samela_0
16.01.08, 11:07
Chciałabym prosić o porade,moze któraś z Was miała podobny problem z
teściami.
Zaczne od początku.
Mam 1.5 roczne dziecko (syna),gdy ten miał zaledwie miesiąc teściowa
zapytała mnie czy nie dałabym jej wnuka na jakieś 2 tygodnie
dodam,ze mieszkamy oddzielnie ale w tym samym miescie bo chciała byc
bliżej chlopca. Dla mnie wydało się to śmieszne bo owszem mogę z
Piotrusiem iść do niej ale nie zostawiać tam takie maleństwo tym
bardziej ,ze po ślubie byłam zaledwie 3 miesiące i nie zdążyłam jej
bliżej poznać. Czasami wychodziłyśmy razem na spacery wiec ona
potrafiła wyrwać mi wózek z ręki i prowadzić go tak ze mało nie
przewróciła go bo zjechała z krawężnika,nie patrzy też że czasami
chodniki są wysokie i trzeba wózek podnieść tylko pcha tak aż ten
się wreszcie wtoczy. Nie wiem może jestem przewrażliwiona ale ona
wydaje mi się nie bardzo ostrożna. Ostatnio przyprowadziła go niby
ze spaceru a byli u niej i syn miał mocnego guza na czole a był tam
zaledwie 2 godziny.Wczoraj dzwonili do mnie i powiedzieli ze jutro
wezmą go na cały dzień i moze go przyprowadzą a może przenocuje tam.
Nie wiem jak mam im powiedzieć,ze się o niego boje. Nie chciała bym
pogorszyć relacji między nami. Dodam,ze mąż nie moze mi pomóc bo go
nie ma. Prosze moze macie jakieś pomysły.