kiekrzanka
31.08.09, 19:18
Niedawno byłam na ślubie siostry impreza ogolnie udana ale opisze
pokrotce:
1. msza w kosciele ponad 1,5 godziny rzucanie platkami roz w pare
mloda
2. rozdawanie mapek dojazdu na slub - kierowca pary mlodej pedzil
przez miasto polowa gosci z poza Poznania ledwie doganiala ich a
jeszcze swiatła, remonty, korki...
3. wesele na sali jeden dj tylko spiewal sam! i troche gral mało
kawałków typowo slubnych np. Gaz,gaz... disco polo itp...
4. pan mlody i pani mloda tanczyli tylko z wybranymi goscmi na sali
i wrecz zmuszali ludzi do tanca (wiekszosc ludzi po 50, 60 lat a
mlodych mało)
5. z rzeczy na plus jedzenie super bardzo smaczne
6. podzial rodzin przy stole jedna strona tylko rodzina mlodej druga
natomiast mlodego (zarowno jedna i druga strona poza rodzicami i
tesciami nie komunikuje sie ze soba wcale nawet toasty wznosza
osobno nawet tance tylko ze swoimi) wydawalo mi sie ze po slubie
rodzina powieksza sie i powinna zaciesniac kontakty a na zareczynach
nawet nie zaproszono mnie meza i naszego syna, o całej uroczystosci
dowiedzialam sie po 2 tygodniach jakby to byla tajemnica wielka,
siostra jest bardzo na kase pracuje po 12-14 godzin a jej maz 8 ale
im to nie przeszkadza - rodzicow przeniesli na dol domu a cala gore
4 pokoje maja dla siebie + lazienka, moj brat z rodzicami mieszkaja
w 1 pokoju - z siostra prawie nie mam kontaktu bo ciagle pracuje nie
rozumiem takiej postawy - moze ja jestem Inna!!!