Dodaj do ulubionych

Nienawidzę teściowej !

30.08.08, 13:27
Nie wiem co robić, ale nienawidzę swojej teściowej, kiedy wchodzi do mojego
domu działa na mnie jak czerwona płachta na byka. Mamy 6- miesięcznego synka.
Kiedy mały się urodził próbowała mi dyktować co i jak mam robić, krytykowała
nasz sposób wychowania, mówiła np. "dziecko należy zawinąć w koc i położyć
niech leży, a nie wy biegniecie na każde jego skinienie", albo " tak noś noś a
zobaczysz co będzie później", albo "ubierzcie go dlaczego on nie ma
skarpetek", mąż wreszcie nie wytrzymał i powiedział jej do słuchu, to na jakiś
czas mieliśmy spokój. Nie zaproponowała, że wyjdzie z małym na spacer, lub
posiedzi z nim kiedy musimy coś załatwić, ale wolałam to niż ciągłe jej
gadanie. Teraz niestety jej wizyty stały się znowu częstsze, co doprowadza
mnie do szału. Teściowa jest niesamowitą plotkarą przesiaduje całymi dniami z
koleżankami na ławce przed blokiem i wszystkich obgaduje, nigdy nie słucha co
mam do powiedzenia, jest zawistna i widzę, że nie kocha naszego synka tak jak
drugiego wnuka- syna jej córki. Znowu zaczyna mi dyktować czym mam karmić moje
dziecko i twierdz np., że półrocznemu dziecku można juz swobodnie dawać zupy,
takie jak jedzą dorośli lub ciastka. Mam dość, ale nie chcę waśni w rodzinie.
Jak dyplomatycznie wybrnąć z sytuacji, myślałam nawet o tym, żeby nie
wpuszczać jej do domu :)
Obserwuj wątek
    • purpurowa_komnata Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 13:38
      Odpowiedź prosta. Dziękujemy za rady, ale to nasze dziecko i my
      podejmiemy decyzję. Bez awantur, krótko i na temat. Oczywiście
      najlepiej gdyby to powiedziaj jej syn a nie synowa. A poza tym masz
      jakieś "uczulenie" na teściową. Nie wierzę,że zawsze robi albo
      zachowuje się bez sensu.
      • zott36 Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 14:46
        Ja swojej tez nie trawię :P
        Wyprowadzcie się daleko od Tesciowej , zeby nie mogla tak sobie wpasc .
        Rady przez telefon? - nie zawsze trzeba go odbierac:)
        • zott36 Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 14:50
          Purpurowa_komnato , gdyby to bylo takie proste.
          Ja i teraz Maz powtarzamy wielokrotnie , ze dziekujemy za rady/czyny , jestesmy dorosli i sami wiemy jak postepowac.
          Niestety jak grochem o sciane.
          Dlatego musielismy sie odciac. Obraza jest , no ale co ja zrobie jak ktos nie rozumie i wchodzi z butami w moje/nasze zycie?
          • purpurowa_komnata Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 15:24
            Jak nie ma swojego-albo w swoim jest albo panią albo popychadłem, to
            wchodzi.
            • olanik Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 15:33
              Zawsze jest taka niestety ona widocznie też mnie nie lubi. I podobnie jak u
              koleżanki do mojej tez nie trafiają żadne prośby, jak grochem o ścianę. Mąż
              wielokrotnie jej mówił, że jak będziemy potrzebować rady sami zapytamy, ale
              oczywiście teściowa jakby nie słyszała. Ostatnio wypaliła z propozycją, że gdyby
              trzeba było popilnować dziecka to żebym dzwoniła, a gdzie była pół roku. Ona
              nawet nie potrafi normalnie do małego mówić, krzyczy i nie wie co robić jak ten
              płacze, uważa, że półroczne dziecko powinno tylko spać, a nie już wszędzie go
              pełno. I wg niej "ona takich problemów ze swoimi dziećmi nie miała, widocznie
              mały nie wdał się w mojego męża", hm co Wy na to! A ja nie mam problemów ze
              swoim dzieckiem.
              • burza4 Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 17:44
                zdecyduj się na coś. Proponuje pomoc - źle, zresztą jest
                nieodpowiedzialna i byś jej dziecka nie powierzyła.

                nie proponuje - tez źle, powinna była pomagać do tej pory przy
                dziecku, ale trzymając gębę na kłódkę.

                Wkurza cię, a ty ją. Nie nadajecie na tych samych falach, bywa, i co
                z tego? powiedz wprost, że jest za częstym gościem i tyle. Nie
                lubisz jej więc czemu się przejmujesz tym, jak na to zareaguje?

                P.S. nie wszystko co mówi jest idiotyzmem. Np. noszenie dziecka na
                rękach czkawką się potem odbija, to fakt.
              • asia_i_p Re: Nienawidzę teściowej ! 27.06.09, 19:12
                Ej, chyba trochę przesadzasz.
                Przy młodszym mogła się po prostu bać.
                Mama mojego męża przez pierwsze pół roku odwiedziła wnuczkę może
                pięć-sześć razy. Na moje bardzo wyraźne zaproszenie. Najpierw była
                pełna entuzjazmu, ale dziecko było małe (2,5 kilo, a mój mąż ważył
                po urodzeniu 4 - to naprawdę jest różnica) i płakało - ona
                twierdziła, że wyjątkowo dużo i że jej tak nie płakały. Bała się
                trochę, a trochę chyba była też urażona, że to nie jest tak, że
                dziecko śmieje się na jej widok, a my robimy wszystko po swojemu i
                nie pytamy o rady. Raz czy dwa została z nią i z moim mężem, a teść
                w tym czasie zawiózł mnie na kontrolę do ginekologa. Potem wyjechała
                na prawie rok do pracy za granicę.
                A po powrocie wizyty zrobiły się coraz częstsze, a kiedy córeczka
                miała dwa lata, wróciłam do pracy na dwa dni w tygodniu i Ania
                zostawała już z babcią bez problemu, a babcia z nią. Teraz jest też
                system trzy dni z nianią, dwa z babcią.
                Jasne, że na początku było mi przykro, zwłaszcza, że miałam depresję
                poporodową, byłam przewrażliwiona i naprawde było mi ciężko. Ale
                wiedziałam, że jeśli się uprę, obrażę, to nic z tego nie będzie.
                Niekótrym sprawom trzeba dać czas.

                Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
                że przylecą piraci bombowcem
                i bogatym zabiorą pieniądze,
                a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
              • bartoszsz-23 Re: Nienawidzę teściowej ! 30.06.09, 13:12
                ALE MASZ PROBLEM, PO PROSTU JEJ WYRAZNIE!!!SZCZERZE!!I GLOSNO!!!
                POWIEDZ ZEBY NIE WTRACALA SIE W WASZE ZYCIE A ZAJELA SIE WLASNYM
    • kicia031 Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 17:49
      Nienawisc to strasznie silna negatywna emocja, chyba nieco przesadzasz? jesli ty
      nienawidzszmkogos, za to, ze wyraza inne poglady niz twoja w kwestii wychowania
      dzieci, to co bedzie kiedy rzeczywiscie bedziesz miala powod do gniewu, gdy
      rzeczywiscie stanie sie jakies nieszczescie?

      jak dla mnie, obie jestescie siebie warte, obie chcecie, by caly swiat
      dostosowal sie do waszysch zyczeni nie potraficie scierpiec, ze ktos chce zyc po
      swojemu.

      odbiny opamietania zycze, bo niemnawisc, ktora cie wypelnia, kiedys cie zezre.
      • marzeka1 Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 18:47
        Spala cię to negatywne uczucie, sama się nakręcasz: przychodzi- źle, nie przychodzi i nie pomaga- źle. Jakim cudem "ten koszmarny babsztyl" urodził ci człowieka, któego pokochałaś i za któego wyszłaś za mąż? Poza tym nie wierzę w czarno-białe relacje- ty-niewinna przesladowana "lelija", ona- koszmar-baba.Raczej- obie jesteście siebie warte.
        • ludkae Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 20:12
          marzeka1 napisała:


          > Jakim cudem "ten koszmarny babsztyl" urodził ci człowieka
          > którego pokochałaś i za któego wyszłaś za mąż?


          Nie sugerujesz chyba, ze zakochanie sie w synu, prowadzi automatycznie do zakochania sie w jego matce?

          Wyglada na to, ze zakochala sie jedynie w synu i to jej wystarczy, aby wypelnic jej zycie.

          Nie znajdzie sie chyba szybko tesciowej, ktora ma swoje zycie i potrafi sie nie wtracac do zycia synowej.
          • olanik Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 20:22
            Widzę, że niektóre z Was mają idealne życie, idealne teściowe itd... niestety
            czasem zdarza się mieć kogoś lub czegoś dość, tak jest w moim a raczej w naszym
            przypadku, bo mąż podziela moje zdanie i stoi za mną murem, więc chyba nie jest
            ze mną tak źle jak piszecie skoro więcej niż jedna osoba zauważa fałszywe
            intencje mojej teściowej. Nie wiem co w ogóle mają wspólnego sugestie typu "ona
            urodziła twojego męża" i co z tego, przecież nie są jednością. Nie zrozumie tego
            ten kto nie doświadczył podobnych historii w swoim życiu.
            • marzeka1 Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 21:44
              Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałaś o "koszmarnej babie", czyli własnej teściowej.Aż zjadają cię te negatywne emocje, spalasz się, nakręcasz.Szkoda na to życia. A idelanego życia nie ma nikt, tylko ze złymi emocjami trzeba umieć sobie radzić.
              Jesli tak ci pzreszkadza, to nawrzucaj jej, zerwij całkowiecie kontakty, opluj i będziesz miała poczucie dobrze spełnionego obowiązku.
              • twoj_aniol_stroz Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 22:08
                > Jesli tak ci pzreszkadza, to nawrzucaj jej, zerwij całkowiecie
                kontakty, opluj
                > i będziesz miała poczucie dobrze spełnionego obowiązku.

                No nie bardzo, bo wtedy dla odmiany będzie pretensja, że nie
                przychodzi nawet spotkać się z wnukiem, że dziecko ją nie interesuje
                itd. Jak nie kijem go, to pałą ;)
                • marzeka1 Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 22:16
                  Bo dziewczyna widzi świat 0-1, czarno-biały, a życie nigdy takie nie jest, teściowa to "czarny lud", ona- biedna, uciemiężona synowa.Uwielbiam takie posty.
              • ludkae Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 02:10
                marzeka1 napisała:

                > Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałaś o "koszmarnej babie",
                > czyli własnej teściowej.Aż zjadają cię te negatywne emocje,
                > spalasz się, nakręcasz.Szkoda na to
                > życia. A idelanego życia nie ma nikt, tylko ze złymi emocjami
                > trzeba umieć sobie radzić.
                > Jesli tak ci pzreszkadza, to nawrzucaj jej, zerwij całkowiecie
                > kontakty, opluj
                > i będziesz miała poczucie dobrze spełnionego obowiązku.



                Kobieto, co ty pleciesz! Dziewczyna napisala, ze tesciowa udziela jej
                nieproszonych rad. Jak bedzie potrzebowala rady, to sie sama o nie do tesciowej
                zwroci.
                A ty ja tu zanudzasz o negatywnych emocjach. Co sie tak rozpedzilas. Masz
                doktorat z psychologii? Ty sobie umiesz radzic ze negatywnymi emocjami?

