Dodaj do ulubionych

Godnosc czlowieka.......

14.07.09, 18:07
Szerokie pojecie....Dobry temat na wakacje wink
Obserwuj wątek
    • andreas.007 Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 18:32
      ale konkretnie którego...
      • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 19:33
        Ja pomowie o moim -Ty o swoim.....Tak samo - jak zawsze smile
        • exman Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 20:36
          To mi się kojarzy z Losem człowieka ... Szołochowa chyba ...
          • gosia.43 Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 21:46

            - Pani godność ???
            - Bella ...
            smile

            Czy to jednak nie za ciężki temat na wakacyjne czasy ....? smile
            gosia
    • andreas.007 Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 22:28
      jak ktos ma domek, basen i lexusa,
      to co mu po godnosci... bo jak ma szmal,
      to zawsze znajda sie tacy, ktorzy uznaja go za KOGOŚ.
      • gosia.43 Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 22:36

        To co ważniejsze - godność czy szmal ?
        gosia
        • andreas.007 Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 22:38
          pojecie godnosci juz nie istnieje...
          • gosia.43 Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 22:42
            nieprawda....!
            gosia
            • andreas.007 Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 22:45
              prawda!
              • gosia.43 Re: Godnosc czlowieka....... 14.07.09, 22:47
                łżesz jak pies !!!
                gosia
                • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 15.07.09, 09:54
                  Prawda,ze lze ,ze nie istnieje wink...
                  Alez Andrease....poczucie godnosci - to poczucie wlasnej wartosci i szacunek do
                  samego siebie....Co mi po opiniach innych?...
                  I wspomne,ze "rozwiniete" jednostki ..., 'watosc' przyjmuja niezbyt materialnie...wink
                  • gosia.43 Re: Godnosc czlowieka....... 15.07.09, 12:10
                    Pani Bello - pięknie to Pani ujęła , w dodatku któtko a bardzo
                    treściwie smile
                    gosia

                    • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 15.07.09, 21:14
                      smile...
                      To rozszerze troche - bo temat naprawde fascynujacy...
                      Nie wyklinajac Andreasowej teorii....sprobuje.....:wink
                      Zalozmy,ze....poczucie wlasnej wartosci daje wiedza i wyzsza swiadomosc.Wysoka
                      swiadomosc wiaze sie scisle z doskonaleniem sie....Doskonalenie sie - powoduje
                      komfort myslowy,ze 'mozemy wiecej'....Wiecej mozemy - wiecej mamy....Fakt
                      'posiadania' daje nam poczucie bezpieczenstwa,bezpieczenstwo spokoj i
                      ....wieksza wolnosc.
                      Szacunek do siebie daja akcje,ktore wynikaja z faktu,ze zrobilismy duzo...,zeby
                      sie tak czuc....
                      Wiec jest miejsce na wszystkie dobra materialne tego swiata.....
                      smile...
                      Ale gdzie tu miejsce na cos odwrotnego?....Za cholere nie wiem....
                      Motto dnia:"Przeciez nie strzele samoboja wink)))".


                  • andreas.007 Re: Godnosc czlowieka....... 15.07.09, 20:32
                    nasze poczucie wartości realizuje opinia innych,
                    to jak nas widza inni i tylko tyle!
                    Niewiele znam osób dla których opinia innych
                    nie jest istotna - choćby nasz wygląd.
                    Po mieszkaniu możemy chodzić wśród domowników
                    ubrani powiedzmy na lyzska bez golenia czy makijażu,
                    ale przecież na opinie nie wyjdziemy tak na ulice!

                    To inni ksztaltuja nasze wartości,
                    a stad sie bierze samoocena, czyli wlasnie godność,
                    bo to jest to co myślimy, ze inni myślą o nas!


                    • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 15.07.09, 21:26
                      Moje wartosci sa tylko moimi wartosciami....A moja wartosc dla innych
                      ....-zupelnie inna sprawa....Ale i tu - widze niekonsekwencje....
                      Myslisz,ze z makijazem mialabym wieksze szanse u siebie i innych?
                      • gosia.43 Re: Godnosc czlowieka....... 15.07.09, 21:33

                        Andreasie , błądzisz bracie ...Na moją godność zapracowuję sobie
                        sama i to ja ją czuję - bez względu na to co inni o mnie myślą , czy
                        mówią...To jedna ze sfer bardzo , bardzo MOICH...serio ...
                        gosia

                        • andreas.007 Re: Godnosc czlowieka....... 15.07.09, 21:49
                          tylko Wam się tdk wydaje, ze same o dobie stanowicie
                          podlegacie opinii i osadowi otoczenia,
                          to ono wydaje o Was osad i nadaje Wam godność,
                          która Wy aprobujecie...

