Dodaj do ulubionych

nie radze sobie ze soba

06.01.08, 17:00
Mam meza, dwie coreczki. Jestesmy dobrym malzenstwem. Oboje pracujemy, nie mamy problemow finansowych, dzieci i my jestesmy zdrowi.

Jedyny problem, to ja. Ogolnie czuje sie zadowolona z naszego seksu, choc temperament mam wiekszy, niz maz. Od jakiegos czasu coraz wiecej uwagi zwracam na otaczajacych mnie mezczyzn. A zwlaszcza jeden, ktorego znam juz wiele lat i jestesmy przyjaciolmi, mocno na mnie dziala.

Coraz czesciej wyobrazam sobie sytuacje w ktorych dopuszczam seks z innym facetem niz moj maz. W rzeczywistosci, nie posunelam sie dalej niz pocalunek czy pieszczoty.

Co z tym fantem zrobic? Nie chce nikogo skrzywdzic...

Sigma
Obserwuj wątek
    • paula_oski Re: nie radze sobie ze soba 07.01.08, 07:30
      To czym sie przejmujesz skoro sama twierdzisz ze nieposunelabys sie
      do niczego wiecej?A sadzisz ze maz nie fantazjuje?na pewno i to
      czesciej niz ty i to bez wyrzutow sumienia.takze fantazjuj sobie bez
      obaw i sie nie przejmuj;-))))
    • alexxa6 Re: nie radze sobie ze soba 08.01.08, 11:46
      Skoro masz dobre relacje z mężem, to czemu nie porozmawiasz z nim szczerze o tym
      czego brak Ci w pożyciu? Może on nie wie o tym? i myśli że jesteś
      zadowolona?Poza tym, sama przejmij inicjatywę "łóżkową".
    • ichigiku.private Re: nie radze sobie ze soba 09.01.08, 16:49
      To, że fantazjujesz nie jest niczym AŻ TAK ZŁYM...
      ale wiadomo również, że miłe złego początki.
      Można pomyśleć, że Twoja 'fascynacja' znajomym mężczyzną jest wynikiem tego, iż
      czujesz się nie do końca zaspokojona w obecnym związku. Może warto zacząć od
      tego, by jakoś to zmienić, a nie rozpoczynać niebezpieczną grę, która może
      zakończyć się zdradą?
      Już samo posunięcie się 'jedynie do pocałunków i pieszczot' może kogoś zranić i
      stać się solidnym argumentem do rozstania...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka