niunia_167
01.07.08, 11:04
Nie daję już sobie sama z tym rady, muszę się wyżalić bo nie wytrzymam,
rozmawiam z przyjaciółką, ale ona chce mnie pocieszać, nie chce powiedzieć
czegoś za dużo żebym nie cierpiała jeszcze bardziej, doceniam jej starania,
ale też nie chcę jej zawracać głowy poraz n...
Problem polega na tym, że jestem mężatką od 6 lat, wszystko wydawało się być
wporządku, czułam, że kocha mnie nad życie, był dla mnie zawsze wsparciem itd.
Aż tu nagle dowiaduję się, że mnie zdradził, i to nie ze zwyczajną kobietą
tylko z shemale (dla niewtajemniczonych, są to mężczyźni "uwięzieni" w ciele
kobiety i zmieniają swoje ciało, biorąc damskie hormony w gruncie rzeczy
wyglądają jak dziewczyny, tylko mają penisa). Wiedziałam, że się tym
interesuje, pod względem psychicznym, ale nie myślałam, że pod względem
fizycznym również... Kocham go, chcę być z nim, chciałabym mu wybaczyć, ale
nie umiem, im dalej od tego tym gorzej. On twierdzi, że mnie kocha, że
nadarzyła się okazja, było blisko pojechał nie mógł się oprzeć bo to coś
niesptykanego i tak bardzo go ciągnęło, niby potem miał do siebie wstręt itd.
Niby się stara jak umie, jest czuły kochany itp, ale ja nie mogę mu ufać,
czuję się oszukana, tak bardzo się na nim zawiodłam, że nie umiem sobie z tym
poradzić, to pewnie dlatego, że ufałam jemu chyba bardziej niż sobie. Zdradził
mnie 2 m-ce po urodzeniu synka, w ciąży nie mogliśmy się kochać bo musiałam
cały czas leżeć...
Do tego wszystkiego dochodzi problem w łóżku, twierdzi, że jest mu dobrze, mi
jest cudnie, tylko on jest bardzo często zmęczony, zły, nie ma siły lub chęci,
po zdradzie to się zmieniło, ale tylko dlatego żebym nie robiła mu wyrzutów,
moje ciało po urodzeniu zmieniło się całkowicie, wróciłam już do figury z
przed ciąży ale skóra nie taka, bo mam kilka rozstępów, piersi już nie są
takie jędrne( już nie karmię) nie mogę na siebie patrzeć. Nigdy nie miałam
problemów z poczuciem własnej wartości, a teraz przy nim czuję się strasznie,
brzydka, gruba, zawsze coś nie tak...
Nie wiem co mam robić, coraz częściej łapią mnie dołki, każda dziewczyna w
ciemnych włosach kojarzy mi się z tamtą laską (bo wiem jak wygląda), nie
należy do najzgrabniejszych ma budowę faceta, jest przy kości i ma mały biust,
więc nie powinnam mieć kompleksów przy niej, ale skąd ja mam wiedzieć czy znów
nie pojawi się jakaś szansa nie do stracenia, bo będzie super extra laska,
której nie będzie umiał się oprzeć. On twierdzi, że z normalną kobietą mnie by
nie zdradził, ale jak mam w to teraz uwierzyć... Nie wiem jak z tym żyć, czy w
ogóle będę umiała żyć z nim? doradźcie coś proszę... Mięło już parę miesięcy,
synek zaraz zacznie chodzić a ja wciąż nie mogę wybaczyć...