            • twoj_aniol_stroz Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 22:03
              Z drugiej strony mogę Ci opowiedzieć jak to wygląda. Moja bratowa
              jest osobą, która jako jedyna wie jak należy chować dziecko,
              przyjeżdża prawie codziennie do swojej teściowej na obiady, woła ją
              do każdej możliwej pomocy, a jednocześnie wymaga, żeby wszystko
              absoltnie było tak jak ona sobie życzy. Doszło już do absurdów kiedy
              to zabroniła babci dać dziecku czekoladkę, bo tylko ona-mama będzie
              dawać łakocie, żeby dziecko ją bardziej kochało. Każdą propozycję
              swojej teściowej kwituje stwierdzeniem: "wiem co mam robić" i tym
              sposobem pojechała z dwuletnim dzieckiem na tydzień w góry, bo tak
              sobie zaplanowała i nie ważne było, że dziecko wlaśnie kończy brać
              antyiotyk po zapaleniu oskrzeli. Jej teściowa właśnie "wtrąciła się"
              w to wszystko i stwierdziła, że to chyba nie najlepszy pomysł jechać
              tylko na tydzień w ostry klimat z dzieckiem tuż po chorobie, bo po
              prostu jest za mało czasu na aklimatyzację, za duże obciążenie dla
              dziecka itd. Oczywiście teściowa usłyszała od syna, że ma się nie
              wtrącać. No i wrócili z zapaleniem płuc :(
              Może jednak czasem warto posłuchać kogoś kto trochę więcej chodzi po
              świecie a nie wykrzykiwać jak bardzo się nienawidzi teściowej? Moja
              teściowa nie należy do najłatwiejszych, jest typem despotycznym, ale
              spokojne postawienie jasnych granic daje rewelacyjne wyniki, a
              czasem moja teściowa ma rację; zawsze wysłucham jej rad, choć nie
              zawsze zastosuję, a już na pewno nie wykrzykuję, że baby nienawidzę.
              Zamiast się awanturować i uważać się za najmądrzejsze stworzenie
              świata, może lepiej spisz na kartce czego oczekujesz od teściowej
              (bo na razie Twoje oczekiwania są sprzeczne) i zasanów się jak
              postawić na tyle rozsądne granice, żeby mąż miał nadal mamę,
              dziecko - babcię, a Ty żebyś wiedziała czego tak naprawdę chcesz.
              • marzeka1 Re: Nienawidzę teściowej ! 30.08.08, 22:10
                "(bo na razie Twoje oczekiwania są sprzeczne)"- to widac w tych emocjonalnych postach, oprócz nienawiści, logiki tak brak.
                • lawenda43 Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 09:33
                  Uważam, że dziewczyna ma prawo czuć złość wobec udzielania
                  nieproszonych rad, a tym samym podważania jej kompetencji przez
                  teściową. Moim zdaniem nic w jej poście nie wskazuje na brak
                  szacunku wobec tej kobiety i nikt nie ma prawa mówić jej, ile jest
                  warta. Gdyby nie była matką męża, mogłaby dawno zerwać kontakty i
                  nie wpuszczać jej do domu.
            • premeda Re: Nienawidzę teściowej ! 01.09.08, 08:09
              Masz teściową z typu "wiem lepiej" i co z tego? Ja mam taką matkę,
              do tego uwielbia wydawać rozkazy: zrób to, zrób siamto itd. W
              otoczeniu też znajdzie się kilka takich typów. To nie jest jeszcze
              powód, żeby kogoś nienawidzieć. A co wypowiedzi, że jest to kobieta,
              która dała Ci męża to jest wiele na rzeczy, w mężu na pewno ujawnią
              się wspólne cechy czy zachowania z matką. Mnie wydaje się, że jestem
              zupełnie inna od matki czy ojca, a co trochę jestem z którymś
              porównywana i słyszę jesteś taka sama jak ojciec/matka.
    • mirkad Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 11:21
      ja też znam to z autopsji;
      koronnym argumentem mojej teściowej jest zawsze stwierdzenie, że ona
      tak robiła (lub nie) ze swoimi dziećmi;
      jetseśmy na etapie wojny o picie - Milenka była pojona przez nią
      tylko i wyłącznie sokami, kompocikami i herbatką, których to moje
      dziecko potrafiło wypić 2 duże butle przed samym obiadem (bo smaczne
      i słodkie) i wiadomo jaki był efekt: obiad nietknięty; a że Milenka
      jest raczej niejadkiem a z racji wcześniactwa nie mogę pozwolić jej
      na zastępowanie posiłku butlą soku, odstawiłam wszelkie słodkości,
      ciasteczka i słkodkie napoje przed obiadkiem, do picia jest tylko
      woda - po obiedzie jest soczek, galaretka, drożdżówka itp itd; na
      efety jedzeniowe czekałam tylko 2 dni; no ale jestem wyrodna matka
      bo dziecko pije wodę, i zawsze w musi mi to wytknąć z histerycznym
      zawodzeniem w głosie: co ty masz w tej butelce???? znowu woda??
      biedactwo!!!!
      przykłady mogę mnożyć - cud po prostu że przy tak wyrodnej matce jak
      ja, która naczytała się głupot w internecie (dosłownie!) Milenka
      rozwija sie prawidłowo, nadrabia zaległości rozwojowe i udało się
      jej przeżyć w dobrym zdrowiu 1,5 roku od opuszczenia szpitala;
      najgorsze że własnie ona zajmuje się Milenką jak ja jestem w pracy
      (bo mieszka blisko i niepracuje), po rozmowie z moim mężem jest
      ciutkę lepiej ale wiem że pod moją nieobecność część rzeczy robi po
      swojemu; pocieszamy się z mężem że to tylko jeszcze 2 lata (!!!!) i
      Milenka pójdzie do przedszkola
      • gina22 Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 12:06
        Droga Olanik:)

        Nie dam Ci sprawdzonej recepty jak postepować z Twoją teściową, poza
        tym za mało napisałaś o swoich codziennych relacjach z nią. Mogę CI
        powiedzieć co ja zrobiłam. Moje relacje z teściową od poczatku nie
        należały do najłatwiejszych. Ja jestem osobą samodzielną i lubiącą
        decydować o sobie a także o moim dziecku. Moja teściowa to
        nauczycielka z 30 letnim stażem, sam ton jak się z nią rozmawia
        świdadczy o tym, iż ona wie wszystko lepiej. Kiedyś bardzo się
        wkurzałam na i nią i sama nakręcałam,po jakimś czasie zmieniłam
        taktykę i na serio lepiej się poczułan. Ale do rzeczy. Podam parę
        przykładów. Za każdym razem kiedy do niej jeździmy jest jakieś
        spięcie. Jeżdże tam cały czas ale teraz tylko ze względu na to że
        jest to matka mojego męża i nic więcej - tak sobie wytłumaczyłam i
        wizyty u niej nie są dla mnie koszmarem jak kiedyś. Ona do nas nie
        przyjeżdża i wnuczki nie odwiedza bo niby to daleko - mieszkamy 150
        km ale wszem i wobec opowiada jak ona kocha wnuczusię, ale gdby
        wnuczusia do niej nie przyjeżdżała widziałaby ją tylko na zdjęciu
        lub z okazji świąt. Na początku też mnie to wkurzało ale teraz sobie
        tłumaczę że to w końcu jej starta a nie moja, a ja mam swięty spokój
        bo mi nikt w moim mieszkaniu nie rządzi:) Na wszelkie dogadywania z
        jej strony albo nic nie mówię albo się w duchu śmieję:) Na serio mam
        z niej czasem niezły ubaw. Obie wiemy że się nawzajem nie trawimy:).
        UWierz mi odkąd zaczęłam swoją teściową traktować z dystansem i
        humorem czuję się świetnie. I to radzę to samo. W końcu
        najważniejsze są twoje relację z mężem i tylko to się liczy.
        Pozdrwiam i życzę CI powodzenia:)