                          Można to dowieść zarówno na drobnych sprawach,
                          typu wlasnie ubiór, zachowanie, odzysku,
                          czy na poważnych decydujących o Waszej skali wartości!

                          Zauwazcie - będę przesadzal - takie plemion,
                          powiedzmy ludozercow... a teraz porownajmy z nami.
                          Albo powiedzmy kraje i stosunek do obojętnie
                          homoseksualizmu albo do jedzenia mięsa świń czy krów,
                          opinie, osady są ksztaltowane przez ogół społeczności!

                          Czy za godne uznalibyscie ukamieniowanie
                          Waszej córki, która została zgwalcona?

                          Są wreszcie środowiska tu w Polsce w których
                          kradzież czy kłamstwo w żaden sposób nie umniejsza godności
                          możemy tu mówić o politykach lub biznesmenach
                          czy wręcz światku przestepczym, gdzie godność
                          nie traci na wartości bo jej nie ma już!
                          • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 09:31
                            Nie ma watpliwosci co do tego,ze podlegamy osadowi...Ale to nie nadaje nam
                            godnosci....To jest 'ocena'....A sam zauwazyles,ze oceniajacy sa rozni....A wiec
                            jej "klasyfikacja' jest ruchoma...Podczas - gdy ta 'wlasna' jest uksztaltowana
                            /hm wink/ indywidualnie i bardziej stabilnie.
                            Ot,przyklad...W panstwach arabskich - zebractwo,wymuszanie pieniedzy,czy
                            oszukiwanie ma inny wymiar....Nie zastosuje tych metod w Polsce .A sa
                            tacy,ktorzy bez zajakniecia....A wiec...umiejscowienie geograficzne i tradycja
                            obliguje ...
                            Przyklad ludozercow....Opierajac sie na 'tradycjach' i sposobie przezycia
                            plemion z Nowej Zelandii - moznaby spokojnie palaszowac 'lubianego
                            sasiada'.....Skad wiec moralny dylemat ludzi,ktorzy spalaszowali zmarlego
                            wspolpasazera nieszczesliwego lotu?
                            Z ich poczucia godnosci,ktory zostal zweryfikowany przez chec przezycia.I
                            -zauwaz - bycie na skraju zycia i smierci z glodu - jest zupelnie innym
                            uczuciem,niz zwykly glod.
                            Makijaz.... - troche inna dzialka,ale niech bedzie....Mowilismy juz kiedys o
                            tym.Szybki poprawiacz naszego samopoczucia.....A...dlaczego ma sie zle
                            samopoczucie z powodu swojej twarzy?...Z niskiego poczucia wartosci w branzy
                            innej,niz 'estetyczna' / pamietasz przyklad wojownika,ktory ukrywal zastraszona
                            twarz za malunkiem na twarzy /smile/?
                            .......
                            Nie,Andreasie....Opinia innych nie jest w stanie zmienic mojego szacunku do
                            samej siebie ... - ta opinia bardzo chcialaby mnie ksztaltowac na swoj
                            wzor...Chcialaby znalezc /nawet slaba/ podpore do swoich poczynan.....,bo byloby
                            im latwiej.....Czasy sie zmieniaja - ale to cienka wymowka dla czlowieka,ktory
                            ma - /'usredniajac' / - 70 lat na przezycie.....wink.
                            ....
                            Motto dnia: Na opinie 'swir' trzeba zasluzyc wink

