Gość: automaniak IP: *.taunet.biz / 62.29.142.* 24.05.06, 22:05 Wprawdzie do zimy jeszcze daleko ale ... z ciekawości spytam, czy na zimę zmieniacie opony na zimówki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: anbxl Re: zimowe opony w Brukseli IP: *.242.81.adsl.skynet.be 24.05.06, 23:45 Alez tutaj nie ma zimy,jest tylko chlapa,a jak spadnie troche sniegu jak ostatnio to prawie kleska zywiolowa :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
chuck_norrris Re: zimowe opony w Brukseli 25.05.06, 00:18 Kochanie, co ty pleciesz??? Moze w Brukseli nie ma za duzo sniegu, ale 30km na poludnie to juz "inna" bajka. Co wiecej, a jak chcesz sie dostac do Polski zima? W Niemczech od tego roku ogumienie zgodne z pora roku i warunkami na drodze bedzie wymagane prawnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: zimowe opony w Brukseli IP: *.netcologne.de 25.05.06, 11:30 jezdzenie do polski samochodem i to jeszcze w zimie to troche masochizm, nawet jesli sie nie meiszka ani w warszawie ani w innym duzym osrodku. tani lot do najblizszego miasta wojewodzkiego, reszta od biedy nawet jakas taryfa i tak wyjdzie taniej, nie mowiac o oszczednosci czasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania.. Re: zimowe opony w Brukseli IP: 5.6.2R* / 80.200.248.* 25.05.06, 13:44 nieprawda.. np w mojej sytuacji- najblizsze miasto wojewodzkie od Gdanska do ktorego sa loty z Bxl to W-wa.. Na lotnisku musze byc przed odprawa bo ma kota (+2 godz), taryfa z Okecia na dworzec przynajmniej pol godziny, stanie w kolejkach na cudownym centralnym przynajmniej druge tyle. Pociag prawie 5 godzin.. Taryfa do domu- to wszystko zajmuje dokladnie tyle samo ile jazda autem.. Do tego masz samochod na miejscu, nie musisz sie uzalezniac od komunikacji publicznej, tudziez taksowek.. W moim przypadku jeszcze bardziej bez sensu, bo rodzina lubego mieszka na drugim koncu Polski.. Bez auta wychodzi o wiele drozej i dłuzej.. Do autora watku- zmieniam opony na zime zawsze.. Bo nie siedze caly czas w Brukseli.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paffff ej byly IP: *.19-136-217.adsl.skynet.be 25.05.06, 14:00 ty po prostu nei lubisz aut. Taryfa nigdy taniej nei wyjdzie z prostep rzyczyny auto jest twoje za taryfe palcia = auto + kierowca ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: ej byly IP: *.netcologne.de 25.05.06, 14:24 paw, swoim autoem jest tylko taniej, jak sie jedzie w kilka osob, samemu nie. Ja mam rodzine na dolnym slasku, mi sie bardziej oplaca poleciec za 40 euro do katowic, stamtad sa takie transporty zbiorowe mikrobusem do roznych miast, do opola np. to koszuje 40 euro, stamtad jest godzina jazdy pociagiem do wroclawia gdzie mnie rodzina odbiera, w sumie wychodzi ze wszystkim 6 godz, w zeszlym roku lecialem akurat w okresie jak byly sniezyce, samolot wyladowal, do tego opola samochod ledwo sie wlokl, ale pociag jechal bez problemow. Ja bym chcial widziec tego, co przejezdza 1000 km w ekstremalnych warunkach atmosferycznych. Ja bylem po tych 6 godzinach w miare wypoczety, pare glupacych gazet sobie poczytalem, w miedzyczasie kawka i internet. Ja czesto jedze autem albo slubowo albo z innymi ludzmi, jeszcze nigdy mi sie na dluszej trasie nie zdarzylo, zeby korka nie bylo. Ok, samolot tez sie moze spoznic, ale ja wole sobie w kafejce 1 godz na samolot poczekac, niz w samochodzie. Ale kwestia gustu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paffff Re: ej byly IP: *.19-136-217.adsl.skynet.be 25.05.06, 17:22 akuraw jesl ichodzi o koszty to moim niebardzo taniej w pare osob tez. Ale wygodniej o niebo i to o czym mwoil doki niekt mi eni mwoi kiedy mam byc na lotnisku. jak chce za przeproszeniam pospac czy zrobic kupke - robia potem jakde. Samolotme bxl wawa niech policze: kupuje bilet 3 tygodnie wczesniej (sorka ale kto tak dlugo palnuej wypady weekendowe?!) docieram do domu zamawiam taxi po 15min taxi zabiera mnie na lotnisko - korki wiec min 40 min (tanie linie 1h) min 2h przed odlotem nie mam zadnej gwarancji ze dolece tym samolotem albo o czasie jak nie wierzysz zapytaj o wrazenia np mczapla ;) 2h lotu. Nawet nie wiem gdzie te bylejakie linie w Pl laduja ale znow droga z lotieska do Wawy 1h + wyladowanie + kontroal + czekanie na aturobus z lotniska - 1h mamy wiec 0.25+1h+2+2+1+1=8,5 No a jak nie jade do Wawy tylko pod Wawe? dolicz 3-5h extra . A na miejscu kto cie bedzie wozil? po paierosy czy zakupy tez taxi? nie dziekuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: zimowe opony w Brukseli IP: *.28.100.139.coditel.net 25.05.06, 14:58 nigdy nie wychodzi taniej samolotem, a samochod miec na miejscu przyjemnie. jest jeszcze jedna zaleta: nie chce sie wracac? to zostane pare dni dluzej i NIC mnie to nie kosztuje... no i rodzice nie kreca nosem, ze im samochody zabieram. i wszystko to mimo, ze jestem z trojmiasta. albo wlasnie dlatego, bo w trojmiescie bez samochodu nie da sie zyc... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: zimowe opony w Brukseli IP: *.netcologne.de 25.05.06, 15:22 hm, powiedz mi jak chcesz dojechac do gdanska wlasnym samochodem za 40 euro? OK, ja nie mieszkam w brukseli, tylko w kolonii, ktora jest takim duzem hubem tanich linii lotniczych. Ale bylem w ostatnim polroczu 2 razy w warszawce i raz w katowicach, nigdy nie zaplaciclem wiecej niz 50 euro za bilet powrotny. Jak lecisz za 40 euro, to mozesz codziennie po miescie rozbijac sie taksowkwami, w polsce rzadko ktory kurs kosztuje wiecej niz 5 euro. Moim zdaniem taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paffff Re: zimowe opony w Brukseli IP: *.19-136-217.adsl.skynet.be 25.05.06, 15:29 nie mowie o tripach weekendowych - samolotme nie jest tak duzo szybicej uwzgledniajac czas dojazud, oczekiwanie lotu i wyczekiwania. Samolotem nie zabierzesz nigdy tyle ciuchow tak tanio jak autem. jesl ijedzie wiecej niz 1 osoba nagel samolty tak tanie nie sa ;) A jak z Wawy chcesz jechad np do kazimierza na weekend tez bierzesz taxi? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: zimowe opony w Brukseli IP: *.244.81.adsl.skynet.be 25.05.06, 16:59 Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a): > hm, powiedz mi jak chcesz dojechac do gdanska wlasnym samochodem za 40 euro? Byly, jest tylko taka sprawa, ze NIE MA biletos lotniczych za 40 euro. To znaczy, sa, ale tylko w reklamach, albo przy bukowaniu na pol roku z gory, albo w terminach, gdy nikt, wiec i ty takze, nie chce leciec. Na biezacy dlugi weekend bilety do Gdanska byly po prawie 200 euro. > w katowicach, nigdy nie zaplaciclem wiecej niz 50 euro za bilet powrotny. Bo wiedziales dlugo naprzod kiedy polecisz. A samochodem latwo: podejmuje decyzje o wyjezdzie i za 2 godziny jestem w drodze. W terminie, ktory mi pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata bilety lotnicze IP: *.netcologne.de 25.05.06, 17:24 ja nigdy nie kupuje biletow na wiecej niz 3 tygodnie z gory, dotychczas zawsze sie udawalo, najdroszy bilet dotychczas to bylo 75 euro. Ale ja mieszkam w Kolonii, do lotniska mam gore 30 min dojazdu od drzwi do drzwi, stadt jest masa lotow do roznych miast, i jak pisalem, mimo dojazdu z katowic na dolny slask, nigdy w zyciu nikt nie dojedzie z kolonii do wroclawia w 6 godzin, i na pewno nie nawet za 75 euro. Co do bagazu, ja z reguly jedzze na urlop do australii, gdzie mozna wziac 20 kg, ciekawe ze mi zawsze 12-15 kg wystarcza, co wy wozicie do tej polski, ze wam samochod na 2-tygodniowy urlop potrzebny do bagazu????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pavue do uysego no widzisz IP: *.22-136-217.adsl.skynet.be 25.05.06, 20:22 no to min 3 tygodnie przed wyjazdem WIESZ ze bedziesz mial czas i polecisz ;) nie wszyscy sie decyduja jakby zyli 100 lat. Czasem decyzja zapada w ciagu 30min. Przyklad? voila ostania wizyte w Zurichu podjalem po rozmowie w piatek wieczorem z przyjaciolmi. Potem pakowanie i jechane - czy myslisz ile bilety na samolot dla 3 osob + bagaz mniej kosztuja? a jadziesz ok 6h czyli porownywalne z czasem lotu... A jak zaczniesz jezdzic z dziecmi rodzina nie do centrum wawy tylko na do zadupia BEZ lotnisak taniawych linii jak Szczecin czy Lodz a decyzje pdoejmowac np 2 dni przed wyjazdme to zobaczysz roznice mania i niemania auta ;) ile bagazu potrzebujesz? nie wiem ale wiem ze cale auto mam po prowrocie zawsze zaladowane. OK co tam jest lepiej zapytaj mojej malzonki ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anbxl Re: bilety lotnicze IP: *.242.81.adsl.skynet.be 25.05.06, 20:37 A ja spedzam czesc wakacji rodzinnie(maz i dzieci)gdzies tam i czesc z dziecmi (maz gdzies w swiecie)w Miedzyzdrojach i no wlasnie samochod potrzebny mi do przewozu rodziny i bagazu podobno zawsze duzo za duzo,ale pewnie nie jestem sama Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: bilety lotnicze 25.05.06, 20:59 Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a): > ja nigdy nie kupuje biletow na wiecej niz 3 tygodnie z gory, dotychczas zawsze > sie udawalo, najdroszy bilet dotychczas to bylo 75 euro. Ale ja mieszkam w > Kolonii, do lotniska mam gore 30 min dojazdu od drzwi do drzwi, stadt jest masa > > lotow do roznych miast, i jak pisalem, mimo dojazdu z katowic na dolny slask, > nigdy w zyciu nikt nie dojedzie z kolonii do wroclawia w 6 godzin, I ty tez z bieda. Pol godziny na lotnisko, do odprawy 90 minut, dwie godziny lotu, czekanie na bagaz powiedzmy 3 kwadranse i jeszcze godzina z lotniska. Samochodem: gora 12 godzin. O wiele bardziej komfortowo. > Co do bagazu, ja z reguly jedzze na urlop do australii, gdzie mozna wziac 20 > kg, ciekawe ze mi zawsze 12-15 kg wystarcza, co wy wozicie do tej polski, ze > wam samochod na 2-tygodniowy urlop potrzebny do bagazu????? 12-15 kg bagazu to ja moge wziac dla siebie na tydzien. A gdzie zona i dzieciaki? Plus: lozeczko dla bejbi, wozek dla bejbi, czasem rowerek dla duzego dzidzi. Dla mnie: co najmniej kartonik wina, bo w Polsce drogie i slaby wybor, a szampana nie ma w ogole. Za to z Polski to juz jedzie sie obladowanym. O, na przyklad ostatnio ponad 200 sloiczkow jedzenia dla bejbi, bo w Polsce jest tansze i lepszy wybor, paleta Bebilonu, miesko do jedzenia dla nas, wedlinki, piwko... nazbiera sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anbxl Re: do do ki IP: *.242.81.adsl.skynet.be 25.05.06, 21:14 Do.ki cos tu nie gra-ta wypowiedzia przeczysz sobie-swoim innym wypowiedziom-w wielu postach krytykowales epsow jacy to oni zachlanni i oszczedni,a ty we Francji na hotelach nie oszczedzasz a na jedzeniu dla wlasnego baby tak????Jaki z ciebie ojciec???Ja tez zawsze biore dobra kawe czy wino,a nawet szampana na prezenty ostatnio dla medycznego personelu,ale zeby zaraz kartonami to juz pewnie choroba alkoholowa-tym postem sam sobie zaprzeczyles,choc to nie byl temat........ Odpowiedz Link Zgłoś
epska_zenobia Re: do do ki 25.05.06, 23:45 co sie go czepiasz, eps czy nie eps, liczyc umie. To zaden wstyd mowic - jade do Polski, bo tam sa rzeczy tansze i a na pewno dostepniejsze niz w tym belgijskim grajdole. Zaloze sie, ze tez wracasz obladowana, ale nie powiesz tego glosno, bo twoja wlasna duma ucierpi na tym. Inna sprawa, jesli eps jedzie i wraca z gora jedzenia (nie bronie mu), ale skoro stac go z epsiej wyplaty na mieszkanie na etterbeku to niech kupuje u polskich sklepikarzy wspierajac polski przemysl. Jak on (ten eps) przywiezie 20 kg miecha i wedlin i 20 bochenkow chleba to czy to madre? Moze jeszcze konserwy bedzie wpieprzal, aby z kosztow zejsc??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anbxl Re: do epski IP: *.76-136-217.adsl.skynet.be 26.05.06, 07:09 A wiec zle sie zakladasz,bo moja rodzina nie lubi,a nawet nie cierpi polskiego jedzenia,a wiec pudlo.....juz dawno minely czasy kiedy jezdzilam obladowana (wozek,lozeczko etc)A co do do ki to wcale nie przecze,ze on umie liczyc tylko po co krytykuje sknurustwo innych jak sam wozi nawet mleko i jedzenie dla dziecka z PL-ja juz dawno przyzwyczailam sie i zrezygnowalam z mentalnosci Polaka-tutaj zyje pracuje i tu kupuje-wydaje i napewno nie importuje z PL rzeczy oprocz ksiazek i gazet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly_eurokrata Re: bilety lotnicze IP: *.netcologne.de 25.05.06, 21:48 tu jest pewna zasadnicza sprawa w pojmowaniu czasu: dla mnie 10 godzin jako KIEROWCA to horror, a 10 godzin z 5 przesiadkami to najwyzej lekka nuda, ale nie uciazliwe zajecie. Poza tym ja rozpatruje sprawa z pozycji singla: zadnych lozeczek, zabawek itd. nie musze brac. biore pare ciuchow, urlop to jedyny okres, kiedy mam czas chodzic po sklepach, wiec reszte sobie dokupuje na miejscu. Przywoz jedzenia mnie malo interesuje, bo co, chociaz jestem wielbicielem dobrej krakowskiej czy kabanosow, ile tego dla siebe samego przywioze? A poza tym czy ja za 10 deko czegos zaplace tu 4 euro zamiast 1,5 w polsce, to przy ilosciach, ktore ja spozywam, nie ma zadnego znaczenia. Tak wiec kazdy ma swoje kryteria. Samolotem, to ja sobie moge pozwolic na wyskok na dluzszy weekend (piatek-poniedzialek" do warszawy na zakupy, bo do warszawki prawie zawsze sie jakis tani lot dostanie, samochodem to by nie mialo zadnego sensu. Na prawdziwy urlop wypoczynkowy nigdy nie jedzze do Polski, do kraju tylko w odwiedziny a to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
chuck_norrris Re: bilety lotnicze 25.05.06, 23:27 Wiec po co zabierasz glos jak nie masz nic z tym tematem wspolnego? - nawet samochodu nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: bilety lotnicze 25.05.06, 23:40 Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a): > tu jest pewna zasadnicza sprawa w pojmowaniu czasu: dla mnie 10 godzin jako > KIEROWCA to horror, a 10 godzin z 5 przesiadkami to najwyzej lekka nuda, ale > nie uciazliwe zajecie. Tak, to pewnie jest zasadnicza roznica. Ja dotad jako jedna z wiekszych przyjemnosci mojego zycia wspominam podroz jako kierowca na trasie Marbella-Antwerpia. Non stop 23 godziny, 2200 km. Potem przespac sie i dalej naprzod do Polski. A samolotem... ja tam mam zaufanie tylko do siebie, a i to nie na 100%. W samochodzie prowadzonym przez mnie jestes bezpieczny. W samolocie... mniej. Nie chodzi o statystyke. Odpowiedz Link Zgłoś