        PS> Masz szczęście, że mąż jest po twojej stronie, bo u mnie
        niestety tak nie jest:(
        • olanik Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 12:27
          Dziękuję Gina22, właśnie takiej rady potrzebowałam, a nie gadania jaka to ja
          jestem zła, niezrównoważona i nie wiem czego chcę, otóż wiem... chcę sama
          decydować o sobie i swojej rodzinie, ja nie daję rad komuś kto ich nie
          potrzebuję. Po głębszym przemyśleniu tematu, może rzeczywiście za ostro
          potraktowałam temat. masz rację szkoda życia na przejmowanie gadaniem teściowej,
          zastosuję Twoją metodę i myślę ( o ile mnie nie sprowokuje tak bardzo, że będę
          miała znowu wszystkiego dość), że mi się uda. Niech sobie gada, problem w tym,
          że ona uważa, że ja jestem młoda i nie wiem co to zanaczy chować dzieci, ona za
          to wie najlepiej. Wiesz rady kogoś kto coś proponuje przyjmuje się inaczej niż
          rozkazy czy nakazy, bo tylko takim tonem mówi matka mojego męża. Ja tą kobietę
          szanuję i toleruję, bo jest matką mojego ukochanego i babką mojego dziecka, nic
          poza tym mnie z nią nie łączy. Na szczęście nie jestem od niej zależna, nie
          mieszkamy razem, ale Ty i tak jesteś w lepszej sytuacji, bo moja mieszka pięć
          min drogi od nas i odwiedza nas ostatnio dość często (niestety). Mój mąż
          twierdzi, że nie powinnam się przejmować nią, bo przecież to nie za nią wyszłam
          za mąż :) Nie dodałam też, że moje dziecko nie znało babki pół roku, bo przecież
          nie miała czasu się z nim zobaczyć, a teraz przychodzi i mały płacze na jej
          widok, a ona, że on jakiś dziki jest. Ale co tu się rozwodzić, przecież to
          dzieci są najlepszymi psychologami prawda :)
          • burza4 Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 14:26
            widzę, że pisałaś tylko szukając poklasku, a tu cię biedną zjechały
            niektóre.

            można nie lubić rad, nieproszonych wizyt itd. Ale więszkość z tego
            co napisałaś świadczy o twojej nieumiejętności komunikacji i braku
            obiektywizmu. Ja i wiele innych dziewczyn z takim samym problemem
            sobie skutecznie poradziło, nie dając wchodzić sobie na głowę.

            koleżanka powyżej nie cierpi teściowej ale dziwi się, że babcia ich
            nie odwiedza? a po co, skoro jest niechcianym gościem? no logiki
            trochę by się przydało.
            • delecta Re: Szanowna burzo! 31.08.08, 15:13
              Należysz do tych nielicznych osób na forum, które ZAWSZE piszą z
              sensem - czy w tym wątku, czy w innym.
              Wyrazy uznania.
              d.
          • amb25 Re: Nienawidzę teściowej ! 01.07.09, 09:44
            eee tam, dziecko-psycholog :). Moj tez plakal na widok Babci
            (Teciowej, nauczycielka z powolania juz emerytowana) i to dosc dlugo
            (do ok. roku). W tym czasie nie zostawialam go sam na sam z Babcia
            na dluzej niz 10 min.
            Ale po jakims czasie sie przyzwyczail i to ona byla jego najlepsza,
            najukochansza, ulubiona Babcia. Chodzil przy niej jak w zegarku, ona
            stawiala mu granice, on ich przestrzegal, choc bylo to male dziecko
            (zmarla kiedy mial 5 lat). I zawsze sie cieszyl na wspolne z nia
            wycieczki, zabawy czy chocby wizyte u niej. Czasami widywali sie
            codziennie.
            Czasami twierdzil, ze woli byc u niej niz u mamusi, bo Babcia lepiej
            gotuje :).
            Chcialabym miec kiedys takie podejscie do mojego wnuka jak ona miala
            do swojego :)
            Reasumujac - to ze placze na jej widok nie swiadczy o tym, ze
            Tesciowa jest zla Babcia.
      • delecta Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 15:10
        mirkad napisała:
        >>najgorsze że własnie ona zajmuje się Milenką jak ja jestem w pracy
        (bo mieszka blisko i niepracuje<<

        Kobieto, zastanó się, kto Twojemu dziecku zafundował to "najgorsze".
        Teściowa trzymała pistolet nad Twoją głową, wymusiłą na Tobie opiekę
        nad wnuczką?
        Jak jej tak nie cierpisz, to sama zajmij się własnym dzieckiem.
        • czarna_zoska Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 15:52
          Zgadzam sie z Gina 22. W mojej sytuacji podobne zachowanie pomoglo w mojej relacji z tesciowa. Ja rownez tutaj na formu pisalam jak jej nie trawie a na dodatek, ze zawlaszcza uczucia mojej coreczki. Odkad odpuscilam i nabralam dystansu jest mi lzej. Obecnie znajdujesz sie w bardzo slabej kondycji psychicznej. Jestes z pewnoscia zmeczona i niewyspana. Stresujesz sie nowa sytuacja, jaka sa narodziny dziecka. W sumie najciekawszwe jest to, ze kazda kobieta irytuje sie, kiedy zewszad zbyt duzo rad i wszystko-wiedzacych babc, cioci i wujkow. Ale na stare lata wiekszosc zachowuje sie tak samo...W moim o przypadku pomogl maz, ktory bardzo stanowczo sie za mna wstawil. Poprosil mame, zeby zostawila nas sobie samym, ze jest irytujaca i enerwujaca, a jej zachowanie przynosi odwrotny efekt. Trudno niech sie obrazi, po jakims czasie jej przejdzie. Ja rowniez przestalam tak zaborczo bronic dostepu do dziecka, a tesciowa zauwazyla, ze nie ma juz o co wlczyc i sama odpuscila. Ona po prostu na sile chciala uczestniczyc w wychowaniu dziecka. A dla dzieci mama i tata sa najwazniejsi, a upierdliwe babcie je denerwuja. Trzymam kciuki!
          • marzeka1 Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 18:37
            "Odkad odpuscilam i nabralam dystansu jest mi lzej."- ale rozumiesz, że właśnie o to chodzi? nikt nie każe kochać teściowej, przyjmować z uśmiechem rad, ale skoro to matka męża, została także twoją rodziną, trzeba sobie umieć ułożyć SENSOWNIE wzajemne relacje, nabrać dystansu, zamiast histerycznie się zachowywać "nienawidzę teściowej".Chodzi o panowanie nad emocjami, także tymi negatywnymi, bo potrafią nas spalić (a wiem, o czym piszę, bo miałam taki okres w życiu).
        • mirkad Re: Nienawidzę teściowej ! 01.09.08, 08:58
          pistoletu nie trzymała, no chyba że za "pistolet" uznamy sytuację
          finansową: rehabilitacja i wizyty u specjalistów sporo kosztują,
          niemal całą moją wypłatę, więc innej opcji nie ma;
          zresztą gdyby była, na 100% siedziałabym w domu - łatwo się
          krytykuje nie będąc samemu w takiej sytuacji
    • gina22 Re: Nienawidzę teściowej ! 31.08.08, 20:37
      Cieszę się, że moje rady Ci się przydały:).Trochę dystansu i humoru
      i zaraz się poczujesz lepiej:)Tak już to jest na tym świecie, że
      musimy się męczyć z teściowymi a one z nami:)A tak a propos może
      znacie takie przypadki gdzie teściowa z synową żyją ze sobą w
      zgodzie? Napiszcie o tym jak macie ochotę:) Pozdrawiam wszystkich.
      • premeda Re: Nienawidzę teściowej ! 01.09.08, 08:24
        Znam kilka takich dziewczyn, w tym jedną, która otwarcie mówi, że
        teściowej zawdzięcza więcej niż własnej matce,a obie są po poważnych
        chorobach. Z tym, że te dziewczyny dobrze żyłyby tak naprawdę z
        każdym innym, może w tym jest jakiś klucz.
    • gina22 Re: Nienawidzę teściowej ! 01.09.08, 08:41
      Wiecie, ja uważam, że niepotrzebnie uprzedzamy się do swoich
      teściowych a one do nas od samego poczatku. Gorzej jest również w
      sytuacji, gdy mąż jest jedynakiem. Czasem na prawdę wystarczy
      rozmowa lub spojrzenie na teściową jako na człowieka a nie tylko na
      wiedzącą wszystko rywalkę. Każdy z nas ma wady i zalety - tak samo i
      my synowe:). Udało mi się, mimo zgrzytów między nami, kilka razy
      wypić w spokoju z teściową herbatę i było całkiem miło:)
      • cichociemnylas Re: Nienawidzę teściowej ! 16.06.09, 18:31
        Nie zgodzilabym sie do konca z opinia, ze dwie strony sie do siebie
        zrazaja.