                            • e-okto Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 10:14
                              No i jeszcze jedno - nie odbierać drugiemu człowiekowi należnej mu
                              godności choćby z racji tego, że jest istotą myślącą, odczuwającą.
                              Bardzo trudna rzecz... czasami.
                              • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 11:12
                                Nie mozna odebrac godnosci...,choc ktos moze ja stracic,lub jej nie miec.
                                Tu zahaczamy o opiniowanie godnosci - czyli to,co wspomnial Andy.
                                Czlowiek - 'najbardziej godny' w naturze /z faktu przynaleznosci do najbardziej
                                rozumnych/ - ma takze prawo do oceny...A odnosnikiem do tworzenia opinii - jest
                                nasze myslenie...W tym empatia,tolerancja i wyobraznia.
                                .........Nie odebralam godnosci takiemu jednemu urzednikowi policji
                                marokanskiej.....On jej nie mial w tamtej akcji.....Moze byl dobrym synem,moze
                                przykladnym obywatelem,moze czulym mezem i sumiennym pracownikiem.....Ale
                                postapil niegodnie w okreslonej sytuacji - bo jako osoba myslaca i odczuwajaca
                                - powinien miec tego swiadomosc.....
                                A wiec - akcja i skutek.....
                                • exman Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 11:59
                                  A czym się różni godność człowieka od godności słonia lub psa ?
                                  Dla mnie - niczym. Może poza tym, ze zwierzęta o tym nie piszą.
                                  • e-okto Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 12:59
                                    Mój kolega mawiał, że jego pies jest szczęśliwy dlatego, że on
                                    traktuje go jak psa, nie jak człowieka. Przez to pies wie, ze jest
                                    psem, a nie "czymś", co ma zwichniętą psychikę. Chciałbyś być
                                    tresowany? wink Ale ciepło, ciepło... Tak, chodziło mi o szacunek. Bo
                                    mieć szacunek do siebie jest tym samym, co mieć poczucie własnej
                                    wartości. Traktować innych z szacunkiem = nie odbierać godności. A
                                    czy jest możliwe odebranie, czy nie, to inna para kaloszy.
                                    • andreas.007 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 13:35
                                      no własnie nasza godność nie jest uniwersalna,
                                      bo o tym, ze swoją godność i szacunek do siebie
                                      powie, ze ma złodziej, ludozerca, kamieniujacy zgwalcona
                                      czy wręcz terrorysta, który roztrzaskal WTC...
                                      W ich środowisku oni maja swoją godność,
                                      której nikt nie jest w stanie im odebrac -
                                      jak temu psu nie odbierze właściciel!

                                      Każdy tworzy swoją godność i buduje szacunek do siebie,
                                      bo inaczej nie daloby się bez tego szacunku
                                      środowiska i akceptacji otoczenia,
                                      a przez to najwazniejsze samego siebie...
                                      niestety wywołują to tak odmienne stany dobra i zła,
                                      ale nasz mózg wie, ze ciało potrzebuje tego -
                                      tak wiec dostarcza nam co potrzebujemy!
                                  • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 18:31
                                    Dokladnie "tym"....Tym,ze zwierzeta nie sa w stanie wyartykuowac potrzeb,co
                                    powoduje,ze ich kolejka 'pretensji' do Natury.... - jest zaraz po
                                    czlowieku,ktory najpierw zalatwia 'swoje'...,a jak ma czas i checi - to sie
                                    'wstawi' za nimi.....wink
    • ziege77 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 13:50
      egzamin ustny z ,,nauki o państwie , prawie i polityce"...3-4 rok
      wchodzimy jak zawsze w 4 osoby , dołacza sie do nas pewien człowiek pyta naszego
      promotora prac mgr czy moze sie dolaczyc do naszego rocznika/ grupy i zdac
      egazmin bo za chwile musi zdac indeks i przystapic od obrony pracy
      prof zgadza sie chłopak dosiada sie i słyszy jedno jedyne pytanie :,, Jakie
      podstawowe prawo łamane jest w czasie wojny?"
      chłopak mysli mysli
      i odpowiada prawo do wolności
      prof odp: nie
      nastepnie kieruje te pytanie do nas
      my patrzac na niego odpowoadamy
      godność
      profesor wypisuje przyszłemu posłowi sejmu RP ocene do indexu dodaje godność
      człowieka jest nienaruszalna i niezbywalna, zapraszam pana za dwa tygodnie na
      egz poprawkowy.


      • e-okto Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 14:01
        chórem odpowiedzieliście? fajny egzamin smile
        • ziege77 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 14:06
          tak chórem to jedno jedyne słowosmile

          po wyjsciu tego człowieka odbyl sie nasz egzamin
          pzdr
          • e-okto Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 15:30
            historia z morałem i happy endem smile
      • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 14:56
        Interesujace,dlaczego profesor nie byl ciekawy rozwiniecia tematu.....Moze jedno
        z drugim by sie latwo polaczylo...smile?...
        Oczywiscie,prawo wystepuje tylko 'na granicy' znaczenia - jako ochrona dobr
        osobistych.....I okresla straty wymierzalne ..W sumie - to bardzo ciekawe -
        bo jak mozna sadzic sie o strate czegos - co sie nadal ma? wink....Oczywiscie,mozna
        sadzic sie o straty wynikajace z innego tytulu....Utrata dobrego imienia,straty
        finansowe etc...
        Jezeli prawo chcialoby sobie poradzic z pojeciem filozoficznym godnosci -
        musialoby - wedlug mnie - zakazac toczenia wszelkiej masci wojen,a przeciez nie
        zakazuje.....
        W wojnach - godnosc czlowieka - jest naruszana non stop / bo,czy mozna latwo
        sobie wyobrazic zabijanie ludzi w imie obowiazku,pieniedzy,terytorium,czy
        nietolerancji ?/....,ale z drugiej strony.... - inny rodzaj godnosci sie
        pojawia..."Nie bedzie Rusek,Niemiec,Szwed plul nam w twarz"....wink - tylko to nie
        jest godnosc czlowieka,a ...spoleczna,panstwowa...,a tlum i przynaleznosc - to
        juz zupelnie inna sprawa smile







        • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 15:03
          Tak mi sie przypomnialo z tym egzaminem i profesorem,ze kiedys zaliczylam bardzo
          slaba ocene.....Wpis komentujacy psorki byl taki:"Praca biOra / pisownia
          oryginalna prawie - 'o' z kreska...wink/ turystycznego tak nie wyglada"....
          Moj tato pocieszyl mnie,zebym sie nie przejmowala,bo i pisownia slowa ' biuro '
          wyglada inaczej wink.
        • andreas.007 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 16:17
          czyzbys Bella twierdziła, ze żołnierze
          nawet nasi polscy w Iraku nie maja godności?
          Maja bardzo duży szacunek do siebie i tego co robią,
          maja olbrzymie poczucie godności...
          wszyscy żołnierze czy najemni...
          • exman Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 16:55
            Bella, zadziwiłaś mnie pytaniem, dlaczego tamten profesor poprzestał na tym
            jednym pytaniu i odpowiedzi przyszłego "polityka". Upał doskwiera.
          • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 17:50
            Andy...nie twierdzilabym wink....
            Czyzbys Ty twierdzil,ze wielu z nich ....nawet tych z Wietnamu / wink - nie maja
            dylematow z powodu braku szacunku do samych siebie?....
            Nadinterpretujesz..../Nie wszyscy postepuja godnie./...
            A szacunek do 'wracajacych z wojenki' czuje ogromny...Musi to byc nie lada
            wyczyn.....stracic wzrok i czesciowa wladze w nogach i nie przeklinac powodu -
            z przyczyny ktorego to sie stalo..../mozesz to zamienic na spokojny sen - jezeli
            zbyt dramatycznie to zabrzmialo /.
            Exiu.... - najwazniejsze,zebys taki zdziwiony nie pozostal.....Choc zastanawiam
            sie... - jak u mnie upal - to i u Ciebie upal...Moze to jakas inna kombinacja wink)))

            • andreas.007 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 17:57
              ale oni maja dalej swoją godność
              i szacunek do siebie - rozumiesz?
              Bo ja nie rozumiem...

              Oznacza to, za jak będąc żołnierzem okalecze
              dajmy na to w Iraku kogoś, to dalej
              mogę mieć godność i szacunek do siebie.
              To co oznacza godność, jak nie tylko to
              co nam odpowiada żebyśmy się dobrze czuli.

              Nawet złodziej ma swoją godność,
              a nawet szacunek - to co to znaczy,
              ile to znaczy?
              • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 18:07
                Nie rozumiem.....Bo ja rozumiem......wink))))....
                Andriuszka - okaleczenie ,czy zabicie - nie iskrzy z moimi pogladami...
                Ale dalej nie wykluczam dobra w tych ludziach.....
                Ech....,nawet w wojsku to wiedza....I stad blokady ....
                Nie pogadasz sobie zbyt wiele o okaleczaniu ,czy zabijaniu....Ale dowiesz sie
                sporo o obronie koniecznej...
                /Przeciez wspomnialam,ze ja bede o 'swoim czlowieku' pisac,a Ty o swoim wink
                • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 18:19
                  Ale wojna,bieda,glod,bol - to sytuacje ekstremalne....Gdzie godnosc poddawana
                  jest testom,z ktorych nieliczni wychodza z podniesiona glowa....Pomaga wtedy
                  pomoc innych w 'podniesieniu glowy'....
                  Ale czasami - ta pomoc wcale nie jest potrzebna.....Tak jak nie byla potrzebna
                  Korczakowi..... -zeby wielkoscia zabrzmialo :}
                  • andreas.007 nawet ja mxm szacunek dla siebie 16.07.09, 20:52
                    ale bardzo proszę - taki złodziej,
                    tez ma poczucie godności i szacunek do siebie.
                    Nawet taki oszust.... także!
                    A nawet tych większych złodziei,
                    to inni szanują...

                    Nawet ja mam szacunek dla siebie....

                    Gość który bierze łapówki takze ma swoją godność,
                    a na pewno darzy siebie szacunkiem...

                    A nawet osoby które udostepniaja narkotyki innym...
                    nawet zostajac posłami na Sejm
                    maja swoją godność i szacunek dla siebie!
            • exman Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 18:49
              Oj belka, źródło mądrości ci wyschło.
              • e-okto Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 19:11
                Sugerujesz, że profesor tak układał pytania, by niewątpliwie bardzo
                mądrzy przyszli politycy byli w stanie satysfakcjonująco odpowiadać
                jednym słowem? smile
                • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 19:19
                  Zapewne Exmanowi chodzi o cos innego.... Ale 'niezbywalna,przyrodzona godnosc'
                  przeszkadza mu w wyartykuowaniu wink.....
                  • exman Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 20:08
                    Jesteś przebiegła na swój ziemniaczany sposób ale napiszę tylko tyle że dalej
                    nie skumałaś czaczy. Bez obrazy, przy naszym IQ to nie wchodzi w grę przecież.
                    Pozdrawiam. Ex w buciorach.
                    • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 20:12
                      Nie rozumiem....Dlaczego piszesz 'My'?....Przeciez Ty ...'skumales 'wink
                      • exman Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 20:41
                        Nie ściemniaj. Ja tu nie jestem od filozofowania tylko pakowania szufli. Any
                        questions ?
    • tikki Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 20:37
      Jeszcze z dykteryjek na temat - rozmawiałam kiedys z gościem, ktory
      zmywał okna w Szwecji, dorabiając sobie w czasie wakacji. Opowiadał
      mi, ze do pracy zawsze wkładał na szyje gruby złoty łańcuch, który
      chował pod służbowym T-shirtem. Kiedy szef go gnoił, dyskretnie
      pocierał sobie ten łancuszek. Jak mi tłumaczył, przywracało mu to
      jego poczucie godności...
      • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 20:44
        O cholera....Powinnam te metode opatentowac na poczatku....Teraz za
        pozno...."Weszli' juz na rynek ci ,ktorzy tra od 'gnojenia'.....wink
        • tikki Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 20:52
          smile smile
          Tylko czy prawdziwe poczucie godności zalezy od tego, co ma sie na
          sobie?
          I tu wkraczamy na grząski teren bycia "trendy" albo siania słomą z
          butów...
          • bella1 Re: Godnosc czlowieka....... 16.07.09, 21:02
            Andy twierdzi,ze jak sie przespie w domu z basenem i pojezdze luksusowym
            samochodem - to znajda sie tacy,ktorzy ....mnie znajda....wink
            Zastanawiam sie ,czy jak sie przespie w lesnej chatce i pojezdze rzechem..... -
            to tez mnie znajda......
            wink
    • kobieta_na_pasach godnosc przegrywa z miloscia nt 17.07.09, 20:51

      • ginger43 Re: godnosc przegrywa z miloscia nt 17.07.09, 20:56
        Dlaczego? Moim zdaniem miłość nie zabija godności, nawet ta,
        nazwijmy ją zakazana.

        ................................................................
        Koniec jednego, jest początkiem drugiego...
        • andreas.007 Re: godnosc przegrywa z miloscia nt 17.07.09, 21:04
          znaczy ze dla miłości gotowi jesteśmy,
          nie, nie gotowi, ale tracimy godność!
          Tak....
          Dla pieniędzy tez zrezygnujemy z godności.
          Dla seksu.
          Dla wielu rzeczy, zbyt wielu, na tyle wielu,
          by uznać, ze nawet dla gałki lodów!
          • ginger43 Re: godnosc przegrywa z miloscia nt 17.07.09, 21:11
            Aduś nie pij więcej, to Ci szkodzi!!!

            ................................................................
            Koniec jednego, jest początkiem drugiego...
            • bella1 Re: godnosc przegrywa z miloscia nt 18.07.09, 05:47
              Wczoraj slyszalam wypowiedz Pani /!/ Malgorzaty Chielewskiej,ktora wspomniala
              'godnosc habitu'.Wprawdzie,kontekst slowa byl inny,ale pomyslalam,ze
              najzdrowszym podejsciem do sprawy jest rozgraniczenie godnosci czlowieka na male
              'czastki'.....A wiec: godnosc kierowcy,sprzedawcy,'korzystacza' z
              internetu,czlowieka zakochanego........Ale sie zawahalam w polowie myslenia.....
              Bo jak zrozumiec godnosc pirata drogowego?....Sprzedawcy,ktory
              oszukuje,anonimowego pomawiacza,czy czlowieka,ktory - w imie egoizmu - rujnuje
              siebie i innych?
              Przeciez ... - brak szacunku do siebie - to 'to' - co te akcje laczy....
              A godnosc,ktora przegrywa z miloscia..... - ma takie same 'podstawy'....Godnosc
              to cos - co zmniejsza przykre doznania wewnatrz nas,a nie je poteguje.....
              Latwiej sobie to wyobrazic - zamieniajac slowo 'milosc' na slowo
              'nienawisc'.......Tak samo podparte wielkimi emocjami....Ale jakze godne staje
              sie - kiedy nie obezwladnia i pozwala myslec 'trzezwo' bez degradacji siebie i
              otoczenia.....
              Dlaczego milosc mialaby byc tym wyjatkiem - kiedy znizamy sie 'ponizej siebie'?.....
              Kto dal 'milosci' taki 'nadprzyrodzony' wymiar ?




              • exman Re: godnosc przegrywa z miloscia nt 18.07.09, 09:24
                Masz rację belka, jest na tym świecie kilka innych, może nie aż tak wzniosłych
                ale ważnych powodów, dla których godność można sobie wsadzić we dupę.
                • bella1 Ze wspomnien kolezanki..... 19.07.09, 18:01
                  Humorystycznie rzecz ujmujac - poczucie godnosci mozna stracic nawet podczas
                  porodu...Podniosla chwila...,kilkumiesieczne przygotowania do momentu,w ktorej
                  powita sie swoja wymarzona corke w sposob godny.....,a moja kumpela skrewila
                  calkowicie.....wink)))))))...
                  Na nic sie zdaly nauki 'swiadomego oddychania',zachowania spokoju,znajomosc
                  poszczegolnych etapow porodu.....
                  Rodzaca...,nauczycielka w niewielkiej miejscowosci - darla sie tak
                  niesamowicie,ze wzbudzilo to zastrzezenia u personelu medycznego,nie
                  wspominajac,ze i "wspolrodzaca" ja ostro upomniala....Apogeum sytuacji zbieglo
                  sie z 'pelnym rozwarciem'....... wink.Polecialy 'joby' na sprawce tego
                  cierpienia,z mocnym naciskiem na fakt,ze on teraz pewnie popija z kolegami w
                  wielkiej i upragnionej radosci.....,a ona...., biedna.....wink
                  Polozna nie wyrobila i upomniala,ze poprzez niekontrolowane krzyki utrudnia
                  'proces porodu' i bedzie dluzej cierpiec - jak nie poslucha dobrych
                  rad.....Dodala,ze nie ona jedna rodzila i zeby zachowala resztki /!/ godnosci.
                  Na co moja kumpela walnela:"Nie p.....l mi o godnosci - tylko dawaj cos na
                  znieczulenie"....
                  ..........
                  W dzien wyjscia ze szpitala - kumpela zaniosla poloznej pudlo z czekoladkami -
                  przepraszajac za swoje zachowanie....I uslyszala,ze takie zachowanie to norma
                  ,ktora ma tylko jeden minus....Naprawde / ze strony medycznej/ utrudnia
                  porod....Ale ze nie ma za co przepraszac.......smile
                  Kolezanka bardzo sie cieszy,ze rodzila w czasach - kiedy nie nagrywano porodow i
                  obecnosc ojca przy porodzie nie byla tak ' in' wink....
                  Inaczej - jej udane /do tej pory/ malzenstwo,nie wspominajac o karierze
                  nauczycielskiej - byloby pod znakiem zapytania wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka