Dodaj do ulubionych

co zrobić

27.11.17, 10:54
Podpowiedzcie co zrobić: zmarł nagle mój mąż osierocając dwójkę naszych małych dzieci (4 miesiące i 8 lat). Mamy mieszkanie kupione na kredyt a po jego śmierci odziedziczyłam jeszcze mieszkanie 4 pokojowe, w którym mieszka sama teściowa. Poprosiłam ją żeby przeniosła się do mieszkania kupionego na kredyt tym samym umożliwiając mi sprzedaż mieszkania, w którym mieszka obecnie i spłatę zaciągniętych zobowiązań. Byłoby to dla niej korzystne ze względu na wysokość czynszu- obecnie płaci 800zł a płaciłaby 500zł. Dodam, że ja z dziećmi zamieszkałam z moją mamą więc teściowa mieszkałaby sama w tym mieszkaniu. Teściowa powiedziała, że może wziąć pod uwagę przeprowadzkę ale tylko jeśli zagwarantuję jej dożywocie. Początkowo chciałam to zrobić ale wybiła mi to z głowy koleżanka prawnik tłumacząc, że sama wychowuję dzieci i jeśli nagle strace pracę lub nie będę w stanie pracować to w razie czego będę mogła wynająć mieszkanie lub je sprzedać czego nie zrobię jeśli będzie tam mieszkać teściowa. Wyjaśniłam teściowej dlaczego nie mogę jej dać pisemnego dożywocia, na co ona powiedziała, że się nie wyprowadzi i jeśli chcę sprzedać mieszkanie to muszę ją eksmitować. No i chyba niestety będę musiała to zrobić bo nie stać mnie na spłacanie kredytu z pensji a czynsz z wynajmu mieszkania zakupionego na kredyt nie pokryje raty do spłacenia. A teściowa ma część domu po ojcu w którym mieszka jej siostra więc w razie czego ma gdzie się wyprowadzić. Przyznaję, że sytuacja jest nieciekawa i chciałam zapytać co byście zrobiły na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • alsk9 Re: co zrobić 27.11.17, 11:01
      Jak rozumiem, tamto 4pokojowe mieszkanie w którym mieszka teraz teściowa , to było rodzinne mieszkanie męża które teściowa przepisała na swojego syna i dlatego ty je dziedziczysz?
    • c2h6 Re: co zrobić 27.11.17, 11:04
      meggi800 napisał(a):

      > e. Początkowo chciałam to zrobić ale wybiła mi to z głowy koleżanka prawnik tłu
      > macząc, że sama wychowuję dzieci i jeśli nagle strace pracę lub nie będę w stan
      > ie pracować to w razie czego będę mogła wynająć mieszkanie lub je sprzedać czeg
      > o nie zrobię jeśli będzie tam mieszkać teściowa. Wyjaśniłam teściowej dlaczego

      To niech Ci teraz koleżanka prawnik doradza, jak takie mundrości wymyśliła. Nie mogłabyś wynająć, bo mieszkałaby tam teściowa? A Ty z dziećmi to niby gdzie? To już by nie był problem przy wynajmowaniu? Węszę trolla, ale wymyślona, czy nie - "koleżanka prawnik" durna jest jak taczki.
      • milka_milka Re: co zrobić 27.11.17, 11:08
        Przecież dziewczyna wyraźnie pisze, że zamieszkała ze swoją matką. Teściową chce przeprowadzić do mniejszego mieszkania, kupionego na kredyt, a większe odziedziczone po mężu sprzedać. Teściowa chce dożywocie w mniejszym, autorka nie chce jej dać, bo to jej związuje ręce, przy czym teściowa ma pół domu, więc w razie czego na bruku nie ląduje. Czego nie rozumiesz i co žle przeczytałeś?
        • c2h6 Re: co zrobić 27.11.17, 11:16
          meggi800 napisał(a):

          > Przecież napisałam, że mieszkam u mamy

          Rzeczywiście, umknęło mi to wciśnięte w kąt akapitu zdanie. To tym bardziej w ogóle nie rozumiem problemu - sprzedać to kredytowane mieszkanie i nie kombinować z ciąganiem teściowej.

          • alsk9 Re: co zrobić 27.11.17, 11:24
            Ale tamto mieszkanie z kredytem jest ładne a mieszkanie teściowej jest brzydkie. Więc trzeba teściową wykopać, brzydkie mieszkanie sprzedać, kredyt na łzadne spłacić, resztę przejeść i żyć długo i szczęśliwie ucząc dzieci o tym jak miłośc i uczciwość w rodzinie wyglądabig_grin
            • c2h6 Re: co zrobić 27.11.17, 11:26
              alsk9 napisała:

              > Ale tamto mieszkanie z kredytem jest ładne a mieszkanie teściowej jest brzydkie
              > . Więc trzeba teściową wykopać, brzydkie mieszkanie sprzedać, kredyt na łzadn
              > e spłacić, resztę przejeść i żyć długo i szczęśliwie ucząc dzieci o tym jak mił
              > ośc i uczciwość w rodzinie wyglądabig_grin

              Oczywiście. Mieszkając u własnej Matki, no bo Matka, to przecież Matka.
    • tontonik Re: co zrobić 27.11.17, 11:10
      Po pierwsze: mieszkanie, w którym mieszka teściowa było wyłączną własnością męża?
      Po drugie: Ty odziedziczyłaś spadek w całości po mężu, czy wspólnie z dziećmi? Mąż zostawił testament?
      po trzecie: czy teściowa ma służebność mieszkania w obecnym mieszkaniu 4-pokojowym?

      Tylko w przypadku, gdy mieszkanie, w którym mieszka teściowa było wyłączną własnością Twojego męża, a ty jesteś jedyną spadkobierczynią po mężu, masz swobodę podejmowania decyzji co do całego majątku. Tylko jeżeli w obecnym mieszkaniu teściowa mieszkała bez służebności, to masz prawo ją eksmitować. Jeżeli tak jest, a teściowa nie chce przeprowadzić się do mieszkania na kredyt, a dodatkowo ma gdzie się wyprowadzić, to zrobiłabym jej tą eksmisję. Dałaś jej możliwość zamieszkania w innym mieszkaniu, nie chciałaś wyrzucać jej na bruk. Jeżeli nie chce, to jej problem.

      Jest jeszcze inne rozwiązanie - sprzedaż mieszkania kupionego na kredyt, czy cena sprzedaży nie pokryje kredytu?
      • meggi800 Re: co zrobić 27.11.17, 11:13
        Pokryje ale przyznaję uczciwie, że nie chce go sprzedać bo czynsz jest niski, jest ładne i myśląc o dzieciach wolę zostawić to mieszkanie niż tamto 4pokojowe że strasznym czynszem i w nieciekawym miejscu.
            • skarolina Re: co zrobić 27.11.17, 11:21
              Jak zadawałam pytanie, to wychodziło na to, że oba są jej własnością, bo kupili z mężem dwa mieszkania, przy czym z jednego teściowa korzysta dzięki ich uprzejmości. Ale potem niżej napisała, skąd się wzięło drugie mieszkanie i albo jest trollem albo bezduszną s...
              • nathasha Re: co zrobić 27.11.17, 11:23
                Dzizas, zycie jej sie poprzewracalo, sama musiala wyprowadzic sie z mieszkania z dziecmi i wszyscy musza pojsc na jakies ustepstwa. Naprawde jest to bycie bezduszna s.. albo trollem?
                • skarolina Re: co zrobić 27.11.17, 12:19
                  No i teściowa zdaje się idzie na ustępstwo? Zgodziła się na przeprowadzkę do mniejszego mieszkania. A że chce mieć zagwarantowany kąt do życia to takie dziwne? Poza tym, zauważ, jakie to ustępstwo - wyrzucę kobietę z mieszkania, które nam przepisała, żeby mieszkanie, które mi się bardziej podoba zostawić dla dzieci, które w tej chwili mają kilka lat i kilka miesięcy. Jak dla mnie, jest bezduszna.
        • alsk9 Re: co zrobić 27.11.17, 11:19
          aha, czyli dla ciebie ważniejsze że jest ładne mieszkanie i może dziubdziusie za 20 lat w nim będą mieszkać , niż fakt że teściową zamierzasz wywalić na bruk z jej rodzinnego mieszkania? na pewno mąż by cię poparł big_grin
          • nathasha Re: co zrobić 27.11.17, 11:20
            chwila, ale na razie autorka nie napisala czy tesciowa ma w obecnym mieszkaniu sluzebnosc. wiec sytuacja jest taka sama tylko dotyczy innego mieszkania.
          • aqua48 Re: co zrobić 27.11.17, 12:03
            alsk9 napisała:

            > aha, czyli dla ciebie ważniejsze że jest ładne mieszkanie i może dziubdziusie z
            > a 20 lat w nim będą mieszkać , niż fakt że teściową zamierzasz wywalić na bruk
            > z jej rodzinnego mieszkania?

            Na jaki bruk? Teściowa ma własną nieruchomość.
              • alsk9 Re: co zrobić 27.11.17, 12:09
                Ano właśnie. Teściowej to było to 4 pokojowe mieszkanie w którym mieszka, które przepisała na syna nie zakładając, że syn umrze wcześniej niż ona.
            • alsk9 Re: co zrobić 27.11.17, 12:08
              tia.. nie ma własnej, ma jakąś część domu ze spadku, a dom zajęty przez mieszkających tam właścicieli.
              Znajomy też "ma dom" zapisany od babci. Dom składa się z 1 pokoju, kuchni i łazienki. Nie ma nawet miejsca na drugie łóżko. Babcia ciągle tam mieszka.
                • aerra Re: co zrobić 27.11.17, 12:46
                  Jakie dzieci? Z tego co pisała autorka, jej teściowa odziedziczyła część domu po swoim ojcu i w tym domu mieszka siostra teściowej (do której zapewne należy też cześć domu). Czy siostra mieszka z rodziną, tego nie wiadomo. Jakiej wielkości jest ten dom, nie wiadomo. Czy ta część to połowa, czy rodzeństwa było więcej, nie wiadomo. Czy siostra nie spłaca teściowej - i teściowa żadnych praw wkrótce nie będzie miała, nie wiadomo.
    • arwena_11 Re: co zrobić 27.11.17, 11:12
      Bardzo mi przykro z powodu śmierci męża.
      Czy jesteś pewna, że teściowa nie ma prawa do mieszkania w którym mieszka? Skąd je mąż miał?
      A i mieszkanie nawet jak było męża ( majątek sprzed ślubu czy spadek? ) - to teraz dziedziczysz z dziećmi. Sprzedaż takiego mieszkania będzie się wiązała z wystąpieniem do sądu rodzinnego o zgodę na sprzedaż - bo wykracza to poza zwykły zarząd, dzieci mają większość.

      Co do teściowej - sprawa trudna - zwłaszcza, jak np przepisała na syna swoją część mieszkania. Może czuć sie oszukana ( jakby nie przepisała - to część by należała do niej i nie mogłabyś jej eksmitować ). Trzeba porozmawiać. Ale jak to nic nie da - zdecydowanie wystąpiłabym o eksmisję. Twoje powody są sensowne, a ona ma gdzie mieszkać. Na bruk jej nie wywalasz ( chyba że o czymś nie wiesz - np że siostra ją spłaciła z mieszkania po ojcu? ).

      Wystąpiłaś o rentę rodzinną na dzieci? Zawsze to dodatkowe pieniądze.
      • meggi800 Re: co zrobić 27.11.17, 11:16
        Więc tak: mieszkanie przpisali na męża tesciowie więc teściowa nie ma do niego prawa żadnego. O zgodę oczywiście wystąpie gdy podejmę ostateczna decyzje co do eksmisji...rentę pobieram- niewielką ale to zawsze coś
        • skarolina Re: co zrobić 27.11.17, 11:20
          meggi800 napisał(a):

          > Więc tak: mieszkanie przpisali na męża tesciowie więc teściowa nie ma do niego
          > prawa żadnego.

          Ach, jak wygodnie... Obrzydliwe jest to, co właśnie napisałaś. Weź wyeksmituj teściową, zrobiła już, co do niej należało, teraz niech się wynosi, po co ci ona...
          • ixiq111 Re: co zrobić 27.11.17, 11:27
            Zastanawiam się, czy teściowa w przypadku próby eksmisji nie miałaby szansy sądownie cofnąć darowizny/ zmienić sposobu dziedziczenia?
            Czy można to podciągnąć pod rażącą niewdzięczność lub sprzeczność z normami społecznymi, czy jakoś tak? Babka podarowała swoje, rodzinne mieszkanie synowi, a jego spadkobierca próbuje ją wywalić, bo tak jej wygodniej.
                    • nathasha Re: co zrobić 27.11.17, 11:44
                      alez wlasnie chce zeby zostalo tak jak do tej pory - autorka musiala sie wyprowadzic z mieszkania, musi sprzedac jedno mieszkanie i musi miec zabezpieczenie swoich dzieci bo zostala sama i jesli jej sie teraz cos stanie to rozumiem ze dzieci powinni do sierocinca oddac.ps. tesciowa nie miala wczesniej dozywocia, wiec chce polepszenia swojej sytuacji
                          • jednorazowy22 Re: co zrobić 27.11.17, 13:45
                            Tak, bo syn jej to gwarantował, że się nią na stare lata będzie opiekował.
                            Synowa nie dość, że tego nie gwarantuje, to jeszcze jawnie twierdzi, ze jak będzie chciała, to teściowa z tego drugiego mieszkania też wyrzuci.
                        • c2h6 Re: co zrobić 27.11.17, 13:27
                          alsk9 napisała:

                          > co ty bredzisz?

                          Ona tak ma. Coś sobie uwidzi i teraz to już będzie szła w zaparte, że na pewno widziała to napisane.
                            • c2h6 Re: co zrobić 28.11.17, 09:50
                              nathasha napisała:

                              > Jak to szlo o kącie akapitu big_grin

                              Szło tak, że w momencie wskazania mi pomyłki natychmiast ją uznałem i dostosowałem tok argumentacji do faktycznej treści wypowiedzi. I tym się różnię.
                              • nathasha Re: co zrobić 28.11.17, 11:48
                                Nie kochaniutki, wytknales autorce ze umiescila informacje w kacie akapitu wiec biedak z problemami z czytaniem nie ze swojej winy ja ominal
                                • c2h6 Re: co zrobić 28.11.17, 12:18
                                  nathasha napisała:

                                  > Nie kochaniutki, wytknales autorce ze umiescila informacje w kacie akapitu wiec
                                  > biedak z problemami z czytaniem nie ze swojej winy ja ominal

                                  Tak, gołębico, a jak już wytknąłem, to kontynuowałem dyskusję stosownie do skorygowanych informacji, które natychmiast przyswoiłem. W odróżnieniu.
                      • arwena_11 Re: co zrobić 27.11.17, 11:51
                        Ale może miała umowę z synem? I temu synowi ufała, że bez papierka dotrzyma ustaleń? Nie przewidziała śmierci syna, bo wredotę synowej przewidywała.
                          • ixiq111 Re: co zrobić 27.11.17, 12:04
                            A na czym ta pomoc miałaby polegać?
                            Autorka napisała, że się nie lubiły.
                            Nie lubiła teściowej, ale liczyła na jej pomoc??
                            Ciekawe, czy teściowa w trudnej sytuacji może liczyć na pomoc synowej?
                            • fomica Re: co zrobić 27.11.17, 13:52
                              No ale jakie to darowanie, skoro rzekomy obdarowany nie może z majątkiem zrobić co zechce?
                              Co za hipokryzja, niby coś "daje", ale tak sprytnie, żeby nadal decydować w tej kwestii.
                              • alsk9 Re: co zrobić 27.11.17, 13:55
                                Przecież autorka się powołuje na zabezpieczenie dzieci. To prawie zanim dzieci osiągną 25 lat to teściowa umrze i mieszkanie teściowej faktycznie będzie dla dzieci a nie na długi samej autorki.
                                • fomica Re: co zrobić 27.11.17, 14:03
                                  Autorka pisze, że boi się spłaty kredytu. Jak kredyt biorą dwie osoby, to zwykle kalkulują do tego dwa źródła przychodu. Może się okazać że rata kredytu jest w wysokości większości jej pensji, nie mówiąc o perspektywie utraty pracy.
                                  Autorka chciałaby spłacić mieszkanie i spokojnie w nim mieszkać z dziećmi, uważasz że ten tok myślenia jest sprzeczny z "interesem dzieci"?
                                    • fomica Re: co zrobić 27.11.17, 14:17
                                      Dlaczego niby? Od kiedy zamiana jednego posiadanego lokalu na inny, z tego co pisze autorka, nowszy i bardziej komfortowy, jest sprzeczna z interesem dzieci? Ludzie miewają po kilka nieruchomości, jakieś działeczki na odludziu, stare klitki w wielkiej płycie, i wyzbywając się, obracając nimi dochodzą do posiadania tego to oceniają jako bardziej wartościowe i rokujące.
                                      • iwles Re: co zrobić 27.11.17, 14:21
                                        Alez dzieci juz sa wspolwlascicielami tego nowego mieszkania. A ich czesc ze sprzedazy starego bylaby przeznaczona na splate kredytu, ktory zaciagneli dorosli.
                                        Dochodow maloletnich NIE WOLNO obciazac splata zobowiazan zaciagnietych przez rodzicow.
                                        • fomica Re: co zrobić 27.11.17, 14:37
                                          > Dochodow maloletnich NIE WOLNO obciazac splata zobowiazan zaciagnietych przez rodzicow.
                                          I to jest tak dosłownie napisane w kodeksie, serio? Że bezwględnie nie wolno i koniec? Ja rozumiem, że chodzi o pewne sytuacje np. rodzic gra w kasynie, przegrał i sprzedaje majątek dziecka na pokrycie długu. Ale tu mówimy o zamianie jednej nieruchomości (sprzedaż starego mieszkania), na drugą, nowszą, według oceny autorki bardziej wartościową, która ma sie przyczynić do powiększenia majątku dzieci.
                                          Juz pomijając fakt, też nie bez znaczenia dla sądu, że w tym przypadku autorka została samotna matką i jej sytuacja sie zmieniła.
                                          • iwles Re: co zrobić 27.11.17, 14:41

                                            nie, bezwzględnie nie można. Ja renty rodzinnej syna nie mogę nawet dodawać przy wyliczaniu przez bank zdolności kredytowej.
                                            • aamarzena Re: co zrobić 27.11.17, 18:01
                                              Ale tu sytuacja jest inna. Autorka nie chce kredytu przedstawiając rentę dzieci. Dzieci autorki, prócz nieruchomości, odziedziczyły również kredyt mieszkaniowy. Kredyt trzeba będzie spłacić.
                                          • arwena_11 Re: co zrobić 27.11.17, 18:18
                                            Dzieci w mieszkaniu po ojcu mają większy udział niż w nowym mieszkaniu - 2/3 do 1/3. Na sprzedaży mieszkania po ojcu dzieci stracą. Co oznacza, że zostanie uszczuplony ich majątek. Sąd tego nie przyklepie - to działanie na szkodę dzieci.
                                  • alsk9 Re: co zrobić 27.11.17, 14:15
                                    Autorka nie ma zamiaru mieszkać w tamtym mieszkaniu. Chce je trzymać w zapasie niby "dla dzieci" bo ładne. A dzieci mają 8 mcy i 8 lat. Czyli przez najbliższe kilkanaście lat nie będą z niego korzystać. Autorka chce się pozbyć kredytu sprzedając mieszkanie po mężu gdzie od wielu lat mieszka teściowa. Autorka mieszka z swoją matką bo matka jej dzieci pilnuje. To nowe mieszkanie stoi kolejny miesiąc puste, choć niby tak bardzo autorka kasy nie ma. Miała w planach pozwolić tam mieszkać teściowej ale też nie na zawsze tylko do potencjalnej swojej utraty pracy albo chęci wynajmu. Oferuje zamieszkanie dla teściowej żeby bez problemu zgarnąć kasę z mieszkania jej syna , i zastrzega od razu że teściowa ma się wynieść z nowego mieszkania jeśli ona go zechce wynająć lub także sprzedać.
                                    Czyli autorka chce mieszkaniem od teściowej spłacić swoje długi, resztę kasy przejeść, a jak znowu jej zabraknie to kazać teściowej iść won bo ona potrzebuje kasy z nowego mieszkania też...
                                    Niezła harpia.
                                    • fomica Re: co zrobić 27.11.17, 14:47
                                      Chyba czytałyśmy dwie zupełnie różne historie, bo ja to widze coś takiego: autorki po śmierci męża nie stac na swobodna spłatę kredytu, zaciągniętego przez dwoje. Żeby zbić koszty przeniosła się do swojej mamy, a mieszkanie w kredycie wynajęła. Jednak jest to za mało na spłate raty, więc żeby nie miec tego kredytowego obciążenia, chciałaby spieniężyć majątek odziedziczony po zmarłym mężu. A tu zonk, w lokalu mieszka inna osoba, która co prawda praw do lokalu nie posiada, ale wyprowadzić się nie chce. Czyli sprzedać nie można.
                                      Czyli formalnie ma dwie nieruchomości, na jednej kredyt, na który jej samodzielnie nie stać, w drugiej lokatora, który jej uniemożliwia dysponowanie lokalem, i w efekcie zamiast u siebie musi pomieszkiwać z dziećmi u kogoś trzeciego. No faktycznie, harpia...
                                      • iwles Re: co zrobić 27.11.17, 14:56

                                        to teraz przeczytaj tę historię jeszcze raz:
                                        Teściowie za swoje zapracowane pieniądze, kupili mieszkanie. Zmarł teść, teściowa chcąc za życia uporządkować sprawy spadkowe (wszak 1/4 mieszkania i tak należy do syna) przepisuje na dziecko już całość. Syn prawdopodobnie uspokaja mamę, że będzie mogła tam mieszkać do śmierci, wszak oni - młodzi - mają swoje mieszkanie.
                                        Syn umiera - a synowa (chcąc zabezpieczyć swoje dzieci, które tego zabezpieczenia będą potrzebowały za około 15-20 lat) już dziś chce starszą kobietę wyeksmitować z mieszkania, w którym spędziła dużą część swojego życia, z którym ma związanych dużo wspomnień ze zmarłym mężem, ze zmarłym synem.. i iść mieszkać w lokalu, z którego synowa też będzie mogła ją w każdej chwili wyeksmitować.
                                        No straszne, jak ona śmie zamartwić się o siebie i swoją przyszłość.
                                        • fomica Re: co zrobić 27.11.17, 15:05
                                          3/4 tego wywodu to twoja fantazja smile Ani nie wiadomo czy "za ciężko zarobione" a nie też za odziedziczone lekka ręką po dalekiej cioci, ani nie wiadomo co syn z nimi ustalił. Ani nie wiadomo jakie maja wspomnienia. No litości, możemy sobie darować takie ozdobniki?
                                          Teściowa już teraz mieszka w "lokalu, z którego synowa będzie mogła ją w każdej chwili wyeksmitować", tak zdecydowała, przepisując mieszkanie bez zabezpieczeń. Jedna i druga martwią się o swoja przyszłość, ale akurat szczęśliwe obie mają jakieś zaplecza.
                                          • iwles Re: co zrobić 27.11.17, 15:14

                                            jeżeli nawet odziedziczone, to po swoim przodku, a nie przodku synowej.
                                            I to ICH (teściowej lub teścia) przodek włożył w to mieszkanie swoją kasę, prawda ?
                                              • iwles Re: co zrobić 27.11.17, 15:35

                                                konkretnie?
                                                No, np. moralny obowiązek, aby zatroszczyć się TAKŻE o matkę swojego zmarłego męża, która jednocześnie jest BABCIĄ jej dzieci ?
                                                i że to na niej leży między innymi odpowiedzialność, żeby jej dzieci miały dobre relacje z rodziną zmarłego ?
                                        • meggi800 Re: co zrobić 27.11.17, 15:07
                                          Co za bzdura: (chcąc zabezpieczyć swoje dzieci, które tego zabezpieczenia będą potrzebowały za około 15-20 lat)- przecież kredyt splacam TU i TERAZ nie za 15-20 lat!
                                          • herca Re: co zrobić 27.11.17, 19:03
                                            To odpowiedz po ludzku, obiecaliście z mężem ze bedzie mogła tam mieszkac czy nie? To ze nie jest spisane to wiadomo ale jako jedna ze stron sama wiesz, matka męża miała obiecane/było to dla waszej trójki oczywiste ze ma dożywocie czy nie?
                                            • meggi800 Re: co zrobić 27.11.17, 19:24
                                              Herca aż dziw bierze, że chcesz żebym po ludzku odpowiedziała skoro ty po ludzku się do mnie nie zwracasz a nawet nie podjęłam decyzji co do tego jak postapię...temat dożywocia nigdy nie powstał ale to raczej oczywiste, że teściowa liczyła na nie tak jak ja liczyłam na to że wychowam dzieci z mężem i nie będę się martwila kredytem. Niestety życie napisało inny scenariusz...
                                              • iwles Re: co zrobić 27.11.17, 20:23
                                                Widze, ze unikasz odpowiedzi na niewygodne pytania. Byc moze odpowiedzi znasz i nie sa one dla ciebie satysfakcjonujace. No coz, nie dziw sie wiec, ze wiele dziewczyn nie jest ci przychylnych.
                                              • herca Re: co zrobić 27.11.17, 20:27
                                                Meggi oczywiscie bardzo ci współczuje ale za przeproszeniem ciężko jest się do ciebie zwracać spokojnie przy postawie która prezentujesz. Twoja mama przepisała na was mieszkanie? Czy możesz sobie wyobrazić sytuacje lustrzana i twoja mamę wyprowadzająca się do mieszkania które w zasadzie należy do banku, bez zabezpieczenia? Czy pomyślałaś ze twoje dzieci kiedyś dorosną i dowiedzą się jak potraktowałas ich babcie? Mamę ich sp taty, najbliższa jemu osobę która mogłaby im opowiedzieć jak to było jak on był mały?

                                                Teściowa zrobiła bardzo serdeczny gest dla was zapisując mieszkanie, mało kogo na taki gest stać jak widać po forum (sama tez bym nie zapisała) - a teraz tego żałuje. Jak dochodzi do sytuavji ze ktos żałuje ze zrobił dla ciebie coś dobrego to jest bardzo zle.

                                              • ixiq111 Re: co zrobić 28.11.17, 09:15
                                                >>i nie będę się martwila kredytem
                                                Mieszkanie 4-pokojowe masz formalnie tylko dlatego, że mąż nie żyje, drugie lokum jest na kredyt, który cię nie interesował. Mieszkasz na garnuszku matki, która pewnie jest bezpłatną niania dla wnuków.
                                                Jeszcze ci mało, mało, mało....
                                                Czy potrafisz nie-wisieć na innych?

                                                Dzieci maja rentę, może nie są to kokosy, ale jest wiele kobiet, które same zapewniają dzieciom byt, bo tatusiowie się wypieli. I mało dzieci w wieku lat 8 lub mniej na zabezpieczenie w postaci mieszkania.
                                                Pomyśl może nad pracą, a nie nad tym jak pozbyć się teściowej. Ewentualnie zafunduj wyprowadzkę twojej matce, a jej mieszkanie sprzedaj i spłać długi.
                                                • araceli Re: co zrobić 28.11.17, 09:36
                                                  ixiq111 napisała:
                                                  > Mieszkanie 4-pokojowe masz formalnie tylko dlatego, że mąż nie żyje, drugie lok
                                                  > um jest na kredyt, który cię nie interesował. Mieszkasz na garnuszku matki, któ
                                                  > ra pewnie jest bezpłatną niania dla wnuków.
                                                  > Jeszcze ci mało, mało, mało....
                                                  > Czy potrafisz nie-wisieć na innych?
                                                  > Dzieci maja rentę, może nie są to kokosy, ale jest wiele kobiet, które same zap
                                                  > ewniają dzieciom byt, bo tatusiowie się wypieli. I mało dzieci w wieku lat 8 lu
                                                  > b mniej na zabezpieczenie w postaci mieszkania.
                                                  > Pomyśl może nad pracą, a nie nad tym jak pozbyć się teściowej.


                                                  Przecież ona PRACUJE. Opanujcie się kobiety z tym waleniem bo to naprawdę przechodzi wszelkie granice chamówy.
                                      • alsk9 Re: co zrobić 27.11.17, 15:04
                                        W mieszkaniu po mężu nie mieszka obca osoba czy "lokatorka" jak to nazywasz tylko matka męża której to mieszkanie było własnością i które to mieszkanie ona jemu podarowała a syn darowiznę przyjął nie wywalając matki z mieszkania. I jakoś za życie męża autorka tej "lokatorki" z mieszkania nie usuwała ani mąż też nie. Kredyt był wzięty tylko na męża. Więc mogła odrzucić spadek po mężu jeśli ten kredyt jest taki ogromny. Wynajem nie pokrywa kosztów? To na ile ten kredyt wzięli? na 300% wartości mieszkania? podobno mieszkanie w dobrej okolicy i ładne. Więc jakaś ściema bo takie nie wynajmuje się za grosze.
                                        Chce spieniężać majątek swoich dzieci. Nie tylko swój.
                                        Mieszka z matką bo ma od matki pomoc przy dzieciach. I tak by sama nie mieszkała w tym mieszkaniu nie mając komu dzieci upchać.
                                        • fomica Re: co zrobić 27.11.17, 15:13
                                          Ale teraz lokal już własnością teściowej nie jest, no co zrobić... Za życia męża kredyt był spłacany, więc stare mieszkanie nie było im wtedy potrzebne, potrzebne jest teraz. Dlaczego niby miałaby odrzucać spadek, przecież właśnie po to ma zabezpieczenie w postaci drugiej nieruchomości, żeby ją spieniężyć i pokryć ten kredyt. Ale nie może, ojej.
                                          Napisała że mieszka z matką to tak jest taniej, nie jest to jakieś wielkie odkrycie. Choć zapewne opieka nad dziećmi też jest nie bez znaczenia, samotni rodzice zawsze mają trudniej.
                                          Może teściowa się zgłosi do tej opieki.
                                          • iwles Re: co zrobić 27.11.17, 15:21

                                            to dla porównania:
                                            nowe mieszkanie jest własnością banku, i wyobraź sobie, że mimo iż płacisz czynsz i wszystkie inne opłaty (w tym raty) bank wyrzuca cię z dziećmi. Proponuje w zamian lokal bez zabezpieczenia, że będziesz mogła mieszkac tam tyle czau, ile będziesz potrzebowala, czyli bez gwarancji, że za rok znowu cię nie wyrzucą, tym razem już bez lokalu zastępczego.
                                            (bank chce cię wyrzucić, ponieważ córka prezesa szuka mieszkania - zabezpieczenia dla swoich dzieci)
                                            Nie czułaby się zrobiona w konia ?
                                            • fomica Re: co zrobić 27.11.17, 15:30
                                              Że niby bank to autorka, a "ja" to teściowa?
                                              Powiem ci coś - od wielu lat wynajmuje mieszkanie na komercyjnych zasadach, od prywatnego właściciela. Płace rachunki, czynsz, robie drobne naprawy itd., ale jak właściciel zechce lokal odzyskać, dla córki czy innej kochanki, to wyrzuci mnie bez żadnych zobowiązań i bez względu na to ile dotąd wydałam. Nie widze tu żadnej kontrowersji, lokal nie należy do mnie, nie ja decyduję kto go zajmuje. Mimo że mieszkałam tu tyyyle lat, ach, ten sentyment, bo jest już "jakby" mój...
                                          • herca Re: co zrobić 27.11.17, 19:06
                                            Ależ te ozdobniki to bardzo duża różnica, swiadczaca o osobie. Bo wystarczy ze się komuś obieca. Czy naprawdę bez znaczenia jest to czy małżeństwo obiecało starej matce ze nie będzie musiała mieszkac u siostry i szwagra? Tylko papierek się liczy?
                                  • 1st.world.problems Re: co zrobić 27.11.17, 18:46
                                    fomica napisał:

                                    > Autorka pisze, że boi się spłaty kredytu. Jak kredyt biorą dwie osoby, to zwykl
                                    > e kalkulują do tego dwa źródła przychodu. Może się okazać że rata kredytu jest
                                    > w wysokości większości jej pensji, nie mówiąc o perspektywie utraty pracy.
                                    > Autorka chciałaby spłacić mieszkanie i spokojnie w nim mieszkać z dziećmi, uważ
                                    > asz że ten tok myślenia jest sprzeczny z "interesem dzieci"?
                                    chcialaby splacic mieszkanie, wprowadzic tam tesciowa, a po smierci tesciowej miec nieruchomosc dla dzieci. na razie mieszka ze swoja matka ktora pewnie pomaga w opiece nad nimi. kobieta musialaby chyba te tesciowa ubezwlasnowolnic zeby ja ot tak po prostu przeniesc. tak, pogorszy komfort zycia tesciowej. skoro nie mieszka w mieszkaniu to chyba moze wynajac i splacac rate kredytu? (tak wiem ze pewnie na 110% wartosci i do tego we frankach jak CHF był po 2zł itp i rata o wiele wyzsza niz zysk itp)
                                  • minor.revisions Re: co zrobić 28.11.17, 01:43
                                    > Autorka pisze, że boi się spłaty kredytu. Jak kredyt biorą dwie osoby, to zwykle kalkulują do tego dwa źródła przychodu. Może się okazać że rata kredytu jest w wysokości większości jej pensji, nie mówiąc o perspektywie utraty pracy.

                                    Autorka się przede wszystkim przenosi na garnuszek mamusi, więc jak ją rata kredytu przerośnie to może to mieszkanie sprzedać. Tylko, że nie chce, więc cóż, musi sobie zostawić możliwość pozbawienia teściowej dachu nad głową, bo do tego się sprowadxa odmowa dożywocia.
                      • asia_i_p Re: co zrobić 27.11.17, 22:31
                        Chyba trochę się zapętliłaś w argumentacji. W razie braku opiekuna posiadanie mieszkania na własność nie uchroni dzieci przed sierocińcem.
              • ixiq111 Re: co zrobić 27.11.17, 11:46
                Nie, nie umknęło.
                Teściowa też się zgadza, ale chce mieć zagwarantowane dożywocie, czyli pewność, że synowa za pół roku nie powie: teraz eksmisja i wypad.
              • nathasha Re: co zrobić 27.11.17, 11:46
                powodzenia
                pod pojęcie „rażącej niewdzięczności” podpadają przede wszystkim przestępstwa skierowane przeciwko życiu, zdrowiu, czci i godności osobistej, a wreszcie przeciwko majątku darczyńcy. Cechy rażącej niewdzięczności mogą mieć także inne zachowania wysoce nieprzyjazne, kierowane bezpośrednio wobec darczyńcy jak i także w stosunku do osoby jemu bliskiej. W każdym jednak przypadku niezależnie od tego, czy będą to działania, czy zaniechania obdarowanego wymagane jest ujawnienie po jego stronie zamiaru pokrzywdzenia darczyńcy. Zgodnie z powszechnie akceptowanym poglądem, nie mogą być uznane za rażącą niewdzięczność przykrości i krzywdy czynione impulsywnie, lecz mieszczące się w granicach zwykłych konfliktów życia. W świetle art. 898 § 1 KC nie można abstrahować również od przyczyn konfliktu między stronami. Pojęcie „niewdzięczności” wymaga analizy motywów określonych zachowań obdarowanego, w tym zwłaszcza tego, czy zachowania jego nie są powodowane czy wręcz prowokowane – wprost lub pośrednio – przez darczyńcę”.
          • dyzurny_troll_forum Re: co zrobić 27.11.17, 11:22
            alsk9 napisała:

            > czyli jesteś niewdzięczna dziunia która chce wywalic teściową na bruk z jej ro
            > dzinnego mieszkania.

            Rodzinne, nie rodzinne jakie to ma znaczenie? Nie ma kasy i biznes się nie spina to trzeba podjąć - często nawet stanowcze- kroki.
            • arwena_11 Re: co zrobić 27.11.17, 11:25
              Bo teściowa była głupia. A za głupotę się płaci. Pewnie jak przepisywała - to roztaczali nad nią wizję, jak to będa pomagać i będzie mogła tam mieszkać do końca życia.
              • karen_ann Re: co zrobić 27.11.17, 11:41
                Tak nie wpisała w darowiznę dożycia, kto by przypuszczał że dzieci będą chciały eksmisję robić. Czyli lepiej spisać testament ale za życia nic nie darować. To chyba troll
                • arwena_11 Re: co zrobić 27.11.17, 11:49
                  Może troll a może nie. Swego czasu była taka sytuacja w Uwadze czy interwencji. Matka przepisała na syna mieszkanie, trafiła do szpitala. Synuś mieszkanie sprzedał i zniknął. Matka mieszkała na klatce - sąsiedzi jej pozwalali się umyć itd. A miała tam mieszkać do śmierci. tak się umówili. Tylko tego nie wpisano do aktu notarialnego.
                  • karen_ann Re: co zrobić 27.11.17, 12:04
                    Autorko wątku pytasz o radę uważam, że jesteś zupełnie odhumanizowana.
                    Jak nie stać cie na spłatę raty to sprzedaj mieszkanie kredytowane. Jeśli teściowa chce się przeprowadzić to z jej strony uprzejmość i dożywocie dla niej to chyba oczywistość. Tak samo powinna mieć dozywocie w swoim 4 pokojowym ale chyba zapomniała dopisać w darowiznie, nie przyszło jej do głowy że jej syn wprowadzi do rodziny taka osobę. Dostałaś od rodziny mieszkanie i nie czujeś się w obowiązku zapewnić teściowej dożywocia?
                    • bombalska Re: co zrobić 27.11.17, 12:41
                      > Dostałaś od rodziny mieszkanie i nie czujeś się w obowiązku zapewnić teściowej dożywocia?

                      Ale dlaczego ma sie do tego poczuwac? Odwolujac sie do "uczuc rodzinnych" - czy tesciowa przejmuje sie problemami finansowymi synowej? Bo odnosze wrazenie, ze ma to gdzies. Tesciowa jest dorosla i swiadomie zrzekla sie mieszkania. Oddala to mieszkanie. Nie jest juz jej. Dla niej to mieszkanie nie istnieje. Naprawde nie wiem, co ona tam jeszcze robi w tej sytuacji??
                      • przystanek_tramwajowy Re: co zrobić 27.11.17, 12:45
                        Aż odszukałam niegdysiejszy wątek na ten temat. Ciekawe, ile pań wypowiadających się w nim zmieniło zdanie po lekturze wątku maggi:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,163652081,163652081,Posag_dla_dziecka.html
                      • c2h6 Re: co zrobić 27.11.17, 13:35
                        bombalska napisała:

                        > > Dostałaś od rodziny mieszkanie i nie czujeś się w obowiązku zapewnić teśc
                        > iowej dożywocia?
                        >
                        > Ale dlaczego ma sie do tego poczuwac? Odwolujac sie do "uczuc rodzinnych" - czy
                        > tesciowa przejmuje sie problemami finansowymi synowej? Bo odnosze wrazenie, ze

                        Problemy finansowe rozwiązuje się cudownie prosto sprzedażą okredytowanego mieszkania. Tym bardziej, że ona już tam nie mieszka.

                        > ma to gdzies. Tesciowa jest dorosla i swiadomie zrzekla sie mieszkania. Oddal

                        Świadomie jak świadomie. Mało kto zakłada świadomie, że daruje się mieszkanie synowi, żeby jeszcze za życie darczyńcy ono się stało spadkiem dla synowej. Może rodzice Hawkinga, a i wtedy można się nieźle pomylić.

                        > a to mieszkanie. Nie jest juz jej. Dla niej to mieszkanie nie istnieje. Naprawd
                        > e nie wiem, co ona tam jeszcze robi w tej sytuacji??

                    • herca Re: co zrobić 27.11.17, 17:56
                      Karen nie zawsze się z tobą zgadzam ale tutaj po prostu nic dodać nic ująć. Uchowaj Panie Boże od takiej synowej. Pazerność jak stad na jowisza
              • mimfa Re: co zrobić 27.11.17, 15:10
                Jeśli to mieszkanie spółdzielcze, to nie ma możliwości wpisania dożywocia. Można coś od oka wpisac, ale nie ma to mocy prawnej.
                • aamarzena Re: co zrobić 27.11.17, 18:10
                  Mieszkanie w kredycie, więc na pewno własnościowe. Tyle, że żaden bank nie zgodzi sie na wpisanie dożywocia w takim mieszkaniu. Sądzę też, że żaden sąd rodzinny, który będzie decydował w imieniu małoletnich dzieci, a włascicieli mieszkania, na takie rozwiązanie nie pójdzie.
                  • mimfa Re: co zrobić 28.11.17, 09:09
                    W kredycie to oczywiste, że nie da się wpisać dożywocia. Mi chodziło o mieszkanie własnościowe spółdzielcze (właściciel jest członkiem spółdzielni). Nie ma możliwości wpisania dożywocia, przerabialiśmy ostatnio. Matka mojego partnera przepisała mieszkanie dzieciom i okazało się, że w takim lokalu nie ma możliwości wpisania dożywocia. Jest w akcie zdaje się "udostępnienie" , tyle, że tak naprawdę to nie jest żadne zabezpieczenie. W sumie dziwiłam się, że się tak pospieszyła. Kiedy się zastanawiam co zrobiłabym będąc żoną partnera w przypadku jego śmierci.... Hmmm czarne myśli chodzą mi po głowie ( spłata, spłata, spłata). Kredyt mieszkaniowy mam, więc moralne prawo bym miała.
            • minor.revisions Re: co zrobić 28.11.17, 01:46
              > Nie ma kasy i biznes się nie spina to trzeba podjąć - często nawet stanowcze- kroki.

              Ale jak nie ma kasy, przecież laska się do mamusi przenosi, więc to mieszkanie może wynająć aż dzieci dorosną, nie musi robić myków z teściową.
        • kk345 Re: co zrobić 27.11.17, 11:21
          Czyli teściowa przepisałam mieszkanie na syna, a teraz ty ją chcesz eksmitować. Mąż na pewno byłby zachwycony, jak traktujesz jego matkę. Co sie wydarzyło między wami, ze nie jesteście już rodziną?
          • arwena_11 Re: co zrobić 27.11.17, 11:24
            I to ja zawsze jestem taka wredna, jak piszę na forum, że nigdy nie przepiszę mieszkań na dzieci. Będą mogły mieszkać, ale w moim/naszym mieszkaniu. Tutaj cudowni teściowie przepisali mieszkanie na synka i jak na tym wyszli?
            Pozbywać się własnego zabezpieczenia a potem zostać na bruku - świetny pomysł.
            • alsk9 Re: co zrobić 27.11.17, 11:33
              Też jestem za tym: żadnego przepisywania na dzieci mieszkania w którym rodzic ciągle mieszka. Można dzieciom dać jakąś działkę, inne mieszkanie, ale nigdy własności tego w którym się mieszka. Niech się dzielą po śmierci jak chcą. Ale przepisywanie za życia na ogół psuje relacje.
            • claudel6 Re: co zrobić 27.11.17, 12:21
              ta, ja też nigdy tego nie zrobię. w ogółe nie wiem, jaki jest sens takiego aktu, jesli w grę nie wchodzi jakiś podział majątku między rodzeństwo, tylko jest jeden syn/córka.
                  • arwena_11 Re: co zrobić 29.11.17, 17:53
                    big_grin Wiele rzeczy jestem w stanie wyobrazić sobie - ale wywalanie matki męża z mieszkania, którego nieopatrznie się pozbyła - ufając synowi - to jednak level master. Przeceniasz mnie tongue_out
                    • araceli Re: co zrobić 29.11.17, 17:55
                      arwena_11 napisała:
                      > big_grin Wiele rzeczy jestem w stanie wyobrazić sobie - ale wywalanie matki męża z mi
                      > eszkania, którego nieopatrznie się pozbyła - ufając synowi - to jednak level ma
                      > ster. Przeceniasz mnie tongue_out

                      Swoją teściową tak gardzisz, że z pewnością NIC byś dla niej nie zrobiła kosztem swoich dzieci big_grin
          • nathasha Re: co zrobić 27.11.17, 11:28
            to sie wydarzylo ze autorce zmarl maz i sytuacja nie jest juz taka sama jak byla. juz widze krzyki na forum gdyby autorka zostawila to mieszkanie tesciowej i nagle straciwszy prace musialaby ja wyeksmitowac zeby miec z czego zyc. rodzina oznacza ze idziemy na kompromis nawet jak nam to nie pasuje
            • arwena_11 Re: co zrobić 27.11.17, 11:30
              Po prostu teściowa głupia, że przepisała synowi mieszkanie. Mógł mieć 25% udziału po śmierci ojca i to by wystarczyło. Jak się ma miękkie serce - trzeba mieć twardą d..pę. Zasada stara jak świat.