        Pochodze z rodziny, w ktorej od pokolen przekazywane sa pewne
        tradycje. Do malzenstwa i do rodziny meza podeszlam jak do swojej i
        tu zonk.

        Kompletnie mnie niezaakceptowano, od pierwszego razu. Sadzaja mnie z
        dala od reszty rodziny, daja inne talerze, sztucce etc...
        wszystko "aby mnie wyroznic" i zebym "czula sie lepiej" nie zwracaja
        sie do mnie, nie istnieje dla nich. Kiedy przychodza do nas do
        mieszkania odwracaja sie do mnie plecami, twierdza ze wszystko jest
        ich syna, a moi rodzice dorzucili nam 50% wartosci mieszkania reszte
        mielismy ze sprzedazy starego, do ktorego tez dolozyli nam moi
        rodzice a reszta byla z kredytu - maly szczegol.

        Tesciowa uderzyla mojego meza w mojej obecnosci 2x kiedy stana w
        mojej obronie, kiedys uderzla moja matke (!!!) i przestaly
        utrzymywac kontakt.

        Musze przyznac ze na poczatku rowniez slyszalam od mojej mamy: ze na
        pewno przesadzam, ze nic nie jest czarno - biale, ze to przeciez
        matka Twojego meza, a Ty tez nie jestes latwa, az sama sie
        przekonala od tamtej pory nie potrafi znalezc zadnego
        usprawiedzliwienia dla mojej tesciowej i tescia oraz szwagra,
        zwlaszcza po tym kiedy chcielu zabrac z domu moich rodzicow moje
        pamiatki rodzinne ktore na 18-e dostalam od sw. pamieci babci i
        dziadka, ktore od pokolen sa w naszej rodzinie, ktore dostalam na
        wiele lat przed poznaniem ich syna....

        Przez pierwsze 6 lat bylo mi przykro po 6 latach przestalam tam
        jezdzic i tak to trwa. Nie wiem jak to bedzie gdy na swiecie za 2
        mce pojawi sie nasz syn, mysle ze dalej nie bede tam jezdzic.

        Wierze ze nie wszystko jest czarno-biale, ale nie zawsze jest tak ze
        to dwie strony sie zrazaja na dzien dobry, niektorzy ludzie sa po
        prostu zli z natury. Nie zywie nienawisci do tesciowej, do tescia,
        ale szczerze i otwarcie mowie, ze nie sa juz dla mnie wazni, i
        powoli przestaja dla mnie istniec.
    • kicia031 A wiecie co mnie smieszy najbardziej? 01.09.08, 09:02
      Owe mlode mamy, ktore zjadla wszystkie rozumy. Wiekszosc z nich pierwszy raz
      widzi niemowle z bliska, wiele nie chodzilo do szkoly rodzenia, ani nie splamilo
      sie zadna lektura na temat z wyjatkiem kolorowych czasopism, gdzie 90% strony
      zajmuje zdjecie rozkosznej usmiechnietej dzidzi, a 10% tekst 60 punktowa czcionka.

      Ale oczywiscie wszystko wiedza najlepiej, niczyje rady nie sa im potrzebne i
      sluchac nie beda, tylko tupac nozkami i zloscic sie jak przedszkolaki. Starsze
      siostrzeczki swoich dzieci, co to nie beda sluchac, bo nie! Ona sama!

      A ja lubie wysluchac zdania innych osob, choc nie uwazam, by mnie to
      zobowiazywalo do zastosowania ich rad w praktyce. Nie chodzi tu wszak o moje
      ego, tylko o dobro moich dzieci, a to jest duzo wazniejsze, niz moja sympatia
      lub jej brak do tesciowej czy kogokolwiek innego.
      • zefirekk Re: A wiecie co mnie smieszy najbardziej? 01.09.08, 10:03
        to, że Ty lubisz nie znaczy, że wszyscy mają tak samo.

        Moja teściowa za to gada po całej rodzinie, że ona sobie nie wyobraża, jak my sobie damy radę z niemowlakiem, bo przecież sami w wielkim mieście i nie chcemy z nią zamieszkać itp. itd. Tylko zapomniała już, że przez pierwsze trzy miesiące życia jej córki - zajmował się nią jej brat (mój mąż) który wtedy miał 14 lat, bo teściowa ledwo żywa w szpitalu leżała.
        Innych problemów z nią nie mamy - bo mój mąż odcięta pępowine ma skutecznie i jak tylko teściowa (czy ktokolwiek inny) usiłuje się wtrącać w nasze życie to stanowczo się wypowiada. I chwała mu za to, bo dzięki temu ja mam z teściową poprawne relacje :)
    • aj-83 Re: Nienawidzę teściowej ! 15.06.09, 09:55
      Ja już dwa lata nie mogę sobie poradzić z "upirdliwstwem" mojej teściowej, co najgorsze nie mogę jej zwrócić uwagi bo się obraża i mam wtedy konflikt z moim mężem, który stoi po stronie swojej matki. Przez jakiś czas radziłam sobie przez zwiększenie dystansu i humorem, nawet dobrze mi to szło, działało, ale ostatnio nie wytrzymałam, poprosiłam ją żeby się zajęła dzieckiem (2 lata) przez jedno popołudnie, przyszła 3 godziny za wcześnie, to nic, gdy ja dałam synkowi śniadanie to ona wyciągnęła czekoladę i wiadomo jak się to zakończyło, ale to nic, najlepsze jak wróciłam do domu, moja teściowa chodziła w samej bieliźnie dość skąpej (ma 58 lat), nie potrafiła mi sensownie wytłumaczyć dlaczego jest taka rozebrana, pewnie niektóre z Was powiedzą, że przesadzam, ale ja się okropnie zdenerwowałam, oświadczyłam mężowi, że sam na sam dziecka z nią nie zostawię. Na prawdę niektóre dziewczyny mają niepoważne i niereformowalne teściowe i nie krytykujcie ich, widzę to po sobie,, jestem spokojną osobą i nie jestem konfliktowa i tylko teściowa wyzwala we mnie takie "instynkty" i jestem pewna że robi to świadomie, bo to ona mnie nienawidzi, a ja nie wiem jak sobie z nią poradzić i nie wiem co dalej...
      PS. powiedziała mi że tyle lat żyła sobie bez synowej i wnuka to teraz też jej nie jesteśmy potrzebni a mąż gdy mu o tym powiedziałam stwierdził, że to był żart...
      • efi-efi Re: Nienawidzę teściowej ! 15.06.09, 11:20
        >>A tak a propos może
        znacie takie przypadki gdzie teściowa z synową żyją ze sobą w
        zgodzie? Napiszcie o tym jak macie ochotę:>>

