wybitniemadry kobieca intuicja , jezus maryja 13.09.09, 04:44 infantylne opowiesci o " dawnych czasch , kiedy to walczyly zawijajac sie ogonami" kobieto, jesus maryja i wszyscy swieci, moze jakas teoria o ksztalcie wlasnej niezrownowazonej makowki? Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: Bóg cieszy się z in vitro!!! 13.09.09, 08:11 Droga Pani Doktor jestem zachwycony :) Dziękuję Bardzo za to jak doskonale Pani opowiedziała o swojej wspaniałej pracy. Jestem lekarzem, innej specjalności i czułem się bezradny przy tych strasznych wypowiedziach "autorytetów moralnych". Nie potrafiłbym powiedzieć o tym w sposób prosty i jasny, przemawiający do wszystkich /MAM NADZIEJĘ!!/. Znam kilka Szczęśliwych Rodzin, które dzięki pracy takich, jak Pani wspaniałych pasjonatów mają ukochane, wymarzone dzieci. Straszne wypowiedzi o tych Rodzinach i kompetentnych lekarzach, Im pomagających zrobiły wiele złego. Może w końcu to się skończy... Dziękuję Pani Doktor jeszcze raz i Panu Pacewiczowi za tę rozmowę. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Witek }:-})= Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Gdyby... - gdyby! nie ten duch... 13.09.09, 09:20 ... wszystko byłoby OK! :) Odpowiedz Link Zgłoś
altymis Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 10:29 To skromny, a najwyrazistszy i najpiękniejszy w swojej wymowie tekst w tej jakże zawiłej sprawie - cieszę się ogromnie, że tak mądrze i prosto o tym opowiedziano Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 10:45 > cieszę się ogromnie, że tak mądrze i prosto o tym opowiedziano tylko do kogo to dotrze, do ludzi słuchających księdza, czy do ludzi, którzy tego in vitro potrzebują?! Hmmm Jak dla mnie, to skończy się na tym artykule! Nigdzie więcej tej pani doktor nie usłyszymy, a powinna spotkać się z jakimś oszołomem, np. księdzem, czy kolesiem, wiedzącym lepiej od boga! I podać z nim. Na pewno pani doktor nie będzie pitolić o przykazaniach i nauce, a właśnie o pragnieniach rodzin, którym miała szansę pomóc! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.goerst Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 10:45 Jeśli chodzi o zachowanie gatunku ludzkiego Pan Bóg może spokojnie przejść na emeryturę. Pani Doktor go wyręczy. Chwalebna chęć pomocy ludziom, którzy pragną. Pragnę szybkiego miliona złotych dla siebie. Nawet niewiele. Najlepiej poprzez napad na bank. Oczekuję pomocy Pani Doktor. Taka chęć pomocy bliźniemu będzie dla mnie bardzo cenną. Będę wdzięczny 10 %. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 10:50 > Pan Bóg może spokojnie przejść na emeryturę dokładnie, on już to zrobił, chyba w 1939. Wrócił na chwilkę w 1945, potem znów sobie dał na luz (na 60 lat), może ma w doooopie, tych wierzących, i swoich pomocników na tym padole?! :) Na to wychodzi!!!! A to tylko na temat naszej Polski,reszta świata też dobrze dostaje po doooopie ;) To jak, dalej chcesz ten milion, tylko czego???? ofiar, czy zł? Odpowiedz Link Zgłoś
altymis bez emerytury 13.09.09, 11:01 Myślę sobie - z pokorą - że Dobry Bóg nie wybiera się ani na urlopy ani na emeryturę - i niestrudzenie ratuje nas z wszystkich ludzkich szaleństw, obłędów i głupstw. Zbyt wiele razy dowodzimy, że ludzka wolna wola bywa wykorzystywana źle. Ale to jest zdanie o wojnach, nie o in vitro... Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: bez emerytury 13.09.09, 11:10 Żadna wojna nie powstała z wolności wyboru, raczej z chęci jej ukrócenia ;) A in vitro, faktycznie nijak nie można porównać do wojny! Odpowiedz Link Zgłoś
mundi8 Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 10:46 In vitro jest dla tych, którzy nie uznają Boga i lekceważą naukę Kościoła czyli dla pogan.Mieć upragnione dziecko kosztem życia innych istnień ludzkich:NIE!DZIĘKUJĘ!!!Nie ulega wątpliwości,że jest to metoda niemoralna.A cały wywiad to lekcja ciemności.Dzięki takim poglądom społeczeństwo będzie się szybko laicyzowało. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 10:56 > Kościoła czyli dla pogan kurde, już myślałem że napiszesz to słowo na "Ż" > to metoda niemoralna. niemoralna metoda, to jest ta: Życie na garnuszku masy ludzi (taca, opłaty za: pogrzeby, msze, komunię, śluby itd.) A zwłaszcza nie moralne jest to, że nic się nie daje za te opłaty, tylko jakieś obietnice w życie wieczne ;) Takie działanie nazywam niemoralne i qu...kie ;) no, a teraz możesz na mnie donieść księdzu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Brawo cillian1! 13.09.09, 11:25 cillian1 napisał: > > Kościoła czyli dla pogan > > kurde, już myślałem że napiszesz to słowo na "Ż" > > > to metoda niemoralna. > > niemoralna metoda, to jest ta: > Życie na garnuszku masy ludzi (taca, opłaty za: pogrzeby, msze, komunię, śluby > itd.) A zwłaszcza nie moralne jest to, że nic się nie daje za te opłaty, tylko > jakieś obietnice w życie wieczne ;) Takie działanie nazywam niemoralne i > qu...kie ;) > > no, a teraz możesz na mnie donieść księdzu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 11:08 mundi8 napisał: A cały wywiad to lekcja ciemności.Dzięki takim > poglądom społeczeństwo będzie się szybko laicyzowało. Mam nadzieje ze tak!!!! Bardzo ciekawy i merytoryczny wywiad. Wspaniały lekarz. Szkoda ze w naszym katolickim Ciemnogrodzie nie wszyscy mogą miec do niej dostęp, bo dzięki różnym PiSom, Gowinom i "bis-kupom", tylko w sektorze prywatnym i tylko dla bogatych, Pani Doktor, może pomagać ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
48xmax1 Re: Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 11:21 Bog sie cieszy, mamusia a czasem tata, babcia, dziadek, ksiadz i lekarze i farmaceuci....Pytanie - czy urodzony czlowiek bedzie mial ucieche z tego zycia na sile? Z pewnoscia bedzie to poczecie kolejnego, biednego neurotyka. Odpowiedz Link Zgłoś
jj43 Re: Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 12:34 można być przeciwnikiem in vitro, rozumiem to ale takie jak twoje argumenty to wybacz tylko idiota mógł wymyśleć. ksiądz cię molestował w dzieciństwie? Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 11:20 a ja myslę wbrew niektórym wrednym wpisom ze to własnie Bóg dał człowiekowi rozum by ten rozum mógł rozwijać i myslę że Bóg napewno nie potepia takich ludzi jak ta pani doktor, natomiast potepiac może tych którzy sa zawistni, wredni, wszystkich opluwają i drugiemu jakby mogli toby wydłubali oczy a w niedziele najczesciej zasuwaja równiutko do kosciółka- to jest dopiero hipokryzja- takim ludziom to po prostu mówie " Na pochybel" Odpowiedz Link Zgłoś
annetje Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 12:51 "To, co mówi Kościół, wynika z niewiedzy i z niechęci poznania, czym naprawdę jest in vitro. Ale, ale. Jakaś część zarodków nie przeżywa. Jakaś część nigdy nie będzie użyta. - Tak jak w naturze, 40 do 60 proc. zarodków obumrze, co na to można poradzić?" WRESZCIE!!! Profesjonalna, rzeczowa i konkretna wypowiedz w tym temacie!! Nie dac sie zdominowac Gowinom i innym ajatollachom w sukienkach! Tak dla in vitro!! JEdna para na 3 ma problemy z plodnoscia, pomagajmy im a nie utrudniajmy i tak trudnego zycia. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Bóg cieszy się z in vitro 13.09.09, 14:18 "Jestem przekonana, że w embrionie musi być tchnięty duch, nie wiem dokładnie, w którym momencie, ja tylko w tym uczestniczę, łącząc komórki. Ale na pewno robi to ktoś jeszcze." Ma Pani 100% racji Pani Doktor. Matka i Ojciec też "tylko w tym uczestniczą". Jest Ktoś jeszcze. Można po ludzku "zmusić Go" do "działania". Tylko co z tego w przyszłości wyniknie? Pani Doktor jest osobą wierzącą więc przykład z Biblii jest jak najbardziej na miejscu. W Biblii właśnie mamy taki mały przykład jak Abram (jeszcze wtedy Abram, nie Abraham) i Saraj (jeszcze wtedy Saraj, nie Sara) chcieli "zmusić Go do działania", przyspieszyć spełnienie danej im obietnicy. Zmusili Go, urodził się (Ismael), ale co z tego wyszło? :) Tylko niech mi nikt nie mówi, że z "poczętych in vitro" powstanie jakiś naród, który "kłopoty" światu sprawi :) Historia się nie powtarza :) ale efekt w przyszłości (dalekiej jak na długość życia ludzkiego) napewno będzie. I niezgodny z ludzkimi oczekiwaniami. Także z oczekiwaniami Pani Doktor. Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Co jest istotą sporu o in vitro 13.09.09, 14:29 Polecam osobom zainteresowanym poznaniem prawdziwych powodów sporu o in vitro www.rp.pl/artykul/81429,274562_Paszewski__Spor_o_status_embrionu_.html Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Podpierasz sie czlonkiem Zespolu Gowina :( 13.09.09, 16:09 Rownie dobrze moglbys ktoryms z biskupow. Nawiasem mowiac Paszewski nie jest jedynym naukowcem z indoktrynowana glowka, jakiego spotkalem. Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Podpierasz sie czlonkiem Zespolu Gowina :( 13.09.09, 18:59 Nie wiem czy przeczytałeś polecony przeze mnie artykuł. Jeśli nie to przytoczę fragment , który mówi dokładnie o ludziach takich jak Ty. „W Polsce bowiem nie podejmuje się dyskusji merytorycznej z poglądami, które choćby częściowo pokrywają się ze stanowiskiem Kościoła. Ktoś, kto z tymi poglądami się nie zgadza, tylko sprawdza, czy osoba je prezentująca jest katolikiem. Gdy się nim okaże, dla części publicystów causa finita – on musi tak mówić.” Swoim ostatnim wpisem doskonale potwierdziłeś opinie profesora Paszewskiego. Ty również nie podejmujesz merytorycznej dyskusji, bo wystarczającym argumentem dla Ciebie jest to ,że oponent jest członkiem zespołu Gowina, co w domyśle oznacza bliskość jego poglądów z opiniami Kościoła. To wystarczy by Twój ideologicznie zindoktrynowany umysł całkowicie odrzucał jakiekolwiek argumenty strony przeciwnej. Tym samym potwierdzasz moją wcześniejszą opinię o Tobie , w której porównałem Cię do tzw. moherowych babć. Tak jak ich umysły są na wskroś przesiąknięte katolickim fundamentalizmem, tak Twój jest całkowicie opanowany przez ideologiczny antyklerykalizm. Jesteście wzajemnie siebie warci. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Paszewski to kolejny koscielny oszust :( 14.09.09, 01:35 Ty takze, panie agnostyk - jakby agnostyk nie mogl wybrac sobie kogos z drugiej strony barykady. Dla mnie jestes taki sam agnostyk jak ten Gowin - co potwierdziles swymi wyborami. Paszewski natomiast powoluje sie na konwencje bioetyczna przy Radzie Europy, ktorej to osiagniecia nie maja najmniejszego znaczenia dla odnosnych decyzji w Polsce, na przyklad. Zebralo sie towarzystwo wzajemnej adoracji w celu przelewania z pustego w prozne. Na konwencji padlo szereg propozycji, w tym Paszewskiego, a nastepnie powoluje sie on na to co zostalo powiedziane, jakby ustalony zostal standard do nasladowania. Facet robi sobie po prostu kpiny, bo pomijajac to, ze jako genetyk winien wypowiadac sie wylacznie w sferze czysto technicznej (co na konwencji robil jako bioetyk?) to na lamach prasy usiluje podbudowac swa pozycje zabawami w polityke