mamakrzysia4
04.09.09, 09:05
witam,
proszę o obiektywną rade i może wsparcie i/lub życzliwą krytykę?
otóż posłałam dziecko do przedszkola-sama wszystko załatwiłam,
wystarałam się, wychodziłam...bo to państwowe przedszkole.
Otrzymałam nawet dofinansowanie. Teraz próbujew wrócić do swojej
pracy, która nie jest szczytem moich marzeń a raczej frustracji i
nerwów zarobki też dużo poniżej średniej krajowej i wiem, że raczej
trudno w moim zawodzie i w tej instytucji zrobiż kariere poza tym
mam mase wątpliwości czy to jest to a tu tatuś synka zaczyna robić
kariere pomimo że prace po znajomości po latach bezrobocia i
zaczynają się pretensje bo po co starałaś się o to dofinansowanie
teraz mnie będzie stać etc.... czuje się jak śmieć wykorzystany
upokorzony i choć powinnam olać czlowieka to chciał nie chciał to
tatuś z którym styczność ma dziecko ryczałam i nic nie pomaga czuje
się beznadziejnie nawet myślałam o ostatecznym rozwiązaniu
sorry za chaos może ktoś zrozumie ale tak mi serce dyktuje i
depresyjne emocje