chuck_norrris Re: bilety lotnicze 25.05.06, 23:44 Brawo dla Pana Lekarza! Kierowca po przejechaniu 1000-1200km zachowuje sie tak samo jak pod mocnym wplywem alkoholu! BRAWO!!! Nie chcemy bis! Szkoda ze w prywatnych samochodach nie ma tachografow, szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
jakubsky Re: bilety lotnicze 25.05.06, 23:47 znam zawodnika co na raz zrobil TIRem Mannheim - Barcelona, kimnal i wrocil, w niecale 48 godzin. Nie licytujmy sie co jest mozliwe, ale co madre Odpowiedz Link Zgłoś
chuck_norrris Re: bilety lotnicze 25.05.06, 23:51 A zaloz sie ze mna, ze Doki zaraz powie, ze to co on zrobil to nic specjalnego, i ze nic w tym nie ma glupiego? Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: bilety lotnicze 26.05.06, 11:45 > A zaloz sie ze mna, ze Doki zaraz powie, ze to co on zrobil to nic specjalnego, > i ze nic w tym nie ma glupiego? Nie robie tego na co dzien, wiec nieprawda, ze to nic specjalnego, jednak nie uwazam, ze tachografy to dobry wynalazek. Jak mawia Harry Callaghan- a man has got to know his limitations. W tej mierze dysponuje sporym doswiadczeniem. Co zas do czesto powtarzanego sloganu, ze po 1000 km jedzie sie jak na cyku: po pierwsze, nieprawda, to tylko slogan, ktory strasznie upraszcza, a po drugie wiekszosci pijanych kierowcow jednak udaje sie dojechac do celu. Ale nie to jest tematem tego watku. Ja lubie jezdzic w dalekie trasy i umiem to robic. Byly albo Chuck nie lubia i/lub nie umieja, ich sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: bilety lotnicze IP: *.178-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 26.05.06, 22:05 wszystko kumam, ale piwo z Polski wozić? Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: bilety lotnicze 27.05.06, 11:01 Gość portalu: K napisał(a): > wszystko kumam, ale piwo z Polski wozić? Ze niby drzewo do lasu, tak? W Polsce jest rodzaj piwa niedostepny w Belgii i odwrotnie. Do Polski tez czasem woze piwo, choc przewaznie dla znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: zimowe opony w Brukseli 25.05.06, 16:55 Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a): > jezdzenie do polski samochodem i to jeszcze w zimie to troche masochizm, nawet > jesli sie nie meiszka ani w warszawie ani w innym duzym osrodku. tani lot do > najblizszego miasta wojewodzkiego Aha. Poprosze o tani lot do Gdanska. Ty masz blisko, bo sa samoloty z Dortmundu, a juz wkrotce z Kolonii, ja musze sie wybrac samochodem, bo jak sie dostane na lotnisko.. Paliwo w jedna strone to niecale 200 euro. A bagazu ile moge wziac w samolot? Bo z samochodem to moge zrobic takie zakupy, ze mi sie "zwroci". > nie mowiac o oszczednosci czasu No tu juz zupelnie snisz. Samochodem bede szybciej, jesli policzysz od drzwi do drzwi, to znaczy z czasem dojazdu na lotnisko, odprawy, opoznien wylotu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paffff w Bxl nie IP: *.19-136-217.adsl.skynet.be 25.05.06, 14:01 ale jesli planujesz wyjazd poza sugeruje minimum caloroczne jesli nie masz gdzie zostawic letnich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anbxl Re: w Bxl nie IP: *.242.81.adsl.skynet.be 25.05.06, 14:14 A ja szczerze mowiac nie mam pojecia jakie mam opony i zmieniam tylko jak przydazy sie cos nie przyjemnego-ostatnio musialam zmienic trzy razy w roku- troche przez wlasna glupote-najechanie na kraweznik na zakrecie -raz i zaraz potem na kraweznik w pracy na parkingu co skonczylo sie podwojna wymiana w ciagu 3 miesiecy. Tez jezdze samochodem do PL dosc czesto i juz od 15 lat-oj duzo zmienilo sie na tej A2 i znam ja na pamiec....Tak byly podobnie jak ania nie lubie byc uzalezniona od osob 3 i te ok 1000km pokonuje dosc szybko choc coraz czesciej obawiam sie,ze moj grat stanie mi na srodku autostrady,ale...mam ubezpieczenie,choc wiedzac jak to dziala tu na miejscu nie chcialabym go potrzebowac na tak dlugiej trasie,pzdr dla kierowcow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: w Bxl nie IP: *.28.100.139.coditel.net 25.05.06, 15:04 dla wybierajacych sie zima do szwajcarii: tam jest obowiazek jazdy na oponach zimowych, jesli nie macie, to CH policja po prostu zalozy wam klipsy (oj tak, przechadzaja sie ogladajac opony ;-)) i zaoferuja, ze sami wam odwioza samochod do "garage" w celu zmiany opon lub pojedziecie sami, ale w ich towarzystwie. oczywiscie mandat 500 CHF + cena opon i z usmiechem beda wam zyczyc milego dnia. oczywiscie moze sie zdarzyc, ze nie zauwaza, ale to w koncu szwajcaria! ;- ) i nie moge sie doczekac przeprowadzki ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pavju Re: w Bxl nie IP: *.19-136-217.adsl.skynet.be 25.05.06, 15:26 nie slyszlem, ze jest obowiazek jazdy na zimowych - nikt nigdy sie nie czepial calorocznych. Nawet w Arosie w Stycnziu. Ale na niektore trasy gorskie musisz miec lancuchy poza oponami ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anbxl Re: do bylego IP: *.242.81.adsl.skynet.be 25.05.06, 16:09 Oj jezdzilam przez te kilkanascie lat w ekstremalnych warunkach,ale najbardziej pamietnym jest dla mnie grudzien 2001 gdzie na 1000km potrzebowalam 17h,ale itak bylam zadowolona,ze dojechalam,bo w rowach szczegolnie na ringu berlinskim bylo mase uszkodzonych samochodow,poza tym zawsze jest w miare,choc meczace,ale np do mnie samoloty nie lataja,a z Berlina choc to tylko 130 km jedzie sie publicznym transportem dluzej jak z bxl-do Berlina samolotem,a wiec trzeba lubic co sie ma........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: w Bxl nie IP: *.cec.eu.int 26.05.06, 16:13 aaa, caloroczne to co innego, moga byc ;-) ale ze szwajcarami nigdy nie wiadomo. tez mi sie wydawalo, ze bedzie ok, a jednak mnie dopadli/ moze jednak wczasowiczom wybaczaja, nie wiem, ja wtedy tam mieszkalam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paffff Re: w Bxl nie IP: *.22-136-217.adsl.skynet.be 26.05.06, 19:46 pewno ja kwidza belgijskie blachy po prostu machaja lapka w rezygnacji ;) choc jak skrecalem paierosa gliniarz krecil sie kolo mnie a potem jak poczul ze tytun odszedl. Widac,ze dla nie belgijski holenderskie blechy jeden pies ;D Odpowiedz Link Zgłoś
sil.bi Re: zimowe opony w Brukseli 25.05.06, 17:10 Moim zdaniem zdecydowanie warto zmienić. Też kiedyś myślałam,że przy brukselskich zimach nie warto, ale wystarczy wyjechać np. w Ardeny albo na małą wycieczkę do Niemiec, aby okazało się, że nie ma co oszczędzać kasy na bezpieczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.boczek Re: zimowe opony w Brukseli 26.05.06, 09:37 zeby zakonczyc ta dyskusje, bo jak zwykle zrobila sie debata o wyzszosci swiat wielkanocnych nad swietami bozego narodzenia. posiadanie dwoch kompletow opon, a nawet calych kol - letnich i zimowych to teraz w europie praktycznie norma. trzeba raz wydac kase i sie w nie zaopatrzyc, a potem juz tylko jezdzic - oby szczesliwie. Odpowiedz Link Zgłoś