i wywolywaniem pyskowek. Napad na Dunin i Srode, pomijajac, ze nie na miejscu jak na dyskusje czysto naukowa, z zalozenia, powinna jednak uwzglednic zdanie w ktorym zadeklarowalby on, ze nie zgadza sie z wypowiedziami wymienionych, gdyz np. ich opinie nie sa zgodne z prawda. Tymczasem Paszewski zdobyl sie jedynie na obsmarowanie wymienionych pan oraz insynuacje, po wczesniejszym ustawieniu ich sobie do bicia zdaniem ktore cytowales. Problem w tym, ze one wlasnie dyskutuja z Gowinem. Na swoj sposob, niemniej w inny raczej trudno jest dyskutowac z koscielnym doktrynerem. Dunin: "Moralność natomiast została oddana Kościołowi. I dziś nikt się nie dziwi, gdy języka Kościoła używają politycy. Pozwala się więc na to, by Jarosław Gowin mówił publicznie, że mrożenie zarodków jest zabójstwem dzieci. Nikogo nie dziwi oparta na ściśle religijnym języku argumentacja, choć Gowin reprezentuje partię uchodzącą za jakoś tam związaną z liberalizmem". Ja w pelni podzielam opinie Dunin, gdyz powiedziala prawde. Tymczasem Paszewski nie wskazal w ktorym miejscu Dunin sie myli i poparl kretynizmy Gowina, dot. zabijania dzieci, choc wczesniej usilowal przedstawic siebie jako czlowieka nauki, ktoremu pozamerytoryczna i pozanaukowa stronniczosc jest obca. Pewnie jeszcze cos dopisze, i zrobie z was kompletna marmolade. :O) Widzisz, Twoje inwektywy i wszelkie gowno ktorym mnie obrzucasz nie robia na mnie najmniejszego wrazenia, gdyz... nie moga. Dowodza jedynie Twojej slabosci, ktora w ten wlasnie sposob usilujesz zamaskowac: ja przez monitor czuje jak pocisz sie i trzesiesz ze zdenerwowania. Jako agnostyk nie powinienes byl podpierac sie Paszewskim, ktory jest stronniczy, ktoremu zaplacono by odpowiednio wplynal na prace konwencji bioetycznej - czyli taki z niego naukowiec jak z koziej dupy traba. Pewnie marcowy docent. Facet poci sei serwilizmem. Na koniec nawet wyglosil madrosc kompletnie sprzeczna, ze swym czarno-bialym schematem etycznym, ktory usilowal wepchnac czytelnikowi. Bo pisze co nastepuje, i z czym z grubsza zgadzam sie: "Kompromisy, jak powiedziałem, zawiera się, często z konieczności, na etapie tworzenia aktów prawnych. Jaką te akty przybierają postać, zależy od posłów, którzy, przynajmniej teoretycznie, powinni odzwierciedlać formację kulturową społeczeństwa, z funkcjonującymi w nim systemami etycznymi." O to wlasnie chodzi, ze czasem konflikty rozstrzygane sa droga glosowania i to nalezy zaakceptowac. Jesli wiec politycy uznaja, ze koscielnego trojanskiego osla, w wersji gowinowskiej, nalezy uwalic to, moim zdaniem, bedzie to wyraznym odzwierciedleniem aktualnej formacji kolturowej spoleczenstwa, ktore ma juz dosc rzadow klechow przy pomocy Gowinow. Jak na agnostyka nazbyt irytuje Cie moj antyklerykalizm. Czyli oszust jestes - raz jeszcze. :O)) Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 PS... Paszewski to kolejny koscielny oszust :( 14.09.09, 17:31 >> To przekonanie podzielają osoby, które nie widzą problemu z tworzeniem nadliczbowych embrionów w metodzie in vitro. Stanowisko to dobrze wyraził, też na łamach "Nature" przewodniczący Towarzystwa Maksa Plancka Hubert Merkl, stwierdzając, że "nie ma biologicznego powodu do przyznawania pełnego statusu osobowego kilkukomórkowemu embrionowi po prostu dlatego, że w interakcji z organizmem matki może się osobą stać". Jednakże nie ma również biologicznego powodu, żeby mu tego statusu odmówić. Nauki przyrodnicze nie dostarczają bowiem żadnych obiektywnych kryteriów określenia stadium, w którym ten status musi być przyznany. >> *O ile Merkl wyglosil oczywistosc, jako ze biologia rzeczywiscie nie zjmuje sie przyznawaniem statusow osobowych, czyli przedstawil czysto naukowe podejscie, o tyle Paszewski palnal tak zwanego babola, jako ze - dokladnie z tych samych co wyzej powodow - biologia nie zajmuje sie takze odmawianiem statusow osobowych. Po krotce biologia nie ma nic wspolnego z przyznawaniem, badz odmawianiem statusu osobowego, a wiec Paszewski oszukuje, jako ze jest jednak biologiczny powod, zeby embrionowi statusu osobowego odmowic: embrion Paszewskiego wybral sie po status do niewlasciwej instytucji. To etycy, rzady, Nygusy, politycy, kultury... zajmuja sie tego typu historiami. A nie mowilem ze taki z niego naukowiec jak z koziej dupy traba - jak z Ciebie, za przeproszeniem, agnostyk(?) Domyslam sie, e do tej pory znow zmieniles nicka... oszuscie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Co jest istotą sporu o in vitro 13.09.09, 16:16 Bzdura, to nie jest istota sporu o IVF. Spor o zarodki jest medialny i pozwala na mamienie ludzi. DLaczego wobec tego KK jest przeciwny inseminacji? Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Co jest istotą sporu o in vitro 13.09.09, 18:51 Nie wiem dlaczego Kościół jest przeciwny sztucznej inseminacji. Poszukałem w Internecie i znalazłem takie wyjaśnienie: KKK 2376 Techniki, które powodują oddzielenie rodzicielstwa wskutek interwencji osoby spoza małżeństwa (oddawanie spermy lub jaja, macierzyństwo zastępcze), są głęboko niegodziwe. Techniki te (sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie heterologiczne) naruszają prawo dziecka do urodzenia się z ojca i matki, których zna i którzy połączeni są węzłem małżeńskim. Techniki te pozostają w sprzeczności z wyłącznym prawem małżonków do "stania się ojcem i matką wyłącznie dzięki sobie" (Kongregacja Nauki Wiary, instr. Donum vitae, II, 1). KKK 2377 Techniki te praktykowane w ramach małżeństwa (sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie homologiczne) są być może mniej szkodliwe, jednakże pozostają one moralnie niedopuszczalne. Powodują oddzielenie aktu płciowego od aktu prokreacyjnego. Akt zapoczątkowujący istnienie dziecka przestaje być aktem, w którym dwie osoby oddają się sobie nawzajem. "Oddaje (on) życie i tożsamość embrionów w ręce lekarzy i biologów, wprowadza panowanie techniki nad pochodzeniem i przeznaczeniem osoby ludzkiej. Tego rodzaju panowanie samo w sobie sprzeciwia się godności i równości, które winny być uznawane zarówno w rodzicach, jak i w dzieciach" (Kongregacja Nauki Wiary, instr. Donum vitae, II, 5. "przekazywanie życia jest jednak pozbawione z moralnego punktu widzenia właściwej sobie doskonałości, jeśli nie jest chciane jako owoc aktu małżeńskiego, to jest specyficznego aktu zjednoczenia małżonków... Tylko poszanowanie związku, który istnieje między znaczeniami aktu małżeńskiego, i szacunek dla jedności istoty ludzkiej umożliwia rodzicielstwo zgodne z godnością osoby ludzkiej" (Kongregacja Nauki Wiary, instr. Donum vitae, II, 4). Dla mnie takie stanowisko jest niezrozumiale i anachroniczne tak jak i wiele innych poglądów Kościoła na rózne sprawy. Co to jednak ma wspólnego z in vitro? Piszesz, że Bzurą jest to ,iż głównym punktem niezgody pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami in vitro jest spór o człowieczeństwo embrionów i ich niszczenie. Co zatem według Ciebie jest przedmiotem sporu? Czy naprawdę wierzysz że jest nią masturbacja albo zapłodnienie pozaustrojowe? Wpisz w wyszukiwarkę frazę „in vitro” a dowiesz się co jest zasadniczym przedmiotem sporu. Znakomita większość dyskusji toczy się właśnie wokół niszczenia embrionów a nie tego ,ze ktoś sobie dobrze robi do próbówki . Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Co jest istotą sporu o in vitro 13.09.09, 19:41 Dodam jeszcze ,że nawet sam Kościół jest gotów zaakceptować metodę in vitro pod warunkiem, że będzie ona dostępna wyłącznie dla małżeństw(nie wiem skąd to obostrzenie) i nie będzie się tworzyć a następnie zamrażać i niszczyć „zapasowych” embrionów. Rozwiązanie takie przewiduje tzw. projekt Gowina , dzięki któremu można pogodzić większość zwolenników i przeciwników tej metody. Pozwalałby on na urodzenie upragnionego dziecka wielu małżeństwom(według mnie szkoda ze wyklucza się z niego pary żyjące w wolnych związkach) a jednocześnie obrońcom życia poczętego wytrąciłby argument o zabijaniu zarodków. Oczywiście dla ekstremistów, tak po jednej, jak i po drugiej stronie będzie on nie do zaakceptowania. wyborcza.pl/1,87495,7030052,In_vitro__Kosciol_moze_zmienic_front.html Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Co jest istotą sporu o in vitro 13.09.09, 18:45 > Polecam osobom zainteresowanym poznaniem prawdziwych powodów sporu o > in vitro G*wno prawda. Była kiedyś dyskusja o in vitro u Drzyzgi, parę lat temu. Zazwyczaj nie oglądam, ale tym razem specjalnie się czaiłem. Po jednej stronie "inteligencja" katolicka, po drugiej rodzice dzieci z zapłodnienia in vitro. Zeszło oczywiście na temat bezbronnych zygot, miliardami wylewanych do ścieków, na co jedna pani spokojnie powiedziała, że w metodzie zastosowanej u niej nie był wyprodukowany ANI JEDEN nadprogramowy zarodek. Sam życzyła sobie, żeby mrozić jajeczka i embriony tworzyć "na żądanie". Na to inteligent katolicki się zapowietrzył i stwierdził, że przecież nasienie do zapłodnienia pozyskuje się przez masturbację, a to jest nieetyczne - tym samym sprowadzając cały problem do walenia gruchy... Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Co jest istotą sporu o in vitro 13.09.09, 18:55 I z powodu opini wyrażanej przez jednego przygłupa wyrobiłeś sobie zdanie na temat wszystkich przeciwników in vitro? Czy nie dostrzegasz absurdalności tego? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Co jest istotą sporu o in vitro 13.09.09, 19:43 jestem matka dziecka poczetego dzieki IVF i czlonkiem stowrzyszenia nasz bocian (sympatykiem znaczy sie). Nie musze googlac aby wiedziec o co chodzi w sporze o IVF, poniewaz aktywnie biore w nim udzial KK nie uznaje zadnej techniki rozrodu wspomaganego ktora rozdziela akt SEKSUALNY od poczecia. Jedyne co jest przez nich do zaakceptowania to przeniesienie komorki jajowej poza obszar zrostu jajowodu i bzykanie w celu poczecia Wselkie gadanie na temat zabijania zarodkow jest mamieniem ludzi. Przeczytaj co dzis powiedzial Zycinski : "Metropolita dodał, że nawet wprowadzenie praktycznych zasad chroniących ludzkie embriony przy stosowaniu metody in vitro, nie usuwa wszystkich zastrzeżeń etycznych wobec tej metody. - Musimy mieć świadomość, że jakiekolwiek by się wprowadziło rozwiązania (dotyczące ochrony embrionów) pozostaje jeszcze ten wątek, obecny w "Dignitas personae", najnowszym dokumencie Stolicy Apostolskiej, gdzie się podkreśla, że dziecko ma być zrodzone z aktu ludzkiego, aktu miłości - zaznaczył abp Życiński. - To jest już zupełnie nie związane z pragmatyką i traktowaniem embrionów - dodał arcybiskup" wiecj na wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7032468,Abp_Zycinski__Nie_ranmy_tych__ktorzy_wybrali_in_vitro.html Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Co jest istotą sporu o in vitro 13.09.09, 22:31 Nie chcę drugi raz pisać tego samego, więc po porostu wkleję link forum.gazeta.pl/forum/w,904,100120962,100212578,Re_Co_jest_istota_sporu_o_in_vitro.html Odpowiedz Link Zgłoś