ryszard34-dwa Język oblężonej twierdzy 26.09.09, 16:26 Podzielam opinię na temat "tego wrednego języka i to jadowego".Tyle jadu co wyślinęli czcigodni ka płani nie mieści się w zdroworozsądko- wej głowie współczesnego Polaka. Wstyd okropny . Odpowiedz Link Zgłoś
adamw58 Język oblężonej twierdzy 26.09.09, 20:51 Proces Alicji Tysiac przeciw GN sprowadzal sie do tego czy wolno katolickiej prasie potepiac grzech jako zjawisko ogolne czy tez grzesznika z imienia i nazwiska. I nie chodzi tylko o sama krytyke ale takze o forme w jakiej ta krytyka zostala przedstawiona. Uwazam ze GN faktycznie przekroczyl granice dobrego smaku i nie rozumiem tej histerycznej obrony GN rozpetanej przez Kosciol Katolicki. Mnie katecheta zawsze nauczal na lekcji religii, ze Kosciol potepia grzech ale nie grzesznika. To byl madry katecheta. "Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien" i "nie sadzcie abyscie nie byli osadzeni" to cytatyty ktore utkwily w mojej pamieci. Od potepiania grzesznikow jest Najwyzszy na sadzie ostatecznym. Zreszta Kosciol Katolicki sam chroni grzechy jednostki przez tajemnice spowiedzi. Grzech moze byc potepiony przez spowiednika sam na sam ze spowiadajacym sie, ale pozniej spowiednik nie ma prawa wytykac tej osobie grzechow z ambony lub za pomoca prasy. A jesli ktos jest niewierzacy to juz w ogole nie podlega jurysdykcji Kosciola. Potepianie i nagonka na osobe, ktora postepowala w zgodzie z prawem, na ktore Kosciol sam wyrazil zgode, jest gleboko niestosowne. Kosciol dryfuje w kierunku aborcji bez zadnych wyjatkow. Ma do tego prawo, ale uciekanie sie do obrzucania epitatami osob ktore chcialy lub przerwaly ciaze w zgodzie z obowiazujaca obecnie ustawa jest niewlasciwe. Czy nieletnia ofiare gwaltu kazirodczego, ktorej przerwano ciaze, Kosciol tez bedzie nazywal zabojczynia? W jakim celu? Czy po to by pognebic te osobe i skazac na spoleczny ostracyzm? Zabojstwo jest w powszechnym odczuciu okresleniem zarezerwowanym dla osob ktore zlamaly prawo pozbawiajac innej osoby zycia. Jesli zrobily to w zgodzie z prawem np. w czasie wojny lub w czasie koniecznej samoobrony to takich osob raczej nie nazywa sie zabojcami ani nawet nie mowi sie ze popelnily zabojstwo. To kwestia semantyki. Oczywiscie Kosciol moze, potepiajac aborcje, nazwac ja dosadnie zabojstwem lub nawet porownac do Holokaustu ale odnoszenie tych terminow do konkretnych osob ktore dzialaly zgodnie z prawem, jest moim zdaniem moralnym naduzyciem. W dzialaniu pani Tysiac, jesli jest osoba niewierzaca (jesli jest wierzaca to powinna sie wyspowiadac), nie widze nic nagannego. Dostala odmowe na aborcje, polskie prawo nie zapewnilo odpowiedniej procedury odwolawczej, chociaz bylo do tego zobowiazane, wiec odwolala sie do Strassburga za skarga na uchybiania proceduralne. Dostala odszkodowanie, bardzo jej potrzebne po prawie calkowitej utracie wzroku. Popelnilaby o wiele gorszy czyn gdyby zaplacila ginekologowi oferujacemu "pelny zakres" i dokonala aborcji jak robi tysiace kobiet w Polsce. Tylko Kosciol i wierni nie mieliby wtedy o czym mowic i nie byloby sprawy (bo jakos nie widze by te tysiace kobiet byly potepiane z imienia i nazwiska). Czy to to odszkodowanie tak zawistnych ludzi ubodlo? Czy fakt, ze smiala sie poskarzyc Europie, na niedociagniecia z wykonywaniem naszej i tak restrykcyjnej ustawy? Jeszcze jedno. Pani Tysiac jest osoba prywatna. Nie zmienia tego fakt ze jest ogolnie znana. Celebrytki i celebryci tez sa ogolnie znani a czesto wytaczaja procesy o uzycie ich wizerunku bez zezwolenia. Osoba publiczna to osoba ktora sprawuje badz sprawowala urzad publiczny. Na koniec. Jestem wierzacym i praktykujacym katolikiem ale mieszkam poza Polska, w kraju wieloreligijnym i wielonarodowym, w ktorym nikt nie kwestionuje rozdzialu panstwa od Kosciola. Byc moze dlatego katolicyzm jest dla mnie bardziej religia, niz wiodacym ruchem spoleczno- ideologicznym usilujacym wplywac na moralnosc calego spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Język oblężonej twierdzy 26.09.09, 20:52 nalezy nieco oswiecic naiwnych, Alicja Tysiac to infantylna Zydowska, stad te wsciekle ataki na Kosciol wychodzace z zydowskiego grona, bo przeciez swojej "krzywda" sie dzieje.Ciekawi tez jak sie ma jej stara teza o 'pogorszeniu wzroku", gdy urodzi dziecko? Czy jest sama w stanie przeliczac pieniadze? Odpowiedz Link Zgłoś
helguera do andrzeja 678563 26.09.09, 20:54 chciałbym bardzo ci pomóc,ale bedzie to trudne,choroba nienawisci jest u ciebie bardzo zaawansowana.Ciekawe czy Ty jesteś katolem albo talibem,bo jak twierdzisz tam rodzi sie nienawiśc.Powiedz kto jest Twoim panem wtedy łatwiej bedzie Ci pomóc.Może wiesz kto jest panem tych co nienawidzą własnych dzieci,albo rodzicow i uchwalają prawo do zabijania ich.Oczywiście Twój pan tych rzeczy tak nie nazywa.JaK byś chciał napisac że katolicy też morduja to się z tobą zgadzam,jednak nie jest to rozgrzeszeniem dla morderstw popelnianych przez nie katoli.Bedę się za Ciebie modlil chociaż rokowania marne. Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Re: do andrzeja 678563 26.09.09, 21:05 helguera napisał: > chciałbym bardzo ci pomóc,ale bedzie to trudne,choroba nienawisci jest u ciebie > bardzo zaawansowana.Ciekawe czy Ty jesteś katolem albo talibem,bo jak twierdzi > sz tam rodzi sie nienawiśc.Powiedz kto jest Twoim panem wtedy łatwiej bedzie Ci > pomóc.Może wiesz kto jest panem tych co nienawidzą własnych dzieci,albo rodzic > ow i uchwalają prawo do zabijania ich.Oczywiście Twój pan tych rzeczy tak nie n > azywa.JaK byś chciał napisac że katolicy też morduja to się z tobą zgadzam,jedn > ak nie jest to rozgrzeszeniem dla morderstw popelnianych przez nie katoli.Bedę > się za Ciebie modlil chociaż rokowania marne. jestes idiota, pisze to z zyczliwoscia Odpowiedz Link Zgłoś
koszerny51 Język oblężonej twierdzy 26.09.09, 21:07 to stwierdzenia najbardziej pasuje do Gazety Wyborczej Odpowiedz Link Zgłoś
4dagome1 Język oblężonej twierdzy 26.09.09, 21:58 to wasz jezyk żydokomuny jest językiem oblęzonej twierdzy .wezcie pierwsze z brzegu wydanie wyborczej ,ktos kto nie mieszka w Polsce pomyslałby czytając GWno ,że największym problemem w Polsce jest Tysiąc Rydzyk kosciół Kaczynscy i PIS .Przeciez PIS nie rządzi już dwa lata . przestancie bredzić zajmijcie się czyms pozytecznym .Przecież ten rudy cudak i PO to zródło wszelkiego dziwactwa o mowy poczawszy na ich ograniczeniu umysłowym koncząc Odpowiedz Link Zgłoś
male-nam Język oblężonej twierdzy 26.09.09, 22:41 Kolejny artykuł o tym samym wydźwięku i wciąż ta sama metoda - nieuprawniona generalizacja. Co znaczy w tym tekście "Kościół", Panie Redaktorze? O ile wiem, cytowaliście wypowiedzi trzech biskupów oraz osławionego redaktora "Gościa Niedzielnego". I to ma być głos CAŁEGO Kościoła? Kościoła, któremu in toto przypisuje się szerzenie nienawiści i brak zrozumienia dla ludzkich dramatów? Zgadzam się, że te głosy rzutują bardzo negatywnie na obraz Kościoła, ale nie można ich uznawać za wyraz myślenia i wartościowania przyjmowany przez wszystkich wierzących. Nie wszyscy akceptują język nienawiści i pogardy, jeśli nawet nie akceptują moralnej dopuszczalności aborcji w takim wypadku, jak p. Tysiąc. Spójrzmy może czasem trochę szerzej - dużo w Kościele zła, dużo nienawiści (dotyka ona także mnie, choć jestem osobą wierzącą), dużo pogardy dla inności, ale też wiele dobra, miłości, zrozumienia i chęci pomocy. Gdybym nie widziała tego drugiego, to pierwsze sprawiłoby, że uciekłabym z Kościoła gdzie pieprz rośnie. Jednostronność Waszego podejścia w GW jest bardzo dla mnie przykra. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Język oblężonej twierdzy 26.09.09, 22:55 Odpowiem może dość zgrzebnie, ale w ogólnym zarysie to jest to, co myślę: złu trzeba pogonić kota (zwłaszcza jeśli zajmuje pozycję domagającą się szacunku i stroi się w szaty dobra), zaś dobro obroni się samo. Ponadto myślę, że choć w Kosciele rzeczywiście zdarza się dobro, proporcje pomiędzy dobrem a złem wypadają w KK inaczej niż utrzymujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
pierot9 Pacewicz - ... etyk? Dobry żart? Chyba dietETYK 27.09.09, 00:15 akurat w sam raz do ... Wysokich Obcasów Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Język oblężonej twierdzy 27.09.09, 01:54 " Biskupi akceptują język, który sąd określił jako mowę nienawiści. Uznają napaść "Gościa Niedzielnego" na Alicję Tysiąc za część misji Kościoła. Czy jednak misją Kościoła jest negowanie, że obywatele mogą kierować się różnymi systemami wartości, byle nie naruszali prawa? (...) Kościół ogarnia obsesja jednego tematu - etyki seksualnej, której nie mogą sprostać nawet głęboko wierzący. Potępia in vitro, antykoncepcję, nie widzi dramatu kobiet decydujących się na aborcję. Wszystko przesłania los zarodków - życie nienarodzone. Jakby nie było innych tematów społecznych, etycznych, duchowych. " Idąc tokiem rozumowania Pacewicza, możemy powiedzieć, że również wielcy Kk, którzy bronili życia sprzeciwiając się kulturze śmierci - występowali przeciw chrześcijańskiej miłości. Dla wiadomych środowisk, przywołanie nauki Kk opartej na Dekalogu - zawsze będzie "mową nienawiści". Jan Paweł II - I my znajdujemy się dziś w samym centrum dramatycznej walki między kulturą śmierci i kulturą życia. (encyklika Evangelium vitae, pkt 50). - mówiąc o obronie życia podkreślił: Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne oraz naukowe. (czerwiec 1997 r. w Kaliszu) - Walczcie, aby każdemu człowiekowi przyznano prawo do urodzenia się (...). W Chrystusie Zmarłym i Zmartwychwstałym sprawa człowieka otrzymała już swój ostateczny wyrok: Życie zwycięży śmierć! (26 lutego 1979 r.). Matka Teresa - Wiele razy powtarzałam - i jestem tego pewna - że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie byśmy się nawzajem nie pozabijali? Słowa kard.Ratzingera (2002 r.) Gdy dochodzi do konfrontacji polityki z zasadami moralnymi, które nie mogą być uchylone, nie dopuszczają wyjątków ani żadnych kompromisów, zadanie katolików staje się szczególnie ważne i odpowiedzialne. W obliczu tych fundamentalnych i niezbywalnych nakazów etycznych wierzący muszą zdawać sobie sprawę, że w grę wchodzi sama istota ładu moralnego, od którego zależy integralne dobro ludzkiej osoby. Odnosi się to na przykład do ustaw dotyczących aborcji i eutanazji (tej ostatniej nie należy mylić z wyrzeczeniem się "uporczywej terapii», dopuszczalnym także z moralnego punktu widzenia); ustawy te muszą mianowicie chronić podstawowe prawo do życia od chwili poczęcia aż po jego naturalny kres. W myśl tej samej zasady należy przypominać o obowiązku poszanowania i ochrony praw ludzkiego embrionu. Podobnie też, w obliczu współczesnego prawodawstwa dotyczącego rozwodów, trzeba zabiegać o ochronę i uświadamianie wartości rodziny - opartej na monogamicznym małżeństwie osób przeciwnej płci - której jedność i trwałość winna być zabezpieczona; niedopuszczalne są jakiekolwiek próby prawnego zrównania z rodziną innych form współżycia ani też prawnego uznania owych form. *** Nie bez powodu padały powyższe słowa. Nasi pasterze dobrze wiedzą, jak trudna jest etyka związana z seksualizmem, lecz zarazem dla chrześcijan nie może być taryfy ulgowej. Etyka ta wiąże się ściśle z tematem społecznym i duchowym. Obłędna ideologia, jaką propaguje lewica musi doprowadzić do zniszczenia zdrowych wartości i upadku naszej kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
humanozerca Język oblężonej twierdzy 27.09.09, 10:55 Prawicową i ostrą ripostę na sposób myślenia Pacewicza można znaleźć tu: www.fronda.pl/gnyszka/blog/aborcza_dostaje_wscieku Pan Pacewicz jest naiwny nie rozumiejąc, że nie może z góry narzucać własnej aksjologi wierzącym. ____________ Zapraszam na swego bloga: pregierzrozumu.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
henryabor Kościół, czyli co! 27.09.09, 20:00 Kościół, czyli co?! Kościół – armia perfidnie skrywanych od lat na całym Świecie pedofili i pederastów! Którego ikoną w Polsce jest pederasta Paetz. I który zamiast gnić w więzieniu, na swoje kolejne jubileusze kleszej pederastii dostaje powinszowania i życzenia od swojego watykańskiego pryncypała! Nie wart, aby splunąć w jego stronę! Kościół nierozliczonej rzeszy współpracowników i konfidentów służb specjalnych wszystkich krajów byłego demoludu! Kościół, czyli druga po byłym ZSRR instytucja i ustrój totalitarno-utylitarny! I tak jak kiedyś Przewodnia Siła Narodu, tak teraz Kościół silny rzeszą swoich nierozgarniętych członków! Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Kościół, czyli co! 27.09.09, 20:37 > Kościół – armia perfidnie skrywanych od lat na > całym Świecie pedofili i pederastów! Którego ikoną w Polsce jest > pederasta Paetz. I który zamiast gnić w więzieniu, No i kto tutaj epatuje mową nienawiści? Z jednej strony, lewactwo wciska nam kit, że pederastia (homoseksualizm) jest O.K. i nie wolno nam nazywać tej przypadłości zboczeniem, że mamy przyznać homosiom prawa równe rodzinie - łącznie z adopcją dzieci - z drugiej chce homoseksualnego arcybiskupa do więzienia pakować. Prawica do tak radykalnych rozwiązań się nie posuwa. Co najwyżej, nie zgadza się na lansowanie homoseksualizmu, m.in. w nauczaniu szkolnym. Pedofilia? Jest w każdym środowisku, nic więc dziwnego, iż występuje również wśród księży, jednak procentowo wcale nie jest tak liczna, a co najwyżej mocno nagłaśniana. > Kościół nierozliczonej rzeszy współpracowników i konfidentów > służb specjalnych wszystkich krajów byłego demoludu! Nie przesadzaj z tą "niezliczoną rzeszą". Dokumenty w IPN pokazują, że agentury kościelnej (w tym osoby świeckie) nie było więcej, aniżeli 10%. Proponowałabym też najpioerw rozliczyć mocodawców, czyli komuchów właśnie, którzy szantarzem pozyskiwali współpracowników. >Kościół, czyli > druga po byłym ZSRR instytucja i ustrój totalitarno-utylitarny! W średniowieczu, być może. W czasach współczesnych prześladowany przez dotychczasowy totalitaryzm, nie bardzo miał możliwość uciskać kogokolwiek. Ba, stał się oazą wolności. Instytucja totalitarna? To powiedz mi kochasiu, w jaki sposób zatrzymuje ludzi w swoich strukturach, bo trzeba by się mocno nagimnastykować, aby twierdzić, że przemocą. Przynależność do Kościoła jest dobrowolna. Nauką jest szacunek do każdej ludzkiej istoty, choć zarazem uwłaczające godności człowieka czyny, są piętnowane. Przecież do tego właśnie został powołanym. Domyślam się, że Tobie bardziej odpowiada organizacja, która niczego nie wymaga, również zachowania zasad etyki. Tyle, że takowa - summa summarum prowadzi do zniszczenia społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś