Dodaj do ulubionych

Życiowy dołek

05.01.24, 14:41
Witam Wszystkich,
Znalazłam się w ciężkim dla mnie momencie życiowym, w którym czuje się pogubiona i nie wiem gdzie szukać pomocy…
Od trzech lat nie mieszkam w Polsce, brak kontaktów, rodziny jeszcze bardziej potęguje ten stan. Wyjechałam z Polski razem z partnerem, ktory dostał tu pracę. Myślałam, że to dobra decyzja aby wyemigrować razem, natomiast z prespektywy czasu, myślę że lepiej byłby nam w Polsce. Niestety gdzie mieszkam moje życie wyglada tak że nie mogę znaleźć pracy , wiec zajmuje się domem, zakupami… nie mam tu żadnych znajomych, nikogo oprócz mojego partnera.
W mojej głowie od dawna jest myśl powrotu do Polski. Mój partner nie chcę wracać, czasami odnoszę wrażenie, że jestem pozostawiona z tym wszystkim sama. Nie czuje jego wsparcia, wręcz przeciwnie jeśli pojawia sie jakiś problem, mój partner chowa głowę w piasek, albo jeśli ja zle sie czuje to on jeszcze gorzej, wiec ja go muszę pocieszać…od czasu do czasu zdarzają sie sytuacje kiedy moja mała uwaga albo prośba w jego kierunku konczy sie tym, ze on wybucha, dostaje ataków histerii paniki nie wiem do końca co to jest. Wykańcza mnie to.
Nie wiem co mam robić, nie widzę siebie w tym miejscu którym jestem ani obok mojego partnera , bo nie chcę takiego życia jakie mam teraz.
Dziękuję za wszelkie wsparcie. Pozdrawiam. A.
Obserwuj wątek
    • keep.sweet Re: Życiowy dołek 06.01.24, 23:04
      Zamieść post na forum emama - forumki bywają kąśliwe, ale na pewno coś poradzą.
      • agness1996 Re: Życiowy dołek 08.01.24, 10:05
        Dziękuję za odpowiedź.
    • tt-tka Re: Życiowy dołek 07.01.24, 10:21
      Gdzie jestes ? pytam nie ze wscibstwa, ale by konkretnie cos poradzic.
      Jesli znalazlabys prace/inne zajecia, poczulabys sie lepiej tam, gdzie jestes ? Bo od (samo)zamkniecia w domu i bycia skazanym na jedna jedyna osobe rzeczywiscie mozna sie wykonczyc psychicznie.

      Jesli zdecydowalabys sie na powrot, masz dokad wracac ? lokum, praca, ludzie ?
      • agness1996 Re: Życiowy dołek 08.01.24, 10:20
        Mieszkam w Szwajcarii, dokładnie w części francuskiej. Przeprowadziłam się tu jeszcze w czasie pandemii, bez znajomosci języka francuskiego co niestety spowodowało brak kontaktów i moja izolacje. Uczęszczając na kurs, było lepiej, ale nie poznalam nikogo z kim mogła bym zawrzeć głębszą znajomość.
        Odnosząc się do twojego pytania odnośnie mojego powrotu, to mam gdzie wrócić i mam do kogo. To co mnie blokuje to zaczynanie wszystkiego znów od początku…
        • enith Re: Życiowy dołek 08.01.24, 18:23
          Ale co zaczynałabyś od początku? Przecież mieszkasz poza Polską raptem 3 lata, a piszesz, jakby to było 30. Masz dokąd wrócić, masz do kogo, poza tym wracałabyś na kraju ojczystego, na stare śmieci.
          Ja na twoim miejscu zdecydowałabym się na powrót przede wszystkim ze względu na postawę partnera i jego brak wsparcia. Gdybyś to wsparcie miała, sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, ale skoro jest tak, jak jest, to nie ma na co czekać. Ze Szwajcarią nie wiąże cię wszak nic.
          • tt-tka Re: Życiowy dołek 09.01.24, 00:54
            Dokladnie, Szwajcaria nie stala sie ani troche twoja, ani oswojona, nic i nikt cie z tym krajem nie wiaze.

            Zrobilas kurs jezykowy, czy staralas sie o prace i nie dostalas jej, czy w ogole twoja praca tam nie wchodzila w gre ? Czy w Polsce z praca, ewentualnie dalsza nauka byloby latwiej ?

            Uwierz, skazac sie na jednego czlowieka, ktory w dodatku nie jest dla ciebie wsparciem ani oparciem to samobojstwo na raty.
            Albo tam zacznij pracowac (wtedy i ludzie wokol ciebie sie znajda), albo wracaj.
            • monia.oblednie.zakochana Re: Życiowy dołek 13.01.24, 21:30
              Myślę, że zachowanie partnera jest takie, ponieważ też czuje się tu obco. Im bardzie stajesz się nerwowa tym bardziej on to odczuwa. Ja bym szczerze porozmawiała jak on to widzi i się czuje. Możliwe jest że ta sytuacja go przerasta i nie chce wracać, bo ma pracę i nastawił się, że skoro tu przyjechał, to już tu musi zostać, żeby nie było, że odniósł porażkę. Postaraj się, też znaleźć pracę lub jakieś inne zajęcie, które by Cię satysfakcjonowalo. Być może Wasze życie się polepszy. Jeśli mimo to nadal będzie źle zaleciłabym powrót do Polski. Mam nadzieję, że masz dokąd wrócić. Życzę powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka