Dodaj do ulubionych

Gej: Pobili mnie strażnicy

    • topewnieja Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:25
      co cie boli synku? czy ktoś ci kiedyś wsadził tam gdzie nie trzeba i masz teraz
      z tym problem? Jakoś żyje na tym świecie lat parę mam znajomych odmiennej niż
      moja hetero orientacji ale jakoś nikt z nich nie "afiszował" ani nie próbował
      wsadzić komukolwiek z hetero w tyłek...pewnie ty miałeś inaczej :P
      Eksperymentowałeś po prostu i za bardzo cię wciągnęło że nie możesz sobie dać z
      tym rady?
      ps a wsadzanie w tyłek jest jak najbardziej normalne :D anal rulez
      • kalfas2 [...] 18.09.09, 08:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • topewnieja Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 10:47
          poczekaj aż skinom przestanie sie podobać na przykład twój kolor oczu :P
    • topewnieja Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:27
      mózg mału by objąć sedno sprawy ...następny zuch.
    • torquemada_pl Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:33
      Proponuje zrobić zbiórkę na adwokata dla strażników, gdyby się
      oczywiście okazało że jest potrzebny. Ewentualnie może jakieś listy
      poparcia! Chętnie się podpiszę!
      • topewnieja Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:38
        proponuję zbiórkę na prokuratora dla strażników gdyby się oczywiście okazało ze
        jest potrzebny.Ewentualnie może jakieś listy potępienia!Chętnie się podpiszę!
        • torquemada_pl Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:43
          u "kolega" by chciał przekupić prokuratora, nie ładnie, nie
          łądnie... namawianie do przekupstwa to chyba jest karalne...
          • topewnieja Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:49
            jak i do nienawiści...
            • andrzejto1 Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:58

              topewnieja napisał:

              > jak i do nienawiści...

              parę postów wyżej też używasz wyrażeń które można podciągnąć pod groźby...

              Więc ??
        • andrzejto1 Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:56
          topewnieja napisał:

          > proponuję zbiórkę na prokuratora dla strażników gdyby się oczywiście okazało ze
          > jest potrzebny.Ewentualnie może jakieś listy potępienia!Chętnie się podpiszę!

          Prokuratora opłacamy z własnych podatków. A z podipsami to się nie spiesz. Nie
          znamy relacji drugiej strony co pierwsze. Nie ma świadków tego zdarzenia.
          Więc ostrożnie z oskarżeniami, bo mogą być na wyrost....
          • obrazoburca Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 21:29
            andrzejto1 napisał:

            > prokuratora opłacamy z własnych podatków.

            Strażników miejskich też.

            > Nie znamy relacji drugiej strony co pierwsze.

            Bo 'druga strona' uciekła.

            > Nie ma świadków tego zdarzenia.

            I tu zaczyna się rola prokuratury.

            > Więc ostrożnie z oskarżeniami, bo mogą być na wyrost....

            Mogą.
        • swan_ganz Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 09:17
          > proponuję zbiórkę na prokuratora dla strażników gdyby się
          oczywiście okazało ze jest potrzebny.Ewentualnie może jakieś listy
          potępienia


          jesteś oburzony bo nie pozwolili im skończyć? Wprawdzie rozumiem, że
          przetrzymywanie materiału genetycznego w takich chwilach może byc
          szkodliwe ale czy ty aby odrobinę nie przesadzasz?
    • kutafonycz Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:40
      a już myślałem że bili paskiem po gołej pupie
    • wlodzimierz.ilicz Bić pederastów za ewentualne uprawianie 18.09.09, 08:41
      seksu w parku nie należy ale strażnicy mogli być wyprowadzeni z
      równowagi taką ich arogancją. Oczywiście to ich nie usprawiedliwia.
      Ale Park Skaryszewski to miejsce gdzie bywają dzieci.
      Dorosłym też takie widoki nie sprawiają przyjemności.
      Co jest, że homosekualiści muszą to demonstrować na ulicach?
      Nie mogli udać się do swojego mieszkania?
      • topewnieja Re: Bić pederastów za ewentualne uprawianie 18.09.09, 08:46
        zgadzam się że miejsce nie fortunne ale wyprowadzić z równowagi to można boksera
        na ringu :D to daje efekty a nie straż miejską...po prostu nieodpowiedni ludzie
        o złych cechach osobowościowych nie nadających się do uprawiania tego
        odpowiedzialnego i trudnego zawodu.
        • wlodzimierz.ilicz Być może strażnicy przekonali się, że mandaty 18.09.09, 08:55
          są nieskuteczne.
          Pedraści mogli je po prostu lekceważyć i nie płacić.
          Stąd frustracja i agresja wynikająca z bezsiły w przeciwdziałaniu
          temu zjawisku.
          • pawel1940 Re: Być może strażnicy przekonali się, że mandaty 18.09.09, 09:03
            Od nieplacenia madnatow sa sady.
            • wlodzimierz.ilicz To długa i często nieskuteczna droga. 18.09.09, 09:09
              A strażników rozliczają za aktualny porządek w parku. Mogą być
              sfrustrowani.
              Bicie jest niedopuszczalne ale mogą być okoliczności łagodzące.
              Nie chodzi tylko o homoseksualistów.
              To samo uliczni pijacy, prostytutki, wagarowicze i chuligani.
            • everettdasherbreed Re: Być może strażnicy przekonali się, że mandaty 18.09.09, 11:52
              Mandat można nałożyć tylko na osobnika posiadającego dokument tożsamości i stałe
              miejsce zamieszkania. Polskie przepisy zabraniają Polakom płacenia mandatów
              gotówką. Mandaty płaci się w kasie urzędu wojewódzkiego, wpłatą lub przelewem w
              banku albo na poczcie.
              Tylko cudzoziemiec musi zapłacić mandat gotówką.
            • adeinwan Re: Być może strażnicy przekonali się, że mandaty 18.09.09, 12:21
              A koszty rozpraw pokrywa podatnik...
      • wirusx Re: Bić pederastów za ewentualne uprawianie 18.09.09, 11:16
        wlodzimierz.ilicz napisał:
        > Ale Park Skaryszewski to miejsce gdzie bywają dzieci.
        -------------
        Ale.... w nocy?!
      • obrazoburca Re: Bić pederastów za ewentualne uprawianie 18.09.09, 21:33
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > seksu w parku nie należy ale strażnicy mogli być wyprowadzeni z
        > równowagi taką ich arogancją.

        Az boję się pomyśleć, jakim stresem musieliby Ci biedni strażnicy zareagować na 'arognacje' np. podpitego kibica czy np. źle parkującego kierowcy.
        Tak, 'arogancja' sikającego homoseksualisty przerasta wszelkie wyobrażenie.
    • bibibibi1 kolejny pedał 18.09.09, 08:45
      nie lepiej się schowac w piwnicy i pukać kozy?
      • topewnieja Re: kolejny pedał 18.09.09, 08:51
        to zoofil
    • ksiadz_gazeta [...] 18.09.09, 08:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ksiadz_gazeta naprawde? 18.09.09, 15:06
        naprawdę pytanie o to, czy można się wysikać do kiszki stolcowej, złamało
        regulamin forum GW? czyżby ten regulamin tak szczegółowo regulował zasady
        opróżniania pęcherza??? :PP
    • staruch666 Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:53
      To nie jest, do cholery, problem pedalstwa, czy gejostwa (wybór
      określenia - wedle poziomu kultury wybierającego), to jest poblem
      warszawskiej straży miejskiej. Wypasione bryki, odpieprzone
      mundurki, pały i latarki, czapeczki w szachowniczkę - i co oni
      robią?!
      Na mojej ulicy, na Mokotowie, sześć sztuk + dwu w kamizelkach
      kuloodpornych (!) + busik z migającym kogutem przeganiali przez
      godzinę handlarzy warzyw, sznurówek i kwiatków.Twardo i bez litości,
      ku wściekłości mieszkańców, którzy lubią u nich tanio kupować. Obok,
      na osiedlowych podwórkach, miejscowe menele chlały brzozówkę, srały
      przy ogródku zabaw dla dzieci, rozrzucały butelki i puszki, darły
      się i klęły. Jeszcze dalej, między blokami, dwa tygodnie stał czarny
      Opel, bez powietrza w kołach po jednej stronie. Pewnie
      uliczna "dziupla". Było zgłoszenie - reakcji nie było.
      Oni nas kosztują pieniądze! Każdy obywatel, nawet najplugawszy ma
      swoje prawa. Chyba, że ktoś jest Kaczyńskim, wtedy obowiązuje
      chlubna zasada prawdziwych inteligentów z Zoliborza: "spieprzaj
      dziadu!"
      Warszawska straż miejska - do likwidacji, albo do podporządkowania
      Policji!
      • topewnieja Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:58
        i to jest sedno problemu... w końcu ktoś to dostrzegł.
      • syn_wojtyly [...] 18.09.09, 08:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wirusx Re: warszawiacy stoja murem za straza miejska 18.09.09, 14:13
          syn_wojtyly napisała:
          Pan Pirog, Piasek, Raczek- wszyscy nosza podpaski
          ------------------
          Ale każdy z nich jest KIMS a ty tylko synem jakiegoś wojtyły...
    • civis-poloniae Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 08:56
      Dla mnie w całej sprawie chodzi o standardy służby publicznej i
      przestrzeganie prawa. Straż miejska jest instytucją opłacaną z moich
      podatków, powołaną, aby utrzymywać porządek
      w mieście. Jako służba do tego powołana winna pracować nad zyskaniem
      zaufania publicznego i szacunku - trudno bowiem chronić sferę
      publiczną bez współpracy z nią. O ile całkowicie naganne jest
      zachowanie owych pracowników straży miejskiej, bowiem na miano
      strażnika lub funkcjonariusza w moim mniemaniu należy sobie
      zapracować, o tyle wypowiedź ichniejszego rzecznika o sprawdzeniu
      notatników uważam za kpinę i żart
      w fatalnym guście.

      "Monika Niżnik, rzeczniczka straży, zapewnia, że sprawa będzie
      wyjaśniana. Jednak
      w rejestrach straży nie ma wzmianki o zajściu. - Sprawdzimy
      notatniki strażników, którzy pełnili wtedy służbę - obiecuje."

      Oznacza to ni mniej ni więcej, iż sprawie ukręci się łeb bo przecież
      chodzi o jakieś „cioty” ze Skaryszewskiego…ale tu wcale nie chodzi
      li tylko o to.

      Chodzi tu o zaufanie obywatela do państwa, chodzi o poważne
      podejście instytucji publicznych do obywateli, przed którym są te
      instytucje odpowiedzialne za jakość swojej pracy (sprawdzimy w
      notatniku:), chodzi o atmosferę nietolerancji i nienawiści, która
      jest wzmagana – mniejszości seksualne zawsze istniały, istnieją i
      będą istniały – i w istocie nie chodzi o te mniejszości seksualne
      tylko o reakcje Polaków na inność, odmienność – czyż nie jest tak,
      iż wskaźnik tolerancyjności jest wprost proporcjonalny do wskaźnika
      zamożności
      i ogólnego rozwoju cywilizacyjnego?

      Innymi słowy, cywilizowany świat nie zna przypadku zamożnego
      rozwiniętego państwa,
      w którym niechęć do inności miała by skalę tak dużą jak w Polsce,
      więc czy owe postawy społeczne nie stanowią bariery dla rozwoju
      kraju – pytanie kieruję do tych, którzy w ogóle zaprzątają sobie
      głowy kategoriami takimi jak kraj i dobro publiczne.


      • topewnieja Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 09:00
        WSZYSCYŚMY SĄ POLSKIM KARŁEM
        TACY WĄTLI DUCHEM Z PIĄSTECZKAMI PRAGNIEŃ
        BŁĘDNY WZROK ZAMGLONA MYŚL
        IM JEST WOKÓŁ CISZEJ TYM GŁOŚNIEJSI MY!

        WSZYSCYŚMY SĄ WBICI W MIT
        ŻE NIESIEMY CIĄGLE KOMUŚ JAKIŚ ŚWIT
        W SERCACH ŻAR LECZ W GŁOWIE DYM
        IM JEST WOKÓŁ ZIMNIEJ TYM GORĘTSI MY!

        WSZYSCYŚMY W TYM JEDNYM ŚNIE
        KAŻDY Z NAS TO SAMO WIE
        WSZYSCYŚMY JAK JEDEN MĄŻ
        W CIASNEJ SKÓRZE KARŁA
        OLBRZYMAMI SĄ !
        • civis-poloniae Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 09:04
          czyejgo autorstwa są owe przenikliwe słowa?

          jako kontrę zaproponuję mały standard:

          "...a choćbyś był jak kamień polny, lawina bieg o tego zmienia po
          jakich toczy się kamieniach."
      • andrzejto1 Re: Gej: Pobili mnie strażnicy - a gdzie dowody??? 18.09.09, 09:14
        civis-poloniae napisał:

        > Dla mnie w całej sprawie chodzi o standardy służby publicznej i
        > przestrzeganie prawa. Straż miejska jest instytucją opłacaną z moich
        > podatków, powołaną, aby utrzymywać porządek
        > w mieście. Jako służba do tego powołana winna pracować nad zyskaniem
        > zaufania publicznego i szacunku - trudno bowiem chronić sferę
        > publiczną bez współpracy z nią. O ile całkowicie naganne jest
        > zachowanie owych pracowników straży miejskiej, bowiem na miano
        > strażnika lub funkcjonariusza w moim mniemaniu należy sobie
        > zapracować, o tyle wypowiedź ichniejszego rzecznika o sprawdzeniu
        > notatników uważam za kpinę i żart
        > w fatalnym guście.
        >
        > "Monika Niżnik, rzeczniczka straży, zapewnia, że sprawa będzie
        > wyjaśniana. Jednak
        > w rejestrach straży nie ma wzmianki o zajściu. - Sprawdzimy
        > notatniki strażników, którzy pełnili wtedy służbę - obiecuje."
        >
        > Oznacza to ni mniej ni więcej, iż sprawie ukręci się łeb bo przecież
        > chodzi o jakieś „cioty” ze Skaryszewskiego…ale tu wcale nie c
        > hodzi
        > li tylko o to.
        >
        > Chodzi tu o zaufanie obywatela do państwa, chodzi o poważne
        > podejście instytucji publicznych do obywateli, przed którym są te
        > instytucje odpowiedzialne za jakość swojej pracy (sprawdzimy w
        > notatniku:), chodzi o atmosferę nietolerancji i nienawiści, która
        > jest wzmagana – mniejszości seksualne zawsze istniały, istnieją i
        > będą istniały – i w istocie nie chodzi o te mniejszości seksualne
        > tylko o reakcje Polaków na inność, odmienność – czyż nie jest tak,
        > iż wskaźnik tolerancyjności jest wprost proporcjonalny do wskaźnika
        > zamożności
        > i ogólnego rozwoju cywilizacyjnego?
        >
        > Innymi słowy, cywilizowany świat nie zna przypadku zamożnego
        > rozwiniętego państwa,
        > w którym niechęć do inności miała by skalę tak dużą jak w Polsce,
        > więc czy owe postawy społeczne nie stanowią bariery dla rozwoju
        > kraju – pytanie kieruję do tych, którzy w ogóle zaprzątają sobie
        > głowy kategoriami takimi jak kraj i dobro publiczne.
        >
        >

        Proponowałbym się chwilę zastanowić zanim wywnętrzysz swoje przemyślenia w
        niektórych kwestiach słuszne w niektórych nie. Pierwsza sprawa, to czy
        ktokolwiek może potwierdzić słowa tego kolesia?? Podobno był z nim ktoś inny.
        Gdzie on jest?? Po drugie, czy strażnicy w ogóle tam byli?? Każdy może sobie
        wymyśleć, że napadli i pobili go strażnicy , policjanci czy kosmici. DO momentu
        UDOWODNIENIA tego faktu jest to niesprawdzona bajka.
        • civis-poloniae Re: Gej: Pobili mnie strażnicy - a gdzie dowody?? 18.09.09, 09:53
          Masz rację - do momentu potwierdzenia ta konkretna historia jest
          opatrzona znakiem zapytania.

          Jednakże, czy naprawdę sądzisz, iż jest to historia wymyślona? Czy
          sądzisz, że bohater tej historii wymyślił sobie czterech strażników –
          dlaczego nie strażaków lub policjantów (byłoby jak w teledysku
          YMCA) i dobrowolnie naraził się na cały stres związany z ujawnieniem
          swoje tożsamości na posterunku policji oraz swojej roli w całej
          sprawie? Czy naprawdę wierzysz, iż ten drugi przypadkowy mężczyzna
          zgłosi się na policję, tym samym ujawniając swoją tożsamość,
          przyznając się do swoich upodobań seksualnych?

          Otóż, w świetle powyższych pytań, teza o nieprawdziwości historii
          wydaje się mało prawdopodobna.

          Co więcej, jeśli mielibyśmy się wstrzymywać z komentarzami do
          publikowanych tu historii, czekając na ich potwierdzenie, owych
          komentarzy byłoby o wiele mniej
          i pojawiałyby się znacznie później. Ponadto, jak sam zauważyłeś, dla
          mnie historia opisana
          w artykule jest jedynie punktem wyjścia do wyrażenia moich poglądów.

          Na koniec zauważam, iż dobór słów i ton Twojego komentarza, choćby
          poprzez Twoją sugestię abym się zastanowił zanim wywnętrzę swoje
          przemyślenia, może wskazywać na pewną dozę emocjonalnego
          zaangażowania z Twojej strony w całą sprawę, jeśli tak jest, co jest
          tego powodem?
          • ireneuszdziura Re: Gej: Pobili mnie strażnicy - a gdzie dowody?? 18.09.09, 09:59
            civis-poloniae napisał:
            > .....Jednakże, czy naprawdę sądzisz, iż jest to historia wymyślona? Czy
            > sądzisz, że bohater tej historii wymyślił sobie czterech strażników –
            > dlaczego nie strażaków lub policjantów....

            jezeli jest ich az czterech to jest uchybienie sluzbowe.....na patrole sa
            wysylani dwojkami....w rejony zagrozone przestepczoscia max trojka.....wiec ta
            historia jest mocno naciagana....wystarczy tylko troche pomyslec:)

            patrole sa tak ustawiane aby sie nie krzyzowaly.......jezli spodziewali sie
            jakiegos bezprawia to mogli wezwac na pomoc najblizszy patrol....ale do dwoch
            pedalow wzywac wsparcie????.....dosc smieszne:))))
            • civis-poloniae Re: Gej: Pobili mnie strażnicy - a gdzie dowody?? 18.09.09, 10:29
              fakt, iż funkcjonariusze, jak piszesz, mieli dopuścić się uchybienia
              służbowego, poprzez połączenie dwóch dwu-osobowych patroli, nie
              dowodzi nieprawdziwości całej historii przedstawionej w artykule…

              innymi słowy, jeśli powiem, że Warszawa została zburzona w 1943 r.
              nie znaczy, że nie została zburzona w ogóle – oznacza to, że jest
              problem z datą…

              tzn. to, że w artykule jest mowa o czterech strażnikach, co jest
              Twoim zdaniem mało prawdopodobne, bowiem straż miejska organizuje
              się w patrole dwuosobowe nie znaczy, iż nie doszło do pobicia i
              znieważenia bohatera historii przez funkcjonariuszy publicznych,
              którzy opłacani są z podatków min. bohatera historii i są powołani
              do ochrony min. jego bezpieczeństwa…jeśli dochodzi do tych ekscesów
              znaczy, że Ci panowie nie powinni pracować w tej profesji…

              z drugiej strony bardzo ważnym jest też, aby nie generalizować i nie
              osądzać całej straży miejskiej, bowiem jest to z pewnością
              krzywdzące – jednocześnie, jednak należy z całą mocą podkreślić, iż
              dla pobłażliwości wobec takich postaw w szeregach funkcjonariuszy
              państwowych nie może być absolutnie żadnego pobłażania ze strony
              opinii publicznej tudzież społeczeństwa a więc tzw. suwerena;)…i to
              jest meritum całej sprawy…
            • obrazoburca Re: Gej: Pobili mnie strażnicy - a gdzie dowody?? 18.09.09, 21:47
              ireneuszdziura napisał:


              > jezeli jest ich az czterech to jest uchybienie sluzbowe.....na patrole sa
              > wysylani dwojkami....w rejony zagrozone przestepczoscia max trojka.....wiec ta
              > historia jest mocno naciagana....wystarczy tylko troche pomyslec:)

              Cóż, jeśli prawdą jest to co powiedział bohater historii, to chodzenie czwórkami nie jest największym z 'uchybień służbowych' jakich się dopuścili ci strażnicy i wskazywałoby na to, że jednak Ci ludzie nie 'zostali sprowokowani' (jak w ogóle można sprowokować do agresji człowieka czy tym bardziej grupę ludzi szkolonych do pracy z agresorem?) jak sugerują to niektórzy uczestnicy forum podczas pełnienia obowiązków, tylko, że w dość głębokim poważaniu mają prawo i procedury już od jakiegoś czasu.
          • andrzejto1 Re: Gej: Pobili mnie strażnicy - a gdzie dowody?? 18.09.09, 10:35
            civis-poloniae napisał:

            > Masz rację - do momentu potwierdzenia ta konkretna historia jest
            > opatrzona znakiem zapytania.
            >
            > Jednakże, czy naprawdę sądzisz, iż jest to historia wymyślona? Czy
            > sądzisz, że bohater tej historii wymyślił sobie czterech strażników –
            > dlaczego nie strażaków lub policjantów (byłoby jak w teledysku
            > YMCA) i dobrowolnie naraził się na cały stres związany z ujawnieniem
            > swoje tożsamości na posterunku policji oraz swojej roli w całej
            > sprawie? Czy naprawdę wierzysz, iż ten drugi przypadkowy mężczyzna
            > zgłosi się na policję, tym samym ujawniając swoją tożsamość,
            > przyznając się do swoich upodobań seksualnych?
            >
            > Otóż, w świetle powyższych pytań, teza o nieprawdziwości historii
            > wydaje się mało prawdopodobna.

            Jest wiele osób które się do swojej odmiennej orientacji przyznały i nikt im z
            tego powodu krzywdy nie robi. Nie demonizowałbym tej niby polskiej nietolerancji
            dla odmienności.
            Jak tu już jeden z forumowiczów zauważył, strażnicy nie chodzą na patrole po 4.
            To już jest dziwne. Poza tym, jeśli został pobity, to natychmiast powinien
            zrobić sobie obdukcję lekarską. Jakoś się o niej nie doczytałem. Poza tym
            opowieść faceta jest dla mnie nieprawdopodobna:
            1. Umówił się z gościem - w jaki sposób?
            2. Poznali się - jeśli się z nim wcześniej umówił to znaczy, że nie było to
            spotkanie przypadkowe.
            3. Poszli w krzaki za potrzebą - jaką w to nie wnikam. No i wtedy stało się to
            co się stało.
            Wynika z tego, ze ten koleś miał z tym z którym się umówił jakiś wcześniejszy
            kontakt - czyli mniej więcej wie kto to jest.
            Jeśli się umówili wcześniej to nagle obu w jednym momencie zachciało się siusiu
            po krótkiej rozmowie?? Sorki ale taki głupi to nie jestem. I jak sądzę nie ja jeden.
            W związku z tym można uznać, że faceci umówili się na randkę, być może
            skorzystali z jakiegoś portalu itp. Nie wnikam.
            W związku z tym, można mieć uzasadnione podejrzenie, że nie poszli w krzaki na
            siusiu. Uprawianie seksu w miejscu publicznym jest zabronione w jakiejkolwiek
            formie i jakichkolwiek konfiguracjach. I teraz może grać rolę zawód "miłosny"
            albo jakikolwiek inny, czy inna forma chęci odegrania się na strażnikach którzy
            schadzkę przerwali. Tym bardziej, że z góry zostało uczynione (również przez
            Ciebie) założenie, iż facet mówi prawdę.


            > Co więcej, jeśli mielibyśmy się wstrzymywać z komentarzami do
            > publikowanych tu historii, czekając na ich potwierdzenie, owych
            > komentarzy byłoby o wiele mniej
            > i pojawiałyby się znacznie później. Ponadto, jak sam zauważyłeś, dla
            > mnie historia opisana
            > w artykule jest jedynie punktem wyjścia do wyrażenia moich poglądów.

            > Na koniec zauważam, iż dobór słów i ton Twojego komentarza, choćby
            > poprzez Twoją sugestię abym się zastanowił zanim wywnętrzę swoje
            > przemyślenia, może wskazywać na pewną dozę emocjonalnego
            > zaangażowania z Twojej strony w całą sprawę, jeśli tak jest, co jest
            > tego powodem?

            Widzisz, bardzo drażni mnie sposób traktowania białego heteroseksualnego
            osobnika płci męskiej o światopoglądzie ukształtowanym na podstawie Dekalogu.
            Coraz częściej czuję się dyskryminowany poprzez wszelkiego rodzaju
            "mniejszości". Coraz bardziej mam wrażenie, jakbym był odpowiedzialny za
            wszelakie zło tego świata. I zaczyna mnie to coraz bardziej drażnić. Bo jakoś
            nie do końca się do tej odpowiedzialności poczuwam.
            Dla równowagi, ciekawe ile par heteroseksualnych zostało w tymże parku
            pogonionych przez strażników i jakoś nikt z tego powodu zadymy nie robi.
            • civis-poloniae Re: Gej: Pobili mnie strażnicy - a gdzie dowody?? 18.09.09, 11:31
              andrzejto1: „Jest wiele osób, które się do swojej odmiennej
              orientacji przyznały i nikt im
              z tego powodu krzywdy nie robi. Nie demonizowałbym tej niby polskiej
              nietolerancji dla odmienności.”

              civis-poloniae: Zgadzam się z Tobą – obiektywizm jest podstawą
              każdej rzetelnej debaty. Nie demonizuję postaw polskiego
              społeczeństwa, więcej, uważam, że mamy prawo do pewnych obaw, lęków
              związanych ze zmianami, z nowymi sposobami życia, jest to w końcu
              jak najbardziej ludzka reakcja. Jednakże agresji wobec inności czy
              to werbalnej, jak doskonale obrazuje znakomita większość komentarzy
              do powyższego artykułu, czy to fizycznej, co zarzuca się strażnikom
              miejskim, w żadnym razie tolerować nie można - uważam, że należy ją
              konsekwentnie zwalczać, bowiem, każdy ma prawo do życia na swój
              sposób, nie szkodząc innym i o to min. walczyli ludzie Solidarności
              za tzw. pe-e-relu (przynajmniej niektórzy z nich). Katalog ich żądań
              wychodził poza jedynie wolną Polskę, obejmując także min.
              i wolność wyboru stylu życia.

              andrzejto1: „Jak tu już jeden z forumowiczów zauważył, strażnicy nie
              chodzą na patrole po 4. To już jest dziwne.”

              civis-poloniae: Uprzejmie polecam mój poprzedni komentarz

              andrzejto1: „Poza tym opowieść faceta jest dla mnie nieprawdopodobna:
              1. Umówił się z gościem - w jaki sposób?
              2. Poznali się - jeśli się z nim wcześniej umówił to znaczy, że nie
              było to spotkanie przypadkowe.
              3. Poszli w krzaki za potrzebą - jaką w to nie wnikam. No i wtedy
              stało się to
              co się stało. Wynika z tego, ze ten koleś miał z tym z którym się
              umówił jakiś wcześniejszy kontakt - czyli mniej więcej wie kto to
              jest. Jeśli się umówili wcześniej to nagle obu w jednym momencie
              zachciało się siusiu po krótkiej rozmowie?? Sorki ale taki głupi to
              nie jestem. I jak sądzę nie ja jeden.

              W związku z tym można uznać, że faceci umówili się na randkę, być
              może skorzystali
              z jakiegoś portalu itp. Nie wnikam. W związku z tym, można mieć
              uzasadnione podejrzenie, że nie poszli w krzaki na siusiu.
              Uprawianie seksu w miejscu publicznym jest zabronione w
              jakiejkolwiek formie i jakichkolwiek konfiguracjach. I teraz może
              grać rolę zawód "miłosny" albo jakikolwiek inny, czy inna forma
              chęci odegrania się na strażnikach którzy schadzkę przerwali. Tym
              bardziej, że z góry zostało uczynione (również przez Ciebie)
              założenie, iż facet mówi prawdę.”

              civis-poloniae: przyznam, że mam problem z odgadnięciem myśli
              przewodniej powyższej części Twojej wypowiedzi oraz zrozumienia
              celowości próby rekonstrukcji zdarzeń – czy zatem, możesz proszę
              mnie oświecić i wyraźniej przedstawić swoją tezę.

              andrzejto1: „Widzisz, bardzo drażni mnie sposób traktowania białego
              heteroseksualnego
              osobnika płci męskiej o światopoglądzie ukształtowanym na podstawie
              Dekalogu.
              Coraz częściej czuję się dyskryminowany poprzez wszelkiego rodzaju
              "mniejszości". Coraz bardziej mam wrażenie, jakbym był
              odpowiedzialny za
              wszelakie zło tego świata. I zaczyna mnie to coraz bardziej drażnić.
              Bo jakoś
              nie do końca się do tej odpowiedzialności poczuwam. Dla równowagi,
              ciekawe ile par heteroseksualnych zostało w tymże parku pogonionych
              przez strażników i jakoś nikt z tego powodu zadymy nie robi.”
              civis-poloniae: i masz pełne prawo do światopoglądu opartego o
              Dekalog, masz prawo do wyznawania związanych z nim wartości pośród,
              których, o ile dobrze pamiętam jest…miłość do bliźniego Co to
              wszystko oznacza? Ano, wydaje mi się, że należy podjąć próbę
              pogodzenia faktu, iż są osoby o światopoglądzie zbliżonym do
              Twojego, osoby, dla których dekalog ma mniejsze znaczenie oraz
              osoby, dla których Dekalog nic a nic nie znaczy
              i wszyscy macie do tego prawo o ile nie szkodzicie innym lub/i sobie
              nawzajem. Nie jest to rzecz szczególnie niezwykła, zważywszy na
              fakt, iż są społeczeństwa, gdzie pluralizm poglądów, modeli życia,
              tzw. dekalogów się przenika, co wychodzi wszystkim, tj. wspólnocie
              raczej na dobre.
              • andrzejto1 Re: Gej: Pobili mnie strażnicy - a gdzie dowody?? 18.09.09, 11:53
                civis-poloniae napisał:

                > konsekwentnie zwalczać, bowiem, każdy ma prawo do życia na swój
                > sposób, nie szkodząc innym i o to min. walczyli ludzie Solidarności
                > za tzw. pe-e-relu (przynajmniej niektórzy z nich). Katalog ich żądań
                > wychodził poza jedynie wolną Polskę, obejmując także min.
                > i wolność wyboru stylu życia.

                zgadzam sie z Tobą. Jak jednak zauważyłes mało jest na jakimokowliek forum
                wyważonych opinii. Są w zasadzie tylko i wyłącznie skrajne poglądy. Problem leży
                w tym, że w mojej ocenie Ci strażnicy zostali już osądzeni i skazani. Myślę, że
                również osoby będące mniejszościami i do nich się przyznające powinny róznież
                zachować pewien umiar w głoszeniu swoich krzywd. Tym bardziej w sytaucjach
                dwuznacznych.



                >
                > andrzejto1: „Poza tym opowieść faceta jest dla mnie nieprawdopodobna:
                > 1. Umówił się z gościem - w jaki sposób?
                > 2. Poznali się - jeśli się z nim wcześniej umówił to znaczy, że nie
                > było to spotkanie przypadkowe.
                > 3. Poszli w krzaki za potrzebą - jaką w to nie wnikam. No i wtedy
                > stało się to
                > co się stało. Wynika z tego, ze ten koleś miał z tym z którym się
                > umówił jakiś wcześniejszy kontakt - czyli mniej więcej wie kto to
                > jest. Jeśli się umówili wcześniej to nagle obu w jednym momencie
                > zachciało się siusiu po krótkiej rozmowie?? Sorki ale taki głupi to
                > nie jestem. I jak sądzę nie ja jeden.
                >
                > W związku z tym można uznać, że faceci umówili się na randkę, być
                > może skorzystali
                > z jakiegoś portalu itp. Nie wnikam. W związku z tym, można mieć
                > uzasadnione podejrzenie, że nie poszli w krzaki na siusiu.

                > Uprawianie seksu w miejscu publicznym jest zabronione w
                > jakiejkolwiek formie i jakichkolwiek konfiguracjach. I teraz może
                > grać rolę zawód "miłosny" albo jakikolwiek inny, czy inna forma
                > chęci odegrania się na strażnikach którzy schadzkę przerwali. Tym
                > bardziej, że z góry zostało uczynione (również przez Ciebie)
                > założenie, iż facet mówi prawdę.”
                >
                > civis-poloniae: przyznam, że mam problem z odgadnięciem myśli
                > przewodniej powyższej części Twojej wypowiedzi oraz zrozumienia
                > celowości próby rekonstrukcji zdarzeń – czy zatem, możesz proszę
                > mnie oświecić i wyraźniej przedstawić swoją tezę.

                Chodzi mi o to, że w mojej ocenie facet kłamał. Ciąg zdarzeń jest dla mnie na
                tyle logiczny, ze jednoznacznie wskazuje na to, że faceci byli umówieni
                wcześniej, jakaś "randka w ciemno" itp. Czy też w inny sposób. I to dosyć jasno
                świadczy w jakim celu w te krzole poszli. Mam sporo znajomych, poznawałem ich w
                różnych okolicznościach, ale jakoś nie przypominam sobie, abym ze świeżo
                poznanym gościem chodził razem w krzaczki na sisiu. Facet po prostu ściemnia.
                Prawdopobnie zostali złapania na seksie, lub przygotowaniach do niego.


                > civis-poloniae: i masz pełne prawo do światopoglądu opartego o
                > Dekalog, masz prawo do wyznawania związanych z nim wartości pośród,
                > których, o ile dobrze pamiętam jest…miłość do bliźniego Co to
                > wszystko oznacza? Ano, wydaje mi się, że należy podjąć próbę
                > pogodzenia faktu, iż są osoby o światopoglądzie zbliżonym do
                > Twojego, osoby, dla których dekalog ma mniejsze znaczenie oraz
                > osoby, dla których Dekalog nic a nic nie znaczy
                > i wszyscy macie do tego prawo o ile nie szkodzicie innym lub/i sobie
                > nawzajem. Nie jest to rzecz szczególnie niezwykła, zważywszy na
                > fakt, iż są społeczeństwa, gdzie pluralizm poglądów, modeli życia,
                > tzw. dekalogów się przenika, co wychodzi wszystkim, tj. wspólnocie
                > raczej na dobre.

                Czy w moich wypowiedziach jest coś co można określić jako nawoływaniem do
                nietolerancji, albo nieakceptowania prawa do odmiennych poglądów przez innych
                ludzi?? Jestem tego absolutnie świadom. Jednak tego samego wymagam w stosunku do
                siebie. W celu zachowania równowagi nie może być tak, że pod pretekstem
                niedyskryminowania zamyka się usta myślącym innaczej. A tak to się odbywa. Nie
                podoba mi się to, że krzykliwa grupka z każdej sprawy robi zadymę bez wniknięcia
                w szczegóły i usiłuje wzbudzać w większości poczucie winy. Zgodzisz się ze mną,
                że większość bardzo często jest SZANTAŻOWANA polit-poprawnością. I że nie ma
                równowagi w traktowaniu stron.
                A ja niczego innego nie chcę. Nie chcę kneblować nikogo, z założeniem że nikt
                nie będzie kneblował mnie.
      • adeinwan Re: Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 12:24
        > w którym niechęć do inności miała by skalę tak dużą jak w Polsce,
        > więc czy owe postawy społeczne nie stanowią bariery dla rozwoju
        > kraju

        Wierutna bzdura. Bogate kraje wzbogaciły się jeszcze w "homofobicznych" czasach.
        Tolerancja jest skutkiem, a nie przyczyną bogactwa.
    • mbrechtacz 10 zwycięstw homoseksualnej propagandy 18.09.09, 09:10
      Zobaczcie jak w przeciągu kilku lat media was zmanipulowały:
      1. Używacie słów "gej", "lesbijka" zamiast homoseksualista. Słowa te pochodzą
      ze slangu homoseksualistów a stały się jedynymi poprawnymi
      2. Chodzicie na Parady Dumy Gejowskiej (Gay Pride) zwane w Polsce "Paradami
      Równości".
      Dzięki medialnej promocji jest to największe wydarzenie kulturalne roku.
      3. Używacie słowa "homofobia" i wielu z was wierzy, że to rzeczywiście
      choroba. W rzeczywistości jest to kolejny termin ze slangu homoseksualistów,
      który nic nie znaczy.
      4. W swoich postach wypowiadacie się "nie mam nic do gejów" itp. Boicie się na
      nich powiedzieć cokolwiek złego.
      5. Studenci to jedna z najbardziej zmanipulowanych grup. Na studiach
      obowiązują dwie zasady: "Jestem za gejami" oraz "Wszyscy studenci głosują na PO".
      6. Kolejną zmanipulowaną grupą jest młodzież. Dla młodzieży zachowania
      homoseksualne to coś normalnego (przecież pokazują to w MTV) a coraz więcej
      młodych dziewczyn "odkrywa", że są "lesbijkami". Młodzi naśladują
      homoseksualistów.
      7. Zobaczcie na nowe ciuchy w sklepach. Sporo z nich jeszcze kilka lat temu
      uznawane byłoby za "pedalskie" albo "babskie". Dzisiaj mężczyźni pod względem
      ubioru coraz bardziej upodabniają się do kobiet i homoseksualistów.
      8. Używacie słowa "tolerancja", które może oznaczać cokolwiek, chociaż mamy
      polskie słowo "wyrozumiałość". Kiedyś, żeby "być tolerancyjnym" wystarczyło
      być obojętnym wobec homoseksualistów. Dzisiaj nie tylko trzeba ich popierać,
      ale często również "eksperymentować", czyli praktykować stosunki
      homoseksualne. W środowiskach inteligenckich i artystycznych człowiek, który
      tym się brzydzi jest skreślony.
      9. Wierzycie we wszystkie bzdury homoseksualnej propagandy. Wszystkie z tych
      rzeczy można w prosty sposób obalić. Homoseksualiści stworzyli sobie swój
      własny świat, który z powodzeniem próbują narzucić innym. Wierzycie również,
      że w mediach nie propaguje się homoseksualizmu, tylko rzetelnie o nim informuje.
      10. Dajecie się nabrać homoseksualistom wojującym na forach internetowych.
      Przeczytajcie wpisy popierające ich a zobaczycie, że wiele z nich ma to samo
      słownictwo i tę samą składnię. Poza tym przeszli na nową taktykę, piszą:
      "związki partnerskie tak, adopcje nie". Za kilka lat zgodzicie się również na
      adopcje. Podobnie jak było w Czechach. W 2006 uzyskali prawo do związków
      partnerskich i obiecali, że nie będzie już żadnych żądań. W 2008 zaczęli
      walczyć o prawo do adopcji dzieci i popiera ich cała inteligencja
      • janu5 Kampania pro-homo jest wszędzie. 18.09.09, 09:57
        Masz niestety racje. Za chwile dojdzie do tego ,ze normalny człowiek będzie sie
        wstydził ,ze jest normalny. Tymczasem geje to biedni ludzie skrzywdzeni przez
        własne mamusie. To ,ze w dzieciństwie nie nawiązali poprawnej więzi emocjonalnej
        sprawia ,ze w zyciu dorosłym musza się błąkac od odbytu do odbytu, a czasami cio
        którys znich szczerzy zęby w TV.
      • odowk a co ci to przeszkadza? 18.09.09, 10:14
        mbrechtacz napisał:
        > 9. Wierzycie we wszystkie bzdury homoseksualnej propagandy.
        Wszystkie z tych
        > rzeczy można w prosty sposób obalić. Homoseksualiści stworzyli
        sobie swój
        > własny świat, który z powodzeniem próbują narzucić innym.

        Nie kotku. Homoseksualiści nie "stworzyli" sobie żadnego swojego
        świata, ten świat zaistniał wraz z ich tożsamością. Powiem ci tyle:
        każdy 100% gej (nie bi, o, to jest wielka różnica, nie myśl) czuje
        wstręt i obrzydzenienie na samą myśl o seksie z kobietą. Ale
        zachowuje sobie to dla siebie, bo przecież byłby kretynem, gdyby
        okazywał swój seksualny wstręt do seksu hetero, w którym większość
        społeczeństwa odnajduje seskualną rozkosz. Bo jak? Ochrzanić
        heterosekualistów? Wyśmiać, obrazić kobietę za jej seksualność?
        Nie, żaden normalny gej nie byłby takim durniem. Wręcz przeciwnie:
        geje mają nieseksualną sympatię dla kobiet. I to się czasem
        przydaje. Na przykład: ja (100% homo) przyjeżdżam do koleżanki do
        pewnego dużego miasta i nocuję z nią w jednym pokoju. Ona wie, że
        ja jestem, ja wiem, że ona na mężczyzn hetero, co mocno lecą na
        kobiety, reaguje ostro i jeśli ja byłbym hetero, to bym u niej nie
        przenocował.

        Co do intelektualistów: uwierz ich intelektom. Czyjś seks może
        budzić niechęć, to prawda. Ale zostaw tę niechęć sobie na własne
        przemyślenia. Przeszkadza w życiu codziennym? Nie. Pewnych zjawisk
        nie wyeliminujesz, a dorabianie teorii, że to propaganda
        homoseksualna generuje nowe pokolenie gejów i lesbijek zakrawa na
        śmieszność. I pamiętaj: są też ludzie, którzy brzydzą się na samą
        myśl o kontakcie hetero. Ale nie są raczej tak głupi, żeby
        rozgdakać się jak oburzona kokoszka-świętoszka w moherowym berecie
        i rzucać na cztery strony świata swoje wyrazy oburzenia. Pamiętaj
        też o tym, że są geje, którzy nie cierpią tzw. "drag-queen",
        chodzących na szpilkach, falbaniastych sukniach i z piórami w
        tyłkach. Jednak tacy geje (którzy drag-queen nie znoszą) zwykle
        zaciskają zęby i idą razem z nimi w Paradzie Równości. Sam jestem
        taki i sam tak szedłem.
        • andrzejto1 Re: a co ci to przeszkadza? 18.09.09, 10:57
          odowk napisał:

          > mbrechtacz napisał:
          > > 9. Wierzycie we wszystkie bzdury homoseksualnej propagandy.
          > Wszystkie z tych
          > > rzeczy można w prosty sposób obalić. Homoseksualiści stworzyli
          > sobie swój
          > > własny świat, który z powodzeniem próbują narzucić innym.
          >

          > Co do intelektualistów: uwierz ich intelektom. Czyjś seks może
          > budzić niechęć, to prawda. Ale zostaw tę niechęć sobie na własne
          > przemyślenia. Przeszkadza w życiu codziennym? Nie. Pewnych zjawisk
          > nie wyeliminujesz, a dorabianie teorii, że to propaganda
          > homoseksualna generuje nowe pokolenie gejów i lesbijek zakrawa na
          > śmieszność. I pamiętaj: są też ludzie, którzy brzydzą się na samą
          > myśl o kontakcie hetero. Ale nie są raczej tak głupi, żeby
          > rozgdakać się jak oburzona kokoszka-świętoszka w moherowym berecie
          > i rzucać na cztery strony świata swoje wyrazy oburzenia. Pamiętaj
          > też o tym, że są geje, którzy nie cierpią tzw. "drag-queen",
          > chodzących na szpilkach, falbaniastych sukniach i z piórami w
          > tyłkach. Jednak tacy geje (którzy drag-queen nie znoszą) zwykle
          > zaciskają zęby i idą razem z nimi w Paradzie Równości. Sam jestem
          > taki i sam tak szedłem.

          Miło się z Toba rozmawia, bo używasz w miarę rzeczowych argumentów. Więc może
          ustosunkuj się do tych argumentów które podał mbrechtacz. Bo wziąłes na tapetę
          jeden. Nie zaprzeczysz chyba faktowi, iż w sporej częsci argumentów ma rację?
          Nie chcesz chyba zaprzeczyć istnienia manipulacji propagandowych w tej kwestii??
          Jesteś członkiem mniejszości jakiej to nie bądź. I nie można Cię dyskryminować.
          Ale sam chyba jesteś świadom tego, że trzeba umieć powiedzieć sobie dość.
          Wystarczy, nie chcę dalej. I jeśli na przykład sprawy związane z uregulowaniem
          spraw majtkowych pomiędzy partnerami, czy na przykład reprezentowania przed
          urzędami, czy służba zdrowia są dla mnie zrozumiałe, to na przykład adopcja
          dzieci budzi mój sprzeciw. I też jako mniejszość powinniście to uszanować.
          • odowk Re: a co ci to przeszkadza? 18.09.09, 11:50
            Miło się z Toba rozmawia, bo używasz w miarę rzeczowych argumentów.
            Więc może
            > ustosunkuj się do tych argumentów które podał mbrechtacz. Bo
            wziąłes na tapetę
            > jeden. Nie zaprzeczysz chyba faktowi, iż w sporej częsci
            argumentów ma rację?
            > Nie chcesz chyba zaprzeczyć istnienia manipulacji propagandowych
            w tej kwestii?
            > ?
            > Jesteś członkiem mniejszości jakiej to nie bądź. I nie można Cię
            dyskryminować.
            > Ale sam chyba jesteś świadom tego, że trzeba umieć powiedzieć
            sobie dość.
            > Wystarczy, nie chcę dalej. I jeśli na przykład sprawy związane z
            uregulowaniem
            > spraw majtkowych pomiędzy partnerami, czy na przykład
            reprezentowania przed
            > urzędami, czy służba zdrowia są dla mnie zrozumiałe, to na
            przykład adopcja
            > dzieci budzi mój sprzeciw. I też jako mniejszość powinniście to
            uszanować.

            Tak, to prawda, adopcja przez pary homo to temat kontrowersyjny.
            Powiem tak: do niedawna sam jej raczej nie popierałem, teraz
            zmieniłem zdanie, mimo że sam na razie nie myślę o byciu przybranym
            tatusiem (i tak chyba podchodzi do spraw adopcji większość gejów).
            Ale przecież okazuje się, że taka adopcja się sprawdza na
            Zachodzie. A więc czemu nie rozpocząć dyskusji na ten temat (nie
            róbmy z tego tematu tabu)? Argument jest jeden, konkretny: jeśli ma
            to przynieść więcej dobra i szczęścia dla tych dzieciaków, to niech
            ta adopcja będzie legalna. Jeżeli ma mniej być nieszczęśliwych
            staczających się dzieciaków w domach dziecka i poprawczakach, to
            nie ma argumentu, który byłby w stanie taką adopcję uznać za zło.
            Dawniej za niemoralne uznawano nawet szkoły koedukacyjne. Dziś czas
            na uznanie adopcji przez pary homo.

            Ale taka adopcja to betka - mogę przecież adoptować dzieciaka jako
            niby samotny kawaler. I załatwione. A mojego partnera przedstawię
            jako kuzyna. I z głowy. Inna sprawa, że dzieckiem trzeba się
            opiekować, troszczyć - i to już nie jest takie łatwe, więc nie
            porywam się na takie gesty.

            Gorsza sprawda niż adopcja, to legalizacja prawna związków homo.
            Więcej gejów o tym myśli, niż o adopcji. Co to komu przeszkadza -
            pytam? A nam to jest właśnie potrzebne. I zrozumienie przez innych.
            Wyobraź sobie człowieku, że już w szkole skręcasz się na widok
            nagiego męskiego ciała. I zadajesz sobie pytanie "Dlaczego ja?",
            podczas gdy słyszysz dookoła szepty "Pedał, pedał..." A jak już na
            studiach z kumplem na piwie wygadasz się, że nigdy nie spałeś z
            dziewczyną, bo cię dziewczyny nie pociągają (i nie jesteś
            celibatariuszem), to zostaniesz wyśmiany albo potraktowany jak
            śmieć. A to nie jest takie łatwe uprawiać seks, do którego czuje
            się niechęć i odrazę [czyli tu: hetero].

            Nie molestuję, nie gwałcę, nie straszę fiutem w parku. Moja
            intymność pozostaje moją sprawą. Żyję z moim partnerem od paru lat.
            Więc dlaczego muszę udawać, że jesteśmy tylko "kolegami"
            albo "kuzynami"? Polska dulszczyzna? No cóż, czekam dalej.
      • zdr1 Re: 10 zwycięstw homoseksualnej propagandy 18.09.09, 10:47
        mbrechtacz napisał:

        > Zobaczcie jak w przeciągu kilku lat media was zmanipulowały:

        W pewnych czasach szalenstwo musi zatoczyc pelny krag, by ludziom wrocil rozsadek.
      • mat.31 Re: 10 zwycięstw homoseksualnej propagandy 18.09.09, 11:42
        > 1. Używacie słów "gej", "lesbijka" zamiast homoseksualista. Słowa
        te pochodzą
        > ze slangu homoseksualistów a stały się jedynymi poprawnymi

        No i co z tego? W języku polskim jest wiele slów, które ze slangu
        weszły do mowy codziennej i nikt nie rozrywa szat z tego powodu.
        Ciekawe, że Ciebie boli akurat ten jeden przypadek... A
        homoseksualista to termin czysto medyczny a przecież nie wszyscy
        Polacy są lekarzami, prawda?

        > 2. Chodzicie na Parady Dumy Gejowskiej (Gay Pride) zwane w
        Polsce "Paradami
        > Równości".

        Kto chodzi to chodzi. Ja nie chodzę. Na szczęscie w Polsce mamy
        wolność zgromadzeń i każdy może iść tam, gdzie mu się podoba (nawet
        do parku).

        > 3. Używacie słowa "homofobia" i wielu z was wierzy, że to
        rzeczywiście
        > choroba. W rzeczywistości jest to kolejny termin ze slangu
        homoseksualistów,
        > który nic nie znaczy.

        Homofobia to określenie pochodzące z psychiatrii, podobnie jak
        wszystkie inne fobie, czyli nieuzasadnione lęki.

        > 4. W swoich postach wypowiadacie się "nie mam nic do gejów" itp.
        Boicie się na
        > nich powiedzieć cokolwiek złego.

        Jeszcze ci mało złych słów wypowiedzianych na gejów i lesbijki? "Ty
        pedale", "ty cioto", bicie pasem w parku, wyśmiewanie na ulicy to
        jeszcze nie wystarczy? Mam wrażenie, że ciebie razi to, że w ogóle o
        geju można powiedzieć cokolwiek dobrego...

        > 6. Kolejną zmanipulowaną grupą jest młodzież. Dla młodzieży
        zachowania
        > homoseksualne to coś normalnego (przecież pokazują to w MTV) a
        coraz więcej
        > młodych dziewczyn "odkrywa", że są "lesbijkami". Młodzi naśladują
        > homoseksualistów.

        Widzę, że mało wiesz na ten temat. Gwarantuje ci, że jeśli ktoś jest
        hetero to nikt nie jest w stanie przekonac go do zachowan
        homoseksualnych, bo on po prostu się tego brzydzi. I jesli nawet
        coraz wiecej mlodych ludzi odkrywa ze sa homo to nie dlatego, ze
        ktos to u nich wypromowal, tylko dlatego, ze nie musza sie juz tak
        ukrywac. Kiedys tez byliby homo, tylko nikomu by o tym nie
        powiedzieli.

        > 7. Zobaczcie na nowe ciuchy w sklepach. Sporo z nich jeszcze kilka
        lat temu
        > uznawane byłoby za "pedalskie" albo "babskie". Dzisiaj mężczyźni
        pod względem
        > ubioru coraz bardziej upodabniają się do kobiet i homoseksualistów.

        Też mnie to razi, więc takich ubran nie kupuję. Proste.

        > 8. Używacie słowa "tolerancja", które może oznaczać cokolwiek,
        chociaż mamy
        > polskie słowo "wyrozumiałość". Kiedyś, żeby "być tolerancyjnym"
        wystarczyło
        > być obojętnym wobec homoseksualistów. Dzisiaj nie tylko trzeba ich
        popierać,
        > ale często również "eksperymentować", czyli praktykować stosunki
        > homoseksualne. W środowiskach inteligenckich i artystycznych
        człowiek, który
        > tym się brzydzi jest skreślony.

        To brzmi jak jakiś żal do pewnych środowisk... Niestety nie należę
        do nich, więc trudno mi coś powiedzieć. Znam wielu ludzi, którzy nic
        nie maja do homoseksualistow i na pewno nikt ich w zwiazku z tym nie
        zmuszal do praktykowania.

        > 9. Wierzycie we wszystkie bzdury homoseksualnej propagandy.
        Wszystkie z tych
        > rzeczy można w prosty sposób obalić. Homoseksualiści stworzyli
        sobie swój
        > własny świat, który z powodzeniem próbują narzucić innym.
        Wierzycie również,
        > że w mediach nie propaguje się homoseksualizmu, tylko rzetelnie o
        nim informuje
        > .

        Gdyby homoseksualisci nie spotykali sie wszedzie z pogarda i
        zagrozeniem wlasnego zycia i zdrowia to nie musiliby sobie tworzyc
        wlasnego swiata. To ze on istnieje to zasluga wciaz jeszcze
        powszechnej agresji i wrogosci wobec gejow i lesbijek. Ty tez chyba
        idac do klubu ze swoimi znajomymi chcesz czuc sie swobodnie i nie
        sluchac wyzwisk pod Twoim adresem ani nie byc ofiara agresji innych
        ludzi? Idziesz tam gdzie czujesz sie bezpiecznie. A poniewaz
        nastawienie spoleczenstwa w Polsce bylo takie jakie bylo to geje
        stworzyli sobie swoj swiat, w ktorym czuja sie dobrze.
        Zreszta troche Twoje argumenty sie nie kleja: geje maja swoj swiat -
        niedobrze, geje wychodza ze swojego swiata na swiatlo dzienne -
        niedobrze. Jaka masz wiec propozycje?

        > 10. Dajecie się nabrać homoseksualistom wojującym na forach
        internetowych.
        > Przeczytajcie wpisy popierające ich a zobaczycie, że wiele z nich
        ma to samo
        > słownictwo i tę samą składnię. Poza tym przeszli na nową taktykę,
        piszą:
        > "związki partnerskie tak, adopcje nie". Za kilka lat zgodzicie się
        również na
        > adopcje. Podobnie jak było w Czechach. W 2006 uzyskali prawo do
        związków
        > partnerskich i obiecali, że nie będzie już żadnych żądań. W 2008
        zaczęli
        > walczyć o prawo do adopcji dzieci i popiera ich cała inteligencja

        Czy Twoim zdaniem nikt juz nie moze popierac homosekaulistow?
        Jesli chodzi o zwiazki partnerskie i adopcje dziec to to jest osobny
        tenat na osobna dyskusje.




      • okrent9 Re: 10 zwycięstw homoseksualnej propagandy 18.09.09, 12:15
        mbrechtacz napisał:

        > 1. Używacie słów "gej", "lesbijka" zamiast homoseksualista. Słowa
        te pochodzą
        > ze slangu homoseksualistów a stały się jedynymi poprawnymi

        Słowo "lesbijka" nie pochodzi z żadnego slangu. Dokształć się.

        Dalej piszesz:
        > 2. Chodzicie na Parady Dumy Gejowskiej (Gay Pride) zwane w
        Polsce "Paradami
        > Równości".

        Parady Równości w Polsce mają bardzo adekwatną nazwę. A
        słowo "pride" w języku angielskim ma nieco inne znaczenie niż
        słowo "duma" w języku polskim.

        Dalej iszesz:
        3. Używacie słowa "homofobia" i wielu z was wierzy, że to
        rzeczywiście
        > choroba. W rzeczywistości jest to kolejny termin ze slangu
        homoseksualistów,
        > który nic nie znaczy.

        Jeśli ktoś boi się przebywać w miejscu publicznym, nazywamy to
        agorafobią. Większość ludzi wie, że przebywanie w miejscu publicznym
        statystycznie niczym nie zagraża, może się nawet wiązać z bardzo
        przyjemnymi doznaniami. Jednak niektórzy boją się miejsc
        publicznych. Stąd "fobia". Istnieją ludzie, którzy panicznie boją
        się ptasich piór. Czy można kogoś zabić ptasim piórem? A jednak
        istnieje taka fobia. Jeśli ktoś przejawia irracjonalny lęk przed
        zjawiskiem, które nie jest dla niego zagrożeniem, nazywamy ten lęk
        fobią. Jeśli dorosły człowiek zaczyna wygłaszać poglądy w
        rodzaju: "wszystkich homoseksualistów należałoby wywieźć na odludną
        wyspę/postawić pod ścianą i rozstrzelać/wysłać do obozu
        koncentracyjnego", to taka postawa świadczy o irracjonalnym
        podejściu do sprawy, wynikającym z LĘKU. Normalni ludzie nie chcą
        bliźnich skazywać na dożywotnie odosobnienie/śmierć/cierpienia. Taka
        agresja jest zwykle odpowiedzią na ogromną krzywdę, której bliźni
        się wobec nich dopuścił. Ogół homoseksualistów nigdy przecież nie
        dopuścił się żadnej zbrodni na reszcie społeczeństwa. A więc lęk
        jest irracjonalny. Fobia.

        Dalej twierdzisz:
        4. W swoich postach wypowiadacie się "nie mam nic do gejów" itp.
        Boicie się na
        > nich powiedzieć cokolwiek złego.

        A co TY chciałbyś "na homoseksualistów" powiedzieć złego? Co twoim
        zdaniem inni mogliby/chcieliby powiedzieć, ale się boją?

        Dalej w swoim poście piszesz:

        coraz więcej
        > młodych dziewczyn "odkrywa", że są "lesbijkami"

        A lepiej, żeby odkrywały to po tym, jak już wyjdą za mąż za chłopaka
        i zostaną matkami?

        Dalej:
        7. Zobaczcie na nowe ciuchy w sklepach. Sporo z nich jeszcze kilka
        lat temu
        > uznawane byłoby za "pedalskie" albo "babskie". Dzisiaj mężczyźni
        pod względem
        > ubioru coraz bardziej upodabniają się do kobiet i homoseksualistów.


        No tak, upodobnić się do kobiety to hańba... Powiesz to swojej
        matce, babci, siostrze, żonie, córce?

        Dalej:

        8. Używacie słowa "tolerancja", które może oznaczać cokolwiek,
        chociaż mamy
        > polskie słowo "wyrozumiałość".

        Byłoby miło, gdyby Polaków było stać na WYROZUMIAŁOŚĆ wobec ludzi,
        którzy się od nich różnią. Z pierwszzego lepszego internetowego
        słownika synonimów kopiuję ci: "wyrozumiałość = łagodność, dobroć,
        delikatność".

        Dalej twierdzisz:
        Dzisiaj nie tylko trzeba ich popierać,
        > ale często również "eksperymentować", czyli praktykować stosunki
        > homoseksualne.

        Co to znaczy "trzeba"? Ktoś ci kazał?

        Dalej:
        9. Wierzycie we wszystkie bzdury homoseksualnej propagandy.

        Na przykład jakie?

        Dalej:
        > 10. Dajecie się nabrać homoseksualistom wojującym na forach
        internetowych.
        > Przeczytajcie wpisy popierające ich a zobaczycie, że wiele z nich
        ma to samo
        > słownictwo i tę samą składnię.

        Jeśli ja wypowiadam się na forum kilka razy, to na pewno moje wpisy
        cechują się typowym dla mnie stylem. I co z tego? Czy chcesz
        powiedzieć, że WSZYSTKIE "popierające homoseksualistów" wpisy na
        forach są autorstwa jednej osoby? Zmartwię cię; na pewno nie. :)

        I na koniec piszesz:
        Poza tym przeszli na nową taktykę, piszą:
        > "związki partnerskie tak, adopcje nie". Za kilka lat zgodzicie się
        również na
        > adopcje. Podobnie jak było w Czechach. W 2006 uzyskali prawo do
        związków
        > partnerskich i obiecali, że nie będzie już żadnych żądań. W 2008
        zaczęli
        > walczyć o prawo do adopcji dzieci i popiera ich cała inteligencja

        Nie wiem, gdzie ty widzisz w polskim internecie tę wielką dyskusję
        nad związkami partnerskimi i adopcją dla par homoseksualnych - może
        po prostu zbyt jestem zajęta pracą i życiem rodzinnym, żeby śledzić
        fora na wszystkich polskich portalach. Ale o adopcji powiem ci tylko
        tyle: kilka miesięcy temu moja dorosła, 22-letnia pasierbica (córka
        mojej partnerki z jej małżeństwa, której dorastanie przypadło na
        związek jej matki ze mną) spytała nas, czemu nie adoptujemy dziecka.
        Uważała, że to dobry pomysł (nie jest Polką i nie wie, że to w
        Polsce niemożliwe). Co ty na to?
    • wlodzimierz.ilicz Takie są skutki politpoprawności 18.09.09, 09:12
      Każdy się boi zareagowac wobec zboczeńców.
      • big.ot Poszli w krzaki żeby się załatwić.... 18.09.09, 09:43
        ...w miejscu schadzek ....tfu.... spotkań homosi - przepraszam- gejów.

        Kto w to uwierzy? To tak jakby ktoś poszedł do burdelu i powiedział później:"myślałem, że to salon masażu".

        No ale zapomniałem, że przecież "geje" nie kłamią, a każdy kto sądzi inaczej jest wstrętnym homofobem.

        Z resztą za załatwianie potrzeb w miejscu publicznym też grozi mandat.

        Szkoda, że strażnicy przekroczyli swoje uprawnienia bo mamy kolejnego "geja" męczennika za sprawy homosiów...
        • heniek1985 straż miejska źle zareagowała 18.09.09, 10:47
          Powinna zakuć tych zboczeńców i wsadzić do pierdla. Zarzuty powinny być
          postawione, teraz zboczeńcy, śmiejąc się w twarz policji czy straży, znowu będą
          uprawiać swoją dewiację w krzakach.
          • jimmyjazz a skąd strażnicy wiedzieli że to geje??? 18.09.09, 10:52
            Niby po kolorze siku???
            Widac robili cos co pozwoliło na zidentyfikowanie ich preferencji
            seksualnych.

            Inna sprawa, że raz pałką i raz pasem to nie jest pobicie.

            Tak na marginesie to może kara za większość wykroczeń powinno być
            kilka razy pałką? Stówka mandatu - kogo to? A oberwać parę razy to
            raczej nikt nie chce.
            • heniek1985 bo ta potrzeba wyglądała tak: 18.09.09, 10:55
              jeden klęczał i rozpinał spodnie drugiemu, żeby pomóc mu się załatwić.
    • drabinahaha Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 09:17
      Kto nie popiera parkowych orgii homo ten jest nietolerancyjny moher
      od Rydzyka, TEN ARGUMENT ZARAZ WAM ZAMKNIE GĘBY.
    • tupkal Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 09:21
      "Jeżeli relacja mężczyzny się potwierdzi, to jest dyskryminacja ze
      względu na orientację seksualną - prof. Monika Płatek, karnistka z
      UW"

      Pani Profesor jaka dyskryminacja ze względu na orientację seksualną?
      Człowieka napadli funkcjonariusze i naruszyli cielesność tego
      człowieka. A motywy tego działalnia są bez znaczenia dla moralnej
      oceny tego zdarzenia. Czy gdyby ów człowiek był kibicem Lecha, to
      musiałaby Pani przyjąć, że byłaby to dyskryminacja ze względu na
      sympatię klubową.

      tupkal
      • sharn.1 [...] 18.09.09, 09:23
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • aarvedui stara zasada - im więcej policji, tym.... 18.09.09, 09:24
      ..tym więcej bandziorów do niej wstępuje.
      im władza ma większą kontrolę i bezkarność - tym więcej w niej szeregach
      psychopatów i zboczeńców, którzy mogą się wtedy legalnie wyładować
      • barnaba444 Strażnicy,też geje, tyle że w mundurach... 18.09.09, 09:32
        przeganiają konkurencje...
        • pbd2 Władza bije, gdy czuje się zbyt pewna... 18.09.09, 09:44
          Ostatnio jakoś coraz więcej skarg na funkcjonariuszy różnych służb,
          że nbiją, poniżają itp. To normalne w sytuacji, gdy władza czuje się
          pewnie osadzona na swoich stołkach. platforma zna sondaże, wie, że
          nawet jak temu czy owemu coś się w kraju nie podoba, to i tak Tusk
          będzie rządzić jeszcze przez 10 lat porzynajmniej, bo nie ma lepszej
          alternatywy. A jak władza wie, ze obywatele i tak ją wybiorą, ma
          niestety mniejszą motywację do przestrzegania praw człowieka i
          obywatela. I nie ma tu nic do rzeczy, że facet był
          gejem/homoseksualistą. Żaden funkcjonariusz nie ma prawa tknąć
          obywatela, który nie tawia oporu i nie jest agresywny.
    • bojabedezlosliwynamaxa [...] 18.09.09, 09:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • adomas Dlaczego seks w parku? 18.09.09, 09:42
      Jaka to frajda bo nie rozumiem? Nie możecie się normalnie umówić przez
      internet i spotkać w domu albo kawiarni czy klubie?
      ??? Chcecie być traktowani jak normalni ludzie ale to nie jest normalne
      zachowanie, bzykanie się po krzakach w parku. Załatwianie się w parku też jest
      niekulturalne.
    • zawszeagnesja Geje górą??? 18.09.09, 09:45
      A może tak najpierw należałoby wysłuchać dwóch stron, zamiast od
      razu podnośić krzyk?? Ludzi, którzy "załatwiają" się w krzakach,
      powinno się karać, a takie miejsca nocnych schadzek likwidować.
      Co "hetero" nie wolno, a jesteś "homo" to wszystko Ci wolno, bo
      pójdziesz na policję i do prasy
      ?? SKANDAL!
    • waclaw88 Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 09:47
      a ja bym nie przeganiał. niech się rozmnażają jak
      Pan nakazał. Skoro nie przepędza się kopulujących psów, ptaszków i
      robaczków....Przecież człowiek to brzmi dumnie.
    • janu5 [...] 18.09.09, 09:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zerocontact Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 09:51
      Brawo strażnicy! Społeczeństwo jest z Wami!
    • carpaccio4 po tym "mieście" inie spodziewam się 18.09.09, 09:52
      czegokolwiek innego.
    • the_ukrainian No i dobrze. Należało mu się 18.09.09, 09:59
      A jakbym był na spacerze z moją siedmioletnią kuzynką i zachciałoby
      jej się siusiu albo kupę więc poszedłbym wysadzić ją w krzaki a tu
      dwóch panów sobie obciąga to co wtedy? Co miałbym powiedzieć dziecku
      które nie jest na tyle naiwne żeby dać sobie wcisnąć jakiś kit? Park
      Skaryszewski to nie burdel. Poznali się, pogadali to niech idą do
      domu i tam niech robią co chcą.
      • freelancer1 Re: No i dobrze. Należało mu się 18.09.09, 10:46
        facet, spotkania z tymi strażnikami widzącymi jak zdejmujesz majtki siedmiolatce
        to byś chyba nie przeżył...
        a na forum ktoś by napisał "No i dobrze. Należało mu się"
        • the_ukrainian Re: No i dobrze. Należało mu się 18.09.09, 11:05
          Bez przesady. Przecież widzieliby że robi jedynkę albo dwójkę.
          Gdzieś to zrobić musi a jak się zajmuje zabawą to tylko zabawą a
          potem leci żeby ją wysadzić jak już krecik z norki łepek wystawia
          albo jak tama zaczyna puszczać. Do jakiegokolwiek kibla na pewno nie
          zdąży, to w ogóle nie ma szans.
          • mat.31 Re: No i dobrze. Należało mu się 18.09.09, 12:13
            Ale strażnicy na pewno oskarżyliby cię o pedofilię. Nikt by nie
            wnikał, że zdejmowałeś majtki dziecku, żeby się wysiusiało. Jesteś
            facetem, byłeś z dzieckiem, zdejmowałeś mu majtki w krzakach -
            znaczy, że pedofil. A my wszyscy napisalibyśmy wtedy na forum "I
            dobrze, należało mu sie"...
      • obrazoburca Re: No i dobrze. Należało mu się 19.09.09, 01:29
        the_ukrainian napisał:

        > A jakbym był na spacerze z moją siedmioletnią kuzynką i zachciałoby
        > jej się siusiu albo kupę więc poszedłbym wysadzić ją w krzaki a tu
        > dwóch panów sobie obciąga to co wtedy? Co miałbym powiedzieć dziecku
        > które nie jest na tyle naiwne żeby dać sobie wcisnąć jakiś kit? Park
        > Skaryszewski to nie burdel. Poznali się, pogadali to niech idą do
        > domu i tam niech robią co chcą.

        Zgadza się, park skaryszewski to nie burdel.
        Park skaryszewski to również nie sracz, żebyś walił jakimś dzieciakiem siedmioletnie kupy po krzakach.
    • pablos6 Gej: Pobili mnie strażnicy 18.09.09, 10:02
      Już wyborcza nie ma się kim zajmować tylko żulami z parku? U nas w parku
      również pełno różnego menelstwa i również Straż Miejska ich goni , czasem
      ostro się powyzywają z nimi i jakoś artykułów o tym nie piszą.
    • konskipsiinteres Strażnicy zwyrodnialcy 18.09.09, 10:05
      powinni nie tylko dyscyplinarnie wylecieć z roboty z wpisem do akt
      ale też utracić na zawsze prawo do wykonywania jakiejkolwiek służby
      publicznej: od policji, przez straż pożarną, na kolei, czy przy
      przeprowadzaniu przedszkolaków przez pasy. Ciekaw jestem, jak taki
      bezrobotny debil będzie się później tłumaczył żonie. Chyba, że też
      zdzieli ją pałką po głowie i poprawi pasem.

      Chętnie sfinansuję prawnika, który doprowadziłby do takiego finału
      sprawy. Może przestrzegłoby to domorosłych szeryfów przed samowolką.

      • jan.kulczyk Re: Strażnicy zwyrodnialcy 18.09.09, 10:14
        Rety, jak się cieszę, że wyjechałem z Polski. Nazwać zwierzętami to
        obraza dla zwierząt.

        Skoro takie komentarze pojawiają się na GW, boję się zaglądać na
        Onet. Wszystkim, którzy tak ochoczo klaszczą życzę, aby banda
        znudzonych policjantów lub strażaków miejskich obiła wam kiedyś
        kaprawe mordy za niewinność. Może wtedy zgodzicie się, że prawo do
        nietykalności osobistej i gwarancja bezpieczeństwa osobistego, ktore
        gwarantuje nasza konstytucja, to jednak istotny dorobek polskiej
        cywilizacji. Słów po prostu brakuje. I wy chcecie do Europy? Wydaje
        mi się, że Europa was nie chce. Chociaż mogę się mylić.
    • oservattoreromano Specjalna psychika 18.09.09, 10:06
      Od zawsze twierdziłem, ze pracownicy organów ścigania, wymiaru
      sprawiedliwości, służb mundurowych to ludzie o "specjalnej" psychice.
      Wszystkie te instytucje winny być pod ścisła kontrolą cywilną, bo inaczej
      bardzo szybko wkrada się tam patologia.
      Sędziowie i prokurtorzy winni być opozbawieni immunitetu i nazwyczajniej
      odpowiadać za swoje błedy zawodowe, podobnie jak odpowiada policja, straż
      miejska; do pilicji i straży miejskiej oraz wojska i służb specjalnych winno
      się rekrutować ludzi przy wykorzystaniu powanych procedur łacznie z
      wykorzystaniem wiedzy psychologicznej. Wówczas nie będzie pobić obywateli, nie
      będzie kretyńskich wyroków, nie będzie bzdurnych oiskarżen prokuratorskich,
      nie będzie prowokacji służb specjalnych, nie będzie rzucania na ziemię
      zaskoczonych we snie ludzi itd, itd.
      Ten kraj to jedna wielka zmora pełna terroryzmu wobec własnych obywateli.
      • konskipsiinteres Re: Specjalna psychika 18.09.09, 10:14
        Nie trzeba daleko szukać. Quis custodiet ipsos custodes?

        www.tvn24.pl/-1,1619946,0,1,ochroniarz-coraz-czesciej-z-przypadku,wiadomosc.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka