hummer
14.12.09, 20:46
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35749,7342763,Krucjata___Mlodzi_w_Zyciu_Publicznym_popiera_dyrektora.html
"Z oburzeniem przyjmujemy postulat usunięcia krzyży z polskich szkół. Krzyż jest nie tylko symbolem cierpienia, które nasz Pan poniósł dla naszego zbawienia; nie tylko symbolem Bożej miłości do ludzi. Krzyż jest także tym symbolem, który polskiej szkole towarzyszył od jej zarania aż do mrocznych i haniebnych czasów komunizmu, kiedy to przemocą został z niej usunięty. Po upadku komunizmu papież Jana Paweł II nawoływał: "Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych i szpitali. Niech on tam pozostanie".
W dawnych wiekach nikomu ten symbol nie przeszkadzał. - choć i wtedy wśród nauczanych zdarzali się przecież ludzie dalecy od chrześcijaństwa. Nikomu przy zdrowych zmysłach nie przyszłoby do głowy czuć się "obrażonym" czy "narażonym na straty moralne" z powodu obecności w szkole symbolu miłości. Ten symbol, jak głosi zeszłotygodniowa uchwała Sejmu RP, "w sferze publicznej przypomina o gotowości do poświęcenia drugiego człowieka, wyraża wartości budujące szacunek dla godności każdego człowieka i jego praw". Dlatego też uważamy, że walki z krzyżem nie podejmują ludzie dobrej woli o odmiennym światopoglądzie, ale ludzie zaślepieni przez nienawiść do chrześcijaństwa. Nie dziwi obecność wśród nich agitatorów "Gazety Wyborczej", która od dawna walczy z chrześcijańskimi tradycjami w Polsce. Tym razem redaktorzy "Gazety Wyborczej" rozdmuchali drobną petycję trojga uczniów wrocławskiego XIV LO, nadali sprawie absurdalny rozgłos - i wywierali presję na dyrekcję szkoły (manipulując przy okazji wypowiedzi dyrektora), aby usunęła z sal krzyże."