jedrekb
09.07.08, 08:42
Witam wszystkich, chciałbym prosić o opiniie, rady w takiej sprwaie:
jestem ojcem 20-letniego mężczyzny, owdowiałem 4 lata temu, teraz
ponownie jestem w związku, żona też była wdową gdy się poznaliśmy.
Zbudowałem dla nas dom, w którym jest miejsce dla mego syna (jest
jego współwłaścicielem) i mam duży ból, bo jestem między młotem a
kowadłem; relacje syna z moją żoną to ciągła gra w "czyje lepsze"
Przykład z dzisiejszego poranka; syn przyjechał na nocleg ze swoją
dziewczyną, w czasie ich poprzedniej wizyty ustaliliśmy, że pod
naszym wspólnym dachem obowiązują pewne normy-to znaczy że nocują w
osobnych pokojach, dziś rano żona wybrała się do łazienki na
poddaszu i zeszła wściekła: poczuła się zlekceważona, bo naruszyli
tą normę i spali w jednym pokoju; z tym, że bardziej idzie o
naruszenie ustaleń, niż o kwestię moralną.
Jesteśmy małżeństwem od roku, i wiele takich mniejszych i większych
konfliktów za nami. Pretensje do syna o łamanie ustaleń w drobnych i
ważnych sprawach, jak jego powroty w środku nocy i budzenie nas przy
wchodzeniu do domu( po kilku upomnieniach wraca cicho jak dobry
włamywacz), zostawianie na środku przedsionka butów rozmiar 50, o
które się potykaliśmy ( teraz stawia tam gdzie trzeba), spóźnienie
się średnio o 1,5 godziny na umówioną wspólną pracę przy urządzaniu
ogrodu itd, itp. Ja uważam, że żona reaguje nadmiarowo, ona na to,
że nie czuje się gospodynią pod wspólnym dachem, ma poczucie
niepewności i zagrożenia, uważa, że wchodzę czasem w koalicję z
synem przeciw niej, bo często usiłuję go bronić, czy tłumaczyć. Tak
wyglądające relacje są też przyczyną naszych sporów, czasem bardzo
emocjonalnych, czuję wtedy, że zagrożone są nasze więzi.
Po śmierci mojej pierwszej żony,być może za bardzo chciałem
niemożliwego, to znaczy zastąpić matkę mojemu synowi, być w dwóch
rolach jednocześnie, co teraz skutkuje problemami ze stawianiem mu
granic ( jest bardzo mocny w dążeniu do zaspokajania swoich potrzeb
i zachcianek, do tego studiuje psychologię i wyuczył się zachowań
asertywnych, choć często mieszają mu się z intruzyjnymi9
To tyle wstępu, bo jeśli zechcecie zareagować na mój post, to mam w
zanadrzu więcej podobnych opowieści.
dobrego dnia wszystkim
będę wdzęczny za Wasze opinie
Jędrek