        Ja akurat przerabiałam dwie teściowe.
        U pierwszej mieszkałam dwa lata po ślubie. I mogłabym z nią mieszkać do końca
        życia. W życiu nie powiedziała na mnie złego słowa, nawet jak rozwiodłam się z
        jej ukochanym synem. Do tej - będąc w drugim małżeństwie- mam z nią doskonały
        kontakt.
        Służąc radą nigdy nie zwracała się do mnie jak do gó...ary, od któerj wie lepiej
        bo przecież starsza i mądrzejsza.
        A wiecie dlaczego tak było?
        Bo to jest bardzo dobry człowiek.
        Dla wszystkich. Ot co.

        W drugi związek małżeński weszłam z nastawieniem, że teściowe są przecież fajne.
        Hahaha. No niestety nie wszystkie.
        I zapewniam Was, że moja druga teściowa to jest dopiero ekstremalny egzemplarz.
        Obserwuję ją czasami jak biolog żuczka i zawsze mnie czymś zaskoczy.
        Dopóki mieszkaliśmy w Polsce , teściowa miała klucz do naszego mieszkania . Tak
        wyszło. Zawsze miała klucz do mieszkania syna i tak jej zostało od kawalerskich
        jego lat.
        Robiła nam naloty o dziwnych porach. Pod naszą nieobecność też, myła mi gary,
        coś tam sprzątała, prasowała nam ciuchy. Z początku delikatnie mówiłam, że nie
        trzeba nam pomagać, nie chcemy, dziękujemy. Potem założyliśmy drugi zamek, jak
        byliśmy sami w domu zamykaliśmy się i nie mogła wejść. Potrafła stać na
        wycieraczce godzinę skrobiąc w drzwi. Nie pukając. Skrobiąc. Potem zaczęła mieć
        pretenske, że ona MA mieć dorobiony drugi klucz.
        POwiedziałam że nie ma takiej potzreby, a ona na to , że mieszkanie jej syna
        jest również jej mieszkaniem i mam się pogodzić z tym, że będzie przychodziła
        kiedy chce i robiła co chce.
        Dodam taki mały drobiazg: mieszkanie było naszą własnością - ona nie dała
        grosza, zresztą nikt od niej tego nie wymagał.

        Co powinnam dawać synowi do jedzenia słucham do teraz (na szczęście przez
        telefon). Moja teściowa jest nawiedzona jeżeli chodzi o odżywianie.
        Należy do wszystkich możliwych "sekt" z suplementami.
        Zamiast normalnego obiadu podaje zestaw tabletek i tajemniczych płynów.
        Hoduje np. jakiegoś grzybka kambudża i to pije. Lekarzy nienawidzi, wierzy tylko
        w tabletki i produkty typ sproszkowane mrówki, żelazo z krwi zwierząt, ekstrakty
        z przeróznych dziwnych stworzeń i roślin.
        I to nie mogą być nasze polskie zioła bo to jest dziadostwo.
        I wszystko spoko jak sama na sobie robi eksperymenty. Gorzej jak nas zasypuje
        tym wszystkim (teraz mieszkamy 3000 km od niej to wysyła).
        A najgorzej jak usiłuje to wciskać do jedzenia naszemu dziecku.
        (Jak jesteśmy w Polsce rzecz jasna).
    • efi-efi Re: Nienawidzę teściowej ! 15.06.09, 11:40
      Wysłało mi połowę posta.

      Opisałam Ci moją drugą teściową żeby Cię podnieść na duchu, że bywają gorsze
      egzemplarze.
      Ja szczerze mówiąc olewam jej gadanie, jej dobre rady, kiwam głową i robię swoje.
      W ogóle to przyjełam założenie, że ona chce dobrze i jej intencje są dobre.
      Wyraża to w denerwujący sposób, ale co zrobić, taka jest.
      Wiem, że wkurzają Cię takie uwagi typu "dziecko nie ma skarpetek".
      Ale może nie patrz na to, że się wtrąca i chce Tobie dowalić tylko odbierz to
      tak "babcia lubi swojego wnuka i się martwi, że mu nóżki zmarzną".
      Ja zawsze w takiej sytuacji zastanawiam się jakbym zareagowała gdyby mi moja
      mama zwróciła uwagę. Powiedziałąbym :eee tam przesadzasz, ma ciepłe stópki, nie
      potrzebuje skarpetek.

      Po prostu nie nastawiaj się do niej jak do jakiegoś jeża.
      Nie musisz się z nią zgadzać ze wszystkim, ale czasem posłuchaj bo na pewno źle
      dla Was nie chce.
      • marianka_marianka Efi 15.06.09, 12:09
        efi-efi napisała:
        "Ja zawsze w takiej sytuacji zastanawiam się jakbym zareagowała gdyby mi moja mama zwróciła uwagę. Powiedziałąbym :eee tam przesadzasz, ma ciepłe stópki, nie potrzebuje skarpetek."

        Wyjęłaś mi to z ust:) Na tę samą uwagę różnie możemy reagować, zależy kto jest autorem...
        Różne egzemplarze teściowych się trafiają. Ja moją oceniam ogólnie dobrze, chociaż jeszcze parę dni przed ślubem niemiło mnie zaskoczyła. Trudno, każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo do błędu. Wiem, że chce dobrze i tego się trzymam. A jak trzeba pohamować zapędy to to robię i tyle.
        Myślę, że na wypracowanie dobrych relacji potrzeba czasu. Każda dziewczyna, która wychodzi za mąż musi przecież odnaleźć się w roli żony, nierzadko też dość szybko matki, gospodyni itp. A tu jeszcze rola synowej dochodzi w pakiecie. Nie jest to łatwe i obie strony muszą mieć na to czas.
      • cichociemnylas Re: Nienawidzę teściowej ! 16.06.09, 18:33
        Nie zgodzilabym sie do konca z opinia, ze dwie strony sie do siebie
        zrazaja.

        Pochodze z rodziny, w ktorej od pokolen przekazywane sa pewne
        tradycje. Do malzenstwa i do rodziny meza podeszlam jak do swojej i
        tu zonk.

        Kompletnie mnie niezaakceptowano, od pierwszego razu. Sadzaja mnie z
        dala od reszty rodziny, daja inne talerze, sztucce etc...
        wszystko "aby mnie wyroznic" i zebym "czula sie lepiej" nie zwracaja
        sie do mnie, nie istnieje dla nich. Kiedy przychodza do nas do
        mieszkania odwracaja sie do mnie plecami, twierdza ze wszystko jest
        ich syna, a moi rodzice dorzucili nam 50% wartosci mieszkania reszte
        mielismy ze sprzedazy starego, do ktorego tez dolozyli nam moi
        rodzice a reszta byla z kredytu - maly szczegol.

        Tesciowa uderzyla mojego meza w mojej obecnosci 2x kiedy stana w
        mojej obronie, kiedys uderzla moja matke (!!!) i przestaly
        utrzymywac kontakt.

        Musze przyznac ze na poczatku rowniez slyszalam od mojej mamy: ze na
        pewno przesadzam, ze nic nie jest czarno - biale, ze to przeciez
        matka Twojego meza, a Ty tez nie jestes latwa, az sama sie
        przekonala od tamtej pory nie potrafi znalezc zadnego
        usprawiedzliwienia dla mojej tesciowej i tescia oraz szwagra,
        zwlaszcza po tym kiedy chcielu zabrac z domu moich rodzicow moje
        pamiatki rodzinne ktore na 18-e dostalam od sw. pamieci babci i
        dziadka, ktore od pokolen sa w naszej rodzinie, ktore dostalam na
        wiele lat przed poznaniem ich syna....

        Przez pierwsze 6 lat bylo mi przykro po 6 latach przestalam tam
        jezdzic i tak to trwa. Nie wiem jak to bedzie gdy na swiecie za 2
        mce pojawi sie nasz syn, mysle ze dalej nie bede tam jezdzic.

        Wierze ze nie wszystko jest czarno-biale, ale nie zawsze jest tak ze
        to dwie strony sie zrazaja na dzien dobry, niektorzy ludzie sa po
        prostu zli z natury. Nie zywie nienawisci do tesciowej, do tescia,
        ale szczerze i otwarcie mowie, ze nie sa juz dla mnie wazni, i
        powoli przestaja dla mnie istniec.
        • efi-efi Re: Nienawidzę teściowej ! 16.06.09, 19:04
          To przykre co piszesz.

          Są niektóre teściowe (zauważcie kobiety, że niestety głównie nasza płeć
          tak ma), które z góry zakładają, że synowa to zło konieczne, zięciów chyba aż
          tak nie tępią.

          Ja też uważam, że to zli ludzie są po prostu.
          • cichociemnylas Re: Nienawidzę teściowej ! 17.06.09, 13:35
            Najwazniejsze, aby osoby ktore z tesciowymi maja takie przejscia -
            wyciagnely lekcje na przyszlosc i abysmy same byly inne oby lepsze,
            dla naszych synowych.

            Rzeczywiscie dziwna ta moja sytuacja, ale czasami lepiej sie
            wycofac, nie do konca to dobre wyjscie, ale lepsze niz zaczynanie
            wojny, w ktorej nie ma wygranych, sa sami przegrani, bo w sens
            rozmowy wierzy tylko jedna strona.
            • nowy99 Re: Nienawidzę teściowej ! 18.06.09, 18:51
              Moja teściowa to przypadek zgoła odmienny, bo w ogóle się nie
              wtrąca, nie pyta. Do tego stopnia, że nawet się nie zainteresuje pal
              licho nami, ale swoimi wnukami. Nie pamięta o ich świętach, nie
              przyjeżdża zobaczyć świeżej wnusi...
              Ale wolę tak niż jakąkolwiek nadgorliwość. Tu prym wiedzie z kolei
              moja mamcia i staram się przez to nie za często z nią widywać
              niestety, bo to strasznie męczące te jej rady w każdym temacie i
              ocenianie mnie non stop.
              Ale to, czy z teściową układa się dobrze czy nie, zależy w 90% od
              naszych mężów (ichnich synów).
              • cichociemnylas Re: Nienawidzę teściowej ! 24.06.09, 17:02
                Wspolczuje...
                Chociaz dziwne jest to, ze kobiety zauwazaja, te wtracanie sie
                nietakty etc.... a mezczyzni jakos nie. My instynktownie wiemy kiedy
                cos przyciac, a faceci jakby nie dostrzegali - problemu.
                Taka mysl.......
                W sumie to my strzezemy "ogniska domowe" wiec pewnie stad ta
                zaleznosc.

                Pozdrawiam
                • krzysztof-lis Re: Nienawidzę teściowej ! 24.06.09, 18:52
                  > W sumie to my strzezemy "ogniska domowe" wiec pewnie stad ta
                  > zaleznosc.

                  Pewnie to też, ale mężczyźni po prostu inaczej myślą, mniejszą wagę przywiązują
                  do tonu głosu, emocji, itd.
                  • cichociemnylas Re: Nienawidzę teściowej ! 25.06.09, 15:02
                    krzysztof-lis napisał:

                    > > W sumie to my strzezemy "ogniska domowe" wiec pewnie stad ta
                    > > zaleznosc.
                    >
                    > Pewnie to też, ale mężczyźni po prostu inaczej myślą, mniejszą
                    wagę przywiązują
                    > do tonu głosu, emocji, itd.
                    >
                    Pewnie tak, moim zdaniem jednak kobiety bardziej zwracaja uwage na
                    zachowanie i jego realne intencje, a nie na same slowa. Mi tesciowa
                    kiedy jeszcze rozmawialam z nia, "przy ludziach" mowila jak bardzo
                    mnie kocha, kiedy ludzie znikali z pola widzenia mowila mi ze jestem
                    paskudna egoistka, ze nie chce mnie widziec w swoim domu, a na znak
                    tego nigdy gdy cos przygotowalam nie stawiala tego na stole i
                    sadzala mnie z dala od innych czlonkow rodziny, czasami nawet przy
                    innym stole, aby mnie wyroznic ;-) Nikt tego jednak (mezczyzni) nie
                    widzieli slyszeli tylko ze mnie kocha i chce mnie wyroznic ;-)

                    Dla kobiet wazniejsza jest forma, nie tresc. Bo to forma jest
                    najlepszym odzwierciedleniem tresci.

                    Pozdrawiam
    • boguszynka Re: Nienawidzę teściowej ! 25.06.09, 09:46
      Ja nienawidzę teścia i teściowej. Nienawidzę ich tak, że nie jestem
      w stanie opisać tego słowami. W środku mam ogromny żal, uraz, bunt.
      Targają mnie tylko negatywne emocje. Do tego mój mąż nie pozwoli
      powiedzieć na nich złego słowa. I mam wrażenie, że oni są ważniejsi
      niż ja. Że stanął by zawsze po ich stronie a nie po mojej. Nie chcę
      mieć kontaktu z tymi ludźmi. Nie interesują ich wnuki. Nic ich nie
      interesuje...szkoda słów...
      • cichociemnylas Re: Nienawidzę teściowej ! 25.06.09, 14:57
        Hmmm.... moi bliscy zawsze mi powtarzaja, ze jesli kogos nie znosisz
        i stale o tym myslisz paradoksalnie, te osoby sa caly czas obecne w
        Twoim codziennym zyciu. Mimo ze mozesz ich widywac raz na x tygodni
        miesiecy.... To prawda, czasami lepiej popracowac na sposobami
        wyrzucenia tych natretnych mysli z glowy. Nienawisc to takie
        uczucie, ktore zameczy Ciebie i moze zniszczy Twoj zwiazek. Nie
        dotknie twoich tesciow.

        Moj maz kiedys tez byl za swoja rodzina, przeciez rodzice dali mu to
        co najcenniejsze - zycie. Po 3 latach mojego zalu i awantur
        postanowilam, popracowac nad soba, nad tym zeby to mnie tak nie
        dotykalo. Udalo sie tesciowie dla mnie nie istnieja, po prostu,
        kiedy czasami ich widze nic nie jest juz mnie w stanie dotknac.
        Stoje jakby obok.

        Po szesciu latach powiedzialam mezowi na chlodno, ze moim zdaniem
        malzenstwo powinno byc za soba, a wiem ze on tego tak nie postrzega.
        Bez emocji przytoczylam kilka (na chlodno) sytuacji, w ktorych bylam
        obrazana, ponizana i odrzucana, a on nie reagowal. Nie wypowiadam i
        przypominam mu o niczym, ale jakos zaczal dostrzegac to co dla mnie
        bylo tak oczywiste.

        Powiedzial rodzicom co o tym mysli, stosunki maja nienaruszone (nie
        wybaczylabym sobie gdyby je zerwali). Czasem kiedy ich widze
        zachowuja sie mniej wiecej OK. Wiem ze nie robia tego z sympatii do
        mnie, ale ze wzgledu na syna. Czasami potrzeba czasu, a dla swojego
        spokoju, popracuj nad tym aby ich zachowanie nie dotykalo Ciebie.
        Twoje negatywne uczucie odbije sie najbardziej na Tobie mezu i
        dzieciach, a nie na nich.

        Powodzenia
      • krzysztof-lis Re: Nienawidzę teściowej ! 25.06.09, 15:34
        > Nie interesują ich wnuki.

        A wiesz, że udowodniono naukowo, że wnukami troskliwiej opiekują się dziadkowie
        od strony matki? Bo ci od strony ojca mają mniejszą pewność, że to naprawdę ich
        wnuk.
        • boguszynka Re: Nienawidzę teściowej ! 25.06.09, 17:58
          A wiesz, że chyba coś w tym jest. I piszę poważnie. Moi rodzice
          oszaleli na punkcie wnuczki i nienarodzonego wnuka. A tam - cóż
          wiele bym napisała. Nie zadzwonią, nie porozmawiają, nie zapytają co
          słychać. Moja teściowa dzwoni do mnie raz na 1-2 miesiące. I za
          każdym razem pyta - to na kiedy masz ten termin porodu!!! Szlak mnie
          trafia poprostu!


          Do wcześniejszej wypowiedzi. Ja starałam się być miła, grzeczna,
          uczynna co jest naturalne. Ale kiedy ktoś mnie obrzuca błotem,
          wyśmiewa się ze mnie to ileż można to znosić? Przy pierwszym
          spotkaniu usłyszałam od teścia takie oto słowa. (ja lat wtedy 19 -
          przyszły mąż 22) - " Ty lepiej nie zawracaj A. głowy bo on musi się
          uczyć a nie zajmować dziewczynami" A później ciągle coś słyszałam -
          " Oddałem syna za darmo" - tak powiedział po ślubie. Znaczy się co -
          miałam mu zapłacić? Czy coś podarować? Dla mnie to jest żałosne.
          Ale mój mąż nie widzi problemu. A nawet potrafi powiedzieć, że to
          moja wina. Także to walka z wiatrakami.
          • cichociemnylas Re: Nienawidzę teściowej ! 26.06.09, 12:04
            Strasznie to przykre, ze tak Ci ublizaja i dokuczaja. Ze mna bylo
            podobnie i mam nadzieje, ze Twoj zwiazek ewoluuje i ze Ty nauczysz
            sie dla SAMEJ SIEBIE nie reagowac w sposob agresywny. Niektorzy
            ludzie sa po prostu hmmmmm niekulturalni i chamscy.........

            Postaraj sie by Ciebie nie dotykaly ich slowa, a oni niech sobie
            zyja we wlasnym smutnym swiecie zludzen.

            Zycze abys znalazla w sobie spokoj, bo z taboreta domu nie zrobisz ;-
            )
            • kochamkotyijuz Re: Nienawidzę teściowej ! 30.06.09, 10:32
              dziewczyny
              moj maz jest muzulmaninem....
              to co piszecie to tak 0.3% tego co ja mam na co dzien.Moja tesciowa
              jest hipochondrykiem.Trzeba ja kochac calowac sciskac a ona moze
              strzelac noze w serce i nalezy sie usmiechac bo chora bo nie wie co
              mowi.
              Moj maz nie moze juz sluchac mojego narzekania bo
              wiadomo....przeciez moge sie wyciszyc bo " mama" "umiera".
              W poprzednim zwiazku mialam mame (szkocka mame), ktora dziekowala mi
              ze pokochalam jej syna bo jej sie wydawalo, ze zadna go nie zachce.
              Uwielbiala we mnie wszystko-obecna nie lubi nic...a ja ciagle jestem
              ta sama osoba?wiec o co chodzi?
              • cichociemnylas Re: Nienawidzę teściowej ! 02.07.09, 15:38
                Moze obecna jest zazdrosna, albo maja taka kulture w krajach
                islamskich.
                Stawiam na zazdrosc ;-)
                Moja zauwazylam, ze stara sie upodobnic do mnie ;-) zaczela robic co
                ja, chce gotowac jak ja i zaczela sie maxymalnie odchudzac, zeby
                wygladac jak ja (przed ciaza), a moze zacznie udawac
                chora.....zobaczymy, mimo wszystko mna i traktuje mnie jak smiecia
                A one pewnie zazdroszcza nam milosci i mlodosci ...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka