kotek-001
28.07.08, 15:25
Witam.Mam problem i mam nadzieję że ktoś mi pomoże.Mam 23 lata mieszkam z
rodzicami.Problem w tym że ja nie mam nic do gadania,matka rządzi mną,mówi jak
mam się zachować,jak ubrać,nie lubię wesel więc zawsze unikam ich jak ognia
ale mama nie przejmuje tego do wiadomości że na taką imprezę nie mam ochoty
iść,mówi że ja nie mam nic do gadania! Moi rodzice chcą wybudować domek
jednorodzinny na obrzeżach miasta też z myślą o mnie.Ostatnio powiedziałam im
że ja z nimi i tak nie będę mieszkać.Mama odpowiedziała na to:"a gdzie? do
teściowej pójdziesz?"(jestem z chłopakiem już 3 lata i rozmawialiśmy na temat
mieszkania u niego)A ojciec?nazwał mnie...gnojem,że siedze i nigdzie do pracy
nie pójdę(został mi jeszcze rok studium)przykro mi że takie słowa usłyszałam
od ojca:( Rok temu byłam na stażu,ale rzuciłam go ze względu na maturę(nie
miałam się kiedy uczyć bo pracowałam 6 dni w tygodniu)ojciec był na mnie zły
bo rzuciłam ten staż,powiedziałam mu wtedy że szkoła i matura były dla mnie
ważniejsze.On najchętniej chciałby żebym rzuciła szkołę i poszła do
pracy.Coraz częściej myślę o wyprowadzeniu od nich do mojego chłopaka,bo nie
zniosę ciągłego upokarzania mnie i wypominania wszystkiego.Chciałabym ale się
boję,nie chce jeszcze bardziej podgrzewać atmosfery bo wkrótce z moim
chłopakiem chcemy się zaręczyć.Nawet ostatnio coraz niechętnie wracam do
domu:( Mój brat powiedział że za bardzo uzależniłam się od nic i teraz mam
problem...