Dodaj do ulubionych

Powrót do kraju ma sens?

09.06.06, 19:50
Witajcie,

Mamy pytanie do tych, którzy wyjechali i teraz układają sobie życie za
granicą. Macie jeszcze zamiar wrócić do Polski? Jeżeli tak - to do tego samego
zajęcia - czy już całkiem czegoś nowego? Jest do czego i po co wracać?

Jak Was przyciągnąć z powrotem?

pozdrawiamy,
Redakcja portalu
Obserwuj wątek
      • skara Re: Powrót do kraju ma sens? 10.06.06, 20:28
        Nie mam zamiaru wrocic do Polski, nie zdecydowalam sie na emigracje z powodow
        ekonomicznych. Mam w Polsce ciekawe perspektywy pracy, ale pierwsza rzecza,
        ktora mnie przeraza jest sytuacja polityczna. Nie chcialabym byc zmuszona bac
        sie wlaczyc telewizora albo wyslac cos komus przez net, bo moze wybrani
        czlonkowie ekipy rzadzacej sprobuja ciagac mnie po sadach. Nie chce oddawac
        pieniedzy polskiemu ZUSowi, ktory sam sobie kopie grob nakazujac placic skladki
        polskim firmom w krajach, do ktorych oddelegowuja czesc pracownikow. Nie chce
        bac sie o bezpieczenstwo dzieci w szkole ani o to czy nikt ich nie napadnie zeby
        ukrasc 2 zlote. Nie mam ochoty widziec wszedzie nadasanych twarzy, slyszec
        zawsze podniesionych glosow i klotni. I bardziej przyziemnie - nie mam checi nie
        widziec slonca przez 7 miesiecy w roku.
        Tesknie za rodzina, chcialabym widywac ich czesciej, ale to nie zmienia mojej
        decyzji. Nie zamierzam wrocic.
        Pozdrawiam
        skara
        • Gość: Celina Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.06.06, 20:36
          Mieszkam w Niemczech juz od dawna nie tesknie za tym krajem i n i g d y nie
          wroce nawet nie jade tam na urlop. Nie mozna wieczorami spacerowac , bo napadna
          ciagla przemoc.Kto zamknie drzwi ostatni chyba PAN Prezydent, bo tylko on
          zostanie i kilku chorych rencistow.Podziwiam,ze najlepsi ludzie wiekszosc
          inteligencja opuszcza ten kraj poniewaz nie moga zarobic na normalne zycie.
          • Gość: polska wloszka Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.pool8714.interbusiness.it 10.06.06, 21:51
            mieszkam we wloszech od 2002 i powiem szczerze ze nadal tesknie i nadal mam
            ochote wrocic. wiem ze nigdy nie zarobie tyle co we wloszech ale w pl majac
            przyzwoita prace moglabym z mezem zaciagnac kredyt na mieszkanie i miec cos
            swojego. we wloszech nigdy tego nie bede miala bo ceny mieszkan sa kosmiczne.
            w sensie zawodowym mialabym wieksze szanse w pl niz we wl , minie duzo czasu
            zanim udowodnie wlochom ze nie jestem zlodziejka, chuliganem itd,na razie
            perspektywy awansu zawodowego i spolecznego w it sa marne.

            i na koniec w pl mam rodzine mam przyjaciol. we wloszech nadal nie mam nikogo
            do kogo moglabym zadzwonic ot tak, i pojsc na herbate lub posiedziec w parku. a
            takie momenty bola.

            reasumujac mimo zagrozen ze strony politykow - nie podoba mi sie to PiS i
            prezydent ale wroce. jeszcze nie teraz , poczekam 2 lub 4 lata.
            • wild.romance Re: Powrót do kraju ma sens? 11.06.06, 18:39
              Gość portalu: polska wloszka napisał(a):

              > mieszkam we wloszech od 2002 i powiem szczerze ze nadal tesknie i nadal mam
              > ochote wrocic. wiem ze nigdy nie zarobie tyle co we wloszech ale w pl majac
              > przyzwoita prace moglabym z mezem zaciagnac kredyt na mieszkanie i miec cos
              > swojego. we wloszech nigdy tego nie bede miala bo ceny mieszkan sa kosmiczne.
              > w sensie zawodowym mialabym wieksze szanse w pl niz we wl , minie duzo czasu
              > zanim udowodnie wlochom ze nie jestem zlodziejka, chuliganem itd,na razie
              > perspektywy awansu zawodowego i spolecznego w it sa marne.
              >
              > i na koniec w pl mam rodzine mam przyjaciol. we wloszech nadal nie mam nikogo
              > do kogo moglabym zadzwonic ot tak, i pojsc na herbate lub posiedziec w parku.
              a
              >
              > takie momenty bola.
              >
              > reasumujac mimo zagrozen ze strony politykow - nie podoba mi sie to PiS i
              > prezydent ale wroce. jeszcze nie teraz , poczekam 2 lub 4 lata.


              Wprawdzie inne państwo, ale....nic dodać nic ująć..:)))
              w.r
              • zuzinkas Re: Powrót do kraju ma sens? 13.06.06, 16:20
                dlaczego piszesz "minie duzo czasu zanim udowodnie wlochom ze nie jestem
                zlodziejka, chuliganem itd"????
                ja tez tu mieszkam od 1997 roku i nigdy nie musialam tego udowadniac..
                pracuje tak jak oni, a wlasciwie slysze od kolegòw w pracy ze oni wrecz
                podziwiaja ze mozna zyc tez samemu bez jakiejkolwiek pomocy rodziny...
      • Gość: adamski Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.url.lgfl.synetrix.local / 82.198.250.* 12.06.06, 14:18
        Po co wracac.Mieszkam w UK i nie chce placic haraczu polskiemu rzadowi/podwojne
        opodatkowanie/.A panowie u wladzy niech dalej szukaja w archiwach - upajajac
        sie tym na kazdym kroku i traktujac to jako najazniejsza rzecz do zrobienia w
        czasie swojej kadencji zamiast zabrac sie do roboty. A jest co robic YES YES.
        Tylko ze za kilka lat przyjda nastepni i beda rozliczac tych co sa teraz.
        Obecni, jakze czysto polscy politycy, nawet hymnu dobrze nie umieja a tyle
        mowia o tradycji ,korzeniach itp.Jak sie to zmieni to mozna wracac.Tylko
        kiedy????????
    • Gość: aaa Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.06.06, 03:55
      Nie wiem jak mieszka sie w innych panstwach ale po kilku latach mieszkania w UK
      definitywnie przeszla mi ochota na mieszkanie w Polsce. Zeby byla jasnosc:
      jestem dwuzawodowcem i w obydwu zawodach bez wiekszych problemow znalazlbym
      niezle platna prace w dowolnym miejscu w Polsce. Nie mialbym takze problemow
      lokalowych- mieszkanie na mnie czeka. W UK zajmuje sie kompletnie obca mi w
      Polsce, dziedzina. Przyciagnac do Polski moglaby mnie calkowita zmiana nie
      tyle spoleczenstwa ile mentalnosci rzadzacych. Na to, jak widac nie ma co
      liczyc. Wyjechalem z polski piec lat temu i wierzcie lub nie ani razu od tego
      momentu nie bylem w Polsce. Nie tesknie za krajem a jesli chodzi o rodzine i
      przyjaciol, to- nie traktujcie tego jako chwalenie sie, Bron Boze- to moge sobie
      pozwolic na to, zeby przyjezdzali do mnie. I zeby bylo jasne. Nie zarabiam tu
      kokosow. W zaleznosci od miesiaca, 3-4 tysiace funtow. Rzecz jasna nalezy od
      tego odliczyc wszelkiego rodzaju wydatki ( mieszkanie, media, ubezpieczenie,
      podatki, itd itp (okolo 1500 funtow). Tak czy owak na cala reszte zostaje nie
      mniej niz 1500 funtow. Nie jest to jakas zabojcza kwota ale wystarcza na
      naprawde normalne zycie.
      Dlaczego nie mam zamiaru wracac? Bo nie wyobrazam sobie zycia w kraju, w ktorym
      za niemal kazdym krzakiem stoi policjant z radarem, bo nie wyobrazam sobie zycie
      w kraju, w ktorym Urzad Skarbowy traktuje cie jak oszusta a ZUS jak dojna krowe,
      bo nie wyobrazam sobie zycia w w kraju, w ktorym chcac zarejestrowac samochod
      trzeba kilka dni spedzic w wydziale komunikacji,bo nie wyobrazam sobie zycie w
      kraju, wktorym zalozenie firmy wymaga miliona formalnosci i kilku tygodni
      oczekiwania (tutaj 10-15 minut).
      Tych " nie wyobrazam sobie" znalezloby sie pewnie jeszcze ze 20. ale po co to
      mnozyc?
      Nie jest oczywiscie tak, ze nie ma tu zadnych problemow i jest to miejsce
      idealne. Problemy sa i nie zawsze wszystko sie uklada tak jakby sie chcialo. Ale
      generalnie wszystkie instytucje (chociaz oczywiscie wsrod pracownikow zdarzaja
      sie wyjatki) robia wszystko, zeby Ci pomoc a nie udowodnic, ze one sa najwazniejsze.
      Moze jako podsumowanie tego co napisalem: mieszkajac tutaj czuje, ze Panstwo
      jest dla mnie a nie ja dla Panstwa.
      • wild.romance Re: Powrót do kraju ma sens? 11.06.06, 18:43
        Gość portalu: aaa napisał(a):

        > Nie wiem jak mieszka sie w innych panstwach ale po kilku latach mieszkania w
        UK
        > definitywnie przeszla mi ochota na mieszkanie w Polsce. Zeby byla jasnosc:
        > jestem dwuzawodowcem i w obydwu zawodach bez wiekszych problemow znalazlbym
        > niezle platna prace w dowolnym miejscu w Polsce. Nie mialbym takze problemow
        > lokalowych- mieszkanie na mnie czeka. W UK zajmuje sie kompletnie obca mi w
        > Polsce, dziedzina. Przyciagnac do Polski moglaby mnie calkowita zmiana nie
        > tyle spoleczenstwa ile mentalnosci rzadzacych. Na to, jak widac nie ma co
        > liczyc. Wyjechalem z polski piec lat temu i wierzcie lub nie ani razu od tego
        > momentu nie bylem w Polsce. Nie tesknie za krajem a jesli chodzi o rodzine i
        > przyjaciol, to- nie traktujcie tego jako chwalenie sie, Bron Boze- to moge
        sobi
        > e
        > pozwolic na to, zeby przyjezdzali do mnie. I zeby bylo jasne. Nie zarabiam tu
        > kokosow. W zaleznosci od miesiaca, 3-4 tysiace funtow. Rzecz jasna nalezy od
        > tego odliczyc wszelkiego rodzaju wydatki ( mieszkanie, media, ubezpieczenie,
        > podatki, itd itp (okolo 1500 funtow). Tak czy owak na cala reszte zostaje nie
        > mniej niz 1500 funtow. Nie jest to jakas zabojcza kwota ale wystarcza na
        > naprawde normalne zycie.
        > Dlaczego nie mam zamiaru wracac? Bo nie wyobrazam sobie zycia w kraju, w
        ktorym
        > za niemal kazdym krzakiem stoi policjant z radarem, bo nie wyobrazam sobie
        zyci
        > e
        > w kraju, w ktorym Urzad Skarbowy traktuje cie jak oszusta a ZUS jak dojna
        krowe
        > ,
        > bo nie wyobrazam sobie zycia w w kraju, w ktorym chcac zarejestrowac samochod
        > trzeba kilka dni spedzic w wydziale komunikacji,bo nie wyobrazam sobie zycie w
        > kraju, wktorym zalozenie firmy wymaga miliona formalnosci i kilku tygodni
        > oczekiwania (tutaj 10-15 minut).
        > Tych " nie wyobrazam sobie" znalezloby sie pewnie jeszcze ze 20. ale po co to
        > mnozyc?
        > Nie jest oczywiscie tak, ze nie ma tu zadnych problemow i jest to miejsce
        > idealne. Problemy sa i nie zawsze wszystko sie uklada tak jakby sie chcialo.
        Al
        > e
        > generalnie wszystkie instytucje (chociaz oczywiscie wsrod pracownikow zdarzaja
        > sie wyjatki) robia wszystko, zeby Ci pomoc a nie udowodnic, ze one sa
        najwaznie
        > jsze.
        > Moze jako podsumowanie tego co napisalem: mieszkajac tutaj czuje, ze Panstwo
        > jest dla mnie a nie ja dla Panstwa.


        Sorki...moja powyższa wypowiedź miała dotyczyć tej wypowiedzi...
        w.r
        • Gość: gosc przyklad z Francji IP: 84.4.144.* 11.06.06, 22:22
          Od kilku lat mieszkam z rodzina we Francji.
          Ja i zona pracujemy w swoich zawodach. Nasz dochod roczny
          przed podatkiem dochodowym to okolo 60 tys euro. Mamy trojke dzieci,
          we Francji dzieci bierze sie pod uwage przy obliczeniu podatku dochodowego.
          Przy tych 60 tys euro nasz roczny podatek wynosi okolo 2800 euro
          wiec jakies 5% dochodu. Na dodatek panstwo francuskie prowadzi
          polityke prorodzinna wiec przysluguje nam prawie 4 tys euro
          rocznie dodatku rodzinnego na trojke dzieci.
          Powrotu na razie nie planujemy ze wzgledow finansowych.
      • Gość: byłem.kilka.razy Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.ols.vectranet.pl 21.06.06, 16:26
        Zarobiłem, wróciłem.Jedna koleżanka przesadziła z tym że tygodniami się
        rejestruje w Polsce firmę.Wady mieszkania w Polsce staram się eliminować:)Nie
        ogladam wiadomości,przestałem czytać gazety.Nie interesuje mnie juz to.Mam
        fajny lokal,dużo imprez zoraganizowanych (są od tego ludzie) a ja ..hmm popijam
        kawę,czasem piwko,palę papierosa i staram się liczyć tą kasę której nie udało
        się "im", mi zabrać.A jest tego na tyle że mi wystarcza a dla kogoś obojetnie
        za jakie piniadze nie chce mi się już robić.

        P/S owszem można np.lokal otworzyć za granicą ale koszty przerosłyby pewnie
        moje możliwości kilkunasto jak nie kilkudziesięciokrotnie.Pozdrawiam rodaków.

        P/S2 aczkolwiek kiedys chcę wyjechac na stałe do pewnego ciepłego kraju ale już
        na pewno nie do pracy:)))
    • Gość: Airwalk Chcialbym wrocic ... IP: 193.239.220.* 12.06.06, 12:27
      ... ale sytuacja polityczna jak i gospodarcza w Polsce zniecheca. Urodzilem sie
      za granica, po maturze przyjechalem do Polski, skonczylem SGH, chcialem
      pracowac w PL wiedzac ze nie bede zaraz zarabiac kokosy. Ale chcialem, mialem
      poczucie powinnosci, mam bardzo dobre wyksztalcenie znam 5 jezykow w tym 4
      zachodnie.
      Niestety przekonalem sie ze takich sie niechce w PL, bo to zazdrosc ze znam
      jezyki itp itd. W koncu pracowalem za 1100 PLNow w Wawie. Rozumiem ze nie mozna
      zaraz kasowac 5000 PLN miesiecznie ale chociaz by dali 2000, na poczatek.
      Chcialem pracowac w administracji panstwowej (MSZ) ale to nie: bo moge byc
      szpiegiem (???? o co chodzi sie pytalem).
      Wiec w koncu wyjechalem bo PL nie jest dla ludzi normalnych. Rok temu byl slub,
      jestesmy szczesliwi (w PL byloby nie dopomyslenia, bo z czego ma zyc
      malzenstwo?)

      Czy wroce? Napewno, tylko mam nadzieje ze nie w trumnie lub na emeryture. Bo
      naprawde jestem patriota i chcialbym sie PL zasluzyc. Czy to za zycia
      zawodowego? Nie wiem, chcialbym bardzo, bo kocham Polske mimo wszystko.

      Pozdrawiam,
      Tomek
    • Gość: Seb Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.mynow.co.uk 12.06.06, 15:44
      Powrot do kraju byl moim zamiarem, przed wyjazdem, tak jak i wielu rodakow tu
      poznanych. Prosta sprawa, nie chcialem pracowac za 1000zl i wyjechalem wby wziac
      sprawy w swoje rece. I tutaj to sie udaje, ALE pomijajac cala sytuacje
      polityczna i spoleczna w kraju dotkne tylko watku gospodarczego- rzad polski
      zamierza nas opodatkowac co nie tylko uniemozliwi mi zalozenie wlasanej
      dzialalnosci gospoadrczej co nawet z trudem kupilbym mieszkanie po 2 latach
      pracy 7 dni w tygodniu. Anglia to jednak nie moj kraj, moja noga postanie
      jeszcze w Norwegii i Szwecji a pozniej, o ile sytuacja w Polsce sie nie zmieni,
      zamieszkam w sasiadujacej Slowacji czy Czechach.
      Wiec jak nas przyciagnac z powrotem? Dajcie nam szanse zainwestowania wlasnych
      pieniedzy, bo inaczej zainwestowane beda gdzie indziej.
    • trydzyk niech sie zmieni mentalnosc 13.06.06, 14:48
      Ja poczatkowo chcialem wyjechac na 2-3 lata, zeby poznac troche swiata i ludzi,
      a z racji zawodu pracowac moge w roznych krajach. Minelo juz 7 lat i do powrotu
      wcale mi sie nie spieszy. Nie chodzi tu o wzgledy finansowe, w mojej branzy
      roznica w zarobkach miedzy Polska a Niemcami niekoniecznie musi byc znaczaca.
      Chodzi bardziej o mentalnosc ludzka w Polsce, czeste tolerowanie patologii
      (takich jak korupcja, zlodziejstwo), niewolnicze niejako podejscie do pracy....

      A wiec w moim przypadku to o srodowisko bardziej chodzi.

      F.
    • qvintesencja Pytanie bez sensu 13.06.06, 15:09

      Pytanie jest bez sensu bo ci co wyjechali i sie dobrze urzadzili
      nie beda wracali bo przeprowadzka to masa klopotow.

      Natomiast sam problem wyjazdow bedzie zanikal w miare rozwoju kraju
      w ramach Unii.

      Kiedys wyjezdzaly masy ludzi z takich krajow jak Portugalia, Grecja,
      Hiszpania, Irlandia i oczywiscie zdecydowana wiekszosc z nich nie
      wrocila bo sie urzadzila. Ale z biegiem czasu atrakcyjnosc wyjazdow
      sie bardzo zmnieszyla i problem zanikl.
    • annarea Re: Powrót do kraju ma sens? 15.06.06, 12:39
      Wyjechalam 5 lat temu do Wloch i nie ze wzgledow finansowych - po 4 latach moge
      powiedziec, ze nie wroce do Polski. We Wloszech mam lepsza prace niz w Polsce,
      zarabiam normalne pienadze i jestem w stanie normalnie zyc.
    • Gość: goscwacek Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.dyn.centurytel.net 16.06.06, 19:50
      Mieszkam w Stanach i jesli stad wyjade to nie do Polski. Chce zyc w bezpiecznym
      kraju, wsrod ludzi, ktorzy mnie nie okradna i nie zazdroszcza mi sukcesu. W
      Stanach nie mam polskich znajomych, bo lepiej dogaduje sie z Amerykanami.
      Wydaje mi sie, ze Polacy maja ze soba malo wspolnego. Spotykamy sie za granica
      i nie mamy o czym rozmawiac. Zeby rozmawiac za darmo z rodzina w Polsce przez
      Internet (skype) musialem im go wszystkim kupic, bo ich na internet nie stac.
      • Gość: s Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 10:57
        A czego się spdziewaliści po III RP zresztą IV lub V, będzie taka
        sama.Przyzwolenie przez rządzących od 17 lat na gigantyczną kradzież majątku
        narodowego w myśl doprowadzić do upadłości a upadłe jak wiadomo jest nic nie
        warte więc kupujemy za symboliczną złotówkę.Państwowa telefonia Francuska
        kupuje państwową telefonię Polska za roczny zysk tej firmy że to niby wprowadza
        technologie nowe i podobne bzdety jak i wmamianie ludziom że ci co przejeli
        majątek póżniej się z resztą podzielą.Era powstała od podstaw za kredyty.Jestem
        po 50 -ce ale gdybym miał 20 lat mniej już by mnie tutaj nie było,to kraj
        skazany na porażkę.Państwo będzie sciągać podatki i obsługiwać samego siebie tj
        budzetówka,emerytury,renty itp nie zmartwię ludzi żyjących na garnuszki państwa
        na to wystarczy reszta zero kompletne brak inwestycji jakichkolwiek inwestycji.
        Mieszanie się na Ukrainie,Białorusi Rosji pouczać jak mają żyć mając u siebie w
        kraju tzw polski porządek.Pozdrawiam wszystkich uciekających z tego pięknego
        kraju.
        • qvintesencja Nawijanie bez sensu 21.06.06, 19:27
          Gość portalu: s napisał(a):

          > A czego się spdziewaliści po III RP zresztą IV lub V, będzie taka
          > sama ...

          Ale nawijasz bez sensu. Polska jest w tej chwili czescia otwartej ekonomii
          unijnej i widac bardzo pozytywne efekty rozwoju na rynku pracy, kory z biegiem
          czasu doprowadzi do jego stabilizacji i wzrostu stawek.

          Etap ten przeszlo wczesniej wiele krajow no ale ty znasz historii europejskiej.
    • hellee ...wróciłam do kraju... 21.06.06, 15:19
      po wielu latach za granicą...
      i teraz, po 7 latach znowu emigruję... nie umiem się przyzwyczaić ogólnie do
      wszystkiego (mimo poprzedniej tęsknoty)...:(((



      ------------------------------------------------------
      GG 3721019
      Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje...
    • Gość: Magda Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.zabka.pl 23.06.06, 07:55
      W naszym kraju nie ma godnego życia, jaki sens jest tu zyć gdy jest
      dyskryminacja w pracy za śmieszne pieniądze??? jak już ktoś dostanie pracę bo
      oczywiście u nas tylko po znajomości, nic się nie zmieniło od 1977roku i nie
      zmieni póki nasz rząd będzie tylko myślał jak nie wypasc ze swoich stołków a
      nie jak pomóc ludziom i wzmocnić gospodarkę Polski!!!! jak nas zatrzymać
      młodych ludzi??? zapytajcie raczej kto będzie płacił emerytury wasze jak
      wsztscy młodzi ludzie wyjadą????? tak jest problem który rosnie z dnia na
      dzień, dopóki rząd czegoś nei zmieni, swojego podejscia to nie liczcie na cud
      że młodzi ludzie którzy pragną ułożyc sobie godnie życie, zdecydują się liczyć
      każdą złotówkę a emeryturę ZUS nasz wypłaci im na stare lata 800zł za ich lata
      pracy jako podziękowanie???!! Nasza Polska przykre to stwierdzenie nie jest DLA
      POLAKÓW !!!
    • Gość: abc Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.telia.com 23.06.06, 14:54
      Nie wiem czy jestem osoba ktora redakcje interesuje ale jako czlowiek ktory
      spedzil juz prawie pol zycia za granica moge tez dorzucic swoje trzy grosze.
      Wyjechalam pod koniec lat 70-siatych. Mialam szczescie, dostalam prace w
      zawodzie i tak sie kula do dzis. Pomimo bardzo dobrego dziecinstwa, swietnej
      mlodosci (na przekor komunizmowi) od wielu lat zupelnie nie tesknie ani nie mam
      najmniejszego zamiar wrocic do Polski.
      Powodow jest wiele. Najwazniejsze to sytuacja polityczna - takiego
      prymitywizmu, glupoty i bezgranicznego chamstwa jaki prezentuja rzadzacy nie ma
      chyba nigdzie w Europie. Srodki przekazu - radio,Tv, gazety - sa odbiciem
      ogolnego poziomu: wulgarnosc, brak przygotowania zawodowego, indolencja i
      niekompetencja, nie do przyjecia dla normalnego, kulturalnego Europejczyka.
      Kosciol i jego wplywy - PL jest panstwem swieckim i zamieszkalym tak przez
      ateistow jak i ludzi innych wyznan - religia jest sprawa prywatna, wymachiwanie
      krucyfiksem i nawolywanie do wojen krzyzowych plasuje PL posrod panstw-
      fundamentalistow roznej masci.
      Stosunki miedzyludzkie sa moim zdaniem rowniez nie do przyjecia - brak
      moralnosci, pogarda dla wszystkich "innych", brak empatii, calkowity zanik
      spolecznego myslenia, jest tego cala lista.
      Jestem tutaj dosc cenionym specjalista w swojej branzy, probowalam wielokrotnie
      zainteresowac znajomych pradami, nowinkami, mozliwoscia zastosowania innowacji
      na miejscu - bezskutecznie. Poniewaz nie "dorobilam" sie ani Mercedesa ani
      willi jestem w ich pojeciu nieudacznikiem.
      Do innych powodow pozostania za granica dorzuce rowniz: niski poziom oswiaty,
      kultury, sluzby zdrowia, mierne przygotowanie zawodowe, zanieczyszczenie
      srodowiska.
      I na zakonczenie konstatuje niestety iz w obecnej Polsce nie moge znalezc
      niczego coby zachecilo mnie do powrotu - szczegolníe ze lata emerytalne moge
      przyjemniej spedzic np w Toskanii lub Prowansji za te same pieniadze.
      • kaja27412 Re: Powrót do kraju ma sens? 26.06.06, 22:48
        Czytam te posty i jest mi bardzo przykro,przykro dlatego że czytam jak wiele
        osób naprawdę chce wrócić do kraju ale kraj nie stwarza im na to warunków.Ja
        sama całkiem niedawno wyjechałam szukać lepszego życia,wróciłam szybciej niż
        myślałam,dla mnie rodzina i bliscy,kontakt z nimi i przywiązanie jest chyba
        ważniejsze niż jakiekolwiek inne dobra materialne.Przykre jest to że tyle osób
        wyjeżdża,jak tak dalej pójdzie to ktoś obliczył że w 2043 roku ostatni zgasi
        światło...
        • magnolia290 Re: Powrót do kraju ma sens? 19.01.07, 16:28
          Witam.Mieszkam w Niemczech 8 lat i bardzo tesknie za Polska.jezdze tam co dwa
          miesiace i wyjezdzam ze lzami w oczach.Mimo tego ze mam mieszkanie,samochod
          i "co do garnka wlozyc" postanowilam wrocic.Znajomi pukaja sie w glowe,gdy im o
          tym mowie ale ja juz postanowilam.Co z tego ze nie narzekam na brak
          pieniedzy ,skoro tesknie za przyjaciolmi i rodzina....Wole jesc przyslowiowy
          chleb ze smalcem i byc szczesliwa niz zyc w dostatku i plakac co wieczor z
          tesknoty w poduszke...pozdrawiam.
          • Gość: nowalijka Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.range81-159.btcentralplus.com 08.03.07, 11:27
            No to srdecznie wspolczuje. Ja wyjechalam prawie ostatnia i mam tu na mysli
            moich znajomych. Moge ich teraz odwiedzac w Irlandii, Wloszech, USA a do
            niektorych wpadam na kawe w Londynie. W Polsce zostala ich niewielka grupa ale
            nie mamy ze soba kontaktu, bo ich zycie to pasmo problemow i odliczanie
            do 'pierwszego'. Mam w Polsce jeszcze rodzicow i co jakis czas ich odwiedzam, a
            za to co zarabiam w UK bedzie mnie stac na zabranie ich na wycieczke do Wloch,
            bo do tej pory przez 30 lat pracy nie bylo ich na to stac.Pozdrawiam.
    • raveness1 Re: Powrót do kraju ma sens? 29.06.06, 08:24
      Ja tez troche wyjezdzalem tu i tam. Teraz od roku jestem w Polsce, ale co sie
      tu dzieje to rece opadaja. Chamstwo, prymitywizm, zazdrosc, wyzysk...czlowiek
      jest tu chory.
      Teraz mysle o zapuszczeniu korzeni gdzies w Euroipe na stale, jestem sick and
      tired oczekiwaniem na cud, ktory w tym chorym kraju nigdy sie nie wydarzy.

      p.s. Jedyne przykrosci jakie doswiadczylem przebywajac w obcych krajach
      pochodzily ze strony "kochanych rodakow". Dlatego teraz postanowilem omijac ich
      na kilometr, (szkoda, ze musialem leciec az do USA zeby to wreszcie do mnie
      dotarlo).
      Pozdrawiam

        • tanami Re: Powrót do kraju ma sens? 11.07.06, 15:48
          Dokładnie tak,jeśli komuś się trochę lepiej wiedzie to jest zazdrość, zazdrość
          i jeszcze raz zazdrość. W USA jeśli ktos kupi sobie nowy samochód to sąsiedzi
          uśmiechają się i gratulują (naprawde szczerze). W Polsce ostatnio mojemu ojcu
          ktoś przerysował cały samochód pod kościołem w niedziele. Czy to jest normalne?
          Rządzący swoją drogą ale jakby ludzie potrafili żyć bliżej siebie i być
          szczerymi i życzliwymi to już lepiej by się nam razem żyło. Wole mieszkać za
          granicą, a o powrocie nie ma mowy...
    • Gość: Marzena Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 13.07.06, 07:07
      Wyjechalam z Polski 5 lat temu , nie wroce na stale juz nigdy.
      Przeraza mnie indoktrynacja religijna , dyskryminacja ludzi o innych pogladach
      niz prawicowe, homofobia , faszysci piastujacy odpowiedzialne stanowiska,
      polityka neoliberalna itp.. Nie chce zyc w kraju w ktorym politycy klecza
      przed chlopakami w czarnych kieckach, i w ktorym przekazuje sie 5 miliardow
      rocznie na kk, nie chce aby moje dzieci musialy sie tlumaczyc z tego ze nie
      chodza na religie. Zreszta i tak nie jestem Polka , poniewaz zgodnie z slowami
      prezydenta '' kazdy Polak to katolik ..." , a ja jestem ateistka wiec nie dla
      mnie ten kraj.
    • andrzejostrowski Re: Powrót do kraju ma sens? 13.07.06, 12:41
      Szanowna Redakcjo,
      Mam 27 lat, podwojne wyzsze wyksztalcenie i 6 lat dosiwadczenia zawodowego w
      Polsce. Od roku mieszakmy z zona w Belgii i z kazdym kolejnym miesiacem
      przekonujemy sie coraz mocniej, ze nie wrocimy do kraju zbyt predko...Dlaczego??
      Poniewaz zyje sie nam tutaj o wiele wiele latwiej, sytuacja eknomieczna naszej
      rodziny poprawila sie wielokrotnie, a dodam, ze wczesniej oboje pracowalismy w
      Warszawie, zarabiajac podobno "niezle"pieniadze. To, ze nie wrocimy predko to
      jedna strona medalu...Druga strona jest ogromna tesknota, zal i smutek, ze nie
      mozemy rozwijac sie i zyc spokojnie we wlasnym "Domu", wsrod rodziny,
      przyjaciol, znajomych - po prostu u siebie!
      Pytacie czy jest po co i do czego wracac? - na pewno jest do kogo wracac, dom
      bedzie zawsze domem, nie da sie go zastapic.
      Jak nasz przyciagnac z powrotem? Odpowiedz nie jest latwa, tym bardziej, ze
      planujemy miec dzieci, a dobrze wiemy, ze tu, w Belgii mozna zdecydowanie
      latwiej pogodzic prace z macierzynstwem - pracodawca jest na prawde bardzo
      bradzo wyrozumialy i otwarty...
      Moze wrocimy dopiero po przejsciu na emeryture, choc przyznam szczerze -
      tesknota za domem jest ogromna.
      Pozdrawiam, mlody emigrant.
    • aniazzielonegowzgorza Re: Powrót do kraju ma sens? 14.07.06, 12:41
      biedni materialiści. Jacy z was patrioci?? Szkoda, że w takich czasach
      przyszło mi żyć. Mieszkacie w różnych krajach, trochę świata poznaliście. Ale
      mimo to nie zauważyliście NAJWAŻNIEJSZEGO- tylko jedna cecha odróżnia nas,
      Polaków od obcokrajowców. I nie chodzi mi tu o poziom życia, politykę itp. Po
      prostu kazdy cudzomiemiec jest PATRIOTĄ przez duże P, czuje się dumny z tego,
      że jest Francuzem, Rosjaninem, Amerykaninem, Portugalczykiem. To , NIESTETY,
      tylko domena Polaków by "gnoić" swój kraj, narzekać jak to u nas jest źle.
      Wstyd, po prostu wstyd. W większości krajów unii było kiedś źle, (Portugalia,
      Gracja, Irlandia, Dania itp.), i tam była emigracja zarobkowa. Tyle, że nie aż
      taka jak u nas. Stamtąd ludzie też wyjeżdżali, by w bogatszych krajach zarobić
      piebiądze, tyle, że w wiekszości wracali by owe pieniążki odpowiednio
      zainwestować. Na dobrobyt, na poprawę sytuacji trzeba poczekać, to normalne,
      wszędzie tak było, nie od razu Rzym zbudowano.Tylko ktoś musi się zająć
      poprawianiem sytuacji. Należy się kształcić, zdobywac wiedzę, popracować
      trochę, nawet za te niewielie pieniadze i starać sie przetrwać nie najlepsze
      czasy. Przecież już jest lepiej, tyle, że potrzebne są ręce do pracy. Nie można
      załamywać rąk, czy na chybcika emigrować. Przypomnia mi to opuszczanie
      tonącego statku przez szczury. A wystarczyłoby by kilka chętnych do pracy rąk
      spróbowało zatkać dziurę w burcie. Polsce potrzeba młodych, zdolnych,
      wykształconych ludzi. Optymistów. Może to jednak i dobrze, że osoby waszego
      pokroju, narzekające, doszukujące się tylko minusów (a wszędzie indziej to niby
      raj - prawda?), ponuracy, pesymiści opuścili nasz piękny kraj. Takich tu nie
      trzeba. Szkoda tylko że tacy maruderzy psują nam w świecie opinię. Szczególne
      pozdrowienia dla Kai27412. Bardzo podoba mi się Twoja wypowiedź. Szkoda,
      ogromna szkoda, że nie dla wszystkich rodzina,bliscy, kontakt z nimi i
      przywiązanie jest ważniejsze niż dobra materialne.
      • Gość: mateusz Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 17:35
        Dziecko kochane ja na poprawę sytuacji czekam już 25 lat.Tylę już pracuję w tym
        kraju . Mam wykształcenie wyższe ciągle podnoszę lub zmieniam kwalifikacje aby
        przystosować się do jakże marniutkiego rynku pracy. Gdy spojrzę za siebie wstecz
        na te lata przepracowane dla kraju i ocenię swoją przyszłość szczególnie
        zabezpieczenie spokojnej starości to włos mi się na głowie jeży. Po prostu
        wegetacja. Dlatego nie dziwię się młodym ,że opuszczają to miejsce swojego
        dzieciństwa ,nie chcą czekać na to obiecywane lepsze jutro.Czasu może nie
        starczyć. Zyczę im wszystkiego najlepszego. Gdybym był 15 lat młodszy na pewno
        także życie na nowo ułożyłbym sobie daleko na zachód od Wisły. Dopóki w tym
        państwie polować będą na czarownice i zajmować się tematami zastępczymi dopóty
        młodzi i prężni będą wyjeżdżać i układać sobie życie daleko od tego cyrku.
      • Gość: Marzena Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 15.07.06, 07:55
        Twoim zdaniem ludzie ktorzy wyjezdzaja za granice aby poprawic sobie swoj
        status materialny sa " biednymi materialistami" a moim zdaniem dziwne sa Twoje
        poglady i sposob spostrzegania imigracji. Uwazasz ze" w Polsce juz jest lepiej "
        w zwiazku z tym mam pytanie - w jakim sensie jest lepiej, prosze rozwin ten
        watek bardziej szczegolowo. Wedlug Ciebie Polacy za granica psuja Polsce opinie,
        jestes w wielkim bledzie , Polska za granica ma fatalna opinie nie przez
        emigrantow tylko ludzi ktorzy maja wladze. Zwlaszcza obecna ekipa rzadzaca
        dostarcza Europie ogromniej dawki czarnego humoru i terapii wstrzasowej.
        To nie tylko wzgledy materialne pomagaja w podjeciu decyzji aby nie wracac do
        swojego kraju. Ja nie chce zyc w kraju w ktorym postepuje faszyzm i nacjonalizm
        w czasach globalizmu a antysemityzm jest bezkarnie gloszony z radia z ktorym
        sympatyzuja politycy , w kraju w ktorym chce sie palowac ludzi o innej
        orientacji seksualnej, a politycy ustawy uzgadniaja z klerem . Ja i moja
        rodzina chcemy zyc w kraju demokratycznym w ktorym wolnosc slowa jest
        niekaralna, w kraju cywilizowanym po prostu -i dlatego nie wrocimy do Polski i
        nie bedziemy oczekiwac az cos sie zmieni i liczyc na to ze moze kiedys dojda
        do wladzy w tym kraju ludzie ktorym naprawde zalezy na spoleczenstwie, chociaz
        sa tacy ludzie ale oni nie maja absolutnie zadnych szans na dojscie do wladzy.
        Przede wszystkim najpierwa trzeba by zmienic swiatopoglad spoleczenstwa a to
        jest poki co nie mozliwe.
      • raveness1 Re: Powrót do kraju ma sens? 21.07.06, 09:46
        Dlaczego zaraz materialisci? Ja nigdy nim nie bylem ale to nie znaczy, ze mam
        siedziec w Polsce i czekac na cud. Jestem ciekawy swiata, wiec podrozuje kiedy
        mam okazje, zdrowie i fundusze. Czy to takie dziwne?
      • Gość: Leszek Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 20:32
        Nie wiem ile masz lat, ale - moim zdaniem - bardziej pasuje do Ciebie
        nick "Zielona Ania" Jak myślisz da się patriotyzmem napełnić talerze? A może
        zapłacisz patriotyzmem za prąd? Mam 52 lata i już kilka razy za "kapitalizmu"
        zaczynałem od zera. Właśnie dlatego, że BYŁEM patriotą. WŁAŚNIE DLATEGO, że
        chciałem przetrwać trudny czas. Mówisz, że wszyscy Europejczycy byli i są
        patriotami, tylko nie Polacy. Tak naprawdę (moim zdaniem)prawdziwi patrioci w
        Europie są już tylko na Sycylii. Przyjrzyj się im. Dla nich czas zatrzymał sięw
        latach 40-ych XX wieku. Ja wolę być patriotą europejskim, tym bardziej, że
        państwo Polskie zrobiło wszystko, żebym się wyleczył z patriotyzmu. Polskie
        rządy przestały być patriotolubne za Chrobrego, Bolesława zresztą. Teraz nie
        chcę żyć w tym BANDYCKIM państwie. I żeby powiedzieć prawdę do końca,NIE
        POTRAFIĘ PRZESTAĆ KOCHAĆ TEGO KRAJU. Dlatego cieszę się, że moi synowie
        opuścili to państwo i są patriotami EUROPEJSKIMI.A ja? Cóż, wyjadę sobie do
        Ostravy (też Europa) tam założę sobie firmę i będę pracował na chwałę najpierw
        MOJĄ, a później może Republiki Czeskiej, czyli EUROPY. Do której należy również
        Polska. Do Gliwic-mojego rodzinnego miasta będę miał 50 km i jak mnie będzie
        dopadać nostalgia to sobie podjadę i posiedzę na rynku, pójdę na grób rodziców,
        a potem wrócę tam gdzie jestem partnerem Państwa, a nie podmiotem dla urzędów.
        I zrobię wszystko, żeby moi synowie kochali swój kraj rodzinny, KRAJ PRZODKÓW.
        Do niechęci wobec PAŃSTWA polskiego nie będę ich też namawiał. Zadbały o to
        polskie rządy. I PAŃSTWO. Państwo Kaczyńscy.
    • go2gfq Re: Powrót do kraju ma sens? 15.07.06, 14:12
      Witam,

      Jam 23 lata i jestem informatykiem.
      Jako osoba mloda i kreatywna w wieku 18 lat postanowilem zalozyc swoja firme
      informatyczna.
      Na poczatku wszystko ukladalo sie idealnie, interes sie krecil, nasz team sie
      rozrastal. Dawalem wartosciowym ludziom miejsce pracy.
      Niestety, nieuczciwy czlowiek z premedytacja wykozystal moja latwowiernosc i
      brak doswiadczenia - postanowil nie zaplacic mi za dostawe sprzetu
      (kilkadziesiat tysiecy zl). Cala sprawe zglosilem do prokuratury, poniewaz bylo
      to typowe wyludzenie. Oczywiscie pierwsze co zrobila nasz kochana instytucja to
      umozyla postepowanie. Po wielkich cyrkach, rozmowach i parunastu wizytach
      wznowiono postepowanie. Wezwali czlowieka na przesluchanie, gdzie powiedzial on
      "bede splacac" i umozyla sledztwo po raz kolejny. Aktualnie czlowiek zapadl sie
      pod ziemie i nikt nie jest w stanie go namierzyc.
      Pomyslicie sobie trudno, mial pecha. ok ale na tym sprawa sie nie konczy.
      Paranoja zaczyna sie dopiero w ZUS i US. Szanowne Panie urzedniczki po spojzeniu
      w papiery powiedzialy cos w stylu - Alez dlaczego Pan rezygnuje z prowadzenia
      firmy, przeciez tak doskonale Panu idzie... ?.
      Na papierze wygladalo to super, bo przeciez FV ktora nie zostala mi nigdy
      zaplacona od razu po zaksiegowaniu zostala wliczona do moich przychodow od czego
      musialem zaplacic podatek VAT i dochodowy - w sumie kolejne parenascie tysiecy.
      Aktualnie sytuacja wyglada tak ze scigaja mnie hurtownie - za sprzet który
      wzialem w kredycie kupieckim, US za podatki od "mojego dochodu", ZUS naliczyl mi
      wielkie odsetki za nieoplacenie skladek.
      W tej chwili pracuje w Warszawie, gdzie zarabiam calkiem niezle (powyzej
      polskiej sredniej). Co z tego skoro po odliczeniu wszystkich miesiecznych
      kosztow (splata zadluzenia) pozostaje mi na zycie 250 zl.
      Wniosek z tego widze jeden - nie warto w tym kraju robic czegokolwiek.
      US zamiast pomoc w ciezkiej sytuacji kaza placic podatek od "wirtualnego
      zarobku", ZUS naliczyl wielkie koszty, ktore windykuje a ja nie mam nawet
      ubezpieczenia do momentu splaty calej naleznosci (!!!)

      nawiazujac do tematu: czy powrot do kraju ma sens ?
      Moim skromnym zdaniem nie ma najmniejszego sensu powrotu do kraju bezprawia,
      nienormalnych przepisow i chorego psychicznie rzadu.
      Bylem kiedys w Niemczech, gdzie pracowalem na budowie - zarobilem wiecej niz
      jako informatyk w Polsce. Gdybym pracowal w zawodzie zarobki bylyby okolo 10
      krotnie wieksze.
      Dlatego pod koniec roku pakuje sie i wyjezdzam - prawdopodobnie do UK
      (pracodawca sam zaproponowal mi prace).
      O kwalifikacje i doswiadczenie sie nie martwie, poniewaz polskie realia nauczyly
      mnie zycia. Sadze ze mieszkancy UE nie uwiezyli by w moja opowiesc.

      Sadze ze nigdy nie wroce na stale do Polski, mimo ze bardzo kocham ten kraj.
      Moje wizyty w Polsce beda sie ograniczaly do odwidzin rodziny (mojej kochanej,
      znerwicowanej mamy).

      Smutne ale prawdziwe.
      Powrot nie ma sensu, a zycie w tym kraju zakrawa o paranoje.

      pozdrawiam
      p.

      go2gfq@gmail.com
      • Gość: monika Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 10:55
        zgadza sie!!!nie ma sensu!!!
        uwazam ze najwazniejsza zasada w życiu jest ułatwianie sobie tego życia!!!
        niestety Polska jest krajem w którym dzieje sie na odwrót.Jest to kraj który
        zmusza ludzi do wyjazdu.Nie uwierze, że ludzie którzy sie przede mna
        wypowiadali tak ochoczo spakowali walizki i wyjechali.Sama jestem tego
        przykładem, tesknię bardzo za rodziną.Odwiedzam ile tylko razy moge.Teraz
        jestem w Polsce, ale już szykuję się do wyjazdu.Chętnie bym została, ale chce
        normalnie żyć.Nie martwić sie jak wiele rodzin, czy wystarczy im pieniedzy do
        pierwszego.Nie wierze tym co mówią, że ci co wyjeżdżaja to materialisci!!!
        Miłością do kraju nie nakarmisz rodziny, nie wyślesz ich do szkoły.
        jest mi przykro i za każdym razem ryczę jak bóbr, ale nie mam przyszłosci w tym
        kraju...przynajmniej nie teraz..
        Co mam zrobić jechać do Warszawy i pracowac na umowe-zlecenie bez świadczeń za
        1000zł???po co??? w jakim celu? jak długo?dla wegetacji??
        Znam dużo rodzin, gdzie jedno pracuje za granicą.Uwieżcie nie jest im
        łatwo.Sytuacja w kraju ich zmusza.Wszyscy chcą życ lepiej, wygodniej, nie
        martwić sie co bedzie jutro.
        Dlatego rozumiem wszystkich wyjeżdżających!
        Do Polski chętnie bym wróciła , ale niestety nie teraz...
        pozdrowienia dla wszystkich!!!
    • Gość: aga Tego jeszcze nie wiem! IP: *.01-83-73746f43.cust.bredbandsbolaget.se 17.08.06, 18:32
      Jestem za granicą od 2 miesiecy, konkretnie w Szwecji. Wczeniej, za czasow
      studenckich mialam rozne epizody zagraniczne. Obecnie: moj mąz ma prace, ja
      narazie jakies dorywcze, zaczynam szkole szwedzkiego. Oboje jestesmy po
      studiach, mamy juz doswiadczenie z polskimi pracodawcami, zarowno panstwowymi
      jaki i prywatnymi. Wniosek jest jeden: gdyby bylo dobrze, nie wyjechalibysmy!
      Tutaj przy jednej pensji i roznych wydatkach nie musimy ogladac grosza po kilka
      razy. Czy tesknie? - oczywiscie ze tak, czy chce wrocic - jeszcze nie wiem?
      Pozdrowienia dla szanownej redakcji!
    • Gość: xsargas Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.cable.ubr11.newt.blueyonder.co.uk 21.08.06, 17:04
      po pierwsze jestem w anglii i tu jest tyle samo portugalczykow co i
      polakow......i jak to sie ma do ich patriotyzmu??? nie ma powiazania...ja
      jestem patriota ale.....dlaczego nie wroce..mam 26 lat i skonczylem studia
      pracowalem w duzych firmach w polsce az w koncu zarobilem pare zl aby otworzyc
      firme:) mialem ja 1,5 roku bo nie wyrobilem w gorszych miesiacach na oplaty
      (zus..etc) tu mi sie zyje spokojnie..ide do pracy 8 godz i juz nie musze sie
      martwic o nic....kolejna rzecz..moj blad.. ale podlegam poborowi wojskowemu..i
      jak sie pojawie w polsce to 9 miesiecy armii.... i co ten kraj zacgeca mnie do
      powrotu??? sami sobie odpowiedzcie
    • Gość: Traveler Re: Powrót do kraju ma sens? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 19:56
      Gdy byłem za granicą wszystko było w porządku,teraz gdy pracuję w polsce wpadam
      w długi ,zastanawiam się jak dożyć do 10-go.same kłopoty.Jak tylko zarobie na
      wyjazd za granicę,wyjeżdzam ,jeśli wróce to tylko na jakiś urlop 7-14 dni
      Wiem że jak wyjadę to wszystko znowu będzie ok. syn wróci do przedszkola(będzie
      z czego zapłacić}spłacę długi i moja rodzina będzie mogła znowu żyć godnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka