bozedajsile
11.08.17, 22:12
Witajcie
Pomóżcie
Oceńcie
Doradźcie
Ciężko zacząć od poczatku
Ciężko mi opisać wszystko po kolei
Pozbyć się emocji innego ze nie jestem obiektywna
Chyba najlepiej opisać temat w punktach...
Spróbuje.kto chce niech dopytuje jeśli cos będzie nie jasne
Mam 33 lata
Jestem choleryczka.
Mowie co mysle i doceniam szczerość.
Mam macka ma 34 lata jest dobry zamknięty w sobie i malo mówi.wiem ze kocha mnie...ale..
1.mam trzy córki z poprzedniego małżeństwa.
Kontakt Z bylym mężem oceniam na dobry.
Dziewczyny budują wiez coraz bardziej doceniając tatę
2.poznalam.macka miał by po rozwodzie nie byl trudno.milosc slepa jest więc kalkulujac zyski i straty stwierdziłam ze zyc razem można i kochać się też
3.w czerwcu dwa lata temu zona macka wyjechala z ich synem na Majorkę i zapadła się od ziemie .mowiac krótko nie wraca z wakacji.
4rozpoczyna się batalia o powrót dziecka nie wiadomo gdzie jest ale w końcu wraca.
5sad przydziela opiekę nam.tzn ojcu dziecka.
6zapomnialam dodac na świecie jest juz nasze trzymiesięczne dziecko.
7zycie nas dobija nie radzimy sobie.od stycznia tego roku.maciek z synem wyprowadza się co miesiąc do babci synka ponieważ nie potrafimy dogadać się w kolkunkwestiach...
8moje dzieci czyli trzy córki buntują się.mowia maciek może mieszkać z nami ale po wakacjach niech Damian mieszka u mamy.