Dodaj do ulubionych

Szufladkowanie...pyanie

03.06.09, 15:59
Mamy! chcę prosić Was o odpowiedź na pytani:
Dlaczego szufladkujecie swoje dzieci?(pytanie jest do tych, które oczywiście
to robią)
Czy kochacie swoje dzieci, pwnie usłyszę tak,
niezależnie od płi?
usłyszę tak
więc dlaczego obie płcie od małego tak ustawiacie?
dziewczynka musi chodzić na różowo, a chłopiec na niebiesko, dziewczynce
kupimy lalkę a chłopcu kolejkę.
A co jeśli ona nie chce taj lalki????wtedy jest chłopaciara(bo co inne zabawki
są tylko dla chłopców?)A jeśli on woli te lalki to trzeba mu zabronić! bo
lalki to tylko zabawki dziewczęce. A czy wy nie widzicie jak wyglądaja półki z
zabawkami w klepach? przeraza normalnie o ile u chłopców ciekawego coś można
jeszcze znaleźć ale lalek zero, to u dziewczynek tylko ogłupiające lalki,
misie, żelazka,odkurzacze i gary! i wszystko różowe. Od razu widać co bardziej
rozwija klocki lego z chłopczykiem na obrazku czy odkurzacz. Wychowujecie
małe matki i gospodynie domowe? Dajcie im dzieciństwa. Niech dzieci same
wybieraja czego chcą a nie musza mieć to co wypada Was im daC!
Obserwuj wątek
    • batsi81 Re: Szufladkowanie...pyanie 03.06.09, 17:20
      Czyli według ciebie dziewczynki które się bawią lalkami to nieszczęśliwe są i pokrzywdzone przez okrutnych rodziców którzy nie dają im się bawić klockami??? Mają zmarnowane dzieciństwo i wogóle będą miały skrzywioną psychikę??? A niby dlaczego uważasz że lalki, żelazka, odkurzacze są ogłupiające??? sama chyba też używasz sprzętów domowych i co one są ogłupiające?? to może pozbądź się tego wszystkiego bo tylko ogłupiejesz od tego (choć chyba bardziej już nie można). A tak ciężko pojąć że dziewczynki chcą naśladować mamę i też prasować i odkurzać, tak jak mama??? i że dziewczynki zwykle lubią różowy kolor bez względu na to co o nim myślą ich rodzice???
      A co gdy chłopcy chcą się bawić zabawkami dla dziewczynek???czy to znaczy że wyrosną z nich męskie gosposie??? Poza tym to nie widziałam jeszcze rodziców którzy zmuszaliby swoje dzieci do zabawy konkretną zabawką...jak się dziecku nie podoba zabawka to się nią nie bawi i tyle
    • wespuczi Re: Szufladkowanie...pyanie 03.06.09, 20:33
      nie ma to jak przeginanie - [b]w obie strony[b] :P
    • uli Re: Szufladkowanie...pyanie 04.06.09, 12:47
      :) Ja też kiedys wierzyłam, że nie ma różnic między płacimi, prócz tych
      socjologicznych.
      Otóż mam synka. Który w ogóle nie bawi się pluszakami, o lalkach nie
      wspominając. Auta, dźwigi, rowerki, młotki (zabawkowe) i wszelkie mechaniczne
      zabawki są OK. Z tematów lalkowych interesuje go jedynie wózek. Jako rodzaj
      pojazdu :D Z tematów znanych w naszej kulturze jako kobiece jest lepiej - bo
      odkurzacz i żelazko są bardzo lubiane. Bo mają kable.

      Tyle w kwestii wciskania dzieciom zabawek.
    • cas_sie Re: Szufladkowanie...pyanie 04.06.09, 14:07
      Ja jestem przeciwna szufladom. Moje dziewczyny rózowego maja ilości
      minimalne bo nie trawie tego koloru a bawią sie i lalkami (lubią) i
      samochodami , samolotami (też lubią) a klockami nie bo nie lubia...
      Czasem ubierają się jak damy ale nie przeszkadza im to łazić po
      drzewach . Wiec może nie do mnie to pytanie ,ale pisze żeby było
      wiadomo , że niektórzy nie szufladkuja. Natomiast córeczka kuzynki
      upiera sie przy różowym .... co ma biedna zrobic , ogranicza ilosci
      różu ale i tak wszedzie go pełno. Widuję tez chłopców na spacerach
      bawiących sie wózkiem z lalką ( fakt zwykle pozyczonym odkolezanki)
      wiec i tojest możliwe
      • czerwonymuchomor Re: Szufladkowanie...pyanie 04.06.09, 19:17
        moja córka bawi się lalkami,autkami(ma kilka!!),klockami(z klocków
        składa auto,lub ciuchcię)ma tez zestaw naczyń,pluszaki-nie
        ograniczam jej rozwoju w zaden sposób,ciuszki ma we wszystkich
        dostępnych kolorach(różowe,niebieskie...)nie każdy ma fioła na
        pkt.różnic płci(mój syn bawił się autkami,klockami i lalką Barbie!I
        do tej pory ma swojego ulubionego pluszaka,a ma 15lat-oczywiscie nie
        przyznaje się do tego:)
    • morelee Re: Szufladkowanie...pyanie 04.06.09, 19:29
      mam_na_nia_alergie napisała:
      > A co jeśli ona nie chce taj lalki????

      To cioci będzie przykro, bo moja córka gdy dostała lalkę oddała cioci
      nieodpakowana mówiąc ze przecież ona lalek nie znosi!!!


      Zgadzam się z tym zdaniem "przeraza normalnie o ile u chłopców ciekawego coś można
      > jeszcze znaleźć ale lalek zero, to u dziewczynek tylko ogłupiające lalki,
      > misie, żelazka,odkurzacze i gary! i wszystko różowe."
      faktycznie dla córki która nie znosi lalek niewiele jest zabawek. (córka nie
      znosi również kucyków, różowych smoków i innych dziewczyńskich potworków,
      kuchenek, pralek, wózków itp.).

      Moja córka bawi się samochodami, kolejkami, uwielbia kolor niebieski jak i
      różowy, ma ukochanego pluszowego zajączka i misia, ćwiczyła karate, jeździ
      figurowo na łyżwach ale próbowała tez swoich sił w hokeju - namawiałam ja nawet
      na kontynuację hokeja ale stanowczo odmówiła. Syna namawiam na jazdę figurową
      ale nawet spróbować nie chce - tylko hokej. Nie wynika to z szufladkowania ale
      wyłącznie z woli dzieci.
    • kati1973 Re: Szufladkowanie...pyanie 04.06.09, 20:54
      Bo chłopiec głupio wygląda z różowym :P
      • mam_na_nia_alergie Re: Szufladkowanie...pyanie 04.06.09, 23:51
        Hmmm i wiecie co zauważyłam? że problem zauważają tylko osoby, które dzieci nie
        szufladkują i nie wszymują ich rozwoju. Reszta sądzi że to w porządku!
        • mandziola Re: Szufladkowanie...pyanie 04.06.09, 23:55
          Jezu.. Możecie mnie zbanować:0 proponuje napisac na emamie - wtedy moze do
          Ciebie dotrze jaka głupia jestes:)))
        • uli Re: Szufladkowanie...pyanie 05.06.09, 15:06
          Autoro wątku - swoje dziecko możesz przecież wychować po swojemu. A całego
          świata nie zbawisz, mimo dobrych chęci...
      • uli Re: Szufladkowanie...pyanie 05.06.09, 15:04
        To nie do końca prawda z tym różowym, bo np na półudniu Francji chłopcy i
        dojrzali męzczyźni często chodzą w jasnoróżowych koszulach. I sa przy tym męscy
        i eleganccy. Kwestia umowy społecznej.
    • mala-beti Re: Szufladkowanie...pyanie 05.06.09, 10:43
      Hmmm .. A może powinnaś zadać to pytanie osobie, która cię tak
      denerwuje bo tak robi?

      (na pewo jest ktoś taki przez kogo napisałaś ten wątek, nie sądze,
      że tak poprostu ogólnie, może bratowa, albo koleżanka??)

      Szczerze to masz dziwny problem, bo każda mama robi jak uważa i nic
      nikomu do tego.
      Mój synek roczny bawi się samochodami, klockami,piłkami, ale lubi
      też wózek dla lalek - pchać:) A bluzeczki ma w rożnych kolorach,
      jedną w różowym również:)
    • weronika.3 Re: Dlaczego temat szufladkowania? 07.06.09, 15:04
      Zastanawiam się, dlaczego nad tym zagadnieniem się zastanawiasz? Czy miałaś do
      czynienia z jakąś sytuacją ostrego szufladkowania? Coś musiało zrobić na Tobie
      ogromne wrażenie.
    • annulka.6 Re: Szufladkowanie...pyanie 07.06.09, 20:51
      Myślę,że poruszyłaś tu 2 różne sprawy: pierwsza to szufladkowanie, a
      druga to to co widać na półkach w sklepach. Z drugą kwestią się
      zgadzam- na półkach sklepowych dla dziewczynek "bije po oczach"
      jaskrawy różowy kicz. Wizualnie się wszystko zlewa, fakt. Ale dla
      chłopców, nieco starszych,też bywa nieciekawy asortyment: trupie
      czaszki, gumowe ohydztwa... Wszystko zależy od nas: to my
      kształtujemy gusty naszych dzieci. Ja wybieram dość wnikliwie i
      zawsze mi się uda znaleźć coś ciekawego. Ale mój 5-letni syn (jako
      3 -latek) zgromadził kuchnię z wyposażeniem, pralkę i odkurzacz (nie
      różowe!), i fajnie się nimi bawił.Na rynku jest mnóstwo ciekawych
      gier, materiałów do lepienia, klejenia,puzzli, układanek, książek,
      materiałów dydaktycznych i zabawek,że jest w czym wybierać...dla
      obojga płci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka