Gość: castorp IP: 193.109.212.* 31.07.07, 10:33 czy ktos ma jakies przemyslenia (dot. Brukseli) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: geofrey firminn Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 136.173.62.* 31.07.07, 10:49 Podstawowa zaleta - inwestujesz zamiast konsumować (wynajmowanie mieszkania). Ceny często niższe niż w wielu duzych miastach w PL. Gwarancją twojej inwestycji jest dalszy rozwój UE, a tu raczej mniej niespodzianek się zapowiada niż w kraju nad Wisłą. Dużą wadą, i chyba jedyną, są bardzo wysokie koszty notarialne (ponad 10% wartości nieruchomości). Warto też sprawdzić, czy wspólnota mieszkaniowa nie planuje np. wymiany dachu i całej instalacji grzewczej w przyszłym roku - dodatkowe koszty). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: castorp Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 193.109.212.* 31.07.07, 11:47 dzieki. A jakie sa podatki od nieruchomosci? np. katastralny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robin Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 193.109.212.* 31.07.07, 14:00 to dlaczego nie slyszy sie, ze polscy europracownicy masowo kupuja mieszkania? mam wrazenie, ze jest to raczej wyjatek niz regula. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.197-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 31.07.07, 14:11 bo w calej brukseli jest jakies 900 urzednikow mianowanych z PL (na 1300-1400 wszystkich). Ci co sa na AST1 raczej szybko mieszkania nie kupuja, AD5-7 jak najbardziej, sporo juz takich jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geoffrey firminn Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 136.173.62.* 02.08.07, 11:15 Nie jest to jednak masowe zjawisko, znam wiele osób, które kupiły mieszkania w Polsce a w Brukseli wynajmują. Teraz inwestycje w kraju nie są już tak atrakcyjne, więc pewnie kamieniczników w Belgii zacznie przybywać. Wydaje mi się, że największa grupa inwestorów rekrutuje się spośród rodzin z dziećmi. W tym układzie najatrakcyjniejszym nabytkiem były domy na przedmieściach Brukseli. Z doświadczenia własnego i kolegów chciałbym zwrócić uwagę na dwie sytuacje, które mogą przynieść niemiłe niespodzianki: 1. Mieszkanie w kamienicy, przedwojenne - wspólnota mieszkaniowa może być w trakcie realizacji jakiejś ogromnej inwestycji wspólnej: wymiana dachu, windy, instalacji C.O. Koszty rozkładają się na wszystkich lokatorów i może się zdarzyć, że zapłacimy dodatkowo nawet jakieś 10.000 euro. Belgijskie prawo nakazuje uczestnictwo w kosztach inwestycji, których termin finansowania nie został zamknięty przed zakupem mieszkania. Remont może być zakończony kilka miesięcy przed podpisaniem przez nas umowy. Wystarczy, że wspólnota umówiła się z wykonawcą na płatność po dacie naszego zakupu i klops! Trzeba sprawdzić ewentualne inwestycje z zarządcą - syndykiem. 2. Transakcja wiązana. Kupujemy od właściciela ruinę (mieszkanie w podzielonej kamienicy) za 100 tysięcy i od tej kwoty odprowadzamy podatek, koszty notarialne itp. Warunek, że właściciel, na przykład za kolejne 100 tysięcy przeprowadzi własnym sumptem, monopolistycznie, remont rudery. Nie mamy wpływu na realne koszty, może się zdarzyć, że terminy się przesuną o pół roku a jakosć remontu będzie wołać o pomstę do nieba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 136.173.62.* 02.08.07, 14:12 ad.1 to zalezy tez od notariusza, jak jest "po stronie kupujacego" to bedzie wpis, ze koszty powstale przed data zakupu (nie compromis, ale nawet acte) pokrywa sprzedajacy, wszystko zalezy od dobrej checi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kupujacy Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.cec.eu.int 08.08.07, 09:53 ostatnio najczestszym klientem niektorych biur nieruchomosci sa Polacy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geoffrey firminn Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 136.173.62.* 31.07.07, 12:36 Wysokość podatku katastralnego zależy od lokalizacji mieszkania. Ustalana jest na poziomie gminy. Najlepiej dowiadywać się bezpośrednio w urzędzie. Na stronach miejskiej bazy danych - Irisnet powinny być wszystkie potrzebne informacje. Na pewno są tam adresy i telefony do urzędów poszczególnych gmin: www.bruxelles.irisnet.be/fr/citoyens/home/logement/acheter_vendre/fiscalite/precompte_immobilier.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 31.07.07, 14:20 zastanawiam sie czy kupic czy wynajac - jak na razie jestem za wynajmem, bo trzeba sie bardzo dobrze zastanowic nad tym co kupujesz, bo koszty notarialne + podatek wynosza okolo 16% ceny nieruchomosci, co skutecznie zniecheca do zmiany. jak znajde cos fajnego, to wtedy nwet kara w wysokosci trzymiesiecznego czynszu za zerwanie kontraktu najmu jest kropla w morzu. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 31.07.07, 15:00 Znajomy Irlandczyk wyliczył, że same koszty zakupu mieszkania wynoszą tyle, co jego czteroletni czynsz. Warto wziąć pod uwagę przy zakupie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Dodatkowo odsetki. Przeciez nikt nie porzyczy 31.07.07, 18:56 pieniedzy za darmo tak jak nikt nie porzyczy mieszkania za darmo. Przy 25 czy 30 letnim okresie kredytowania splaca sie praktycznie dwa mieszkania, zuplenie bez sensu. Dotaktowo jestsie zwiazanym umowa osobista z bankiem jak chlop panszczyzniany. Daja ci wolnosc jak znajdziesz kogos na swoje miejsce, a myslalem ze feudalizm sie skonczyl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: octi Re: Dodatkowo odsetki. Przeciez nikt nie porzyczy IP: *.206-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.08.07, 19:23 hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domino Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.cec.eu.int 02.08.07, 08:48 ech, kup za gotowke... Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 02.08.07, 14:16 ech, chodziło raczej o podatki i koszty notarialne, a nie o odsetki i inne koszty kredytu. Ale dzieki za radę. Tak zrobię :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domino Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.cec.eu.int 02.08.07, 14:30 :) Odpowiedz Link Zgłoś
agent077 Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 02.08.07, 08:45 Podstawowe ryzyko przy zakupie mieszkania jest takie ze dzielnica moze sie dosyc szybko zamienic w Marakesz. Kolega kupil dom w bardzo dobrej okolicy Anderlechtu 18 lat temu i rok temu go sprzedal bo okolica zostala opanowala przez Marokanczykow. Po tym jak jego syn zostal pobity stwierdzil ze czas na niego... Sprzedajac dom co prawda nie stracil, ale tez i niewiele zyskal (w innych czesciach Brukseli ceny w tym czasie wzrosly o 100-200 %). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geoffrey firminn Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 136.173.62.* 02.08.07, 11:20 Ciekawe, czy fakt opanowania dzielnicy przez Polaków również obniża atrakcyjność inwestycyjną i ceny mieszkań? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.185-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.08.07, 11:26 chyba nam to jeszcze nie grozi.... Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 02.08.07, 13:09 o ile nei bedziesz mial w poblizu sklepik z piwem i tradycja stania z puszka przy sklepiku oraz roznorakie komentarze sie nie beda niosly ulica. Odpowiedz Link Zgłoś
greentea2 Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 02.08.07, 14:47 Mam pytanie. Czy ten podatek 12.5% placi sie tylko przy zakupie pierwszego domu? I czy mozna na przyklad kupic jakas rudere za grosze, zaplacic od tego podatek, sprzedac i dopiero kupic ten wlasciwy dom? Tak sobie wykombinowalam ostatnio, ale zaloze sie, ze to nie takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 02.08.07, 14:50 niestety ten podatek placisz zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
greentea2 Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 02.08.07, 14:53 Kurcze, slyszalam, ze tylko raz. Co za zdzierstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 02.08.07, 15:28 tutaj poczytaj: www.xpats.com/cgi-bin/newcomer/guide.cgi?1005%A7102 Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata A kogo stac w sumie na nowe mieszkanie? 02.08.07, 16:46 Pytam sie tak z ciekawosci, bo ja mieszkalem przy St. Catherine. Kilkaset metrow dalej budowano taki nowoczesny apartamentowiec, ciekawa architektura (na planie), nowoczesny styl itd. Mieszkania byly glownie takie 3-4 pokojowe, ceny zaczynaly sie od 400 tys. euro. Jak sie doliczy do tego te koszty notarialne i odsetki na 25 lat, to to mieszkanie moze kosztowac w sumie kolo milion euro. I nie wiem, czy to ma naprawde taki sens. Ja bym chyba wolal kupic podobne mieszkanie w Berlinie, ktore by kosztowealo gora 200 tys. euro. Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: A kogo stac w sumie na nowe mieszkanie? 02.08.07, 17:04 wiesz, berlin fajny, ale troche klopotliwy dojazd. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: A kogo stac w sumie na nowe mieszkanie? 02.08.07, 17:32 marekgg, nie zrozumiales pointy: kupic mieszkanie np. w Niemczech za pol ceny brukselskiej, wynajac je, a w Brukseli wynajmowac a nie kupowac. Oczywiscie wplywy z czynszu nie zrownowazylyby wydatkow na czynsz w Brukseli, ale znacznie by je zredukowaly, a wlasnosc mialbys po 10-15 latach zamiast po 25 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfione watpliwosc IP: 212.209.42.* 02.08.07, 18:03 Ale czy ceny czynszu nie sa aby skorelowane z cenami nieruchomosci? Rownie dobrze mozna kupic drozsze mieszkanie gdzie indziej i kasowac wyzszy czynsz. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: watpliwosc 02.08.07, 18:58 do pewnego stopnia sa, ale watpie, zeby za mieszkanie za 400 tys. euro mozna bylo brac czynsz dwa razy wyzszy niz za mieszkanie za 200 tys. euro. Poza tym uwzglednij odsteki za kredyt wyzszy o 200 tys. - to sa dodatkowe lata, ktore placisz bankowi, podczas gdy tansze mieszkanie jest juz dawno twoja wlasnoscia Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia.lux Re: A kogo stac w sumie na nowe mieszkanie? 03.08.07, 10:09 byly_eurokrata napisał: > Oczywiscie wplywy z czynszu nie zrownowazylyby wydatkow na czynsz w Brukseli, >ale znacznie by je zredukowaly, ale to dopiero po tych 10 czy 15 latach, bo nie zapominaj, ze to mieszkanie bys na kredyt wzial (no chyba, ze nie;)) i aby je splacic w tak krotkim czasie, miesieczna rata wynosilaby +/- 2100(10 lat) wzglednie +/-1600 (15 lat). Obawiam sie, ze nie dostalbys tyle czynszu za mieszkanie warte 200 tys. w Berlinie, oder? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: A kogo stac w sumie na nowe mieszkanie? 03.08.07, 10:22 pomijajac fakt, ze ktos by sie musial tym mieszkaniem opiekowac, naprawiac go itp. no i dbac o terminowe sciaganie kasy od najemcow. to tez kosztuje - casu i pieniedzy. wiem cos o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: A kogo stac w sumie na nowe mieszkanie? IP: *.185-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.08.07, 17:06 Przy obecnych warunkach na rynku kredytow hipotecznych, ktos kto pracuje jako AD5 moze liczyc maks na 330-380 tys euro na 25-30 lat. Choc nie wiem czy przyjemnie sie bedzie zylo przez kolejne kilka lat (wiadomo kiedys przyjdzie promocja na nastepny grade...) majac tylko 2 tys na reke... (w szczegolnosci z rodzina na utrzymaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geoffrey firminn Re: A kogo stac w sumie na nowe mieszkanie? IP: *.upc.chello.be 02.08.07, 20:42 Za 250 tys euro mozna kupic przyzwoite 100 metrowe mieszkanie niedaleko pracy/centrum. Rata w tym wypadku to okolo 1000 euro/mies, wiec nie az tak tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacha Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 136.173.62.* 03.08.07, 09:39 A duzo z Was juz przez to przeszlo? jak sie negocjujej ceny i czy to mozliwe w ogole? Wszyscy bierzecie kredyt na 25 lat? to strasznei dlugo, nei? Czy AST moze sobie pozowlic na zapkup tych 2 pokoi bez rezygnowania z zycia? dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: immoscan.be Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.235-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.08.07, 09:53 www.immoscan.be immoscan.be/pages/Finance/Simulation/Default.aspx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Immotheker.be Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.227-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.08.07, 18:26 www.immotheker.be/Immotheker3/Site/Default.asp?L=F Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc symulacja IP: 136.173.62.* 06.08.07, 14:18 podbije troche watek, bo zaciekawil mnie ten temat. Zrobilem wyliczenia na wlasnym przypadku i doszedlem do ciekawych wniskow. Zaznacze jednak, ze chodzi o lokalizacje w Lux a nie Brux, ale nie sadze, zeby roznice byly az tak znaczne, tzn rozne sa ceny, ale proporcje podobne. wynajmuje mieszkanie po 1100/m. Cena rynkowa tego mieszkania, to ok. 450 tys. (niedawno w tym samym bloku poszlo mieszkanie o polowe mniejsze za 330 tys.) Moje ma 90m2 gdybym chcial je wykupic musialbym wziac kredyt na 25 lat (przy dluzszym kredycie wyniki sa nieco inne) odsetki za ten okres przy oprocentowaniu 4,8 wynioslyby 324 tys. czynsz za 25 lat wynajmowania wynislby 330 tys. rata za kredytowa, to ok. 2580/m. roznica pomiedzy rata kredytowa a czynszem, to 1480 E, co przez 25 lat daje nam wartosc tego mieszkania, czyli 450 tys. jak widac, zysk zakupu takiego mieszkania nie jest oczywisty. Istotna jest jedynie mozliwosc wzrostu wartosci tego mieszkania, oraz ewentualne podwyzki czynszu. Nalezy jednak zaznaczyc, ze odkladane, 1480 E miesiecznie tez moze pracowac. Zakladajac optymistyczna inwestycje rzedu np. 7% rocznie, po 25 latach bedziemy mieli na koncie 1,2 mln. Pytanie ile bedzie za 25 lat warte takie mieszkanie w Lux. Obecnie przez ostatnie pare lat byl wysoki wzrost cen mieszkan, nie oznacza to jednak utrzymania takiego trendu przez najblisze lata. W USA na przyklad po tlustych latach przyszlo oziebienie rynku i wrecz spadek cen nieruchomosci. Reasumujac, nie jest AZ TAK duza strata ciagle wynajmowanie mieszkania. Tzn przy korzystnych warunkach wynajmowanie moze byc OK, chodz moze sie okazac, ze kupno na kredyt moze byc o wiele lepsza inwestycje. Nie jest to jednak przesadzone.... generalnie jak sie nie ma kasy na kupno, to nie jest az tak istotne czy placi sie haracz wlascicielowi, czy tez bankowi... Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: symulacja 06.08.07, 14:38 gosc, super pomysl z ta symulacja. Wiele osob jest zaslepionych wizja posiadania czegos swojego "zamiast placic czynsz". Jak sie okazuje, nie zawsze to musi byc dobry interes. Kto kupil 2-pokojowe mieszkanie we Wroclawiu 2 lata temu i je teraz sprzedal, zamiast rzucac sie na kupno mieszkania w Brukseli, zarobil tyle, ze teraz musialby brac o wiele mniejszy kredyt hipoteczny, co sie przeklada na zywa gotowke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: symulacja IP: 136.173.62.* 06.08.07, 15:14 ja sie zgadzam, ze mieszkanie to wieksza szansa sa na lepsza inwestycje. Wiadomo, ze nieruchomosc to dobra sprawa, pamietac jednak nalezy, ze odsetki placone bankowi sa tez duze. Plusem kredytu jest zmuszanie nas do oszczedzania, co jest nieco trudniejsze przy rachunku gotowkowym/papierowym, bo majac pelny portfel latwiej konsumujemy. Wazne jest jednak to, ze wynajmowanie NIE JEST TAK STRASZNE. Co wiecej, ja nie moglbym sobie pozwolic na placenie 2600 raty, a tak moge obecnie mieszkac w pieknym mieszkaniu wartym 450 tys. Wziecie kredytu, nawet przy stalej pracy eurourzednika jest zawsze stresujace. Nigdy nie wiadomo co przyniesie los, a jak sie ma troche lat na karku, to ma sie wieksza pokore. Jak bede dobrze oszczedzal i inwestowal to wiele nie strace, a na emeryture i tak chce wracac do PL, niezaleznie czy tam beda kaczki czy czerwoni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elle W zasadzie czy sie bierze kredyt czy nie z punktu IP: *.access.telenet.be 06.08.07, 22:36 widzenia ekonomicznego (nie mylic z finansowym) nie ma az takiego znaczenia - nawet jesli ladujemy w mieszkanie wlasne srodki, zawsze alternatywnie mozemy je zainwestowac gdzie indziej i miec z tego przychod. Nie wiadomo jednak, czy tak korzystne relacje ceny najmu do kupna beda sie utrzymywac stale. Nieruchomosci nie zawsze ida w gore o 100% w ciagu 10 lat, ale rzadko tanieja... No i bedac na walsnym zawsze mozna pomalowac sciany np. na niebiesko, i w ogole poczuc sie jak u siebie. Z drugiej strony, jesli okolica zacznie psiec jako najemca zawsze mozemy sie rozejrzec za czyms sympatyczniejszym. Reasumujac - kazdy sam podejmuje decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: symulacja IP: *.179-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 06.08.07, 14:39 Podob na sytuacje mam w Bxl, wynajmuje mieszkanie za 800 euro, gdybym chcial je kupic (obecna cena rynkowa to ponad 300 tys plus podatki) to trzeba by placic 1600-2000 miesiecznie (w zaleznosci od okresu kredytowania). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: symulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 15:07 a co powiecie na stary chyba dobry sposob rodakow, czyli kupno kamienicy z kilkoma mieszkaniami z mysla o ich wynajmie i przez to finansowaniu znacznej czesci raty kredytu z uzyskanego dochodu. powiedzmy, ze ta dzialanoscia odnajmowania zajmowalby sie niepracujacy do tej pory malzonek i to bylby jego 'job' albo jedna z kilku opcji dzialalnosci zawodowej. wiadomo ze kamienica to nie szczyt marzen ale kredyt nawet na dwupokojowe mieszkanie moze byc zabojczy dla jednej pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
logoo Re: symulacja 07.08.07, 14:11 Otoz wlasnie, ze te proporcje nie do konca wydaja mi sie podobne. Twoja symulacja dala taki wynik, bo roznica w proporcji miesiecznej raty wynajmu do wartosci mieszkania byla bardzo duza (u Ciebie w LUX), tzn. 1100 euro rata za mieszkanie warte 450 tys euro. Ja w BXL place miesiecznie niewiele mniej za mieszkanie warte ponizej 300 tys euro. I wtedy juz miesieczna wartosc odsetek oddawanych bankowi w ramach kredytu na to samo mieszkanie bylaby mniejsza niz wysokosc raty za jego wynajecie. Wtedy oplaca sie wykupic mieszkanie. A jesli mamy wlasne oszczednosci i decydujemy sie zaciagnac kredyt tylko na 50% wartosci mieszkania wtedy odsetki maleja jeszcze bardziej. A jesli mieszkanie za 20 lat zyska na wartosci... wiadomo (choc przyklad USA pokazuje, co moze sie stac nawet na rynku nieruchomosci). Dlatego ja zgodzilbym sie na to, aby zaciagnac kredyt ktorego miesieczne odsetki bylyby takie same lub nieco wieksze niz miesieczna rata wynajmu, ale wtedy w BXL moglbym kupic nie mieszkanie ktore wynajmuje, ale dom z ogrodem. Zakladajac brak zysku z odsprzedazy nieruchomosci za 25 lat, nie zyskuje nic finansowo (rata wynajmu = odsetki dla banku), ale za te same pieniadze mieszkam wygodniej niz wynajmujac mieszkanie. _____________ logoo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: symulacja IP: 136.173.62.* 08.08.07, 10:45 Zeby dostac 300 tys kredytu na 25 lat przy oprocentoweaniu 4,8 rata : 1720 calosc odsetek ok 216 tys. jesli placisz czynsz rzedu 900E, to przez 25 lat zaplacisz 270 tys. fakt, jestes troche do przodu, ale mi chodzilo o to, ze roznica nie jest az tak duza. Roznica pomiedzy rata kredytowa a czynszem wg mnie jest duza ( 91% wieksza ) gdyby uklad byl, czynsz = rata kredytowa, to bym sie nie zastanawial dlugo, problem w tym, ze roznica jest istotna. Oczywiscie, ja nie odradzam zakupu mieszkania. Nadal uwazam, ze to dobra inwestycja. Potencjalnie bezpieczniejsza niz jakakolwiek inna, ale trzeba pamietac, ze na mieszkanie warte obecnie 300 tys, trzeba wydac 516. Na pewno, za 25 lat, to mieszkanie bedzie wiecej warte, wiec jestes do przodu. Celem mojej symulacji bylo udowodnienie, ze wynajmujac, tez wiele nie tracimy, bo jesli bedziemy roznice pomiedzy czynszem a rata kredytowa umiejetnie inwestowac, to tez to bedzie OK ... no chyba, ze masz inne dane, np. masz mieszkanie warte 250 tys, a placisz miesiecznie 1000E. Wtedy roznica czynsz-rata moze byc duzo mniejsza.... (ok. 430E) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MZ Re: symulacja IP: 213.189.186.* 08.08.07, 13:11 Wg mnie to duze uproszczenie. Przy kupnie swojego nalezy uwzglednic takie wydatki jak: -odsetki od kredytu -precompte immobiliere -R.C. ktory mozna pominac przy kredycie jak sie placi podatki w Belgii -ewentualny czynsz (w bloku) -generalny remont na wejsciu przy kupnie uzywanego -remonty pozostale jak malowanie co pare lat, ew dach, winda w blokach etc -cos jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mz Re: symulacja IP: 213.189.186.* 08.08.07, 13:43 + koszta notariusza, VAT to bedzie ok 16- 25%? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mal Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 136.173.62.* 08.08.07, 13:47 czyli nikt nie patrzy na to w kategoriach innych niz inwestycja/zysk? a fakt, ze sie mieszka u siebie, nikt nie dyktuje co mozna a czego nie? dla mnie ten czynnik "psychologiczny" jest o wiele wazniejszy niz rachunek ekonomiczny. zreszta co bedzie za 25 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mz Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 213.189.186.* 08.08.07, 14:22 A i owszem biore pod uwage czynnik psychologiczny ale zwiazany z zaciagnieciem kredytu na 15-25 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.152-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 08.08.07, 14:33 w przypadku epsow problem niepewnosci zatrudnienia i zwiazanych z tym ewentualnych klopotow ze splata kredytu chyba odpada? Mozna zawsze sprzedac mieszkanie z czesciowo splaconym kredytem. Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 08.08.07, 15:23 Gość portalu: mal napisał(a): > czyli nikt nie patrzy na to w kategoriach innych niz > inwestycja/zysk? a fakt, ze sie mieszka u siebie, nikt nie dyktuje > co mozna a czego nie? dla mnie ten czynnik "psychologiczny" jest o > wiele wazniejszy niz rachunek ekonomiczny. zreszta co bedzie za 25 > lat? te krytyczne glosy to raczej odpowiedz na taki message miedzy wierszami "kto nie kupuje mieszkania/domu na wlasnosc, to frajer". Uwazam, iz dobrze jest, jesli forumowicze wskazuja na cala game aspektow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mal Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 136.173.62.* 08.08.07, 16:10 racja byly, racja ale zeby od razu frajer! przeciez jest spora garstka ludzi wiążąca plany na dalsze zycie z polska, a tu sa na "dorobku", Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 08.08.07, 17:03 mal, "frajer" bylo troche przerysowane, ale to moja uroda taka ;-) Co do dorobku. Ja stary "emigrant" jestem, znam troche Polonusow w roznych krajach i ich problemy oraz generalnie interesuje mnie problematyka wyjazdow i powrotow. To bedzie teraz off-topic, ale ja uwazam - i szereg badan socjologicznych to potwierdza - ze kto nie wroci do Polski po maks. 5 latach, ten nie wroci nigdy. I trzeba sobie zdawac z tego sprawe moim zdaniem, bo innaczej czlowiek cale zycie bedzie zyla na walizkach i odkladal pieniadze "na pozniej, zebym mial lepszy start jak wroce do kraju". Typowym przykladem tego sa Turcy z pierwszej generacji Gastarbeiterow, ktorzy nigdy na nic sobie nie pozwalali, gniezdzili sie duzymi rodzinami w 2-3 pokojowych mieszkaniach i ciagle odsuwali date powrotu o dwa lata, nidgy de facto nie wyjezdzajac. Problem jest w tym, ze nigdy sie nie wraca do tej samej rzeki. Po pol roku/roku pobytu za granica tego sie jeszcze nie zauwaza, ale po 3 latach zobaczysz, ze pewnie rzeczy w Polsce beda Cie irytowac, ze inne rzeczy, ktore wydawaly sie wazne, z perspektywy zagranicznej nie beda wazne, waznymi stana sie ew. inne. Ale to jest bardzo indydidualny proces. Jedni ciagle tesknie, kazdy dluzszy weekend spedzaja w Polsce, kazdy urlop i swieta obowiazkowo. Inni jezdza raz na roki i im wystarcza. Byla o tym na forum juz troche dyskusja. No i jeden argument, z ktorego wiele mlodych rodzicow nie zdaje sobie sprawy: dzieci urodzone/wychowane od malego w Brukseli, nie beda odczuwac takiej wiezi z Polska jak Ty, nawet jesli beda rozpieszczanie na wakacjach przez babcie i dziadkow. I moze sie skonczyc tak, ze Ty bedziesz chciala wracac a dzieci nie. To bardzo roznie bywa. W zeszlym roku mialem okazje rozmawiac w dwoma re-emigrantami (ale nie epsami) - oboje zalowali decyzji powrotu i szykowali sie do ponownego wyjazdu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.152-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 08.08.07, 17:20 Eps jesli bardzo chce wrocic do PL moze zawsze wziasc CCP i ma caly czas otwarta opcje powrotu do instytucji (przez 15 lat ). Znam juz 3 Polakow co z takiej opcji skorzystali... Odpowiedz Link Zgłoś
byly_eurokrata Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania 08.08.07, 17:24 ojej, epsy polskie zaczely pracowac w instytucjach dopiero tak naprawde od 2005 roku. Wiec z reguly nie sa za granica czesto dluzej niz 2 lata. To jasne, ze na razie czuja sie bardziej zwiazane z Polska. Ale po 5 latach to bedzie wygladac innaczej, uwierz mi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mal Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: 136.173.62.* 08.08.07, 17:24 sto procent sie z toba zgadzam Byly! male nieporozumienie: co do mnie to wiezi z krajem prawie zadne, jezdze tam sporadycznie. za granica mieszkam dopiero od 6 lat, ale od razu sie zaklimatyzowalam i nigdzie nie zamierzam wracac. Inna sprawa, ze "mojej" Polski juz nie ma, ludzie sie porozjezdzali. Postaram sie, aby moje (przyszle) dzieci byly pol-Polakami, ale bez mesjanizmu. Mowiac o powrotach myslalam raczej o innych. Znam troche osob co w Polsce domy buduja -jasne, ze moze skonczy sie na zludzeniach i sprzedazy gniazdka komus, kto pozostal w kraju, ale to sa "przejsciowi emigranci", znaczy w moim slowniku - ci, co sie przed soba/innymi nie przyznali jeszcze, ze zostana tu az do emerytury. A potem to juz inna spiewka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katoda Ltd Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.cec.eu.int 08.08.07, 17:47 Gość portalu: mal napisał(a): > sa "przejsciowi emigranci", znaczy w moim slowniku - ci, co sie > przed soba/innymi nie przyznali jeszcze, ze zostana tu az do > emerytury. A potem to juz inna spiewka Możesz rozwinąć? pojęcie "innej śpiewki"? RS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maison belle Re: wady i zalety kupowania wlasnego mieszkania IP: *.30-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 09.08.07, 08:35 www.maisonbelle.be/ Odpowiedz Link Zgłoś