bo pierwszy mówi niegramatycznie i jest niegramotny, to jest to oczywiscie ad personam.

                  Problemem niestety pewnych osób jest czasem, że rozmówcy/forumowicze mają swoje ciekawsze tematy niż zadane im tematy do przemyślen i wolą rozwijać swoje kwestie, a to osobom z dużym rygoryzmem może przeszkadzać i nie widzą, że już jest inny temat na tapecie:)
    • sootball Re: Moderacja na forum 26.11.14, 15:03
      Piękna jatka personalna w wątku o moderowanie jatek personalnych.
      • ola_dom Re: Moderacja na forum 26.11.14, 15:14
        sootball napisała:

        > Piękna jatka personalna w wątku o moderowanie jatek personalnych.

        Być może To Należało Dowieść :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka